- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 62
W śnie pędziłem do przychodni, tak później będzie na jawie, a na rogach kobiety sprzedawały piękne grzyby...w radiu padnie informacja o sprzedawaniu trujących.
Kolega prowadzący izbę lekarską przekazał mi dwie chore i brzydkie dziewczynki! Cóż się stanie? Na koniec byłem w jego pięknym domu, a później szedłem ulicą w krótkich majtkach...dla ośmieszenia. Zapisałem to, aby sprawdzić, co się spełni w realu.
Natomiast do mojego mieszkania weszło wielu ludzi z pobliskiej wsi (w przychodni tego dnia 2/3 pacjentów będzie z tej okolicy).
Od 7:00 do 14:30 jakoś szło, w tym czasie trzech pacjentów wymagało nietypowego wsparcia
- młody nie zgłosił się na wojskową komisję poborową, z wielkim trudem dodzwoniłem się do nich i uprosiłem usprawiedliwienie
- dwóch pacjentów ma rentę społeczną, a to ludzie chorzy, mogą otrzymać najwyżej 400 zł, kierują ich na szkolenia z kwalifikacją do jakiegoś zawodu
- ile serca i współcierpienia wymaga wiele sytuacji...
Nadal falami napływał smutek z powodu braku syna, a chwilami serce chciało pęknąć! Na Mszy świętej o 18:00 trwały rozproszenia z powodu zmęczenia. Dzisiaj będzie relacja (Dz 14,19-28) o ukamienowaniu Pawła z wywleczeniem „go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta”, gdzie głosił Ewangelię!
Psalmista wołał (Ps 145,10-13.21): „Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci. Niech mówią o chwale Twojego królestwa i niech głoszą Twoją potęgę.
Pan Jezus w Ewangelii (J 14,27-31a) przekazał uczniom p o k ó j, ale nie taki jak daje świat. Sam tego zaznaję po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa. Dodał do tego: „Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. (…) Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.
Z bólu wołałem do Boga Ojca, ale po przyjęciu świętej Hostii wszystko się odmieniło - napłynęła pełnia pokoju i słodyczy, której nie można opisać. Uciekałem od ludzi…
Po nabożeństwie odmówiłem trzy razy koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji wspierających się, współcierpiących oraz takich, którzy pojmują sens naszego istnienia! Dopiero w nocy poznam dzisiejszą intencję modlitewną - za potrzebujących wstawiennictwa!
Przepłynie świat widzialny i niewidzialny z proszeniem o wstawiennictwo błogosławionych, świętych i Mateczkę Zbawiciela!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 64
Jakże ciężki jest człowiek w nocy, a dodatkowo nękany przez bóle ciała fizycznego oraz sny „do przodu” oraz o typie eksterioryzacji! Można powiedzieć że prowadzę normalne życie nocne! W strachu wali serce z wadą od 14 roku życia, sprawia to niepewność dnia i godziny! Błędne jest nasze martwienie się o daleką przyszłość, a przepisuję to 01.10.2025 roku.
O 4:00 zerwał budzik, a ja ważę tonę! Natomiast późnym wieczorem staję się lekki, a z żoną jest odwrotnie...jest rześka już o świcie, a ledwie żywa jak ja w tym momencie.
Od 7:00 do 15:00 trwała praca bez wytchnienia (8 godzin), nie mogłem wyjść nawet WC...zasikałem fartuch i spodnie. Można powiedzieć: "starość to radość"! Jakoś wytrwałem, gorzej jest w smutku i duchowej rozłące także z żoną z powodu zaginięcia syna, a cóż ja jestem winem?
Na Mszy świętej wieczornej wołałem do Matki Najświętszej, aby objęła żonę i pocieszyła. W tym czasie w serce wpadną słowa czytań…
Paweł i Piotr musieli uciekać przed ukamienowaniem (Dz 14,5-18)...po drodze uzdrowili człowieka o bezwładnych nogach, kalekę od urodzenia, który nigdy nie chodził. Paweł zawołał do niego głośno: „Stań prosto na nogach! A on zerwał się i zaczął chodzić”.
