Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

24.05.2002 (pt) ZA MAJĄCYCH KŁOPOTY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 maj 2002
Odsłon: 905

 Od lat pościmy z żoną w środy i piątki w intencji pokoju na świecie, a zaczęło się od wojny w b. Jugosławii...po śmierci Josipa Broz Tito (1980) z jej rozpadem. Wówczas w objawieniach Maryi Królowej Pokoju w Medjugorie (od 24 czerwca 1981) padła prośba o post w intencji pokoju, bo zaczął się jeden z najbardziej krwawych konfliktów na świecie.

   To był zarazem czas mojego nawrócenia (1986-1988), a posty rozpoczęliśmy około 1995 r. i to trwa dotychczas...w formie złagodzonej (nie ma wspólnych śniadanek, a żona ma ulgę, bo nie musi gotować obiadu).

   Na szczycie tego wyrzeczenia nic nie brałem do jedzenia...nawet na dyżur w pogotowiu, szczególnie w piątek przed wolną sobotą. Tak było także wczoraj, bo od obiadu zjadłem tylko pięć bułek, piłem wodę i gorzką kawę, a dzisiaj - po dyżurze w pogotowiu - pracowałem 11 godzin w przychodni i to bez chwilki wytchnienia. Jak ja to wytrzymywałem...z poreumatyczną wadą serca od 14?

   Podczas przyjęć w przesuwały się przypadki w ramach intencji modlitewnej:

- musiałem przepisywać źle wypisane recepty (pośpiech)

- przeoczono transport chorego po udarze...na mnie spadło to zlecenie 

- młody z wadą wzroku ma kłopot z uzyskaniem renty

- wezwano mnie do sinego pacjenta przed rejestracją, który wymagał interwencji pogotowia...

    Wprost z przychodni poszedłem na Mszę św. wieczorna i trafiłem na oberwanie chmury. Po odczycie intencji modlitewnej przypomniał się dom budowany od lat, wypadek z zablokowaniem E7, napis „reperacje” i kierowca pochylony nad zepsutym pojazdem.

    Natomiast z telewizji popłyną obrazy strajku zwalnianych pracowników, kłopoty finansowe państwa (atak na bank centralny), pokażą stare małżeństwo bez ślubu kościelnego, a z tego powodu nie mogące przystępować do Eucharystii.

  Przypomnieli się chorzy: uczulona na lek, biedni nie mający na leki, przedstawiciele firm farmaceutycznych, którym „nie idzie”, bezrobotny lekarz (wolontariat) oraz moje kłopoty, bo wielu nie mogę pomóc. Ostatnia pacjentka jest niesprawna, a opiekuje się potrąconym przez samochód.

   Na stacji nalałem benzynę i stwierdziłem, że wcześniej wydałem pieniądze...dali na kredyt. Nagle przyjechała córka i zakłóciła plan życia, a syn wrócił od lekarza, którego nie było! Dzisiaj, gdy to edytuję (wrzesień 2017) „naprawiałem” menu na zapleczu Joomli, a w poszukiwaniu speca pomyliłem bloki i staliśmy zdziwieni z facetem, który niedawno kupił ten lokal.

   Ogarnij cały świat przechodzących operacje, tych, którzy przeoczyli ukąszenie przez kleszcza (borelioza), ofiary wypadków, katastrof, nawałnic i wojen, kłopoty z nałogowcami w rodzinach, okradzionych i oszukanych (na święta sprzedano mi stara szynkę w ładnej szynce)…

                                                                                                                        APEL

23.05.2002(c) ZA ZASMUCAJĄCYCH PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 maj 2002
Odsłon: 965

opr. 12.10.2011

     Zaczyna się straszliwy upał. Na ten moment Mszę św. celebruje misjonarz z Kolumbii. Po Eucharystii ciało fizyczne zesłabło i stałem się senny. Dobrze, że w przychodni było tylko kilku pacjentów, którym pomogłem z serca. Właśnie przybyła 60-latka z nowotworem pęcherzyka żółciowego, zrozpaczona matka alkoholika oraz młody po operacji serca.

