Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

23.08.2004(p) ZA OFIARY ŚLEPYCH PRZEWODNIKÓW... 

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 sierpień 2004
Odsłon: 38

     Obudzono mnie z nieba o 5:50 i to przed budzikiem, który zrywa ze snu głębokiego. Zacząłem pracę o 6:40 do 14:10 i wychodziłem zmęczony...

      Na Mszy świętej o 18:00 popłyną czytania…

1. Św. Paweł zaleci to, co wiem (2 Tes 1,1-5.11b-12): „Bracia, zawsze winniśmy za was Bogu dziękować”, bo celem jest uznanie was za godnych królestwa Bożego, za które też cierpicie”. To prawda, bo także dzisiaj jesteśmy wyobcowani z powodu wiary katolickiej, ponieważ na fali jest walka Szatana z wiarą objawioną, a nie z podsuwanym przez niego bajaniem. Przykładem jest Budda, który „odkrył” reinkarnację, czyli pragnął powrotów tutaj, a my dążymy do zbawienia czyli chcemy uniknąć powrotu!

2. Psalmista wołał (Ps 96,1-5), aby pośród narodów głosić chwałę Pana i Jego zbawienie, rozgłaszać cuda, śpiewać Mu, sławić Jego imię jako Stwórcy wszystkiego. „Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą”...

3. Natomiast Pan Jezus przestrzegał uczonych w Piśmie i faryzeuszy, bo sami nie wejdą do Królestwa Bożego i nie pozwalają „wejść tym, którzy do niego idą”. Podkreślił, że są ślepymi przewodnikami…

     Po Eucharystii była litania do św. Rocha. Później zmożony snem znalazłem się w jakimś kościele przy trumnie świętej. Z radości pocałowałem jej matkę mówiąc, że jest to cel naszego życia! Po przebudzeniu doznałem dziwnego uczucia, które trudno określić w naszym języku, bo z mojego serca płynęła energia "miłości".

     Najdziwniejsze było to, że płynęła do ludzi, którzy jeszcze niedawno byli moimi wrogami, tak właśnie uważałem. Pomyślałem, że w takim momencie ustępuje nienawiść z serca! Nie sądzę, aby była to jakaś sugestia wizerunku Chrystusa w kościele na Harendzie. Takie promieniowanie jest na zdjęciu klęczącego przed Matką Bożą...właśnie z Jej Najświętszego Serca płynie coś podobnego.

      Zrozum moje zadziwienie możliwościami Stwórcy. Przenieś to na przywódców krajów, mocarzy tego świata z bombami atomowymi! Niemcy w tym czasie pragną swoich terenów, pracujący nie dano należnej zapłaty odzyskanej przez Sąd Administracyjny, a to wymaga wielkiego wysiłku i nie ma końca takich spraw.

   Ten świat jest poza mną, tak jest naprawdę, bo niczego nie potrzebuję. Mam wszystko i jeszcze więcej, bo wielką łaskę wiary w której pragnę żyć tylko dla Boga Ojca i dzieła zbawienia ze współcierpieniem z Panem Jezusem!

                                                                                                                                 APeeL

 

 

22.08.2004(n) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE DLA EWANGELIZACJI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 sierpień 2004
Odsłon: 41

     Po zawołaniu, a szczególnie wybraniu przez Boga Ojca wiesz, że nie ma nic ważniejszego od powrotu do naszej Prawdziwej Ojczyzny...Królestwa Bożego. Z moich obserwacji 99.99% ludzkości nie interesuje życie duchowe wg wiary katolickiej, jedynie prawdziwej (chodzi o Eucharystię). Wiele jest odłamów dokonanych przez kierujących się mądrością ludzką (Luter i Kalwin), nawet nie wspominam o wyznawcach wiar wymyślanych...podsuwanych przez Szatana czyli „fajnych” (np. spowiedź ogólna).

     Z potrzeby mojej duszy pragnę rozmawiać o sprawach wiary...”napieram w porę i nie w porę”, a nazywam to ewangelizacją uliczną. Św. Jehowy stoją na rogach ulic, ale z nimi nie pogadasz...ich celem jest rozdać za darmo książeczki, których nikt nie chce.

     Dzisiaj rozmawiałem…

1. Z moją b. pacjentką, która też prowadzi życie modlitewne, ale nie może przełamać się w ocenie grzesznych kapłanów. Musiałem trzy razy powtarzać, że namaszczony kapłan ma wypowiedzieć formę konsekracji, on nie kala tego, co czyni, a za swoje grzechy będzie odpowiadał jak każdy. Dodałem, że słudzy Pana są atakowani z całą wściekłością. Nawet wiedziała, że Szatan odciąga od Mszy św.!

