Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.07.1998(p)  ZA NIECHCIANYCH I DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 lipiec 1998
Odsłon: 129

    Nawet sen umęczy, bo właśnie spotkałem się z grandą Cyganów, a później kłóciłem się z żoną. O 7:00 z TVP pokażą dwa nieszczęścia ludzkie...

- nie chciano zoperować pacjenta (strajk) z perforacją jelit, który zmarł!

- nagle sprzedano blok z ludźmi jako "inwentarzem".

     Zobacz, co wyprawia człowiek człowiekowi, a tu lekarze, którzy nie mogą strajkować...zarazem ludzie nie są inwentarzem, a tak jest u pogan. Serce zalał straszliwy ból, a jest to łaska współcierpienia z Panem Jezusem, z Jego Najświętszym Sercem.

     Napłynęła pragnienie bycia na Mszy świętej, a właściwie przyjęcia Eucharystii! Moje serce poczuło odrzucenie, skrzywdzenie, w poczuciu jestem niepotrzebny, niechciany, pozostawiony, słaby i bezbronnych. Ja nie nam takich doznań, ale to jest w ramach później odczytanej intencji modlitewnej. To jest oczywista namiastka, która jednoczy nas z wszystkimi o podobnych cierpieniach...za których wołamy do Boga Ojca!

     W drodze do banku trafiłem na śmieciarę zbierającą niepotrzebne rzeczy, żonie pękł spód buta, a takie właśnie stoją przed sklepem z używaną odzieżą, właśnie wyrzucono stare drzwi wstawiając nowe. Sąsiad wynosi gruz po remoncie łazienki.

     Przepływają obrazy niechcianych na całym świecie: żon, dzieci, bezdomnych i samotnych, nawet opuszczony dom, który straszy od 10 lat. Jeszcze zbiórki niepotrzebnych rzeczy przez PCK, popłynie informacja o 300 osobach zwolnionych z radia, dyplomatę usuwają z Moskwy, rodzina zabita gazem, bo towarzysz z Moskwy zbyt wiele wiedział o wojnie w Czeczeni.

      Z telewizji popłyną obrazy uszkodzonych, chorych i to dzieci oraz osoba byłego komendanta policji, generała Marka Papały, który zginął od kul zamachowca - mordercy (25 czerwca 1998 roku). Sytuacja dotychczas nie została wyjaśniona. Po dwóch dniach wrócił syn, a żona zapytała go kiedy się wyprowadzi.

     W Białowieży cały czas wycinają lasy, a ja usuwam niechciane chwasty wokół domu i na działce! To wszystko będzie w ramach później odczytanej intencji. To cierpienie może odsunąć ode mnie zjednanie z Panem Jezusem w Eucharystii, ale jest zbyt późno na Mszę świętą. Zacząłem moją modlitwę w intencji tego dnia, a serce doznaje ulgi. Modlitwa płynęła także w czasie cichej Mszy świętej, ponieważ w poniedziałki siostra organista ma wolne.

    Nie chcą nas w Unii Europejskiej, a my nie chcemy powrotu wypędzonych Niemców "na ziemie odzyskane", które otrzymaliśmy po zabraniu naszych...przez parterów ze Wschodu.

     Nie chcą też górników, którzy mają blisko do emerytury i uchodźców. Cały dzień trwały ulewy z zagrożeniem powodziami...jakże biedni jesteśmy na tej ziemi aż chce się płakać! Ludzie, całe narody zbroją się, sąsiedzi stają się wrogami. W tym czasie każdy mój krok jest śledzony...zarazem jest to pewna forma złudnej ochrony, bo jesteś wówczas łatwym celem. Czy taką ochronę miał sowiecki generał...właśnie zamordowany!

     Nie chcą takich jak ja, a ja kocham moją ojczyznę. Nie chciano też Pana Jezusa w Jego ojczyźnie i dalej tam Go nie chcą. Przebaczam wszystkim, ponieważ nie wiedzą, co czynią. Teraz czytam o niepotrzebnych lekach, których już nie stosuje się, a które chory wciąż zażywają.