    Po odczycie intencji jasna stała się „duchowość zdarzeń”: obrazy likwidacji dobrej huty z rozpaczającymi robotnikami, skłóconych sąsiadów w bloku, relacja o gwałcie oraz napad na bazę z zamordowaniem pracownic.

    Z pustym sercem wracałem na nabożeństwo wieczorne mijając ludzi kopiących, sadzących kwiaty. Cóż znaczy taka krzątanina wobec 30 minut czasu dającego uświęcenie (Msza sw.)! Na wystawie sklepowej zauważyłem rzeźbę Pana Jezusa z łzą płynącą po twarzy. 

   W sercu pojawiły się bezdomne dzieci (Sowiety), obrazy biedy, a z drugiej strony bogacze wykorzystujący innych. Boli kalanie miejsc świętych, wojny oraz zabijanie w Imię Boga. Później trafię na „ulepszoną” Biblię świadków Jehowy, którzy głoszą brednie.

    Po nabożeństwie z tęsknoty za Bogiem wyszedłem na modlitwę. Przypominały się obrazy z mojego życia, gdy zasmucałem Pana Jezusa, bo wielu grzeszyło z mojego powodu. 

    Teraz, gdy to opracowuję Kuba Wojewódzki zwraca się do Piotra Woronowicza grającego ks. Jerzego Popiełuszkę: proszę księdza i kilka razy wymienia nazwisko męczennika, co wywołuje salwy śmiechu. Potem ostentacyjnie pyta czy podoba mu się figura Pana Jezusa Króla Wszechświata w Świebodzinie! Popłakałem się podczas pisania, bo nie może pohamować się przed obrażaniem Boga naszego.

    Na ten czas  w „Super Stacji” żartował inny Kuba...Wątły i stwierdził, że głowa tej figury powinna być obrotowa z oknami w oczach, aby podziwiać widoki! Zobacz do czego zdolni są poganie. Jakże ranią Serce Zbawiciela, gubią siebie oraz swoich „wyznawców” i zasmucają Pana Jezusa. Właśnie zaczęła się wojna z krzyżem w Sejmie RP.

    Dzisiaj, gdy to opracowuję św. Paweł powiedział: „Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew /../ sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego /../". Rz 2, 1-11 

    Wówczas w bólu krążyłem i odmawiałem moją modlitwę, a serce zalewało pragnienie cierpienia wynagradzającego za tych braci. Nie pojmie tego człowiek normalny lub  chodzący do kościoła tylko z obowiązku. Pod „moim” krzyżem dodatkowo przeprosiłem Boga za zasmucających Pana Jezusa...

                                                                                                                           APEL

   Wyjaśniło się opracowanie tego zapisu, bo właśnie napisałem pismo (12.10.2011) do prokuratury w sprawie obrażania naszej wiary w „Super Stacji”. 

                                                 Prokuratura Rejonowa W-wa Mokotów

       Zgłaszam zawiadomienie o przestępczej działalności redaktorów „Super Stacji”: Kuby Wątłego, który prowadzi program „Krzywe zwierciadło” oraz Elizy Michalik prowadzącej dwa programy „Nie ma żartów” oraz „Gilotynę”. Prawdopodobnie mają pełną akceptacje zleceniodawców. To ludzie opętani nienawiścią do Boga.

    Opętanie kojarzy się z krzykami, zwierzęcym rykiem, podskokami i dziwnym zachowaniem, a czasami pluciem gwoździami. U nich tego nie ma, bo spotkało ich coś gorszego. Demon, który małpuje Boga oddającym się jego dziełu - dla odniesienia tryumfu - udziela im wyż­szej inteligencji, ale zwróconej ku czynieniu największego zła jakim jest  obrażaniu Boga i ludzi. Trzeba ich egzorcyzmować.

