Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

09.08.2004(p) ZA DAJĄCYCH SCHRONIENIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 sierpień 2004
Odsłon: 38

Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, patronki Europy...

     Wczoraj w pracy było gorąco, złe poczucie, dodatkowo zgłaszały się rodziny, umarły też dwie osoby, na wizycie domowej trafiłem do biegunki po weselu. Jeszcze zarobek, badania kandydatów na kierowców.

     Pod domem spotkała mnie przykrość, ponieważ do wykonanej budki dla suki z małymi przybył dyrektor szkoły z pracownikami...wszystko rozerwali i wyrzucili przez płot. Suka biegała z piskiem, bo małe się rozpierzchły. Jaki to brak serca.

     Prawie chciało się krzyczeć do Matki Bożej, bo tak na świecie jest też z katolikami...rozwalają Domy Pana i rozganiają nas z zabijaniem. Udało się postawić wyrzuconą budkę w innym miejscu z oddaniem tych zwierzątek w św. Ręce Matki! Kupiłem im mleko i kiełbasę, a serce zalał pokój. „Panie! Zmiłuj się na tymi w których  sercach takich jest zabijanie. „Psy uśpić i już!” Tak też postępują z ludźmi, bo wbrew ich woli stosują eutanazję.

      Tak też dzisiaj było z pielgrzymami, którym dano schronienie.  Na Mszy św. 0 18.00 łącznie z innymi pielgrzymami. W Słowie popłynie...

1. Relacja od Boga Ojca przez proroka Ozeasza (Oz 2,16b.17b.21-22) zapowiedź jedności narodu wybranego przez Boga Ojca.

2. Psalmista wołał (Ps 45,11-12.14-17) do narodu wybranego: „Przyjdź, oblubienico Chrystusa, przyjmij wieniec, który Pan przygotował dla ciebie na wieki”. Nie rozpoznali Zbawiciela na którego czekali i dalej tkwią w swojej „wierności” kiwając się przed Ścianą Płaczu...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25,1-13) mówił o Królestwie Niebieskim, ale nawet w przypowieściach było to zbyt trudne. Mówię to dzisiaj, gdy wiem. Że jest już tutaj, na ziemi, ale w nas! Sam z siebie nie dojdziesz tego, nauka też nic nie da, bo może sprawić to: tylko łaska Boga Ojca!

                                                                                                                                              APeeL

 

08.08.2004(n) ZA PRACUJĄCYCH DO UTRATY SIŁ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 sierpień 2004
Odsłon: 60

     Zespół przewlekłego przemęczenia, niedobór snu, lekarze często umierają, a nikt nie bierze tego pod uwagę. We wszystkich zakładach obowiązuje BHP, kierowca TIR-a musi mieć przerwy na sen. Nic takiego nie obowiązuje w stosunku do lekarzy, bo płaca za dyżury. Kierowcy też płacą…

     Nic nie dają moje prośby, bo chorzy przybywają w poniedziałki z głupstwami lub dokumentami do wypełnienia na rentę (twa to 1-2 godziny). Nawet widzę, że wielu przybywa z natchnienia Szatana, który chciał mojej śmierci, bo ujawniam jego tajne działania.

     Ratuje mnie Matka Najświętsza, właśnie włączyłem kasetę z której płyną słowa piosenki: "Ten jeden pośród innych dni (…) nasz najpiękniejszy dzień (…) serca drgnień, czułych słów, jak kolorowy sen. Nadziei mej, radości łzą”…

     Tak jest właśnie dziś, tu i teraz. Jakże przez Matkę Pana Jezusa kocham ludzi, żonę, dzieci i wszystkich! To jej miłość, tego nie pojmie człowiek normalny! "Jezu! Matko!" Teraz płynie piosenka "To były piękne dni" - każdy z poczuciem Madonny jest bliski mojemu sercu. Łzy zalały oczy…

      Na Mszy św. popłynie słowo...

Mdr 18,6-9: „Pobożni synowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że te same dobra i niebezpieczeństwa święci podejmą jednakowo, i już zaczęli śpiewać hymny przodków”.

     Jakże marny jest nasz rozum i nasze zmysły,a wreszcie nasza mądrość. "Pani Jezu! Zbawicielu...zmiłuj się nad nami”. Psalmista wołał w Ps 33.2.12.18-20.22 (…): „Szczęśliwy naród wybrany przez Pana! Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, prawym przystoi pieśń chwały. Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

    Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, na tych, którzy czekają na Jego łaskę, aby ocalił ich życie od śmierci i żywił ich w czasie głodu. Dusza nasza oczekuje Pana. On jest naszą pomocą i tarczą. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,według nadziei, którą pokładamy w Tobie”.

