- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 112
Zobacz prowadzenie przez Boga Ojca...
1. Wczoraj posłuchałem natchnienia, aby wieczorem być na ponownej Mszy św.! To sprawiło, że ostatecznie odczytałem intencję modlitewną, bo myślałem o bezradnych wobec przemocy, a uwagę zwróciły słowa kapłana o niesprawiedliwie potraktowanych.
2. Rano wskazano, że "dzisiaj mam wolny dzień", bo pisałem prawie do rana i nie mogłem zostawić córki, która właśnie do nas przyjechała.
3. Z powodu rozproszenia nie miałem żadnych przeżyć duchowych. Pragnąłem dać córce świadectwo wiary (ciągnie mnie do niewierzących, bo zdrowi nie potrzebują lekarza), ale nie mogę jej nawrócić, bo taką możliwość ma tylko Pan Jezusa.
Nawet będzie mówiła o tym s. Faustyna. Pan nawraca tych za których modlimy się...przekazując swoje cierpienia. Tak było właśnie ze mną, po zamawianych przez pacjentki Mszach św. w różnych Sanktuariach.
4. Nie planowałem być na Pasterce, ale o 20.00 posłuchałem natchnienia: właśnie dzisiaj mam przekazać wynik mojego dochodzenia w sprawie ukrytych cierpień Zbawiciela w Ciemnicy. Prawie krzyknąłem z zadziwienia, bo dzisiejsza radość chrześcijan jest wynikiem tego bestialskiego morderstwa Niewinnego.
5. Popłakałem się po koronce do Miłosierdzia Bożego przy słowach pieśni o Panu Jezusie, że właśnie dzisiaj przybyła do nas Jasność Święta. Nagle ujrzałem ciemność duchową wszystkich stojących pod latarnią. Chodzi o jaśnie oświeconych, "nauczycieli" (właśnie córka pracuje w tym zawodzie). Ogarnij cały świat...
Historia obrazu jest tajemnicą, wiemy tylko, że namalował go w maju 1985 r. pan Andrzej Tuszyński z Gdańska. Tak jak ja szukał opisu z procesu sądowego Jezusa. Istnieją przekazy z objawień o torturach jakie Mu zadano w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek...
1. Są to rozmyślania A. Katarzyny Emmerich
2. Przekaz Pana Jezusa włoskiej zakonnicy o inicjałach L.L. która je zanotowała w 1938 r.!
3. Jedną z osób, którym Chrystus wyjawił rodzaje tortur zadanych Mu w ciemnicy, była polska zakonnica s. Boża Leonia Nastał (1903-1940).
„Noc w lochu więziennym. Co i ile tam cierpiałem, okryte jest również mrokiem tajemnic. Nie miałem tam świadka, który by patrzył na moje bóle, męki i cierpienia. Chcę tobie odchylić rąbek tych cierpień, bo chcę, byś Mi dała w swym sercu odpoczynek po trudach owej nocy”.
Rozpoczęła się straszliwa udręka Jezusa, poniewieranego do granic możliwości przez oprawców. Wszystko odbywało się w zupełnych ciemnościach. Żołdacy ustawili się w kątach lochu i popychali Chrystusa, przekazując Go sobie nawzajem.
Następnie chwycili Zbawiciela za ręce i ciągnęli w przeciwnych kierunkach; w tym samym czasie inni przekuwali ciało Pańskie ostrymi iglicami. Gdy ta tortura dobiegła końca, Chrystus został przewrócony na ziemię, po czym siepacze deptali Jego głowę, klatkę piersiową i nogi. Chodzili po Nim. Wśród mąk nie zabrakło również tych wywołanych przez łamanie palców i uderzenia głową o słup.
4. Inną zakonnicą, której Pan Jezus mówił o torturach w ciemnicy była żyjąca kilkaset lat wcześniej bł. Maria Magdalena Martinengo (1687-1737). W jej wizji pojawił się Jego upadek, gdy ciągnięto Go po kamiennych schodach do lochu: upadł z pewnej wysokości po tym jak rozwiązał się sznur, na którym oprawcy zawiesili go na belce.
Wiele bólu zadano Mu także w tych momentach, gdy był przywiązany do słupa i przypalany gorącymi przedmiotami i cieczami, gdy przewiązano Mu oczy brudną szmatą, a na głowę wciśnięto żelazną obręcz i wreszcie gdy posadzono Go na krześle pełnym ostrych gwoździ.
Również, gdy w miejsce wyrwanych strzępów brody powtykano druty, a następnie przywiązano do belki tak ciasno, że nie mógł oddychać. Doszło nawet do tego, że przekłuto Jezusowi język. W celu jeszcze większego upokorzenia pojono Go odrażającymi napojami i przeklinano. Na koniec związanego wypędzili z więzienia.
