Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

20.08.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMARTWYCHWSTANIA DUCHOWEGO...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 sierpień 2004
Odsłon: 72

Motto: Wyschłe kości...

      Dzisiaj jest chłodniej po wczorajszym masakrycznym upale, wcześniej trafiłem do pracy w przychodni. Jednak wczorajszy dzień wystraszył chorych, jest trochę luzu i czas na porządkowanie papierów! Nie uporam się z tym do końca życia...

     To dalsze odpocznienie z kojącym snem po pracy i radością bycia na Mszy św. o 18:00 ze śpiewem organisty. Dalej będzie kontynuacja wczorajszego przekazu proroka Ezechiela (Ez 37,1-14), gdzie Pan ukazując mu dolinę z zeschłymi kościami zapytał: „Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?”.

      Chodziło o pokazanie stanu duchowego narodu wybranego, który wymaga ożywienia duchowego. „Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam - mówi Pan Bóg”. Nie wiem kiedy to było, ale tak to zrozumiałem, ponieważ wszystko jest pokazane w naszej rzeczywistości.

      Psalmista będzie wołał na ten temat (Ps 107,2-9) i to o odkupieniu, a jeszcze wówczas nie znano sprawy Pana Jezusa, Syna Bożego, który swoją męczeńską śmiercią otworzył Królestwo Boże: możemy wracać do naszej prawdziwej ojczyzny.

      Na narodzie wybranym pokazana jest nasza obecna wędrówka ku Raju. „W swoim utrapieniu wołali do Pana, a On ich uwolnił od trwogi. I powiódł ich prostą drogą, aż doszli do miasta zamieszkałego”. Dodał jeszcze w Ps 25,4b.5: „Naucz mnie, Boże mój, chodzić Twoimi ścieżkami, prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń”.

     Wierchuszka świątynna wciąż negowała boskość Jezusa i wciąż szukała haków (Ewangelia: Mt 22,34-40), tym razem „wystawiając Go na próbę o największe przykazanie w Dekalogu:

- „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”

- „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. (…) Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”...to usłyszeli.

       Po Eucharystii padłem z serca na kolana i z płaczem wołałem: „Pobłogosław Jezu Drogi tych, co Serce Twe kochają”. Dusza z tęsknoty wołała: „Jezu! Tato! Jezu!” Jak to przekazać? Jakim językiem?

     Później była czytana litania do Świętego Rocha. Poprosiłem o wstawiennictwo w powrocie syna...wówczas jeszcze sądziliśmy, że żyje. Prosiłem też Matkę Pana Jezusa o danie mu natchnienia do powrotu. W domu Niemen będzie śpiewał: "Dziwny jest ten świat, gdzie człowiek wciąż gardzi człowiekiem"!

      Jakby na znak z radia Maryja popłynął też słowa pieśni; "kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem ufa Jemy, szczerze rzec można, że ma obrońcę Boga”. Później krążyłem na spacerze odmawiając moją całą modlitwę przebłagalną z koronką do Miłosierdzia Bożego…

                                                                                                                                       APeeL

19.08.2004(c) WDZIĘCZNY ZA NALEŻNY WYPOCZYNEK...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 sierpień 2004
Odsłon: 72

         Po ciężkim dniu w przychodni oraz dyżurze w pogotowiu...zerwałem się do przychodni o 6:00, mimo wolnego dnia! Pragnąłem pomóc pierwszym chorym, ale trafił się wyjazd od 6:40 do 7:20. Podczas przejazdu obok kościoła we wsi Stromiec wzrok zatrzymał napis: "Uśmiechaj się do Boga"! Tak! Najświętszy Tata daje obciążenia, ale takie, że wytrzymujesz...szczególnie z Jego pomocą!

     Nie planowałem tego wolnego dnia, a właśnie trafiłem na wielki upał (+35 stopni Celsjusza)! Podziękowałem Bogu Ojcu, bo w gabinecie bez klimatyzacji mogłem paść!

     Napłynęły wyprawy wysokogórskie. Pan dał tam ludziom źródła z gorącą wodą! W takich skalnych wannach pławią się członkowie wypraw. Tam tańczą i śpiewają tragarze, którym dano cukier: "Jezu! Jezu! Jak pięknie Pan to sprawił, dał nam wszystko! U nas nie skupowano buraków cukrowych, a tam cieszą się jak dzieci z kawałeczka cukru!

