Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

21.05.2004(pt) ZA SKRZYWDZONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 maj 2004
Odsłon: 79

        Żonie śnił się zaginiony syn, nic nie mówił, ale wyglądał pięknie. Natomiast my cierpimy z powodu rozstania i braku najmniejszej informacji! Podczas przejazdu do kościoła w sercu płynęła pieśń maryjna. Zauważyłem sprzedającą mleko, która drgnęła, ponieważ zobaczyła mój samochód! Poprzednio kupiłem, aby ją wspomóc. Biedni rolnicy nie mogą sprzedawać produktów do mleczarni, ponieważ trzeba mieć chłodziarkę!

     Natomiast wczoraj pokazano zarobki byłych "towarzyszy". Piszę to, a płynie relacja o zakupie zamku - 800 000 i  to na Mokotowie! Ponadto mały bezmiar nielegalnych barów i to specjalnie wybudowanych. Zarazem napłynęły obrazy niszczonych osiedle Palestyńczyków! To powtarza się dokładnie obecnie, gdy to przepisuję (piątego października 2025 roku). Natomiast w Sandomierzu są slumsy, właśnie pokazują płaczących mieszkańców!

      Na Mszy św. porannej apostoł Paweł usłyszał od Pana (Dz 18,9-18): „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego że wiele ludu mam w tym mieście. Pozostał więc i głosił im słowo Boże przez rok i sześć miesięcy.

    Wieruszka świątynna zawlokła go przed rzymski sąd, gdzie: „Ten namawia ludzi, aby czcili Boga niezgodnie z Prawem”. Sędzia wypędził ich, bo nie chciał być sędzią w tych sprawach.

     Psalmista jak zawsze głosił chwałę Boga Ojca (Ps 47,2-7): „Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu (…) Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie”.

      Ponownie chce mi się płakać, a łzy zalewają oczy (05.10.2025). Jest to wynik „odkrycia” Boga Ojca (chodzi o kult) „przykrytego” w celebracjach przez Syna, a widzę, że jest to miłe Stwórcy mojej duszy.

     Pan Jezus powtórzył uczniom wczorajsze słowa z Ewangelii (J 16,20-23a): „Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat”.

       Po Eucharystii zaćmienie duchowe ludzkości rozrywało współcierpienie z Sercem Pana Jezusa, bo została garstka modlących się oraz współcierpiących dla zbawiania. 99.99% ludzkości jest w opałach, w różnym stopniu. Bardziej odpowiadają katolicy i to szczególnie zapraszani przez mnie do nawrócenia się.

      O 7:00 w przychodni nie będzie nawału, ale przez godzinę trwało załatwienie dwóch sióstr. Dobrze, że w dokumentacji miałem odbite ksero (ich schorzeń)!

     Wrócił obraz wczorajszego pacjenta po urazie głowy u którego wystąpiła encefalopatia, 15 lat pobierał rentę, a teraz mu zabrano...ja nazywam to „cudownym uzdrawianiem przez ZUS!” W tym czasie 20% świadczeń jest lewych. „Panie zmiłuj się”! Krzywda, krzywda i nie widać końca krzywdy!

     Podobnie było z młodym mężczyzną, który dźwignął zbyt wielki ciężar…miał złamanie kręgosłupa, a był leczony "na korzonki" i w ten sposób stracił nogę! Płakała matka. Przypomniał się też inny, któremu ciężar spadł w pracy na głowę...dwa razy był nieprzyjęty do szpitala, a miał złamanie kręgosłupa!

     Do tego pokazani skatowanego dla pobrania nerek (wyjaśniła to ponowna sekcja).Jeszcze raz trafiłem na obrazy slumsów...dziwne, że dzieje się to naszej ojczyźnie, gdy dla Belwederu zakupiono 6 super samochodów do przewożenia papierów! 

