Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.08.2004(s) ZA SPRAGNIONYCH CIEBIE, BOŻE OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 sierpień 2004
Odsłon: 40

Świętego Augustyna

     Żona wróciła wczoraj wieczorem całkiem zmarnowana. Dzisiejsza Msza święta poranna będzie dotyczyła czwartku ze wspomnieniem Uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Nie mogłem być w kościele ze względu na dyżur w pogotowiu (Msze jak w święta).

       Przed wyjściem zauważyłem uśmiechnięte św. Oczy Zbawiciela z Całunu, nawet pytałem o to żonę. Może to podziękowanie za decyzję z serca, aby tak uczynić? Po drodze do kościoła podlałem kwiaty pod krzyżem i zapaliłem lampkę.

      Później o g. 17:30 posłuchałem natchnienia, aby być na Mszy świętej o 18:00, ponieważ jest to wspomnienie św. Augustyna, który jest mi bardzo bliski, ponieważ prowadził  życie podobne do mojego, a teraz jest świętym! Po krótkim wahaniu wszedłem do kościoła, a kapłan właśnie mówił o świętej Monice – matce świętego Augustyna, która wymodliła jego świętość!

      W Słowie płynącym od Ołtarza świętego

1. Św. Paweł wskaże (1 Kor 1,26-31): „Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone (…)”.

2. Psalmista wołał (Ps 33,12-13.18-21): „Szczęśliwy naród wybrany przez Pana”, a tak jest właśnie z nasza ojczyzną, która zastąpiła Izrael.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25,14-30) będzie mowa o otrzymanych talentach i odpowiednim powołaniu, które mamy rozwijać, przynosić owoc. Jaka nagrodę otrzymałbym nie zapisując moich nadprzyrodzonych przeżyć, które mogą przebudzić kogoś w RPA lub Izraelu, albo w USA, gdzie bożkiem jest dolar.

    Eucharystia sprawiła moją przemianę, tak chciałbym zostać tutaj i ulecieć zaświaty. Łzy zalały oczy, ponieważ św. Augustyn stwierdził, że nasza dusza nie uzyska pokoju bez połączenia ze Stwórcą! Ja to wiem. Nawet wcześniej grałem na akordeonie: "O! Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak”! Serce zalewała miłość z krzykiem: "duszę moją weź, serce moje weź". Z płaczem powtarzałem: „Tato! Tato! Tatusiu!” Nikogo nie nazywaj ojcem, bo mamy tylko jednego...Ojca Prawdziwego!

      Wszystko jest niczym oprócz miłowania Boga Ojca i ludzi. Ludzie nastawieni są na świat naturalny, nie wiedzą do czego mają dążyć w tym życiu! Dlatego to granie z serca na akordeonie i ze łzami w oczach. Jak przekazać ci pragnienie Boga Ojca. Właśnie samolot zrobił smugę do nieba...widać także księżyc w pełni!

      Siedziałem później w nocy, a w śnie dawałem dobrą radę pewnej liczbie ludzi. Pomagałem jak w realu: tej pismo do sądu, a tej skierowanie do szpitala z transportem oraz wniosek na rehabilitacje i wózek inwalidzki.

      Trafię przy tym na film o świętym Augustynie (TVP 3), którego nie było w programie ateistycznej telewizji. Tam padną słowa: „Serce ludzkie jest niespokojne dokąd nie spocznie w Boga (…) Ten, który cię stworzył - bez ciebie - nie zbawi cię”.

                                                                                                                                             APeeL

 

27.08.2004(pt) ZA ZOSTAWIANYCH SAMYM SOBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 sierpień 2004
Odsłon: 38

       Po dyżurze w pogotowiu wcześniej jestem w przychodni (jeden budynek). Dzisiaj trwa posiedzenie Sejmu RP, a to dla mnie - jako wroga ludu – jest dodatkowa udręka.

     Jakoś szło, nawet nie było nawału, ale zeszło do 15:00 (8,5 godziny)! Jak ja to wytrzymuję – przy mojej wadzie serca! Cały czas słuchałem relacji z kłótniami, ponieważ czerwonym nadal odbija, bo są za refundację na antykoncepcję, a nie ma pieniędzy na leczenie chorych!

