Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

29.09.2004(ś) ZA CHRONIONYCH PRZEZ BOŻĄ OPATRZNOŚĆ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 2004
Odsłon: 70

Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

      Ze względu na dzisiejsze święto ze wspomnieniem Świętych Archaniołów do których często wołam o ochronę...Szatan zalał mnie strasznymi snami (nawet w śnie męczą mnie demony). Dwa razy byłem przy ciężkim wypadku, podczas którego samochody wpadły do wielkiej rzeki z ofiarami. Pojawił się brzydki człowiek z jednym okiem. Jeszcze jechałem rowerem, a zza rogu wybiegła kobieta! To przeżycie jest podobne do zdarzeń w naszej rzeczywistości, strach zalewa wówczas duszę.

      Na Mszy świętej o 6:30 staruszka prowadziła sąsiadka i tak codziennie! Przewodnik, opiekun, podpora. Jeszcze nie wiedziałem o dzisiejszym święcie! Natomiast dalej trwa fałsz bolszewików, których zadaniem życia jest łapanie "wrogów ludu". To już jest nudne, a ja wiem, że żaden z nich nie zbuntuje się aż do śmierci i tak umrze. Ból zalał serce podczas Eucharystii. U pacjentów, bo panuje bieda ludzi, a leki są drogie, wiem to, bo kupuję dla siebie i żony.

      Od ołtarza płynęły słowa czytań...

1. Prorok Daniel miał łaskę ujrzenia Boga Ojca Przedwiecznego (Dn 7,9-10.13-14) z przybywającym Synem Człowieczym. „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”.

2. Psalmista wołał (w Ps 138,1-5): „Będę Cię sławił, Panie, z całego serca (…) śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku”.

3. W Ewangelii (J 1,47-51) Pan Jezus zadziwił Natanaela, że jest prawdziwym izraelitą! Dodał do tego: „Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.

      Po pracy i wypoczynku jechałem na ponowną Mszę świętą o 17:00 za jutrzejszy dzień, ponieważ nie będę mógł być na spotkaniu z Panem Jezusem (dyżur w pogotowiu). Poprosiłem Pana Jezusa ochronę, bo święta Hostia pękła na pół, co oznacza czekające mnie cierpienie.

      Wrócił ból związany z rozłąką z synem, przy okazji Itaka oraz Rzecznik Praw Obywatelskich oraz adresy wszystkich instytucji niosących pomoc i poświęcających się opiece potrzebującym. Lipne są wszelkie fundacje, które wspomaga państwo, ale uzyskać tam pomoc jest trudno. Na pewno dobrze działa ochrona rządzących (BOR)…

        Spotkania z Panem Jezusem to misteria potrzebujące ciszy, bo tego pragnie nasza dusza w szumie świata, gadaniu i głupich żartach!

                                                                                                                                                APeeL

 

28.09.2004(w) ZA PRZEKLINAJĄCYCH SWÓJ LOS…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 2004
Odsłon: 65

    Koszmarna noc, straszne sny typu eksterioryzacji! Wstałem wcześniej i słusznie, ponieważ w przychodni będzie nawał, a mój ulubiony pacjent dobijał się do gabinetu lekarskiego już o 6:50, gdy się przebierałem i tak będzie do 14:30. Najgorsze jest to, że to czas niewolnictwa, można umrzeć z przepracowania, nieuzasadnionego zrzucania na mnie obowiązków innych. Krótko mówiąc jestem pozbawionych prawa pracowniczych, a tak piękne mamy ustawy.

      W drodze do kościoła spotkałem dwóch kapłanów, a wiara upada. „Panie mojego serca i mojej wieczności zmiłuj się nad tymi, którzy są dalecy od Chrystusa nie wiedzą, co tracą sami oszukują siebie! Pozwoliłeś i dałeś nam wybór wolną wolę.” Spotkałem też pacjenta, który powiedział że uratowałem mu życie…

     Później podczas odmawiania Drogi Krzyżowej byłem zjednany z Panem, ale tego nie można przekazać...”Boże mój!" Potwierdzała to siostra Faustyna Kowalska współcierpiąca w takich stanach ze Zbawicielem.

