Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.06.2004(pt) ZA OCZYSZCZONYCH W DUSZY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 czerwiec 2004
Odsłon: 61

      Męczą sny o typie jak eksterioryzacji (odrywanie się duszy i jej wędrówki), a wówczas prowadzisz normalne życie z różnymi doznaniami; radością, strachem, złością, zatroskaniem, tak jak w naszej codzienności.

     Przed Mszą świętą o 6:30 odmawiałem "pokutę" Tajemnice Światła! W tej modlitwie będzie zdanie: "każdy potrzebuje oczyszczenia", a jest to pokazane na higienie naszego ciała!

      Mam pragnienie byciu u spowiedzi, ponieważ Matka Zbawiciela zaleca przystąpienie do Sakramentu Pojednania: jeden raz w miesiącu! Jednak nie było kapłana - spowiednika, a czekało wielu chętnych! Pilnowałem jego wejścia i pobiegłem za nim...udało się. Po odczytaniu intencji modlitewnej wszystko stało się jasne!

      Św. Paweł powiedział (2 Tm 4,1-8)...jakby do mnie, a zważ, że jest to mój profesor: „głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz”. Zarazem wskazał, że przyjdzie czas, że tej nauki nie będą znosili, ponieważ świerzbią ich uszy i będą mnożyli nauczycieli, „obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom”.

     Psalmista też mówił do mnie (Ps 71,8-9.14-17), że: „Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość i przez cały dzień Twoją pomoc. Opowiem o potędze Pana, będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość Boże (…)”!

     Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 12,38-44) zalecił: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie”. To dzisiaj jest nieaktualne, ponieważ KrK nie ma władzy, a my mamy wolną wolę. Jednak świeccy teologowie z diabelskiej łaski wciąż coś poprawiają w jedynie prawdziwej wierze katolickiej. W żadnej innej nie ma Eucharystii...czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa (Cudu Ostatniego)!

      Po Komunii św. i późniejszej litanii Loretańskiej z błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem zauważyłem jak wiele łask otrzymałem, a tu dopiero godzina siódma! Powiedz, co robiłeś w tym czasie? Zapraszam Cię od Boga Ojca na codzienną Mszę św.! Szczególnie przy sprawności ciała, a nawet posiadaniu samochodu!

      Zarazem moje serce zalał wielki smutek rozstania ze Zbawicielem i Życiem Prawdziwym. To słowo "życie" padnie z otwartego tomu "Poematu Bogu - Człowieka"! Jakże pragnę w tym momencie wołać do Królestwa Bożego, ale nie znam intencji. Przesunie się szereg wydarzeń pomocnych w jej odczycie...

- w pionie bloku ktoś układa płytki

- żona wspomina remontu kolegi lekarza nad nami, który wyrzuca gruz przez okno i go nigdy nie wywiózł, co uczyniłem na mój koszt, to był moim kierownikiem przychodni

- żona przypomniała też o sprzątaniu nieczystości w kupionym przez nas mieszkaniu dla syna

- w "Życiu Warszawy" będzie informacja o remontach i reklama leku na łuszczycę

- jadąc samochodem trafiłem na wypadek, sprzątanie i wywiezienie uszkodzonego samochodu przez lawetę

- z garażu usunąłem 10 wypalonych lampek...

- w naszym kościele odrestaurowano obraz Trójcy Świętej., a jest pod tym wezwaniem.

Człowiek jest nędzny i słaby, niemożliwa modlitwa, a dodatkowo jest zamieszanie, ponieważ przyjechała córka. Trwała wielka ulewa, nawet w Warszawie muszą wypompowywać wodę i oczyszczać pomieszczenia.

     Na ten czas z radia Maryja popłynie pieśń: „Wystarczyła ci uboga sutanna”. Serce zalało pragnienie modlitwy za dusze kapłańskie o która prosiła Matka Pana Jezusa! Dodatkowo "patrzył" Pan Jezus z Całunu, a ja prosiłem o prowadzenie, ponieważ pragnę otrzymać ulgę w pracy! Odwiozłem córkę do autobusu, a w kupionej przez nią „Polityce” zauważyłem tytuł: „Problem do posprzątania!” 

