Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

22.07.1998(ś) ZA BEZDOMNYCH I ZA DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 lipiec 1998
Odsłon: 78

Wspomnienie św. Marii Magdaleny

      Wczoraj nie wiedziałem dlaczego czytałem artykuł o bezdomnych, ale to właśnie wyjaśniło się. Zbudziłem się o 3.00, aby obejrzeć walkę bokserską Gołoty, ale nie trafiłem na odpowiedni moment. Przed zaśnięciem wołałem "Tato Tato" Tatusiu!" Zrozumiesz to, gdy dowiesz się, że masz Ojca Najświętszego.

      W „Gazecie wyborczej” był artykuł: „Za drzwiami” o bezdomnych. Przepłynął cały świat takich, bo w mojej sytuacji widzisz wszystko z góry, od Boga Ojca...w Światłości Niewidzialnej. Normalny człowiek nie może współcierpieć z takimi osobami, bo to wymaga łaski wiary.

      Wyszedłem ze łzami w oczach, błyskawicznie napłynęła ww. intencja i rozpocząłem moją modlitwę przebłagalną, a sercu pojawili się przesiedlani po II Wojnie Światowej. To cierpienie może zrozumieć tylko ofiara takiego barbarzyństwa. Napłynęły też obrazy tych, którzy nie mają moich warunków (oddzielny pokój, łóżko, kuchnia i łazienka). Mimo to wielu narzeka, bo Szatan pokazuje im domy bogaczy.  Na ten moment wzrok zatrzymało stado bezpańskich psów, śpiących na chodniku.

    Dzisiaj jest wspomnienie Marii Magdaleny, która razem z Matką Bożą i Apostołem Janem wytrwały do końca przy konającym Zbawicielu. W serce wpadną słowa czytania...

1. Św. Paweł przekaże (2 Kor 5,14-17), że Pan Jezus „umarł po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał. (…) Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem”.

2.  Psalmista zawołał (Ps 63,2-6.8-9): „Boże mój, Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

3. W Ewangelii (J 20,1.11-18) Maria Magdalena pierwsza stwierdziła fakt zmartwychwstania Pana Jezusa ze swoim ciałem fizycznym. To niesłusznie trwa dotychczas z zapewnieniem, że my też zmartwychwstaniemy ze swoim ciałem fizycznym...nie wiem po co?

     W bólu padłem na kolana, a słodycz zalała usta i serce, przy tym św. Hostia pękła na pół ("my"). Dodatkowo płynęła pieśn  "Skosztujcie i zobaczcie jak nasz Pan jest dobry". Zarazem przypomniały się słowa Zbawiciela, że „ptaki mają gniazda, a lisy nory". Pan wówczas nie miał gdzie głowy przyłożyć. "Jezu! Och! Jezu, Jezu".

     Wracając do domu omijałem znajomych, a wzrok zatrzymało gniazdo wron karmiące maleństwa. Na działce, która jest moją samotną odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a później zmieniłem kwiaty pod krzyżem z czuwającymi tam prostytutkami! Przypomniała się Maria Magdalena oraz córka, która dzisiaj ma imieniny.

      Skończę moją modlitwę przebłagalną, a  „Ekspresie reporterów” pokażą relację o wyrzuconym z mieszkania, w DTV protest bezdomnych na Dworcu Głównym w Warszawie. Ukoiła koronka do Miłosierdzia Bożego, a łzy zalewały oczy. W ręku znalazła się książka: "Święci na każdy dzień" i „Echo Medjugorie” ze słowami Zbawiciela, a nawet prośbą, aby adorować Najświętszy Sakrament!

    Na kolanach poprosiłem o uzdrowienie córki…”w Imię Twoje Jezu, niech będzie uzdrowiona". Dzisiaj nie czułem pokus...jako wynik spotkania się z kapłanami - egzorcystami. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…

                                                                                                                                                                  APeeL

21.07.1998(w) ZA TYCH, KTÓRZY SZARGAJĄ ŚWIĘTOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 lipiec 1998
Odsłon: 90

       W ręku znalazło się pismo „NIE” szkalujące naszą wiarę i to za przyzwoleniem władzy ludowej. Skąd wzięli takiego szkodnika w biały dzień? Po latach zdechnie, bo teraz zwierzęta umierają - przy proteście językoznawcy Bralczyka! Jerzy Urbach czyni to w każdym tygodniku, nie wiem czy ubliżał też Duchowi Świętemu, bo ten grzech nie ma przebaczeni!

