W drodze na Mszę św. pomyślałem jak człowiek bez łaski wiary, że wciąż to samo, ale zauważyłem, że tak jest ze wszystkim: przecież piekarze, co noc męczyli się z pieczeniem chleba, a ja leczyłem babcie z ostatecznym stwierdzaniem ich zgonów, rolnik przez całe życie sieje i zbiera, itd. 

    Ma Mszy św. płynęły niezrozumiałe słowa proroka Izajasza (Iz 60,1-6) zapowiadające pielgrzymkę tych, którzy ujrzeli Gwiazdę Betlejemską. Psalmista wołał w Ps 72, że uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi. Św. Paweł wspomniał (Ef 3,2-3a.5-6) o łasce Boga w której potrafimy ujrzeć Tajemnice...objawione przez Ducha. W Ewangelii: Mt 2,1-12 będzie znana relacja o dotarciu pasterzy - prowadzonych przez gwiazdę - do Betlejem.

   Cofnij się do zapisu z 25.12.2022(n): za świadków Pana Jezusa, ponieważ tam jest relacja z Narodzin Zbawiciela. Po Mszy św. znałem już intencję tego dnia...

    Zdziwiłem się dzisiejszym wpisem prof. Jana Hartmana na jego blogu (Loose blues www.polityka.pl): "Pan Jezus i królowie"! Dałem tam komentarz (jako dr. Bylejaki)...

 Pan Profesor staje się z wolna teologiem świeckim, a właściwie...jako papa, gr. πάπας (papas): "związku bratniego, który ma ogarnąć ludzki ród" (szatańskie małpowanie Królestwa Bożego).

   W homilii (gr. homilía od homílein ‘bycie w czyimś towarzystwie, rozmawianie) jest potwierdzenie odczytu mojej intencji modlitewnej.

    Nie będę odnosił się do pisaniny o mojej wierze czyli wywodu negującego "bajki dla dorosłych"...odpowiem tylko na Paruzję. Pan Profesor sprawia, że każąca Ręka Boga Ojca uderzy wcześniej...powstrzymywały ją dotychczas błagania garstki wiernych na całym święcie. Proszę przeczytać "bajki" z Apokalipsy św. Jana.

    Dziwię się, że Pan Profesor tęskni za Paruzją (ponownym przyjściem Pana Jezusa), bo to będzie czas zagłady ludzkości, której namiastka jest pokazana na Ukrainie. Dla mnie nie jest to straszne, bo duszy nie może zabić rakieta hipersoniczna.

   W swoim wywodzie pragnie Pan udowodnić, że to "strachy na lachy", bo świat nadprzyrodzony nie istnieje, nie ma Boga, Ducha Św. oraz Chrystusa, a także Antychrysta.

   Ja wiem, że wszystko jest prawdziwe tylko w wierze katolickiej i nic już nie szukam. Musimy się spotkać, poddam się "badaniu", a mam w tym wprawę, bo koledzy psychiatrzy i to z Instytutu Psychiatrii i Neurologi reprezentują podobną do Pana opcję. Opętanych leczą tabletkami, a jeszcze niedawno były to elektrowstrząsy.

   Dziwię się też całkowitym zamknięciem na Prawdę...człowieka tak wykształconego ("białego kołnierzyka"). Ja mam schizofrenię bezobjawową, ale można sięgnąć po świadectwo dr Glorii Polo (stomatolog) "Trafiona przez piorun": Stałem u bram nieba i piekła (książka 20 zł).

    Posłuchałem natchnienia, aby otworzyć ją dla Pana Profesora (na "chybił/trafił"). Padło na stronę 43 i wytłuszczone słowa boju o duszę (ciało miała spalone), która stała nad przepaścią do Piekła (wg Pana nie ma życia wiecznego, nie ma też piekła)!

   Rozległ się Głos Boga. Wszystkie demony prysły, został tylko zrozpaczony szef hordy i krzyczał przeraźliwym głosem: "Ona należy do mnie! Ona jest moja! Należy do mnie! Jest moja na zawsze!"