Żydzi uważali Mnie za największego złoczyńcę i znęcali się nade Mną w następujący sposób:
1 - zdarli ze Mnie suknię i kłuli żelaznymi szpikulcami
2 - nogi związali Mi sznurem i ciągnęli Mnie po kamiennych schodach do lochu. Wrzucili Mnie do cuchnącej ciemnicy pełnej nieczystości.
3 - związanego sznurami ciągnęli Mnie po ziemi rzucając od ściany do ściany
4 - zawiesili Mnie na belce, na luźnym węźle, który się rozwiązał i spadłem na ziemię. Tą torturą rozbity płakałem krwawymi łzami,
5 - przywiązali Mnie do słupa i ranili Moje Ciało na różne sposoby. Rzucali Mnie na kamienie i przypalali rozżarzonymi węglami i pochodniami.
6 - przebijali Mnie szydłami, szpikulcami i włóczniami. Rozrywali Mi skórę, Ciało, żyły,
7 - przywiązanemu do słupa podsuwali pod bose stopy kawałki rozżarzonego żelaza,
8 - na Głowę wgnietli Mi żelazną obręcz i oczy zawiązali Mi brudną szmatą,
9 - posadzili Mnie na siedzenie pokryte najeżonymi gwoździami, które wyryły w Moim Ciele głębokie dziury
10 - na Moje Ciało wylali rozpalony ołów i żywicę, potem gnietli Mnie na stołku pełnym gwoździ, które coraz mocniej wbijały się w Moje Ciało,
11- na Moje poniżenie i udrękę, na miejsce wyrywanej brody powtykali druty,
12 - rzucili Mnie na belkę i przywiązali do niej tak ciasno, że nie mogłem oddychać
13 - gdy tak leżałem na ziemi, deptali po Mnie, a jeden z nich stawiając nogę na Mojej piersi, przebił Mi cierniem
14 - do ust wlali Mi najohydniejsze wydzieliny i obsypali najohydniejszymi zniewagami,
15 -zawiązawszy Mi na plecach ręce, rózgami wypędzili Mnie z więzienia.
Zaraz zacznie się rozważanie, że to objawienia prywatne. Moje dochodzenie też jest prywatne, a właśnie serce niespodziewanie chce pęknąć z bólu, a łzy płyną po twarzy (test Prawdy). Pan Jezus powiedział: „Jak słońce rozjaśnię domy w których czcić Mnie będą w tym tajemniczym obrazie. Ogrzeję najzimniejsze mieszkania i każdą duszę zaleję radością. Jakże wiele światła promieniuje z Moich zawiązanych oczu"…
Chrystus poprosił o włączanie się w Jego Mękę: „Daj Mi odpoczynek w swoim sercu, odpłacę ci za to w wieczności”. Przed laty ułożyłem moją modlitwę (jest na witrynie) prosząc o pomoc Ducha Świętego. Jest w niej koronka do Ukrytych Cierpień Ciemnicy (w cząstce "Św. Poniżenie Zbawiciela").
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 97
Jest mi bardzo przykro, ponieważ napadnięto na mój wątek: "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim" (www.gazeta.pl Forum Religia). Na Mszy św. o 6.30 serce zalewało poczucie bezradności wobec przemocy.
W tym czasie psalmista wołał (Ps 25): "Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję".
Eucharystia, jak wczoraj ułożyła się pionowo wzdłuż jamy ustnej, a to oznacza, że Bóg będzie ze mną ("My")! Poprosiłem o pomoc, bo może okazać się, że ktoś - podszywając się pode mnie - może dawać przestępcze wpisy. Tak załatwiono chirurga ze "Sprawy dla reportera". Zawołałem też do św. Michała Archanioła. Zobacz "duchowość zdarzeń", które potwierdzą późniejszy odczyt intencji tego dnia...
1. Po powrocie do domu dotarłem do decydentów internetowej "gazety", ale w ramach pomocy Bożej sam zmieniłem kod, skasowałem "podpis", którym był powtarzany fragment mojego pisma do Betlejewskiego i Sekielskiego (!), skopiowałem wszystkie zapisy, bo to umożliwia ich ocenę, a także jest dowodem na ingerencję zewnętrzną.
