Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

31.10.2004(n) ZA PRZEŚLADOWANYCH DLA SPRAWIEDLIWOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 październik 2004
Odsłon: 211

      W śnie do przodu zgubiłem się z żoną i tak faktycznie będzie na spacerze w lesie. Ja pójdę na skrót, a ona będzie czekała. Przy okazji spotkałem (samochód z napisem "Policja"). Nic się nie zmienia mimo upływu lat i tak jest teraz, gdy to przepisuję (09.10.2024). Tak już zostanie, bo mamy PRL-bis z totalitaryzmem! Tak to widzę i takie są tytuły w "Naszym dzienniku".

       Na Mszy świętej porannej lud śpiewał bez s. organistki, która notorycznie spóźnia się: "chroń nas od zguby, gdy zagraża cios". Od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże o cudzie stworzenia wszystkiego (Mdr 11,22-12,2).

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (09.10.2024 r.)...dwóch uczonych badających UFO stwierdziło, że te "pojazdy" pokonują przyciąganie ziemskie i pędzą z niesamowitymi szybkościami. Zarazem inni "wykryli" tajemnice naszego pochodzenie z dna zbrudzonego oceanu, bo upadła teoria ewolucji.

     A tu wołanie: "Panie, świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co spadła na ziemię. (...) Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia! Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie".

     Psalmista wołał ode mnie (Ps 145,1-2.8-11.13cd-14): "Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy".

      Św. Paweł stwierdził (2 Tes 1,11-2,2): "Modlimy się zawsze za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania, aby z mocą udoskonalił w was wszelkie pragnienie dobra oraz czyn płynący z wiary. Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (...) abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać (...)".

    "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego, każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne (J 3,16).

      W Ewangelii (Łk 19,1-10) Pan Jezus zawołał Zachariasza, który "wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić". Gdy Jezus rzekł do niego: "Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany".

    Popłyną modlitwy za sponsorów i budowniczych świątyń! Po Eucharystii pocałowałem figurę Zbawiciela z prośbą, aby odnalazł się zaginiony syn. Po latach dowiem się, że został zamordowany!

     Teraz słucham kazania księdza arcybiskupa Józefa Życińskiego z Mszy świętej radiowej. Wszystko jest jasne, moc i przewaga fundamentalizmu ateistycznego jest przytłaczająca. Nikt jednak nie zniszczy kościoła Zbawiciela...nawet Szatan!

      Nagrałem pieśń: "Ojczyzno ma tyle razy we krwi skąpana", a w ręku znajdzie się zdjęcie Jana Pawła II z Radomia (gdzie byłem). Jeszcze Jerozolima, ojczyzna ziemska Zbawiciela! W oczach pojawiły się łzy, ponieważ chciałbym być na tej ziemi!

      W "Gazecie wyborczej" Stefan Niesiołowski broni IPN-u, który atakują bolszewicy, a on mówi o nich prawdę! Nikt nie mógł przebić go w powiedzeniach, których przykładem są dwa słowa: "szczujnia i szujnia". Jeszcze zamach na Jana Pawła II i artykuł księdza Peszkowskiego o zbrodni katyńskiej.

      W smutku popłynie koronka za dusze tych, którzy oddali życie za moją ojczyznę i za wiarę. Trwa nabożeństwo różańcowe, nie jestem pewny intencji, a wówczas modlitwa nie płynie z serca...faktycznie ostateczny odczyt nastąpi jutro na Mszy świętej!

      Wyjaśnił się także oglądany w TVN program "Uwaga", gdzie przedsiębiorca z władzy ludowej nękał swojego konkurenta jako "jawnie śledzący". To system demoniczny. Dziennikarze jeździli za nim tylko jeden dzień, a komisarz - przedsiębiorca już miał tego dość! Pokazali mu cierpienie prześladowanego, bo "śledzenie jest formą prześladowania", ponieważ wywołuje złość, niepokój, niepewność i przewlekły stres - to wypowiedział psycholog. To u mnie trwa już 20 lat...

                                                                                                                       APeeL

 

 

30.10.2004(s) ZA DUSZE ZMARŁYCH Z MOJEJ RODZINY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 październik 2004
Odsłon: 202

     Teraz, w śniemam atak psów przy kościele w rodzinnym mieście, a myśli zaczną krążyć wokół prześladowania. Zostałem obudzony na Mszę świętą o 6:30. Towarzysze od towarzyszenia już w akcji.

     Podczas przejazdu do kościoła prosiłem Boga Ojca o światło dla tych ludzi, właściwie decydentów, aby nie czynili tego. "Mnie prześladowali, was też będą prześladować"...to współcierpienie ze Zbawicielem, którego nie rozumiemy.