      Przytoczyłem pełne wołania psalmisty, wprost z mojego serca. Pan sprawa, że wszyscy zawołani i wybrani na świecie mamy takie same serca, ale tylko psalmista przelał to wszystko...dla wiecznej chwały Boga Ojca.

     Nie każdy ma takie samo powołanie. Ja potrafię odczytywać Wole Boga Ojca. Różnię się też od proroków z dawnych czasów, gdy nie było jeszcze Eucharystii. Jak żyłbym bez tego Chleba Życie, który sprawił, że nie padłem z zapracowania (to niewolnictwo w majestacie bezprawia). Kiedyś zwolniłem się w proteście, ale to nic nie dało!

      Na ten czas św. Paweł napisał (Hbr 11,1-2.8-19), że: "Abraham, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem (…)

      W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi”.

     Ja doczekałem tego, co zapowiadał Bóg Ojciec, a dodatkowo zostałem bez zasług zawołany i wybrany. Nie mogą pojąć tego poganie, którzy siedzą na wszystkich stanowiskach i znają się na wierze katolickiej!

    Pani Jezus dał ostrzeżenie (Mt 24, 42a): „Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. Co zrobisz w tej sprawi, dotyczącej twojej duszy i szczęścia wiecznego!

     Przepisuję to świadectwo (18.10.2025),a właśnie Anna Jantar śpiewa: „Tak mało trzeba nam, aby szczęśliwym być i szczęście innym dać”.

     Wówczas św. Hostia powaliła mnie w duszy, a odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego podjechałem pod mój krzyż Czas szybko płynie dalej trwa masakryczny upał…

                                                                                              APeeL

 

 

07.08.2004(s) ZA ŚWIADCZĄCYCH O TOBIE BOŻE...SŁOWEM I CZYNEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 sierpień 2004
Odsłon: 38

      Żona wczoraj poszła na pielgrzymkę, a ja spełniłem prośbę lekarki: przyjąłem jej dyżur w ambulatorium pomocy doraźnej. Jest to praca mecząca z nawałem obcych, przyjęcia trwają w pospiechu i zmęczeniu, można zrobić błąd. Miałem taki jeden raz i zrezygnowałem, bo przyjęcia trwają 12 godzin bez przerwy. Arystokracja lekarska nie plami się takimi zajęciami, ale na urlopach wpychają ich pacjentów do mnie.

       Zapowiedzią umęczenia był potrójny znak: z mojego bałagany wypadł obrazek Pana Jezusa z Najświętszym Sercem, kawałek ciernia i gwóźdź!

       Dodatkowo rano nie włączył się budzik (stara bateria), ale zdążyłem na Mszę św.!

1. W czytaniu z Księgi proroka Habakuka (Ha 1,12-2,4) padną słowa wołania do Boga Ojca: „Czyż nie jesteś odwieczny, o Panie, Boże mój Święty? Przecież nie pomrzemy! Na sąd go przeznaczyłeś, o Panie, lud Chaldejczyków, zachowałeś dla wymiaru kary. Zbyt czyste oczy Twoje, by na zło patrzyły, a nieprawości pochwalać nie możesz. Czemu jednak spoglądasz na ludzi zdradliwych i milczysz, gdy bezbożny niszczy uczciwszego od siebie?”

     Pan odpowiedział na tę skargę: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

2. Dzisiaj Pan Jezus (Mt 17,14-20) uzdrowił epileptyka na prośbę jego ojca.

     Po Mszy św. będzie litania do Matki Zbawiciela oraz błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, bo jest to pierwsza sobota i łączność z pielgrzymką.

       Zdążyłem co do minuty na dyżur w pogotowiu 8.00)! Trafiłem na straszny dzień - 10 godzin szarpaniny, nie było możliwość wypoczynku, ale miałem chwile radości z pomagania. Wykonałem blokadę przyczepów dwa punkty u pani, która specjalnie wróciła, aby podziękować. Wszystkim, którzy trafiali pomagałem - jak tylko mogłem i mówiłem o życiu przed nami, wierze i Bogu Ojcu Bogu...siałem Słowo Boże!

     W ręku znalazła się: książeczka „Idźcie na cały świat”, „Echo" Medjugorja oraz artykuł w „Gazecie wyborczej” o Janie Salachu z AK z Powstania Warszawskiego, słowa Świętego Jana od Krzyża i świętej Teresy z Avila.