      Dzieło Boże jest nieskończone w każdym fakcie i momencie bardzo prosto pokazane i nie mające końca...to permanentne szkolenie. Ziemianie nie dostrzegają tego - widzą wszystko w formule bałaganu, przypadku, zbiegu okoliczności, nieszczęściu lub szczęściu, itd.! Mądrość Boża i Dzieło Boże nie ma początku i końca!

       Na Mszy św. wieczornej popłynie Słowo Boże...

1. Prorok Ezechiel przekaże od Boga Ojca (Ez 36,23-28), że zostało zbezczeszczone Jego Imię jest pośród ludów. Przy tym padło zapewnienie do narodu wybranego, a ja pomyślałem o nas, wyznawcach Pana Jezusa, że zostaniemy zebrani „ze wszystkich krajów”! Zostaniemy pokropieni „czystą wodą”, abyśmy stali się czystymi”. Pan dodał przez proroka: „dam wam serce nowe (…) odbiorę wam serce kamienne (…) byście żyli według mych nakazów (…)”. Pomyślałem o trafieniu do Ojczyzny Prawdziwej, co jest pokazane na Izraelitach.

2. Psalmista wołał o tym, jakby z mojego serca (Ps 51,12-15.18-19): Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste (…) Nie odrzucaj mnie od swego Oblicza (…) Przywróć mi radość z Twojego zbawienia i wzmocnij mnie duchem ochoczym!”

3. A w Ewangelii (Mt 22,1-4) Pan Jezus mówił o Królestwie Bożym...porównując go do Uczty Królewskiej na którą nie chcą przybyć zapraszani. Tak jest dotychczas, a dzisiaj jest to Misterium Mszy św. z Eucharystią, istnienie Królestwa Bożego już tutaj, w nas samych z naszym powrotem jako dusze do Raju. Tam dopiero uzyskamy wieczne odpocznienie…

      Jednak bez łaski wiary nie możesz tego ujrzeć. Ja wołał w tym momencie do Ciebie, zarazem ostrzegam, że po drgnięciu zostaniesz zaatakowany przez Przeciwnika Boga. Zauważ zarazem, co masz podsuwane w twojej osobie?

                                                                                                                                                APeeL

.

 

 

 

 

 

 

 

 

18.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W SPEŁNIENIU PRAGNIENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 sierpień 2004
Odsłon: 75

       Dzisiaj mam pracę w przychodni z późniejszym dyżurem, dlatego musiałem być na Mszy świętej o 6:30. Jednak do 6:40 nie wychodził kapłan, pojechałem do przychodni...to nie moja wina, bo chciałem być na Mszy świętej! Później serce będzie zalewało pragnienie Pana Jezusa w świętej Hostii, ale wyskoczenie z dyżuru byłoby grzecznością!

      Rano wróciłem się po rzeczy, ale wiedziałem. że coś się nie powiedzie! Dzisiaj czas był początkowo dobry. Popłynie koronka oraz cała moja modlitwa przebłagalna...

- za żonę i syna, którego nie możemy odnaleźć

- moje pragnienie Eucharystii ze spotkaniem z Panem Jezusem

- dyspozytorkę, która ma trzy bezrobotne córki!

      Przepłynie cały świat pragnących: ożenku, pracy, pokoju, miłości...to cierpienia nie ma końca! Teraz pragnę chwilki snu, ale zrywają po 10 minutach...do pacjenta umówionego na blokadę przyczepu! To powtórzy się jeszcze wieczorem, a będą trzy godziny dalekich wyjazdów!

     Na Mszę świętą poszedłem po dyżurze, ponieważ mam wolny dzień. Pragnąłem pomóc ludziom rano w przychodni, mimo wolnego, ale właśnie miałem dodatkowy daleki wyjazd! Przyjąłem tylko pięciu pacjentów i zdążyłem na Mszę świętą o 8:00, ale zasypiałem na stojąco. To zespół przewlekłego przemęczenia…

      Od Ołtarza popłyną czytania, ale w serce wpadną tylko słowa skierowane przez Pana do proroka Ezechiela do kapłanów wówczas pasterzy (Ez 34,1-11). Dzisiaj dodam, że kapłan skalany nie kala tego, co czyni...