       Niespodziewanie otrzymałem wolny dzień w pracy z powodu wymiany okien w gabinecie lekarskim. Udało się załatwić moje sprawy i sprzątnąć pod krzyżem Zbawiciela z postawieniem lampki! Później umęczony padłem sen, przed ciężkim niżem z opadami. Dzisiaj dobrze znoszę post, tylko trzy bułki i dwie szklanki płynu. Chciałem później wejść do kościoła, ale pełen ludzi, tylko uchylili drzwi!

      Z telewizji popłynie relacja o poszkodowanych w manifestacji, bo zamiast kul gumowych użyto ostrych nabojów (złe oznakowanie). Jeszcze zamordowany dla pobrania nerki (wykazano to na ponownej sekcji). To wydarzenia tylko z jednego dnia mojego życia...ogarnij cały świat (Palestyn,  Irak, Kuba, Rosja, Afryka. Serce naszego Boga Ojca w Niebie pęka z bólu, jednocześnie Stwórca widzi wszystko na ziemi, jest przy każdym z nas, a nawet w nas, ponieważ dusza jest jego cząstką!

     Jutro odmówię na dyżurze modlitwę, także w naszej krzywdzie (brak syna). Już z samego rana będę musiał jechać do pozostawionego wezwania! Po drodze trafię na poszkodowane samochody!                                                                                                                                            APeeL

 

20.05.2004(c) ZA OFIARY POMYŁEK…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 maj 2004
Odsłon: 64

        Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu od 15:00, ale później okaże się, że będzie to następny czwartek. Dobrze, że poszedłem na Mszę św. poranną. W czytaniach św. Paweł, mój profesor będzie „rozprawiał w synagodze i przekonywał tak Żydów, jak i Greków (Dz 18,1-8), że: „Jezus jest Mesjaszem. A kiedy się sprzeciwiali i bluźnili, otrząsnął swe szaty i powiedział do nich: Krew wasza na waszą głowę, jam nie winien. Od tej chwili pójdę do pogan. Odszedł stamtąd i poszedł do domu pewnego "czciciela Boga”, którego dom przylegał do synagogi, „uwierzył w Pana z całym swym domem”.

      Nie znałem jeszcze intencji modlitewnej, która wyniknie z mojej pomyłki i stratą tak cennego czasu!

      Psalmista jak zawsze głosił chwałę Boga Ojca (w Ps 98,1-4) aż chciało mi się płakać, a łzy zalały oczy po tylu latach, podczas  przepisywania tego świadectwa.

      "Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda. Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica i święte ramię Jego. (…) Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie".

     „Boże Ojcze! Stwórco mojej duszy, prowadź mnie w zakończeniu tego zesłania, do ostatniego uderzenia mojego chorego serca pragnę głosić Twoja Chwałę i współczuję Ci z powodu bezbożności braci i sióstr w moim otoczeniu i na świecie. Zmiłuj się na kolegami, których moja łaska wiary z obroną krzyża sprawiła zastosowania sowieckiej psychuszki (przepisuję to 05.10.2025 r.). Nie patrz Ojcze na ich podwójną odpowiedzialności, bo to katolicy. Spraw, abym spotkał się z nimi przed śmiercią...dla ich dobra, bo padli ofiarą pomyłki"…

      Natomiast Pan Jezus powiedział do swoich uczniów (Ewangelia: J 16,16-20): „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. (…) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”.

     W czasie konsekracji wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny, a w tym czasie kapłan przemieniał chleb nasz powszedni na chleb życia wiecznego. Łzy zalały oczy, nastała święta cisza i słodycz w duszy z pragnieniem powrotu do Boga Ojca w krzyku: „Tato! Tato!

  Jak się okaże w przychodni o 7:00 nie będzie nikogo! Jak czułbym się, gdybym nie posłuchał natchnienia? Nie byłbym na porannym nabożeństwie!

     Dzisiaj byłem pewny, że od 15.00 mam dyżur w pogotowiu, a po obiedzie pożegnałem się z żoną, a w pogotowiu trafiłem na pokój lekarski zajęty!