                                                                                        APeeL                                 

04.06.2004(pt) ZA PRACUJĄCYCH BEZ WYTCHNIENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 czerwiec 2004
Odsłon: 101

   Dzisiaj pracowałem od 7.00 – 17.00...dziesięć godzin bez wytchnienia i to w ścisłym poście w intencji pokoju na świecie (apel MB Pokoju z Medziugorie).

      Na Mszy św. wieczornej padną słowa…

1. Św Pawła (2 Tm 3,10-17), że: „wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i w błąd wprowadzając”.

2. Psalmista będzie wołał (Ps 119,157.160-161.165-166.168): Wielu mnie prześladuje i nęka (…) Możni prześladują mnie bez powodu, (…) Czekam, o Panie, na Twoją pomoc,
i spełniam Twe przykazanie”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 12, 35-37) udowodnił w świątynie błąd uczonych w Piśmie, że Mesjasz nie może być synem Dawida, gdy on sam nazywał Boga Ojca Panem, „skądże więc jest jego synem?”

     Podczas litanii do Serca Pana Jezusa zasnąłem na kolanach, nawet opadła mi głowa. Po wyjściu z kościoła wzrok przykuły pracujące mrówki. Tak też było podczas wchodzenia.

    To zarazem jest dzień za dorabiających się. Byli tacy w czasie przyjęć w przychodni, a także ziszczeni podczas pracy na budowach i w rolnictwie. Trafiłem też na wizytę do babci 88-letniej. W dzieciństwie pozostawionej przez matkę, ciężko pracowała na polach z wybudowaniem domu. Jakby na znak zatrzymałem samochód przy jej krzyżu, który postawiła blisko domu. Ogarnij cały świat.

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (08.10.2025) napłynął obraz budowanych wieżowców w Katarze, gdzie robotnicy nigdy nie schodzili na dół, umierali z powodu przepracowania i warunków pustynnych. Zabijano też pracą w obozach, w ruskich gułagach, tak tez jest w pracy...w tym wypadku w moim nawale. Po latach wiem, że to wszystko wytrwałem dzięki pomocy Boga Ojca…

                                                                                                                                     APeeL

 

 

03.06.2004(ś) ZA POBŁOGOSŁAWIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 czerwiec 2004
Odsłon: 76

     Właśnie znalazłem się w ciemnym kościele i to na Mszy świętej, ale będzie cisza bez palących się świec na ołtarzu. Dodatkowo kapłan próbował coś mówić, ale nie mógł! Nagle ujrzałem brzydką, szatańską japę i zerwałem się zlany potem!

     Dzisiaj w pracy będzie straszny dzień (od 7:00 do 13:40), ponieważ każdy pacjent przebywał ze skomplikowanymi sprawami…

- oto pozostawiona przez pogotowie salmonellą i to w ognisku

- babcia pobierająca insulina trzy razy na dobę, a mieszka na wsi - leczona przez ginekologa, straciła forsę na wizyty i leki (zdrowa ginekologicznie pobadaniu u nas)...to ofiara „pijawki lekarskiej”

- wydaję zwolnienia zadłużonym rolnikom,, pomagam obcej bez dokumentacji, powtórki leków, a to schodzi, bo trzeba to czynić każdego miesiąca, a chorych jest nadmiar, nękają też telefony

- na zakończenie ktoś szarpie drzwi i to bez pukania! „Panie zmiłuj się nade mną”...uciekłem wcześniej!

    Na Mszy św. wieczornej trwała pustka duchowa z powodu zmęczenia i złości. W dzisiejszej Ewangelii (Mk 12,28b-34) Pan Jezus wskazał na najważniejsze przykazanie: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych”.

     Całkowicie odmieniła mnie św. Hostia oraz odmawiana litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nie mogłem wyjść z Domu Pana, bo serce i duszę zalewała miłość do Zbawiciela z tęskną rozłąką. W tym smutku chciałbym wołać na cały świat i do Nieba.

     Po chwilce trafię na reklamę Ligii Polskich Rodzin z piosenką: życzymy, aby „błogosławił wam Pan Jezus”. Przypomniała się wizyta Jana Pawła II z jego słowami w czasie wizyty duszpasterskiej: „Boże błogosław Szwajcarii”. W tym czasie „Super express” pokaże kobietę, która jako dziecko otrzymała błogosławieństwo Jana Pawła II. Teraz, gdy to przepisuję (08.10.2025) z radia Maryja płynie pieśń o błogosławionych miłosiernych.

