Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

11.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH ROZDARTĄ DUSZĘ Z POWODU ZATROSKANIA O INNYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 sierpień 2004
Odsłon: 94

     Do końca naszego życia będzie trwał konflikt pomiędzy ciałem pragnących tego życia, zdrowia i młodości oraz pomiędzy duszą ludzką, która jest cząstką Boga Ojca wcielano w momencie naszego poczęcia.

    W pracy jest nawał, a smutek wywołała pieśń z wczorajszej Mszy świętej, a tu bałagan, kłótnie z nadużywaniem łaski posiadania lekarza! Jeszcze wizyta domowa, a dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie.

      Na Mszy świętej wieczornej nastąpi rozproszenie z powodu umęczenia...zapamiętałem tylko słowa Pana Jezusa z Ewangelii (Mt 18,15-20): „zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich".

    Przepłynęła moja praca, mało pacjentów prosi Boga Ojca w swoich sprawach. Natomiast wielu zatroskanych przepłynęło tylko tego jednego dnia mojego życia. Wielu skrzywdzonych przez ZUS to wynik zbycia poszkodowanych wymienieniem jednej choroby i to pisanej ręcznie. Inni...nic ich obchodzi los biedaka!

     Czekam właśnie na takiego, który nie otrzymał renty. Dziwię się, ponieważ sprawa jest bardzo prosta, bo po dziewięciu miesiącach zwolnienia powinno otrzymać świadczenie rehabilitacyjne. Pismo samo się pisze, błagam Boga o udzielenie pomocy tej rodzinie pozbawionej środków do życia! Jakże ja to rozumiem, bo Pan zastawia mój stół i napełnia kielich!

    W wielkim bólu popłynie Droga Krzyżowa i święta Agonia Zbawiciela. Pan pragnie, abyśmy uczestniczyli w męce Syna! Jest to zawarte w mojej modlitwie (na witrynie)...współcierpienie. Pisze to "na żywo" z polecenia Ojca Najświętszego, a ja sam mam wielkie pragnienie czynienia tego...czuję, że - relacje z życia duchowego - i życia prawdziwego jest są moim ostatecznym powołaniem!

     Wrócił przebieg tego dnia w pracy oraz z dyżurów w pogotowiu: żona wezwała do męża, matka do syna, syn do matki, a rodzina do dziadka. Obcy błagali o pomoc umierającego z powodu zatrucia alkoholem. Ogarnij teraz zatroskanie matek o swoje dzieci i to na całym świcie (chodzi o cierpienie Serca Boga Ojca)...dodaj do tego ciężarne martwiące się o noszone dzieciątka.

     Dalej masz zatroskanych o majątki i zdrowie, które jest najważniejsze (tak, ale duszy). W tym mieście mieści się moje zatroskanie o ojczyznę. Najgorszy jest strach ludzi przed śmiercią, a zarazem brak zatroskania o swoją duszę…

                                                                                                         ApeeL

10.08.2004(w) ZA NAUCZYCIELI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 sierpień 2004
Odsłon: 97

     Dzień okazał się ciężki...po pięknym poranku z bliskością św. Rodziny. Miłość do Boga Ojca zalewała serce w którym pragnąłem wołałem z płaczem...za moich nauczycieli. Dziwne, bo przypomniałem sobie nazwiska wszystkich od pierwszej klasy szkoły podstawowej.

    Dodałem do nich tych, którzy brali udział w moim szkoleniu na studiach, później podczas specjalizacji, także w Instytucie Reumatologicznym w W-wie.

     Na Mszy św. będzie mowa (2 Kor 9,6-10) o namnażaniu otrzymanej od Boga Ojca laski! Św. Paweł powiedział, że: „Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki (…)”.

     Psalmista wołał (Ps 112,1-2.5-9): „Błogosławiony człowiek, który boi się Pana i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach. (…) Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje i pozostanie w wiecznej pamięci".

      Pan Jezus porównał otrzymywane łaski (Ewangelia: J 12,24-26): „Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

    Wielka troska napłynęła do mojego serca z powodu dusz nauczycieli przebywających w Czyśćcu. Jest pewne, że wszyscy o nich zapomnieli. Tyle wychowanków, tyle męki!

