Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

10.11.1997(p) ZA TYCH, KTÓRZY UMIŁOWALI MOJĄ OJCZYZNĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 listopad 1997
Odsłon: 696

    O 4:00 padłem na kolana, bo dzisiaj skończyłem 54 lata. Przepłynęły obrazy świństw, które czyniłem w moim życiu. Zacząłem wołać; "Tato! Tato! Tatusiu! proszę przebacz! Wymaż moje złe myśli, słowa i uczynki."

   W śnie ujrzałem pożar, który później spotkam podczas wyjazdu karetką oraz pędząca na sygnałach straż pożarną i małą pajęczynę z pająkiem (symbol pułapki).

  Zrywa budzik, a w sercu złość na żonę, która wczoraj nie odzywała się. Jadę na Mszę św. i płaczę z wołaniem; "Mamo, Mamusiu! Bądź ze mną w mojej słabości...przyjdź z Synem Twoim, Zbawicielem. Bądź przy mojej śmierci".

    Popłynie kojąca modlitwa "Anioł Pański", gdzie jest wołanie "Pod Twoją obronę", a ja zawsze dodaję zawołanie z pieśni; "Pod Twą obronę, Ojcze na Niebie".

   Spotkane babuszki poprosiłem, aby żyły według Woli Boga Ojca, każdy dzień życia ofiarowały wg odczytywanych intencji modlitewnych, nie wołały tylko w swoich sprawach, bo tego chce Szatan!

   Płyną zawołania z mojej modlitwy, a ból zalewa serce, bo Pan Jezus oddał Swoje życie, Zmartwychwstał i otworzył Królestwo Boże. Łzy płynęły po twarzy, bo napłynęło nawrócenie mordercy (w celi śmierci): "Za 5 godzin ujrzę Pana Jezusa".

    Z duszy wyrwał się krzyk; "Jezu! Och! Jezu! Jezu! jak ci to wszystko przekazać, nie wiedziałem że dzisiaj - w dniu moich urodzin - zostanę zaatakowany przez Szatana, że spotka mnie tak ciężki dzień. Pośpiech zaczął się od śniadania, a w przychodni będzie nawał pacjentów z późniejszym dyżurem w pogotowiu! Żegnamy się z żoną, przytuleni, nie potrzebne są już żadne słowa...

   W pogotowiu trafię na bałagan, ponieważ trwało malowanie, a właśnie napada na mnie pijany z urazem oka. W pośpiechu wzywają na daleki wyjazd do babci z wczorajszym złamaniem ręki. Nie powinni tego przyjąć, bo ręki nie wozimy.

   Po drodze zbytecznie (od złego) kłócę się z kierowcą w sprawie nowego rządu. Właśnie płynie wystąpienie premiera, który swoje wystąpienie kończy słowami; "Tak mi dopomóż Bóg".

  Znowu nawał pośpiech i daleki wyjazd do chorej, której nie było w domu, bo rodzina ją zabrała, a nie odwołali wezwania. Tak działa Szatan, ale prosiłem Mateczkę, aby była ze mną w mojej słabości i ucisku.

   W tym stanie serce zalewała miłość do wszystkich, a szczególnie do tych, dla których ojczyzna ziemska jest namiastką Ojczyzny Niebieskiej. Towarzysze kochali ZSRR, a teraz Unię Europejską. Ja kocham to miejsce, które na świecie dał nam Stwórca (urodzenia, studiowania oraz poznania żony).

    O 15:00 popłynie przerywana koronka do Miłosierdzia Bożego. W tym czasie miałem daleki wyjazd, ale zapomniałem zabrać różaniec. Z radia poseł Stefan Niesiołowski będzie mówił o zbrodniczym bolszewizmie, popłynie polemika, a właściwie śmiertelny bój.

   Podczas transmisji z Sejmu RP łatwo jest - ze Światłem Boga Ojca - odróżnić prawdę od fałszu. Serce zalewał straszliwy ból, a właśnie w mojej modlitwie wypadła; "Św. Agonia Pana Jezusa". Łatwo widzisz kochających ojczyznę i kochających władzę. Wielu prawych weszło do sejmu, a w wielu domach trwa smutek, ponieważ trzeba będzie oddać władzę i odpowiedzieć za uciskanie braci (lustracja).