2. Zdziwiłem się "wyskoczeniem" danych kancelarii Naczelnego Sądu Lekarskiego, którego członkiem i rzecznikiem prasowym jest kolega Piotra Winciunas. Zobacz ile ma funkcji w świadectwie z dnia 19.12.2024 za zatrutych przez władzę. Napisałem do niego:
"Pan zna moją sprawę, a ja zostałem wstrząśnięty bezmiarem stanowisk, które Pan piastuje w samorządzie lekarskim. Nie może Pan pełnić żadnej innej funkcji jako członek NSL. Ja do pracy już nie wrócę, pragnę tylko pojednania, a nie następnego badania (w psychuszce).
Od początku łamano wszystkie moje prawa i trwa to dalej, bo nie ma czegoś takiego jak zawieszenie pwzl przez 15 lat! Pytam się, co złego Panu uczyniłem?
Proszę pomóc, bo wreszcie mamy prawnika, który broni także takich jak ja. Wysłałem tam dwa pisma. Nie chcę przeprosin, bo chodzi o zagubienie duchowe kolegów (stanęli po stronie powalającego krzyż Pana Jezusa).
Proszę porozmawiać z prezesem NIL, bo podpisał zaoczne potwierdzenie, że jestem chory psychicznie, a to sowiecka psychuszka. Najważniejszy jest fakt, że w czerwcu 2008 r. komisja lekarska była bez przewodniczącego. Pan nie musi nic czynić, tylko wskazać na ten fakt".
2. Żonie wydano 30 zł mniej przy małym zakupie w sklepie osiedlowym...
3. Deweloper wykiwał tych, którym budował mieszkania...balował w Dubaju!
4. Tomasz Komenda został niesłusznie skazany za zgwałcenie i zabójstwo 15-letniej dziewczyny. W więzieniu przebywał 18 lat, w połowie marca 2018 r. został warunkowo zwolniony z odbywania kary, wielkie odszkodowanie przejął brat, a jego dziecko zostało bez niczego!
5. Trener sztuk walki jednym ciosem powalił innego sportowca, który padając uderzył się w głowę i zmarł...wypuszczono go z więzienia po roku z uzasadnieniem, że nie miał zamiaru zabić.
6. Na nazwisko wymyślonego właściciela sprzedawano samochody bez uzupełnienia ubezpieczenie (ma dług 100 tys.).
7. Pięknie mówił i zachowywał się oszust matrymonialny.
8. Dwóch fałszywych kapłanów skierowano do mojej rodzinnej parafii (chyba chodziło o udowodnienie, że nie mam łaski wiary), a rozpoznałbym ich, bo daliby mi opłatek wigilijny.
9. "Dobrowolna" eutanazja w Danii, Holandii i Luksemburgu...
10. Oddano mieszkania bez doprowadzonej wody, podłączenia gazu, elektryczności oraz kanalizacji.
11. Na koniec dnia w programie "Państwo w Państwie" pokażą przejęte przez lokatora bandytę mieszkanie.
12. Ofiary tyranów rodzinnych, odbierane matką dzieci...właśnie pokazani takiego byczka w programie "Interwencje"...
Na ponownej Mszy św. wieczornej kapłan wypowie właściwą intencję modlitewną tego dnia, bo myślałem o bezsilnych wobec przemocy...
APeeL
Aktualnie przepisano…
04.07.1998(s) ZA ŚWIADOMYCH TWOJEJ OPATRZNOŚCI, OJCZE...
Zrywałem się o 5:00 i 6:00 w radości, bo czeka mnie ostatni dzień pracy przed urlopem! Szatan nie lubi tego u mnie! Po wczorajszej spowiedzi...już straciłem czystość, ponieważ ukradłem żonie 5 zł na gazety! Jeszcze nie wiedziałem, że jest to początek jego ataku. Wówczas "nie idzie" nawet prosta modlitwa "Anioł Pański", a na Mszy św. serce stało się całkowicie puste.
Na dodatek wszystkie zawołania modlitewne wywołują zwątpienie: "wielkie mi co...to głupoty, a tu trzeba żyć"...wyraźnie podsuwane przez Przeciwnika Boga. Kolega psychiatra skrzywi się i pomyśli o słyszeniu głosów. Wszyscy są niewierzący, nie uznają nawet natchnień. Zagadywany kolega z przychodni zawsze stwierdzał: "to nadprzyrodzoność", aby kończyć moje zagadywanie!
Z drugiej napłynęło: św. Oblicze Boga Ojca, poczucie istnienia Raju, radość ze świętymi i Aniołami...po prostu Niebo! Do tego posłuszeństwo czyli wypełnianie Wola Boga Ojca z celem zostania Dzieckiem Bożym! Przepisuję to w środku nocy przed Wigilią (24.12.2024)...całkowicie zadziwiony takimi przeżyciami (ok. 10 lat po nawróceniu w ok. "Okrągłego Stołu")!