     Psalmista w psalmie (Ps 23,1-6) wskazał na Pana Jezusa jako najwyższego kapłana, który: „Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach (…)”. Jego „Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni życia. I zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy”.

       Pan Jezus w Ewangelii (Mt 20,1-16a) wyjaśniał uczniom czym jest Królestwo Boże. Od siebie dodam, że nawet dzisiaj jest to trudne, ponieważ większość nie wierzy w bajki o życiu po śmierci w postaci dusz. Natomiast zainteresowanym nie można wytłumaczyć na czym polega poczucie istnienia Królestwa Bożego...już tutaj, na ziemi i to w nas samych. Trzeba otrzymać łaskę, aby to zaznać samemu!

                                                                                                                                                    APeeL

17.08.2004(w) ZA TYCH, KTÓRZY ZASTĘPUJĄ INNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 sierpień 2004
Odsłon: 76

     W miejscu mojego zatrudnienia znajduje się: przychodnia, pogotowie ratunkowe oraz oddział wewnętrzny (raczej izba lekarska, ponieważ kolega nie ma specjalizacji). Jeżeli jest brak dyżurnego w pogotowiu lub pana ordynatora biegną do mnie, „chłopca do bicia”, niewolnika systemu.

      Kiedyś z tego powodu zwolniłem się i siedziałem w domu dwa miesiące. Nie wiedziałem, że wówczas nie mogę mieć dyżurów w pogotowie, mogłem zostać zwolniony, ale czuwała nade mną Opatrzność Boża. Przecież przerwałem także składkę zdrowotną do ZUS-u, a później musiałem wystąpić o uznanie tego czasu, bo był przerwany ciąg, ważny do później wypłaty przed przejściem na emeryturę. Mógł uczynić to prezes ZUS-u!

      Ile nieszczęść czeka na nas, gdy buntujemy się przeciwko swojemu losowi! Widzę to wszystko podczas przepisywania tego świadectwa. Zważ na zmęczenie Zbawiciela, który szedł przez Izrael do Jerozolimy i wszędzie napadali Go potrzebujący uzdrowienia. Dzisiaj trwał pośpiech przed poranną Mszą święta, ponieważ pracuję od 7:00 do 18:00. Od Ołtarza św. popłynie słowo...

1. Bóg przekazał prorokowi słowa do władców tego świata, dalej aktualne (Ez 28,1-10): „Ponieważ serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: "Ja jestem Bogiem*, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz" - a przecież ty jesteś tylko człowiekiem a nie Bogiem, i rozum swój chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu. (…) nagromadziłeś złota i srebra w swoich skarbcach”. Pan przekazał, że zginie z Jego Woli: „zepchną cię do dołu, i umrzesz śmiercią nagłą”... z ręki cudzoziemców!

2. W Ewangelia (Mt 19,23-30) będzie ostrzeżenie dla bogacza, któremu będzie trudno wejść do Królestwa Niebieskiego.

      Miałem tylko krótką przerwę na obiad...w której załatwiłem wizytę u umierającej z powodu nowotworu. Mimo dzisiejszego zastępstwa nie było ludzi, a to sprawiło, że mogłem zapisać zaległe świadectwa wiary. Jakby na potwierdzenie tej intencji ostatnim pacjentem był kapłan, który zastępuje, tego który porzucił sutannę!

      W drodze do domu z kasety w samochodzie popłynie melodia, która pasuje do rocznicy naszego ślubu (17 sierpnia), gdzie Eleni będzie śpiewała: „Ten jeden dzień spośród innych dni w pamięci mej na zawsze tkwi (tak, to dotyczy naszego ślubu zamknij). Nasz najpiękniejszy dzień, serca drgnień, czułych słów. Jak kolorowy sen wspomni mgłę (…) powraca znów (...) właśnie dziś, że właśnie tu”.

    Tak, ten dzień będzie przekazany w prezencie! Tak uczyniłem. Żona także dała mi podarunek od Boga: wygrała po rozwiązaniu krzyżówki felietony Pietrzaka, który pisze w „Solidarności”! Ten dzień spędziliśmy duchowo, ponieważ jutro w pracy muszę zastąpić koleżankę będącą na urlopie. 