2. Z dziadkiem rowerzystą, którego przy każdym spotkaniu zapraszam do kościoła, ale trudno mu skręcić do kościoła.

3. Natomiast tuż przed wyjazdem na Mszę św. zaprosiłem wdowę, aby dołączyła do garstki wiernych! Powiedziała, że chodzi do kościoła dwa razy w roku. Ponieważ stała ze znajomą wskazałem, że ona jest świadkiem tego zaproszenia. Jak się okaże obie są tak samo "uduchowione". Dodałem, że wzajemnie będą świadczyły o sobie i nie będą mogły powiedzieć, że nie wiedziały.

       Pod kościołem alkoholiczka podeszła do znajomego z pretensją, że nie oddał jej pożyczonych 200 zł! Zdziwiony chłopina kręcił głową, ale uspokoiłem go, bo mnie nabierała na pożyczki, a tu nowa metoda.

     Na Mszy św. popłynie Słowo Boże...

1. Prorok Izajasz (Iz 66,18-21) przekaże od Boga Ojca, że tacy jak ja będą rozsyłani na cały świat, aby głosić chwałę Stwórcy Wszechrzeczy. „Oni ogłoszą chwałę moją wśród narodów”. Wszyscy przybędą z darami na „moją świętą górę w Jeruzalem (...) Z nich także wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów (…)”. Podczas zapisywania tych słów dreszcz „prawdy” przepłynął przez moje ciało! Mam taki dar

2. Psalmista będzie wołał (Ps 117,1-2): "Całemu światu głoście Ewangelię, Chwalcie Pana, wszystkie narody,
wysławiajcie Go wszystkie ludy, bo potężna nad wami Jego łaska, a wierność Pana trwa na wieki".

3. Św. Paweł zalecił (Hbr 12,5-7.11-13), abyśmy nie upadali na duchu w karaniu (doświadczaniu nas): „Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje.

4. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 13,22-30) – w drodze do Jerozolimy - szedł przez miasta i wsie. Cała podróz trwała 3 lata i jest opisane w objawieniu prywatnym (książka „Oczami Jezusa” C. A. Ames).

      Przypomniał się zapis z początku nawrócenia (1988 r.) w którym zrozumiałem jak wielką łaską jest otrzymana od Boga Ojca niedziela („nie działam”). Już wówczas dziękowałem za zawołanie i wybranie. Dalej trwa rozsyłanie nas przez Zbawiciela!

      Po zakończeniu pobytu na ziemi każdy z nas będzie musiał zdać relację ze swojego działania, szczególnie wybrani! Na tę łaskę trzeba się otworzyć. Najbardziej prowokowany musi odrzucić nienawiść w myśli, słowie i uczynku! Ciało, które ciąży do grzechu, ulegnie rozpadowi, nie otrzyma obywatelstwa niebieskiego.

      Pojemność naszego umysłu jest ograniczona. Trzeba zdążać swoim sercem za Sercem Chrystusa autorytetu moralnego na wieki wieków. Zacznij od wołania o tę łaskę, sam z siebie nie możesz się nawrócić, nie wygrasz z Szatanem.

      Przy tej intencji dodam ostrzeżenie, aby nigdy nie chwalić śmierci nagłej. Przez całe życie trzeba przygotowywać się do tego odlotu, ale duchowo. Prosić o śmierć dobrą po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii. Drugie zalecenie dotyczy godności tego czasu. Przykładem jest przyjazd do stwierdzenia zgonu u babci, u której był kapłan z modlącymi się sąsiadkami przy zapalonej świecy. A ty chcesz umrzeć nagle: na weselu lub w WC na wycieczce? 

      Eucharystia ułożyła się pionowo w jamie ustnej, a później zwinęła w laurkę i węzełek do pracy na Poletku Pana Boga. Wzrok zatrzymał Anioł z koroną z kwiatów na głowie oraz wizerunek Ducha Świętego nad Ołtarzem. Poczułem bliskość Boga Ojca, chciałbym, aby to przytulenie (tracę wówczas ciało) trwało do końca życia. Koi wzdychania z powtarzaniem słowa: „Jezu!” Nie dziw się, bo różne słodycze są dla ciała, a to namiastka niewypowiedzianych słodyczy duchowych. Dlaczego ludzie nie chcą wracać do Królestwa Bożego?