     Prawie padałem, a właśnie przybyła znajoma z wieloma sprawami z powodu nagłego udaru u męża (jeszcze niedawno szefowa urzędu skarbowego). Zobacz naszą marność, a takie schorzenie uniemożliwia pełne uczestnictwo w Mszach świętych na które zapraszam kogo mogę.

     Padłem zmęczony dyżurem oraz dzisiejszym nawałem pacjentów, ale zostałem obudzony na czas Mszy św. wieczornej. Na tablicy przed kościołem będzie informacja o klonowaniu ludzi (In vitro) oraz narządów i tkanek. Nie wolno tego czynić, ponieważ jest to zabijanie! Popłyną czytania...

1. Św. Paweł powie (1 Kor 1,17-25) o swojej misji: głoszeniu Ewangelii z podkreśleniem, że krzyż „jest dla tych, co idą na zatracenie”. Na nic tutaj mądrość mędrców i przebiegłość przebiegłych. „Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? (…) My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan (…)”.

2. Psalmista wołał z radością (Ps 33,1-2.4-5.10-11): „Pełna jest ziemia łaskawości Pana (…) Sławcie Pana na cytrze, grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach”.

3. Pan Jezus w Ewangelii tłumaczył obrazowo czym jest Królestwo Boże i jak się tam dostać? Wskazał na roztropne panny, które czekają na przybycie pana młodego.

     Pięknie śpiewała organistka, a ja płakałem podczas podchodzenie do Komunii św. która pękła na pół, a to znak, że współcierpimy razem z Panem Jezusem („My”). Czekałem na żonę która pojechała szukać syna w Warszawie, ale cóż może sama? W niepokoju był ze mną wizerunek MB Częstochowskiej.

    Intencję odczytam dopiero następnego dnia o 15:00, a wszystko stanie się jasne…

- protestowałem na poprawianie grafiku dyżurów bez zawiadamiania

- syn opuścił (?) nas jako rodziców, swoją żonę i synka, ale prawdopodobnie został zamordowany

- wzrok zatrzymały wycięte przed oknem topole

- bezdomne psy, w tym suczka z małymi przy bloku

- w telewizji z pogardą wypowiadał się człowiek z „Playboy’a”...o kobiecie bez piersi

- w „Super Expressie donoszą o dwuletnim chłopczyku, który przebywa w szpitalu od urodzenia (2 lata)...jest chory na karłowatość

- Jan Paweł II nie przyjęty w Rosji…

       W intencji popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z ofiarowaniem mojego ciężkiego dnia pracy (od 6:30 do 15:15) i  Msza św. z Eucharystią. Jak nigdy oglądałem film „Czas Cyganów” o ojcu, który odrzucił swojego syna, a ten później uczynił to samo!

     To ostatecznie potwierdza intencję tego dnia, a ja jestem przykładem tego, bo rzucono oskarżenie i zostawiono mnie na pastwę losu. Dodatkowo - po kilku latach - zostanę uznany za chorego psychiczne z powodu otrzymanej łaski wiary...

                                                                                                                                                 APeeL

 

 

 

 

26.08.2004(c) ZA NIECHĘTNYCH MB CZĘSTOCHOWSKIEJ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 sierpień 2004
Odsłon: 39

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

      Zapomnieliśmy z żoną, że dzisiaj jest święto (inne godziny Mszy św.), a to sprawiło, że spokojnie spożyliśmy śniadanie. Spokojnie pojechałem do przychodni, gdzie nie było pacjentów. To pułapka szatańska, która zaczęła się od tej pomyłki...nawet przybył pacjent o takim nazwisku, co jest jednym ze znaków ostrzegawczych.

     Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, udało się wyrwać o 13:20 na obiad i chwilkę przespać. O dyżurze przypomniała dyspozytorka, bo ostatnio nie zgłosił się lekarz, a każdy może powiedzieć, że zapomniał! Nie wolno w takim wypadku zejść z dyżuru.

      Ja w tym czasie zraniłem się w palec i nie mam kluczy do gabinetu lekarskiego, które zostawiłem w samochodzie. To typowe diabelstwo, które zacznie się w pełni i będzie trwało od 16:00 do 24:00...

