Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.05.2004(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA TWOJĄ POMOC, BOŻE OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 maj 2004
Odsłon: 70

Święto św. Apostołów Filipa i Jakuba

      Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale teraz siedzę w ciszy kościoła, nawet dodam, że w  ś w i ę t e j! To jest wielki dar Boga Ojca. Kapłan przygotowywał się do nabożeństwa, było słychać delikatnie dźwięki świętych naczyń! Popłynęły czytania…

Św. Paweł przypomniał nam (1 Kor 15,1-8), że zbawieni przyjdzie przez Ewangelię (…) jeżeli ją zachowacie (…) Chyba żebyście uwierzyli na próżno”. Przekazał świadectwo o tych, którym ukazał się Pan Jezus. Mnie jest to niepotrzebne, nie chcę takich znaków, bo Cudem Ostatnim jest Eucharystia!

Psalmista wołał ode mnie (Ps 19,2-5): „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon”.

     Nie tylko niebiosa, bo ja sam to czynię i nie mogę nadziwić się pomocy Boga Ojca w moich...codziennych sprawach. Zapytasz jakie to dziwy? A takie, że jedziesz do blacharza, a on ma wolny kanał, załatwiasz szereg potrzeb, a miasto jak wymarłe, nie ma samochodów na skrzyżowaniach,,. kolejek i żadnych kłopotów.

    Po spawaniu podwozia wolałem sprawdzić (zasada ograniczonego zaufania), a na stacji diagnostycznej był znajomy i pusty kanał! Większość uważa, że z Królestwa Bożego pomagają tylko w czasie naszych tragedii lub zagrożenia śmiercią!

      Pan Jezus dodał w Ewangelii (J 14,6-14): „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. (…) Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? (…) Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję (…)”.

     Święta Hostia wywołała łzy, a w tym czasie wzrok zatrzymała uśmiechnięta Matka Boska Częstochowska. Później to sprawdziłem, ale Jej wizerunek był normalny.

     Zacząłem pracę z pomocą Najświętszego Taty, a Jego Drogi nie są naszymi drogami. Zobacz...

- Babcia prosiła sąsiadkę o lek w aerozolu, a zgubiła opakowanie...dlatego zapisałem jej tabletki. Teraz zgłosiła się osobiście, a ja zauważyłem, że pobiera podwójną dawkę leku nasennego! Mogła spowodować swoją śmierć..

- Pacjent poprosił o skierowanie do oddziału kardiologicznego, a to była pomoc dla mnie, ponieważ miał tam trafić.

- Wczoraj Pan przypomniał o rozliczeniu z firmą, bo żona straciła głowę z powodu cierpienia, a był to ostatni dzień!

    Natchnienia kierowane ze strony Bożej chronią lekarza, a także pacjenta, ponieważ medycyny nie można opanować. Lekarz ogólny wie nic o wszystkich, a specjalista wszystko o niczym. Kiedyś umierała w gabinecie sąsiadka. Gdybym napisał, że ma podejrzenie zawału serca...umarłaby. Z nieba, nie wiem od kogo napłynęło rozpoznanie: ostry zator tętnicy płucnej, co potwierdzono podając natychmiast leki przeciwkrzepliwe... 

                                                                                       APeeL

05.05.2004(ś) ZA ROZŁĄCZONYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 maj 2004
Odsłon: 69

     Strasznie męczą sny. Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale w decyzji chwilki znalazłem się w Domu Boga Ojca na ziemi i siedziałem w ciszy. Nawet krzyknąłem, że jest to święta cisza i chciałbym aby trwała wiecznie! Jak wielką łaską na ziemi jest Kościół Pana, Dom Boga Żywego na ziemi - to wytchnienie dla duszy z jej uświęceniem.

     Popłynie Słowo Boże...

Dz 12,24-13.5a Apostołowie w Jerozolimie „odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch święty: Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem. Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich”, aby „głosili słowo Boże w synagogach żydowskich.

Psalmista wołał w Ps 67,2-6.8: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Natomiast Pan Jezus wskazał w Ewangelii (J 12,44-50): „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. (...)Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić”.

      Eucharystia odmieniła moje serce i moją duszę. Nie spodziewałem się ponownego nawału chorych i to już od 7:00, a pracuję od 8:00! Nie wiem jak to wszystko wytrzymuję? To właśnie sprawia jednanie się mojej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa w Eucharystii! Właśnie na ten czas...

- Zgłoszono zgon babci. Trzeba jechać, bo ludzie mają wielkie kłopoty, nic nie mogą uczynić bez tego dokumentu...

- Dwóch obcych dziadków z opiekunkami, nie mogłem ich wygonić,

      Jednak w środku przyjęć, wyskoczyłem do domu w sprawie rozliczenia rachunków w ostatnim dniu! Piszę to, a w telewizji płynie informacja o zatrzymaniu ekipy TV w zakładzie mięsnym. Nie mieli łączności z centralą, dyrektor zatrzymał ich traktując jako prowokatorów. Przepłynęły obrazy z Iraku: matki, która krzyczała z zapytaniem gdzie jest jej syn? Wrócił obraz chorego, któremu umarła matka - opiekunka. 