W tym czasie padną - poprzez proroka Amosa - Słowa Pana (Am 9,11-15): "Uwolnię z niewoli lud mój izraelski - odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać (...) nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem (...)".
Natomiast Pan Jezus wyjaśnił uczniom Jana Chrzciciele dlaczego Apostołowie nie poszczą (Ewangelia: Mt 9,14-17): "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?"
W intencji tego dnia będzie Eucharystia, litanią do Najświętszego Serca Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją. Nie mogłem wyjść z kościoła, a po powrocie do domu w z TV "Polsat" popłynie śpiew zespołu muzycznego: "Jezu, Ty Jesteś tu, naprawdę".
W modlitwie poprosiłem, aby Pan pomógł mi dzisiaj, bo na dole mam dyżur w pogotowiu, ale w przychodni będą miał dużo ludzi umówionych (w tym czasie pracował też lekarz przychodni). Nie uwierzysz, ale w tym czasie będę miał tylko jeden wyjazd trwający 30 minut!
Podczas pracy łamałem przepisy, ale dla dobra chorych...
- wydałem mężowi zwolnienie dla chorej żony, ale tak nie można
- kierowcy zawodowemu przedłużyłem upoważnienie bez badania psychotechnicznego (tylko ja mam uprawnienie, a idę na urlop)
- w tym czasie demon podsuwał pragnących lewych zwolnień, proszącego o podanie zastrzyku do stawu oraz powtarzanie leków, a od tego jest lekarz dyżurny.
Z wielką radością pomagałem biednym, wypisywałem im recepty oraz wszystkim innym umówionym. Nawet udało się załatwić wizytę pogotowiem. Żonie oddałem 5 zł z nawiązką (kawą). W tym czasie trafiłem na grającą orkiestrę (dzień ślubów). To dzień radości...
O 15:00 pragnąłem odczytać intencję modlitewną:
- czy za radujących się z Twojej Obecności, Panie?
- czy za szczęśliwych z Synem Twoim, Ojcze?
Kolega, który wrócił z wypadku (samochód ciężarowy wpadł do rowu) powiedział o Opatrzności Bożej! Ja w tym czasie padłem umęczony w błogi sen (wielka łaska). Dobrze się stało, bo do ambulatorium przybyła cała rodzina, moi sąsiedzi z piętra, którzy przed tygodniem uczestniczyli ("Żukiem") w karambolu sześciu samochodów...wszyscy byli potłuczeni.
Podczas dalekiego wyjazdu karetką trafiłem dwukrotnie na korowód weselny! Tak poznałem intencję: za świadomych Opatrzności Bożej. To także dzień za mnie, a zarazem podziękowanie Panu za pomoc.
Wzrok zatrzymały bociany na gnieździe oraz matka z dzieciątkiem po porodzie...jako namiastce Opatrzności Bożej! Stała się cisza, mogłem skończyć modlitwę, a po wyjściu z pogotowia na niebie pojawiły się światła z dyskoteki "O!Key".
Wszystko dopełnił mecz piłkarski Chorwatów z Niemcami (3:0) po którym piłkarz chorwacki będzie dziękował Stwórcy ze złożonymi rękami, co ujrzał cały świat! Ja także podziękowałem, ale na kolanach z wołaniem "Tato! Tato! Och! Tato!". Tak wybiła północ...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 104
Podczas przejazdu do kościoła dziękowałem Bogu, a w kościele poprosiłem s. Faustynę, aby dodatkowo przekazała to ode mnie. W serce wpadły słowa psalmisty (Ps 80/79): "Odnów nas Boże i daj nam zbawienie", gdzie będzie nasze zapewnienie, że "Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili".
To wielka prawda, bo sam z siebie nie możesz zacząć "nowego życia". Kapłan mówił o głupim obchodzeniu Bożego Narodzenia. Ja wskazałbym, że jest to święto duchowe, katolickie. Co mają do tego niewierni ("dobry wujek" Czarzasty). To dobry czas dla Szatana, który podsuwa wszystko, co pragną nasze ciała.
W dziwny sposób napłynęła intencja. Podczas Konsekracji chciałem wstać z kolan, ale sztywne buty wywróciły mnie. Dobrze, że podtrzymał mnie młody człowiek. Później musiałem stać nawet po Eucharystii.
Przed operacją oraz powikłaną grypą podczas Eucharystii klękałem żegnając się trzy razy. Kolega od kart stwierdził, że jest to aktorstwo. Każdy sądzi po sobie, bo wielu niewiernych mydli w ten sposób oczy...właśnie mamy takiego świętego.
