Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

20.10.2004(ś) ZA SPEŁNIAJĄCYCH POSŁANNICTWO…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 październik 2004
Odsłon: 60

     Podczas wyjścia do pracy o 6:45 serce wołało z płaczem: "Mamo! Mamo! Mamusiu! Matko Zbawiciela!" Jeszcze nie wiedziałem, że będzie to ciężki dzień z pracą od 7:00 do 16:00, ale z mocą od Boga Ojca po Mszy św. porannej na której popłynęły słowa czytań...

1.  Św. Paweł powiedział (Ef 3,2-12) o łasce otrzymanej od Boga Ojca i swoim posłannictwie. Jego język jest bardzo trudny (mistyk mistyków), ale Pan Bóg wciąż powołuje sługi do głoszenia Dobrej Nowiny.

     Chodzi o cel naszego życia czyli nawrócenie, ale niewielu tego pragnie! Znam to wszystko z gabinetu lekarskiego: wszyscy pragną zdrowia (czyli pozbawienia mnie pracy) i długiego życia! Takiej wieczności, wg mnie wietrzności! Z mojego doświadczenia trafiamy na zatwardziałych w sercach, a podczas rozmowy od razy poznajemy mających łaskę wiary.

     Część obcych pacjentek specjalnie przybywała do mnie z odległych wiosek, aby posłuchać tego, co mówię. Jest to wynik ujawnienie Tajemnicy przez Ducha Świętego apostołom i prorokom. Apostoł dodał: „Mnie, zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę (…)”.

2. Padną słowa mojego ulubionego proroka (Iz 12,2-5)...

     "Oto Bóg jest moim zbawieniem. Będę miał ufność i bać się nie będę. Bo Pan jest moją mocą i pieśnią, On stał się dla mnie zbawieniem.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę ze zdrojów zbawienia. Chwalcie Pana. Wzywajcie Jego imienia.

Dajcie poznać Jego dzieła między narodami, przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego. Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy. Niech to będzie wiadome po całej ziemi.

3. Natomiast Pan Jezus zalecił w Ewangelii (Łk 12,39-48), abyśmy czuwali i byli gotowi na Jego ponowne przyjście (Paruzję), ale już w pełni chwały! Muszę stwierdzić, że nikogo to nie obchodzi. Ludzkość woli oglądać wojny w telewizji, nie trzeba wówczas żadnych filmów.

       Popłakałem po przyjęciu św. Hostii, a w tym czasie wzrok zatrzymywało zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki. Dzisiaj jest b. zimno, a tu ścisły post w intencji pokoju na świecie.

      Wczoraj w telewizji było spotkanie z kapłanem egzorcystą oraz innego z książeczką "Jezus Jest" – o uzdrawianiu w Imię Pana Jezusa! Pomoc, ratowanie, wspieranie. Nie wypowiedzianą radością jest spełnianie posłannictwa! Jan Paweł II przestrzegał w tym czasie, aby celem naszego życia nie było bogactwo! Moje serce i duszę zalewały sekundowe błyski miłości i miłosierdzia,  Bożego ciepła i słodyczy!

     To podziękowanie dla mnie, bo dzisiaj byłem z potrzebującymi, którym dawałem, co im się należy, a przy okazji szerzyłem świadectwo wiary...poprzez te czyny!

     Trwał nawał chorych, ale zarazem radość w spełnieniu posłannictwa, a przy okazji dawanie świadectwa wiary. Nikomu nie odmawiałem aż do ostatniej pacjentki („prywatnej”), którą przyjmuję bezinteresownie. Trwa bieda, ale ludzie są pełni wdzięczności. Ja sam jestem takim

      Przybyli chorzy: pacjent z wewnętrznym uszkodzeniem kolana, dyskopatia, niewydolność nerek, kamica. Ile jest możliwości eliminowania ludzi z pracy i życia. Wróciłem do domu z pięknym ręcznikiem...dar od zakładu pracy.

