- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 237
Dzisiaj miałem symboliczny sen do przodu: pędziłem w śniegu w dół...poprzez zaspę, a później nie mogłem wrócić na górę. Tak będzie w pracy (7.00-14.30), która zacznie się z wielką mocą, a zakończy się nawałem pacjentów i kłopotami z powodu których nie będę mógł wyjść z gabinetu. Dodatkowo po powrocie do domu zastanę złą żonę, czekającą z obiadem. Nie dość, że padasz spracowany to jeszcze spotykasz niechęć z powodu spóźnienia.
W złosci wróciły obrazy fałszu naszych przywódców oraz głupiej pychy rządzących. Lubię premiera Leszka Millera, ale fakt faktem, że przywiózł walizeczkę pomocy dla bratniej partii od naszych partnerów z Moskwy. Przepłynęła też osoba Józefa Oleksego posądzonego o szpiegostwo oraz marszałek Sejmu RP. Przepłynął fałsz całej władzy, małej i dużej.
Jutro będzie przesłuchanie w sprawie przekrętu, a tu bieda i bezrobotni oraz miliony dolarów. Nawet na niższych poziomach też trwa fałsz. "Boże zmiłuj się nad nami!" W tym czasie trwa moja krzywda, ale ze Zbawicielem było tak samo. "Mnie prześladowali i was bedą prześladować".
W "Rozmowach niedokończonych" (TVN) będzie spotkanie z jasnowidzem Jackowskim, który stwierdził, że wie kto zabił małżeństwo Jaroszewiczów. Jednak po czasie okaże się, że jego dar to lipa.
Ogarnij cały świat, którego księciem jest Mafistofeles (Kłamca i Niszczyciel), który nienawidzi naszych dusz. Nie chce, abyśmy wrócili do Królestwa Bożego. On zna prawdę, ponieważ został stamtąd wypędzony raz na zawsze. Zapragnął władzy, co widzimy u obecnych przywódców z bronią nuklearną.Skończą podobnie do niego. Nikt mu nie poradzi, a nie widać poruszenia modlitewnego.
Dzisiaj, gdy to przepisuję 07.11.2024 trwa już Apokalipsa z zagrożeniem zagładą ludzkości. Jakby na ten czas z kościoła wziąłem...

Ludzkość nie reaguje na cztery objawienia Matki Boże: ulica du Bac w Paryżu, La Salette, Fatimę i Akita (w Japonii 12-14 maja 1973 roku, dokładnie 56 po pierwszym objawieniu NMP w Fatimie).
Tam padną słowa Matki Bożej, że "Ojciec Niebieski przygotowuje wielka karę dla całej ludzkości, by świat mógł poznać Jego gniew". Jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze apeluję: ratujcie swoje dusze (to wymaga nawrócenia), bo nie może ich zgładzić moc ludzka, a nawet szatańska.
W drugim przesłaniu padną Słowa Matki Świętej: "Ojciec ześle straszną karę na całą ludzkość. (...) Ogień spadnie z nieba i zmiecie z powierzchni ziemi wielka część ludzkości, zarówno dobrych , jak i złych. (...) Szatan będzie występował szczególnie nieubłaganie przeciwko duszom poświęconym Bogu".
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 230
Na Mszy św. o 7.00 śpiewał chór, bo jest to pierwszy dzień Adwentu. Trzeba być stale gotowym na przybycie Zbawiciela. Wrócił ból z powodu lamentacji Matki Bożej, a rozumiem to, ponieważ nie ma naszego zaginionego syna. Jak nigdy wiem, co oznacza ból rozłąki z dzieckiem. To cierpienie jest zarazem łaską, którą trzeba uświęcić i ofiarować dla zabawienie innych.
Dzisiaj działanie św. Hostii pojawiło się dopiero podczas ogłoszeń parafialnych. Kupiłem i zapaliłem lampkę pod krzyżem Zbawiciela oraz róże dla żony. Zły jest niezmordowany, bo gdzieś zawieruszyłem klucze od garażu, a przez to było opóźnione śniadanie. Zobacz jak to jest u bezdomnych.