   Podziękowałem za ten dzień...

                                                                                                                           APeeL

05.07.1998(n) ZA ODCIĄGANYCH OD WIARY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 lipiec 1998
Odsłon: 132

     Wczorajszy dzień skończył się po godzinie snu, a teraz na dyżurze w pogotowiu zrywają na daleki wyjazd, do wioski, gdzie chłopczyk wpadł z roweru. Na odnalezienie domu straciliśmy pół godziny! Źle wzywano, a dyspozytorka nie wypytała, a teraz męczy przez radio.

     To "duchowość zdarzenia", która okaże się początkiem intencji modlitewnej. To działanie naprawdę godne pożałowania. Wyobraź sobie wypadek z wieloma ofiarami. Niekiedy ludzie na różnych stanowiskach...mają złe powołanie, bo trzeba znaleźć się w sytuacji potrzebującego pomocy! Jak się okaże przed rokiem miał ciężki wypadek. Straciłem czasu na niczym do 2:30!

    Następnego dnia w poniedziałek zbieram wszystko, idę na urlop. W samochodzie wzrok zatrzymał mężczyzna z pistoletem (okładka książki): "Za 5 godzin ujrzę Pana Jezusa".

      W dłoni znajdzie się "Gazeta wyborcza" z 4 - 5 lipca 1998 o mordzie politycznym (zabójstwo generała w Sowietach). Serbowie biją się w Kosowie, Clinton jest w Chinach, a w USA jest mowa o jego kochance. Rodziny zamordowanych dzieci założyły stowarzyszenie.

     Jeszcze opis biedy w Senegalu i Mauretanii, sprawa pogromu Żydów w Kielcach w 1936 roku, zbrodnie, zbrodnie i nie widać końca zbrodni.

      Pobiegłem spóźniony na sumę o 12:15, ale ze względu na deszcz stałem pod drzewem, a ponadto żałowałem na tacę! Rozpraszał szum ulicy, gadający obok, biegające dzieci odciągające swoje matki od nabożeństwa. Przepłynie cały świat odciąganych od wiary i Zbawiciela, życia wiecznego...kościoła Zbawiciela i Jego Słowa!

    Jakże godne pożałowania jest zachowanie wiernych na Misterium jakim jest Msza święta: ospałość, spóźnianie się, wychodzenie przed Świętą Hostią z kościoła, przegadanie ze staniem obok! Intencję odczytałem na końcu kazania!

     Prorok Izajasz (Iz 66,10-14c) wołał: "Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! (...) Tak bowiem mówi Pan: Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów (...)".

     Psalmista zawołał (Ps 66,1-3.4-7.16.20): "Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, opiewajcie chwałę Jego imienia,cześć Mu wspaniałą oddajcie.

    Św. Paweł mówił ode mnie (Ga 6,14-18): "Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa (...) , dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata".

     W Ewangelii (Łk 10,1-12.17-20) Pan Jezus wyznaczył jeszcze 72, a to trwa dotychczas (wezwani i powołani). Takim się czuję. Podczas podchodzenia do Eucharystii miałem łzy w oczach, a proboszcz już czytał ogłoszenia parafialne! Dosłownie była to chwilka po zjednaniu z Panem Jezusem! "Panie wybacz"! Pozostałem sam w pustym kościele płacząc przy pieśni Maryjnej: "Zlituj się, zlituj niech się nie tułamy".

     Na odchodne pocałowałem figurę Pana Jezusa, a na czas koronki przepłynęły obrazy i wydarzenia...

- właśnie dzwonił syn, pozostanie na drugą noc u dziewczyny, a całkowiciej nie nadaje się do małżeństwa.

- Wrocław z 1972 roku, teraz wszystko stoi i się rozpada

- artyści "Polsatu" chodzący po domach Finlandii!