    Napłynie, abym otworzył "Prawdziwe życie w Bogu", gdzie na stronie 345 będzie relacja Vassuli Ryden, która ujrzała dusze stojące w kolejce za Panem Jezusem, a Pan Jezus powiedział do niej, a w tym momencie do mnie:

     "Tak. Andrzeju, one czekały! Czekały aż wyrośniesz! Ja czekałem, aż mnie pokochasz i wynagrodzisz mi. Żarliwe miłowanie Mnie wynagradzaj w ten sposób, a dusze znajdujące się w Czyśćcu doznają uleczenia (...) wreszcie mogą przyjść do Mnie.

     Andrzeju, czy wiesz, jak one cierpią (...) z powodu swego pragnienia widzenia Mnie (...) jakże one były uzależnione od ciebie (...) Szukaj Mnie zawsze ofiaruj się i nie oskarżaj się nigdy (...) Kochaj mnie, ponieważ twoja miłość ich leczy”...

    Poprosiłem Pan Jezusa, aby ich wspomógł...w tym dr Hirscha u którego specjalizowałem się, a który dzisiaj przybył do mnie. „Proszę Panie Jezu. Daj mi ich cierpienia, ale przypominaj, gdy będę się buntował! Jeszcze jestem słaby i lubię twoje słodycze! Przecież zgodziłem się na twoją koronę, a to pogarda, wyśmiewanie, oplucie, obojętność lub mordowanie Ojca Prawdziwego!

     Właśnie kapłan mówił: "Panie! Dziękujemy Ci! Dziękujemy Ci za Twoje Królestwo!” To słowa podziękowania, które płyną także z mojego serca i myśli tu i teraz! Znowu łzy zalewają oczy, ale z radości! To też z rozłąki z Ojcem Najświętszego, Matką Bożą i Panem Jezusem...

     Padłem na kolana. Jak wypowiedzieć ból mojego serca i duszy?! Wzrok zatrzymał wielki obraz Trójcy Świętej, gdzie Ojciec posyła Syna na mękę dającą nasze odkupienie!

                                                                                            APeeL

 

 

 

 

 

 

09.08.2004(p) ZA DAJĄCYCH SCHRONIENIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 sierpień 2004
Odsłon: 73

Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, patronki Europy...

     Wczoraj w pracy było gorąco, złe poczucie, dodatkowo zgłaszały się rodziny, umarły też dwie osoby, na wizycie domowej trafiłem do biegunki po weselu. Jeszcze zarobek, badania kandydatów na kierowców.

     Pod domem spotkała mnie przykrość, ponieważ do wykonanej budki dla suki z małymi przybył dyrektor szkoły z pracownikami...wszystko rozerwali i wyrzucili przez płot. Suka biegała z piskiem, bo małe się rozpierzchły. Jaki to brak serca.

     Prawie chciało się krzyczeć do Matki Bożej, bo tak na świecie jest też z katolikami...rozwalają Domy Pana i rozganiają nas z zabijaniem. Udało się postawić wyrzuconą budkę w innym miejscu z oddaniem tych zwierzątek w św. Ręce Matki! Kupiłem im mleko i kiełbasę, a serce zalał pokój. „Panie! Zmiłuj się na tymi w których  sercach takich jest zabijanie. „Psy uśpić i już!” Tak też postępują z ludźmi, bo wbrew ich woli stosują eutanazję.

      Tak też dzisiaj było z pielgrzymami, którym dano schronienie.  Na Mszy św. 0 18.00 łącznie z innymi pielgrzymami. W Słowie popłynie...

1. Relacja od Boga Ojca przez proroka Ozeasza (Oz 2,16b.17b.21-22) zapowiedź jedności narodu wybranego przez Boga Ojca.

2. Psalmista wołał (Ps 45,11-12.14-17) do narodu wybranego: „Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował dla ciebie na wieki”. Nie rozpoznali Zbawiciela na którego czekali i dalej tkwią w swojej „wierności” kiwając się przed Ścianą Płaczu...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25,1-13) mówił o Królestwie Niebieskim, ale nawet w przypowieściach było to zbyt trudne. Mówię to dzisiaj, gdy wiem. Że jest już tutaj, na ziemi, ale w nas! Sam z siebie nie dojdziesz tego, nauka też nic nie da, bo może sprawić to: tylko łaska Boga Ojca!