                                                                                                                                                                    APeeL

16.08.2004 (p) ZA WYWOŁUJĄCYCH GNIEW BOGA OJCA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 sierpień 2004
Odsłon: 71

Motto: „Odwrócę od nich oblicze, zobaczę ich koniec. Gdyż są narodem niestałym, dziećmi, co nie mają wierności”.

Św. Rocha. Patrona naszej parafii...

Rocznica ślubu...

      W nocy męczyły mnie straszliwe sny, w tym gryzły się straszliwie psy i to suki z małymi. Boję się dzisiaj pracy w przychodni, bo to tzw. „odpust”, dzień wspomnienia św. Rocha, patrona naszej parafii. Tak jak przewidywałem, będzie wielki nawał...mimo powrotu lekarki z urlopu. Nic nie dała prośba o rejestrację mniejszej ilości chorych. Jednak był straszliwy najazd pacjentów, ponieważ Szatan nasłał wielu niepotrzebnie, jako przykład wspomnę…

- byłego sanitariusza rolnika po L4, którego przegoniłem

- przybył kandydat na badanie kierowcy, ale bez dowodu osobistego!

     Miałem nadzieję wcześniejszego wyjścia, ponieważ pragnąłem być na Mszy świętej o 12:00, ale nie udało! Dzień przebiegał fatalnie, ale w końcu serce zalała radość! Zrozumiałem, że ważniejsze jest wykonanie obowiązku wobec chorych niż przyjemności bycia na spotkaniu z Bogiem Ojcem i Panem Jezusem.

      Później, przed Mszą św. wieczorną otrzymam pocieszenie: w oknie naprzeciwko kościoła zobaczę odbicie obrazu witraża z obrazem "Pana Jezusa zdejmowanego z krzyża”. Tak, bo pragnieniami przybycia do Domu Pana...zdejmujemy Zbawiciela z krzyża (odejmujemy Mu cierpienia).

     W słowie będzie przekaz proroka od Boga Ojca (Ez 24,15-24), że naród wybrany zostanie ukarany z powodu swoich nieprawości („dumy waszej potęgi, radości waszych oczu, tęsknoty waszych serc”). „Synowie wasi i córki wasze, których opuściliście, od miecza poginą”. W przekazie był informacja, że znakiem dla narodu będzie, właśnie prorok Ezechiel!

     Psalmista lamentował z powodu zachowania narodu wybranego (Ps: Pwt 32,18-21):

     Stwórcę i Boga swego porzuciłeś (…) zapomniałeś o Bogu, który cię zrodził. Zobaczył to Pan i wzgardził, oburzony na własnych synów i córki”. To wynik rozjątrzenia (gniewu) Boga Ojca z powodu pójścia głupiego narodu za bożkami!

      Natomiast Pana Jezusa ktoś zapytał (Ewangelia: Mt 19,16-22)

- Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

- A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania.

- Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?

- Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie…

      Młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

                                                                                                                                                                         APeeL

  1. 15.08.204(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
  2. 15.08.2004(n) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZANA...
  3. 14.08.2004(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA POWRÓT BLISKICH...
  4. 13.08.2004(pt) ZA RANIĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE PANA JEZUSA…
  5. 12.08.2004(c) ZA GŁUCHYCH NA TWOJE SŁOWO OJCZE…
  6. 11.08.2004(ś) ZA MAJĄCYCH ROZDARTĄ DUSZĘ Z POWODU ZATROSKANIA O INNYCH
  7. 10.08.2004(w) ZA NAUCZYCIELI…
  8. 09.08.2004(p) ZA DAJĄCYCH SCHRONIENIE...
  9. 08.08.2004(n) ZA PRACUJĄCYCH DO UTRATY SIŁ…
  10. 07.08.2004(s) ZA ŚWIADCZĄCYCH O TOBIE BOŻE...SŁOWEM I CZYNEM

Strona 1575 z 2483

  • 1570
  • 1571
  • 1572
  • 1573
  • 1574
  • 1575
  • 1576
  • 1577
  • 1578
  • 1579

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 577

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?