- ja spóźniony na Mszę świętą

- Ewangelicy palący kościoły katolickie!

- dom na zakręcie przy trasy szybkiego ruchu...zniszczony, nie powinien tam stać

- zmoknięte i głodne gołębie.

- jeszcze nasza lokalna gazetka z nędznym językiem, godnym pożałowania. Natomiast z telewizji popłynie podobny "kabaret"!

     W wielkiej polityce też się dzieje: ujawniono romans Clintona, wybór prezydenta hulaki, Białoruś, państwa przeganiające ambasadorów, afery finansowe FIFA, zawody wnoszenie żony, hodowcy złych psów oraz pijak, który spalił swoje mieszkanie i sąsiada.

     "Patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej, a moje serce zalewał ból duchowy. Przepłynęli dodatkowo lekarze aborcjoniści i moje pijaństwo.

     O 21:00 będzie film: „Rzeka”. To film z obrazami powodzi w naszej ojczyźnie, a gdy to przepisują 29.12.24 roku mamy ofiary przerwanej tamy z pozostawieniem poszkodowanych na pastę losu.

      Powinno rozprowadzić się tych ludzi po całej Polsce. Państwo powinno spisać umowy z posiadającymi mieszkania, ale rządząca koalicja woli ścigać wszystkich z poprzedniej opcji.

      Dokonali zamachu stanu i udają sprawiedliwych i prawych. Pan Bóg to widzi, gdzie dojdą walcząc dodatkową z wiarą, radiem Maryja i telewizją Trwam. Czy ojciec Rydzyk też ma piać ku ich chwale? Ciągle pada, a w sercu tereny niedawno zalane w tym Kraków i Wrocław.

      Przeprosiłem Boga Ojca i podziękowałem za ten dzień...

                                                                                                                                   APeeL

 

04.07.1998(s) ZA ŚWIADOMYCH TWOJEJ OPATRZNOŚCI, OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 lipiec 1998
Odsłon: 156

      Zrywałem się o 5:00 i 6:00 w radości, bo czeka mnie ostatni dzień pracy przed urlopem! Szatan nie lubi tego u mnie! Po wczorajszej spowiedzi...już straciłem czystość, ponieważ ukradłem żonie 5 zł na gazety! Jeszcze nie wiedziałem, że jest to początek jego ataku. Wówczas "nie idzie" nawet prosta modlitwa "Anioł Pański", a na Mszy św. serce stało się całkowicie puste.

     Na dodatek wszystkie zawołania modlitewne wywołują zwątpienie: "wielkie mi co...to głupoty, a tu trzeba żyć"...wyraźnie podsuwane przez Przeciwnika Boga. Kolega psychiatra skrzywi się i pomyśli o słyszeniu głosów. Wszyscy są niewierzący, nie uznają nawet natchnień. Zagadywany kolega z przychodni zawsze stwierdzał: "to nadprzyrodzoność", aby kończyć moje zagadywanie!

     Z drugiej napłynęło: św. Oblicze Boga Ojca, poczucie istnienia Raju, radość ze świętymi i Aniołami...po prostu Niebo! Do tego posłuszeństwo czyli wypełnianie Wola Boga Ojca z celem zostania Dzieckiem Bożym! Przepisuję to w środku nocy przed Wigilią (24.12.2024)...całkowicie zadziwiony takimi przeżyciami (ok. 10 lat po nawróceniu w ok. "Okrągłego Stołu")!

      W tym czasie padną - poprzez proroka Amosa - Słowa Pana (Am 9,11-15): "Uwolnię z niewoli lud mój izraelski - odbudują miasta zburzone i będą w nich mieszkać (...) nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem (...)".

      Natomiast Pan Jezus wyjaśnił uczniom Jana Chrzciciele dlaczego Apostołowie nie poszczą (Ewangelia: Mt 9,14-17): "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?"