                                                                                                                                              APeeL

 

08.08.2004(n) ZA PRACUJĄCYCH DO UTRATY SIŁ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 sierpień 2004
Odsłon: 95

     Zespół przewlekłego przemęczenia, niedobór snu, lekarze często umierają, a nikt nie bierze tego pod uwagę. We wszystkich zakładach obowiązuje BHP, kierowca TIR-a musi mieć przerwy na sen. Nic takiego nie obowiązuje w stosunku do lekarzy, bo płaca za dyżury. Kierowcy też płacą…

     Nic nie dają moje prośby, bo chorzy przybywają w poniedziałki z głupstwami lub dokumentami do wypełnienia na rentę (twa to 1-2 godziny). Nawet widzę, że wielu przybywa z natchnienia Szatana, który chciał mojej śmierci, bo ujawniam jego tajne działania.

     Ratuje mnie Matka Najświętsza, właśnie włączyłem kasetę z której płyną słowa piosenki: "Ten jeden pośród innych dni (…) nasz najpiękniejszy dzień (…) serca drgnień, czułych słów, jak kolorowy sen. Nadziei mej, radości łzą”…

     Tak jest właśnie dziś, tu i teraz. Jakże przez Matkę Pana Jezusa kocham ludzi, żonę, dzieci i wszystkich! To jej miłość, tego nie pojmie człowiek normalny! "Jezu! Matko!" Teraz płynie piosenka "To były piękne dni" - każdy z poczuciem Madonny jest bliski mojemu sercu. Łzy zalały oczy…

      Na Mszy św. popłynie słowo...

Mdr 18,6-9: „Pobożni synowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że te same dobra i niebezpieczeństwa święci podejmą jednakowo, i już zaczęli śpiewać hymny przodków”.

     Jakże marny jest nasz rozum i nasze zmysły,a wreszcie nasza mądrość. "Pani Jezu! Zbawicielu...zmiłuj się nad nami”. Psalmista wołał w Ps 33.2.12.18-20.22 (…): „Szczęśliwy naród wybrany przez Pana! Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, prawym przystoi pieśń chwały. Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

    Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, na tych, którzy czekają na Jego łaskę, aby ocalił ich życie od śmierci i żywił ich w czasie głodu. Dusza nasza oczekuje Pana. On jest naszą pomocą i tarczą. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,według nadziei, którą pokładamy w Tobie”.

      Przytoczyłem pełne wołania psalmisty, wprost z mojego serca. Pan sprawa, że wszyscy zawołani i wybrani na świecie mamy takie same serca, ale tylko psalmista przelał to wszystko...dla wiecznej chwały Boga Ojca.

     Nie każdy ma takie samo powołanie. Ja potrafię odczytywać Wole Boga Ojca. Różnię się też od proroków z dawnych czasów, gdy nie było jeszcze Eucharystii. Jak żyłbym bez tego Chleba Życie, który sprawił, że nie padłem z zapracowania (to niewolnictwo w majestacie bezprawia). Kiedyś zwolniłem się w proteście, ale to nic nie dało!

      Na ten czas św. Paweł napisał (Hbr 11,1-2.8-19), że: "Abraham, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem (…)

      W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi”.

     Ja doczekałem tego, co zapowiadał Bóg Ojciec, a dodatkowo zostałem bez zasług zawołany i wybrany. Nie mogą pojąć tego poganie, którzy siedzą na wszystkich stanowiskach i znają się na wierze katolickiej!

    Pani Jezus dał ostrzeżenie (Mt 24, 42a): „Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. Co zrobisz w tej sprawi, dotyczącej twojej duszy i szczęścia wiecznego!

     Przepisuję to świadectwo (18.10.2025),a właśnie Anna Jantar śpiewa: „Tak mało trzeba nam, aby szczęśliwym być i szczęście innym dać”.