   Do premiera Jerzego Buzka podbiegła córka i ucałowała go...moje oczy zalały, bo to było najpiękniejsze podziękowanie. Później Pan dał pokój do samego rana, a - po przebudzeniu o drugiej w nocy - słuchałem relacji rozmów na żywo o tych, którzy ginęli za moją ojczyznę.

   Napłynęła tułaczka wojenna teścia oraz odpowiedzialność takich do trzeciego pokolenia. Jego córka, a moja żona nie mogła otrzymać pracy jako nauczycielka, bo nie wystarczyło mieć odpowiedniego wykształcenia. W tym czasie żona sekretarza partii trzy razy zaczynała studia, aby nie dopuścić żony do pobliskiej szkoły. Dzisiaj b. towarzysz sekretarz ma biznes (bar pod chmurkę, specjalnie wybudowany).

    Z "Prawdziwego życia w Bogu" popłynie podziękowanie za wszystko, padłem na kolana, a właśnie z radia padną słowa o ojczyźnie oraz pieśń żołnierska wywołująca łzy w oczach; "My Czwarta Brygada". Bardzo kochałem żołnierzy za to, że stoją na straży bezpieczeństwa, służyłem im w jednostce wojskowej i za to zostałem uznany za szpiega...

                                                                                                                         APeeL

09.11.1997(n) ZA ZWIEDZIONYCH PRZEZ SZATANA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 listopad 1997
Odsłon: 2

      Po przebudzeniu z nieba Szatan podsunął wyjazd do Sanktuarium w Lewiczynie p.w. MB Pocieszenia Strapionych! Jednak wybrałem Mszę świętą w naszej świątyni o 7.00! Zobacz perfidię Bestii!

     Po wyjściu na Msze św. straszny ból zalał serce, ponieważ wczoraj w „Gazecie wyborczej” czytałem artykuł: „Tu i teraz jest dzień naszego panowania”...o satanistach! Ilu jest zwiedzionych, oszukanych i zabijanych! Napadł na mnie ostry pies, który wyszedł otwartą bramą poza posiadłość! Ile jest niebezpieczeństw...wcześnie oglądałem pogryzioną przez psy w rękę.

      Popłakałem się w świątyni, ponieważ każde słowo kapłana przebijało serce, a w tym czasie duszę zalewała wszechogarniająca miłość Boża. W takich momentach mogę oddać swoje życie za innych! To doznanie mistyczne jest nieprzekazywalne...brak ludzkich słów na określenie przeżyć duchowych. Przeżycia w świecie fizycznym dotyczą naszych ciał i nie mają odpowiedników duchowych…

        Popłynął czytania…
1. Św. Paweł przekaże (1 Kor 3,9b-11.16-17), że jesteśmy „świątynią Boga i że Duch Boży mieszka” w nas. „Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście”.

2. Psalmista napisał (Ps 46,2-3.5-6.8-9): „Bóg jest we wnętrzu swojego Kościoła (…) Pan Zastępów jest z nami”,

3. Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (J 2,13-22) rozgonił handlarzy i bankierów przy pomocy bicza, a monety porozrzucał. „Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!”

      Natomiast kapłan w kazanie będzie mówił o fałszu i działaniach, które imitują wiarę: gra orkiestry, chór, modlitwy ustne, a nawet procesja. To prawda, bo są to celebracje, tak też jest w naszej rzeczywistości, a przykładem są kraje bolszewickie (wzorem KRLD). W naszej wierze w centrum jest liturgia.

     Popłakałem się podczas Eucharystii, a to dzień dla Pana Jezusa i Boga Ojca. W tym czasie wzrok zatrzymywał wizerunek Ducha Świętego i to kilka razy. Nie mogłem wyjść z kościoła...popłynie „św. Osamotnienie Pana” oraz koronka do Ukrytych Cierpień w Ciemnicy.

     W ręku znajdą się artykuły...
- ww reportaż Magdaleny Grochowskiej w magazynie „Gazety wyborczej” o satanistach...zwiedzonych, a nawet opętanych (różne przypadki)
- Leonard Cohen był w zakonie buddyjskim, nie wierzy w życie wieczne
- "Piekło-wieczne oddzielenie od Boga”...art. w „Gościu niedzielnym”
- ksiądz prałat Henryk Jankowski6 października 1997 r. podczas Mszy św. w bazylice św. Brygidy w Gdańsku podczas Mszy św. w intencji ojczyzny...apelował, aby bronić krzyża i nie pozwolić, aby imię Boże było obrażane
- w „Angorze będzie wywiad z Michaliną Wisłocka ("Sztuka kochania”)
- "Sekciarstwo"...Arka Noego art. Mikołaja Lizuta
- jeszcze w Gazecie „Kontrowersje wśród świętych”