Teraz popłyną różne cierpienia, bo...
- samochód spadł do kanału ciepłowniczego (w czasie popisów w wyścigach samochodowych)
- ks. Jankowski nie chce ustąpić
- trwa bój o prawdę na Ukrainie
- popłynie program o wykorzystywaniu niewiast do pracy w rolnictwie we Włoszech...zarazem pokażą obrazy Pana Jezus niosącego krzyż
- właśnie byliśmy na cmentarzu, gdzie trafiłem na świeży grób 16-latka, który zginał tragicznie w wypadku.
Zauważyłem pokazywane nieszczęścia i ciernienia niezasłużone. Padłem umęczony "wolnym dniem" i spałem od 16.00 do 19.00, a później napłynęły dalsze obrazy cierpień
- z radia Maryja popłynie pieśń o Panu Jezusie
- łzy zalały oczy także podczas czytania relacji starego więźnia w "Super expresie", który dawał rady jak przetrwać w więzieniu, gdzie mogą zadręczyć współwięźniowie. Pan Jezus jest z takimi, bo nawet mówił: byłem więzieniu".
- córka dała mi "Politykę", gdzie był art. "Kamienicznik włącza licznik" o wyrzucaniu lokatorów. To fałsz, bo tylko członek z czerwonej mafii może tak uczynić. Zresztą nie ma normalnych Polaków z kamienicami.
- jeszcze "Rom w dom" o prześladowanych Cyganach oraz jątrzenie o "niejasnych interesach Jasnej Góry", którą J. Urban nazywał "Domem Schadzek!
- w "Niedzieli" prof. Nowak będzie pisał o prześladowanych chrześcijanach
- jeszcze progami o bezdomnych i to w Japonii!
Błagałem Matkę o pomoc w sprawie syna, a wzrok zatrzymała książeczka z wizerunkiem Matki Jezusa, gdzie będą słowa do mnie: "Ona ci pomoże". Cierpienia z powodu własnej ojczyzny i cierpienie we własnej!
Podczas kończenia tego zapisu z tej książeczki napłyną słowa Pana Jezusa o cierpieniach - próbach. W wielkim smutku grałem na akordeonie: "Przyjdź Panie Jezu".
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 247
W śnie dręczyły mnie koszmary: brzydki garaż, bałagan i mój zardzewiały i poobijany "Fiacik", będzie też dwójka dzieci z kłopotami, pogotowie i zniecierpliwiona żona. Zobacz jak sprawdził się sen "do przodu"
1. Badałem dwójkę dzieci, a to oznacza kłopoty. Tak też będzie, bo zgłosi się syn zmarłej (było pogotowiu) po kartę zgonu, co błyskawicznie załatwiłem. Później po śniadaniu pomogłem starusze, która wszystko miała, a porada miała charakter duchowy, bo rozmodlone babcie straszy Szatan.
2. Widziałem żonę czekającą w napięciu, tak też będzie ze śniadaniem.
3.Bałagan w garażu będzie wynikiem wymiany opon, które musiałem wyjąć z zakamarku. Wstałem na Mszę św. o 6:30, zimno, a w kościele wzrok zatrzymał witraż ze świętym Florianem. Z płaczem poprosiłem o ochronę mojego mieszkania. Wrócił obraz pożaru mieszkania w wieżowcu - od zapalonej świecy.
W Ewangelii (Łk 21,34-36) Pan Jezus będzie prosił: "Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask.
Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym".
Przeprosiłem Pana za grzechy w myślach! Po Eucharystii nie mogłem wyjść z kościoła i tak znalazłem się pod moim krzyżem przy trasie E7! Nawałnica narobiła bałaganu (połamane gałęzie, nawiane liście, przegięty krzew, złamane kwiaty. Wszystko poprawiłem, a przypomniał się wystój kościoła z pięknymi kwiatami.
Mróz, pada, ślizgawica, a czujność kierowców znowu uśpiona odwiozłem córkę do autobusu i obdarowałem.