                                                                                                                                                                       APeeL

19.10.2004(w) ZA UTRUDZONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 październik 2004
Odsłon: 61

     Nie wiedziałem, że dzisiaj będę miał dyżur także po obiedzie. Przerwa będzie tylko na obiad i wizytę domową. „Młócka” będzie trwała do 18.40! Do tego trafią się niespodziewane przypadki…

- dziadek pomieszał maści

- dziadek ma przepuklinę, było pogotowie, ale nie zabrali go, przybył do mnie i czekaliśmy na chirurga, który skierował go do szpitala (czasami bywa niepełne uwięźnięcie)

- pacjentka źle skierowana, zeszło godzinę)

- kierowany na badania, a ma niewypełniony formularz, nie zrobiono tego, strata mojego czasu

- z apteki zgłosili uwagi - muszę podjechać

- pacjentka była już specjalisty, ale prosi o ponowne skierowanie

- na korytarzu kłócą się dwie panie między sobą, a obie przyszły tylko po recepty

- obca chciała jakieś zaświadczenie, a całkowicie nie znam jej schorzeń i sytuacji życiowej

- skierowanie do reumatologa, a to moja specjalizacja

- mieszkająca w moim bloku przyszła pogadać

- jeszcze biedna prosząca o przyjęcie, a to moja ulubiona pacjentka, którą zawsze proszę, aby nie przychodziła w poniedziałek! Teraz siedzi na korytarzu i płacze, a u kolegi obok nie ma nikogo! Napracujesz się, chcesz pomagać, a wychodzisz trzęsąc się ze złości.

      Dodatkowo nie byłem na spotkaniu z Panem Jezusem. Całkowicie wyczerpany padłem wcześniej do łózka…często lekarze z tego powodu umierają.

                                                                                                                                                             APeeL

 

22.10.2004(pt) ZA ODDANYCH TOBIE, MATECZKO…

      Spokojnie płynęła praca w przychodni, na górze budynku w którym jest pogotowie. Schodziło trochę z pisaniem, wielu ma skomplikowane sprawy prawne, a mnie to interesuje i pragnę takim pomagać. To był dzień ścisłego postu (37 godzin) w intencji pokoju na świecie.

       Dopiero teraz spożyłem talerz zupy, chleb i kawę. O owocach tego wyrzeczenia dowiem się po śmierci. Zdziwisz się codziennym chodzeniem do kościoła, co niewierni i wrogowie naszej wiary nazywają „lataniem do kościoła”.

      Trwało to od 7.00-15.00, chwilka snu i już jest 17.00. Przed wyjściem na Mszę św. czyli spotkaniem z Panem Jezusem córka poprosiła o recepty na lek przeczyszczający, jest uzależnioną anorektyczką. Łzy zlały oczy, bo nic nie mogę uczynić, ona nie chce być uzdrowiona (zwiedzenie przez złego ducha).

     Poprosiłem Pana Jezusa o pomoc. Zarazem napłynął obraz mojej córeczki Marty, która zmarła oraz obecnego syna (nie wiadomo, co z nim jest). Poprosiłem Matkę o wstawiennictwo w ich intencji. Serce zalał ból i smutek. Popłakałem się z wołaniem: „Mamo! Matko! To Twoje dzieci!”

1. Św. Paweł prosił (Ef 4,1-6): „Zachęcam was (…) abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. (…) Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

2. Psalmista pytał (Ps 24,1-6): „Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom”.

3. W zawołaniu Jezusa (Mt 11,25) będą moje słowa: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom”.

     W tym czasie wzrok zatrzymała stacja Drogi Krzyżowej: Pan Jezus zdejmowany z krzyża, a płyną właśnie słowa pieśni: „Idźmy, tulmy się jak dziadki do Serca Maryi Matki”. Po Eucharystii nie obchodził mnie ten świat. Zapaliłem lampkę przed obrazem Matki Zbawiciela.

     Na ten czas oglądałem w telewizji cierpienia, które niesie ten świat...

- dziewczynka po operacji (zła diagnoza), krwiak po spowodował ucisk, duszność i odmóżdżenie z niedotlenienia

- przytulisko dla bezdomnych, normalnych ludzi, którzy zostali bez niczego

- wysłani do Iraku, zabity, niewiele dostanie

- niewidomi, biedni, niedożywieni, zdani na łaskę losu, chorzy bez pomocy, krzywdzeni, bezradni

- ogarnij cały świat; ofiary wypadków z niesprawnością, a moim bloku leży porażony po skoku do wody, oddałem opiece Matki Bożej moje dzieci

- zwiedzionych przez mafię i zbrodnicze systemy, mogą nagle zginąć bez nawrócenia...właśnie kapłan pukał w konfesjonale (odpuszczenie grzechów)

- zabijający nienarodzonych…

      „Oddaję Tobie Mateczko tych wszystkich, także dzieci, które nie wiedzą, że Jesteś! Tak jak dziecko płaczące w telewizji ma lęk odosobnienia...płacze po każdej chwilce oddalenia od matki!”

