- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 65
W przychodni trwał nawał, bałagan z kłótniami, wielu miało natchnienia, aby przybyć właśnie dzisiaj! W tym czasie moje serce było dalekie od pracy, bo nie ma syna i nie wiadomo, gdzie jest. Walono w drzwi gabinetu jeszcze o 14.10.
Podczas przejazdu do kościoła, w tym smętku...trwała ulewa. Zapaliłem lampkę pod krzyżem Zbawiciela i wolałem do Boga Ojca, że nic nie może złamać mojego zawierzenia, odmienić serce.
Wzrok zatrzymały dwie stacje drogi krzyżowej: „Pan Jezus spotkał się Matką” oraz „Zdejmowania Pana Jezusa z krzyża”. Zważ na szczyt zawierzenia Matki Zbawiciela w Jego posłannictwo.
W Dziejach Apostolskich (Dz 6,8-15) padnie relacja: „Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. (…) Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał”. Podburzono lud za „bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu”. Zawlekli go przed Sanhedryn, a ci, którzy tam zasiedli „przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła”.
Psalmista wołał (Ps 119,23-24.26-27.29-30): „Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, obdarz mnie łaską Twego prawa. Wybrałem drogę prawdy, postawiłem przed sobą Twe wyroki”.
Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (J 6,22-29) powiedział do szukających Go ze względu na różne cuda. „Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy (…) abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał”.
Wolno wyszedłem ze świątyni...z zabranym pismem „Miłujcie się”, gdzie będzie artykuł: „W Męce Mojej szukaj siły” ze świadectwami wiary.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 65
Święto św. Marka, Ewangelisty
Smutno, ponieważ syn rozstał się z żoną w gniewie i nie ma go. Nie nadawał się do małżeństwa z powodu depresji, ale bardzo płakała. Po czasie wypędziła go z jego mieszkania, które mu kupiłem. Teraz przybyła z wnuczkiem, ale bez syna. Może popełnił samobójstwo, ponieważ leki p. depresyjne nie działały.
Na Mszy św. wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa Miłosiernego...tak jakby Pan „mówił”, że trzeba ufać w każdej sytuacji (śmierć głodowa o. Kolbe). Od Ołtarza św. padną słowa...
Św. Piotra (1 P 5,5b-14): „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. (…) Wiecie, że te same cierpienia ponoszą wasi bracia na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej swojej chwały w Chrystusie, gdy trochę pocierpicie, sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje”.
Psalmista po swojemu głosił Chwałę Boga Ojca (Ps 89,2-3.6-7.16-17): „Będę na wieki śpiewał o łasce Pana, moimi ustami Twą wierność będę głosił przez wszystkie pokolenia. (…) Błogosławiony lud, który umie się cieszyć i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności”.
W Ewangelii (Mk 16,15-20) Pan Jezus po zmartwychwstaniu „ukazawszy się Jedenastu rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” Tam będą słowa, które interesują mnie jako lekarza...”Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie”. Sam zostałem tak uzdrowiony...poprzez odjęcie nałogu alkoholizmu. Odjęcie, tak jak uzdrowienie oślepionego.
Popłakałem się po Eucharystii i nie mogłem wyjść z kościoła. W takich sytuacjach zawsze napada na mnie podenerwowana żona, Czy to tylko próba ufności? Czy stało się coś złego?
W nocy przestraszona wejdzie w nogi mojego legowiska. W pracy, rano dodatkowo Szatan uderzy we mnie z całą mocą. Będzie trwał nawał, bałagan, na granicy wytrzymałości ludzkiej!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 66
W nocy, w śnie byłem świadkiem rewizji w piwnicy szefa WSI (2001-2005), utytułowanego generała Marka Dukaczewskiego podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. To rodzina kolegi lekarza też zaangażowanego "patrioty".
Duże napięcie wysłużonego władzy ludowej, myśli samobójcze, bo nie wytrzyma tego wszystkiego, a był przekonany, że służył słusznej sprawie.
Dobrze, że pojechaliśmy z żona na Mszę św. o 7.00, bo zły kusił wieczorną, a wówczas padnę umęczony. W czytaniu będzie słuszna decyzja (Dz 6,1-7), bo uczniowie Pana Jezusa nie mogą zajmować się posługą, a „w tym czasie zaniedbywać słowo Boże”. Zlecono to zadanie siedmiu przedstawionym Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce, a sami „oddali się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa”.
Psalmista wołał (Ps 33,1-2.4-5.18-19): „Okaż swą łaskę ufającym Tobie” ze słowami głoszącymi chwałę Boga Ojca. Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,na tych, którzy czekają na Jego łaskę,aby ocalił ich życie od śmierci i żywił ich w czasie głodu.