      Trfiłem na cichą Mszę św. (brak siostry organistki). Jakby na ten czas Hiob przeklinał swój los (Hi 3,1-3.11-17.20-23): „Niech przepadnie dzień mego urodzenia i noc, gdy powiedziano: Poczęty mężczyzna. Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? (...) Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci czekają na próżno, szukają jej bardziej niż skarbu w roli; cieszą się, skaczą z radości, weselą się, że doszli do grobu. Człowiek swej drogi jest nieświadomy, Bóg sam ją przed nim zamyka”. Zważ, że mówił to prorok...wypisz , wymaluj obecny wróg Boga Ojca.

     Natomiast psalmista prosił ode mnie (Ps 88,2-8): „Panie, mój Boże, wołam do Ciebie we dnie, żalę się przed Tobą w nocy. Niech dotrze do Ciebie moja modlitwa, nakłoń ucha na moje wołanie”. Powiem Ci, że przetrwałem ten czas dzięki codziennym zjednaniu z Duchowym Ciałem Panem Jezusa.

     Pan Jezus w Ewangelii (Łk 9,51-56) został powiadomiony, że nie będzie przyjęty w jednym miasteczku w drodze do Jerozolimy! „Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im”. Serce i dusza płakała przed konsekracją i tak chciałbym tutaj zostać po przyjęciu Zbawiciela.

      W domu padłem w sen, złe poczucie, zmiana pogody. W telewizji popłynie obraz: nie wykonano na czas cięcia cesarskiego, wydobyto uszkodzone dziecko - sprawa w sądzie! Przeżycia z tego dnia wrócę jeszcze jutro rano podczas przejazdu do pracy.

     W nagłym błysku napłynął ból serca, a łzy zalały oczy, ponieważ ujrzałem nędzę ludzkości, tych, którzy nie mają za co żyć i i leczyć się! To sekundowe błyski światła od Najświętszego Taty! Dodatkowo „Super express” donosie o pogrzebie dzieci ze straszliwego wypadku. Dzisiaj, gdy to przepisywałem chciało się płakać, bo to wszystko przeszedł Sam Syn Boga Żywego…

                                                                                                                                APeeL

27.09.2004(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ PRZEMIJANIA SWOJEJ WIELKOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 wrzesień 2004
Odsłon: 70

        Dzisiaj od 7.00-8.30 nie było pacjentów, a to sprawiło poczucie, że jestem niepotrzebny, bo zawsze mam nawał z moim narzekaniem i protestami. To próba pokory! Jesteś ważny, ale twój czas mija, trzeba się godzić! Zresztą sam zaczynam myśleć o emeryturze, a to nic dobrego. Nawet zajrzałem do kadrowej.

      Teraz, gdy to przepisuję jestem całkowicie odmiennego zdania. Zresztą całkowicie zapomniałem o moim posłannictwie, nie wiedziałem, że opracowanie i edytowanie każdego świadectwa wiary to wielki trud. Później będzie normalny nawał chorych...czyli na razie jestem przydatny, nawet pomagam z większą radością!

      Zważ w tym czasie przyklejonych do stołków, polityków z „przeszłością do końca” i niezastąpionych! To wielka nędza i nieświadomość, ponieważ Pan może dać nam wszystko i odebrać, co zechce! Floryda jest trzy razy niszczona w krótkim czasie i nie mogą sobie poradzić, ale z samolotów potrafią zabijać.

