Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

07.09.2004(w) ZA ZALANYCH WIELKIMI ŁASKAMI MIMO NIEGODNOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 wrzesień 2004
Odsłon: 39

      Dzisiaj też będzie nawał chorych z niewolnicza pracą. To chyba kara za moje grzechy i tak będzie do przejścia na emeryturę. Nie dadzą żadnej blaszki, zresztą nie przyjąłbym, bo liczą się tylko pochwały ze strony naszego Prawdziwego Boga Ojca. Jak czułbym się po latach po otrzymaniu orderu od Kwaśniewskiego lub Komoruskiego, a nawet od jakiegoś kacyka z czerwonej izby lekarskiej.

- Czy otrzymywaliście za swój trud wynagrodzenie?

- No tak, no tak, pobierałem regularnie pensję.

- Czy były jakieś odznaczenia?

- Tak, tak były!

- Nie musicie ich wymieniać, bo nic wam się nie należy...

       To ironezja, bo trzeba wykazać się bezinteresownością, przyjmowaniem cierpień za innych, modleniem się za grzeszników z współcierpieniem ze Zbawicielem.

      Fakt faktem, że mam zespół przewlekłego przemęczenia, a lekarze z tego powodu umierają. Podtrzymuje mnie codzienna Msza święta, a na dzisiejszej o 18.00 zrozumiałem wielkość mojej nienależnej łaski. W takich momentach zawsze wołam jakby z przepraszaniem Boga Ojca: "Tato! Jezu!". Jest to wynik niegodziwości oraz zadziwienie wybraniem, ale podobnie jest z wieloma, w tym z moim poprzednikiem św. Augustynem!

1. Od Ołtarza św. popłyną słowa św. Pawła, gorszego ode mnie (1 Kor 6,1-11). Wskazał na potrzebę szukania pomocy u sprawiedliwych. „Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, sędziami waszymi czynicie ludzi za nic uważanych w Kościele! (…) A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi”.

2. Moją wątpliwość wynikająca z intencji tego dnia wyjaśni Pan Jezus (J 15,16): „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili”. Natomiast w Ewangelii (Łk 6,12-19) Zbawiciel powoła Apostołów...trafi się tam Judasz Iskariota, zdrajca...

                                                                                                                                                                    APeeL

 

 

 

 

06.09.2004(p) ZA GRZESZĄCYCH BARDZIEJ OD POGAN...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 wrzesień 2004
Odsłon: 42

      W pracy był nawał, dobrze, że bez kłótni na korytarzu, co zdarza się rzadko, później padłem aż do Mszy św, wieczornej. W czytaniach padną słowa...

1. Św. Paweł powie (1 Kor 5,1-8), że: „Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca (...).

     Zaśmiałem się podczas przepisywania tego świadectwa, bo Apostoł dał świetną radę, aby wydać jego ciało na zatracenie Szatanowi, aby uratować ducha. Tego nie zrozumiałem, bo taki już jest w łapach Belzebuba i potrzebuje modlitw, aby ocalić duszę. W naszej wierze omija się to słowo, które oznacza ciało duchowe, a duch wg mnie to uniesienie duchowe (ekstaza).

      Jutro doda (1 Kor 6,1-11): „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego”.

2. Psalmista poruszył też ten temat (Ps 5,5-7.12): „Ty nie jesteś Bogiem, któremu miła nieprawość. (…) Nienawidzisz wszystkich, którzy zło czynią. Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym”.

     Też nie zgadzam się z tym bratem starszym w wierze, ponieważ nie wiedziano wówczas, że Pan Bóg bardziej kocha takich właśnie. Sam to przeszedłem...jak św. Augustyn. Sprawiły to modlitwy „moherowych beretów”, teraz wszystko odrabiam. Nie zrozumie tego człowiek mądry...

3. Pan Jezus dodał (J 10,27); „Moje owce słuchają mojego głosu. Ja znam je, a one idą za Mną”. To moja łaska: „bądź Wola Twoja”, inaczej nie otworzą furty do Królestwa Bożego.

Na potwierdzenie swojej mocy (Ewangelia: Łk 6,6-11) uzdrowił w synagodze człowieka z porażoną ręką...i to bezczelnie, bo w szabat. Wiedział, że śledzi go wierchuszka świątynna, bo wyrok już został wydany…

                                                                                                                                         APeeL

 

 

 

05.09.2004(s) PAN JEST MOIM WYTCHNIENIEM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 wrzesień 2004
Odsłon: 37

      Musisz zrozumieć, że człowiek mający łaskę wiary może żyć cichości, nie mówić nic, wówczas nie rozpoznasz katolika. Jednak obowiązkiem jest przekazanie tego czym obdarował nas Bóg! Nie wolno światła chować pod korcem, otrzymany talent trzeba powiększyć, bo po powrocie do Królestwa Bożego padnie pytanie: co uczyniłeś dla "chwalenia Boga Ojca z ewangelizacją"?