     W intencji tego dnia będzie Eucharystia, litanią do Najświętszego Serca Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją. Nie mogłem wyjść z kościoła, a po powrocie do domu w z TV "Polsat" popłynie śpiew zespołu muzycznego: "Jezu, Ty Jesteś tu, naprawdę".

     W modlitwie poprosiłem, aby Pan pomógł mi dzisiaj, bo na dole mam dyżur w pogotowiu, ale w przychodni będą miał dużo ludzi umówionych (w tym czasie pracował też lekarz przychodni). Nie uwierzysz, ale w tym czasie będę miał tylko jeden wyjazd trwający 30 minut! 

      Podczas pracy łamałem przepisy, ale dla dobra chorych...

- wydałem mężowi zwolnienie dla chorej żony, ale tak nie można

- kierowcy zawodowemu przedłużyłem upoważnienie bez badania psychotechnicznego (tylko ja mam uprawnienie, a idę na urlop) 

- w tym czasie demon podsuwał pragnących lewych zwolnień, proszącego o podanie zastrzyku do stawu oraz powtarzanie leków, a od tego jest lekarz dyżurny.

     Z wielką radością pomagałem biednym, wypisywałem im recepty oraz wszystkim innym umówionym. Nawet udało się załatwić wizytę pogotowiem. Żonie oddałem 5 zł z nawiązką (kawą). W tym czasie trafiłem na grającą orkiestrę (dzień ślubów). To dzień radości...

      O 15:00 pragnąłem odczytać intencję modlitewną:

- czy za radujących się z Twojej Obecności, Panie?

- czy za szczęśliwych z Synem Twoim, Ojcze?

      Kolega, który wrócił z wypadku (samochód ciężarowy wpadł do rowu) powiedział o Opatrzności Bożej! Ja w tym czasie padłem umęczony w błogi sen (wielka łaska). Dobrze się stało, bo do ambulatorium przybyła cała rodzina, moi sąsiedzi z piętra, którzy przed tygodniem uczestniczyli ("Żukiem") w karambolu sześciu samochodów...wszyscy byli potłuczeni.

      Podczas dalekiego wyjazdu karetką trafiłem dwukrotnie na korowód weselny! Tak poznałem intencję: za świadomych Opatrzności Bożej. To także dzień za mnie, a zarazem podziękowanie Panu za pomoc.

    Wzrok zatrzymały bociany na gnieździe oraz matka z dzieciątkiem po porodzie...jako namiastce Opatrzności Bożej! Stała się cisza, mogłem skończyć modlitwę, a po wyjściu z pogotowia na niebie pojawiły się światła z dyskoteki "O!Key".

      Wszystko dopełnił mecz piłkarski Chorwatów z Niemcami (3:0) po którym piłkarz chorwacki będzie dziękował Stwórcy ze złożonymi rękami, co ujrzał cały świat! Ja także podziękowałem, ale na kolanach z wołaniem "Tato! Tato! Och! Tato!". Tak wybiła północ...

                                                                                                                                 APeeL

03.07.1998(pt) ZA ZNISZCZONYCH PRZEZ RÓŻNE ZDARZENIA LOSOWE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 lipiec 1998
Odsłon: 160

Święto św. Tomasza, Apostoła

   Dzisiaj czeka mnie ponownie ciężki dzień, a sen nie przynosi wypoczynku. Dodatkowo mam oddać samochód do warsztatu. Zerwałem się wcześniej, ale był zamknięty! W drodze do pracy, koło cmentarza trafiłem na piękny samochód (po wypadku)...z całkowicie zniszczonym przodem! Zaczynam przyjęcia, a przesuwają się chorzy w ramach - później odczytanej intencji modlitewnej:

- staruszek z laską

- ledwie zipiący po uszkodzeniu mózgu

- chory, który przeżył swój czas (sam tym zdziwiony)

- dziadek z niedokrwiennym owrzodzeniem podudzia.

