Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

17.07.1998(pt) ZA PRAGNĄCYCH DOBRA INNYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 lipiec 1998
Odsłon: 76

       Popłynie informacja o reformie W-wy i naszej ojczyzny (zmiana ilości województw), obrazy domów opieki w Krakowie, sprawdzę rozkład jazdy autobusów, bo córka wyjeżdża, ma odebrać zreperowane radio, wzrok zatrzymał reperowany dach i ocieplany budynek, natknąłem się na matki z dzieciątkami, a  „Gazeta wyborcza” napisze o implantach dla głuchych. Teraz oglądam relację z Sejmu RP...ile dbałości o moją ojczyznę miał mecenas Olszewski.

      Nagle wkroczyła moja najmłodsza siostra i pytała w sprawie ustalenia, a była tylko rozmowa z matką o decyzji jej nocowania (co drugą sobotę u naszej córki w Warszawie). Ona jest teraz biedna i porzucona przez męża, ma dwójkę dzieci i musi skończyć naukę, ale córka odmówiła. Ból zalał serce, bo to mieszkanie  jej kupiłem, a Pan ukazał mi cierpienie, jakby mówił: "oddałem za was Swoje życie, cóż mnie spotyka?”

     Często Bóg Ojciec i Jego Syn jest wyśmiewany, bo „krzyż to głupstwo”. Na działce rozpocznę moją modlitwę przebłagalną, a szczególnie koronkę do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy (UCC). W Sejmie RP Antoni Macierewicz stwierdził, że podział administracyjny kraju to dyktat prezydenta postkomunisty z rozmywaniem prawdy przez obłudników z SLD.

     Przeciętny człowiek nie ma świadomości dobra Bożego! Dlatego napłynęło odczucie miłości Boga Ojca do każdego z nas z przytuleniem jak matka dzieciątko! Później trafiłem na Mszę świętą pogrzebową za pacjentkę, która żyła tylko modlitwą i oddała wszystko, co posiadała.

     W ręku znajdą się moje słowa sprzed lat, że: "Bóg Ojciec kocha wszystkich jednakowo, w tym szczególnie słabych i biednych, opuszczonych...tak jest też u matki ziemskiej”! Garstka na ziemi żyje sprawami naszej wiary, a szczególnie Bogiem Ojcem w Trójcy Jedynym, który pragnie, abyśmy wrócili do Domu Prawdziwego!

     Z zadziwienia kręciłem głową, popłynie moja modlitwa przebłagalna aż do Drogi Krzyżowej. Podczas koronki do Miłosierdzia Bożego zrozumiałem jak jest ranione Serce Boga przez boli zawołanych i wybranych. Na ziemi są to najbliżsi z rodziny. Dlatego wzrok zatrzymało zdanie o narodzie wybranym.

     W psalmie będą słowa: "Boga żywego pragnie moja dusza". Tak jest naprawdę. Natomiast w Ewangelii będzie mowa o Woli Boga Ojca, której wypełnianie daje życie! Jest to posłuszeństwo! Popłakałem się po świętej Hostii, stałem się bardzo mały i cichy klęcząc z sercem skupionym.

     Później krążyłem po cmentarzu, gdzie leżą znajomi, są ich zdjęcia. Ponownie pojechałem na działkę, a jest to moja samotnia, gdzie trwał smutek, a zarazem jest to łaska Zbawiciela. Właśnie na Mszy świętej siedziałem pod obrazem Pana Jezusa Miłosiernego.

      Później będę czytał „Dziennik” Stefana Kisielewskiego, który pragnął dobra naszej ojczyzny, ale nie doczekał się pełni jej wolności! Trwa powoływanie Międzynarodowego Trybunału do Sądzenia Zbrodni przeciw Ludzkości (w tym aktualna wojna USA / Irak). Natomiast w dodatku do „Gazety wyborczej” będzie artykuł o zbrodniach systemów totalitarnych („Pola śmierci”).