     O 21:00 będzie spotkanie modlitewne młodzieży, na które poszedłem i płakałem przy pieśni o Magdalenie i jej przebaczenie przez Pana Jezusa! Poprosiłem Matkę Bożą o pomoc. Rozłąka ma wielkie formy i rozmaitości.

    Oto wizyta lekarska...starsza pani z reumatoidalnym zapaleniem stawów, sztywna, ciało o zerowej funkcji. Córka zostawiła dla niej rodzinę w Krakowie. Mam rozterkę w sercu. Ten świat jest źle urządzony.

     Na tej wizycie 18:00 wiem, że to jest w ramach intencji, ale modlitwy odmówię dopiero w sobotę. Ulubiony dziennikarz Milewicz zginął w Iraku...jako korespondent wojenny.

                                                                                                               APeeL

04.05.2004(w) ZA ZDESPEROWANYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 maj 2004
Odsłon: 74

     W pracy nie spodziewałem się tak ciężkiego nawału chorych, mimo że miałem 3 dni wolnego. Jednak ludzie są bez skrupułów: wpadali już od 6:50 i to bez rejestracji. Później będzie atak "ulubionych" chorych, którzy mogą handlować czasem (powtórki leków), chory który zawsze przychodzi w takich dniach (chyba odbiera myśli innych)!

    Przybył też nasz były palacz z żoną i córką (śnił się w nocy), a ma już swojego lekarza w ośrodku zdrowia. Zeszło około godziny. "Panie zmiłuj się nade mną". Podczas badania chorych cztery razy wpadały osoby: dwie pielęgniarki, ciężarna po kwas foliowy i inna po receptę. Uciekłem za parawan i głośno protestowałem.

    Pracę skończyłem z trudem o 15:00 (po 8 godzinach przyjęć). Po powrocie do domu padłem ledwie żywy. Często się zdarza, że lekarze z przepracowania umierają! Na Mszy świętej o 18:00 byłem drętwy, trwały rozproszenia, byłem bezsilny.

    W Ewangelii (J 10,22-30) Pan Jezus rozmawiał z przedstawicielami wierchuszki świątynnej (właśnie obchodzono w Jerozolimie uroczystość poświęcenia Świątyni). Prosili o wyjaśnienie czy jest obiecanym Zbawicielem?

    Pan powiedział im, że „czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. (…) Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

      Na nogi postawiła mnie Eucharystia…

                                                                                                               APeeL 

 

03.05.2004(p) ZA WOŁAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 maj 2004
Odsłon: 65

Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski

       W śnie byłem w wodolocie, który uległ awarii z ofiarami...po godzinie w telewizji będą zbliżone obrazy. W tym czasie na parapet usiadł gołąbek, a dla mnie jest to zawsze znak pokoju! Napłynęła bliskość Matki Zbawiciela, a pilot włączył telewizor. gdzie Jan Paweł II dziękował za ocalenie Matce Bożej Częstochowskiej...zostawił tam wotum (pas z dziurą po kuli).

     W drodze do kościoła myślałem o ocalonych, ale wciąż nie ma wiadomości o zaginionym synu. Żona płacze, ale nabrała siły. Ja mam moc, bo jako lekarz stykam się z różnymi nieszczęściami. W krótkim czasie...

- trafię na inwalidę na wózku, wzywającym żonę, aby zawiozła go do kościoła na mszę świętą za ojczyznę. To działać My już Europą!

- pod kościołem będzie starsze małżeństwo z pięknym samochodem, który „złapał gumę” (pomagał im młody chłopak)

- w kościele zasłabł młody chłopczyk który stał w szarfie biało-czerwonej!

     O 10:15 znalazłem się na Mszy świętej za ojczyznę. W czytaniach będą słowa Apokalipsy (Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab) o ukazaniu Świątyni Boga w Królestwie Bożym...z Arką Przymierza oraz Matką Boża w wieńcu z gwiazd 12-tu stojącej na głowie węża (Szatana). Dalej narodzenie się Pana Jezusa z różnymi niebezpieczeństwami.

      Psalmista wołała (Ps: Jdt 13,18-20): "Tyś wielką chlubą naszego narodu". Św. Paweł zalecał (Kol 1,12-16): „z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości”.

      W Ewangelii (J 19,25-27) będzie przekaz z Golgoty o tym, że przy ukrzyżowanym Synu Bożym będzie Matka Boża oraz jeszcze dwie Marie oraz umiłowany Apostoł Jan...

      Stałem na zewnątrz kościoła i dopiero święta Hostia czyli Ciało Duchowe Zbawiciela powaliło mnie w duszy. To jest nieprzekazywalne. Siedziałem skulony, ostatni wyszedłem z kościoła omijając ludzi, pragnąłem modlitwy, ani nie znałem jeszcze intencji, myślałem o błagających Boga z powodu tęsknoty?

