Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

21.04.2004(ś) ZA ZJEDNANYCH W MIŁOŚCI DO BOGA OJCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 kwiecień 2004
Odsłon: 68

     Jadę na Mszę świętą o 6:30 - przed pracą, a serce bliskie Bogu Ojcu zaczęło wołać: „Tato! Tatusiu! Tato! Zmiłuj się nad tym światem, nad skołowanym ludem...nad niewinnie krzywdzonymi na całym świecie, a obecnie w Iraku!”

      Dodatkowy smutek zalał ciało, ponieważ żona wyjechała obejrzeć „Pasję” w W-wie, a jesteśmy w rozłące duchowej. Niepokoją alkoholicy stojący po rogach i to bez grosza, a także trwający fałsz rządzących.

      Dzisiaj przedstawiciele bezpieki świątynnej wtrącili Apostołów do więzienia (Dz 5,17-26), „Ale w nocy anioł Pański otworzył bramy więzienia i wyprowadziwszy ich powiedział: Idźcie i głoście w świątyni ludowi wszystkie słowa tego życia!” Rano „władcy tego świata” chcieli ich przesłuchać, ale zdziwili się, że są „w świątyni i nauczają lud”.

      Psalmista wołał ode mnie (Ps 34,2-9):

    Będę błogosławił Pana po wieczne czasy. Jego chwała będzie zawsze na moich ustach. (…) Wysławiajcie razem ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię.

    Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę”.

    Tego musisz zaznać, bo inaczej to są normalne słowa...znane z miłości do najbliższych, czyli ludzkiej. 

     Pan Jezus dalej tłumaczył Nikodemowi (Ewangelia: J 3,16-21), że przybył po to, aby ci, którzy uwierzą mieli życie wieczne. Dla człowieka niewierzącego czyli nie mającego łask to prawie bajki. Szczególnie jak jest wykształcony czyli mądry (głupstwo dla Boga Ojca).

    Pan dodał, że „światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność (…) Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków”.

     W przychodni będzie mniej ludzi (to dzień dyszla z udanym targiem). Po powrocie do domu podjąłem słuszna decyzję, aby być na drugiej Mszy św. o 18.00, ponieważ jutro mam dyżur w pogotowiu od 15.00...bezpośrednio po pracy w przychodni.

                                                                                                          APeeL

 

 

20.04.2004(w) ZA POJEDNANYCH PRZEZ PANA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 kwiecień 2004
Odsłon: 65

    Trwa rozłąka duchowa z żoną, ona wszystko przeżywa ("wykończy się")...jak się okaże zostanie rozpoznania depresja. Jak zwykle wychodzę wcześniej do pracy, jakoś poszło, a żona w tym czasie kupiła piękny kwiat na krzyż przy trasie E7, który podniosłem.

    Zdziwiłem się i to bardzo, bo Pan ma różne sposoby, aby ludzi połączyć ze sobą, także zwaśnionych, będących w rozłące, rozgniewanych, a nawet pełnych nienawiści. Zważ na to, co piszę, bo w pracy zabrakło mi druków zwolnień dla chorych, musiałem wyskoczyć do domu i pobrać, a właśnie trafiłem na żonę wychodzącą na "Pasję"! Pożegnaliśmy się jak przed daleką podróżą. Kręciłem głową z zadziwienia.

     Naprawdę nie ma prawdziwego pojednania bez Boga! Powtórzę, że możliwości naszego Najświętszego Taty, Najlepszego Ojca są nieskończone! Zrozum to! Jak znajdziesz się w jego Światłości Niewidzialnej to będziesz wszystko wiedział, nawet to, co ja. Cóż dopiero Apostołowie i święci z męczennikami...i ojciec Pio!

     Na Mszy św. wieczornej w czytaniu będzie sprawa pojednania (Dz 4,32-37), bo: Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących...”żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne”.

    Nikomu nic nie brakowało. „Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas (Syn Pocieszenia), lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów”.