    Ból zalał serce z powodu pragnienia bycia na Mszy św.! Zerwałem się z wołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu!” Na tablicy w kościele wzrok zatrzymały słowa: „piękno stworzenia odkrywaj w człowieku”, a zatrzymałem się w przedsionku kościoła, blisko krzyża Pana Jezusa. Nie spodziewałem się tak nagłego bólu tego dnia.

     Napłynęło poczucie, że ten dzień mam przekazać za tych braci i siostry, bo to rodacy, których oszukał Szatan! Po chwilce Pan Jezus powie w Ewangelii (Mt 12,46-50)...wyciągnąwszy rękę: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».

     Popłakałem się podczas Eucharystii, a później nie będę mógł wyjść z kościoła. Pocałowałem figurę Pana Jezusa na krzyżu i zacząłem moją modlitwę przebłagalną...od „świętego osamotnienia Pana Jezusa w Getsemani”.

      Dzisiaj jest straszliwy upał...+40 stopni Celsjusza! Jesteśmy w tym dniu najcieplejszym krajem Europy! Zmęczony zasypiałem podczas odmawiania modlitwy, na działce spaliłem pisma św. Jehowy, które żona wyrzuciła.

     Później będę oglądał film dokumentalny "Akcja Wisła" (z 1992 r.) o masowej operacji wysiedlenia ludności ukraińskiej, łemkowskiej z południowo-wschodniej Polski w 1947 roku. Film ukazał kulisy komunistycznej czystki etnicznej, konflikt z UPA oraz tragiczne losy tysięcy rodzin przymusowo przesiedlanych. Później był reportaż o Oświęcimiu z komentarzami Niemców oraz obraz babci rozmawiającej na „wesoło” nad grobem męża.

     Uda się odmówić moją modlitwę przebłagalną z ponowną koronką do Miłosierdzia Bożego, a tym w czasie wzrok zatrzyma wizerunek Boga Ojca! Napłynie obraz przebranych za zakonnice – reklamujących proszek do prania! Zobacz różne możliwości szargania świętości! Dzisiaj przysłano takiego właśnie przedstawiciela! Dodatkowo pacjentka chciała przybyć do naszego mieszkania na badanie! Powiedziałem jej, że jest to święte miejsce!

     Następnego dnia przeczytam "Nie" które jest wypełnione obsesją na tle kościoła (satanizm), ale "dziennikarze" nie mają takiej świadomości. Gdzie ich etyka zawodowa, gdzie ich człowieczeństwo!? Cóż stanie się z nimi po śmierci?

     Jakby dla kontrastu otrzymamy pismo „Echo” Medjugorie od Matki Bożej Pokoju! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca...

                                                                                                                                                           APeeL

20.07.1998(p)  ZA OMAMIONYCH POZORNYM DOBREM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 lipiec 1998
Odsłon: 80

     Jadę na Mszę św. poranną o 6:30 z wołaniem: „Tato! Tato! Tatusiu! Dziękuję za wszystko i za to zaproszenie na Mszę św.”! Popłynie „Anioł Pański”, a w kościele stanę naprzeciwko Krzyża Zbawiciela, gdzie na tablicy ogłoszeń będą słowa: "każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia". Popłyną czytania…

1. Prorok Micheasz powie od Boga (Mi 6,1-4.6-8) słowa, które znamy z pieśni:

   „Ludu, mój ludu cóżem ci uczynił. W czym cię zasmucił albo w czym zawinił?

  Jam cię wyzwolił z mocy Faraona, a tyś przyrządził krzyż na me ramiona”.

                                                                Prorok Micheasz

     Na zakończenie padną słowa od Boga Ojca: „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim"?

2. Psalmista zawołał (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23): „Boże zbawienie ujrzą sprawiedliwi”. Ja dodałem do tego: „Och Boże! Jezu! Zbawicielu! Większość odrzuca zapraszanie na Ucztę. A nawet je odrzuca”.