Natomiast w Ewangelii (J 6,16-21) Pan Jezus przybył w ciemności po wzburzonych falach jeziora do uczniów w łodzi.
Biegłem uniesiony do pracy, omijając kałuże po ulewie, w oczach miałem łzy, a serce ściskał ból z powodu łaski pomagania, niesienia pomocy potrzebującym, a nawet oczekującym na moją pomoc. Poprosiłem Boga Ojca o wstawiennictwo dla ciężko poszkodowanej pacjentki.
W ramach w/w intencji sam się rozchoruję, bo na dyżurze w pogotowiu było zimno z otwartym oknem. Teraz kaszę, mam bóle zatok, złe poczucie i dreszcze. Nie powinienem pracować, bo zarażę innych.
Nie dość tego, niespodziewanie przyjechała córka i będę musiał spać z żoną. Dodatkowo syn ma depresję, nie nadawał się do małżeństwa, synowa przyjedzie z wnuczkiem, ale bez niego (zniknął), a miał już próbę samobójstwa. Później psychiatra przerwie leczenie...taką mamy medycynę. APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 67
Św. Wojciecha
Wczorajszy dyżur w pogotowiu był wielkim darem Boga Ojca (od 15.00 -7.30). Pan widzi moje udręczenie, niewolnictwo z upracowaniem na granicy śmierci. Nawet miałem sen w którym były elementy raju z przepięknymi kolorami, których nie ma na ziemi. Dodatkowo obudził mnie śpiew ptaków (przychodnia i pogotowie są w środku lasu) oraz stukot dzięcioła ("lekarza drzew").
Wstałem wcześniej, aby w przychodni pomagać umęczonym przez choroby, a różne mają ludzie schorzenia;
- oto święte małżeństwo (on stał się niewidomy z powodu szkodliwej pracy), a ona stała się jego przewodnikiem, oboje mają schorzenia związane z wiekiem
- obca, po dwóch wypadkach z zamrożonym barkiem i kompresją trzech kręgów, złamałem przepisy i dałem jej skierowanie do Instytutu Reumatologicznego w Warszawie, gdzie się specjalizowałem. I wychodzi ich rozpoznaniem i rehabilitacją może otrzymać odpowiednie odszkodowanie.
O 15:00 wyszedłem ledwie żywy z bólem głowy i zawrotami, a to oznacza, że za dwie doby będzie wyż (ciepły lub zimny)...zarazem jest to pomoc w diagnostyce, bo w takim dniu zdarzają się ciężkie schorzenia (zawały serca, udary oraz wypadki).
O 18.00 trafiłem na Mszę świętą, nawet było dużo ludzi, ponieważ było to wspomnienie św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski
Pan Jezus po zmartwychwstaniu dawał uczniom „wiele dowodów, że żyje (…) przez czterdzieści dni (Dz 1,3-8).
Psalmista wołał (Ps 126,1-6): „Kto we łzach sieje, żąć będzie w radości”.
Natomiast św. Paweł wskaże, to co sam czuję (Flp 1,20c-30), że: „Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać?”
W Ewangelii Zbawiciel wskazał (J 12,24-26): „Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.”
Tak chciałbym zostać po Eucharystii, ale kościelny wygania brzękiem kluczy, ponieważ spieszy się do obrządku w gospodarstwie...spotka się z zamkniętą furtką do Królestwa Niebieskiego.
Odczyt intencji modlitewnej nastąpi jutro w drodze do kościoła na Mszę św. o 7.00, gdy będę dziękował Bogu za łaskę czynienia dobra z prośbą o przyjęcie tego dnia mojego życia. Jednak modlitwę odmówię dopiero w niedzielę po wielu znakach, tzw. "duchowości zdarzeń"...
- wzrok zatrzyma "Autobiografia" Jana Pawła II, gdzie na stronie 119 będą słowa pieśni czytane przez naszego papieża: "O! Panie, to Ty na mnie spojrzałeś. Twoje usta dziś wyrzekły me imię ".
- w ręku znajdzie się artykuł o Ziemi Świętej i reportaż o papieżu
- kościół w Sanktuarium w Lewiczynie, gdzie ostatecznie wróciłem do Boga Ojca!
- "Gość Niedzielny" z artykułem o współczesnym prześladowaniu chrześcijan
- ksiądz Jerzy Popiełuszko w "Solidarności"
- pismo "Miłujcie si, które zabrałem z kościoła, gdzie będą opisy ginących za wiarę chrześcijańską. APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 66
Dobrze, że wczoraj byłem na dwóch Mszach świętych...wieczorną ofiarowałem za ten dzień, a dzisiaj nie poszedłem za fałszywym natchnieniem, aby być mimo to na porannej. Sam widzisz, że Szatan może "zapraszać" do kościoła...w strasznym nawał chorych z późniejszym dyżurem w pogotowie (od 15:00).