     Nawet uparto się na moje zatroskanie o krzyż Zbawiciela, którym się opiekuję. Modlę się za nich, a właśnie zmarł bez Boga wierny władzy ludowej! Przy krzyżu znajdę zdechłego kotka, który wywrócił lampkę (chyba się ogrzewał).

     Na Mszy świętej porannej Apostoł Paweł powiedział to, co wiem i czuję (Flp 1,18b-26): "Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne".

     Psalmista wołał (Ps 42,2-3.5): "Boga żywego pragnie dusza moja"...nie zrozumiesz tego bez łaski wiary. Nie możesz sam się zbawić! To Tajemnica Boga Ojca.

     Na ten czas Pan Jezus powiedział (Mt 11,29ab): "Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem".

     Natomiast w Ewangelii (Łk 14,1.7-11) spotkał się z "przywódcą faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek"...mimo śledzenia przez Bezpiekę Świątynną. Tam wskazał, aby jako zaproszony nie zajmować pierwszych miejsc, "by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony" (...) Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony."

      Dzisiaj jest dzień za zmarłych ze sprzątaniem przy krzyżu, zapaleniem lampek oraz  postawieniem kwiatów...przed wyjazdem na groby rodzinne. Jakże pięknie wygląda to miejsce przy głównej trasie: Warszawa - Kraków. Ile radości sprawia taka opieka nad najważniejszym znakiem na ziemi...krzyżem Zbawiciela! W tym czasie większość wkłada wysiłek w piękno grobów śmiertelników, a całkowicie zapominają o upiększaniu Krzyża Świętego!

      Dla mnie śmierć to życie, "umarłych niech grzebią umarli". Chciałem dać na wypominki, ale żona stwierdziła że już wysłała do Lichenia. Przy okazji zbadałem matkę ziemską,

      Dopiero jutro odczytam - ze łzami w oczach i wołaniem do Pana Jezusa - intencję tego dnia, a to wyjaśniło zapalenie lampek i modlitwę za dusze z mojej rodziny!

     Jest mi przykro, ponieważ w pięknym budynku z dyskoteką (O'Key') będą balety...jak w normalną sobotę...

                                                                                                                           APeeL 

 

 

 

29.10.2004(pt) ZA OFIARY SAMYCH SWOICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 październik 2004
Odsłon: 209

       Zobacz jak sny mogą umęczyć: 

- straszna ulewa, dużo dzieci z miejscem zagrożenia...wystającymi prętami metalowymi, które usunąłem

- mignął zmarły mechanik, alkoholik, który zamarzł

- pochylony krzyż i dwa proste (dotychczas takim się opiekuję, a to już 9 października 2024 r.)

- jeszcze siostra, kościół z samochodami łapiący szpiegów i syn z kolegą, których przyprowadziły służby specjalne!

     Po przebudzeniu pomyślałem o pisaniu "Dziennika szpiega", bo chodzą za mną koty i lisy oraz meliniarze, a nad nimi jest aparat PRL-u bis. Dzisiaj, gdy to przepisuję zamieniono "bis" na "neo".

     Przykładem są "neosędziowie", którzy - mimo zatwierdzenia ich przez prezydenta - nie są uznawani, ponieważ nie mają błogosławieństwa tajniaków z przypiętymi serduszkami ("diabeł ubrał się w ornat").

     Istnienie tego potwornego aparatu trwa dotychczas. Właśnie dzisiaj "nasi" podpisują Konstytucję UE! Co ja mam do tego? To efekt braku lustracji, a z mojego podwórka 1/5 rent jest "lewa"...dla lewych!

    Tyle sił i środków marnuje się, a to kosztuje wszystkich. Myślę, że chodzi o wykonywanie planu przerobu z pytaniem: "naprawdę u was nie ma szpiegów"? Ktoś, kto ujrzy to wszystko naprawdę jest chory na "urojenie prześladowcze".

    W nocy, w pogotowiu będę miał tylko jeden wyjazd, dopiero później spotka mnie nawał! Dzisiaj nie mogę być w kościele, ponieważ pracuję od rana do 18.00.

     Zbyt słabi są rolnicy, którym muszę pomagać (marne parę groszy za zwolnienia lekarskie). Na wizytę wezwał mnie "ulubiony pacjent", właśnie zabrakło mi kawy i nie otrzymałem wolnego dnia po Świętach, bo jestem ostatnim na liście do takich "nagród".

     Zarazem trudno jest otrzymać urlop, bo niewolnikowi wystarczy ciężka praca (jak u Izraelitów w Egipcie). Przyzwyczaili się do tego, że zawsze jestem. Nawet biegną do mnie z pogotowia, gdy nie ma lekarza, a jest wypadek! Można trafić do więzienia lub być zostać zlinczowanym na miejscu!

