- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 140
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
Nigdy nie biorę dyżurów w czwartki, ponieważ w każdy piątek mam nawał pacjentów w przychodni...jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu (internista, specjalista z reumatologii). Dano mi mimo prośby, a z tego powodu nie pójdę na Mszę św. w piątek, a to wielka uroczystość.
Na Mszy św. porannej w czwartek św. Hostia samoistnie pękła na pół, a to oznacza "My"...ja wiem, że w moim utrapieniu Pan Jezus będzie mnie wspierał i pomoże! Wielu zdziwi się, bo to dziennik lekarza, a tu wyznania nawiedzonego!
Jak się okaże ten dyżur to będzie jeden wielki o d p o c z y n e k! Miałem tylko dwa wyjazdy: stwierdzenie zgonu u 94-latki i przewóz chorej do szpitala z powodu niedrożności w przebiegu nowotworu jelita grubego. Sen aż do 5.00 rano, a to grzech.
W biegu załatwiłem babcię z ostrą dyskopatię powysiłkową (skierowanie na neurologię z transportem). Pacjenci wpadali już od 6.30 i tak będzie do 18.30. W tym dniu mam ścisły post w intencji pokoju na świecie (Objawienie MB Pokoju w Medziugorie). Nie mam swoich pacjentów, może przyjść, kto chce. Najgorzej jest, gdy ktoś wzywa wizytę, a ja nie mogę wyjść do ubikacji!
Panuje inwazja bakteryjnego zapalenia gardła, która daje objawy "grypy", a to sprawia interes z wciskaniem Gripexu. Pomaga przeciwbakteryjny Biodroxil (dzisiaj, gdy to przepisuję 20.04.2025 w cenie ok. 15 zł.). Właśnie przybyła matka z dwójką takich dzieci, która po obejrzeniu ze mną gardła krzyknęła: "O! Jezu!". Pogotowiem byłem na wsi, gdzie chorowała cała rodzina z babcią w łóżku...na lepce leżały dwa opakowanie tego leku na grypę.
Nawet zadzwoniłem do "Sup. expressu" z zapytaniem dlaczego uczestniczą w tym procederze? Zobacz do czego zdolni są zachłanni na szmal? Cały czas przychodzą do mnie "kułacy", wszystkim daję zwolnienia (na cały miesiąc), nie płacą wówczas składki i otrzymują parę groszy. Koledzy traktują ich jak pracowników i dają np. dwa tygodnie, a za ten czas zwolnienia nie płacą.
Z umęczenia zasypiałem na kilka sekund (jak Napoleon na koniu). Ostatni kandydat na kierowcę, po zbadaniu stwierdził, że nie ma pieniędzy (to usługa płatna, tak jak kurs)...w rejestracji na gabinet prywatny. Wydałem mu gratis...
Pomyślałem o Mszy św. o 18.00, ale właśnie zgłosił się ksiądz z "grypą". Nawet powiedziałem mu, że z jego winy nie będę w kościele.
Czy to przypadkowe, że córka przywiozła i podarowała mi krzyż ze Zbawicielem, a syn książkę: "Matka Teresa" z podtytułem "Pójdź, bądź moim światłem"?

W ramach później odczytanej intencji...
- na Mszy św. w sobotę w ręku znajdzie się obrazek MB Fatimskiej zawierający akt poświęcenia się JP II
- w telewizji pokażą walczących z aborcją
- Baptyści budujący domy
- wolontariusze pracują w hospicjach
- wspomnienie zakonu Kawalerów Maltańskich
- w TV "Polsat" będzie mowa o misjach i adopcji na odległość
W tym czasie mamy miliardowe przekręty...100 najbogatszych Polaków, feministki domagają się zabijania dzieci nienarodzonych, pokażą też dzieci w Indiach, którym obcina się stopę lub rękę, aby lepiej żebrały!
Na spacerze żona opowiadała o swojej słabości po przyjęciu cierpienia zastępczego za syna (pielgrzymka z parafii do Lichenia). Ja ujrzałem jego przemianę, bo zaczął rozmawiać, dyskutować...a żona cicho płakała w kuchni. Ona także wymodliła moje porzucenie pijaństwa, a właściwie odjęcie nałogu przez Boga Ojca. Alkoholizm to choroba przewlekła i śmiertelna (kilka razy mogłem zginąć).