Na widok tego tłumy wołały, że „Bogowie przybrali postać ludzi i zstąpili do nas!” Na wieść o tym apostołowie rozdarli szaty i zaczęli wołać: „Ludzie, dlaczego to robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom”. (...) Tymi słowami ledwie powstrzymali tłumy od złożenia im ofiary”.
Pan Jezus powiedział w Ewangelii (J 14,21-26): „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. (…) A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem".
Ja wiem, że jest to "kara" z Królestwa Bożego, ale doczesna! Nagle napłynęły obrazy walczących o wolność w zabijaniu dzieci nienarodzonych! Zawołałem "Boże Ojcze! Zmiłuj się, bo nie wiedzą, co czynią".
Napłynęły też obrazy zabijających apostołów...Krzyż świętego Andrzeja! Wprost napłynęło pytanie: czy pragnę cierpienia? Wiem, że Pan - na świadectwo dla niewiernych - potrzebuje męczenników. Później się to wyjaśni...w Iraku zabito dziennikarza Waldemara Milewicza i tłumacza Araba.
Teraz kapłani chrześcijańscy w tym kraju modlą się za wszystkich cierpiących! Zrozumiesz chorego w swojej chorobie, biednego w biedzie, samotnego w samotności, a nagle opuszczonego w podobnej sytuacji! „Boże Zmiłuj się nad tym światem”!
U nas policja zabiła pomyłkowo, a w Iraku swojego Algierczyka, który pracował w naszej telewizji. Ogarnij miejsca ludobójstw: Palestyna i Izrael, Czeczenia i Afganistan.
Porwano Krzysztofa Olewnika, a komendant policji ufundował wielką nagrodę za informacje. To nie ma końca, wciąż płynie krew niewinnych i łzy bliskich, zabijanie dla uzyskania narządów. Tak zbliżamy się do „standardów światowych”…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 63
Na Mszy św. o 12:00 szedłem w procesji, a w słońcu mieszała się radość duchowa z powagą i smutkiem! Później stałem na placu kościelnym, gdzie dopłynęły słowa Zbawiciela (Ewangelia: J13,31-33a.34-35):
«Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie.”
Na czas Komunii św. wielu ucieka z Domu Pana, a garstka podchodzi po Chleb Życia dla naszych dusz! Zostałem sam w kościele, bo tak dobrze było po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa.
Później na spacerze popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a straszliwy ból – związany z utratą dziecka – będzie zalewał serce. Nie spodziewałem się tak nagłego smutku z powodu rozstania z synem. Przepłynie cały świat:
- piszę to, a z telewizora płyną obrazy spalonych w pożarze
- w Krakowie policja pomyłkowo strzelała z ostrej broni zamiast nabojów gumowych, to ludzka tragedia
- rodziny poszkodowanych w rozboju w Łodzi
- niedawno policja zabiła dwie osoby...pomylono kule gumowe z pociskami normalnymi. Wyobraź to sobie, a zrozumie to tylko ten, który utracił kogoś bliskiego!
Jak wiele cierpień niesie ten świat, piszę to, a za ściany płynie płacz dziecka, a dodatkowo trwa ulewa i grzmi! Rozłąka z synem sprawiła też rozłąkę z żoną, całkiem załamaną…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 62
Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski
Niepotrzebnie na noc pobrałem środek nasenny i później spałem jak zabity...aż żona się przestraszyła! Nie poszedłem na Mszę świętą o 6:30, a bardzo ją lubię i po wstaniu nadal byłem senny, ponieważ lek działa 24 godziny.
Pojechałem do matki ziemskiej w odległości 20 km i wstąpiłem do rodzinnego kościoła, gdzie byłem ochrzczony, gdzie drzwi były otwarte. Sprzątaczka pozwoliła wejść do tego świętego miejsca. Jakże było mi dobrze w Domu Pana, gdzie zostałem zaskoczony pięknem, kojącą ciszą...aż krzyknąłem z serca: "Tato! Tatusiu! Proszę, aby wyjaśniła się sprawa zaginionego syna, proszę o to dla umęczonej żony".
Miałem łzy w oczach...nawet podczas zapisywania tych słów. Później ukoił sen przed Mszą św. o 18:00 w naszym kościele z nabożeństwem maryjnym. Nie znałem intencji - nic nie da wymyślenie, bo będzie jasna jutro. Popłynęły słowa czytań...
