- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 5
Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych…
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, ale napłynęło wielkie pragnienie bycie na Mszy świętej o 7.00. Z trudem zapalił samochód, ponieważ akumulator ma zanieczyszczone styki. Podczas przejazdu kwiatek przy obrazku Pana Jezusa dotknął mojej głowy...tak jakby Pan Jezus dziękował za moje pragnienie spotkania się z przyjęciem Eucharystii. Tak właśnie „mówią z Nieba”!
Zdążyłem na słowa kapłana płynące z głośnika, a ja ze łzami w oczach dziękowałem Bogu Ojcu za łaskę posiadania Kościoła świętego! Zrozum moją radość, że mogę być w Domu Boga Ojca na ziemi z otrzymaniem Pokoju Bożego, a nade mną właśnie przeleciało stado gołębi! Padną słowa czytań...
1. Prorok Hiob mówił podobnie do mnie (Hi 19,1.23-27a), bo: „Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić?” Chodzi o to, że nasze przeżycia są nieprzekazywalne. Mówi się, że nie wolno nic zmienić...w sensie kropek i przecinków, a nawet złego tłumaczenia Biblii na dany język.
2. Psalmista wołał to, co wiem (Ps 27,1.4.7.8b.9a.13-14), że: „Pan moim światłem i zbawieniem moim (…) obrońcą mego życia (…)”. Tak jak ja pragnął: „przebywać w Jego Domu” z kosztowaniem słodyczy, a wówczas jeszcze nie było Eucharystii. „Och! Tak Tak! Jak wielka jest nadzieja powrotu do Krainy Żyjących”…
W tym czasie kapłan będzie mówił o życiu i śmierci, ale zbytnio podkreślał cmentarz. W naszej wierze chyba tam leżymy i czekamy na zmartwychwstanie, a tylko Pan Jezu zmartwychwstał z ciałem fizycznym. To tylko ”proch z prochu”, który odpada od duszy...
Tęsknota za Bogiem Ojcem to wielkie cierpienie, a jest to pokazane na dzieciach i ojcu ziemskim. Ja jestem tutaj, ale żyję tylko dla mojego Najświętszego Taty! Nawet wołałem: "Ojcze! Proszę przyjmij ten dzień w twojej intencji i dla ciebie!"
Teraz, gdy to przepisuje (03.02.2026) Hindus zwerbowany przez ruskich na wojnę w Ukrainie (miał zarobić). Zginął bez śladu, a jego dzieci pytają matkę, gdzie jest tata?
3. Właśnie, w tym sensie mówił św. Paweł (1 Kor 15,20-24a.25-28): „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.(...) Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć”.
4. Natomiast w Ewangelii (Łk 23,44-46.50.52-53; 24,1-6a) Pan Jezus zawołał z krzyża donośnym głosem...swoje ostatnie słowa: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego”.
Popłakałem się podczas przyjęcia św. Hostii, padłem na kolana rozpoczynając moja modlitwę przebłagalną. Nie chciało się wstać, ale w pogotowiu czekał wyjazd do ciężarnej, a później pojechałem za kolegę...do podobnej niewiasty. Ciąża to cud, dawanie życia. Jakby na ten czas pocieszyła mnie kura z kurczaczkami. Dzisiaj nie widzimy tego, ponieważ na fermach jest część reprodukcyjna (kury z kogutami), zapłodnione jaka idą do inkubatorów na 21 dni, a kurczęta nigdy nie ujrzą światła słonecznego.
Jakże kruche jest nasze życie, bo właśnie jestem karetką do babuszki wymiotującej od wczoraj, druga miała ciężką miażdżycę, a trzecia była na skraju śmierci z powodu przerzutów nowotworowych. Zważ na obrazy rodzącego się życia i naszego odchodzenia z tego padołu łez.
