- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 13
Przed snem prosiłem Matkę Najświętszą o pomoc, bo mam dyżur w pogotowiu i to już od 6.00, ponieważ zastępuję schodzącego kolegę. Uczyniłem to z serca, ponieważ on często zastępuje mnie, gdy po dyżurze pragnę wyskoczyć na Mszę świętą poranną!
W kuchni uwagę przykuła wiązka winogron z gałązką! Czytaj: „każdego dnia mam przynosić owoc Bogu Ojcu Najświętszemu”. Nie mam grosza „na rozłąkowe” dla żony, a podczas przejścia do garażu wołaniem...powtarzając: „Mamo! Mamusiu!”. Nie znam przebiegu tego dnia, a każdy jest bardzo ciekawy. Nic nie działo się w pogotowiu, a podczas zwalniania drugiego lekarza, dałem mu świadectwo wiary w którym mówiłem o Królestwie Bożym!
Mam wielkie pragnienie zdobyć parę groszy na kwiaty dla żony! Właśnie przyszli po kartę zgonu z terenu kolegi. Poprosił, abym podjechał do zmarłego, a ja właśnie miałem wyjazd do tej miejscowości! To funkcja płatna, ponieważ daję zwrot za pogrzeb. Podczas wypisywania karty zgonu mówiłem o życiu, Niebie i Kościele świętym! Nie miałem drobnych, aby wydać resztę. Zobacz próbę! Z serce załatwiłem biedną babuszkę z zapaleniem żył i obejrzałem zwłoki dziadka oddając resztę.
Tak poznałem intencję tego dnia, a moje serce zalało pragnienie posługi! W tym czasie zacząłem moją modlitwę przebłagalną. Napływali kelnerzy, sprzątający, żona, która służy mi tyle lat i rodzice. Pan wskazał też na służbę zdrowia…tego, który nie chce jechać do chorego, opryskliwą pielęgniarkę, przeklinającego, który staje się miły po łapówce. Jakże cierpią w niebie, gdy widzą to wszystko.
Pomogłem pacjentce z zapaleniem żył, nawet podałem narkotyk i chciałem jechać z nią do szpitala, ale personel karetki kręcił się. Pod szpitalem stała karetka „R” z kardiomonitorem dla dzieci. Z radia karetki popłynął słowa piosenki: „Dziś do ciebie przyjść nie mogę". Taka jest prawda, bo nie mogłem być dzisiaj na Mszy świętej (wczoraj byłem na porannej i wieczornej). "Jezu mój! Faktycznie nie mogę dzisiaj przyjść do Ciebie!"
Podczas powrotu ze szpitala wzrok zatrzymał napis: „USŁUGI"! Jednym słowem nawał, a demon kusił zabraniem maszyny do pisania z pomysłem wysłania listu do Jerzego Urbana! Jeszcze wyjazd do umierającego z powodu nowotworu, nauczyłem rodzinę wykonywać zastrzyk morfiny, zlecam transport do poradni oraz pocieszyłem wszystkich! Obdarowali z serca.
Zawiozłem żonie trzy lilie...aż krzyknęła, że postawi je Matce Bożej (figura przy bloku). Można powiedzieć, że przed laty Matka Jezusa „przyszła do nas”. Pan daje ile potrzeba, bo więcej to pokusa podzielenia się z "chorym” personelem. Żona mówiła, że pomodli się o pokój! W ręku znajdzie się wizerunek gołąbka nad światem, a to ewidentny znak pokoju!
Wyobraź sobie, że od 13:00 do 18:00 przez pogotowie nie przeleciała nawet mucha...wymyłem samochód, wyspałem się i wypiłem kawę. To wszystko łaski! Po raz drugi odesłano skierowaną pacjentkę ze szpitala. Dlaczego posługujący tak czynią? Dzisiaj mam to ukazane...przepłynął barmani, spotkałem też fryzjerkę.