     Później w telewizji („Rozmowy w toku") mówiono o pląsawicy (chorobie Hutchinsona),  a to rzadka choroba genetyczna (dzieci starzeją się w oczach, nie rosną itd.). w tym czasie wystąpiła duchowość zdarzeń...

- w policji mieli 40 000 nabojów źle oznaczonych, Zmieszano gumowe i kulowe! Nawet były ofiary.. Samolot USA uderzył rakietą w weselników w Iraku, którzy strzelali w niebo dla wiwatu, a została zabitych 40!

- właśnie jechał samochód z pogiętym przodem

- alkohol metylowy był sprzedawany w normalnym sklepie (zatrucie)

- znowu złamano na środku jezdni ogranicznik, A to trasa 7

- na końcu moja pomyłka dyżurze...

     To cierpienie nie ma końca, ponieważ jako ludzie jesteśmy omylni. Popłynie moja modlitwa oraz koronka do Miłosierdzia Bożego oraz dawanie świadectwa wiary i to w sklepie alkoholowym. "Napieraj w porę i nie w porę"...właśnie namawiałem eleganckiego pana do rzucenia palenia i picia.

     Przekazałem mu metodę zalecaną przez Matkę Bożą Pokoju, wyrzeczenie robimy w piątek i tak trzymamy z przekazaniem w intencji pokoju na świecie. Po opanowaniu piątku dodajemy środę, też trzymamy, a później następne dni i mamy radość z zrzucenia nałogu! Zostanie tylko pilnowanie się. Po przebudzeniu w nocy wołałem jak dziecko do Boga Ojca...przepraszając za moje wyczyny w nędznym życiu. Zarazem poprosiłem o wyjaśnienie zaginięcia syna...

                                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

 

19.05.2004(ś) ZA BĘDĄCYCH U KRESU WYTRZYMAŁOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 maj 2004
Odsłon: 62

    Piszę to, a s. Faustyna mówi właśnie o znękaniu chorobą, na dodatek nijak nie mogli jej pomóc w sanatorium...ledwie żywa, łączyła się z Panem Jezusem ukrzyżowanym. Przybył jej Anioł, który wyśpiewał jej życie oraz św. Józef z zaleceniem modlenia się do niego.

     Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale pobiegłem do Domu Pana. To się powtarza, bo demon jest niezmordowany i chce zmienić przebieg każdego dnia mojego życia, abym nie postępował zgodnie z Wolą Boga Ojca! Nadal nie wraca syn i nie wiadomo co z nim będzie, a tu człowiek chce znać przyszłość, lecz musi czekać.

     Jakże łączy wszystkich to samo cierpienie, a jest to tajemnica Boga Ojca...budząca do wzajemnej miłości! Poprzez łaskę cierpienia z jego przyjęciem i ofiarowaniem...mamy ukazywanych ludzi o podobnych problemach. To budzi wzajemne współczucie, a w naszej wierze zalecana jest modlitwa przebłagalna, co przekazywała s. Faustyna. Nawet wołała o zatrzymanie burzy z piorunami i to się stawało! W pieśni wyrażają to słowa: „Pan Jezus wie, co udręczenie i co smutku łzy!”

     Przed Mszą świętą o 6:30, po wejściu do kościoła pocałowałem głowę Pana Jezusa na krzyżu ze słowami płynącymi z serca: "Kocham Cię, Panie Jezu"!

      Dzisiaj Apostoł Paweł stanął odważnie na środku Areopagu mówiąc (Dz 17,15.22-18,1): „Mężowie ateńscy widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni”. Wskazał przy tym na ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam, że nasz Bóg, Stwórca Wszechrzeczy niczego nie potrzebuje, „bo sam daje wszystkim życie i wszystko”.