     Nie można tego zatrzymać, bo te systemy są działaniami Szatana, którego lekceważy się, a zarazem nie wołamy o Opatrzność Bożą. Takim dobrem są Encykliki Jana Pawła II, a tu zamach na jego życie. W bólu przepłynął cały świat i najbliżsi z opuszczonym Jezusem oraz słabymi, biednymi, osieroconymi, porzuconymi w małżeństwach.

     Wróciła też wizyta u kolegi zielonoświątkowca, który po naszym spotkaniu "religijnym" nawet nie przysłał kartki, bo jest członkiem "lepszego" kościoła! Ile dobra czynią ludzie za pieniądze, nawet niewidomemu dali prawo jazdy! Napłynęła osoba pani Ochojskiej, która jeździ na wózku inwalidzkim (z Polskiej Akcji Humanitarnej)...na końcu podpadnie opowiadaniem się za imigrantami (hybrydowy napad na UE)…

                                                                                                                                               APeeL

16.07.1998(c) ZA POZBAWIONYCH NADZIEI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 lipiec 1998
Odsłon: 76

Matki Bożej Szkaplerznej

     Przyjechała córka i musimy spać z żoną, a w tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus porcelanowy, a to znak utrzymania czystości! Poprosiłem Matkę Najświętszą o opiekę nad moją rodziną. Pojechaliśmy razem do niedalekiego kościoła pod tym wezwaniem. Radość zalała serce. Jak żyją ludzie, którzy nie mają Matki! Nie wiedzą. że jest Niebo!

      Świątynia jest w niedalekiej wiosce. Tam zatrzymałem się przy krzyżu i podziękowałem Matce Bożej na kolanach za łaski spływające na mnie i moją rodzinę. Klęczałem z płaczem, a właśnie "Pan Jezus przechodził obok mnie" (procesja z Monstrancją).

      Możliwość spowiedzi, a kapłan zalecił przeczytać litanię do Najświętszej Marii Panny. Pięknie prowadzone nabożeństwo. Na ten czas przybył do nas kapłan-emeryt z Białorusi. On wie, co oznacza łaska posiadania tak pięknego kościoła i to na wsi. Mówił o ukrytej wojnie z kościołem, o biednych braciach i siostrach pragnących Mszy świętej z Eucharystią.

      Tam jest tylko trzech biskupów, a Msze św. odprawiają się po domach, ponieważ kościoły wyburzono. Popłynęło „Ojcze nasz” po białorusku! W czytaniach uwagę zwróci słowo: n a d z i e j a...

1. Prorok Izajasz powie (Iz 26,7-9.12.16-19): Panie! „Dusza moja pożąda Ciebie (…) użyczysz nam pokoju (…) w ucisku szukaliśmy Ciebie…słaliśmy modły półgłosem, kiedyś Ty chłostał.

2. Psalmista wołał (Ps 102,13-15-21): „Ty zaś, o Panie, trwasz na wieki, a imię Twoje przez wszystkie pokolenia”.

3.  Natomiast Pan Jezus przemówił w Ewangelii (Mt 11,28-30): „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Popłakałem się po przyjęciu świętej Hostii w intencji tego dnia, a popłynie pieśń "Ave Maryja".

     Jak ci opisać stan mojego serca i mojej duszy? Jakim językiem? Uczestniczę już tutaj w życiu Królestwa Bożego na ziemi. Faktycznie tak jest, bo jest ono w nas, ale tego nie można przekazać. Mateczka Najświętsza będzie czekała na mnie z aniołami - tego pragnę! Wracaliśmy, a ja trwałem w milczeniu, a później uciekłem na działkę, gdzie popłynie cała moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia oraz koronka do Miłosierdzia Bożego.

       Zważ ilu pragnie sukcesu, małżeństwa, zdrowia, uzdrowienia, samochodu, dziecka, zostawienia powiatu lub województwa! To są nieskończone pragnienia i nadzieje! Jeszcze implanty, usunięcie blizn na twarzy – po operacji plastycznej, wyjście z kataklizmu – trzęsienia ziemi...czekających na pomoc, tak jak pobity z „Super expressu”.