Podczas koronki do Miłosierdzia Bożego napłynął Syn Boży, który przybył, aby służyć aż do utraty życie! Tak samo mamy czynić w stosunku do sióstr i braci! Chwila zamieszania, bo przybył alkoholik z bólem głowy, zawrócono chora ze szpitala, rana ręki u innego pijanego, który przeklinał, ale to pacjent do kolegi.
Dziękowałem za dwie godziny snu, kawę i już pędzimy do zatrutego dziecka. Odległa wioska, chata za wsią, gdzie jest przepiękny obraz świętego Antoniego z Dzieciątkiem. My karetką przejechaliśmy 20 km, a oni tylko dwa! To udawanie posługi. Z radia „Ave” popłynie relacja biskupa o swoim powołaniu i posłudze kapłańskiej. Przepłynie świat materialny i duchowy.
Wyjaśnił się ból Najświętszego Serca Boga Ojca z powodu ludzi najgorszych ze znaną przypowieścią Pana Jezusa o synu marnotrawnym, którego wrócił do ojca ziemskiego i sprawił tym wielką radość. Tak właśnie jest z nawróconymi. Pan wprost mówi do mnie: „Moje dziecko, Ty zawsze jesteś przy Mnie i to, co moje należy do ciebie". Ja żyję już tylko i wyłącznie dla Boga Ojca.
Zerwano przed północą do przestraszonego oraz na krótki wyjazd do strasznej duszności, którą opanowałem. W radiu "Maryja" popłynie pieśń błogosławiąca Ojca Najświętszego! Podziękowałem za ten dzień!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 4
Schodzę z dyżuru w pogotowiu z pragnieniem bycia na Mszy świętej. Jutro mam ponowny dyżur...w którym zastąpię kolegę już o 6:00 rano, a właśnie on zmienia mnie teraz! Wstąpiłem do przychodni na górze, załatwiłem dwóch pacjentów, ale zaczęli wpadać.
Po wejściu do kościoła wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a w tym czasie kapłan mówił o wiecznym szczęściu!
1. Św. Paweł powie (1 Kor 10,14-22): „Najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa!” Czym jest ofiara składana bożkom i „czy sam bożek jest czymś? (…) Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami”. Rzadko słyszymy w naszej wierze o demonach, a mój Profesor już wówczas na nie wskazywał!
2. Psalmista pytał Boga ode mnie (Ps 116B,12-13.17-18): „Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył?” Przecież zostałem wyrwany z grobu. Właśnie czytałem o pochowanym żywcem, który pukał w trumnę! Takim właśnie byłem...
3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 6,43-49) porównał nas do drzew, które poznajemy po owocach („nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. (…) Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?”
Popłakałem się podczas Komunii świętej, gdy płynęły słowa pieśni: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Po przyjęciu Ciała Zbawiciela krzyczałem tylko powtarzając: "Jezu”!
Wróciłem do bałaganu w przychodni, a już się zaczęło...
– pacjentka żąda pomocy z urazem oka, a na dole jest czynne pogotowie
– załatwiam obcej zaświadczenie, a ona prosi o drugie dla kuzyna, policjanta
– trzy razy wpadała ostra pielęgniarka z kartami chorych
– kobieta telefonuje, że przyniesie grzyby, a po chwili wchodzi z maślakami i prosi o miesiąc zwolnienia!
– umówiony na 10:00 przybyło o 13:00, a ja dzisiaj pracuję do 12:00!
– druga pacjentka przybyła z grzybami i męczyła, aby je przyjąć (z maślakami długo schodzi, trzeba je zużyć od razu lub zagotować i zamrozić)
– pod krzyżem, gdzie przyjeżdżam z kwiatami i lampkami stoją cztery prostytutki, które nachalnie zatrzymują samochody!
– uciekłem przed pijakiem, któremu kiedyś pomogłem!
– natomiast żona obdarowała pracownika fizycznego za obcięcie trawy, a teraz krzyczy za nią z daleka.
Trafiłem na ponowną Mszę świętą za niedzielę, ponieważ mam dobowy dyżur! Po ponownej Eucharystii, tak jak rano powtarzałem jedno słowo i to z wielkim jękiem "Jezu!" Na tę chwilkę płynęła pieśń: "Jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele"? Rano, przed dyżurem do mojego serca napłynęła miłość Boga Ojca do ludzi złych i nachalnych, a także kłamliwych! Popłaczę się, ponieważ wrócił wczorajszy dzień...