Na spacerze doszedłem do intencji modlitewnej, inaczej niemożliwe jest ofiarowanie danego dnia z zapisem jego przebiegu.
Niedawno dałem świadectwo wiary na zebraniu lekarskim, gdzie zastanawiano się nad problemem: czym jest dzisiaj medycyna? Powiedziałem o intencji dnia, a właśnie taka wypadła w tamtym czasie: "za tych, którzy mają łaskę służenia chorym".
Wskazałem, że co 10 lat jest nowa wiedza, niemożliwa do opanowania z naszymi błędami. Pacjentkę leczono na gościec, a była w okresie wylegania wszczepiennego zapalenia wątroby. Każdy zna to z własnego doświadczenia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 137
Ponowny dylemat: Msza św poranna czy wieczorna? Od tego zależy późniejszy przebieg duchowy tego dnia mojego życia. Łzy zalewały oczy podczas Słowa Bożego, ponieważ świat jest bliski zagłady! Nędza wszystkiego...
- kapłan spóźnił się
- wierząca przed kościołem chwaliła się ze swojej dobroci ponieważ daje innym żywność
- ja jechałem do kościoła łamiąc przepisy drogowe
- denerwowali śledzący na stanowiskach
- nieudany atak policji na willę w Magdalence.
Mojżesz przekazał słowa Boga Ojca do narodu wybranego (Pwt 30,15-20): "Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść".
Psalmista wskazał (Ps 1,1-4.6), że: "Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych (...) Co innego grzesznicy: są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Pan Jezus wskazał (Ewangelia: Łk 9,22-25): "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?"
Po Eucharystii trafiłem do nawału chorych, miałem pobrać wolny dzień, ale narobiłbym wiele kłopotów. Jest to mój krzyż. Zacząłem pracę godzinę wcześniej, a już wpada personel, urywają się telefony, wszedł obcy facet, ale nie wiedział po co, mylę się i nie mogę zrobić sobie kawy.
W tym nawale, a idzie wolno muszę kłócić się, bo jest dużo chorych, a wielu jest uporczywych. W końcu sam upadłem, bo gadałem po swojemu, nie chciałem przyjmować chorych.
W domu padłem po obiedzie. Po czasie napłynęła bliskość Boga Ojca i w tym stanie "zawołałem": "Ojcze! Tato! Tato!" Dodatkowo złapała mnie infekcja wirusowa, ratuję się preparatem "Gripex", a to oszustwo, bo nie ma grypy, ale chodzi o szczepienia (biznes).
Nawet żona przestraszyła się, ponieważ w piątek czeka mnie ciężka praca. Z telewizji popłynie informacja o górach śmieci w lasach! Rybacy zostawiają pety na lodzie! Zważ że jeden pet niszczy 3 metry sześcienne wody! Autobus w Czechach spadł z trasy 19 osób zabitych! Ja w tym czasie krzyczę z płaczem "Jezu! Jezu!"
Jakże jesteśmy marni, a to tylko błyski ujawniające naszą nędzę. Pomyśl o błędach lekarzy oraz szał śmierci na wojnie...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 155
Środa Popielcowa
Dwa zdania informacji: w każdą środę i piątek pościmy z żona w intencji pokoju na świecie. Wówczas pracuję bez wytchnienia od 7.00 - 18.00. W tym czasie załatwiam wszystkich pacjentów umówionych w tym potrzebujących wypełnienia dokumentacji na renty oraz do sanatorium.
Piszę skrupulatnie, na maszynie. Na komisjach pytają czy jestem z rodziny chorych. Wszyscy bazgrolą coś na kolanie i to na odczepnego, a chory nie otrzymują rent, ponieważ 1/5 rencistów jest fałszywa...
Trafiłem Mszę świętą o 6:30 z zamiarem przystąpienia do spowiedzi. Zobacz jak działa Pan, bo właśnie wejdzie mój kapłan, ja zdążyłem wyspowiadać się jako ostatni!
Po uzyskaniu rozgrzeszenia zostałem posypany popiołem, bo to Środa Popielcowa! Nie możesz wrócić do Najświętszego Taty bez Sakramentu Pojednania z przebaczeniem swoim prześladowcą. Z tym właśnie podszedłem do spowiedzi, przepraszałem w uniżeniu i cichości przyjmując mój krzyż związany z prześladowaniem.