     Wówczas św. Hostia powaliła mnie w duszy, a odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego podjechałem pod mój krzyż Czas szybko płynie dalej trwa masakryczny upał…

                                                                                              APeeL

 

 

07.08.2004(s) ZA ŚWIADCZĄCYCH O TOBIE BOŻE...SŁOWEM I CZYNEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 sierpień 2004
Odsłon: 75

      Żona wczoraj poszła na pielgrzymkę, a ja spełniłem prośbę lekarki: przyjąłem jej dyżur w ambulatorium pomocy doraźnej. Jest to praca mecząca z nawałem obcych, przyjęcia trwają w pospiechu i zmęczeniu, można zrobić błąd. Miałem taki jeden raz i zrezygnowałem, bo przyjęcia trwają 12 godzin bez przerwy. Arystokracja lekarska nie plami się takimi zajęciami, ale na urlopach wpychają ich pacjentów do mnie.

       Zapowiedzią umęczenia był potrójny znak: z mojego bałagany wypadł obrazek Pana Jezusa z Najświętszym Sercem, kawałek ciernia i gwóźdź!

       Dodatkowo rano nie włączył się budzik (stara bateria), ale zdążyłem na Mszę św.!

1. W czytaniu z Księgi proroka Habakuka (Ha 1,12-2,4) padną słowa wołania do Boga Ojca: „Czyż nie jesteś odwieczny, o Panie, Boże mój Święty? Przecież nie pomrzemy! Na sąd go przeznaczyłeś, o Panie, lud Chaldejczyków, zachowałeś dla wymiaru kary. Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny niszczy uczciwszego od siebie?”

     Pan odpowiedział na tę skargę: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

2. Dzisiaj Pan Jezus (Mt 17,14-20) uzdrowił epileptyka na prośbę jego ojca.

     Po Mszy św. będzie litania do Matki Zbawiciela oraz błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, bo jest to pierwsza sobota i łączność z pielgrzymką.

       Zdążyłem co do minuty na dyżur w pogotowiu 8.00)! Trafiłem na straszny dzień - 10 godzin szarpaniny, nie było możliwość wypoczynku, ale miałem chwile radości z pomagania. Wykonałem blokadę przyczepów dwa punkty u pani, która specjalnie wróciła, aby podziękować. Wszystkim, którzy trafiali pomagałem - jak tylko mogłem i mówiłem o życiu przed nami, wierze i Bogu Ojcu Bogu...siałem Słowo Boże!

     W ręku znalazła się: książeczka „Idźcie na cały świat”, „Echo" Medjugorja oraz artykuł w „Gazecie wyborczej” o Janie Salachu z AK z Powstania Warszawskiego, słowa Świętego Jana od Krzyża i świętej Teresy z Avila.

      Miałem chwilę słabości, a w tym momencie jakby na znak trafiła się pacjentka, która codziennie dojeżdża do pracy blisko W-wy, gdzie całe noce wykonuje kosze, kubły, naczynia z plastiku…

                                                                                                                                        APeeL

  1. 06.08.2004(pt) ZA DOTKNIĘTYCH SAMOTNOŚCIĄ…
  2. 05.08.2004(c) ZA ZASKOCZONYCH NAGŁYM ROZDZIELENIEM…
  3. 04.08.2004(ś) ZA SKRZYWDZONE DZIECI…
  4. 03.08.2004(w) ZA FAŁSZYWYCH DOBROCZYŃCÓW…
  5. 02.08.2004(p) ZA WYPROWADZONYCH Z EGIPTU...
  6. 01.08.2004(n) ZA NIEWINNE OFIARY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO..
  7. 31.07.2004(s) ZA NAPASTOWANYCH
  8. 30.07.2004(pt) ZA ŁAMIĄCYCH SAKRAMENTY ŚWIĘTE
  9. 29.07.2004(c) ZA ŁAMIĄCYCH ZAKAZY...
  10. 28.07.2004(ś) ZA OFIARY MASAKRY…

Strona 1577 z 2483

  • 1572
  • 1573
  • 1574
  • 1575
  • 1576
  • 1577
  • 1578
  • 1579
  • 1580
  • 1581

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 899

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?