Wprost nie chce się wierzyć jak go wyćwiczyli, aby pokazał, że jest bardziej święty...ode mnie! Nie dziw się, ale towarzysze wciąż uważają, że ja udaję mającego łaskę wiary. Patrzą na moje "stare życie"...tak było też z Panem Jezusem ("synem cieśli"). Wszystko wyjaśnia idiotyzm Izby Lekarskiej: "doznania mistyczne mogące świadczyć o zespole urojeniowym".
Młodzi, zdrowi ludzie nie klękają, ale kucają uderzając się pięścią w pierś (zamiast powolnego wykonania krzyża i to trzykrotnie). Drugim zaskoczeniem było ułożenie się św. Hostii...pionowo, wzdłuż jamy ustnej ("My"). To znak od Boga Ojca: "Jestem dzisiaj z tobą", a to oznacza pokój, ochronę nawet przed błahymi sprawami. Tak właśnie będzie.
Z radia samochodowego popłynie informacja, że zamachowiec z Arabii Saudyjskiej, który wjechał w tłum Niemców na kiermaszu w Magdeburgu to l e k a r z p s y c h i a t r a! Prawie krzyknąłem, a resztka włosów zjeżyła mi się na głowie, bo koledzy są ateistami, a ten podobno buntował się przeciwko islamowi, ale uderzył w "niewiernych".
Pomyślałem czym różnią się koledzy psychiatrzy i to rodacy, w kraju katolickim, którzy sprawili moją śmierć cywilno-zawodową, dręcząc mnie dotychczas od 2007/2008 r. Ile oni zabili podobnych w swoim życiu (stosując sowiecką psychuszkę) i to w białych rękawiczkach...nawet zaocznie.
Jak trafić do kol. Piotra Winciunasa, który podsunął pismo obecnemu prezesowi NIL Łukaszowi Jankowskiemu, a ten potwierdził zaocznie, że jestem chory psychicznie.
Przenieś to na Federację Rosyjską, gdzie takie działania to codzienność wynikająca z faktu, że władza ludowa chce tylko dobrze, a komu się to nie podoba jest chory psychicznie. Nawet nie trzeba go badać. Jak mam uratować dusze tych kolegów, którzy szykują się do Bożego Narodzenia? Wielu z nich przystąpi do Eucharystii, nawet na spowiedzi nie pomyślą, że czynili coś złego.
Szatan wiedział jakie doznania będę miał podczas odmawiania modlitwy...od razu posunął w mojej osobie: "zimno, wieje, odpocznę i przepiszę jakieś świadectwo". Takie właśnie jest jego "dobro". Jednak zawsze patrzę na znaki: obudzenie na czas, kawa, podana już intencja, itd.!
Płakałem podczas ofiarowywania cierpień Pana Jezusa w intencji "padających staruszków". Każdy wie o co chodzi: potkniesz się, złamiesz żebro lub staw biodrowy, żona kiedyś upadła na plecy. Dołóż do tego różne choroby związane z naszą równowagą, niedokrwienie mózgu, gdzie w zespole tętnicy podstawnej mózgu...padasz, łamiesz sobie rękę i nie znasz powodu. Tak samo jest w całkowitym bloku przedsionkowo komorowym (w sercu).
W ręku znalazł się artykuł o starzeniu się i starości, ale to pisał "naukowiec". Nawet zacytowano zdanie prof. Tatarkiewicza” „szczęście to pełne i trwałe zadowolenie z życia”. Oto moje refleksje jako lekarza mistyka.
1. Nigdzie nie przeczytasz, że jesteśmy zbudowani z ciała fizycznego (psyche i soma), które jest opakowaniem dla naszej duszy. Przez starzenie się Bóg Ojciec pokazuje, abyśmy nie pokładali nadziei w "prochu z prochu", bo w momencie jego odpadnięcia wracamy do życia wiecznego, żadne tam głupie "100 lat". Ps 146,1-6) "Gdy duch go opuści, znowu w proch się obraca i przepadają wszystkie jego zamiary".
2. Wielkim niebezpieczeństwem jest poczucie zdrowia fizycznego z pragnieniem jego trwania na tym zesłaniu! To płynie od naszej wiecznie młodej duszy! Ja mam 81 lat, ale w tej chwilce czuję się (wyspany, kawa, północ)...tak samo odkąd pamiętam!
3. Błędne jest chwalenie śmierci n a g ł e j (to wielkie nieszczęście duchowe). Trzeba prosić o dobrą (Ostatnie Namaszczenie) oraz godną, aby nie fiknąć na weselu córki lub w WC dalekiego kraju.
4. Uwierz, że śmierć ciała fizycznego to początek naszego życia w Ojczyźnie Niebieskiej.
Zrozum, że jestem wiedzący, a nie wierzący. Nie jest to żadna pycha, ale łaska, której nie wolno mi ukrywać. Mam to rozgłaszać ("straszyć życiem wiecznym")!