      W Ewangelii (J 3,7-15) Pan Jezus dalej będzie tłumaczył Nikodemowi, co oznacza powtórne narodzenie. Dodał przy tym, ze: „Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? (…) Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego”…

      Dzisiaj jest nam łatwiej, bo wszystko wyjaśnia Duch Święty, a Ciało Duchowe Pana Jezusa (Eucharystia) sprawia nasze uświęcenie, fakt faktem krótkotrwałe, ale mamy Chleb Życia dla duszy.

                                                                                                                    APeeL

 

 

 

 

 

 

19.04.2004(p) ZA ZWAŚNIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 kwiecień 2004
Odsłon: 69

    Wstałem wcześniej, bo w poniedziałki boję się na nawału chorych - to codzienny trud z szybkim śniadaniem. W tym czasie z telewizji popłynie głupi popis młodych artystów, których krytykuję, a w tym czasie żona napadła na mnie. Uciekłem do kuchni i bez pożegnania do pracy.

    Dzisiaj Szatan miał wolne czyli pozwolenie na kuszenie i różne formy prób! Przebieram się, a już wpada pacjent ("łeb w drzwiach")...jest dopiero 6:55, zważ, że pracuję od 8.00! To pacjent, zdegradowany właściciel, który może handlować czasem! Przybył z prośbą o aktualizację przetrzymanej recepty, którą trzeba „podbić”.

     Po przebraniu następny miał pretensję, że w sobotę na dyżurze nie zabrałem jego chorej żony, która nie wyrażała na to zgody! Miał wezwać ponownie, gdy się zgodzi, wówczas dajemy transport. Teraz prosi o karetkę z pretensją, że nie napisałem zlecenia.

     Natomiast kierownik pogotowia wymyślił sobie, że będę miał dyżury rano, ponieważ ma kłopot, a ja nie mam już ani jednego wolnego dnia w przychodni (za nadgodziny).

     Na Mszy świętej wieczornej moje miejsce było zajęte, ponieważ trwa Sejm RP, a ja nadal jestem groźny! Dodam, że jako niewolnik, popychadło w stosunku do członków Partii!

     Dzisiaj uwolniony Piotr i Jan przekazali, co mówili arcykapłani i starsi (Dz 4,23-31), a wszyscy zawołali jednomyślnie:

     „Wszechwładny Stwórco nieba i ziemi, i morza, i wszystkiego, co w nich istnieje, Tyś przez Ducha Świętego powiedział do sługi Twego Dawida o buntownikach przeciwko „Panu i przeciw Jego Pomazańcowi”.

     (…) A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa. Po tej modlitwie zadrżało miejsce, na którym byli zebrani, wszyscy zostali napełnieni Duchem świętym i głosili odważnie słowo Boże”.

     Psalmista wołał (Ps 2,1-2.4-5.7-8): „Buntują się królowie ziemi i władcy spiskują wraz z nimi przeciwko Panu i Jego Pomazańcowi".

    W Ewangelii (J 3,1-8) będzie opis spotkania w nocy Nikodema z Panem Jezusem, który powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego. Ponieważ nie wiedział o co chodzi Pan dodał, że: „jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.

     To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić”.

     To właśnie głoszę po swojemu, że ciało jest przeciwieństwem duszy ludzkiej. Powstało z prochu i w proch się obraca, na nic się nie przyda. W momencie naszej śmierci „wylatuje” z niego dusza...natychmiast jesteśmy.

     Na spacerze próbowałem modlitwy, ale nie mogłem odczytać intencji - w rozłące duchowej z żoną, bez słowa poszliśmy spać! Ta rozłąka będzie trwała jeszcze jutro, obiad spożywaliśmy oddzielnie, żona wyjdzie do sklepu, tak zostanie rozwiązany problem żegnania się przed wyjściem do pracy.

    Jutro odczytam intencję mając w ręku „Super express”, gdzie jest opisana wojna w Iraku, to szczyt góry tego cierpienia!