Znajomy, całkowicie pijany przechodził przez jezdnię i został potrącony przez samochód. Zobacz znak intencji: „za tych, którzy gubią sami siebie”! Podczas odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej przepłynie świat: narkomanów, lekomanów, dokonujących samouszkodzeń i samobójców.
Właśnie kobieta paliła papierosa. Poprosiłem ją o wyrzeczenie, przekazanie tego cierpienia z rozpoczęciem w piątki, a później środy i tak dalej. Teraz dyspozytorka daje świadectwo, ona wróciła ze świata ateistycznego, mąż jest porażony po wypadku w stanie upojenia alkoholowego. Właśnie dzisiaj ojciec z matką dziewięcioro dziewięciorga dzieci wpadł na słup i to po pijanemu!To przecież dzień za tych ludzi. Trzeba kończyć modlitwę...tak pasuje wyjazd.
W środku nocy zerwałem się, padłem na kolana z płaczem i wołaniem: „Tato! Ja już nie żyję dla świata, ale tylko dla Ciebie, dla Twoich spraw, dla zbawienia innych. Zerwano jeszcze na wyjazd, a to była okazja do odmówienia cz. radosnej różańca oraz koronki pokoju, a rano zerwał mnie budzik. Tak właśnie działa ochrona Boga Ojca, Jego Opatrzność, a czeka mnie ciężki dzień w przychodni, która była nieczynna przez trzy dni...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 10
Uroczystość Wszystkich Świętych...
Na kończącym się dyżurze w pogotowiu w sercu pojawiła się bliskość Mateczki Najświętszej, a to wyjaśniła pierwsza sobota m-ca, w której oddajemy szczególny kult Świętej Bożej Rodzicielce. W tym czasie płynął śpiew Krzysztofa Krawczyka: "To, co dał nam świat, niespodzianie zabrał los".
Łzy zalały oczy, ponieważ napłynęła dusza zmarłej córeczki Marty, dzisiaj świętej, która zmarłej w wieku 18 miesięcy. Ta tęskna piosenka wyraziła właśnie dzisiaj ulotność dobrych chwil, radości i sukcesów, skradzionych przez los i zastąpionych bagażem życiowych trosk. Piosenka odnosi się do nieuchronności zmian, przemijania oraz tęsknoty za dawnym szczęściem i beztroską. Od siebie dodam, że inaczej podchodzę do naszego życia, ponieważ wiem, że od momentu śmierci nasza dusza wraca do Życia Wiecznego...
Zacząłem wołać: „Mamo! Matko! Mamusiu! Matko Zbawiciela...obejmij proszę wszystkich z mojej rodziny, uproś u Ojca Najświętszego odpuszczenie ich win”. W kościele wzrok zatrzymała ulotka błogosławiąca Najświętsze Serce Maryi Panny. Natomiast w czytaniach padną słowa...
1. Z Apokalipsy (Ap 7,2-4.9-14) o opieczętowanych na czołach sług Boga naszego. „Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków! Amen”.
2. Psalmista zawołał (Ps 24,1-6): „Oto lud wierny, szukający Boga...
Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
3. Apostoł Jan wskazał (1 J 3,1-3), że jesteśmy „nazwani dziećmi Bożymi (...), ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy.
4. W Ewangelii (Mt 5,1-12a)Pan Jezus wymieni tych, którzy są błogosławieni przez Boga Ojca: ubodzy w duchu, którzy się smucą, cisi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, co wprowadzają pokój, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was”.
W tym czasie przepłynie świat pragnących błogosławieństwa, zbawienia i świętości...w tym powrotu do Domu Ojca Najświętszego.
Popłakałem się po świętej Hostii. Wracałem z kościoła omijając ludzi...jakże pasowała część chwalebna różańca. W tym stanie jechałem do rodzinnego miasteczka, a po drodze wzrok przykuwały figury Matki Najświętszej małe i duże. Trafiłem do matki ziemskiej, która trzyma się mimo 77 lat. To Tajemnica Boża, bo jest niewidoma i bez ruchu, trochę otyłości i ma nadciśnienia.