     „Panie nasz zmiłuj się nad tym światem, cóż winni są zwykli ludzie z tego powodu, że ktoś pragnie władzy nad światem podsuwanej przez Szatana („będziecie jako bogowie). Gdzie trafisz bez Boga...jest pewne, że do ślepej uliczki i wpadniesz w dół. Do Czeluści!. Ile tak ginie"…

     Wyjaśnia to psychiatra Marek Juraszek w art.; „W szponach obsesji czyli owładnięcie władzą. Polityk bez empatii. Czy to już choroba?”

     „Jakkolwiek owładnięcia władzą nie nazwałbym ściśle chorobą w pojęciu medycznym to jednak podobnie jak bycie w szponach alkoholizmu, narkomanii, hazardu, uzależnienie od sprawowania władzy jest w pewnym sensie chorobą zaprzeczeń.

       Żaden uzależniony nie przyzna się do tego, że jest „maniakiem władzy”. Uważa że tak być musi, poświęca rodzinę, kontakty z dziećmi, własne zdrowie, wszystko dla władzy. Nie potrafi funkcjonować bez władzy, odczuwa coś w rodzaju przymusu władzy, podobnie jak alkoholik cierpiący na przymus picia, czy pracoholik odczuwający przymus ciągłej pracy”.

     Z drugiej strony mamy zakony klauzurowe, biedni i chorzy przyjmujący swój los i bogacze, którym wciąż jest mało! Na Mszy św wieczornej padną słowa czytań…

1. W Księdze Wyjścia (Wj 23,20-23) Pan posłał anioła prowadzącego naród do wyznaczonego miejsca.

Tak mówi Pan: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem.

2. Podobnie wołał psalmista (Ps 91,1-6.10-11): „Aniołom kazał, by strzegli ciebie”, tak, ale mamy sami ze swojej woli uwierzyć w Opatrzność Bożą i prosić o prowadzenie. Trzeba wsłuchiwać się w natchnienia, patrzeć na znaki i ujrzeć ich owoce. Wówczas wypełni się nasze ostateczne powołanie. Krótko mówiąc ma być: „bądź Wola Twoja” z Ojcze nasz, ale garstka tak czyni, a reszta nawet nie próbuje.

3. W Ewangelii (Mt 18,1-5.10) uczniowie Pana Jezusa pytali: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”.

      W odczycie tej intencji pomogła korona cierniowa, która spadła z figurki i leżała na ziemi, która w tym czasie trafiła w moje ręce. To znak przyjęcie uniżenia, pokory, znoszenia obelg, niesprawiedliwych ocen, itd.)…mam wszystko przyjmować pełen zawierzenia!

              Po Eucharystii podjechałem pod mój krzyż zapalić lampkę…

                                                                                                                                APeeL

26.09.2004(n) ZA TYCH, KTÓRYM PĘKA SERCE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 wrzesień 2004
Odsłon: 70

Światowy Dzień Serca...

      Rano trwał jeszcze ból z powodu straszliwego wypadku TIR-a, który wjechał w bok samochodu przewożącego młodzież. Wczoraj płakałem z krzykiem przed wizerunkiem Ducha Świętego, który jest nad ołtarzem naszego kościoła. W sercu zabici, umierający i ciężko ranni, a w tym czasie płynęły słowa kapłana: „Wspomóż nas w Swoim Miłosierdziu".

     Jak wielką łaską jest modlitwa, która jest potrzebna nam, a nie tylko Stwórcy! Szczególnie, gdy jest to modlitwa serca, a nie ustna.

      Na Mszy św. doznałem przemiany serca, nawet Słowo było wielkim pocieszeniem (donośnie i w przenośni)…

1. Prorok Amos (Am 6,1a.4-7) mówił o beztroskich i dufnych z tamtego czasu, że: „Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą oni jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Fałszywie śpiewają przy dźwiękach harfy i jak Dawid obmyślają sobie instrumenty do grania. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, a nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, i zniknie krzykliwe grono hulaków”.

2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 146): „Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego (...) Pan przywraca wzrok ociemniałym, Pan dźwiga poniżonych, Pan kocha sprawiedliwych, Pan strzeże przybyszów. Ochrania sierotę i wdowę (…)".