      Całość dopełni nabożeństwo różańcowe przy figurze Mateczki, koło mojego bloku o 17.30...z kapłanem i lampkami w kształcie serca. Łzy zalewały oczy z moim oddaniem Matce Bożej moich dzieci…

                                                                                                                                                              APeeL

 

 

 

18.10.2004(p) ZA OFIARY NAPADU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 październik 2004
Odsłon: 62

Św. Łukasza

     Od 22.00-23.00 w radiu "Maryja" słuchałem rozmowy z autorem książki  (naukowcem z UW), który rozpracował działania komunistów (bolszewików). To zbrodnie, fałsz i kasa, napady i zabijanie! Dzisiaj w telewizji będzie relacjonowana sprawa napadu na księdza Jerzego Popiełuszkę oraz na Grzegorza Przemyka...całkowicie niewinnych!

     Nie mogłem dojść do siebie - w smutku trwałem jeszcze rano, a zły zalewał mnie niechęcią do ludzi i pracy w przychodni. Całkowicie zapomniałem, że dzisiaj jest świętego Łukasza, naszego patrona. Przybyło wielu chorych i to niepotrzebnie oraz w głupich sprawach, a około południa będzie napad przez demona...

- muszę jechać na przyjętą wizytę

- poszkodowanemu przez KIZ-u (jedna piąta rent jest lewych, dlatego trzeba innym szkodzić) wypełniłem odwołanie od tej szkodliwej decyzji, ale zawsze czynię to po umówieniu się...w środy i piątki!

      Podczas przejazdu na Mszę świętą spotkałem naszego sanitariusza, który upadł na twarz, którą miał zakrwawioną! W kościele łzy zalały oczy, przepraszałem Pana Jezusa i podszedłem do spowiedzi.

      W tym czasie mój prof. św Paweł mówił (2 Tm 4,9-17a): W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone! Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie [Ewangelii] i żeby wszystkie narody [je] usłyszały”. Przypomniał się napad na mnie (przeczytaj świadectwo (08.12.2025 r.).

    Psalmista głosił fakt (Ps 145,10-13.17-18), że:

„Królestwo Pana głoszą Jego święci”, co jest zrozumiałe, bo mając moja łaskę „musisz” mówić o tym, jak o znalezieniu wielkiego skarbu. Nawet wołasz za nim i za mną...

„Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci. Niech mówią o chwale Twojego królestwa i niech głoszą Twoją potęgę.

(…) Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie".

     Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Łk 10,1-9) wyznaczy jeszcze siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. To trwa dalej, a ja jestem tego dowodem. My nie szkolimy się na kursach jak udawać „nauczycieli”, fałszywych wiernych, przyjmujących pozy świętych, ale mówimy to, co napływa do nas od Ducha Świętego. Każdy ma inny charyzmat, ale wszyscy na świecie wiemy to samo, ale wiemy, że Królestwo Boże istnieje...nawet jest już tutaj i to w nas. Tego nie można przekazać!

        Po Komunii  św. pozostałem sam na Sam z Panem Jezusem!

                                                                                                                                                              APeeL

 

 

 

17.10.2004(n) ZA OCZYSZCZONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 październik 2004
Odsłon: 62

Motto: puste groby świętych...

      Po przebudzeniu odruchowo włączyłem radio Maryja, gdzie płynęła piękna pieśń: "Santa Maria e Guadalupe" (pani Meksyku). Łzy zalało oczy, bo to okaże się nieprzypadkowe, bo Matka Najświętsza jest blisko mojej osoby. Dzisiaj będę sam, ponieważ żona jedzie odwiedzić synową w szpitalu.

      Z innej kasety na ten moment popłynie śpiew Krawczyka: "tylko Ty jedna znasz każdą z mych ludzkich dróg. Tylko Ty przy mnie trwasz w chwili złej i w trudnym dniu. Tylko Ty, wszystko wiesz - tak jak matka wie”. Demon kusił podwiezieniem żony, a teraz wyjazdem do Sanktuarium MB Pocieszenia Strapionych w Lewiczynie.