     Nie warto być pracowitym, dla dorabiania się innych, bo nie docenią, po czasie będą uznawali, że tak się należy! Na leżance lekarskiej padłem w krótki sen, a bardzo ją lubię, ponieważ jest płaska, a zarazem miękka!

     Zacząłem czytać rozważania mojej wymodlonej modlitwy. Tam Pan Jezus pokazał jaki ma być Jego Apostoł, dlatego umył nogi wybranym. Trzeba być sługą wszystkich! Popłakałem się, ponieważ my tak wiele żądamy!

     W telewizji królują odstępcy od naszej wiary i Boga, właśnie pojawiła się para, która szczyci się ślubem bez kościoła, sąsiadka woli modlić się w domu! Cały „Super express” jest zalany diabelstwem z sugerowaną bezbożnością...

     Nie wiedziałem, że jeszcze za mojego życia wróci UBekistan...

                                                                                                                               APeeL

28.10.2004(c) ZA ODDANYCH SŁUŻBIE BOGU OJCU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 październik 2004
Odsłon: 64

Święto świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

      Na porannej Mszy św. padną słowa czytań…

1. O Bogu Ojcu faktycznym sędzią, który nie ma względu na osoby (Syr 35,12-14.16-18): „wysłucha prośby pokrzywdzonego, nie zlekceważy błagania sieroty i wdowy, kiedy się skarży”. Jednak najważniejsza była zapowiedź: „Kto służy Bogu, z upodobaniem będzie przyjęty, a błaganie jego dosięgnie obłoków”.

2. Św. Paweł wczoraj mówił (Ef 6, 1-9): Z ochotą służcie, jak byście służyli Panu, a nie ludziom, świadomi tego, że każdy, jeśli czyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana, czy to niewolnik, czy wolny. Natomiast dzisiaj - w oczekiwaniu na swoje odejście - stwierdził (2 Tm 4,6-9.16-18), że brał udział w strzeżeniu naszej wiary dodając, że: „W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili (…) Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię (…)”.

3. Natomiast Ewangelia (Łk 18,9-14) będzie o dwóch ludziach modlących się w świątyni: pysznym faryzeuszu, który dziękuje Bogu, że nie jest jak inni grzesznicy i pokornym celniku, który uznaje swoją grzeszność i prosi Boga o miłosierdzie.

      Wolne w przychodni, ale mam drugi dyżur z rzędu w pogotowiu od 15.00. Zabrałem wywiad z o. Jackiem Salijem w „Gazecie Polskiej”: „W kogo wierzy Pan Bóg”. Dzisiaj, gdy przepisuje to świadectwo wiary ten słynny dominikanin nadal żyje i jest aktywny (urodzony 19.08.1942).

      W tym czasie wzrok przykuł też sługa Boży Josemaria Escriv’a de Balaguer oraz ksiądz Jerzy Popiełuszko. Dziwne, bo dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo wiary (Wigilia 24.12.2025) w oczekiwaniu na Mszę św. o 7.15...z kasety w samochodzie słuchałem słowa o jego życia i męczeńskiej śmierci. Ucałowałem jego wizerunek, a do Boga Ojca zawołałem, że ślubuję wierność aż po grób. Zobacz jak miesza się ten i tamten czas, a w sercu mam poczucie bycia w Stajence Betlejemskiej. Ktoś powie, że nie znamy faktycznej daty tego zdarzenia (kościół prawosławny obchodzi 07 stycznia), ale liczy się radość i pragnienie naszego serca.

     Podczas ówczesnego zapisie tego świadectwa z włączonego telewizora popłynie obraz kościoła z samotnym kapłanem. Służba Bogu może być różna. Niewidoma wzięła brzydkie dziecko z Indii na wychowanie i odzyskała wzrok! Ja służę chorym, ale myślę o przejściu na emeryturę, ale całą sprawę przekazałem na święte ręce Taty - wiem, że poprowadzi. Pragnę mieć więcej czasu szerzenia świadectwa wiary. Czy wiesz, co się stanie? Przed emeryturą od 02.01.2009 r. zawieszą mi pwzl 2069345 za obronę naszej wiary i krzyża. Po czasie ujrzę dobro, ponieważ faktycznie uzyskałem czas o którym marzyłem…

      Obecnie, powtórnie przeczytałem cały wywiad z o. Jackiem Salijem. Przy mojej łasce dziwi mnie brak jednoznacznego stwierdzenia, że nie my wybieramy Boga, ale on nas. Zacytował zdanie teologów, że Pana Boga poznaje się „przede wszystkim na kolanach”. Tak było ze mną, ale sprawiło to wstawiennictwo wierzących niewiast (zamawiane Msze św. w mojej intencji) oraz błagania Boga Ojca przez żonę. Padłem na kolana i przeżegnałem się, ale to było właśnie zawołanie i wybranie. W wywiadzie nie było słowa o Cudzie Ostatnim: Eucharystii!

