W nocy męczyłem się z dwoma zapisami, a później nie mogłem spać, budziłem się z zimna i całkowicie skołowany pojechałem na Mszę św. o 7.30, a od dawna jest o 7.15. Zdziwiony trafiłem na Eucharystię, która ułożyła się w rulonik (mały zwój), a to nigdy się jeszcze nie zdarzyło...
Dzisiaj otrzymałem pomoc, bo głosem przepisałem na komputer aż pięć dni. Wróciła moja krzywda, bo koledzy z Izby Lekarskiej - zamiast unieważnić wszystko (sowiecka psychuszka) - powołali piątą komisję lekarską do zbadania mojej łaski wiary!
Jeżeli szukasz Jedynie Prawdziwego Boga Ojca o Imieniu JAHWE...”Ja Jestem” to dobrze wiesz, gdzie trafiłeś. Przeanalizuj jak to się stało? Posłuchałem natchnienia, aby przed Mszą św. o 18.00 otworzyć Agendę Liturgiczną. Całkowicie zaskoczony przeczytałem słowa z Księgi Przysłów (Prz 21, 1-6. 10-13);
„Pan osądza serca.
Przestrzeganie prawa i sprawiedliwości jest lepsze dla Pana niż krwawe ofiary.
Wyniosłe oczy i harde serce – to lampa występnych (…) bliźni w jego oczach nie znajduje łaski.
Kto uszy zatyka na krzyk ubogiego (skrzywdzonego) sam będzie wołał, lecz nie otrzyma odpowiedzi”…
W tym czasie psalmista w Ps 119(118) wskazał, że; „Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim”.
Od razu poznałem intencję tego dnia i wcześniej rozpocząłem modlitwę z ofiarowaniem Mszy św. i dwóch Eucharystii. Po drodze na "moim" krzyżu powiesiłem wieniec, który wykonała żona.
Ogarnij cały świat ludzi o hardych sercach. Nawet nie chodzi o opętanych przywódców państw, różnych kacyków, ale o nas samych (rodaków). Wielu z nich nie zauważyło, że nie ma już Partii, a służby bezpieczeństwa własnego nie mogą już ćwiczyć swoich bezeceństw i śmiać się z ofiar wpisanych na listę proskrypcyjną.
W telewizji pokazano takiego, któremu nie spodobało się młode małżeństwo sąsiadów; zaorał im cześć granicznej drogi, a przed ich domem zgromadził górę obornika. Natomiast w dzisiejszej „Uwadze” TVN podobny wynajmował jedno mieszkanie wielu chętnym naraz. Po 3 latach żądał "zaległej" zapłaty (np. 15 tys.) i włóczył ich po sądach. Jednocześnie miał 80 takich spraw.
Płaczą „kochający inaczej”, bo nie będą już mogli deprawować (także dzieci) swoimi obscenicznymi Paradami Grzeszności. Na górze trwa bój o dobro zwierząt, piesek przywiązany przed sklepem będzie musiał mieć smycz o długości 4 metrów, itd. W tym czasie można bezkarnie rozrywać niewinne ludzkie aniołki w gniazdkach (macicach)...
Podczas wołania także za moich kolegów, lekarzy, funkcjonariuszy samorządowych nie mogłem się nadziwić jak można łamać wszystkie prawa i to lekarza. Myślę, że koledzy nie mają takich serc, ale boją się sprzeciwić dalej istniejącej władzy "czerwonych kołnierzyków" (do trzeciego pokolenia). Powinno się ich ujawnić, bo szkodzą w skrytości czyhając na przejęcie władzy.
Właśnie Donald Mniejszy (wyraźnie marnieje) wskazał, że rządzący wiszą na hakach (mają papiery na niego i podobnych). A tak się cieszył z udanego zamachu w Smoleńsku...tak chciał piąstkować z W. W. Putinem. Pomylił strzelenie gola z upadkiem TU-154.
Zginęło 96 osób – 88 pasażerów i 8 członków załogi. Wśród ofiar były 24 kobiety i 72 mężczyzn. Po co mu to było? Wyrzuty sumienia mogą człowieka zabić, bo judzi wówczas Szatan; „dla ciebie nie ma już przebaczenia, itd.!”