To zarazem wyrzeczenie na ten post. Wzór przekazał nam Pan Jezus: "Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedzą, co czynią!" Później Zbawiciel spojrzy z Całunu, a Jego św. Oczy będą błyszczały z zadowolenia! Można powiedzieć, że jest to jedna z największych prób dla nas, na tym zesłaniu!
W tym czasie Bóg Ojciec będzie mówił przez proroka (Jl 2,12-18): "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli". To długi krzyk proroka, a znam to z własnych pragnień po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii!
Psalmista dodał (Ps 51,3-6.12-14.17):
"Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego".
Tyle wieków minęło, a nic się nie zmieniło w sercach powołanych. Od razy wiemy, że jesteśmy natchnieni od Boga Ojca.
Św. Paweł wskaże (2 Kor 5,20-6,3), że podobni do mnie - w imieniu Chrystusa - spełniają posłannictwo Boga samego, który przez nas udziela napomnień.
Natomiast Pan Jezus ostrzegał (Ewangelia: Mt 6,1-6.16-18), abyśmy uczynków pobożnych nie wykonywali dla chwały własnej. Dzisiaj jest to nieaktualne, ponieważ ludzie wstydzą się krzyża i celebracji w naszej religii, a wielu uczestniczących w spotkania z Panem Jezusem nie przystępuje do Eucharystii.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 139
"Zaufaj Panu już dziś"...
Dobrze, że posłuchałem natchnienia, aby być na Mszy św. porannej, ponieważ po pracy padłem jak nieżywy. Z Księgi proroka Syracha popłyną słowa (Syr 51,13-20) o jego szukaniu mądrości. To trudny język i dla człowieka obojętnego duchowo nic nie wniesie. Chodzi o to, że dla takich ludzi wszystko ma być "dotykalne".
Jako lekarz stykałem się z mądrymi, ale z takimi jest trudno porozmawiać, bo wszystkich porównują do swojej mądrości (ludzkiej, która jest głupstwem dla Boga). W formie wyższej są to: racjonaliści, masoni, psychiatrzy oraz "wiedzący, że Boga nie ma"...na końcu opętani intelektualnie: Jolanta Senyszyn oraz Jan Hartman jako przykład. Jest pewne, że litery trzymają się w islamie oraz w judaizmie, a swoje - specjalnie mącenie w głowach - promują bolszewicy.
Prorok wspomniał, że w młodości szukał mądrości w modlitwie, prosił o nią "u bram świątyni" i od idzie po jej śladach. "Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę (...) z nią od początku zyskałem rozum". Dla poszukującego Mądrości Bożej jest to "poezja". Wówczas nie mówiło się o Trzeciej Osobie Trójcy Świętej, nie było nauki Syna Bożego oraz Eucharystii czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa.
Trudnym językiem wyraża to św Paweł, mój Profesor (Flp 3,8-14): "Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa (...) Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim (...) Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym (...) bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa". Znowu nie znajdziesz drogi do Mądrości Bożej.
Pan Jezus wskazał na nasze czuwanie (Ewangelia: Łk 12,35-40)...nie bierz tego dosłownie myśląc o dozorcy, bo chodzi o dążenie do świętości, co obecnie otrzymujemy poprzez uczestnictwo w wierze katolickiej. Nie będziesz miał moich przeżyć...także falujących. Tak jest z wszystkim, bo mamy kule u nogi (ciała fizyczne).
Rady:
1. Uwierz, a właściwie załóż, że wszystko jest prawdziwe tylko w wierze katolickiej...wszelkie reformy (Kalwin i Luter) są błędne. Znamy to od naszych kapłanów i teologów, którzy odwrócili się od Boga Ojca.
2. Przyjmij, że "mówi" do nas Bóg Ojciec (całe Królestwo Boże) oraz Przeciwnik (Kłamca i Niszczyciel). Jak mówią? Przez wszystko ("duchowość zdarzeń"), ale musisz ćwiczyć się w odczytywaniu natchnień, które negują koledzy psychiatrzy, denni ateiści, reprezentujący mądrość ludzką.