- ostry zawał serca

- ostry brzuch przeoczony przez pogotowie i na wizycie lekarza rejonowego

- „normalne” bóle brzucha, złamanie nogi oraz napad choroby Menier’ea…

     Jest to przewlekłe schorzenie ucha wewnętrznego, które powoduje napadowe zawroty głowy, szumy uszne, uczucie pełności w uchu i postępujące zaburzenia słuchu. Jest to spowodowane nagromadzeniem się nadmiaru płynu (endolimfy) w błędniku, co prowadzi do wzrostu ciśnienia i uszkodzenia narządu słuchu i równowagi…

      Trzy razy jechałem do odległego szpitala w  umęczeniu z posiłkiem w karetce. Cały czas towarzyszyły mi figury i obrazy Matki Zbawiciela! W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Od północy do rana będzie spokój...sam zobacz!

     Za ten dzień będę jutro na Mszy świętej, a w ławce kościelnej znajdę wielki wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej z artykułem „Święty obraz”. Nazwa „Jasna Góra” jest w dokumencie z 1388 roku.

Największym skarbem jest Cudowny Wizerunek Matki Boskiej, wg tradycji namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na drzewie, a drugi okrężną drogą trafił na Ruś skąd zabrał go książę Władysław Opolczyk i przekazał pod opiekę Pauliną w Częstochowie.

     Dalej trwały różne zdarzenia…

1. Banda rabusiów międzynarodowych z Kaplicy Matki Bożej skradła kosztowności, pocięła twarz Madonny i rzuciła go na ziemię, łamiąc na trzy części. Restauracji dokonano na dworze króla Władysława Jagiełły w Krakowie.

2. Podczas „potopu Szwedzkiego” od 18 listopada 1655 roku [rzez 40 dni i zakończyło się zwycięstwem rycerzy Maryi. Wdzięczny król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 roku w uroczystym ślubowaniu w katedrze lwowskiej oddał nasza ojczyznę pod opiekę Maki Boskiej, obierając Ją za patronkę i Królową Państwa.

3. W 1717 roku – po zezwoleniu papieża Klemensa XI – odbyła się koronacja z udziałem 200 tysięcy wiernych.

4. Na zakończenie tego kultu przedstawiciele kolorowej zarazy - umaili obraz symbolem swojej dewiacji - niepełną tęczą. Cóż w tym złego? A cóż jest złego, że teraz, gdy przepisuję to świadectwo wiary w telewizji trwa demoniczny szał...poganie już obchodzą Boże Narodzenie.

5. Natomiast ich kaznodzieja Robert Biedroń po latach trafi do Częstochowy, ale zapytany czy pójdzie na Jasną Górę odpowiedział: „Na Jasną Górę , jeśli pójdę, to gdy zostanie mi czas”. Biedak nie ma czasu, bo wciąż walczy z dyskryminacją tego środowiska…

                                                                                                                                                APeeL

 

25.08.2004(ś) WDZIĘCZNOŚĆ BOGU ZA POMOC W WYTRWANIU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 sierpień 2004
Odsłon: 39

    Wcześniej wybiegłem z pogotowia do przychodni (jeden budynek) i sam rejestrowałem pacjentów, ale jestem jeszcze na dyżurze do 7.30! Faktycznie po przyjęciu jednej pacjentki o 6.55 zerwano na dwa wyjazdy! Błyskawicznie załatwiłem w moim mieście i w pobliskiej wiosce, gdzie dziadek upadł na plecy...złamanie kręgosłupa (otrzymał transport z domu, na desce)?

     Po powrocie do przychodni praca trwała w pośpiechu do 15:00! Wszystkim dałem, to co trzeba – nawet obcych załatwiłem gratis, zwróciłem część z zapłaty za zgon. To naprawdę dwa ciężkie dni, w pośpiechu i napięciu można zrobić błąd i trafić do sądu. Po powrocie do domu padłem, a później podczas przejazdu na Mszę św. o 17:50 płakałem wołając "Tato! Tato! Tatusiu! Zmiłuj się nade mną i tym umęczonym ludem"!

     Napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca, Najświętszego Taty, ale tego nie można przekazać naszymi możliwościami. Z bólu wolałem tylko: „Ojcze! Jezu! Serce pęknie mi z bólu”. Zarazem było to dziękczynienie za wczorajsza pomoc i wytrwanie!

1. Św. Paweł powie na ten czas (2 Tes 3,6-10.16-18), że: „Kto nie chce pracować, niech też nie je! A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób! Pan niech będzie z wami wszystkimi!”