     Moje serce nie mogło się ukoić, a w ciemności wyciągnęła się książeczka o Matce z Medjugorie! Tak przypomniano o odmówieniu litanii do Najświętszej Maryi Panny w ramach zadanej pokuty po spowiedzi. Zarazem dotyczyło to dzisiejszego dnia! Kręciłem głową zadziwienia i podziękowałem za ten dzień

    Teraz zetknę się z „duchowością zdarzeń” tego dnia: zatonął statek maltański z polską załogą, kobieta odmawia przyjęcia chorego psychicznie męża, dziennikarz siedział w indyjskim więzieniu, poszukiwanie zaginionej sześcioletniej Darii Kościerskiej, uszkodzona po znieczuleniu anestezjologicznym, bezdomni, biedni i samotni na terenach powodziowych. Jesteś tam i na starość tracisz ulubiony kąt. Gdzie szukać nadziei?

     Jeszcze dzieci z byłej Jugosławii grające na akordeonach we Wrocławiu, a z telewizji „Polonia” popłynie piosenka ze słowami, o „zgaśnięciu słońca wszystkich nadziei...jeżeli śmierć nas zaskoczy”. Łzy zalały oczy, bo przepłynął cały świat ludzi pozbawionych nadziei!

      Napłyną obraz kolegi syna porażonego na wózku po wypadku samochodowym, Dworzec Centralny w W-wie z bezdomnymi (jako noclegownia), dzieci niepełnosprawne, wspomnienie zasypanych po wybuchu gazu w Gdańsku, zaginieni (odnajdują ich psy tropiące). W tym bólu w ręku znajdzie się "Rycerz Niepokalanej" z czerwca gdzie będzie podziękowanie za pomoc, za wymodlenie uwolnienia od nałogu alkoholowego.

     Z mojego serca wyrwało się wołanie: "Ojcze! Tato! Ty dbasz o każdego z nas, o każde twoje dziecko!" Wzrok zatrzymał Pan Jezus padający pod krzyżem! Napłynął obraz brzydkiego dziecka, które dla matki jest najdroższe! Popłakałem się przy wierszu księdza Nowaka: „Matko prowadź (…) Ty, coś poczęła Zbawcę”. Tak, bo nasza nadzieja jest w życiu wiecznym! Jakże biedni są ludzie bez wiary!

                                                                                                                                  APeeL

15.07.1998(ś) ZA DZIECI CHORE I DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 lipiec 1998
Odsłon: 75

       Przyśnił się przyjazd córki, która faktycznie zadzwoniła, że przybędzie właśnie dzisiaj, a teraz zrywają do pacjenta, ale po przebudzeniu stwierdziłem że mam urlop! To zarazem sprawiło radość. Padłem na kolana, płynie dziesiątka różańca z poczuciem, za naszym pocieszycielem jest Zbawiciel! Większość w to nie wierzy i miota się.

      Po wstaniu odczułem ból wygnania, a właściwie zesłania na ten padół łez, gdzie jedni ludzie maltretują drugich. W sercu popłynie pieśń: wstaniu w duszy po płynie "Pan Jezus już się zbliża (...) o Jezus wspomóż łaską, bym godnie przyjął Cię". Serce zalał ból, a zarazem napłynęło wielkie pragnienie przyjęcia Ciała Pana Jezusa. Jakże chciałbym wołać w mojej modlitwie przebłagalnej, ale nie znam intencji!

    Do Mszy świętej o 7:30 wyszło dwóch kapłanów, popłynął piękny śpiew, a w Ewangelii Pan Jezus powiedział: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.» Popłakałem się podczas Eucharystii z pragnieniem modlitwy i odczytania intencji!

      W kupionym „Super expressie” wzrok padnie na zdjęcie Jana Pawła II i napis: „Pomódl się za chore dzieci!” W ręku znajdzie się też artykuł z "Naszego dziennika", gdzie ranny jako dziecko w wieku 6 lat pisze z bólem o swoim inwalidztwie. Po czasie będę krążył blisko bloku odmawiając moją modlitwę. W telewizji popłynie informacja o dzieciach rodzących się z wadami z relacją z zabiegów wewnątrzmacicznych! Później przepłyną dzieci w szpitalach, po naświetlaniach, wypadkach...to wielkie morze strasznego cierpienia niewinnych.