     Ja w tym czasie jestem diagnozowany i nie mogę prowadzić pojazdów...do czasu wyjaśnienia. Serce zalało wielkie pragnienie bycia na Mszy świętej i to się udało. Tak walka duszy z ciałem jest pokazana na różnych ludzkich zmaganiach...w tym na wojnach. Właśnie płynie w słowach czytania (Wj 17,8-13) o boju Izraelitów z Amalekitami. Tam Mojżesz będzie pomagał swoją podnoszoną laską! Dzisiaj jest to śmieszne, ale towarzysz Putin czyni to przyciskami w swojej teczce!

     W bojach z ciałem wg psalmisty (Ps 121,1-8): „Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca (…) Ten, który czuwa nad Izraelem. (…) Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem, teraz i po wszystkie czasy”.

     Natomiast św. Paweł powie do mnie (2 Tm 3,14-4,2): "Trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci zawierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. (…) głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz".

    Zbawiciel zalecił uczniom (Ewangelia: Łk 18,1-8), że zawsze powinni modlić się i nie ustawać. Porównał to do do łaski złego sędziego, który pomógł po czasie...wdowie, która się naprzykrzała. Od siebie dodam, że Pan Bóg nie pomaga w naszych sprawa tuż po naszym zawołaniu (próby zawierzenia), chyba, że sprawa wymaga pilnej interwencji (zamach na Jana Pawła II). Jutro psalmista powie (Ps 145,10-13.17-18): „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze”.

      Później pozostałem sam na sam z Panem Jezusem w pustym kościele. Podczas zapisywania tego świadectwa popłynie informacja o ratownikach w górach, czyniących bezinteresowna dobro. W ręku miałem "Dzieje duszy"...dziennik duchowy papieża Jana XXIII, gdzie były słowa o pragnieniu świętości.

      Na Mszy świętej stałem przed zdjęciem pustego grobu księdza Jerzego Popiełuszki - tak, bo nie tam jest miejsce świętego! Jutro jest wspomnienie Apostoła Łukasza, patrona służby zdrowia....trafię do spowiedzi i podziękuję Panu Jezusowi za możliwość oczyszczania duszy! Odpowiednikiem tego były u mnie dzisiejsze porządki, zmywanie naczyń czyszczenie szafki i moich szuflad. Nie możesz wrócić do Domu Ojca bez oczyszczenia, oczyszczenie to „pusty grób"! Jakby na znak w śnie byłem w łaźni…

                                                                                                                                       ApeeL

 

16.10.2004(s) ZA ZDANYCH NA PASTWĘ LOSU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 październik 2004
Odsłon: 62

Dzień Walki z Głodem

     Zrealizowały się „sny do przodu”...

-  Podbiłem pieczątką moje świadectwo w księdza wyłożonej z wystawą fotograficzną dotyczącą zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki, ale tak nie wolno (w garażu znalazłem 5 nieaktualnych pieczątek). W śnie szła procesja, ale ja zostałem na kolanach w kościele.

-  Widziałem niezwykle sprawną budowę dachu domu, a dzisiaj około 23:00 z radia popłynie informacje o zawaleniu się domu, gdzie robotnik zginął pod nowym dachem.

      Nie tłumacz snów, ponieważ zostaniesz oszukany przez Szatana, on tylko czeka na to. Nawet w radiu „Maryja” nigdy nie upomną o tym Przeciwniku Boga Ojca, ale ksiądz Rydzyk wciąż mówi o polityce i sprawach finansowych...

     Po chwilce wahania pojechałem do Domu Pana, a przy kościele przywitał mnie św. Józef przytulający Dzieciątko (w moim języku oznacza to "patrzył" czyli „zatrzymywał wzrok”). W tym czasie serce prosiło o jego opiekę nad synem, którego nadal nie ma i nie wiadomo gdzie jest i czy żyje?

       Po Mszy świętej pod krzyżem Zbawiciela zapaliłem lampkę i nie czynie to ze względu na ludzi, którzy czynią to dla siebie (w naszych potrzebach), ale dla chwały Zbawiciela! Dzisiaj jest wspomnienie Jadwigi Śląskiej, która poświęciła życie dla biednych i chorych - nie wiedziałem, że jest to dzień walki z głodem na świecie! Ta "walka" ma dziwny przebieg - w mojej ojczyźnie był urodzaj śliwek, których nie zerwano, bo nikt ich nie chciał! Zmarzły i spadły, po kłopocie, a przecinka dzieci w Afryce całkowałyby rękę za ten dar. Na Mszy św. popłynie czytanie...