    Oto kilka zdań - z w/w programu „Krzywego zwierciadła” - tych Polaków, którzy walczą o równość i przestrzeganie Konstytucji RP.

    Publicysta Mariusz Gzyl „/../ w tej książce kryminalnej, która podarł Nergal (znaczy się Biblii) /../ woda święcona do higieny intymnej (tak mówił podczas popijania wody mineralnej) /../ Ile razy spotykałem się z politykami z SLD i mówiłem /../ Dlaczego uprawiacie seks  o r a l n y  z Kościołem na klęcząco? Dlaczego wprowadziliście krzyż do parlamentu? /../".

     Kuba Wątły dodał, że jak sejm będzie wyglądać bez krzyża? Łyso. /../ Należałoby znaleźć takiego małego działacza PIS-u żeby pasował jeden do jednego, żeby się do tego krzyża przywiązał w ramach obrony. Kota należy przywiązać i wtedy nikt go nie ruszy. Kto wystąpi przeciw zwierzętom. /../ Wiem, wiem, żeby nie trzeba zdejmować krzyża, zrobić z tyłu mały kościół, dobudować! Będzie wejście do kościoła! /../”.

    Oprócz słów dwóch opętanych żegnało się, błogosławiło i jawnie szydziło gestami z krzyża w Sejmie RP. Przy tym głośno rechotali bardzo zadowoleni z siebie! W państwie prawa powinni prosto ze studia trafić do więzienia, bo złamali wiele paragrafów k.k., Konstytucji RP i etyki obowiązującej dziennikarzy.

    Red. Elizy Michalik dyskutowała w „Super Stacji” z religioznawcą prof. Mikołejko („Nie ma żartów” z dnia 06.10.2011). Dyskusja dotyczyła Nergala, ale przerodziła się w atak na wiarę katolicką i KrK. Zszokowały mnie jej słowa:

      << /../ Pan Jezus nie mówił, że ktoś jest diabłem, wybaczał ludziom, jawnogrzesznicom. /../ A może to Kościół jest diabłem w świętoszkowatej skórze. /../  My nie czepiamy się radykalnych katolików, możemy się z nich śmiać...mamy do tego prawo.

    Nikt nie zabrania im celebrować Mszy św. po łacinie, wychowywać dzieci w duchu katolickim, nie uprawiać seksu małżeńskiego, nie używać prezerwatyw, seksu pozamałżeńskiego i przedmałżeńskiego. /../ Radykalni katolicy czują się ofiarami, bo ofiara budzi współczucie. Czyimi oni są ofiarami? Ja się czuję ofiarą...talibów katolickich, bo dla mnie to są talibowie. >>

      Profesor Mikołejko dodał: „/../ Antyklerykalizm dziki i zapiekły jest cechą środowisk katolickich /../ urzędnicy Pana Boga roszczą sobie nieustannie pretensje".

    Pytam. Kiedy redaktor Eliza Michalik (pani Dulska) była u spowiedzi? Kiedy zjednała się z Bogiem? Czy wie jaki cud czynią ręce kapłana...także skalanego. Jej żenujące dyskusje w każdym programie, naprawianie Kościoła Pana Jezusa mają jeden cel: wyszydzić wiarę w Boga Objawionego i poniżyć takich jak ja. Jej religią jest wrogość do wiary katolickiej. Nic nie wie o największej łasce Boga naszego czyli Mszy św. z Komunią św. (Cudem Ostatnim).

    Proszę postawić tamę dla ateizmu głupkowatego w/w redaktorów, którzy poczuli się bezkarni, a przecież jesteśmy europejczykami i budujemy demokrację.                             