3. W Ewangelii  uczeni w Piśmie i faryzeusze (Mt 12,38-42) chcieli od Jezusa znaku, że jest oczekiwanym Zbawicielem. Pan wymienił im wcześniejsze cuda Boga Ojca i powiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany (…)”.

     Popłakałem się po przyjęciu świętej Hostii z ponownym wołaniem: "to łaska, wielka łaska, zaproszenie przez Ojca Najświętszego do prawdziwego szczęścia: Nieba, zbawienia ze staniem się dzieckiem Bożym! Jezus stał się pokarmem, obmywa nasze grzechy".

     Z kościoła zabrałem babcię, która zesłabła. Podczas przejazdu do jej domu mówiła, że przez całe za wszystko dziękuje. Wie, że wszystko jest od Boga Ojca. Z tego powodu śmieją się z niej.

     Z radia Maryja popłynie katecheza o grzechu pierworodnym. Kościoły zachodnie, oderwane od następcy św. Piotra negują potrzebę oczyszczania się w Komunii św.! To pozorne dobro, kolega trafił do kościoła zielonoświątkowego, gdzie dzielą się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy!

     Jakby na znak przepłyną remonty różnego typu, codzienne sprzątanie, mam właśnie zabrudzony odkurzacz po odkurzania piwnicy, przyjdzie też monter i zreperuje telewizor. Święta Hostia czyli Ciało Duchowe Pana Jezusa oczyszcza i uświęca nasze dusze, w moim przypadku codziennie.

     Trafiliśmy z żoną do lasu, gdzie uzbierała siatkę grzybów, ale radość była płonna, bo trafiła na pięć „szatanów”, a reszta była robaczywa! Ja w tym czasie odmówiłem część radosną różańca i koronkę pokoju. Działka, słońce, ale straszliwy ból zalewał serce i duszę, ponieważ niczego nie pragnę poza wołaniem do Boga Ojca, ale nie znam intencji. Wiem. że coś z oszukanymi: prawda i "prawda", dobro i „dobro”! Przepłynie cały świat.

      Przykro mi, bo tygodnik „NIE” wypełniają szydercze i bluźniercze artykuły przeciw Panu Jezusowi i Bogu Ojcu! Serce znalazło się przy tych upadłych braciach! Do tego okrutne wojny, straszliwe ofiary powodzi w Chinach, film o Legii Cudzoziemskiej we Francji oraz cały świat omamianych dobrem: bolszewizmem i ateizmem oraz kapitalizmem i używaniem tego życia.

     W ręku znajdzie się „Dziennik” Stefana Kisielewskiego, który ujrzał perfidię bolszewizmu z mordowaniem dla "dobra związku bratniego”...

       Podziękowałem Bogu i przeprosiłem za ten dzień.

                                                                                                                                             APeeL

19.07.1998(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH POCIESZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 lipiec 1998
Odsłon: 79

     W ręku mam prasę medyczną z rozpoznawaniem nietypowej gruźlicy oraz obecności tasiemca (jednemu choremu otworzono brzuch). Pan ukazuje przez to naszą nędzę! Wzrok zatrzymał obraz "MB Pocieszycielki Strapionych", a ja doznałem ostatecznego nawrócenia w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych.

      Radość zalała serce podczas szykowania się na Msze świętą poranną. Po latach potrafię rozpoznać zaproszenie, ponieważ nasza modlitwa ma płynąć z serca, ustna nikomu jest niepotrzebna. Ja mam wymodloną, która jest połączeniem drogi krzyżowej z częścią bolesną różańca. Moje serce zalała tęsknota, poczucie bylejakości tego świata oraz potrzeba pocieszenia: przepłynął cały nędzny świat, w tym Federacja Rosyjska z ranną Ochojską, a tam nawet nie mają strzykawek, bo wszystko idzie na zbrojenia.

    Z „Niedzieli” popłynie artykuł "Albańczycy w Serbii". Dodatkowo będzie tam fotoreportaż z Rwandy o ludobójstwie, a do tego Czerwoni Khmerzy z Kambodży zabijający motykami! Ilu ludzi pragnie na świecie pocieszenia: jednym wystarczy kromka chleba, a innemu przytulenie.