      Przepisuję to, a przypomniało się moje wejście na linię TV Trwam, gdzie mówiłem podobnie z mocnym stwierdzenie, że nie ma Boga oprócz Jahwe, w Trójcy Jedynego. Inne jest poczucie obecności każdej z tych Św. Osób!

     Paweł stwierdził, że naszym zadaniem jest odnalezienie Boga Ojca, tym bardziej, że objawił się, aby nie szukać Go „niejako po omacku”. W rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas, bowiem „jesteśmy z Jego rodu”...wg jednego z poetów! To nie jest bóstwo „wytworu rąk i myśli człowieka”. Bóg wzywa teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia. Paweł opuścił ich, ponieważ śmiali się ze zmartwychwstania ze stwierdzeniem, że: „Posłuchamy cię o tym innym razem”...

     Pan Jezus w Ewangelii (J 16,12-15) zapowiedział Swoje odejście z pocieszeniem, że wówczas przyjdzie Duch Prawdy, który nie będzie mówił od siebie i „oznajmi wam rzeczy przyszłe”….

     Po Eucharystii popłakałem się i pozostałym w kościele trwając w świętej ciszy! W tym czasie słodycz duchowa zalewała serce i duszę. W tym momencie moja dusza powrotu do Domu Ojca, a ciało piliła ciężka praca w przychodni! Dalej trwał wielki nawał, ale pan sprawił, że szło dość dobrze z poczucie, że czas płynie wolno...dopiero 10.00 i tak do 15.30!

     Dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie... spożyłem tylko dwie bułki. W tym czasie przesuwały się koszmary niszczenia osiedli palestyńskich! Pokazano też relację z nieszczęśliwego wypadku młodego chłopca - po uderzeniu piłką w głowę - doznał zatrzymania krążenia, teraz jest odmóżdżony, ma przykurcze, płacze nad nim rodzina i moja osoba!

     Jakże ich rozumiem, ponieważ nie ma naszego syna. Wyszedłem z domu, ponieważ od godziny koszą trawę przy bloku, a kosiarka pracuje bardzo głośno. To zresztą pomoże w odczycie intencji modlitewnej. Przepłynie cały świat i dzisiejszy dzień...

- rolniczka ma czworo dzieci i musi kupować codziennie sześć bochenków chleba, bo są w wieku nastolatków

- w rodzinie alkoholik robiący burdy bez powodu

- chorej zatrzymano rentę, a mąż trzyma swoje pieniądze!

     To cierpienie nie ma końca, ogarnij cały świat. Na jego szczycie są okrutne wojny z celowym znękaniem się nad niewinnymi ludźmi (zbrodnie wojenne). Podobnie jest obecnie, gdy to przepisuje (03.10.2025)!

       Agresorzy nie mają najmniejszego pojęcia, że - wszyscy jesteśmy jedną rodziną na zesłaniu - w Księstwie szatana, który nienawidzi nas, ponieważ wie że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze! My możemy wrócić do Raju, a on jest wypędzony...na wieki wieków! Zresztą, po ponownym przybyciu Pana Jezusa czas jego królowania skończy się!

                                                                                                                          APeeL

 

18.05.2004(w) ZA ZNĘKANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 maj 2004
Odsłon: 63

     Trafiłem na Mszę świętą 6:30, a właśnie kapłan spóźnił się! Wzrok przykuła wchodząca, całkowicie pochylona staruszka (można powiedzieć, że „złamana na pół”)...tak jest w osteoporozie starczej, gdy dochodzi do kompresji zanikającego kręgu w kręgosłupie. Aż krzyknąłem: "O! Jezu!", po chwili wzrok padł na ptaszka, który latał szukając wyjścia z kościoła...od okna do okna! Często tak dzieje się z gołębiami, które w końcu trzeba zabić!

     Dzisiaj w Dziejach Apostolskich (Dz 16,22-34) tłum Filipian z okupantami „zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia (…)”. Dalej jest znane cudowne ich uwolnienie.