3. Św. Paweł wskazał, aby (1 Tm 6,11-16), aby uciekać od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością!”

4. W Ewangelii będzie ciąg tej sprawy (Ewangelia: Łk 16,19-31), bo Pan Jezus przekaże  przypowieść o żebraku i bogaczu, których los odwróci się po śmierci ciał.

       Właśnie w tym dniu pisałem streszczenie artykułu o chorobach serca, zaburzeniach rytmu oraz nagłej śmierci sercowej! To nie jest przypadkowe. Z festynu za oknem popłynie tęskna melodia: „Tyle złamanych serc” ("Gang Marcela"): „Złamano już tyle serc, wspominać nawet żal, tak wiele spadło łez, lecz w nas jeszcze wciąż miłość trwa”!

      Żona płakała z powodu rozłąki z synem, a przy pięknych melodiach moje serce rozrywał ból! Dodatkowo napłynęła cicha nadzieja, że syn żyje. Ja w tym czasie krzyczałem w sercu: „synku wracaj, nie bój się!" Dodając, że „właśnie Tobie, Mateczko tak powinniśmy grać i śpiewać”.

    W telewizji popłyną obrazy czekających na operację serca, a wieczorem trafię na spotkanie telewizyjne z kardiochirurgiem Zbigniewem Religią. Na koniec tego dnia będzie „patrzył” Pan Jezus wskazujący na Swoje Serce w koronie cierniowej. 

     Teraz, gdy kończę ten zapis płyną obrazy badania serca dziecka nienarodzonego i to wewnątrz macicy! Jeszcze serca matek dzieci śmiertelnie chorych, narkomanów i płacząca starowinka, którą syn opuścił dla młodej i lubiącej alkohol niewiasty! Popłynie też obraz matki maltretowanej przez syna - pogotowie zabrało ją w skrajnym osłabieniu!

    W tej intencji odmówię moją modlitwę z błaganiem Boga Ojca o zmiłowanie nad tymi osobami, a także nad nami. Z radia Maryja padnie świadectwo wiary w których młodzi chodzą po domach i głoszą chwałę Pana. Ilu żyje w ciemności i potrzebuję zmiłowania - ile jest radości z powodu przemiany serca ze staniem się nowym człowiekiem!

                                                                                                                              APeeL

25.09.2004(s) ZA OFIARY ŚMIERTELNYCH POMYŁEK

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 wrzesień 2004
Odsłon: 66

   Mgła, brzydko i zimno..."Jezu jak to wszystko jest pokazane"...ilu ginie codziennie w ciemnościach! Mamy ukazany świat widzialny oraz świat niewidzialny oraz śmierć ciał i dusz. Napłynęło samobójstwo alkoholika, męża naszej laborantki. W tym czasie na rogach spotkam palących tytoń, pijących alkohol oraz w różny sposób szkodzących sobie (kolega lekarz zażywał garściami relanium, nasza córka jest uzależniona od leku przeczyszczającego).

     Przepłynęło także moje nędzne życie i święta śmierć Zbawiciela także za mnie! Cóż mi się należy? Nic! „To za moje winy zabili Ciebie, Panie Jezu!"! Serce w tym czasie śpiewało: "Ucieczko Grzesznych módl się za nami". Ja już nie mogę normalnie żyć! Ilu nie chce wrócić do Pana - marnują życie, służą panom tego świata, a ich łaska jeździ na pstrym koniu!

      Na Mszy św. porannej popłyną czytania o naszym przemijaniu. Prorok Kohelet (Koh 11,9-12,8) przekaże ostrzeżenia do idących za przyjemnościami: „lecz wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Bóg! (…) młodość jak zorza poranna szybko przemija. Pomnij jednak na Stwórcę swego w dniach swej młodości, zanim jeszcze nadejdą dni niedoli (…)”. To wciąż jest aktualne. (…) Marność nad marnościami - powiada Kohelet - wszystko marność.