      Później, po śniadaniu wyszedłem na modlitwę, moją drogę, ale zgubiłem się. Większość ludzi uważa, że idą prawidłową, pewni swego. W ręku znajdzie się wizja prorocka "Burzyciele"- tam będzie ukazany czas niszczenia Kościoła Zbawiciela. Ja wiem o tym. Nawet kapłani są fałszywi, nasłani przez agenturę. Na ten dzień Pan powiedział z „Prawdziwego Życia w Bogu”…

     „Wy, jeszcze przywiązani do świata, kimkolwiek jesteście, zawołajcie do Mnie i poproście o rozerwanie łańcuchów. Dlaczego trwacie w przywiązaniu do światowych nieuporządkowanych skłonności, atakujących waszą duszę".

     To prawda, że większość gubi ten świat, mnie tak gubił alkohol i karty. Później czytałem o leczeniu mojej wady serca. Nic nie boli, a ciało chore. Tak też jest z duszą u zwiedzionych, pewnie jadą, ale drogą niewłaściwą.
Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Pana za marnowanie czasu… 

                                                                                                                                             APeeL

08.11.1997(s) ZA OFIARY NIEPOROZUMIENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 listopad 1997
Odsłon: 2

    Dzisiaj miałem ciężki sen po dyżurze w czwartek i po wielkim udręczeniu w piątek. Przebudzono na Mszę świętą o 6:30. Kapłan po wejściu ukląkł przed Ołtarzem św. oraz pocałował stół ofiarny!
1. Św. Paweł pozdrawiał wszystkich z którymi współpracuje z zaleceniem (Rz 16,3-9.16.22-27): „Pozdrówcie wzajemnie jedni drugich pocałunkiem świętym”.

2. Psalmista wołał w Ps (145,2-5.10-11): „Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu (…) Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, a wielkość Jego niezgłębiona.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 16,9-15): „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny (…) w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? (…) Nie możecie służyć Bogu i mamonie. (…)”.
     Popłakałem się, ponieważ faktycznie nie można służyć dwóm panom! Łzy zalały też oczy podczas podchodzenia do Eucharystii z krzykiem „Ojcze! Jezu! Duchu Święty!” W błysku zostałem odmieniony!

    W telewizji będzie program dla rolników o standaryzacji wyrobów. To nie jest przypadkowe! Później przepłynie świat z różnymi sprawami i to w różnych krajach! Ile jest ofiar nieporozumień! Moja ojczyzna nie podpisała konkordatu!

     Dzisiaj mam dyżur w przychodni, przybyłem nastawiony z wcześniej umówionymi pacjentami, a tam przyjmuje kolega! Powstała nieprzyjemna sytuacja, bo kolega umawiał się ze mną, wychodzę na niesłownego dla pacjentów. Czy pomylił się! Zarazem była to namiastka cierpienia w ramach później odczytanej intencji modlitewnej.

     Opuściłem przychodnię, a ja znam już intencję! Ilu ludzi było ofiarami tego nieporozumienia!? Przepłynie cały świat i sprawy wokół...
- oto koleżanka z sąsiedniego ośrodka wiejskiego została zwolniona przez nieporozumienie
- w telewizji pokazano dom wybudowany na rurze gazowej...

      Zawiozłem kwiaty pod krzyż, a przypomniały się uśmiechnięte oczy Zbawiciela z Całunu! Radość! Pięknie! Co się jeszcze zdarzy? Chciałem ominąć samochód, a zatrzymała mnie policja, ponieważ nie włączyłem świateł, a przy okazji sprawdzali trzeźwość kierowców przed świętami. Uśmiechaliśmy się...przepuścili.

    Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna i to w wielkim bólu. Żona wróciła z Warszawy z udanymi zakupami (piękna firanka i podomka). W telewizji popłynie informacja o księdzu Jankowskim usuniętym z probostwa oraz pokazanie filmu z aresztowania właścicielki samochodu, na dodatek  Wałęsa prezydentem.

     W kabarecie wyśmieją teorię ewolucji: "pochodzę od małpy, moim ojcem jest goryl” (dodatkowo jako ochroniarz). Natomiast w reklamie popłyną obrazy różnych form porozumiewania się: od chorągiewek poprzez język marynarski, migowy.