– tygodnik "NIE", który jest stekiem "prawdy", wyszydza to, co nie jest lewe, wie, że służy Imperium Zła! Zarazem napłynęła miłość Boga Ojca do Jerzego Urbana!
– nie mogą znieść nawrócenia Szymona Kobylińskiego, który rysował w „Polityce" i wszystko podpisywał „lewą nogą”!
– zabicie ojca przez chłopca
– kolega zabił kolegę, a na miejsce przybyli ich ojcowie i obaj płakali
– dyrektorka w szkole żony wyłożyła listę poparcia, aby wszyscy nauczyciele podpisali, bo zapragnęła być radną
– manipulujący opinią publiczną ("Goebbels stanu wojennego"), krzywoprzysięzca Clinton oraz szwindlujący z Bogiem, którzy udają wierzących!
– bożki w Korei Północnej, gdzie trwa głód, a przywódcy wymuszają groźbami pomoc od świata. W tym czasie pokazano 100 tys. wiwatujących na cześć kacyka!
– z telewizji popłynie obraz Madonny, "bogini", szczególnie nachalnej osoby
– wróciła też księżna Diana, którą uczyniona boginką świecką!
Stwórca pokazał mi swoją miłość do: podłych, nachalnych oraz mających grzeszne pragnienia. Ta miłość wynika z faktu, że wszyscy jesteśmy Jego dziećmi!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 7
W śnie policjant stwierdził, że moje siedzenie w samochodzie nie ma blokady i wystawił mi mandat! Podobny sen miała żona. Po wstaniu straszny ból zalał serce i wprost czułem, że jest to ból Najświętszego Serca Pana Jezusa! Nagle ujrzałem łaskę współcierpienia z Panem Jezusem! Nawet krzyknąłem "Panie Jezu jak wielka to łaska, współcierpieć z Tobą!" Popłynie "Anioł Pański"…
Wróciły obrazy niewyobrażalnych cierpień różnych ludzi! Popłakałem się, ponieważ przypomniała się zmarła córeczka 1 rok życia). Przypomniało się też spotkanie z wdową po zabitym mężu, którego znaleziono w jeziorze, na wybrzeżu. Przepłynął obraz egzekucji: stracono pięciu mężczyzn. Podjechałem samochodem pod kościół i popłakałem się przy pięknych czytaniach.
1. Św. Paweł mówił ode mnie (1 Kor 9,16-19.22-27): „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! (...) Jakąż przeto mam zapłatę? (…) Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto (…) poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego”.
2. Psalmista wołał (Ps 84,3-6.12): „Dusza moja stęskniona pragnie przedsionków Pańskich. Serce moje i ciało radośnie wołają do Boga żywego. (…) Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Ciebie wielbiąc”.
3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 6,39-42) zapytał: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? (…) Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”
Kapłan złamał z trzaskiem świętą Hostię, a ja popłakałem się. To wszystko jeden wielki cud, tych przeżyć nie można wypowiedzieć, ani w żaden sposób wyrazić! Podczas podchodzenia do Komunii świętej wołałem do Zbawiciela: "Panie Jezu! Przyjmij mnie, przytul do Twego Serca, niech otrzymam cierpienia, aby Tobie było lżej, byś doznał ulgi i pocieszenia"! Nie mogłem wyjść z kościoła.
Od 7:00 do 16:00 trwała straszliwa praca, ale wszystko znosiłem. W środku przyjęć pocieszyłem wdowę, a także skrzywdzoną i bezrobotną! Sam zobacz: pacjentka od lat ma nadciśnienie, bóle kręgosłupa, wiele porodów, uniknęła śmierci z powodu zakażenia nerki, którą usunięto, pozostała kamicą pęcherzyka żółciowego. To ruina człowieka, a kolega w białych rękawiczkach wysłał ją do pracy (po 30 latach zatrudnienia), której zresztą nie ma...zamiast stwierdzić całkowitą niezdolność do pracy (II grupa inwalidzka). Koledzy namaszczeni przez władze ludową przydzielają nienależne renty „samym swoim” (co 5-ta).