      Natomiast s. Faustyna mówi to samo, co czuję po przyjęciu Pana Jezusa w św. Hostii. Wskazuje zarazem na zalewania dusz dążących do świętości, która ustępuje po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa!

     Padają też moje słowa, że nasze serca biją dla Pana Boga...w moim wypadku do ostatniego uderzenia. Świadectwo kończy słowami: „Bądź Wola Twoja”! Wszyscy mający nasza łaskę mówią to samo na całym świecie! Sprawia to łaska Boga Ojca z działaniem Ducha Świętego.

      W/w doznania są nieprzekazywalne, a zna je każdy zawołany przez Boga Ojca i wiedzący…

                                                                                                                                        APeeL

 

 

02.06.2004(w) ZA BLISKICH ODEJŚCIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 czerwiec 2004
Odsłon: 75

      Zaczynam przepisywanie tego dnia (8 października 2025 roku), a Tomasz Mann znany od dawna dziennikarz pisze o tym, że boi się śmierci! Nie mogłem dotrzeć do komentarzy, bo chciałem napisać mu:

     "Bracie Tomaszu moment śmierci, to moment odrzucenia twojego ciała o dużej masie z duszą...nie wiem jaką w twoim wypadku, ponieważ powinna być święta! Inaczej nie trafisz do Królestwa Niebieskiego, o którym nic nie wiesz, a nawet nie wierzysz, że istnieje".

     Wychodziłem do pracy po przytuleniu żony, moje serce wołało: „Tato! Tato! Ty czekałeś tak długo na mój powrót "...łzy zalały oczy. W tym czasie w Iraku porwano naszych ludzi. Pracuję od 8:00, ale zaczynam od 7:00...tak jest każdego dni, bo nie mam swoich pacjentów, a zapłata równa dla wszystkich. Dzisiaj nie ma nawału, nawet praca szła dobrze...

- Pierwsza pacjentka jest zdruzgotana, ponieważ zabrano jej rentę, a ja nazywam to "cudownym uzdrowieniem przez lekarzy orzeczników ZUS-u!

- Następna dla kontrastu to starsza pani, bardzo bogata z nieżytem dróg oddechowych. 

- Małżeństwo oddało gospodarstwo, a teraz czekają na emerytury rolnicze z KRUS-u...jak na zbawienie.

- Trafił się kierowca, który 12 czerwca traci ważność prawa jazdy, wydałem mu odpowiednie zaświadczenie o stanie zdrowia, który jest płatne.

- Na koniec pojechałem na daleką wizytę, w polach do umierającej na nowotwór z przerzutami, całkowicie wyniszczonej. 

      W drodze do domu podjechałem do mojego kiosku, a on jest zlikwidowany. Dziwne, bo w To-To była nowa pani, która musiała skasować swój punkt i przeszła do tego!  W domu trafiłem na żonę zmęczoną sprzątaniem po reperacji zniszczonych balkonów.

     Te zdarzenia duchowe skierowały mnie na odczyt intencji: "coś ze zniszczeniem, wykończeniem, z końcem". Tak będzie faktycznie, bo przed Mszą świętą wieczorną trafią na klepsydrę zmarłego dziadka.

  Właśnie w dzisiejszej Ewangelii (Mk 12,18-27) będzie sprawa istnienia zmartwychwstania...”saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania” zagadnęli Jezusa w sprawie łączenia się małżeństw w Królestwie Bożym (to jest uregulowane w islamie, terrorysta idzie prosto do nieba z dziewicami).

     „Jezus im rzekł: Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie”.

    Po Mszy świętej będzie litania do Najświętszego Serca Zbawiciela, którego obraz zatrzymywał wzrok dwa razy. Nadal nie mogłem odczytać intencji, napłynęło słowo "kres"...czy za tych, którzy są u kresu? Jestem coraz bliżej odczytu, który sprawi modlitwę z serca, bo ustna jest nikomu niepotrzebna. Tak doszedłem do ostatecznej, pomógł w tym list Aleksandra Kwaśniewskiego o tym, że rząd odejdzie!