Ludzie pragną tego życia przez 100 lat, szczęścia i pomyślności, a dzisiaj trafiamy na groby z pięknymi pomnikami. W sercu pojawiło się poczucie, że cmentarz jest miejscem więzi duchowej – żyjących ze zmarłymi, a nawet nas samych.
Popłakałem się podczas odmawiania mojej modlitwy, a w tym czasie z nutą nostalgii grała orkiestra. Zacząłem wołać do Boga Ojca z pojękiwaniem: „Tato! Tato! Tatusiu! Obejmij wszystkich z mojej rodziny i tych, którzy pragną powrotu do Ciebie!" W ramach tej intencji zapragnąłem powrotu do domu ziemskiego...namiastki mieszkania w Ojczyźnie Prawdziwej, gdzie jest mieszkań wiele! Jakby na potwierdzenie w ręku znajdzie się poniższy wycinek z jakiegoś artykułu...

Miałem utrudnienie, bo był duży ruch z zatorami, tak też jest z naszym powrotem do Królestwa Bożego! Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia. Później pokażą procesję z Prymasem, który powie, że: „Błogosławieni są ci, którzy w tym życiu pragną życia prawdziwego”!
Po powrocie dalej trwała moja modlitwa, spacerowałem blisko pięknych domów, a Pan zwrócił uwagę na wielki samolot...pojazd do nieba. Jeszcze łączność telefoniczną, a w sercu ojciec Kolbe, ojciec Pio, Jan Paweł II, a przypomniały się słowa z Apokalipsy: "ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógłby policzyć (...) odziani w białe szaty (…). W ręku znajdzie się książka: „Święci na każdy dzień".
Do tego dojdzie reportaż o matce Teresie z Kalkuty - od biednych, którym towarzyszyła. Na koniec tego dnia będę oglądał film: „Zabić księdza" reżyserii Agnieszki Holland (USA 1988), gdzie pokazano zbrodniczą władzę i młodego kapłana, który w zawołaniach układał litanię do Matki Najświętszej: "Matko zabitych górników”. Film specjalnie edytowano bardzo późno. Na kolanach podziękowałem za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
Po przebudzeniu o 5:40 wzrok zatrzymał Pan Jezus Zmartwychwstały, a w poczuciu jakby mnie obejmował. Przeprosiłem za wczorajsze wypicie piwa i poprosiłem Matkę Najświętszą o pomoc i ochronę, ponieważ dzisiaj jestem w pogotowiu i przychodni! To normalne niewolnictwo, można trafić do więzienia w błędzie, ale nie mam jak odmawiać kierownictwo, bo rządzą towarzysze! W kościele radość zalała serce z poczuciem powrotu do Pana! Przeprosiłem za moją słabość, a właśnie stałem przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego i Trójcy Świętej!
Przepłyną czytania...
1. Słowa św. Pawła (Rzymian 9,1-5), który wyraźił głęboki ból i nieustanną troskę o zbawienie swoich rodaków – Izraelitów, potwierdzając to w Chrystusie i przez Ducha Świętego. Apostoł wymienia przywileje narodu wybranego, takie jak przybrane synostwo, chwała, przymierza, prawo, kult i obietnice, podkreślając, że z nich wywodzi się Chrystus, który jest Bogiem nad wszystkim.
2. W Ewangelii wg św. Łukasza (14,1-6) będzie opis uzdrowienie chorego na puchlinę wodną w szabat, podczas posiłku w domu faryzeusza. Jezus konfrontuje się z surową interpretacją prawa przez faryzeuszy, pytając, czy wolno uzdrawiać w szabat, a następnie czyni cud i pokazuje wyższość miłosierdzia nad legalizmem. Tekst podkreśla wagę odwagi w czynieniu dobra. Przepłyną obrazy tracących wszystko...uwczesny napad na Czeczenie oraz obecny na Ukrainę (przepisuję to 03.02.2026). Z telewizji popłynie reportaż z krzykiem i płaczem plantatorów chmielu, których oszukują, ponieważ sprowadza się tani chmiel, ale gorszy z Zachodu.