    Psalmista wołał ode mnie (Ps 138,1-3.7c-8): „Będę Cię sławił, Panie, z całego serca (…) śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku”.

      Pan Jezus powiedział Apostołom (Ewangelia: J 16,5-11) o tym, że powraca do Boga Ojca i już Go nie ujrzą. To zarazem sprawi przybycie Ducha Świętego, Pocieszyciela!

     Po wolnym dniu miałem cały korytarz pacjentów, a przyjęcia szły jak po „grudzie”, a wówczas z demonicznego natchnienia przychodzą „chorzy”, którzy nie zawodzą. W tym nawale przyszedł młodzik z dziewczyną, który zamiast wrócić do jednostki wojskowej balował! Teraz prosi o lewe usprawiedliwienie! Wyobraź sobie, że jest to prowokator!

    Trafiła się też pani z prośbą o receptę na Esperal dla syna sąsiada, który jest alkoholikiem! Wrócił też mój niezawodny pacjent, któremu na recepcie dałem zamiast 18...14 (nie przestwiłem datownika). Dzisiaj, gdy to przepisuję (04.10.2025) recepty drukuje komputer, wpisuje się tylko skrót danych pacjenta i lek z dawkowaniem.

     O 14:30 z krzykiem trzymałem drzwi gabinetu, po chwilce wróciła pacjentka po kartę, ponieważ spóźniła się! Jakże Szatan - za przyzwoleniem przez Boga - może człowieka udręczyć! To zarazem są próby, ale większość nic widzi tego...stąd błędne słowa Modlitwy Pańskiej i „nie wwódź nas na pokuszenie”. Większość nie trzeba kusić! Nawet nie ma sensu wskazywanie im tego, bo ja nie mogę przesłać mojego światła do ich serc, może to sprawić Sam Bóg! Żaden człowiek nie może odmienić całkowicie zepsutego, nie ma takiej władzy!

      Wieczorem w TVN popłyną relacje nękanych: w pracy, pobitego prawie śmiertelnie ojca rodziny, o przestępcach po wyroku przebywających na wolności oraz całkowicie niesprawnego, który jest ciężarem dla najbliższych i sam z tego powodu płacze! Dodaj do tego zadłużone placówki służby zdrowia ze zrozpaczonymi pracownikami oraz ze zdanymi na łaskę losu pacjentami. Przepłyną rodziny alkoholików, narkomanów, bezrobotnych, ofiary klęsk żywiołowych, burzonych osiedli palestyńskich oraz zniszczonego Iraku! Jutro odmówię w tej intencji moją modlitwę i ofiaruję ten dzień z Mszą świętą i Eucharystią!

                                                                                                           APeeL

 

 

17.05.2004(p) ZA CZEKAJĄCYCH NA ZMIŁOWANIE BOŻE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 maj 2004
Odsłon: 64

     Dzisiaj mam wolny dzień w pracy z powodu kursu w Warszawie. Rano trafiłem na zamknięty kościół po wczorajszej Pierwszej Komunii św.! Wielka radość zalała serce po otwarciu drzwi Domu Boga na ziemi. Sam zobacz ilu nie ma mojej łaski, posiadania tego, co ja!

       Przez witraż nad ołtarzem słońce zalało kościół! Jakieś poczucie, że wróci syn. Tak jak ja pragnę Domu Pana niech on zapragnie powrotu do domu ziemskiego! "Tato! Tatusiu! Daj mu to pragnienie, proszę, aby wrócił do nas! Jak mam dziękować za Twój największy dar - dar wiary świętej!” Pan nie potrzebuje niczego, oprócz naszej miłości, bo wszystko tutaj jest Jego!

       W Dziejach Apostolskich będzie dalsza relacja z misji ewangelizacyjnej apostoła Pawła (Dz 16,11-15) podczas którego spotkali kobietę "bojącą się Boga" o imieniu Lidia, która poddała się ochrzczeniu z całym domem, bo „Pan otworzył jej serce”. Zaprosiła wszystkich do zamieszkania w jej domu.

