Nawet sen umęczy na tym zesłaniu: człowiek cały spocony, a łóżko skotłowane...jakby walczył z diabłem. „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, mój Jedyny i Ostateczny Pan teraz i na wieki, wieków”. Powtarzałem to kilka razy i mam duże zadowolenie z ładnego powitania Zbawiciela.

   Teraz płynie: „Ojcze nasz" i „Zdrowaś Mario”, po obsłudze ciała mam pół godziny na czytanie. Dyżurujemy w piwnicy w pokoju „lekarskim”, gdzie są dwa łóżka i wielki stół...nawet nie ma przejścia. Kolega dyżurny śpi, jest cisza.

    Z rozważań św. Hieronima wynika, że Bóg Ojciec wybiera kogo chce i formuje nas jak garncarz garnki z gliny. Niektórzy mówią, że jest to niesprawiedliwe, bo wybór nie zależy od nich, ale od Stwórcy naszej duszy. Tacy chcą oceniać Boga! Kim są ci ludzie? Prochy zwykłe, popiół marny! Nie podnoś tej kwestii: dlaczego dla jednych jest łaskawy, a dla innych surowy! 

   Nie wiedziałem, że dzisiaj będę na pogrzebie (nagle zmarła była pracownica). Tuż przed wyjazdem zgrzyt, bo było późno i odmówiłem przyjęcia obcej pacjentki. Teraz jest mi smutno z tego powodu i przepraszam Pana Jezusa za takie zachowanie. Wybrałem pociechę duchową – Mszę św. pogrzebową zamiast pomocy bliźniemu, a ona płakała.

    Każda chwilka życia jest szkoleniem. Przykrość tym większa, bo właśnie pogrzeb się opóźnia. Siedzę w samochodzie, płynie koncert c-mol Beethovena, drgają gałązki na drzewach, jakże piękny jest mur kościelny zbudowany ze zwykłego kamienia...dodatkowo zza drzew wygląda figurka Matki Bożej.

   Nagłe natchnie podsuwa przystąpienie do Komunii św. Trochę to krępujące, bo dużo jest znajomych z pracy, w tym niewierzących. Wierni monotonnie odmawiają różaniec, a ja mam przymus wyjścia z kościoła, prawie jestem wyciągany! Znam to kuszenie i nie poddaję się.

   Nigdy nie rozglądam się po kościele, ale wzrok zatrzymał syn zmarłej klęczący za trumną. W oczach pojawiły się łzy i nagle zrozumiałem, że bez Pana Jezusa nasze życie nie ma żadnego sensu!

    Kapłan wspomniał o dwóch łotrach. Jak pięknie Bóg nas szkoli. Nawet teraz po Komunii św. wielokrotnie napływa, abym nie jechał na zakupy i w inne miejsca. Wówczas napływa; nie! Specjalnie sprawdziłem, a cofając urwałem chlapacz od samochodu. Sprawdź to na sobie...

                                                                                                                         APeeL