W telewizji popłyną obrazy obrazów w tunelach oraz o samochodach pułapkach. Przypomniałem sobie, że wczoraj żonie "trzasło" żelazko - już reperowane.
O 20.00 będę oglądał film "W pułapce ognia". Przypomniał się obraz pożaru w Stoczni Gdańskiej. Nawet trafiam na zdjęcia kobiet, które to przeżyły! Ogarnij cały świat...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 220
Czeka mnie ciężki dzień pracy w przychodni, nawet przyśniły się dwa krzyże...jakby współcierpienie z Panem Jezusem. Trafiłem na Mszę św. o 6.30 na której znajdę bardzo ostry sztyft jako znak gwoździ wbijanych w ręce i stopy Zbawiciela! Nawet czytałem relację z ukrzyżowania Pana Jezusa w "Poemacie Boga-Człowieka" Marii Valtorty.
Nie mogłem opuścić świątyni, ponieważ podczas wychodzenia popłynie pieśń: "Czy ty naprawdę znasz Jezusa?" Zatrzymałem się i popłakałem się...stałem przy drzwiach, ale w przychodni czekał na mnie nawał chorych!
Dzisiaj jestem dla wszystkich, nikomu nie odmawiam, daję i pocieszam...biednej matce piątki dzieci, którą przyjąłem poza kolejką wypisałem zwolnienie z pracy, ponieważ przybyła na moją prośbę.
Na jej szyi zauważyłem łańcuszek bez medalika. Oddałem jej swój, nawet zawiesiłem na jej szyi. Mateczka Zbawiciela jest teraz z mną! To osoba wygłodzona, słaba a nie starcza środków! Teraz jest u mnie pochylona babuszka u której ustąpiło utrwalone migotanie przedsionków (tak ustalono podczas hospitalizacji).
Szatan nie znosi czasu Miłosierdzia Bożego (ok. 15.00) i naszego oddania w służbie innym...szczególnie wytrwałych i bezinteresownych...nawet to zdziwiło obcą pacjentkę.
Przepływały zdarzenia związane z intencją. Romowie w naszej ojczyźnie. Później będę pisał różne zaświadczenie do urzędów, opieki społecznej (o wsparcie finansowe) oraz do ZUS-u w sprawie rent. Ponadto rozdawałem leki, a nawet odwiozłem babcię pod dom, bo była brzydka pogoda. Nawet wrócą słowa z Mszy świętej porannej o radości w służbie Zbawiciela!
Ponowna Msza święta o 17:00...jako podziękowanie, a po drodze wstąpiłem do proszącej o wizytę (było pogotowie), dokładnie obejrzę jutro. Tam też był pacjent, którego wygoniłem - poprzedniego dnia w diabelskim nawale chorych - po powrocie z urlopu!
Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Łk 21,29-33): "Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą".
Nie znałem intencji, ale kręciła się wokół trwających przy słabych, biednych, potrzebujących - współcierpienie z nimi. Stąd znaleziony w kościele ostry sztyft.
Po Eucharystii o 17:00 chciałbym zostać tutaj na zawsze, w właśnie mogłem, ponieważ kapłan podawał Komunie świętą obcemu mężczyźnie po spowiedzi. Nie mogłem odczytać intencji, ale w "Rozmowach niedokończonych" będzie relacja ze ślubu na którym przyszły małżonek dostał udaru, ale kobieta zgodziła się na ślub, a on wymaga opieki!
Z prasy popłyną doniesienia
– spaliło się mieszkanie matki z dziećmi
– Romowie w naszej ojczyźnie
- pisałem zaświadczenia do urzędów oraz do ZUS- w sprawie rent
- rozdawałem otrzymywane leki, a ostatnią babuszkę odwiozłem do domu po Mszy św. wieczornej.
Nawet wrócą słowa z porannej o radości w służbie Panu Jezusowi! Czy wiesz jak odczytałem tę intencję? Następnego ranka podczas wychodzenia z Mszy św. pomogłem kobietom wstawić chorągiew w statyw, bo były zbyt słabe...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 240
Obecnie siedzę w nocy dlatego po pracy w przychodni odsypiam ten czas. W radiu Maryja trafiłem na program o chorobie Alzheimera. Jakże ci ludzie są zagubienie, ile sprawiają kłopotów i wymagają pomocy. W tej chwilce z telewizji padają słowa o poszukiwaniu kogoś na targu.