3. Nie patrz na nic, jeżeli jest katolikiem przystąp do Sakramentu Pojednania. Poproś o trafienie do odpowiedniego spowiednika. Znajdź w zapisach 1988-1989...jak było ze mną.
4. O wszystko pytaj Ducha Świętego, nigdy nie próbuj dochodzić spraw naszej objawionej wiary swoim rozumem (głupstwo u Boga).
5. Moc uzyskujemy uczestnicząc w Mszach świętych z Eucharystią...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 133
Zdziwisz się, ale w moim życiu duchowym...tuż po wstaniu jest problem wyboru godziny Mszy św.! W skrócie: poranna czy wieczorna. Jakie ma to znaczenie? Wielkie, ponieważ przebieg dnia ma być zgodny z Wolą Boga Ojca.
Ktoś zapyta: przecież nabożeństwa są takie same (oprócz czytań), ale nasze przeżycia są inne, przy tym "duchowość zdarzeń" kieruje uwagę na odczyt intencji modlitewnej, a bez tego nie wiem za kogo mam ofiarować dany dzień. Wybrałem poranne spotkanie z Panem Jezusem z późniejszym śniadaniem. Teraz płaczę przy pieśni o Panu Jezusie: "Twe serce zranione blaskiem słońca lśni".
W tym czasie prorok (Syr 17,24-29) mówił, że: Bóg Ojciec pomaga nawracajacym się, a nawet pociesza tych, którym zabrakło wytrwałości. Nawróć się do Pana, porzuć grzechy, błagaj przed obliczem [Jego], umniejsz zgorszenie! (...) Jakże wielkie jest miłosierdzie Pana i przebaczenie dla tych, którzy się do Niego nawracają.
Psalmista wołał ode mnie o szczęściu nawróconych:
"Szczęśliwy człowiek, któremu odpuszczona została nieprawość, a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, a w jego duszy nie kryje się podstęp".
W Ewangelii (Mk 10,17-27) bogacz zapytał Pana Jezusa, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Dodał, że wszystko przestrzegał od mojej młodości. Jednak odszedł zasmucony, gdy usłyszał zalecenie: "Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. (...) Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego".
Praca w przychodni trwała od 7:00 do 15:15. Odczyt tej intencji był łatwy, bo wokół mamy rozdartych w sercach. Jednak w moim wypadku jest to konflikt duszy i ciała, bo pragnę świętości, a ciało i Szatan sprawia upadki i to coraz większe. To zarazem są próby od Boga Ojca...tak jak u sportowców.
W tym czasie "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej oraz drewniana figurka Zbawiciela przy telewizorze. Popłakałem się przy wizerunku Pana Jezusa maltretowanego w Ciemnicy.
Dodatkowo w odczycie intencji pomogły słowa MB Pokoju (przysłano aktualne "Echo" Medziugorie), że nasze serce miota się pomiędzy dobrem i złem, prawdą i kłamstwem. To wszystko jest wynikiem boju duchowego nad nami pomiędzy Szatanem, a w tym wypadku Matką Zbawiciela. Nienawidzi Jej, a także mających Jej kult. '
Za trzy dni Mojżesz przekaże od Boga Ojca (Pwt 30,15-20): "Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim (...)".
Różne są przyczyny i poziomy rozdarcia w sercach. mW moim wypadku jest to wielki ból spowodowany miłością do Zbawiciela, a z drugiej strony życiem i rodziną.
APeeL
- 02.03.2003(n) UWIERZ W CUD OSTATNI...
- 01.03.2003(s) ZA CZEKAJĄCYCH NA WSPARCIE...
- 28.02.2003(pt) ZA RANIĄCYCH NAJŚWIĘTSZE SERCE BOGA OJCA...
- 27.02.2003(c) ZA ZWLEKAJĄCYCH Z NAWRÓCENIEM...
- 26.02.2003(ś) ZA ZABIJANYCH RÓŻNYMI SPOSOBAMI
- 25.02.2003(w) ZA OPIEKUNÓW POTRZEBUJĄCYCH
- 24.02.2003(p) ZA ZABIJANYCH PRZEZ PRACĘ...
- 23.02.2003(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOGU OJCU...
- 22.02.2003(s) ZA WYCZERPANYCH W POSŁUDZE...
- 21.02.2003(pt) ZA POGODZONYCH Z LOSEM.