Później będę miał poczucie, że krzywdzę obcą pacjentkę. Obdarowała mnie, a ma męża alkoholika. Wypełniłem jej dokumentację na rentę, miała karty informacyjne z kliniki. Muszę przyznać, że mam dar takiego dokumentowania stanu zdrowia osoby starającej się o świadczenie z ZUS-u...
Z radia popłynie informacja o rzeczniku Praw Dziecka, ponieważ maltretują dzieci w rodzinach oraz o szkodach jakie czynimy w przyrodzie...opryski lasów, które zabijają ptaki, tak powstają "ciche lasy"! Na wyjeździe karetką trafiłem do uderzonej w głowę przez sąsiadkę, cała była zalana krwią. Właśnie pracownik skarży się na szefostwo, a ja sam musiałem pracować podwójnie Z kasety popłynie piosenka ze słowami o tym, który: „wypłatę przepił całą, nic mu prawie nie zostało". Tak właśnie krzywdzą najbliższych alkoholicy. Ile lat sam krzywdziłem żonę!.
Popłynie pieśń eucharystyczna o cierpieniu Matki Najświętszej podczas bolesnej męki Pana Jezusa! Łzy zalały oczy. Moje serce zostało odmienione. Jakim językiem opisać to? Nie mogłem wyjść z Domu Pana!
Poprosiłem Matkę Zbawiciela o pomoc, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, a nie mogę zostawić moich pacjentów w przychodni! Czuję, że jest to początek intencji tego dnia, ale jaki? W przychodni załatwiłem wszystkich od 7:00 do 12!
Dziwne, bo miałem demoniczne natchnienie kupienia ciastek, a jak się okaże właśnie przywiozła je córka. To śmieszna drobnostka, ale przenieś na sprawy w rządzie! Właśnie dzisiaj zaprzysiężono nowy rząd, służący lewicy, których władza opiera się na zapleczu (służbach wyćwiczonych w czasie okupacji)...tak już zostanie. Łamie się prawa "lewej" Konstytucji, sami ją uchwalili i sami łamią!
Dzisiaj mam ścisły post, w ręku znajdzie się wizerunek świętego Michała Archanioła! Popłynie moja modlitwa przebłagalna. Teraz radość Boża zalała serce. Jakże w takich momentach pasuje część radosna różańca. W tej intencji popłynie moja modlitwa przebłagalna oraz wołanie za dzieciątka adoptowane.
Nagle wypadł wyjazd do przestraszonej śmiercią (nerwicę lękową), która zachorowała na zapalenie krtani. To wszystko w środku nocy, nawet przestraszyła dyspozytorkę...ponownym niepotrzebnym wezwaniem! Skierowałem ją też niepotrzebnie do szpitala, krzywdząc w ten sposób wiele osób. Zobacz podłość Złego!
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
Dla odmiany, w śnie („w moim życiu nocnym”) byłem na jakimś spotkaniu towarzyskim, gdzie zaczepnie żartowaliśmy, a ja na wszystko odpowiadałem wywołując śmiech. Pomogłem też prowadzić wózek z dzieciątkiem, które wypadło i zraniło się! Prawdę mówiąc takim jestem w ciele, ponieważ lubię humor sytuacyjny. Np. w dusznej windzie z kilkoma osobami powiedziałem, że będę musiał wyskoczyć!
W pragnieniu wyjazdu na śniadanie (po ścisłym poście w piątek) z odwiezieniem syna do autobusu...trafił się wyjazd, ale załatwił kolega. Przed chwilką rozmawialiśmy o nowej Konstytucji w której będzie odwołanie się do Boga i do innych wartości.