                                                                                                            APeeL

 

 

18.04.2004(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI TOBIE, PANIE JEZU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 kwiecień 2004
Odsłon: 66

Niedziela Miłosierdzia Bożego

      Wreszcie mam odpoczynek...po tygodniu ciężkiej pracy, nawet spałem do 12:00. Podczas podejścia do drzwi kościoła siostra śpiewała: "O Jezu mój drogi, Tyś jest źródłem Łask (...) twe Serce zranione blaskiem słońca lśni... Dziękuję żeś mi kościoła otworzył drzwi".

    Łzy zalały oczy, które płynęły po twarzy, a to wszystko odbywa się w sekundowych błyskach. Stoję na zewnątrz kościoła słuchając Słowa Bożego płynącego przez głośnik.

Dzieje Apostolskie (Dz 5,12-16) przekazują, że „przez ręce Apostołów” przepływało wiele dobra. „Coraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet, przyjmujących wiarę w Pana”. Znoszono „mnóstwo chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia”.'

     Sam kiedyś prosiłem o taką łaskę, ale w natchnieniu odpowiedziano, że „uzdrawiam już duchowo”. Dzisiaj niepotrzebnie są takie cuda, bo sam przejrzałem dzięki operacji zaćmy.

Psalmista wołał w Ps 118: „Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny. Teraz, gdy to przepisuję (18.09.2025) jedna pani wymieniła w internecie 40 spraw za które mamy dziękować, ale nie wiadomo komu. Na przykład za to, że uśmiechnęła się do nas sąsiadka...

W Dziejach Apostolskich (Ap 1,9-11a.12-13.17-19) Jan przekazał świadectwo: „Doznałem zachwycenia w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos”, że ma to wszystko zapisać i rozgłosić. Czynię to samo, kiedyś nawet z krzykiem prosiłem o taką łaskę! Czy wiesz jaką mam radość z godzin pracy na Poletku Pana Boga? Musiałbyś poznać osobiście mój stan. Stąd bierze się radość z męczeńskiej śmierci za wiarę i to nie dla obiecanej nagrody...tak jest w islamie.

     Jan przekazał Słowa Pana Jezusa: „Przestań się lękać! Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani”.

     Dzisiaj Pan Jezus Zmartwychwstały wszedł do Apostołów przez zamknięte drzwi i rzekł do nich (Ewangelia: J 20,19-31): Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego”!

     Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, bo w tym czasie chór kościelny śpiewał: "Zmartwychwstał Pan. Zmartwychwstał Pan". Po Mszy świętej zostałem sam w kościele i chciałbym tutaj być, bo po Eucharystii płynęła pieśń: "Jezu, ufam Tobie".

     Próbowałem modlitwy na spacerze, ale nie szła. Żona smutna, bo córka nie przyjechała, a syn nie przybył na obiad o 15:00. To dla niej wielkie wydarzenia. Jeżeli ufasz Panu Jezusowi, to cóż może ci się stać?

     Popłynie koronka oraz do pięciu świętych Ran Pana Jezusa. "Zaufaj Panu, a nic nie będzie straszne! Ja to wiem! To wielka łaska!”…

                                                                                                               APeeL

 

 

17.04.2004(s) ZA PRAGNĄCYCH CIEBIE, JEZU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 kwiecień 2004
Odsłon: 68

    Po dobrym śnie cieszę się z dyżuru w pogotowiu, bo mam uporządkować zapisy przeżyć duchowych z karteczek. Wczoraj syn wrócił niespodziewanie moim samochodem i teraz będę mógł być na Mszy św. o 6:30!

     We wszystkim widzę pomoc Najświętszego Taty, nawet teraz napłynęło poczucie Jego obecności. Tego nie można przekazać, ponieważ musisz sam to przeżyć! To zarazem jest wszechogarniająca miłość Boża, nawet wzrok zatrzymały św. oczy Pana Jezusa z Całunu, a także Jezus Miłosierny i z Najświętszym Sercem (obrazki).

     Po drodze do kościoła popłynie "Anioł Pański", zapalę też lampki pod „moim” krzyżem. Poprosiłem Pana Jezusa o pomoc, ponieważ miałem kilka umówionych wizyt domowych (nie mogę wyrobić się w pracy w przychodni).