     Syn opowie o porażonym koledze po złamaniu kręgosłupa szyjnego. Nie mogłem się ukoić, ponownie powtórzyłem dwa razy koronkę do Miłosierdzia Bożego w tej intencji. Po DTV ponownie wyszedłem i dwa razy odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a właśnie spotkałem matkę, która opowiadała o swoim synu!

     Późno, w telewizji pokażą reportaż o dzieciach i młodzieży zdeprawowanej. Nawet pokażą obraz wybitego oka. W czasie modlitw prosiłem Ojca Najświętszego o uzdrowienie córki, a jeśli taka jest Jego Wola o uzdrawianie...zarazem boję się tej łaski, bo nie miałbym już życia! Po czasie napłynie, że ja mam już daru uzdrawiania duchowego i ten dar wystarczy!

                                                                                                                                 ApeeL

14.07.1998(w) ZA POMAGAJĄCYCH W NAGŁEJ POTRZEBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 lipiec 1998
Odsłon: 250

     Od rana strumieniami napływała słodycz Boża. To przypomina chłodne powiewy wiatru na ciało w wielkim upale! Napłynął pokój, a żona właśnie zgłosiła awarię piecyka. Sąsiad hydraulik natychmiast to zreperował.

     Z powodu straszliwego pragnienia modlitwy wyszedłem, aby odczytać intencję. Wcześniej z otwartego dziennika siostry Faustyny będzie opis sceny w której Pan Jezus przybył do furty zakonu - jako ubogi młodzieniec! Siostra nakarmiła go, a on zniknął!

   Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję 04.01.2025 przeczytałem relację mieszkańca bloku, który nie zlekceważył dochodzącego jęku zza ściany. Zaalarmował policję i straż, ponieważ usłyszał ciche wołanie: ratunku! Okazało się, że sąsiadka staruszka nie mogła wyjść z wanny...od poprzedniego dnia przebywała w zimnej wodzie, która cały czas płynęła z kranu.

     Wówczas wzrok zatrzymał samochodowy hak do holowania.  W drodze do kościoła odmawiałem moją modlitwę, a pod krzyżem przy świątyni wypadła koronka do pięciu świętych ran Zbawiciela! Pomyślałem o wizycie lekarskiej czyli mojej pomocy, ale pod kościołem wzrok zatrzymał wózek inwalidzki z pragnącym spowiedzi.

      Nie udało wnieść go do kościoła. Poprosiłem kapłana, aby wyspowiadał go na zewnątrz z późniejszym przybyciem z Komunią św! Tak przebiegało ratowanie innego. Tak też jest w potrzebach duchowych. Czytania z dnia

       Prorok Izajasz przekazał relację (Iz 7,1-9) o zbliżającej się zagładzie Jerozolimy z interwencją Boga Ojca. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mt 11,20-24) zagroził miastom w których dokonał najwięcej cudów, aby się nawróciły. "Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie".

      Popłakałem się przy pieśniach: "Ona jest przeczysta"! Ogarnij cały świat pomagających w nagłej potrzebie ziemskiej i duchowej. Wróciły obrazy potrójnej powodzi w tym roku.

      Św. Hostia złamała się na pół ("My")...to znak współcierpienia z Panem Jezusem. Ja wspomagam wszystkich swoimi modlitwami z ofiarowywaniem Mszy św. i Eucharystii. Dlatego rano "patrzył" Pan Jezus pod krzyżem...

                                                                                                                                   APeeL

 

 

13.07.1998(p) ZA PORZĄDKUJĄCYCH BAŁAGAN...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 1998
Odsłon: 241

      Ponieważ mam urlop postarałem się ogarniać mój bałagan w pismach lekarskich, przebraniu ulotek, Nawet uda sie. Smutek zalewał serce po wczorajszym wzmocnienie się podczas meczu piłkarskiego Brazylia - Francja.