      „Dziękuję Ojcze za pomoc Ducha Świętego w moich zapisach świadectw wiary do tego dziennika…

                                                                                                                                        APeeL

21.08.2004(s) ZA ODDANYCH W OPIEKĘ MATCE SYNA TWEGO, OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 sierpień 2004
Odsłon: 42

       Wczoraj byłem na drugiej Mszy św. za ten dzień, a trafiłem na dobry dyżur w pogotowiu...wyspałem się na państwowym łóżku, miałem tylko dwa wyjazdy i to trasą z figurami Matki Bożej (aż pięć). Odmówiłem początek części radosnej różańca, ale mam moją modlitwę przebłagalną (wymodloną), która trwa około 1/5 godziny oraz koronkę do Miłosierdzia Bożego.

       Zawołałem do Boga Ojca, aby przyjął moje wołanie - przez Niepokalane Serce Najświętszej Marii Panny - zaczynając od świętego osamotnienia Pana Jezusa w Getsemani.

      Przepłynęły osoby ludzi starych, biednych, także jako małżeństwa z otępieniem, zapalenie płuc sprawiające rozłąkę po skierowaniu do szpitala oraz alkoholików i udręczone przez nich rodziny, bijących się przy figurze Matki Bożej. Napływa też obrazy ludobójstwa w Sudanie oraz wojna w Iraku.

     Prosi się opisanie losu suczki z szóstką małych, która też przekazałem Matce Boże. Zbudowałem im budkę, którą później władze spółdzielni wyrzuciły...przeniosłem ją w inne miejsce.

     Ból zalał serce, a właśnie płynie informacja o 15 rodzinach poszkodowanych w Radomiu, gdzie zawaliła się kamienica. Nikomu nic się nie stało, ale nie mogą otrzymać mieszkań zastępczych. Z tego powodu protestują na trawniku!

      To pogarda dla słabych, tych, co są w kłopotach, biednych, chorych i bezradnych. Do tego ofiary wojen! W ręku znajdzie się świadectwo narkomanów, którzy zostali uwolnieni mocą Zbawiciela od nałogu! Wiele takich krzywd zdarza się w mojej codziennej posłudze lekarskiej...

     Od 20.00-24.00 nastąpił bałagan, ale noc była spokojna…

                                                                                                                                               APeeL

 

 

 

 

20.08.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMARTWYCHWSTANIA DUCHOWEGO...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 sierpień 2004
Odsłon: 39

Motto: Wyschłe kości...

      Dzisiaj jest chłodniej po wczorajszym masakrycznym upale, wcześniej trafiłem do pracy w przychodni. Jednak wczorajszy dzień wystraszył chorych, jest trochę luzu i czas na porządkowanie papierów! Nie uporam się z tym do końca życia...

     To dalsze odpocznienie z kojącym snem po pracy i radością bycia na Mszy św. o 18:00 ze śpiewem organisty. Dalej będzie kontynuacja wczorajszego przekazu proroka Ezechiela (Ez 37,1-14), gdzie Pan ukazując mu dolinę z zeschłymi kościami zapytał: „Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?”.

      Chodziło o pokazanie stanu duchowego narodu wybranego, który wymaga ożywienia duchowego. „Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam - mówi Pan Bóg”. Nie wiem kiedy to było, ale tak to zrozumiałem, ponieważ wszystko jest pokazane w naszej rzeczywistości.

      Psalmista będzie wołał na ten temat (Ps 107,2-9) i to o odkupieniu, a jeszcze wówczas nie znano sprawy Pana Jezusa, Syna Bożego, który swoją męczeńską śmiercią otworzył Królestwo Boże: możemy wracać do naszej prawdziwej ojczyzny.

      Na narodzie wybranym pokazana jest nasza obecna wędrówka ku Raju. „W swoim utrapieniu wołali do Pana, a On ich uwolnił od trwogi. I powiódł ich prostą drogą, aż doszli do miasta zamieszkałego”. Dodał jeszcze w Ps 25,4b.5: „Naucz mnie, Boże mój, chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń”.

     Wierchuszka świątynna wciąż negowała boskość Jezusa i wciąż szukała haków (Ewangelia: Mt 22,34-40), tym razem „wystawiając Go na próbę o największe przykazanie w Dekalogu:

- „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”

- „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. (…) Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”...to usłyszeli.

       Po Eucharystii padłem z serca na kolana i z płaczem wołałem: „Pobłogosław Jezu Drogi tych, co Serce Twe kochają”. Dusza z tęsknoty wołała: „Jezu! Tato! Jezu!” Jak to przekazać? Jakim językiem?

     Później była czytana litania do Świętego Rocha. Poprosiłem o wstawiennictwo w powrocie syna...wówczas jeszcze sądziliśmy, że żyje. Prosiłem też Matkę Pana Jezusa o danie mu natchnienia do powrotu. W domu Niemen będzie śpiewał: "Dziwny jest ten świat, gdzie człowiek wciąż gardzi człowiekiem"!