                                                                                                                                                                APeeL

27.10.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA PRZYBLIŻENIE KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 październik 2004
Odsłon: 60

      Zerwałem się i wyszedłem w ciemność i mgłę na Mszę świętą poranną z kilkoma osobami. Dzisiaj przesłuchują szefa służb specjalnych, a to wzmaga czujność „towarzyszy od towarzyszenia”. Cóż ja mam do tego...jako niewolnik w przychodni i cudownie nawrócony (jak św. Augustyn).

       Ludzie „normalni” negują istnienie Boga Ojca i uważają takich jak ja za udających, a kościół traktują jako miejsce schadzek! Zdziwienie budzi codzienne uczestnictwo w Mszach świętych..."o co chodzi", ponieważ moja łaska (mistyka eucharystyczna) jest obca nawet kapłanom.

     Rozumie mnie tylko moja opiekunka św. s. Faustyna. Często "patrzy" (zatrzymuje wzrok jej obraz). Sam proboszcz przez większą część swojego posługiwania w naszej parafii nie wierzył w moją łaskę. Przebudzi się dopiero 3 lata przed śmiercią.

       Kapłan rozpoczął Misterium, jest pewne, że nie wie, że jest cudotwórcą zamieniającym chleb w Duchowe Ciało Chrystusa. To jest Cud Ostatni i większego już nie będzie...przekazuję to, bo nie wolno mi skrywać tej łaski pod korcem. Popłyną czytania...

1. Św. Paweł będzie apelował (Ef 6, 1-9), aby być posłusznym Chrystusowi...ze czcią i bojaźnią, w prostocie serca, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać”, lecz pełnić wolę Bożą.

2. Psalm 145 to pieśń pochwalna Dawida, która wychwala Boga jako wiecznego króla, który okazuje dobroć, miłosierdzie i wysłuchuje tych, którzy Go wzywają, obiecując wybawienie i wsparcie wszystkim wiernym.

3. Ewangelia (Łk 13, 22-30) o drodze do zbawienia z kłopotem w dostaniu się – przez wąską bramę - do Królestwa Bożego...«Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają». 

      Wielu będzie kołatać, aby wejść wołając: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.  Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w Królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. 

     Popłakałem się z powodu otrzymanej od Boga Ojca łaski. To zarazem jest krzyż (cierpienie wyobcowania, niezrozumienia i wyśmiewania). Po przyjęciu świętej Hostii dziękowałem Panu Jezusowi za przybliżenie Królestwa Niebieskiego!

      W ekstazie trafiłem na nawał chorych w przychodni (dodatkowe zastępstwo) z późniejszym dyżurem w pogotowiu od 15.00. Ze względu na pogodę trafiłem na zły dzień, cały czas była jazda:

- dzieciak z nowotworem

- złamanie biodra u dziadka

- nagły skąd babci

- a zawał serca u innej

- i zapalenie płucu dziadka!

      Pan jest dobry, ponieważ od 1:00 do 7:00 nie zadzwonił nawet telefon w dyspozytorni. Jutro mam wolny dzień, ale tylko w przychodni, bo od 15 ponownie będę na ciężkim dyżurze w pogotowiu...!

                                                                                                                                                              ApeeL

 

  1. 26.10.2004(w) W INTENCJI POCIESZENIA ŻONY…
  2. 25.10.2004(p) ZA NIECHCIANYCH…
  3. 24.10.2004(n) ZA UFAJĄCYCH BOGU OJCU...
  4. 23.10.2004(s) ZA OFIARY ZDRADY…
  5. 21.10.2004(c) ZA ZWIEDZIONYCH BOGACTWEM…
  6. 20.10.2004(ś) ZA SPEŁNIAJĄCYCH POSŁANNICTWO…
  7. 19.10.2004(w) ZA UTRUDZONYCH…
  8. 18.10.2004(p) ZA OFIARY NAPADU...
  9. 17.10.2004(n) ZA OCZYSZCZONYCH…
  10. 16.10.2004(s) ZA ZDANYCH NA PASTWĘ LOSU…

Strona 1561 z 2483

  • 1556
  • 1557
  • 1558
  • 1559
  • 1560
  • 1561
  • 1562
  • 1563
  • 1564
  • 1565

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2086

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?