    W tym bólu Najświętszego Serca Pana Jezusa popłynie moja modlitwa przebłagalna, która rozpoczyna się od świętego osamotnienia Pana Jezusa. Trafiłem przed Matkę Najświętszą, popłyną piękne słowa wstępu do Mszy świętej rozrywające serce.  Na Mszy przysypiałem umęczony, ale mam możliwość sekundowych snów, chwilowej drzemki, która sprawia powrót normalnej czynności mózgu. Zadziwiony słuchałem słów czytań…

1. W Księdze Rodzaju (Rdz 18,1-10a) Abraham ujrzał trzech mężczyzn, prawdopodobnie wysłanników Boga Ojca lub Jego Samego. Po ugoszczeniu usłyszał, że żona Sara za rok urodzi mu potomka.

2. Psalmista zawołał (Ps 15,1-5): „Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie” z pięknym wymienieniem ludzi prawych...

3. Św. Paweł w liście (Kol 1,24-28) zwrócił uwagę na ujawnienie Tajemnicy Boga Ojca o objawieniu z uwagę, że my uczestniczymy we współcierpieniu ze Zbawicielem! „Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.

4. Natomiast Pan Jezus (Ewangelia Łk 10,38-42) trafił do domu Marty (martwiącej się o wiele) oraz Marii, która z otwartym sercem słuchała Jego nauki. Znam to, bo w momentach w których mówię wielu gdzieś się spieszy i ma coś do załatwienia.

     Eucharystia będzie w intencji tego dnia, a właśnie w pieśni będą słowa pocieszenia "Jezu! Jezu! Och Jezu!" Nie mogłem wyjść z kościoła, szedłbym wolno mijając ludzi, a zły kusił alkoholem, ale zjadłem cztery łazanki, a w domu poratował sen i uciekłem do samotni na działce.

      Później Pan w ramach pocieszenia przyśle pod moje okno orkiestrę Cyganów z Rumunii! W bólu wyszedłem i dalej kontynuowałem modlitwę w intencji potrzebujących pocieszenia i za dusze takich. Napłynął krzyż przy trasie E7, gdzie muszę postawić nowe kwiaty. "Jezu! Och Jezu! Jezu! Jakże chciałbym dać Ci najpiękniejszy kwiaty świata. Tylko Ty pragniesz naszego pocieszenia Jezu! Jezu! Ojcze naszego pocieszenia".

     Krążyłem bez celu, a Pan dał dojrzałe i słodkie morwy...przypomniało się dzieciństwo, a już czas na koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz w mojej modlitwie wypadnie: "Pan Jezus ostrzega i pociesza niewiasty Jerozolimskie”! Dzisiaj przeprosiłem staruszkę pochyloną prawie do ziemi, która zmarła po zastrzyku penicyliny! Może prosiła Boga o śmierć? Tego nie wiemy. Poprosiłem Pana, aby żona otrzymała pocieszenie. Z włączonego radia popłynie program dokumentalny: "Łódź wszystkich Polaków" (po klęsce powodzi 1997 roku). Popłakałem się z poszkodowanymi.

     Poszliśmy z żoną na lody, a sprzedawca powiedział, że jest to prezent od firmy. Zrozum, że wszystko jest Stwórcy! Kręciłem głową, orkiestra, morwy, lody dzień miłości małżeńskiej. W śnie znalazłem się na cmentarzu, gdzie trafiłem na obraz Pana Jezusa z Całunu, rozmytego, którego podniosłem i umieściłem na pewnej wysokości, a wizerunek rozjaśnił się sprawiając radość.

                                                                                                                          APeeL

18.07.1998(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH POJEDNANIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 lipiec 1998
Odsłon: 84

    Smutek zalewał serce z powodu duchowej rozłąki żoną. Ilu podjudzonych przez Szatana porzuca małżeństwo! W „Polsacie” będzie rozmowa z kapłanem o powołaniu, Woli Boga Ojca i "związanych z Tobą, Panie”. Łzy zalały oczy po tych słowach. W „Super expressie” będzie rozdzielona para, a czekano na ich ślub. W sercu pojawiły się małżeństwa niesakramentalne trzech moich sióstr.