Tak zdążyłem na Mszę świętą o 7:30! Popłynie „Anioł Pański” oraz różaniec Pana Jezusa...podziękuję za pokój w nocy. Popłyną piękne czytania…
1. Św. Pawła o naszej miłości do Pana Jezusa (Rz 8, 31b-39): „Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? (…) Któż może wydać wyrok potępienia? (…) Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?” Taka jest prawda, bo dla nas śmierć nic nie oznacza, a męczeńska jest łaską Chrystusa.
2. Psalmista wołał (Ps 109,21-22.26-27.30-31):
„Dopomóż mi, Panie, mój Boże, ocal mnie w swej łaskawości.
Aby poznali, że to Twoja ręka, żeś Ty, o Panie, tego dokonał”.
3. Pana Jezusa w Ewangelii (Łk 13,31-35) ostrzegali faryzeusze...
- Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić.
- Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu...odpowiedział Zbawiciel.
Święta Hostia złamała się na pół, a to "my" ze Zbawicielem. Popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła. Serce i duszę zalewała słodycz duchowa sięgająca także ust! Nie wypowiesz tego, a to będzie trwała do 9:00!
Poprosiłem Boga Ojca o przyjęcie tego dnia. Na 33 godziny - wypiłem tylko kawę. Zły przeszkadzał w spożyciu śniadaniu. To jest typowe po poście! W przychodni trafiłem na dużą ilość chorych, nawał, bałagan, bieganie, wszystko starałem się załatwić, pomóc, doradzić! Ludzie mają różne sprawy: od przeziębienia w ciąży poprzez starania się o rentę, powtórki leków, uciążliwe schorzenia , takie jak choroba zwyrodnieniowa i już 14:30!
Tę udrękę zakończyła wizyta domowa i to w zakonie z piękną figurą Matki Bożej. Starsza siostra miała napad częstoskurczu, a wówczas serce bije 200 razy na minutę. Po jej skierowaniu do szpitala pojechałem z chryzantemami pod krzyż Pana Jezusa! Nie piłem nic od 45 godzin. Pięknie, ale złamałem się kupieniem piwa. Miałem wiele ostrzeżeń…
- w zakonie "patrzył" Pan Jezus w Ogrójcu i święty Józef
- teraz Pan Jezus w koronie cierniowej
- porcelanowa figurka Pana padającego pod krzyżem (prośba o czystość).
Napłynął też obraz Szatana, a podczas zakupu spotykałem masę pijanych, przepłynęły ofiary alkoholizmu z mojej rodziny. To to bój, śmiertelny ból! Przepłynął świat żyjących w pustce niewiary! Wołałem za dzieciątka adoptowana.
W telewizji będzie relacja o młodocianych mordercach (zabijali dla zakładu) oraz o przestępcach gospodarczych w rządzie (Sekuła, Gawronik), dilerach narkotyków, różnych nałogowców, VIP-ów i typów spod ciemnej gwiazdy.
Dopiero rano ujrzę żyjących bez sensu, dla kotka i pieska, króliczka (córka), dla pracy, zdrowia i partii (Sierakowska), pragnących sukcesu. Przepłynie wieczór pokazujący życie telewizyjne. Przeprosiłem Pana jeszcze raz rano!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1
W śnie spotkałem duszę ojca ziemskiego z różnymi formami bałaganu. Po przebudzeniu pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, który towarzyszył mi w nocy. Podczas przejazdu do kościoła miałem serce puste, nie docierały czytania i to piękne, gdzie padną słowa…
1. Św. Pawła (Rz 8,26-30): „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra (…) przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna (...) Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał (…)”.
2. Psalmista zawołał (Ps 13,4-6): „Ja zaufałem Twemu miłosierdziu”...
3. Pan Jezus powie w Ewangelii (Łk 13,22-30), że: wielu, będzie chciało wejść do Królestwa Bożego, a nie będą mogli. „Wówczas stojąc na dworze, zaczną kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście”.