                                                                                                                        APEL   

22.05.2002(ś) ZA BŁĄKAJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 maj 2002
Odsłon: 580

     Zdążyłem na Mszę św. i dowiedziałem się, że „jestem parą, co się ukazuje na krótko, a potem znika”. Nawet dzisiaj była duża mgła. Po św. Hostii wołam z dziękczynieniem do Pana Jezusa.

   Nawał pacjentów trwał od 7.00 - 15.00. Przybyła żona starającego się o prawo jazdy, który jest chory psychicznie. Sama opowiadała o jego wyczynach. Właśnie przyprowadzono samochód, który kupił bez jej wiedzy!

   Podczas przejścia na nabożeństwo wieczorne informowałem zagubionego kierowcę o drogę. Odnaleziono zbłąkanego chłopczyka (3 lata). Kapłani nie mówią z mocą…”przestań wołać do Boga wciąż o to samo!" Wszystkie zdrowe babcie modlą się o swoje zdrowie…jedna dała nawet na gregoriankę. Tak też czyni mały chłopczyk proszący dziesięć razy dziennie o kupno rowerka, który już stoi w piwnicy!

   Dziękuj, zobacz swoje obdarowanie, przyjmij cierpienie, ujrzyj innych (w Afryce i Indiach). Z zapisu  (20.09.1991) została aktualna resztka z moimi refleksjami. Jakże cierpię z powodu otumanienia ludzi przez szatana!

    Oto "wierząca” głosi, że żyje się raz! To prawda, ale dodaję, że wiecznie. Oto pragnąca ładnego wyglądy („figury”) nie może przyjąć postu jako czegoś dobrego! Natomiast rezolutna staruszka czyta i ogląda kryminały, wypaleni pracą na roli chodzą po sądach, a inna musi żyć w przymusowej czystości ze względu na chorobę męża i trzeba jej tłumaczyć, co oznacza przyjęcie tego cierpienia...czystości, która większość Sług Jezusa wybiera dobrowolnie i to na całe życie!

    W ręku znalazł się art. o koszerności (zespole norm zalecanych przez Torę), której dalej przestrzegają pobożni Żydzi. Bardzo męczy się ten naród, bo można spożywać tylko; zwierzęta z rozdzielonymi kopytami, ptaki (tylko kury, gęsi i kaczki),  ryby z płetwami i łuskami, a koszerna wódka wymaga skomplikowanego rytuału...to samo  jest z sokami i winami z winogron.

   Nie zauważono, że przybył Zbawiciel, który zniósł te niedorzeczności. Przestrzeganie ich to ślepa droga, nawet nie uliczka. Piszę to jako wiedzący. Nigdzie nie dojdziesz bez wykonywania Woli Boga Ojca, który czeka na twoje "tak". Wówczas poprowadzi każdego... 

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (23.11.2019) myślę o mojej córce i wierzę, że w ostatnim tchnieniu swego życia zostanie wyrwana z pajęczyny Bestii...na pewno przypomni sobie moje słowa o duszy, bo nadal demon krzyczy przez nią, że ją nawracam.

                                                                                                                                 APeeL

21.05.2002(w) ZA ZAWODZĄCYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 maj 2002
Odsłon: 654

     Tuż po przebudzeniu chwyciłem twarz w dłonie, bo napłynął moment przybycia syna, którego pogoniłem oraz znajomej proszącej o recepty na drogie leki, ponieważ umrze. Po przebudzeniu nie wiem na która godzinę mam iść do kościoła. W tym czasie "spojrzy" piękna Matka Boża z Dzieciątkiem, a z radia Maryja popłynie piosenka ze słowami: „Prowadź mnie Swoja drogą”.

    Na Mszy św. porannej Pan Jezus przestrzegał przed kwasem faryzeuszy. Naród wybrany przez Boga Ojca - mający dostęp do cudów oraz przepowiedni proroków - nie mógł przeskoczyć płotka z napisem: Królestwo Boże i faktu zesłania Syna Bożego.