APeeL
Aktualnie przepisane…
02.02.2006(c) ZA NIOSĄCYCH ŚWIATŁOŚĆ
Ofiarowanie Pańskie. MB Gromnicznej...
Dzisiaj jest wielkie święto naszej wiary; rocznica przybycia „Światłości na oświecenie pogan”, a to oznacza spotkanie Symeona z Matką i Dzieciątkiem w Świątyni Jerozolimskiej. Zawołałem do Boga w intencji zmarłych z mojej rodziny oraz bliskich...jak kolega z ławy szkolnej. Poprosiłem, aby Pan dał każdemu z żyjących i tych, których spotkam dzisiaj promyk Swojej Światłości.
Szczególnie prosiłem o duszę ojca ziemskiego, który musiał wstawać o 4.00, aby nas wyżywić (pociągiem dojeżdżał do odległej pracy w stolarni). Wspomniałem też dusze teściów, którzy dali mi dach nad głową (na początku pracy), a nie wykazałem odpowiedniej wdzięczności.
Przezornie wyświęciłem gabinet w pracy, bo w dniach tak wielkich świąt szatan jest szczególnie złośliwy. Nie może uczynić mi wielkiej szkody, ale wówczas rozprasza, stwarza bałagan, wywołuje kłótnie na poczekalni, wpadanie chorych, a nawet ich „umieranie”…
Mogą też wyrwać do wypadku karetką transportowa, gdy zabraknie zespołu wypadkowego. Jestem chłopcem na posyłki ("podręcznym"). Tak jak przewidziałem; praca nie układała się, pojawiały się nieprzewidziane przeszkody i wezwano na pilną wizytę domową.
Dobrze, że z domu zabrałem dwie kasety na których były słowa Jana Pawła II o Panu Jezusie Światłości oraz płynęły piękne pieśni. Na ten moment przybył sprzedający książki z propozycją zakupu albumu ze zdjęciem Jana Pawła II...nigdy tak pięknego nie widziałem.
Miałem wahnięcie, ale przed chwilą otrzymałem zapłatę za badanie kandydata na kierowcę...tyle kosztował ten album (40 zł). Czy to wszystko było przypadkowe? Przypomniała się też moja prośba o Promyczek Światłości dla każdego z którym się spotykam.
Nagle napłynął błysk dotyczący tej intencji;
- z zapaloną gromnicą przyjechaliśmy do domu
- dzisiaj mówiłem i działałem w Imię Boże z przekazaniem mojego wysiłku Matce Bożej
- z zabranych kaset płynęły pieśni...także o Światłości Zbawiciela
- podczas badania chorego o nazwisku Szatan zgasło i zapaliło się światło. Ponieważ czekał go ślub zasugerowałem, aby przyjął nazwisko żony.
- sprzedający książki z pięknym zdjęciem Jana Pawła II na okładce
- z przychodni odwiozłem do domu babcię u której jest wiele świętych obrazów i figur
- z pacjentką byłem u okulistki, ponieważ bez powodu z oczu płyną jej łzy (normalne u kobiet po pięćdziesiątce)
- przypomniał się sen w którym pękły mi szyby tworząc piękny ornament
- w ręku znalazło się moje pismo do Marianów ze słowami chwalącymi Boga Ojca…
Na końcu tego dnia posłuchałem natchnienia i w „Poemacie Boga – Człowieka” odnalazłem wizję Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej...ze spotkaniem starca Symeona.
APeeL
05.02.2006(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W SMUTKU PRZEMIJANIA
Maryla Rodowicz śpiewała „Kolorowe jarmarki” Janusza Laskowskiego, a moje serce zalał smutek przemijania. „Kiedy patrzę w hen za siebie. W tamte lata, co minęły. Czasem myślę, co przegrałem. Ile diabli wzięli. Co straciłem z własnej woli. Ile przeciw sobie”…
To wielka prawda, bo jeszcze po nawróceniu prowadziłem życie Michała Wiśniewskiego (poker i pijaństwo). On też miał piosenkę dla mnie; „Nie pij tato”. Dobrze, że nałóg mam odjęty przez Boga (od 2002 r.), a sprawiły to modlitwy żony i pacjentek oraz Msze św. zamawiane w różnych sanktuariach.