W Dziejach Apostolskich (Dz 20,17-18a.28-32.36) św. Paweł przemówił do starszych Kościoła: „Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie (...), pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu (…)”.
Psalmista wołał ode mnie (Ps 100,1-5): Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie, służcie Panu z weselem. Stawajcie przed obliczem Pana z okrzykami radości”. Tak, bo Bóg Ojciec nas stworzył i jesteśmy Jego ludem.
Dalej św. Paweł zapytał (Rz 8,31b-39): „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (…) Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał?(…) Któż może wydać wyrok potępienia? (…) Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?”
Pan Jezus w Ewangelii (J 10,11-16) powiedział do faryzeuszów: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (…) Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca”.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 83
Po straszących snach planowałem świętą wieczorną, ale posłuchałem zaproszenia na poranną o 6:30. Nawet zdążyłem, a kapłan będzie mówił o pozorach szczęścia, które daje świat. Teraz jest to Unia Europejska, a to okaże się prawdą (przepisuję to 25 września 2025 roku)! W czytaniach...
Św. Paweł (Dz 13,26-33) przemawiając w synagodze wskazał na działania wierchuszki świątynnej, która sprawiła, że zamordowano Pana Jezusa...”Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił”.
W tym czasie psalmista wołał przekazując od Boga Ojca (Ps 2,6-11), że Pan Jezus jest Jego Synem! „Tyś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem. (…) A teraz, królowie, zrozumcie, nauczcie się, sędziowie ziemi. Służcie Panu z bojaźnią, ze drżeniem całujcie Mu stopy”.
W Ewangelii (J 14,1-6) Pan Jezus zapewniał uczniów, a dzisiaj każdego z nas: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (…) Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.
Od 7.00-16.00 pracowałem bez wytchnienia (9 godz.) i padłem ledwie żywy. Spałem później z małymi przerwami od 18.00 - 8.00!..
- Załatwiłem hospicjum "Samarytanin" dla ciężko chorej sąsiadki z naszego bloku. U koleżanki stomatolog na stoliczku leżało pismo o pomagających samarytanach ze strasznymi obrazami dzieci ulicy!
- Kolega zaginionego syna zgłosił sprawę do Itaki...
- Ostatnia chora wyprosiła zwolnienie lekarskie.
- W kościele wystawiono kosz z napisem "Miłosierdzie".
Na szczycie wszelkiego poświęcenia jest Zbawiciel, a za Nim męczennicy, w całym ciągu samarytanie wszelkiej maści. Często pacjenci pięknie dziękują: "Niech Panu Bóg wynagrodzi! Niech Bóg pomoże!" To są dla mnie najdroższe "zapłaty".
Przepłynie cały świat poświęcających się. Zapaliłem lampkę pod krzyżem w czasie straszliwej wichury, Wrócił obraz uśmiechniętej Matki Bożej Częstochowskiej. To wielkie wsparcie w naszym cierpieniu.
Zapisuję to, a płynie program o hospicjach chrześcijańskich (lekarze i kapłani)...św. Łazarza w Krakowie z płaczącymi z wdzięczności pensjonariuszami!
APeeL
- 06.05.2004(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA TWOJĄ POMOC, BOŻE OJCZE
- 05.05.2004(ś) ZA ROZŁĄCZONYCH
- 04.05.2004(w) ZA ZDESPEROWANYCH…
- 03.05.2004(p) ZA WOŁAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE…
- 02.05.2004(n) ZA CIEPIĄCYCH Z POWODU ZAGINIĘCIA KOGOŚ BLISKIEGO...
- 01.05.2004(s) WDZIĘCZNY ZA TO, ŻE JESTEŚ ZE MNĄ, PANIE…
- 30.04.2004(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH UZDROWIENIA
- 29.04.2004(c) ZA DOZNAJĄCYCH PRZYKROŚCI...
- 28.04.2004(ś) WDZIĘCZNY ZA TWOJĄ OPATRZNOŚĆ, OJCZE
- 27.04.2004(w) ZA OCZEKUJĄCYCH NA ZAGINIONYCH...