Poinformowałem ja o odwołaniu i dałem napisane na maszynie uzasadnienie z wyszczególnieniem wszystkiego, tak aby nie było możliwości matactw. Na komisjach często pytano czy jestem z rodziny chorego. Chorej powiedziałem, że ta pomoc jest od Mateczki Najświętszej z prośbą o przekazanie na jej ręce swoich cierpień. Wdowę pocieszyłem mówiąc, że jej mąż jest po drugiej stronie i czeka na nią, a bogatej ustaliłem rozpoznanie i zostałem obdarowany.
Podczas przejazdu do szpitala (już na dyżurze w pogotowiu) trafiliśmy na pędzącą policję i straż do pożarną. Teraz przybył chłopczyk ze złamaniem nogi i płacząca matką. Po chwili był pilny wyjazd do dziadka przejechanego przez traktor, który krzyczał do żony, że jest to jego koniec! Przekazałem go karetce „R”. Jeszcze ucięty palec przez piłę tarczową.
Z radia popłynie informacja o upadku samolotu, utonięciu trzech rodaków na wycieczce (Syrakuzy) oraz o żołnierzu sowieckim, który zabił ośmiu kolegów. W „Super expressie” trafię na zdjęcie inwalidki, która straciła nogę po potrąceniu przez pijanego kierowcę!
Późny wieczór, wyjąłem wizerunek Mateczki oraz żony, a łzy zalały oczy. W tym czasie z radia popłynie relacja o losie dziecka w Getcie! Jeszcze trafiłem do zatrucia pokarmowego u mężczyzny, który przed laty nabawił się infekcji z zapaleniem wsierdzia i przebyciem wszczepienia zastawki w sercu. To nieogarnione morze nieszczęść!
W nocy zerwano do telefonu od mojego pacjenta u którego byłem (niedokrwienie kończyn dolnych z niejasną zakażeniem). Po latach będziemy rozpoznawali w takiej wypadkach sepsę! Radość zalała serce z powodu przyjęcia go do szpitala. Cały ten dzień miałem pragnienie pomagania, bo wszyscy - na tym zesłaniu - jesteśmy jedną, wielką rodziną!
Padłem na kolana krzycząc ze łzami w oczach: "Mamo! Mamusiu! Za wszystko dziękuję i przepraszam". Przepłynął cały świat nieszczęśliwych zdarzeń: w tym wojny, wygnanie, zabójstwa, różne choroby, uszkodzenia mózgu, itd. Jeszcze nieszczęście bolszewizmu, wiary w różnych bożków, systemy „wyzwalające” na tym świecie, przepełnionym grzesznością i nienawiścią. Sen potwierdziło wezwanie do policjanta u którego wystąpiła wysypka alergiczna.
Dzisiaj miałem ścisły post w intencji pokoju na świecie, ale nie taki jak w Wielki Piątek, gdy można jest 3x, w tym 1x do syta. Komu Szatan namieszał w głowie.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 10
W pogotowiu cała noc była spokojna, bo - wczoraj na ławce po Mszy świętej - towarzyszył mi gołąbek dany z nieba! Zerwałem się do kościoła, bo właśnie przybył zmiennik. W świątyni wzrok zatrzymał Zbawiciel, Dobry Pasterz, a słodycz zalała serce przy śpiewie kobiet: „Niech łaska Twoja zawsze nam sprzyja". Ja byłem po 30 godzinach postu w intencji pokoju na świecie (jedna kawa i woda z kranu). W czytaniach popłyną...
1. Opisane przez Łukasza Ewangelistę Dzieje Apostolskie (Dz 11,1-18), gdzie Apostoł Piotr miał pokazane zwierzęta, które ma spożywać, bo nie ma nieczystych (zważ, że Żydzi dotychczas przestrzegają tej zasady). Przy okazji chrzcili nawróconych.