       Spotkałem kiedyś mającego moją łaskę i zapytałem:

- w jakich intencjach przekazuję każdą mszę świętą, odpowiedział, że nigdy tego nie czynił!

- nie może dawać świadectwa wiary podobnego do mnie, twierdzisz że nie ma takiego powołania.

       Zaleciłem, aby przekazał wszystkie Msze święte na ręce Matki Bożej do Jej decyzji, bo potrzeby są ogromne (od błagających o to dusz czyśćcowych do żyjących za których wołają inni oraz dusze zmarłych). Inaczej brak jego ofiar nie przysporzy mu chwały.

      Dzisiaj miałem - jak nigdy - piękne sny: malowałem mój gabinet lekarski, dokładnie tłumaczyłem zalecenia i wszystko pisałem na maszynie, także wypełniałem różne dokumenty, obdarowywałem pacjentów lekami. Tak jest często podczas normalnej pracy.

     Także ten dzień będzie dobry...mimo upału. Na szczycie tego dobra będzie Msza święta o 12:00. Później będą koiły zawołania z mojej modlitwy: „O Jezu miłości moja bądź uwielbiony...Matko Miłosierdzia módl się nad nami (trzeba podać intencję) i ofiarowanie Bogu Ojcu cierpienia Pana Jezusa przez Serce Matki! Jakby w podziękowaniu znajdę serduszko z kokardką. Zważ na możliwości otrzymywanych znaków od Stwórcy! 

      Najważniejszy jest pokój w naszym wydaniu, bo to namiastka Pokoju Bożego. Tego nie można przekazać, bo jest to uczucie duchowe, które pojawia się w naszych sercach. Zarazem jest to pokój płynący od Boga Ojca dotyczący ludzkości. W naszej wierze często wołamy i życzymy innym pokoju.

      W oczekiwaniu na Mszę św. o 12.00 usiadłem na placu kościelnym, pod drzewami ze śpiewającymi ptaszkami. Mojego uniesienia i radości nie można przekazać. Można powiedzieć, że mam ukazywany cud stworzenia wszystkiego przez Boga Ojca.     

     Przypomniał się chłopiec niosący krzyż w procesji. Tak chciałbym sam nieść i to spełni się podczas drogi krzyżowej w kościele., gdy w oczach miałem łzy. Szedłem z pochylona głową czując, ze moim ojcem jest Sam Stwórca.

     Od Ołtarza św. popłynie słowo...

1. O niepojętej Mądrości Bożej (9,13-18bMdr), że: „śmiertelne ciało przygniata duszę (…) Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego?

2. Psalmista zawoła (Ps 90,3-6.12-14.17): „Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką. (…) Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca. Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał? Bądź litościwy dla sług 

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 14,25-33) powiedział, że ten kto chce iść z Nim musi wszystko zostawić, nawet miłość do najbliższych.

    Eucharystia sprawiła uniesienie duchowe, a wówczas na chwilkę stajemy się świętymi po zjednaniu duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa. To przepustka do Królestwa Bożego. Zważ, że istnieje tylko w wierze katolickiej...

                                                                                                                               APeeL

04.09.2004(s) ZA OSZUKANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 wrzesień 2004
Odsłon: 40

      Zerwałem się na Mszę świętą 6:30, a w kościele Szatan podsunął oszukanie w kiosku (na 5 zł.), a wydano prawidłowo. Zobacz głupie sztuczki, aby sprawić rozproszenie. Najgorsze jest to, że demon myli odczyty intencji! Od Ołtarza św. popłynie czytanie...

1. Św. Paweł przekazał wstrząsające fakty (1 Kor 4,6-15):

- Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich, jakby na śmierć skazanych.

- Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom; my głupi dla Chrystusa (…) niemocni (…) wy doznajecie szacunku, a my wzgardy.

- Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili.

 2.   Psalmista pocieszył (Ps 145,17-21): „Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają (…) Spełnia wolę tych, którzy cześć Mu oddają, usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą".

      Święta Hostia pękła na pół, a to oznacza „My”! Popłakałem się wołając „Tato! Tato! Tatusiu!” Wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego z moją prośbą, abym odszedł z tego świata w Jego Świetle. Przez 26 godzin nic nie jadłem (kawa plus trzy szklanki płynu).