      Psalmista pocieszał (Ps 90,3-6.12-14.17): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką (…) tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął (…) Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?” Natomiast w Ewangelii Zbawiciel zapowiedział, że będzie wydany w ręce ludzi.

     Po świętej Hostii popłakałem się i podjechałem pod mój krzyż, a do serca wróciła informacja o strasznym wypadku młodzieży wracającej z Niemiec (12 rannych i dwóch zabitych). Piszę to, a z telewizji płynie informacja o ciężko zranionych młodych nożem i siekierą. W Warszawie szalejący Mercedesem spowodował kraksę, są ranni i zabici!

    Intencję pomogła odczytać informacja w "Gazecie wyborczej" o pomyłkowym ostrzelaniu samochodu niewinnego chłopca, który został sparaliżowany z winy policji!

      Dlatego z radia Maryja popłyną informacje:

- zatrucie grzybami, muchomorem sromotnikowym i piestrzenicą kasztanowatą, krowiak podwiniętym oraz muchomorem zielonym

- w czasie modlitwy będzie zderzenie czterech samochodów ze śmiertelną ofiarą

- pomyłkowe naloty USA w Iraku Gdzie w Faludży zabito 10 dzieci

- zginął w wykopie

- plan zabudowy większy od działki

- całe rzesze ginących duchowo, dlatego miałem obrazy z poranka

- prałat Jankowski - duchowny, który musi ustąpić

- jeszcze ateizująca się Belgia z powodu dobrobytu, Korea Północna i Kuba

- napłynęły osoby dzieci i starszych, którzy spożyli coś pomyłkowo: cebula storczyków zamiast normalne sprawiająca śmierć z powodu zawartej trucizny oraz wypicie żrących płynów,

- Jerzy Urban i jego frakcja bolszewicka w mojej ojczyźnie...

- pomyłki lekarzy (skarżą o wysokie odszkodowania): zlekceważenia stanów zagrażających życiu (sam nie rozpoznałem u siostry zakonnej udaru, ponieważ zmylono mnie jej upadkiem z łóżka), zawałów, ostrego brzucha, złamań, itd.!

    To nie ma końca, jednak najgorsze są pomyłki duchowe...aż do śmierci wiecznej! Teraz zapisałem obrazy strasznych zniszczeń wojennych w czasie konfliktu Palestyna / Izrael. Wróci Irak, terror wojny, zabijanie nienarodzonych. Do tego ofiary wszelkich nałogów, w tym picia denaturatu oraz tytoniu (śmierć na raty)...kończący życie pod tlenem .

    Ja mam wolny dzień, ale muszę biegać do WC, ponieważ niepotrzebnie pobrałem lek przeczyszczający…

                                                                                                                                APeeL

 

 

  1. 24.09.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA…
  2. 23.09.2004(c) ZA PROSZĄCYCH O WSTAWIENNICTWO…
  3. 22.09.2004(ś) ZA ZAGROŻONYCH…
  4. 21.09.2004(w) ZA TRWAJĄCYCH W ROZPACZY PO UTRACIE BLISKICH...
  5. 20.09.2004(p) ZA MORDOWANE SŁUGI ZBAWICIELA...
  6. 19.09.2004(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH OPIEKI BOGA OJCA…
  7. 18.09.2004(s) ZA WZYWAJĄCYCH PANA...
  8. 17.09.2004(pt) ZA OFIARY SOWIECKIEGO BESTIALSTWA...
  9. 16.09.2004(c) ZA OFIARY KATAKLIZMÓW
  10. 15.09.2004(ś) ZA MATKI PRZESZYTE BÓLAMI...

Strona 1567 z 2483

  • 1562
  • 1563
  • 1564
  • 1565
  • 1566
  • 1567
  • 1568
  • 1569
  • 1570
  • 1571

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 357

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?