    Zapatrzyli się w syna cieśli i w Nazaret z którego nic dobrego nie wyszło. Nie widzieli czynów Pana Jezusa. Najgorsze jest to, że zawodzą dalej, trzymają się prawa, składają ofiary jak bożkom. Na tym tle ja, który wie, że taką ofiarę na każdej Mszy św. składa Pan Jezus. Tak jest, gdy Bóg odbierze Swoje Światło.

   Popłakałem się podczas przyjmowania Eucharystii: „Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary, za wszystkie dobrodziejstwa”? Z trudem wyszedłem z pracy bez wytchnienia od 7.00 – 14.00...

     Teraz przesuwa się „duchowość zdarzeń”:

- w telewizji pokażą matkę, która dla kochanka porzuciła dzieci

- terroryzm Palestyńczyków

- szukają zagubionego chłopczyka

- ewakuacja hotelu w USA z powodu wąglika

- umierająca na chorobę odzwierzęcą córka weterynarza

- wojna Indie / Pakistan z koszmarem mieszkających między ich granicami.

    Zawiodła mnie pani robiąca spis, bo nie przybyła. Myślałem o intencji za zwiedzionych, ale faktycznie będzie za tych, którzy zawodzą. Na tym tle zobacz wyczyny i oszustwa rządzących. Przypomniał się kandydat na kierowcę, który nie miał pieniędzy...jego żona następnego dnia wyjaśni sprawę: choruje na schizofrenię i kupił samochód!

    Dzisiaj, gdy to edytuję (27.05.2019) zawiodła Koalicja Europejska, która przegrała wybory do Europarlamentu...skończył się sen o potędze!

                                                                                                                                APeeL

 

 

21.05.2005(s) ZA OBDAROWUJĄCYCH POTRZEBUJĄCYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 maj 2002
Odsłon: 472

    Zacznę od informacji, że doba "duchowa" nie trwa 24 godziny, bo ciąg zdarzeń jest nieskończony. Tutaj trwał trzy dni (zazębiające się z sobą): od 19.05.2005 - 21.05.2005.

   Dalej trwała wczorajsza bliskość Mateczki Zbawiciela. W garażu mam duży wizerunek MB z Medjugorie (namalowany), który wywołał łzy. Podczas zakupu "Słowa" w kiosku dorzucono wizerunek Jana Pawła II...za 30 groszy (kupiłem dwa...wiem, że handlują). 

   Pan Bóg mówi do nas przez wszystko, ale my opieramy się na swoim rozumie. Nie ma czegoś w Dobrej Nowinie...to traktujemy jako świętość (np. brak wzmianki o duszy). Teraz z półki z książkami "spojrzał" gruby tom "Braci Karamazow" Fiodora Dostojewskiego, gdzie trafiam na fragment dotyczący wspierania potrzebujących ze słowami obdarowanego:

nie wart jestem dobrodziejstw, a ja przyjmuję do do siebie w sensie obdarowywania mnie przez Matkę Bożą.

nędzny śmieć jestem (...)

lepiej byłoby zaopiekować się kimś potrzebniejszym ode mnie.

    Nie mogłem czytać dalej, ponieważ popłakałem się. To były sekundowe błyski...nawet teraz nie mogę pisać, ponieważ łzy zalewają oczy. "Mateczko Najświętsza! Matko Zbawiciela, który otworzył Niebo...tylu jest naprawdę potrzebujących, a ja mam wszystko i jeszcze więcej, ponieważ wiem, że Jesteś, Matko!"

   Odpowiedziano wspieranym Polakom w straszliwej biedzie: "każdy jest potrzebny (...) i czy można wiedzieć kto potrzebniejszy"?

    Nie dziwią słowa Jana Pawła II (ze starej taśmy) o macierzyńskiej Obecności Matki Zbawiciela, Jej Macierzyńskiej Trosce (...) o każdego człowieka, który żyje na tej ziemi (...) pracuje (...) zmaga się z sobą (...) przyzwyczaili się Polacy wszystkie niezliczone sprawy swojego życia, różne jego momenty (...) zwłaszcza chwile ważne, rozstrzygające, odpowiedzialne (...) przyzwyczaili się, aby mówić o wszystkim swojej Matce, która jest obecna dla wszystkich i dla każdego!"