      Żona popłakała się przy otrzymanej kartce od jej brata, który życzył jej, aby Stwórca spełnił jej prośby modlitewne! W telewizji przepłynęły obrazy oszukanych:

- urząd sprzedał „dobrą” ziemię nad morzem

- kupił zajęte mieszkanie

- obcokrajowcowi zapłacili za samochód fałszywymi banknotami

- Polska partnerem USA w Iraku ( obowiązki i niebezpieczeństwo)

- wyjazdy za chlebem z oszukanymi, bo ludzie wierzą w ogłoszenia

- w tym czasie feministki walczą z nasza wiarą (wywiad w „Gazecie wyborczej”)!

- eksmisje na bruk z walących się kamienic w W-wie, później będzie to samo w czasie zbrodniczej reprywatyzacji…

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (26.11.2025) oszukiwanie innych jest szerzącą się zarazą. Szczególnie boli zabieranie wynajmowanych mieszkań i domów. Nie płaci taki czynszu, niszczy mienie i nie można go usunąć. Po co budować i kupować mieszkania, gdy można ograbić innego. Z moich obserwacji czynią to „sami swoi” z „państwa w państwie” normalnym rodakom.

      Cala struktura rządzących jest oparta na fałszu, bo interweniując w krzywdzie poddanego musieliby karać tych, którzy mu nie pomogli. Jednak największym oszustem Szatana jest bezbożność, wciskanie, że nie ma Boga Ojca, a wszystko powstało samo z siebie...

                                                                                                                                                                           APeeL

 

 

03.09.2004(pt) ZA OFIARY BESTIALSTWA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 wrzesień 2004
Odsłon: 44

 Pierwszy Piątek m-ca

      Po dobowym dyżurze w pogotowiu zerwałem się o 5:30 i spożyłem zaległy kolację. Dobrze. że tak uczyniłem, ponieważ praca w przychodni (na piętrze) będzie trwała od 6:30 do 16:00!  Wszystko dałem co mogłem, nikomu nie odmówiłem. Z radia popłynie informacja o bestialstwie porywaczy w Osetii (Biesłan).

     Na Mszy świętej o 18:00 nagle przyszedł kapłan i mogłem być u spowiedzi. Z umęczenia dyżurem oraz nawałem chorych nie docierały czytania. Popłakałem się po Eucharystii z powodu sekundowych błysków duchowych. Łzy płynęły po twarzy z moim powtarzanym krzykiem: „Tato!” Słabość! Nawet nie mam siły modlić się! To odrobię jutro.

      Z telewizji popłyną okrutne obrazy (spalił żonę) i eksplozja w banku nocą. To wszystko jest niczym wobec obecnych okrucieństwa Federacji Rosyjskiej od momentu napadu na Ukrainę (bombardują bloki z niewinnymi ludźmi, mordują jeńców, porwali ukraińskie dzieci do rusyfikacji, specjalnie niszczą struktury miast, a nawet całego państw. To ewidentne działanie Szatana z uśpieniem sumień jego fanów.

    Nie mają pojęcia, że czeka ich po śmierci natychmiastowy sąd ze spadnięciem do Czeluści. Takich nijak nie przekonasz, ponieważ nie wypada im pokazać swoje lęki, nędzę, aby ktoś nie pomyślał, że są słabi. Ponadto nigdy nie przyznają się do swojego okrucieństwa, a nawet barbarzyństwa. Jutro odmówię modlitwę w intencji tego dnia wraz z litanią do Najświętszego Serca Zbawiciela…

                                                                                                                                                                      APeeL

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. 02.09.2004(c) ZA ZBOLAŁYCH ROZŁĄKĄ…
  2. 01.09.2004(ś) ZA OFIARY NIENAWIŚCI I LUDOBÓJSTWA…
  3. 31.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY DAJĄ ULGĘ NAJŚWIĘTSZEMU SERCU ZBAWICIELA
  4. 30.08.2004(p) ZA NASZĄ KRUCHOŚĆ…
  5. 29.08.2004(n) ZA PRAGNĄCYCH ZJEDNANIA Z BOGIEM OJCEM...
  6. 28.08.2004(s) ZA SPRAGNIONYCH CIEBIE, BOŻE OJCZE...
  7. 27.08.2004(pt) ZA ZOSTAWIANYCH SAMYM SOBIE...
  8. 26.08.2004(c) ZA NIECHĘTNYCH MB CZĘSTOCHOWSKIEJ...
  9. 25.08.2004(ś) WDZIĘCZNOŚĆ BOGU ZA POMOC W WYTRWANIU...
  10. 24.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ U KRESU WYTRZYMAŁOŚCI…

Strona 1562 z 2464

  • 1557
  • 1558
  • 1559
  • 1560
  • 1561
  • 1562
  • 1563
  • 1564
  • 1565
  • 1566

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 247

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?