      Miałem chwilę słabości, a w tym momencie jakby na znak trafiła się pacjentka, która codziennie dojeżdża do pracy blisko W-wy, gdzie całe noce wykonuje kosze, kubły, naczynia z plastiku…

                                                                                                                                        APeeL

06.08.2004(pt) ZA DOTKNIĘTYCH SAMOTNOŚCIĄ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 sierpień 2004
Odsłon: 43

Święto Przemienienia Pańskiego

     Jakoś idzie, żona pożegnana (poszła na pielgrzymkę do Częstochowy), płyną przyjęcia pacjentów, a jutro znowu mam dyżur w ambulatorium pogotowia. Skończyłem o 15:00, padłem w krótki sen do 17:00. Smutek, żona zostawiła karteczkę: "Podlewaj kwiaty. Idź na obiad. Kocham Cię!” Popłakałem się na Mszy świętej wieczornej, ponieważ ona zawsze jest, a tu słomiany wdowiec.

       Prorok Daniel ujrzał Przedwiecznego w Królestwie Bożym (Dn 7,9-10.13-14) oraz przybywającego Pana Jezusa, który od Boga Ojca: „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”.

       Apostoł powie (2 P 1,16-19) wskazał, że nie poszliśmy iść za wymyślonymi mitami, a mówił to jako jeden z naocznych świadków wielkości Syna Bożego. Nawet słyszeli głos Boga Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Mnie nie jest to potrzebne, bo tak się stało, że jestem wiedzący.

      Na dodatek dzisiaj Pan Jezus (Ewangelia: Mk 9,2-10) dla utwierdzenia w wierze przemienił się wobec trzech Apostołów (Piotra, Jakuba i Jana): „Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem”.

      Dzisiaj jest wystawienie Najświętszego Sakramentu po Mszy świętej o 18:00. Tak dobrze było w Domu Pana i to w smutku rozstania z żoną. Za oknem bloku usłyszałem pisk szóstki szczeniąt w budce, którą im wykonałem. Pan każdemu daje miejsce na przyłożenie głowy.

     Ze łzami w oczach zacząłem grać na akordeonie, a właśnie z telewizji popłyną słowa: "Nikt nie chce żyć bez miłości. Nikt nie chce żyć w samotności”…

                                                                                                                                              APeeL

05.08.2004(c) ZA ZASKOCZONYCH NAGŁYM ROZDZIELENIEM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 sierpień 2004
Odsłon: 41

      Dzisiaj mam luz w pracy, ale trwał szum za drzwiami spowodowany pracą aparatury badającej niewiasty. Po czasie przerwy, gdy zająłem się bałaganem w papierach zaczęli przybywać pacjenci oraz przedstawiciele firm farmaceutycznych...w rezultacie wyszedłem z gabinetu ledwie żywy o 14.30!

     Wszystko zakończyła „niespodzianka”: zadzwonili z pogotowia, że w grafiku mam dyżur (nie wiem czy przeoczyłem czy mnie dopisali)...i to fatalny, bo w ambulatorium.

      Żona właśnie idzie na pielgrzymkę do Częstochowy, miałem zawieść jej bagaże, ale Pan nigdy nas nie opuszcza. Spóźniłem się godzinę na dyżur, a moja karetka była zepsuta, a dodatkowo do 19:30 nie było żadnego wezwania. Rzeczy żony podrzuciłem do domu sióstr zakonnych przy kościele. Nie będę dzisiaj na Mszy św. wieczornej.

      Nie było spodziewanego nawału chorych: o 23:30 przybyła pani na kontrolę ciśnienia, a o 3:00 rano będzie daleki wyjazd do wymiotów u syna sołtysa. Zdążyłem pożegnać żonę przy kościele…przed jej wyruszeniem na pielgrzymkę do Częstochowy.

                                                                                                                                          APeeL

 

 

  1. 04.08.2004(ś) ZA SKRZYWDZONE DZIECI…
  2. 03.08.2004(w) ZA FAŁSZYWYCH DOBROCZYŃCÓW…
  3. 02.08.2004(p) ZA WYPROWADZONYCH Z EGIPTU...
  4. 01.08.2004(n) ZA NIEWINNE OFIARY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO..
  5. 31.07.2004(s) ZA NAPASTOWANYCH
  6. 30.07.2004(pt) ZA ŁAMIĄCYCH SAKRAMENTY ŚWIĘTE
  7. 29.07.2004(c) ZA ŁAMIĄCYCH ZAKAZY...
  8. 28.07.2004(ś) ZA OFIARY MASAKRY…
  9. 27.07.2004(w) ZA NAGRADZANYCH…
  10. 26.07.2004(p) ZA ZWIEDZIONYCH PRZEZ BŁĘDNE MNIEMANIA...

Strona 1568 z 2464

  • 1563
  • 1564
  • 1565
  • 1566
  • 1567
  • 1568
  • 1569
  • 1570
  • 1571
  • 1572

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 884

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?