2. Psalmista wołał wprost ode mnie (Ps 42 i 43): „Boga żywego pragnie dusza moja”. Nie możesz zaznać tego bez zawołania i wybrania. Każde dzieciątko wie o tym, ponieważ tęskni za swoim tatusiem!
3. Natomiast Pan Jezus będzie mówił, że jest Dobrym Pasterzem. Wyobraź sobie, że wczoraj była ta Ewangelia (26.04.2026)
Popłakałem się podczas Komunii świętej i nagle wiedziałem, że mam wrócić na Mszę świętą wieczorną (za pierwszy piątek, gdy zawiodłem...upiłem się)!
Od 7:00 do 14:30 będzie trwał nawał chorych, zamieszanie, ale miałem moc i pomagałem z radością! Dwie pacjentki, ze swoimi problemami pomogły mi w odczycie ww. intencji („duchowość zdarzeń”):
– przybyła ładna pani z mężem, która chciała jakiś lek dla męża, a w szpitalu, gdzie go skierowałem okazało się, że ma raka odbytu
– następna była ubrana na czarno, bo właśnie pochowała męża, który po wyjeździe na odległą giełdę, gdzie został zamordowany i znaleziony bez dokumentów. To straszna sprawa z kosztami sprowadzenia zwłok, a był nieubezpieczony!
Właśnie spotkałem matkę, która w wózeczku zostawiła niemowlaka! Ostrzegłem ją, że porywają takie, sprzedając za granicą! Popłynęła koronka do Miłosierdzia Bożego, a w telewizji pokażą trzęsienia ziemi! Ile jest możliwości nagłej utraty najbliższych. Zły podsuwał rezygnację z Mszy świętej wieczornej, a wyszedłem z żoną , a właśnie przechodziliśmy koło zakładu pogrzebowego.
Na Mszy św. trafiliśmy na grę na gitarach i śpiew młodzieży z formacji „Światło - Życie": "Jezus jest moim Pasterzem (...) On ukochał mnie". Wyjaśnił się powód ponownego przybycia tutaj, bo wróciło cierpienie związane ze zgonem naszej rocznej córeczki Marty. Nie mogłem wyjść z Domu Pana wstrząśnięty widokiem niewidomego staruszka na kolanach!
Po tej Mszy św. krążyłem odmawiając moją modlitwę przebłagalną, a w telewizji pokażą chorą w śpiączce letargicznej (30 lat). To jest tajemnicza choroba zakaźna, która wywołała pandemię w latach 1916–1931. Choroba atakowała mózg, powodując u pacjentów stany głębokiego snu, a w ciężkich przypadkach – zastyganie w bezruchu (tzw. stan "żywych posągów") przy zachowaniu świadomości.
Natomiast w „Ekspresie reporterów” będzie informacje o samotnej kobiecie, która pochowała trzech mężów, dwóch mężów i synową! Natomiast w „Super expressie” przekażą relacja o pijanym kierowcy, który przez wypadek stracił synka! Pan przez to przekazuje ostrzeżenie, aby nie chwalić śmierci nagłej, bo „nie męczysz się”!
Trzeba prosić o śmierć dobrą z Ostatnim Namaszczeniem i godną. Jakże piękne jest moje życie, nawet w upadku jestem szkolony! Przed snem skończyłem „Św. Agonię” Pana Jezusa (w mojej modlitwie przebłagalnej) i podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 15
Tuż po przebudzeniu dziękowałem Bogu Ojcu oraz Świętemu Michałowi Archaniołowi o pomoc i ochronę, ponieważ mam bałagan w dokumentacji lekarskiej. Przeprosiłem za upadek, za to czego nienawidzę (wg. Świętego Piotra). Wcześniej poszedłem do kościoła, gdzie na ławce kościelnej zauważyłem wizerunek gołąbka. To znak od Pana, nawet „patrzył” Jezus Miłosierny, a serce zalewał poczucie dobra tego miejsca. Popłyną czytania, ale moje myśli były daleko…
1. Św. Paweł kontynuował porady duchowe związane z wiarą (1 Kor 7,25-31), w tym wypadku z małżeństwem: „Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony. Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy”.