Prawdopodobnie znał przebieg tego dnia z kłótniami, złością chorych z dodatkowo napływającą do serca złą energią! Prawdopodobnie chodziło o to, abym przeklął ten dzień z powodu zniechęcenia. Nawet świadczył o tym drobny fakt, że przeszkadzał w spożyciu śniadania...po wczorajszym ścisłym poście.
To działanie jest proste i skuteczne, bo w poście kusisz jedzeniem, a gdy możesz spokojnie spożyć posiłek przeszkadza w tym na tysiące sposobów! Właśnie kolega z pogotowia dzwonił do mnie - podczas spożywanego obiadu - z prośbą, abym pojechał o 14.30 do szpitala z jego chorą. Musiałem odmówić, bo wróciłbym o 16.00.
Sam zobacz: przed chwilką nie mogłem wyjść z przychodni…zamknąłem się po przyjęciu wszystkich zarejestrowanych pacjentów, szarpano i walono w drzwi, a był już drugi lekarz!
Dodatkowo żona była zdenerwowano, ponieważ syn źle się zachowywał. Czyż nie czynimy podobnie Bogu Ojcu? Cóż dziwnego, gdy w telewizji pokazano takiego, który zabił swoją dziewczynę, a w Iraku zabijają rodaków, a teraz słyszę kłótnię małżeństwa z piętra. Przed wyjściem na dyżur chciałem pocałować żonę w czoło, a ona odpowiedziała, że „nie jestem twoją matką”! Zdążyłem zapalić lampkę pod „moim” krzyżem, a na rondku przed pogotowiem - jakiś gość jechał na oślep - wprost na mnie!
Na początek dyżuru (od 15.00) ukoił sen przerwany krzykami personelu, a w ponownym zaśnięciu zaczęły bić pioruny! Po tym wzmocnieniu moje serce zalała miłość do Boga Ojca, a przeważnie jest to Pan Jezusa. Po czasie to się odmieni i Bóg Ojciec będzie na pierwszym miejscu!
W tym momencie wzrok zatrzymał tytuł artykułu w "Solidarności" o mniszkach kamedułkach: "Jestem dla was"! Dalej trwała dobroć Boga Ojca z ulgą w pracy, bo do północy nie było żadnego wyjazdu, zgłosiła się tylko jedna pacjentka z błahą sprawą: bóle brzucha prawdopodobnie z powodu choroby wrzodowej, które ustąpiły po zastrzyku. Wróciła jeszcze raz, nie chciano budzić chirurga, powtórzyłem zastrzyk i wydałem skierowanie do szpitala (mieli samochód).
W nocy o 1:30 trafiłem do innej pacjentki, która prosiła, aby zawieźć ją do szpitala. Przywiozłem ją do chirurga, który zapisał jej leki i pieszo wróciła do domu (10 minut drogi). Nagle napłynęła dobroć żony oraz przebieg tego dnia w przychodni, który potwierdził później odczytaną intencję modlitewną...
- starowinka przybyła po zwolnienie dla swojego syna rolnika, płacą grosze z podatku za dany miesiąc
- po godzinie wróciła i prosiła o zwolnienie dla swojej córki (inna wieś, a ma blisko do przychodni)
- przybył też chory po alkoholu, który zawsze mówi do mnie zdrobniałym imieniem, tak wyprosił trzy dni zwolnienia, ale pasowałoby cztery!
Na ten czas w telewizji popłynie obraz starszego małżeństwa, które wybudowało dom, w jego połowie zamieszkał syn z córką, a ta porzuciła go, zabrała dzieci i związała się z przestępcą, który wyszedł właśnie z więzienia!
Z mojego serca wyrwie się krzyk: "Tato! Tato! Miły Boże!" tak jak mówi jeden z kierowców: "na miły Bóg"...
APeeL
- 21.04.2004(ś) ZA ZJEDNANYCH W MIŁOŚCI DO BOGA OJCA
- 20.04.2004(w) ZA POJEDNANYCH PRZEZ PANA…
- 19.04.2004(p) ZA ZWAŚNIONYCH...
- 18.04.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI TOBIE, PANIE JEZU
- 17.04.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH CIEBIE, JEZU…
- 16.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA…
- 15.04.2004(c) ZA LUDZI NIEETYCZNYCH...
- 14.04.2004(ś) ZA ŻEGNAJĄCYCH SIĘ…
- 13.04.2004(w) ZA ZGASZONYCH...
- 12.04.2004(p) PRZERÓŻNE SĄ CIERPIENIA LUDZI...