Nawet w naszej wierze nie mówi się: o duszy, szatanie i co jest z nami po śmierci. Ty, który to czytasz podlegasz większej odpowiedzialności. Nie będziesz mógł powiedzieć: nie wiedziałem!
5. Następstwem tych rad jest zaproszenie wszystkich staruszków na codzienną Mszę św.! Wielu takich nudzi się, a ma blisko do kościoła, a nawet mieszka naprzeciwko. Reszta ma samochody, które rdzewieją...
Nawróć się w sercu już w tej chwilce, przeproś Boga Ojca za swoje bezeceństwa, jutro możesz trafić do spowiedzi i zjednać się z Panem Jezusem w Komunii św.!
Zobacz, co na ten czas wyprawia głupek duchowy Rafał Piotr Betlejewski (ur. 30 października 1969 w Gdańsku) – polski performer, dziennikarz, artysta parateatralny, copywriter, działacz społeczny i pisarz, założyciel Teatru Przezroczystego.
To tańczący z demonami, któremu woda sodowa uderzyła do głowy. Naprawia naszą wiarą jak Kalwin lub Luter. Niech założy swoją z nocnikiem na głowie jako potwór latający po pogańskich mass-mediach. Gdzie gość wpadnie, gdy dzisiaj wyzionie ducha? Zostanie po nim nocnik...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 88
Motto: "abyśmy byli jedno"...
Ty smacznie śpisz, bo jest wolna sobota, a człowiek obudzony o 6:00 wie, że jest zaproszony na spotkanie z Panem Jezusem. Mam dokładnie 30 minut, trzeba oporządzić ciało, w biegu wypić kawę, pobrać leki...zostało pięć minut na wyjazd z garażu. Niechęć do wstania zamieniła się w radość, bo Pan dał wolną drogę i dojechałem dokładnie na czas procesji z zapalonymi lampkami.
"Nie było miejsca dla mnie" i tak znalazłem się w bocznej nawie kościoła. Zobacz jak jestem prowadzony, przecież mogłem iść na inną Mszę św. Dotknąłem Ciała Zbawiciela na krzyżu z poczuciem, że jestem sam na Sam na z Panem. Cały czas płonęła świeca (aż do Eucharystii).
Serce uciekło do Pana tuż po dopadnięciu Go przez wierchuszkę Świątyni Jerozolimskiej...z wtrąceniem do ciemnicy. Stąd mamy koronkę do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy (u mnie to UCC). Mam taki obraz, nawet postanowiłem znaleźć relację z tego bestialstwa. Udało się, ale ten wysiłek przekażę innego dnia (zbyt długi zapis).
Na tym tle zobacz poczynania "wielkich" przywódców oraz głupich polityków. Świat jest na krawędzi zagłady, a pan Szymon Hołownia uwierzył w swoje posłannictwo i jako poseł "niezależny" uczestniczy w nękaniu opozycji!
Masz przewagę w Sejmie RP i możesz wszystko przegłosować. Wynajdujesz głupoty, bo twój konkurent na stanowisko prezydenta został obrażony przez starych utrwalaczy władzy ludowej! Przecież Karol Nawrocki jako szef IPiN-u dobrze wie, co wyczyniali i to, że wyrównano im krzywdy.
Zobacz bezkarność takich, którzy oskarżają szefa IPiN-u o brak szacunku dla tych, którzy nas zniewalali. To ludzie bardzo wrażliwi, a poczucie prawdy traktują jako obrazę. Znają się na tym, przecież wiedzą co czynili, teraz są zorganizowani, mocni po wyrównanych - pod stołem - krzywdach!
W tym czasie psychiatrzy - na rozkaz takich - tkwią w podtrzymywaniu zastosowanej u mnie sowieckiej psychuszki (zabójstwie cywilno - zawodowe). To nic takiego...
Wracając do Szymona Hołowni...błyskawicznie przyjął "lisią i mnisią moralność" (powiedzenie Elizy Michalik). Gubi go pycha władzy, a nawet jej zatrucie. Piszę to jako chrześcijanin, a tacy nie mogą wdawać się w odwet.
Serce zalały słowa psalmu (Ps 33): "Zamiary Pana trwają na wieki, zamysły Jego serca przez pokolenia. Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie"...
Zjednanie z Duchowym Ciałem Pana Jezusa ukoiło serce i duszę, wróciła moc do pracy na podatku Pana Boga, bo mam wiele zaległości.