Ja jestem świadomy życia wiecznego w Królestwie Bożym, istnieniu Boga Ojca i tego, że naszym ostatecznym miejscem w kosmosie jest Dom Prawdziwy, którego namiastką jest Kościół święty, gdzie na czas naszego zesłania jest rozdawany Chleb Życia. Uwierz mi, bo to prawda dotycząca naszych prawdziwych ciała czyli dusz!
Mimo tych słów, moje serce było puste, a weź teraz pod uwagę ludzi niewierzących! Wielu wychodzi z Mszy świętej z poczuciem marnowania czasu. To jest działanie Przeciwnika Boga, którego natchnienia nie potrafię odczytać, a wszystko poznajemy po owocach!
Tak teraz Bestia działa na mnie...zdziwisz się, ale nie ma zabronionego wstępu do świątyni! Ucieka od nas dopiero po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii). Ja właśnie stoję pod wielkim obrazem Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie! Padną Jego Słowa o "kielichu Krwi Mojej".
Nagle nastąpiła wielka przemiana w moim sercu i duszy...podczas podchodzenia z płaczem do Eucharystii. Pojawiła się bliskość Zbawiciela z moim krzykiem: "Jezu! Jezu! Tak wielu woła do Ciebie, jakże cierpisz, gdy doznajesz urazu od najbliższych...zawołanych i wybranych”. Święta Hostia sprawiła zalanie serce pokojem i słodyczą. Nie można tego przekazać, ponieważ nie ma takich doznań w ciele fizycznym. Wówczas nie chce się wyjść z Domu Pana!
Rozpocząłem pracę w przychodni, a serce i duszę nadal okresowo zalewała słodycz Boża. Wszystkim pomagałem, dawałem czego pragną, pisałem wszystko na maszynie i pocieszałem. To trwało aż do dyżuru w pogotowi, nawet wcześniej zwolniłem kolegę!
W odczycie intencji modlitewnej pomocny był sen z wieloma formami bałaganu, gdzie mój pokój był pusty, a łóżko wyniesione. Ponownie napłynęła słodycz duchowa i to wzmacniająca. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i ukoi sen.
Zabrałem pacjenta do szpitala, którego samochód został zniszczony. Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna, a w tym czasie obrazy: powodzian, dom w który uderzył TIR, okradzionych, spalonych, ofiary giełdy, to jest nieskończone.
Jakby w ramach tej intencji zgubiłem krzyżyk, który na swojej piersi ma moja obecna opiekunka święta Siostra Faustyna! Biegałem i szukałem wszędzie. Na chwilkę znalazł się większy, zdjęty ze ściany mojego gabinetu przez malarzy. Ja zawiesiłem go na początku mojej pracy! Myślałem, że Pan dał mi większy, ale to była tylko mała próba, ponieważ w końcu znalazłem mój na podłodze gabinetu lekarskiego!
Czas szybko płynie, odmówiłem moje modlitwy, zawołałem za dzieciątka adoptowane, a Pan sprawił, że jeszcze jedna noc w pogotowiu będzie spokojna...zerwano tylko do ambulatorium! APeeL
- 15.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ PANOWANIA PANA JEZUSA
- 14.10.1997(w) ZA ZDEGENEROWANYCH
- 13.10.1997(p) ZA DAJĄCYCH ŚWIADECTWA WIARY w NASZEJ CODZIENNOŚCI…
- 12.10.1997(n) ZA TYCH W KTÓRYCH SERCACH NIE MA TWOJEJ MIŁOŚCI, OJCZE
- 11.10.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCKNIĘCIA
- 10.10.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY WZYWAJĄ RATUNKU PANA JEZUSA
- 09.10.1997(c) ZA NADUŻYWAJĄCYCH ŁASK
- 08.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE ZNAJĄ CIEBIE, TATO
- 07.10.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DZIELĄ SIĘ DOBRAMI
- 06.10.1997(p) ZA POKAJANYCH