     Mam wielkie pragnienie przeproszenia Pana za niesłowność. Biegnę do kościoła na 7:00, a cały świat jest dla mnie obcy, wprost nie chcę tu być! Trwał smutek i żal z powodu mojej nędzy. Także pasuje w tym momencie "odnalezienie Pana Jezusa w świątyni". Msza święta cicha, moje serce jest puste, a Pan Jezus ukazuje mi fałszywie modlących się - już otrzymali zapłatę!

     Mój ulubiony prorok Izajasz mówił od Boga (Iz 1,11-17): "Co mi po mnóstwie waszych ofiar? (...) Krew wołów i baranów, i kozłów mi obrzydła. (...) Przestańcie składania czczych ofiar! Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu; święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań...

(...) Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie wdowy stawajcie!"

     Wracałem odmieniony omijając ludzi z pragnieniem bycia sam na Sam z Penem Jezusem! Urlop, mogę się wyspać, podziękowałem za rybę na śniadanie, Czy to było przypadkowe? Z kasety popłynął stare melodie, w tym góralską o niebie z pytaniem " Dlaczego nie chciałeś tam być?" To tajemnica...

     W innej piosence krzyczałem w bólu: "Tato! Tato! Tatusiu" i przez chwilkę grałem Panu z płaczem na akordeonie.

     Po wyjściu na spacer modlitewny przepłynęła "duchowość zdarzeń"...

- wziąłem się za malowanie i zrobiłem plamę na serwetce, którą żonę wyrzuciła do prania

- syn zrobił to samo ze spodniami

- po wyjściu na modlitwę trafiłem na brygadę porządkującą przyłącze gazowe

- spotkałem sąsiada, który odmawiał garaż

- przez chwilkę zamiatałem za oknem bloku, a żona pozbierała śmieci

- w telewizji wpłynęły obrazy sprzątania w Berlinie, gdzie wywieziono dwie tony śmieci po zabawie młodych!

      Podczas samej modlitwy trafiłem na ładującego żużel na przyczepę z kotłowni oraz sprzątający po gazownikach. Przepłynie cały świat porządkujących...rzeki i lasy, śmietniska itd! Właśnie przy drodze ściętą trawę, wróciły obrazy porządkujących po powodzi. To jest nieskończone, żmudne, trudne i brudzące. Przepłynął cały świat...

    Teraz porządkuje suszarnię w bloku, maluję okno, odkurzam i zamiatam całą piwnicę! Dawno chciałem to uczynić! Niepotrzebnie spieszyłem się, bo żony nie było, a często nie pozwala czynić tego z oglądaniem się na innych. Wcześniej dopasowałem wymienione drzwi wejściowe do naszej klatki. Różne są formy porządkowania: oto grunty przejmują szkoły, reforma państwa, popłynęły obrazy z zalanego przed rokiem Wrocławia.

             Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Pana...

                                                                                                                             APeeL

 

 

  1. 12.07.1998(n) ZA OCHOTNIKÓW I DUSZE TAKICH...
  2. 11.07.1998(s) ZA NARUSZAJĄCYCH DOBRA INNYCH...
  3. 10.07.1998(pt) ZA WYKONUJĄCYCH ŻMUDNE PRACE...
  4. 09.07.1998(c) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZONA...
  5. 08.07.1998(ś) ZA ZABIJAJĄCYCH Z PRZYJEMNOŚCIĄ...
  6. 07.07.1998(w) ZA TYCH, KTÓRZY MAJĄ KŁOPOTY Z NAPRAWĄ...
  7. 06.07.1998(p)  ZA NIECHCIANYCH I DUSZE TAKICH...
  8. 05.07.1998(n) ZA ODCIĄGANYCH OD WIARY...
  9. 04.07.1998(s) ZA ŚWIADOMYCH TWOJEJ OPATRZNOŚCI, OJCZE...
  10. 03.07.1998(pt) ZA ZNISZCZONYCH PRZEZ RÓŻNE ZDARZENIA LOSOWE

Strona 1928 z 2523

  • 1923
  • 1924
  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 269

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?