Napłynęły słowa kapłana o działaniu Ducha Świętego, ja zapytam: czy wiesz kto mówi przeze mnie i kto mi pomaga w zapisach? Sprawia to Duch Święty. W tym czasie powszechnie neguje się Jego istnienie.
Przenieś to na czas Pana Jezusa, ponieważ podobna do naszej wierchuszka Świątyni Jerozolimskiej nie uwierzyła Bogu Ojcu. Czekali na Zbawiciela i dalej czekają plując teraz w Izraelu na chrześcijan! Dobrze wiedzą, że uczynili błąd, ale od Szatana nie chcą przyznać się do winy...
Pan Szczerba i Joński zostali zaskoczeni metodą opozycji, która sami stosują. Nie wyszło skazanie Jarosława Kaczyńskiego z delegalizacją PiS-u. Nie wiedzą, że wołałem do Boga Ojca o pomieszanie ich szyków. To ja jestem winien, przyznaję się bez bicia.
Zarazem proszę wszystkich, aby to czynili, a opozycja zamiast fałszywych serduszek powinna przypiąć siebie w klapach małe miotełki...jak z targu, może ktoś wyprodukuje takie. To będzie odpowiedź na żelazną miotłę naszego premiera, która zamiast wprowadzić porządek...zgarnia wszystko ku sobie. To jawny despotyzm...
Na ten czas Pan Jezus powie ("Poemat Boga-Człowieka"): "Czym jest dusza dla poganina? Nawet ich bogowie nie mają duszy"( t. VI str. 272) oraz (t VI str. 274): "O, bałwochwalcy, którzy nie czcicie Boga, lecz samych siebie i tego, który pośród was jest najbardziej despotyczny. Nie chcecie Syna Bożego. Nie udziela wam pomocy w waszych zbrodniach. Bardziej usłużny jest s z a t a n"!
APeeL
Aktualnie przepisano...
26.12.1998(s) ZA PRAGNĄCYCH DZIECIĘCEJ ŚWIĘTOŚCI...
Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika
Koniec dobrego dyżuru w pogotowiu. Z kasety popłynie melodia hiszpańska, a w tym czasie pojawi się poczucie bliskość Boga Ojca. Tego nie można przekazać, a wyrażają to: krzyk z duszy "Tato! Tatusiu! Tato!" oraz oczy zalane łzami.
- Czy pragniesz świętości? Tak odczułem natchnienie...
Po wejściu do domu stwierdziłem, że żona jest w kościele, a nie lubię, gdy jej nie ma. Dobre wspólne śniadanie, nikt nie przeszkadzał bo dzieci spały.
Właśnie w telewizji popłynie dla nich program. Nad głowami biorących udział pojawiły się świecące kółka jako symbol świętości. Tak się stało, że wyszedłem na Mszę świętą dla dzieci o 10:15.
Nieprzypadkowo opracowuję to świadectwo wiary, ponieważ wówczas od Ołtarza św. padły prorocze słowa...
Wierchuszka ze Świątyni Jerozolimskiej nie mogła znieść (Dz 6,8-10;7,54-60) cudów i znaków czynionych przez św. Szczepana. Nawet to, co mówił wywoływało ich zgrzytanie zębami. Stracił życie za przekaz wizji:
"Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem".
Psalmista przypomniał (Ps 31) słowa umierającego Pana Jezusa: "W ręce Twe, Panie, składam ducha mego".
Natomiast Pan Jezus powie w Ewangelii (Mt 10,17-22): "Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.
Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (...) Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".
Jeszcze nie wiedziałem, że to właśnie spotka mnie na przełomie 2007 / 2008 r. i będzie trwało dotychczas (21.12.2024).
Pan dał do ręki "Gazetę Lekarską" z grudnia 1998 r. z relacją naszego krajowego duszpasterza służby zdrowia, ks. Józefa Jachimczaka CM: "Dzisiaj w Betlejem". To relacja przeżyć z Groty Narodzenia ze świątyni wzniesionej w 320 r.! Nigdy nie została zniszczona.
Tam kapłan odczuł dramat odrzucenia i dalszego odrzucania Pana Jezusa. Pan wciąż przychodzi i puka do naszych drzwi. Wspomniał słowa Jana Pawła II, że w Karcie Pracowników Służby Zdrowia jesteśmy określani "sługami życia...od poczęcia do naturalnej śmierci.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 110
Przedwczoraj wymyśliłem intencję modlitewną: za tych, którzy są wdzięczni za niezasłużone cierpienie. To wielka łaska od Boga Ojca, niezrozumiała dla ludzi. Nawet popłynęły o tym słowa s. Faustyny...z czytanego "Dzienniczka" o 15.00. Jednak modlitwa "nie szła", nawet ustna, nie mówiąc o wołaniu z serca.