    Na zakończenie homilii z przykrością przeczytałem szatańskie szyderstwo...

"Kiedy nasz dobry Pan powróci do nas, pokona bezbożnych królów, pokona samego Złego i zasiądzie na tronie od Boga i uświęconego Ludu na wieki wieków mu danego? Wróci, gdy będziemy gotowi.

   Sami odpędzamy go od siebie, bluźniąc Jego imieniu, grzesząc przeciwko Prawu, profanując święte miejsca. Nie zasłużyliśmy na zbawienie i nigdy nie dostąpimy go przez zasługę. To nasza wina, że nasz Pan musi wciąż się oddalać.

   Dzień Sądu jednakże nadejdzie, sprawiedliwi zostaną oddzieleni od nieprawych, Nowe Królestwo, wolne od wszelkiej ujmy o obrazy boskiej zapanuje na Ziemi, a Niebiosa na zawsze się rozstąpią, ukazując oblicze Pana".

    To inteligencja upadłego Archanioła, który czeka na "połów", ponieważ nienawidzi naszych dusz mających wrócić do Prawdziwej Ojczyzny. To "bajki", a co Pan proponuje jako papa związku bratniego?

    Pan profesor jest w grupie za którą poświęcę ten dzień mojego życia, Mszę św. z Eucharystią oraz modlitwę przed Monstrancją...podczas całonocnego czuwania wiernych z naszej parafii.

                                                                                                               APeeL

 

Zapis ze skasowanego blogu...

15.08.2009(n)       Pytania od Boga...

Wniebowzięcie NMP

   Dzisiaj Pan kazał zadać Ci jedno pytanie. Musisz odpowiedzieć, jak przy logowaniu; jeżeli jesteś człowiekiem, to przepisz obrazek.

Pytanie;

1. Czy jesteś poganinem?

    Nie gniewaj się, bo Bóg takich kocha bardziej…w sensie zatroskania (jak niedobre dzieci).

2. Jeżeli nie jesteś poganinem to masz odpowiedzieć czy jesteś katolikiem? Tak lub nie. Jeżeli jesteś katolikiem to musisz jeszcze powiedzieć;

a) czy wierzącym i praktykującym, broniącym Boga i wiary?

b) niepraktykującym

c) niepraktykującym i niewierzącym.

     Tylko nic nie kręć, bo masz wolną wolę.

  Dziwne, bo trafiłem na blog Joanny Senyszyn, gdzie napisano, że chce  być  k a p ł a n k ą.

 Dodałem moje wyjaśnienie. Pani Joanna Senyszyn już jest kapłanką...bardzo cenną i bliską sercu Szatana, ponieważ sieje zło w tysiącach tysięcy dusz. Bardzo ciężko będzie ją oderwać od - Czarnego, a bliżej Czerwonego (od koloru Piekła) - Smoka. To ona z jego wysłannikami walczy z Prawdą. To bardzo groźny przeciwnik.

    I wiecie, co w tym najdziwniejsze...jest bardzo kochana przez Boga chociaż uważa, że Jego nie ma. Bardzo lubi ziemską chwałę, trudno ją przegadać, bo zna Pismo Św. Nawet zna przepowiednie z Fatimy.

    Czeka z innymi na wypełnienie się wszystkiego; będzie fałszywy papież i zniosą Komunię Świętą (obym tego nie doczekał).  Wierzą w Orędzia, a nie wierzą w Boga!  Nie chcą słyszeć ostrzeżenia o istnieniu Niebieskiego IPN-u. Tam nie ma dyskusji, bo miłosierdzie kończy się w momencie śmierci;

- na lewo (Czyściec)

- na prawo (Niebo)

- a w dół (Otchłań)...

     Wybieraj koteczku. Bardzo proszę. Umrzesz i cię zakopią? Zakopią obrzydliwość, a  ty jesteś. "Och! To ja jestem?" Tak jesteś. Takie jest Imię Święte naszego Ojca; "Ja Jestem".      

                                                                                                              APeeL