    Psalmista wołał ode mnie (Ps 149,1-6a.9b):

”Śpiewajcie Panu pieśń nową; głoście Jego chwałę w zgromadzeniu świętych. (...) Niech imię Jego czczą tańcem, niech grają Mu na bębnie i cytrze”.

     W Ewangelii (J 15,26-16,4a): Pan Jezus zapowiedział działanie Ducha Świętego (Ducha Prawdy). „Którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy (…) On będzie świadczył o Mnie. (…) To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. (…) nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu”.

     Siostra na czas Eucharystii zagrała tak jak wczoraj pieśń z powtarzaniem: „U drzwi Twoich stoję, Panie. Czekam na Twe zmiłowanie”. Ciekawa byłaby relacja autora tych słów, bo jest w nich zawarta informacja o ostatnim cudzie Boga Ojca (Eucharystii). To Duchowe Ciało Pana Jezusa zesłane dla naszych dusz: „pod postacią chleba” w który z Nieba wchodzi Pan Jezus podczas konsekracji!

    Z dodatkowym i powtarzanym zawołaniem: „Święty, mocny, nieśmiertelny. W Majestacie Swym niezmienny!” (...) Niebo, ziemia, ani morze. Pojąć, co jest Bóg, nie może. (...) Kłaniam się Tobie samemu. Bądź miłościw mnie grzesznemu”.

     Po drodze do Warszawy spotkamy parę przy zepsutym samochodzie czekającą na jakąś pomoc oraz rolnika, który nie może sprzedać swoich płodów, ponieważ stał w złym miejscu, gdzie był duży ruch i nikt się nie zatrzyma! Zapisuję to o 12.00 w przerwie kursu i płaczę!

     W drodze powrotnej popłyną obrazy: żebrzących przy kościele, pragnących wyzdrowienia, płaczący personel upadającego szpitala w Radomiu, błagający o zasiłek w opiece społecznej, matka ośmiolatki zabitej przed rokiem przez samochód i rodzina zaginionej dwudziestolatki.

    O 21:00 w telewizyjnym magazynie policyjnym będą sprawy o zamordowanych, zaginięciach, porzuconych dzieciach, itd. W bólu krążyłem wokół bloku odmawiając "Świętą Agonią" Pana Jezusa. Jakże koi modlitwa serca z poczuciem bliskości Boga Ojca! Nadal trwa wojna Palestyny z Izraelem.

    „Boże! Ilu czeka na zmiłowanie, a w W-wie trafiłem na kościół bez krzyża.                                                                                                                                                                APeeL

 

 

  1. 16.05.2004(n) ZA ZBOLAŁYCH UTRATĄ BLISKICH
  2. 15.05.2004(s)  ZA PRZEŚLADOWANYCH...
  3. 14.05.2004(pt) ZA TYCH, KTÓRZY DZIĘKUJĄ ZA CIERPIENIE…
  4. 13.05.2004(c) ZA TYCH, PRZY KTÓRYCH JEST MATKA BOŻA FATIMSKA...
  5. 12.05.2004(ś) ZA TYCH, KTÓRYM Z BÓLU PĘKA SERCE
  6. 11.05.2004(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSTAWIENNICTWA...
  7. 10.05.2004(p) ZA DOZNAJĄCYCH OKRUCIEŃSTWA...
  8. 09.05.2004(n) ZA STRAPIONYCH...
  9. 08.05.2004(s) ZA GODZĄCYCH SIĘ Z WOLĄ BOGA OJCA...
  10. 07.05.2004(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ…

Strona 1584 z 2464

  • 1579
  • 1580
  • 1581
  • 1582
  • 1583
  • 1584
  • 1585
  • 1586
  • 1587
  • 1588

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1555

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?