    Zważ jakie ludzie mają problemy, zarazem pragną coś po sobie zostawić, a całkowicie zapominają o swojej duchowości. Moje "działanie" będzie trwało wiecznie, ponieważ pomoże wielu w uzyskaniu zbawienia, bo wielką moc ma ofiarowanie za nich dzisiejszego dnia mojego życia, Mszy świętej z Eucharystią z błogosławieństwem Monstrancją i godzinnym błaganiem Boga Ojca w tej intencji!                                                                                                                                           APeeL

 

 

01.06.2004(p) ZA CIERPIĄCE DZIECI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 czerwiec 2004
Odsłon: 107

Dzień Dziecka

     Zespół przewlekłego przemęczenia z niedoborem snu wywołuje okresowy bunt ciała fizycznego. Nie chce się wstać do pracy...ciężko, ciężko, ale wolno dochodzę do siebie. Dobrze, że w przychodni nie było ludzi, wchodzono pojedynczo, ale wyjdę z trudem o 14:30!

    Jakby na znak pierwszy przybył ojciec dziecka  z porażeniem mózgowym. Pan wprost pyta: może chcesz się z nim zamienić?! Tak my nie widzimy obdarowania, a szczególnie różnymi cierpieniami, których doznaję w ramach odczytywanych intencji.

     Współcierpię z tymi za których się modlę oraz z Panem Jezusem w zrozumieniu, że Jego cierpienie obejmuje wszystkich podobnych na całym świecie! Co gorsze, większość nie chce Go, pragnie tylko zdrowia, posiadania i różnych przyjemności. Na darmo poszła Jego bolesna męka!

    Ostatnia pacjentka przybyła z bólem zęba, niby nic, ale potrzebuje leku, ewentualnie antybiotyku, bo już nigdzie nie znajdzie stomatologa.

    Dzisiaj jest nabożeństwo do Najświętszego Serca Zbawiciela z intencją za starego proboszcza.

     Św. Piotr zaleci (2 P 3,12-15a.17-18), abyśmy w oczekiwaniu na ponowne przyjście Pana Jezusa byli „bez plamy i skazy” w zbawiennej cierpliwości, przy tym „nie dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych”. To jest niewykonalne dla normalnie wierzących. Zarazem jest to wielka tajemnica, bo sami z siebie nie możemy tego uczynić!.

    Na ten moment psalmista wołał (Ps 90,1-4.10.14.16): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką (…) z pokolenia na pokolenie. (…) Nasyć nas o świcie swoją łaską, abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć”.

    W tamtych dniach wierchuszka świątynna czyhała na wpadkę Pana Jezusa, aby oskarżyć go przez okupantami rzymskimi (Ewangelia: Mk 12,13-17). Zapytali o płacenie podatków, a Pan wskazał im monetę, aby oddali to, co cesarskie...cesarzowi! 

     Msza św. miała być za dzieci, a tu chwała własna proboszcza. Zważ, że przybyło wiele matek z maluchami, które czekały umęczone od 18.00 - 19.15! Krzyk, płacz, tumult, a dodatkowo nie było błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. "Panie! Zmiłuj się nad nami"...

     W tym czasie pojawiła się klepsydra: zmarła matka czwórki dzieci. "Patrzył" św. Józef z Dzieciątkiem. Po wyjściu zacząłem odmawiać moją modlitwę…

                                                                                               APeeL

  1. 31.05.2004(p) ZA TYCH, KTÓRYCH SERCA ZALEWA WDZIĘCZNOŚĆ...
  2. 30.05.2004(n) ZA ZBOLAŁE NIEWIASTY...
  3. 29.05.2004(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI...
  4. 28.05.2004(pt) ZA UMĘCZONYCH NADMIAREM PRACY
  5. 27.05.2004(c) ZA BĘDĄCYCH W NAGŁYM ZAGROŻENIU…
  6. 26.05.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA POMOC NAJŚWIĘTSZEGO TATY
  7. 25.05.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W BOLESNYM ROZSTANIU…
  8. 24.05.2004(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ WRÓCIĆ DO DOMU
  9. 23.05.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY DAWALI I DAJĄ ŚWIADECTWO O DZIAŁALNOŚCI ZBAWICIELA
  10. 22.05.2004(s) ZA PRZEJĘTYCH LOSEM BLISKICH

Strona 1581 z 2464

  • 1576
  • 1577
  • 1578
  • 1579
  • 1580
  • 1581
  • 1582
  • 1583
  • 1584
  • 1585

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1444

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?