     Popłynęły czytania w tym (Dz 4,13-21) w których przełożeni i starsi poznali towarzyszy Jezusa (Piotra i Jana): dziwili się i nie znajdowali odpowiedzi., że oni są ludźmi nieuczonymi i prostymi, a „stoi z nimi uzdrowiony człowiek”!

- Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać, i nauczać w imię Jezusa.

- Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli...odpowiedział im Piotr i Jan!

„Wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało”.

     W Ewangelii (Mk 16,9-15) „Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów”. Pan wyrzucił im brak wiary i upór, tym którzy widzieli Go zmartwychwstałego.

     Podczas konsekracji Komunii św. wzrok przykuły św. ręce kapłana, który trzymał je nad kielichem. Łzy zalewały oczy z krzykiem: "Jezu! Jezu! Och Jezu!”, a serce chciało pęknąć z miłości do Stwórcy.

     Piszę to o 8:50 w pogotowiu i ponownie mam łzy w oczach. To są sekundowe błyski połączenia z Sercem Pana Jezusa, bo więcej nie wytrzyma nasze słabe serce - tym bardziej moje z wadą (niedomykalność zastawki dwudzielnej).

     Przed Mszą świętą kupiłem "Niedzielę", gdzie na pierwszej stronie były słowa Jezusa Miłosiernego do siostry Faustynki...o czekającym na nią Raju! „Dla ciebie to stworzyłem”, a wówczas była w przyklasztornym ogrodzie.

     Popłakałem się po świętej Hostii, a podczas wychodzenia bałem się, aby ktoś nie podszedł do mnie nie podszedł (rozproszenie)! Wszystko się składało nawet w ciszy i pokoju zrobiłem zapiski. Spokojnie załatwiłem dwie wizyty u moich pacjentek. Tak ukazana jest ochrona Stwórcy, a zarazem moc Boga! Nawet był wolny czas na zapalenie ogniska. Dopiero o 19:00 zrobił się niespodziewany zamęt

- R-ka była wezwana do wypadku (młody człowieku uderzył w bok Tira), a mój zespół musiał jechać do znajomego dziadka 81 lat z zawałem i obrzękiem płuc (to postać piorunująca). Dodatkowo miał zamknięte drzwi, ponieważ jest samotny. Zamknęliśmy później gaz i światło.

     Pacjent umierał, dyszał, rzucał się - nawet nie można było podać mu iniekcji dożylnej...adrenalina i morfina, hydrokortyzon z eufiliną. Przekazaliśmy pacjenta R-ce z Radomia.

- dwie babcie przedawkowały insulinę - śpiączka hipoglikemiczna

- drugi poszkodowany w wypadku

- krwotok u ciężarnej, pędziliśmy na sygnałach, a okazało się, że krwawiła z nosa

- złamanie szczęki z ruszającymi się zębami po napadzie...

     Przez cały ten czas odmawiałem moją modlitwę przebłagalną, jest oczywiste że z przerwami!   

                                                                                                               APeeL

 

 

  1. 16.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA…
  2. 15.04.2004(c) ZA LUDZI NIEETYCZNYCH...
  3. 14.04.2004(ś) ZA ŻEGNAJĄCYCH SIĘ…
  4. 13.04.2004(w) ZA ZGASZONYCH...
  5. 12.04.2004(p)   PRZERÓŻNE SĄ CIERPIENIA LUDZI...
  6. 11.04.2004(n)   NIEWIERNI LUBIĄ ŚWIĘTA KATOLICKIE...
  7. 10.04.2004(s)  ZA PODDANYCH MARNEJ PRÓBIE...
  8. 09.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH OPAMIĘTANIA...
  9. 08.04.2004(c)   ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W TWOJEJ SŁUŻBIE, OJCZE
  10. 07.04.2004(ś) ZA BLISKICH TOBIE, BOŻE OJCZE...

Strona 1590 z 2464

  • 1585
  • 1586
  • 1587
  • 1588
  • 1589
  • 1590
  • 1591
  • 1592
  • 1593
  • 1594

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1662

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?