Dla kogoś, kto nie wie, co oznacza alkoholizm wyjaśnię, że alkoholik niepijący musi cały czas czuwać, bo zgubi go jeden kieliszeczek. Mnie nie interesuje ten trunek...może stać w otwartej butelce.
Ja nie jestem ckliwy, ale mam wadę serca i przeżyłem swój czas...tym bardziej, że wystąpiło zaburzenie jego rytmu oraz jakby objawy rozpoczynającej się niewydolności. Jednak wyroki Pana są niezbadane...
Dalej Maryla ciągnie; „Gdy w dzieciństwa wracam strony. Dobre chwile przypominam. Mego miasta słyszę dzwony. Czy ktoś czas zatrzymał?” Jako lekarz mogę stwierdzić, że 99% ludzi żyje tym światem, ciałem, wspomnieniami i spokojną starością („100 lat”). Najważniejsze jest zdrowie i z tego powodu biegają po lekarzach (przestraszeni śmiercią).
Zapominają, że najważniejsze jest zdrowie duchowe (duszy), powiązane z nim psychiczne i dopiero później fizyczne. Ktoś, kto wskazuje na życie wieczne, duszę, ataki szatana...jest uznawany za niepoczytalnego.
Smutek przemijania jest powszechny, szczególnie u ludzi starych, bo żal im młodości, pięknego wyglądu i zdrowia. Ile grzechów codziennie maja młodzi, zdrowi i piękni. Właśnie tacy za oknem palą papierosy i przeklinają dla taktu...także dziewczęta.
Ludzie nie pamiętają cierpień z młodości; pierwsza miłość, narzucana dyscyplina (zabranie wolności „róbta, co chceta”), brak pieniędzy, a w biednych rodzinach różne braki, nie wspominam o alkoholizmie rodzica lub rodziców. Nie wiedzą, że to, co najlepsze jest dopiero przed nami...po naszej śmierci. Pomyśl o cierpieniu Boga Ojca czekającego na nasz powrót.
W tym czasie „Super express” porusza problem marnowania czasu na; sen, mycie zębów, jedzenie, itd. Oni nie wiedzą i nie zalecą modlitwy, a ludzie nudzą się w wolnym czasie. Cóż oznacza pobyt tutaj wobec wieczności. Ja sam żałuję, że często czas mija na niczym, a tak wielkie są potrzeby modlitewne dla całego świata. Posłuchaj piosenki; „Popatrz jak szybko mija czas”... z parafii św. z Padwy (YouTube).
Dobrze wiesz na co przeznaczasz swoje życie i o co się martwisz. Ile ludzie tracą czasu z powodu pracoholizmu lub łażenia po sądach z powodu głupstw. Czynią tak prawie wszyscy wokół...szczególnie dwie sąsiadki, które drą się przez całe dnie z balkonu na balkon, bo jedna z nich jest głucha. Otwierasz usta; masz mówić o Bogu...
Na Mszy św. o 7.00 popłyną słowa z Ks. Joba; „Czas leci jak tkackie czółenko i przemija bez nadziei. Wspomnij, że dni me jak powiew. Ponownie oko me szczęścia nie zazna”. Gdzie na świecie i w czym znajdziesz ukojenie? Naszej duszy stęsknionej Boga Ojca nie ukoi nic poza Mszą św. z Cudem Ostatnim (Eucharystią). Dzisiaj niespodziewanie będzie adoracja Monstrancji…
Ten dzień kończy piosenka Ireny Santor; „Tych lat nie odda nikt”...Tych lat nie odda nikt, Tych lat nie odda nikt. Nie powracajmy już do tamtych nocy ani dni. Uciszmy w sercu żal”…
Posłuchaj też piosenki Haliny Kunickiej; „To były piękne dni” oraz Krzysztofa Krawczyka; „To, co dał nam świat”…
Dzisiaj, gdy to przepisuję (22.09.2020 r.) popłakałem się, bo napłynęła śmierć rocznej córeczki oraz obecne zaginięcie syna…
„Boże mój, Panie Jezu i Duchu Święty wszystko wiecie o nas...przyjmijcie to moje cierpienie”…
APeeL