      W przerwie oddałem samochód, a wracając pieszo miałem łzy w oczach z powodu obdarowania. To niby drobnostka, ale ja widzę pomoc Boga Ojca. Ktoś może się uśmiechnąć i żartować, ale każdy ojciec mający dzieci rozumie o co chodzi!

    Jednak nie będą mogli zreperować samochodu, ponieważ zepsuła się spawarka. Przy okazji wzrok zatrzymywały różne wraki, a z całego bałaganu w warsztacie "patrzyła" Matka Boża Nieustającej Pomocy!

     Dalsza praca trwała do 15.40! W czasie przyjęć popłynie relacja z posiedzenia Sejmu RP, gdzie prezio "samych swoich" Olek Kwaśniewski zawetował próbę naprawiania państwa.

      Podczas odmawiania modlitwy słodycz duchowa mieszała się z bólem w sercu z powodu odwrócenia się córki od Boga. Na Mszy świętej wieczornej o 18:00 będzie mój kapłan, skorzystam ze spowiedzi. Mówiłem mu o mojej łasce, o różnych naszych zdarzeniach i awariach, chorobach i cierpieniach. Na tym tle w wielkim nieszczęściem jest zniszczenie duchowe, a to jest wielka tragedia.

    Św. Paweł powie, że (Ef 2,19-22): "Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga"...

    Psalmista zalecił (Ps 117,1-2): "Chwalcie Pana, wszystkie narody, wysławiajcie Go, wszystkie ludy, bo potężna nad nami Jego łaska, a wierność Pana trwa na wieki".

    Padną słowa Zbawiciela (J 20,29): "Uwierzyłeś Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli".

     Powtórzono to w Ewangelii: J 20,24-29, bo Tomasz nie uwierzył w Zmartwychwstanie Pana. Ten stwierdził, że uwierzy, gdy zobaczy rany i włoży palec w bok Jezusa.

    W moim cierpieniu Pan Jezus jest ze mną. Radość, ponieważ zbliża się urlop, mam miejsce wypoczynku (działkę), a w pobliżu mój podniesiony krzyż. Dodatkowo w środy i piątki pościmy w intencji pokoju na świecie. Po skończeniu modlitwy wzrok zatrzymała "Gazeta wyborcza" ze zdjęciem wybuchu bomby w Budapeszcie.

     Nagle uświadomiłem sobie, że dzisiaj jest dzień za uzależnionych...od alkoholu, nikotyny i narkotyków. To dzień także za mnie i moją córkę. Nawet zawołałem, aby Pan odmienił jej serce: "wyzwolił ją, ukazał głupie postępowanie". Nawet wspomniała o akupunkturze (w leczeniu uzależnienia od leków). Kilka razy pytaliśmy z żoną, czy mamy wołać do Boga w jej intencji, ale nie wyraziła zgody...woli "przyjemność"!

      Mówiłem o grzechu przyjmowania darów, nie chcę tego, pragnę sprawiedliwej zapłaty za moją ciężką i pełną miłosiernego oddania posługę. Wszystkie pieniądze oddałem żonie i córce. Nawet nie miałem na gazetę. Następny dzień zacznę od grzechu, bo ukradnę żonie 5 zł. Później to oddam, ale też z grzecznego datku...

                                                                                                                           APeeL

 

02.07.1998(c) ZA ZASKOCZONYCH TRUDNOŚCIAMI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 lipiec 1998
Odsłon: 164

    Po dobrej nocy na dyżurze w pogotowiu przygotowuję się do pracy w przychodni (na górze budynku). Popłynie "Anioł Pański", gdzie jest wołanie do Matki Bożej ("Pod Twą obronę uciekamy się"). Ja dodaję prośbę do Boga Ojca ("Pod Twą obronę")....