     Jak wielkie są niebezpieczeństwa nieporozumień...od sporów o miedzę poprzez graniczne...z tego powodu może wybuchnąć wojna! Dlatego Jelcyn leci do Chin 10 listopada. Podziękowałem za dzień i przeprosiłem... APeeL

07.11.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH SERCA WYPEŁNIA TWOJA MIŁOŚĆ, OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 listopad 1997
Odsłon: 5

     Na zakończenie dyżuru w pogotowie zrywają do pięknego domu, gdzie żona wezwała nas do męża zatrutego alkoholem...wymagającego hospitalizacji. Leżał w łazience, ubrudzony kałem, strach żony, bo faktycznie można zatruć się na śmierć.

     Pędziliśmy na sygnałach, a ja w tym czasie płakałem...przypominając sobie moje wyczyny po alkoholu. Kiedyś padłem podobnie, a ja w błysku świadomości ujrzałem jej płacz z modlitewnym krzykiem do Boga Ojca.
Pacjent oddany z kłopotami, ponieważ "kto będzie pijaka pilnował". Teraz żona przywiozła do ambulatorium męża z kolką nerkową. Jakże piękna jest - w pewnym wieku - miłość małżeńska! 

     W krótkim śnie coś z Najświętszym Sercem Pana Jezusa...zerwałem się, a w natchnieniu odczytałem, że mam być na Mszy św. o 7:00 ! Tak! Tak! Nigdy nie wpadłbym na ten pomysł, bo dzisiaj jest pierwszy piątek. Tak trafiłem na odmawianą litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa z błogosławieństwem Monstrancją. Popłakałem się z krzykiem: "jak Dobry jest Pan"!

      Pomoc nadeszła także w mojej pracy, bo przede mną był ciężki dzień z wizytą u zmarłego o 7:40! Przybyło czterdziestu pacjentów, dużo w imieniu innych: dla brata, sąsiadki i przyjaciela oraz siostry z PCK. Wszystkim dałem to, co im się należało. W tym czasie napływała wzmacniająca słodycz...po latach będę wiedział, że jest to działanie Ducha Świętego!

     Wracałem po 15:00, a moje serce zalewała miłość do Boga Ojca. Pragnę tylko jednego: postawić kwiaty dla Pana Jezusa na krzyżu oraz zapalić lampkę. Popłynie koronka Miłosierdzia Bożego oraz oraz moja modlitwa przebłagalna... jeszcze kwiaty dla żony, a cały czas łzy zalewały oczy.

     Dopiero rano przepłynie „duchowość zdarzeń” dotyczących intencji związanej z miłością Boga ...
- matka przytulająca dzieciątko
- miłość młodych zakochanych, dlatego w nocy płynęła piosenka z kasety "znalazłem ulicę, znalazłem dom, znalazłem dziewczynę, co kocham ją"
- miłość małżeńska, dlatego ból i rozpacz żony chorego i pijanego męża
- miłość do ojczyzny...stąd art. w Gazecie Polskiej o Kuklińskim, a napłynie osoba Jana Pawła II, a także ja…Wałęsa też kocha, ale samego siebie.
     To przepłynie w jednym błysku. Ogarnij miłość, jej wszystkie rodzaje: Monar, siostra Teresa, brat Albert ...to nie ma końca.

                                                                                                                                  APeeL

06.11.1997(c) ZA WYGNANYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 listopad 1997
Odsłon: 3

      Zerwałem się o 4:00 rano, padłem na kolana i błagałem Ojca Najświętszego o przebaczenie moich grzechów. W tym czasie przepływały różne sceny: od pijaństwa do wyjazdów na grę w pokera, balangi...nawet na wyjeździe do Częstochowy. Ile ucierpiała żona!

      Po chwilce snu miałem wątpliwości, co do godziny Mszy świętej, ale zerwałem się odmawiając modlitwę "Anioł Pański". Wyszedłem z sercem zalanym pustką oraz ujrzeniem brzydoty tego świata z poczuciem wygania, a na dodatek krakały wrony!

     Jeszcze nie wiedziałem, że będzie to w ramach później odczytanej intencji modlitewnej! Popłakałem się pod kościołem z wołaniem: "Tato! Tato! Tatusiu!", a na ten czas wzrok zatrzymała tablica, gdzie był napis: "Bądź gotowy".