      Jakby na znak z radia Maryja popłynął też słowa pieśni; "kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem ufa Jemy, szczerze rzec można, że ma obrońcę Boga”. Później krążyłem na spacerze odmawiając moją całą modlitwę przebłagalną z koronką do Miłosierdzia Bożego…

                                                                                                                                       APeeL

19.08.2004(c) WDZIĘCZNY ZA NALEŻNY WYPOCZYNEK...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 sierpień 2004
Odsłon: 40

         Po ciężkim dniu w przychodni oraz dyżurze w pogotowiu...zerwałem się do przychodni o 6:00, mimo wolnego dnia! Pragnąłem pomóc pierwszym chorym, ale trafił się wyjazd od 6:40 do 7:20. Podczas przejazdu obok kościoła we wsi Stromiec wzrok zatrzymał napis: "Uśmiechaj się do Boga"! Tak! Najświętszy Tata daje obciążenia, ale takie, że wytrzymujesz...szczególnie z Jego pomocą!

     Nie planowałem tego wolnego dnia, a właśnie trafiłem na wielki upał (+35 stopni Celsjusza)! Podziękowałem Bogu Ojcu, bo w gabinecie bez klimatyzacji mogłem paść!

     Napłynęły wyprawy wysokogórskie. Pan dał tam ludziom źródła z gorącą wodą! W takich skalnych wannach pławią się członkowie wypraw. Tam tańczą i śpiewają tragarze, którym dano cukier: "Jezu! Jezu! Jak pięknie Pan to sprawił, dał nam wszystko! U nas nie skupowano buraków cukrowych, a tam cieszą się jak dzieci z kawałeczka cukru!

      Dzieło Boże jest nieskończone w każdym fakcie i momencie bardzo prosto pokazane i nie mające końca...to permanentne szkolenie. Ziemianie nie dostrzegają tego - widzą wszystko w formule bałaganu, przypadku, zbiegu okoliczności, nieszczęściu lub szczęściu, itd.! Mądrość Boża i Dzieło Boże nie ma początku i końca!

       Na Mszy św. wieczornej popłynie Słowo Boże...

1. Prorok Ezechiel przekaże od Boga Ojca (Ez 36,23-28), że zostało zbezczeszczone Jego Imię jest pośród ludów. Przy tym padło zapewnienie do narodu wybranego, a ja pomyślałem o nas, wyznawcach Pana Jezusa, że zostaniemy zebrani „ze wszystkich krajów”! Zostaniemy pokropieni „czystą wodą”, abyśmy stali się czystymi”. Pan dodał przez proroka: „dam wam serce nowe (…) odbiorę wam serce kamienne (…) byście żyli według mych nakazów (…)”. Pomyślałem o trafieniu do Ojczyzny Prawdziwej, co jest pokazane na Izraelitach.

2. Psalmista wołał o tym, jakby z mojego serca (Ps 51,12-15.18-19): Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste (…) Nie odrzucaj mnie od swego Oblicza (…) Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym!”

3. A w Ewangelii (Mt 22,1-4) Pan Jezus mówił o Królestwie Bożym...porównując go do Uczty Królewskiej na którą nie chcą przybyć zapraszani. Tak jest dotychczas, a dzisiaj jest to Misterium Mszy św. z Eucharystią, istnienie Królestwa Bożego już tutaj, w nas samych z naszym powrotem jako dusze do Raju. Tam dopiero uzyskamy wieczne odpocznienie…

      Jednak bez łaski wiary nie możesz tego ujrzeć. Ja wołał w tym momencie do Ciebie, zarazem ostrzegam, że po drgnięciu zostaniesz zaatakowany przez Przeciwnika Boga. Zauważ zarazem, co masz podsuwane w twojej osobie?

                                                                                                                                                APeeL

.

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. 18.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W SPEŁNIENIU PRAGNIENIA…
  2. 17.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZASTĘPUJĄ INNYCH...
  3. 16.08.2004 (p) ZA WYWOŁUJĄCYCH GNIEW BOGA OJCA...
  4. 15.08.204(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
  5. 15.08.2004(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
  6. 14.08.2004(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA POWRÓT BLISKICH...
  7. 13.08.2004(pt) ZA RANIĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE PANA JEZUSA…
  8. 12.08.2004(c) ZA GŁUCHYCH NA TWOJE SŁOWO OJCZE…
  9. 11.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH ROZDARTĄ DUSZĘ Z POWODU ZATROSKANIA O INNYCH
  10. 10.08.2004(w) ZA NAUCZYCIELI…

Strona 1565 z 2464

  • 1560
  • 1561
  • 1562
  • 1563
  • 1564
  • 1565
  • 1566
  • 1567
  • 1568
  • 1569

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 885

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?