    Tak się zdarzyło, że na dyżurze (2 dni wstecz) miałem infekcję zębopochodną, pobrałem antybiotyk (dar z firmy farmaceutycznej), którym podzieliłem się z kierowcą chorym na zapalenie dróg oddechowych).

   Kiedy i gdzie trafię do stomatologa, ale wyjaśniło się, że to tylko zapalenie kieszonki przydziąsłowej, bo między zęby wpadł odłamek kości (tak wykazało rtg). Znajoma lekarka wzięła za to parę groszy. Naprawdę pomagała mi Matka Boża, a także chorym i ich rodzinom!

    W prowadzeniu przez Matkę znalazłem się w otwartym kościele (niedalekiej parafii), gdzie sprzątano! Nigdy tam nie byłem, a teraz siedziałem sam z Matką Zbawiciela! Wyszedłem zalany łzami...ostateczny odczyt intencji nastąpił około 14.00 w niedzielę.

   Inne są łatwe, a przy takich trudniej odczytać, ponieważ przeszkadza Szatan...mógłby zarzucić, że mam podawaną i dlatego dziękuję i modlę się. W ramach macierzyńskiej troski Matki Zbawiciela w sobotę odwiedziłem odwiedziłem w dwóch domach leżących chorych (babcię i dziadka).

   Natomiast sam uniknąłem porażenia prądem! Z sąsiadem zdejmowaliśmy tablicę ogłoszeń, a jeden z jej metalowych kołków był wstrzelony w przewód elektryczny! Trzymałem się metalowej barierki, która na szczęście miała izolację. Mniejszego wstrząsu doznał sąsiad...przez niego nie było bezpośredniego przepływu prądu!

    "Och! Boże mój! Matko! Jakże ludzie martwią się o następny dzień, a przy tym chwalą śmierć nagłą!" Ta wydłużona doba niebieska zakończy się płaczem po otworzeniu książeczki: "Droga do Nieba". Tam trafiłem na wołanie do Mateczki o godność zasłużenia sobie na spotkanie i oglądanie Jej w Niebie! To wszystko było zapisywane "w biegu", bo przeżyć mistycznych nie można wyrazić później.

   Za bezmiar łask podziękowałem Matce z zapaleniem lampki w kościele na Mszy św. o 6.30. Nie ujrzysz obdarowania bez światła wiary. Natomiast dla mądrych tego świata to głupstwa i "fluidy".

                                                                                                                     APeeL

 

  1. 20.05.2002(p) ZA DOBROCZYŃCÓW...
  2. 19.05.2002(n) ZA UMĘCZONYCH NA TYM ZESŁANIU
  3. 18.05.2002(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH UWOLNIENIA Z CIAŁA
  4. 17.05.2002(pt) ZA TYCH, KTÓRYM ODPUSZCZONE SĄ GRZECHY
  5. 16.05.2002(c) ZA ZATROSKANYCH O LOS BLISKICH
  6. 15.05.2002(ś) ZA NARAŻAJĄCYCH SIĘ DLA INNYCH
  7. 14.05.2002(w) WDZIĘCZNOŚĆ ZA OCHRONĘ W UPADKU
  8. 13.05.2002(p) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI MATCE BOŻEJ
  9. 12.05.2002(n) ZA BLISKICH, KTÓRZY RANIĄ
  10. 11.05.2002(s) Upadki w drodze do Królestwa Bożego...

Strona 1684 z 2464

  • 1679
  • 1680
  • 1681
  • 1682
  • 1683
  • 1684
  • 1685
  • 1686
  • 1687
  • 1688

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1460

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?