Rano przybył syn zmarłej, któremu błyskawicznie załatwiłem akt zgonu, ponieważ lekarz pogotowia dał kartę informacyjną.
W TVN trwa głupia zabawa z poszukiwaniem dwóch kobiet, a w tym czasie napłynął obraz zrozpaczonego ojca. którego syn uciekł ze szpitala psychiatrycznego i powiesił się w lesie. Także szukają kierowcy, który spowodował wypadek śmiertelny i uciekł.
W tym czasie my czekamy na naszego syna, który zaginął, aby sprawa wyjaśniła się. Dzisiaj, gdy to przepisuję tak się stało, ponieważ w kościele podszedł do mnie człowiek po spowiedzi i przekazał, że syn został zamordowany. Przypomniała się piosenka z radia Maryja "SOS"...o szukających pomocy u Boga.
W TV Planette popłynie reportaż o jasnowidzu Jankowskim, który pomaga w odnajdywaniu zagubionych. Jednak okaże się, że jego wizje są lipne, zrezygnowali z jego pomocy w policji, bo tracili czas.
Przypomniało się szukanie głuchej babci na wizycie, która smacznie spała i nie słyszała mojego wołania. Natomiast mój wnuczek przestawił program w telewizorze, a ja szukałem przyczyny. W urzędzie skarbowym nie mogłem trafić do odpowiedniego urzędnika oraz kierowcy, któremu mam wypisać wniosek na rentę.
Na Mszy św. porannej Apostoł Jan przekazał dalszą cześć swojego widzenia z Apokalipsy, gdzie anioł wołał o upadku Babilonu - stolicy, która stała się "siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego".Nie będzie tam już "głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy (...) żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie".
Psalmista wołał w Ps 100: "Błogosławieni wezwani na ucztę". Dla mnie taką ucztą jest zjednanie się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii. Wówczas nie było jeszcze tego Cudu Ostatniego.
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 21,20-28) zapowiedział spustoszenie Jerozolimy. "Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi.
Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie".
Czy to dzieje się właśnie teraz, gdy to przepisuję (10-11.11.2024), bo trwa wojna Izraelitów z islamistami. Ogarnij cały Świat poszukiwania zagubionych. Przecież przeżyła to też św. Rodzina, gdy 11-letni Pan Jezus pozostał w Świątyni Jerozolimskiej, aby nauczać.
Tak jest na morzach i w górach, a także w pobliskich lasach. Trzeba wówczas zatrzymać się przy oznakowanych drzewach (ważne dla kontaktu telefonicznego). Dodaj do tego wojny lub bestialskie mordy z ukryciem zwłok. To cierpienie nie ma końca...wielki jest też wysiłek pomagających (ITAKA). Dopiero w piątek ofiaruję z płaczem ten dzień Najświętszemu Tacie na Mszy św. porannej...
APeeL
- 24.11.2004(ś) ZA OFIARY NAWAŁNICY...
- 23.11.2004(w) ZA BRONIĄCYCH ŻYCIA SWOICH DZIECI...
- 22.11.2004(p) ZA ZŁOSZCZĄCYCH SIĘ...
- 21.11.2004(n) ZA CIERPLIWIE ZNOSZĄCYCH ZŁO...
- 20.11.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH PRAWDY BOŻEJ...
- 19.11.2004(pt) ZA LUDZI DOBRYCH...
- 18.11.2004(c) ZA ZACHOWUJĄCYCH SIĘ JAK SZALENI...
- 17.11.2004(ś) ZA OFIARY ZIEMSKIEJ NIESPRAWIEDLIWOŚCI...
- 16.11.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DAJĄ ZNAKU ŻYCIA...
- 15.11.2004(p) ZA PADAJĄCYCH Z UPRACOWANIA...