     W czasie przejścia do gabinetu już biegną za mną. Mam zaczynać, a tu wyjazd z porodem! Dodatkowo szukaliśmy rodzącej w odległej wiosce...trafiłem na figurę Matki Niepokalanej oraz na pasterza z bydłem. Popłynie część radosna różańca (wówczas odmawiałem codziennie cały). Zadzwoniłem do mojej pacjentki czekającej na sanatorium, którego jej odmówiono...ku naszemu zaskoczeniu.

    Przybył mąż z żoną, która w wypadku doznała złamania ręki. Dołóż do tego zaskoczenie biedą, starością, chorobą, samotnością (wdowieństwo), operacjami...nawet ogoleniem głowy przez syna! Żona broniła go wskazując na ogoloną głowę aktora Olbrychskiego!

     Kolega zaskoczył mnie wcześniejszym wyjściem (o 13.15), a na dodatek bez zapowiedzi przyjechała córka (nie odjedzie z powodu zapalenia pęcherza). Symbolem zaskoczenia jest kot, który właśnie się pojawił!

     Jakby na znak dla mnie z telewizji popłynie obraz smutnego lekarza z powodu braku chorych: "nie chcę cię, to coś strasznego". Pan po prostu powiedział: "widzisz, ciesz się, bo inni pragną mieć twoją łaskę!"

     Jeszcze: zaskoczenie w kontaktach przestępcy i policji, różne kraje, przejmowanie władzy przez zamach stanu, co dzieje się także aktualnie w mojej ojczyźnie (29 grudnia 2024 roku). Zaskoczenie vetami prezydenta lub ważnymi głosowaniami, niekiedy chodzi o jeden głos.

      Idziemy z żoną na Mszę świętą wieczorną, a zaskoczyła nas burza. Padną słowa kapłana do króla izraelskiego, aby mu powiedzieć: Spiskuje przeciw tobie Amos pośród domu Izraela (Am 7,10-17). Amos powiedział: "Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!" Chodzi o to, że mając taką łaskę nie możesz nic ukrywać. Musisz ostrzegać, a to jest źle widziane.

     Psalmista wołał (Ps 19,8-11): "Prawe i słuszne wszystkie sądy Pańskie". Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 9,1-8) uzdrowił paralityka: "Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy (...) Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!"

      Święta Hostia była w intencji tego dnia. Trafię na film dokumentalny o kataklizmach, w tym pożarach! Często strażacy doznają poparzenia, a nawet giną przy ratowaniu palących się domów z ofiarami. Jeszcze obrazek Hiroszimy i Nagasaki (piekło na ziemi).

     Podczas odmawiania mojej modlitwy i to "św. Agonii" pojawiły się upadające firmy, ofiary wybryków chuligańskich po meczach, sukcesy i nieprzewidziane porażki w mistrzostwach!.

     Zaskoczenie także nagłą wygraną, ofertą intratnego stanowiska, wykluczeniem złego rozpoznania, odznaczenie, itd! To nie ma końca...

                                                                                                        APeeL

 

 

 

  1. 01.07.1998(ś) ZA ZASKOCZONYCH NASZĄ MARNOŚCIĄ...
  2. 30.06.1998(w) ZA ZALĘKNIONYCH I DUSZE TAKICH...
  3. 29.06.1998(p) ZA OFIARY TRUDNYCH WYBORÓW...
  4. 28.06.1998(n) ZA ZADRĘCZANYCH...
  5. 27.06.1998(s) ZA WIERNYCH W OPIECE...
  6. 26.06.1998(pt) ZA MASAKROWANYCH I ZA DUSZE TAKICH
  7. 25.06.1998(c) ZA OFIARY BRAKU INFORMACJI...
  8. 24.06.1998(ś) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIENIA TRUDNO SPEŁNIĆ...
  9. 23.06.1998(w) ZA OFIARY EKSTERMINACJI...
  10. 22.06.1998(p) ZA OFIARY NACHALNYCH...

Strona 1878 z 2453

  • 1873
  • 1874
  • 1875
  • 1876
  • 1877
  • 1878
  • 1879
  • 1880
  • 1881
  • 1882

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 101346  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?