W to miejsce pojawiła się w/w! Ogarnij cały świat karanych za niewinność. Dlatego wołania do Boga Ojca - przekazujące za nas cierpienia Pana Jezusa - miały wielki żar. Żadnym językiem nie można przekazać uniesienia duszy zjednanej z Panem Jezusem. Mało kogo to obchodzi, bo są ważniejsze sprawy.
Pojechałem na Mszę św. o 6.30, gdzie Achaz odmówił Bogu proszenia o znak (Iz 7,10-14), bo nie będzie "wystawiał Pana na próbę". Ja każdemu wskazuję na potrzebę wołania do Boga Ojca...jak dzieciątko do ojca ziemskiego. Spróbuj, a zobaczysz jaki będzie przebieg twoich problemów. Później podziękuj!
Psalmista wołał ode mnie (Ps 24,1-6), że wszystko należy do Boga Ojca, a na górze Pana stanie "człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom".
Eucharystia sprawiła pokój i moc duchową. W tym stanie - pod moim krzyżem - zapaliłem lampkę. Ogarnij cały świat ofiar karanych za niewinność...
1. Baszczar al-Asad syryjski lekarz, polityk i wojskowy, a przy tym ludobójca.
2. Ofiary napadu na Ukrainę oraz w konflikcie Izraela z islamistami, a także ludobójstwo w KRLD, itd.
3. Szurnięci rodzice 3.5 letniej Helenki ważącej 8 kg, którzy prawie sprawili jej śmierć odżywianiem tylko winogronami i mlekiem.
4. Tomasz Komenda został niesłusznie skazany za zgwałcenie i zabójstwo 15-letniej dziewczyny. Orzeczono wobec niego karę 25 lat pozbawienia wolności. W więzieniu przebywał przez 18 lat, po czym w połowie marca 2018 r. został warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność.
5. W ręku znalazły się: "Fakt" z 22 czerwca 2016 r. z informacją, że Jan Kossakowski 20 lat siedział w psychiatryku za spalenie sterty gazet w stodole. Pan Stanisław był tam bezpodstawnie tylko 8 lat za kradzież kawy za 350 zł! Natomiast Krystian Broll (74 l.), inżynier automatyk został osadzony z podejrzeniem, że jest paranoikiem. Wg mnie sprawiała to służba bezpieczeństwa (nie wiem w jaki sposób podpadł).
6. Ja w tym czasie na przełomie 2007/2008 r. zostałem uznany chorym za obronę naszej wiary i krzyża powalonego przez...nomen omen kolegę psychiatrę.
To typowa sowiecka psychuszka jako odwet. Ładnie brzmiało uzasadnienie z cytatem moich słów z pisma do AM w Gdańsku: "sformułowania o treści mistycznej, mogące sugerować zespół urojeniowy". Tak sprawiono zabójstwo cywilno - zawodowe z ostatecznym zawieszeniem pwzl przez 15 lat (trwa to dotychczas).
Gazeta Lekarska z art. "Lekarz też ma prawa"...
Sprawcą ruszenia lawiny był prezes NIL Konstanty Radziwiłł, utytułowany psychiatra jasnowidz, który za złe zachowanie został wojewodą w-wskim, senatorem RP i ambasadorem. Nawet nauczał w TV Trwam. Na pewno w swoim środowisku jest wzorowym katolikiem.
To zarazem krzyż podniesiony przeze mnie, który czas powalił dwa razy: ok. "Okrągłego Stołu" oraz w 2000 r.).
Zobaczymy jak zakończy się moja krzywda: sowiecka psychuszka w kraju katolickim...
APeeL
- 19.12.2024(c) ZA ZATRUTYCH PRZEZ WŁADZĘ...
- 18.12.2024(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA NIEZASŁUŻONE CIERPIENIE...
- 17.12.2024(w) ZA OFIARY OPĘTANYCH I DUSZE TAKICH...
- 16.12.2024(p) ZA JUDASZÓW TEGO ŚWIATA...
- 15.12.2024(n) RADOŚCIĄ MOJĄ JEST PAN, TO JEGO PRAGNIE DUSZA MA...
- 14.12.2024(s) ZA WYTRWAŁYCH W PRZECIWNOŚCIACH...
- 13.12.2024(pt) WEJŚCIE SMOKA...
- 12.12.2024(c) ZA PCHAJĄCYCH SIĘ NA ŚMIERĆ DUSZY...
- 11.12.2024(ś) ZA ŻYJĄCYCH NA PAŁĘ...
- 10.12.2024(w) ZA ZABŁĄKANE BARANKI...