2. Psalmista będzie wołał (Ps 128,1-2.4-5): „Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie”.

3.  Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 23,27-32) określił wierchuszkę świątynną obłudnikami podobnymi do grobów pobielanych, bo „z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości”.

      Podczas podchodzenia do Komunii św. łzy zalewały oczy. W tym czasie kapłan śpiewał, bo nie było s. organistki: „Przyjdź Panie Jezu! Przyjdź Panie Jezu!” Ból rozrywał moje serce, a łzy strugami płynęły po twarzy.

      Nie chciało się opuścić Domu Pana na ziemi. To zarazem wynik mojej wdzięczności za wczorajszą pomoc w wytrwaniu w pracy. Przypomniał się pacjent, który chciał pocałować mnie w rękę...tak ja w tej chwilce chciałbym ucałować święte ręce Boga Ojca Prawdziwego!

                                                                                                                                                APeeL

24.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ U KRESU WYTRZYMAŁOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 sierpień 2004
Odsłon: 37

Święto św. Bartłomieja, Apostoła

       W nocy miałem sen ostrzegawczy: oto kierowniczka mojej przychodni z niepełnosprawnym dzieckiem (jest pediatrą)...w zbliżeniu z dziurą w czaszce i to w obu skroniach. Co się stanie? Pojechałem wcześniej do pracy (o 6.40), jakoś poszło, wizyta, obiad i wróciłem do przychodni, ale nie było nikogo.

     Jednak pacjenci przybywali, a z pogotowia zadzwonili, że dzisiaj mam dyżur. To grom z jasnego nieba! Grafik to święta rzecz, a został zmieniony przez układającego bez zawiadomienia! Dyżury spisane, ułożyłeś sobie plan, a tu pułapka! Na dodatek nie przybył lekarz mający dyżur poranny...do 15.00! Z tego powodu dyspozytorka złościła się na mnie!

      Przypomniały się słowa kazania nagranego na kasecie: "wydaje się, że już nie wytrzymasz, ale Bóg jest z tobą". Zważ, że dzisiaj pracuję w przychodni do 18.00. W tym czasie byłem na dwóch frontach, ale w pogotowiu nic się nie działa...dokładnie do 18:00. Dodatkowo był to wyjazd do naszego pacjenta, który zmarł!

      Wszystko musiałem odrobić, bo nawał będzie trwał aż do 23:30. Nawet trafiałem na pacjentów - w ramach w/w intencji modlitewnej…

- zmarły to był szczyt wyniszczenia nowotworowego (skóra i kości)

- zatrzymanie moczu...ktoś, kto ma tę przypadłość wie, że parcie trwa 10 minut i nie można  zatrzymać chęci oddania moczu

- babuszka 81 lat padła na plecy i była bliska odejścia

- do szpitala dowieźliśmy chorego na cukrzycę z gorączką 41 stopni!

       W tym czasie odmawiałem moją modlitwę przebłagalną i koronkę do Miłosierdzia Bożego...noc była spokojna ze względu na niż z padającym deszczem (nie ma wówczas zawałów serca, udarów oraz bólów głowy i wszelkiej różnych kolek.

     Z powodu niespodzianki z dyżurem nie mogłem być na planowanej Mszy św. wieczornej…                                                                                                                                      APeeL

 

 

  1. 23.08.2004(p) ZA OFIARY ŚLEPYCH PRZEWODNIKÓW... 
  2. 22.08.2004(n) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE DLA EWANGELIZACJI...
  3. 21.08.2004(s) ZA ODDANYCH W OPIEKĘ MATCE SYNA TWEGO, OJCZE…
  4. 20.08.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMARTWYCHWSTANIA DUCHOWEGO...
  5. 19.08.2004(c) WDZIĘCZNY ZA NALEŻNY WYPOCZYNEK...
  6. 18.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W SPEŁNIENIU PRAGNIENIA…
  7. 17.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZASTĘPUJĄ INNYCH...
  8. 16.08.2004 (p) ZA WYWOŁUJĄCYCH GNIEW BOGA OJCA...
  9. 15.08.204(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
  10. 15.08.2004(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...

Strona 1564 z 2464

  • 1559
  • 1560
  • 1561
  • 1562
  • 1563
  • 1564
  • 1565
  • 1566
  • 1567
  • 1568

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 565

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?