      Po obiedzie wyszedłem skończyć modlitwę: świętą Agonię Zbawiciela z mojej modlitwy przebłagalnej. Musiałem wrócić przed burzą, ukoił długi sen. Po ponownym wyjściu wyłoniła się intencja, ponieważ jak wielu wołam obecnie do Najświętszego Taty w sprawie wyjaśnienie zaginięcia syna.

    Żona wołała, błagała i zdziwiła się jak można zostawić swoje małe dziecko, dla niej wnuczka! Zrozumiała, że syn był chory. Nie ma już wielkiej pretensji do mnie. Przy figurze Mateczki śpiewały kobiety koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    W głębokim śnie mignęła postać zmarłego brata, a to to zły znak! W dniach następnych nic się nie zmieni, a syna nie będzie u kolegi, a także w miejscach przewidywanych…

                                                                                                                APeeL

02.05.2004(n) ZA CIEPIĄCYCH Z POWODU ZAGINIĘCIA KOGOŚ BLISKIEGO...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 maj 2004
Odsłon: 75

Niedziela Dobrego Pasterza

    W śnie znalazłem się w przychodni, gdzie był nawał ludzi ze znajomą pielęgniarką, wzywał mnie też kierownik. Mało mam udręk codziennie to demon męczy jeszcze w snach.

     Poprosiłem Matkę Bożą o wyjaśnienie sprawy - dla pokoju żony. Synowa też się rozkleiła - nawet zrezygnowała z planowanego zabiegu operacyjnego. Przed spowiedzią patrzyłem na niszczejącą z powodu korników obudowę organów. Wszystko, co fizyczne jest marne, przelotne, bo proch wraca do prochu. Właśnie zatonął statek, a u nas samochód wpadł w grupę młodzieży.     

    Trafię na Mszę świętą o 12:15, gdzie z chóru zauważę kapłana idącego do konfesjonału, a nie planowałem spowiedzi. W tym czasie do mojej duszy i serca napłynął promyk Światłości Bożej, a to jest nieprzekazywalne.

     Po oczyszczeniu i zjednaniu z Panem Jezusem i Eucharystii...łzy zalały oczy, a później pomyślałem o otrzymywanych łaskach. Po odczycie intencji odmówię moją modlitwę przebłagalną oraz dwa razy koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    W telewizji będą chwalili się podobnymi łaskami, ale „z tej ziemi”. Natomiast dziwi wszystkich fakt, że tacy jak ja pragną ewangelizacji, rozgłaszania chwały Boga Ojca, świadczenia o Prawdzie naszej wiary, potrzebie uciekania się do Opatrzności Bożej, pokonywaniu pokus i wytrwaniu w różnych próbach. Taką mamy z żoną po zaginięciu syna...musimy wytrwać. Kapłan wskazał na ojca Pio (znajduje się w specjalnym wykazie) z zaleceniem odmawiania Tajemnic Światła!

      W słowie (Dz 13,14.43-5214): „wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga”. (…) Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. (…) podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic”...

     Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (J 10,27-30) wskazał na wiernych idących za Nim. Tacy nie zginą i czeka ich zbawienie! Jest oczywiste, że upadamy, a nawet odchodzimy od Boga w różnych próbach!

     Napłynęła myśl o odwiedzeniu Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych! Tam ostatecznie wróciłem do Boga Ojca...

       Później będzie trwała modlitwa, która zakończy się oglądaniem w telewizji Raj Uno obrazów poszukiwania dziecka (zatonięcie). Jakże Pan mówi do mnie, ponieważ nigdy nie oglądam tej telewizji. Dzisiaj, gdy to przepisuje (25.09.2025) gehennę przeżywała rodzina zaginionej 14-latki. Pokażą także zdjęcia zaginionych! 

                                                                                                   APeeL

  1. 01.05.2004(s) WDZIĘCZNY ZA TO, ŻE JESTEŚ ZE MNĄ, PANIE…
  2. 30.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH UZDROWIENIA
  3. 29.04.2004(c) ZA DOZNAJĄCYCH PRZYKROŚCI...
  4. 28.04.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA TWOJĄ OPATRZNOŚĆ, OJCZE
  5. 27.04.2004(w) ZA OCZEKUJĄCYCH NA ZAGINIONYCH...
  6. 26.04.2004(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI DO KOŃCA
  7. 25.04.2004(n) ZA UFAJĄCYCH TOBIE, JEZU…
  8. 24.04.2004(s) ZA ZASKOCZONYCH RÓŻNYMI ZDARZENIAMI...
  9. 23.04.2004(pt) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE PANU JEZUSOWI...
  10. 22.04.2004(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI

Strona 1587 z 2464

  • 1582
  • 1583
  • 1584
  • 1585
  • 1586
  • 1587
  • 1588
  • 1589
  • 1590
  • 1591

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1652

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?