     To wyraźna prośba, abyśmy oczekiwali na ponowne przyjście Pana Jezusa (Paruzję), któremu mamy otworzyć z radością i wyjść na jego spotkanie! Przecież jest to pokazane w naszym życiu. Popłyną czytania…
1. Św. Paweł powie (Rz 14,7-12), że w życiu i śmierci należymy do Pana, a ja dodam, że on jest „mistykiem mistyków”, a jego słowa nie dotyczą zwykłych wiernych. Zarazem jest pewne, że wszyscy „staniemy przed trybunałem Boga” i każdy z nas zda sprawę o sobie.

2. Psalmista zawołał: „W krainie życia ujrzę dobroć Boga” (Ps 27,1.4.13-14).

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 15,1-10) powie o radości po odnalezieniu zagubionej owcy. Ja taką byłem! Otrzymałem nowe serce, stałem się innym człowiekiem.

      Popłakałem się po Eucharystii, a zauważyłem, że stoję przy Panu Jezusie Miłosiernym! Wyjaśniła się pustka serca, którą sprawił Szatan. Zacząłem pracę w nawale, a nagle proponują dyżur w pogotowiu, nie wiem dlaczego, ale mam go przyjąć...dlatego byłem na Mszy świętej porannej!

     Listonosz przyniósł siódmy tom "Prawdziwego Życia w Bogu". Wyrobiłem się, wszystkich załatwiłem i uciekłem na wizytę o 13:00. Słodycz Boża zalała serce, nie można tego przekazać. Żegnam się z żoną po obiedzie, która wolałaby abym pozostał w domu.

     Dopiero w pogotowie dowiedziałem się dlaczego podsunięto mi dyżur, bo trafiłem na malowanie „mojego” pokoju, gdzie wszystko wyrzucono...łącznie z łóżkiem na korytarz! Zostałem oszukany przez Szatana, poznałem intencję i przypomniała się rozmowa z żoną, która opowiadała o dwóch różnych kobietach wypędzonych z domu (matka z dziećmi oraz przyjaciółka, którą po latach wygonił kochanek)! Dlatego miałem wzmacniająca słodycz...

     W wielkim bólu, a nawet z płaczem popłynie moja modlitwa przebłagalna. Dlatego patrzyły krzyże w pogotowiu i krzyż na drzewie, a w mojej obecności pies rozgrzebał norę kreta, zniszczył jego „dom” i przegonił go.

     Kręciłem głową z powodu „duchowości zdarzeń”, a w tym czasie popłyną obrazy powodzi w Hiszpanii...podobnej do naszej ze zniszczeniem domów, zabitymi i niewyobrażalnymi szkodami! Ukoił sen, a później ponownie wołałem w modlitwie "Tato! Tatusiu! Tato”, a z właśnie otrzymanego „Vox Domini” popłyną błagania Matki Najświętszej o ozdrowienie świata i słowa o nieskończonej Dobroci i Miłości Boga Ojca!

     Na ten czas zerwano na wyjazd do wioski (nomen omen): „Boskiej Woli”. Po czasie pędziliśmy do straszliwego wypadku: dwie osoby zabite, dwie ciężko ranne. Ile nieszczęść zdarza się w jednej chwilce. Po chwilce następny wypadek, ale nie nasz rejon.

     Wygnanie z domu i ojczyzny...wygnanie Adama i Ewy z Domu Ojca! zarazem przepłyną bracia odwróceni od Boga Ojca (naród wybrany), pismo „NIE”, "Kuszenie Chrystusa", sataniści, ateiści i wrogowie kościoła! Przeprosiłem Boga Ojca i podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                APeeL

  1. 05.11.1997(ś) ZA POSZKODOWANYCH...
  2. 04.11.1997(w) ZA ZACHŁANNYCH...
  3. 03.11.1997(p) ZA NAGLE ODCHODZĄCYCH…
  4. 02.11.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY GUBIĄ SAMI SIEBIE…
  5. 01.11.1997(s) ZA PRAGNĄCYCH WRÓCIĆ DO DOMU TWEGO, OJCZE…
  6. 31.10.1997(pt) ZA KRZYWDZĄCYCH INNYCH…
  7. 30.10.1997(c) ZA ŻYJĄCYCH W PUSTCE NIEWIARY…
  8. 29.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI SWÓJ DOBYTEK…
  9. 15.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ PANOWANIA PANA JEZUSA
  10. 14.10.1997(w) ZA ZDEGENEROWANYCH

Strona 1928 z 2465

  • 1923
  • 1924
  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1733

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?