    Napływali skłóceni, wplątani w romanse, podzieleni, zrywający śluby także z Bogiem Ojcem! Szatan napadł na mnie w fazie drzemki. Jest to zrozumiałe, ponieważ w takim stanie jesteśmy bardzo słabi! U mnie jest to bolesny priapizm z pokusą onanizmu! Zważ, że właśnie byłem u spowiedzi, a to wielkie cierpienie!

    Normalnie tego nie zobaczysz! To sprytny atak księcia tego świata! Zarazem próba dla mnie w której wolałem: "Jezu! Jezu! Ratuj!” Po wstaniu kupiłem żonie ciastka, ale nie odzywała się. Działka słońce, piszę skróconą klasyfikację chorób (pomoc pracy). W „Super expressie” zatrzyma wzrok artykuł o solidarności ludzi we wspólnym cierpieniu (tragediach)... przepłynie cały świat. Ponownie na działce popłynie moja modlitwa przebłagalna, ale wieczorna Msza święta będzie przespana. Dotrą tylko słowa...

1. Słowa proroka Micheasza (Mi 2,1-5): „Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach”! (…) Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem”. Nic się nie zmieniło w Królestwie Księcia Ciemności.

2. Psalmista prosił Boga Ojca, aby nie zapomniał o ubogich (Ps 10,1-4.7-8.14)! Gdyż występni pysznią się, a „biedny jest w udręce
i ulega podstępom, które tamten uknuł”.

3. Bezpieka świątynna uknuła intrygę, aby zabić Pana Jezusa (Ewangelia: Mt 12,14-21).

     Popłakałem się po Eucharystii, a właśnie popłynął dwie pieśni z moim powtarzaniem słowa Jezus! „Nakarm na Panie (...) Wstąp w nasze serca (...) naucz nas kochać tak jak Ty". Popłakałem się też przy ulubionej pieśni, którą gram na akordeonie: "Jak ci dziękować żeś mi dał tak wiele".

    Poprosiłem, aby Pan przyjął świętą Hostię w intencji potrzebujących pojednania. Wracaliśmy z żoną z kościoła zapłakani, bo nie można uzyskać prawdziwego pojednania bez Boga Ojca.

     W Sejmie RP przegłosowano 16 województw: Częstochowa będzie przydzielona do Śląska, a Toruń do Bydgoszczy! Pomyśl od kogo to, przecież Bóg Ojciec nas łączy, a diabeł czyni "dobro" dzieli, aby nas podzielić! Popłynie moja modlitwa przebłagalna, bo obecnie nie odmawiam części radosnej i chwalebnej, ponieważ nie potrafię się już radować!

    Modlitwa dla mnie to ból, cierpienie, błaganie Boga o miłosierdzie w danej intencji. Różnie ludzie są podzieleni: sprawa koloru skóry (Mandela za to przesiedział 27 lat), języka, obyczajów, poglądów politycznych i wyznań! To jest nieskończone na dole – ja z żoną, bo pogniewała się na mnie z powodu pomocy innemu! Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                            APeeL

  1. 17.07.1998(pt) ZA PRAGNĄCYCH DOBRA INNYCH
  2. 16.07.1998(c) ZA POZBAWIONYCH NADZIEI
  3. 15.07.1998(ś) ZA DZIECI CHORE I DUSZE TAKICH...
  4. 14.07.1998(w) ZA POMAGAJĄCYCH W NAGŁEJ POTRZEBIE...
  5. 13.07.1998(p) ZA PORZĄDKUJĄCYCH BAŁAGAN...
  6. 12.07.1998(n) ZA OCHOTNIKÓW I DUSZE TAKICH...
  7. 11.07.1998(s) ZA NARUSZAJĄCYCH DOBRA INNYCH...
  8. 10.07.1998(pt) ZA WYKONUJĄCYCH ŻMUDNE PRACE...
  9. 09.07.1998(c) ZA TYCH, KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST OGRANICZONA...
  10. 08.07.1998(ś) ZA ZABIJAJĄCYCH Z PRZYJEMNOŚCIĄ...

Strona 1928 z 2525

  • 1923
  • 1924
  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1133

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?