2. Natomiast w Ewangelii (Łk 6,20-26) Pan Jezus przekaże cała serię błogosławieństw, a zarazem ostrzeżeń: bogaczom, sytym, śmiejącym się, chwalonych przez wszystkich, bowiem przodkowie ich czynili to fałszywym prorokom.
Święta Hostia pękła na pół („My”z Panem Jezusem)". Dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju w b. Jugosławii...nie zabrałem nic do jedzenia na dyżur w pogotowiu. Nie mogłem wyjść z kościoła, tak było mi dobrze. Od 7:00 do 15:30 trwał nawał chorych na granicy mojej śmierci, pozostali jeszcze do badania kierowcy i to aż czterech. W przychodni jest remont gab. Rtg, pomyślałem o moim samochodzie i piecyku gazowym.
Popłynie relacja w Sejmie RP dotycząca naprawy państwa z ujawnieniem agentury. Dla mnie najważniejsze jest odczyt intencji danego dnia, a właśnie w tym momencie otrzymałem pomoc, ponieważ kierowca podjechał samochodem, a sanitariusz pomagał komuś w zapaleniu Fiacika.
Wzrok zatrzymał beton, gruz, przepłyną kłopotliwe remonty na całym świecie. W krótkim czasie poznałem intencję i zacząłem odmawiać moją modlitwę przebłagalną. Teraz jedziemy do niedokrwienie mózgu. W szpitalu też był wielki remont.
Wieczór był pełen pokoju, przypomniał się wizerunek gołąbka na ławce w kościele. Przybyła tylko jedna pacjentka z przebitą gwoździem stopą! Czy to było przypadkowe? Piszę to a z włączonej kasety płynie audycja o Sakramencie Pojednania (pokuty). Istotą tego sakramentu jest pojednanie (...) grzech to osobisty wybór (...) pokusy sprawiają uśmiercanie Zbawiciela”. T
Ta naprawa, pojednanie z Bogiem zawiera: rachunek sumienia, żal za grzechy, postanowienie poprawy, spowiedź, zadośćuczynienie. Podziękowałem za ten dzień, a obudzony o 4:00 zrozumiałem intencje, pomogły w tym obrazy:
–Obrady w Sejmie RP, które mają naprawić ojczyznę (sprawa teczek, zbrodni, alimenty). Wzrok zatrzymała "Gazeta Polska”, gdzie ujawnia się prawdę...w restrukturyzacji ojczyzny
– Remont przychodni i szpitala
– Pomoc powodzianom
– Sakrament Pojednania czyli pomoc duchowa
– Cała machina Kościoła świętego z jej szczytem czyli Bolesną Męką Pana Jezusa z pozostawieniem nam Sakramentu Pojednania. W podziękowaniu za pomoc wołałem do Ojca Najświętszego. Pana Jezusa oraz do Ducha Świętego i Mateczki oraz Świętego Michała Archanioła. Jakże pragnę dawania świadectwa o Bogu Ojcu, bo tylu jest zagubionych! O 5:30 radość zalała serce i duszę z pragnieniem bycia na Mszy świętej!
APeeL
- 08.09.1998(w) ZA OFIARY ODDANIA…
- 07.09.1998(p) ZA SZUKAJĄCYCH NIEŚMIERTELNOŚCI...
- 06.09.1998(n) ZA DŁUŻNIKÓW I ZA DUSZE TAKICH...
- 05.09.1998(s) ZA MARNOTRAWNYCH…
- 04.09.1998(pt) ZA ZATRUTYCH ALKOHOLEM…
- 03.09.1998(c). ZA ZBŁĄKANYCH...
- 02.09.1998(ś) ZA DEPCZĄCYCH PRAWA INNYCH...
- 01.09.1998(w) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ KŁOPOTY Z NAPRAWĄ...
- 31.08.1998(p) ZA OFIARY OKRUCIEŃSTW…
- 30.08.1998(n) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU PRZEMIJANIA...