1. Św. Paweł przekaże, że modli się za oddanych sobie (Ef 1,15-23), „aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego”.

2.  Psalmista zawołał (Ps 8,2-7): „czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, uwieńczyłeś go czcią i chwałą.

3.  Natomiast Pan Jezus w Ewangelii powiedział (Łk 12,8-12): „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych (…)”. 

     Święta Hostia wywołała krzyk w duszy: "Och! Jak dobrze. Dobrze! Jezu! Panie Jezu!" Pod krzyżem przetrwały kwiaty, czas upłynął na codziennych zajęciach. W naszym kościele, dzisiaj był pogrzeb byłego pierwszego sekretarza, który zmarł nagle! Grała orkiestra, nie poszedłem, bo przez całe lata moja żona była wyobcowana mimo pełnego wykształcenia.

     W tym czasie jego żona blokowała etat, trzy razy zaczynała studia i nie kończyła. Dodatkowo odpoczywała na lewej zwolnieniach, a moja musiała ją zastępować. Zobacz precyzję szkodzenia "tym, co nie z nami". To trwa dotychczas. Jakby na ten czas dzisiaj była objazdowa wystawa o życiu i śmierci księdza Jerzego Popiełuszko Natomiast "Nasz dziennik" donosił...

- "Na tułaczych szlakach” - dzieci w Armii Andersa

- w Afryce jest plaga szarańczy, a w naszym ojczyznę okrada szarańcza czerwona

- sędzina pobita przez skazanego który mieszka obok.

Cierpienia nie mają końca.

     Za zapalone lampki otrzymałem dwa kwiatki: jeden zerwał się przy krzyżu, a drugi leżał przy ławce w kościele, gdzie usiadłem. Brzydko, wiatr i ulewa, a w telewizji płyną obrazy: powodzi, ofiar bombardowań, wybory na Białorusi, gdzie autobusami zwozi się pracowników. Przepłynęli też głodni na świecie, przesiedlani, ofiary wypadków właśnie pokazano chłopaka pod samochodem. Napłynął też obraz sprzedanych z blokami, gdzie dla ich wypędzenia nie ogrzewa się i nie włącza gazu.

      Napłynie też obraz rodziny alkoholików, także wśród policjantów i chorzy którym brak pieniędzy na leki oraz czekający na zabiegi, żyjący w strachu przed mafią, porywanych do domu publicznych. Bieda i wstyd, bo otwierają jadłodajnie, ale nie zawiadomiono bezdomnych.

                "Mateczko Najświętsza, zmiłuj się nad tym światem!" Pan Jezus jest przy tych wszystkich. Rano tuż po przebudzeniu z włączonego radia Maryja będzie śpiewana pięknie piosenka o Matce Bożej z Meksyku ("Santa Maria z Gwadelupy”). Łzy zalały oczy.

                                                                                                                                                                             APeeL

  1. 15.10.2004(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZŁO POKONUJĄ DOBREM…
  2. 14.10.2004(c) ZA OFIARY NIKCZEMNYCH INTRYG...
  3. 13.10.2004(ś) ZA MARNIEJĄCYCH BEZ CIEBIE, JEZU...
  4. 12.10.2004(w) ZA NIECHCĄCYCH POSIADANIA DZIECI…
  5. 11.10.2004(p) ZA OFIARY PRZEWROTNYCH…
  6. 10.10.2004(n) ZA NIEWDZIĘCZNYCH ZA URATOWANIE...
  7. 09.10.2004(s) ZA MARNUJĄCYCH TALENTY I ŁASKI…
  8. 08.10.2004(pt) ZA WALCZĄCYCH Z TWOIM KOŚCIOŁEM, PANIE JEZU…
  9. 07.10.2004(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH PRZYTULENIA PRZEZ MATKĘ ZBAWICIELA
  10. 05.10.2004(w) ZA PRAGNĄCYCH PRZEBACZENIA SWOIM PRZEŚLADOWCOM...

Strona 1563 z 2483

  • 1558
  • 1559
  • 1560
  • 1561
  • 1562
  • 1563
  • 1564
  • 1565
  • 1566
  • 1567

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 30

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?