Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

02.12.1997(w) ZA ZASKOCZONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 grudzień 1997
Odsłon: 41

        Nawet noc człowieka umęczy: koszmarne sny oraz zlewne poty, a w fazie snu głębokiego zerwał mnie budzik żony. W ciemności i deszczu oraz brzydocie tego czasu jechałem na Mszę świętą o 7:00, gdzie trafiłem na Komunię świętą (spóźnione poprzednie nabożeństwo). Z serca wyrwało się wołanie: "Tato! Tato! Abba!". Później przed moją Eucharystią łzy płynęły z oczu, a przez serce przepływały sekundowe błyski wywołujące słodycz duchową. Więcej nie wytrzyma tego nasze słabe ciało...

      W przychodni o 8:00 trafiłem na nawał ludzi, a około 13:00 zostałem zaskoczony dodatkowym badaniem trzech urzędników, nie było ich kart, ale prawie z płaczem załatwiłem ich. Pomagałem wszystkim jak mogłem, a to wprost krzyż Pana Jezusa. Szkoda, że nie przyjąłem go w sercu. Jeszcze nie wiedziałem, że to była tzw „duchowość zdarzeń” w ramach późniejszej intencji modlitewnej...(spóźniona Msza św, nawał ludzi i to badanie). 

     Wymienię inne znaki, które wskazywały na jej treść:

- o 10.00 z radia płynęła relacja o powodzianach

- sąsiad poszkodowany w wypadku

- wybuch w kopalni na Syberii (śmierć 61 górników)

- złapani przemytnicy i złodzieje

- nagłe podwyżki

- miny przeciwpiechotne

- pr. „Rewizja Nadzwyczajna” dała relację z II Wojny Światowej o Hitlerze i Stalinie

- podczas kręcenia się przy samochodzie złapała mnie biegunka!

- wieczorem będzie film dokumentalny zaskoczonej zachorowaniem na AIDS. Po czasie dowiedziałem się, że dzisiaj jest dzień chorych na AIDS.

     Ja w tym czasie wołałem za dzieciątka adoptowane duchowo, które może zaskoczyć śmierć z decyzji ciężarnej matki. W garażu z masy gazet trafię na obrazy powodzi i relację zaskoczonego mordercy! Wróciła pacjentka, u której wystąpił zawał serca po otrzymaniu wypowiedzenia z pracy, jeszcze zaskoczony wygraną!

      Jednak największym zaskoczeniem będzie Paruzja czyli ponowne przybycie Pana Jezusa, ale już w pełni chwały!

                                                          Powódź

     Po dyżurze w pogotowiu stałem pod zamkniętymi drzwiami mieszkania, ponieważ żona była w kościele. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca.

                                                                                                                                                                        APeeL

01.12.1997(p) ZA POWOŁANYCH DO PRZYNOSZENIA POMOCY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 grudzień 1997
Odsłon: 62

    Zerwał budzik, dzisiaj mam być wcześniej w pracy. Człowiek jako niewolnik wciąż się spieszy, w biegu spożyłem śniadanie, a po wyjściu popłynie modlitwa "Anioł Pański", gdzie zawsze proszę Matkę Jezusa, aby uchroniła mnie od wszelkich złych przygód! '

       Popłynie praca od 7:30 do 16:00. Ile jest niebezpieczeństw; oto chory z zawałem został odesłany ze szpitala, uczynił to lekarz młodszy ode mnie. Natomiast na korytarzu trwały kłótnie, co jest normą, ale to rozprasza i jest mi przykro, że tak zachowują się chorzy.

     Wyobraź sobie, że masz łaskę uzdrawiania i przyjeżdżają do ciebie ludzie z końca świata. Nie będziesz miał już normalnego życia, a tak było z Panem Jezusem.Tutaj tylko garstka i to nie umierających, większość po recepty, różne druki, zaświadczenia do urzędu pracy po przegapieniu rejestracji! Wówczas przerywasz pobieranie zasiłku oraz ciągłość oczekiwania na pracę.

     W tym czasie przez chwilę znalazłem w świecie nadprzyrodzonym, gdzie doznałem poczucie czym jest łaska pomagania, dawania, przynoszenia ulgi, uzdrawiania, a na szczycie z b a w i e n i a! Wówczas chciałbyś wrócić tutaj i czynić to z polecenia Boga Ojca i dla Niego oraz dla całej ludzkości!. Demon dodatkowo psuje moje udręczenie i pomaganie.

    Ostatnią pacjentką była moja sprzątaczka prosząca o zwolnienie lekarskie na całą zimę! Nie może zrozumieć, że ja nie mam władzy nad wszystkimi sprawami wymagającymi rozwiązania problemów bezrobotnych, biednych, krzywdzonych na różne sposoby i tak dalej! To są sprawy państwa oraz służb powołanie do przynoszenia pomocy.

    Trwa niż i deszcz, przysypiałem na Mszy świętej, a Pan Jezus podarował mi maleńki krzyżyk, który wziąłem ze starego różańca. Zrozumiałem to w domu.

Od Ołtarza popłynęły słowa…

1. Mojego ulubionego proroka Izajasza zapowiadające przybyciu Pana Jezusa (Iz 2,1-5):, „On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny.

2. Psalmista zawołał (Ps 122,1-2.4-9): „Idźmy z radością na spotkanie Pana (…) Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 8,5-11) trafił „do Kafarnaum, gdzie setnik poprosił Go o uzdrowienie sparaliżowanego sługi. , zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go". 

     Żona postawiła bukiet kwiatów pod figurą Matki Bożej przy naszym bloku. W tym czasie mnie przyniesiono świeże od przebadanych urzędnikó UMG. Oddałem żonie. Zobcz jak to odbywa się w Królestwie Bożym!   

                                                                                                                                                               APeeL

30.11.1997(n) ZA OFIARY KRZYWD I ZBRODNI WSZELKIEGO TYPU...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 listopad 1997
Odsłon: 72

Święto św. Andrzeja, Apostoła

      Żona szykuje się na Mszę świętą roratną, a przez moje serce przepływają obrazy tych którzy tracą pracę:

- oto koleżanka z ośrodku zdrowia nie spodobała się władzy "ludowej", która ma czwórkę dzieci!

- oto kierowcy PKS-u, którzy przykuli się łańcuchami do bramy zakładu

- głucha urzędniczka, którą badałem...żąda utrzymania w zakładzie jeszcze przez dwa lata

- redukowanie w urzędzie bezpieczeństwa... "wierni poprzedniej władzy". 

     A ja  w tym wszystkim? Niewolnik pracy, dorabiający na dyżurach...aktualnie układająca grafik „ukarała” mnie małą ilością, ponieważ nie chciałem podbić lipnego wyjazdu! Odmówiłem "Anioł Pański”, a w tym czasie wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej. Na ten moment w telewizji "Polonia" kapłan będzie mówił o miłości Boga Ojca!

     Trafiłem na Mszę świętą o 12:00 i na jej początku zostałem poświęcony. Popłyną czytania i to przez młodego, pięknego kapłana, Hiszpana, który będzie mówił kazanie...po polsku.

1. Św. Paweł zapewnił, że: „Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony (Rz 10,9-18).

2. Psalmista wołał (Ps 19,2-3.4-5ab): „Po całej ziemi ich głos się rozchodzi Niebiosa głoszą chwałę Boga dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.

3. W Ewangelii (Mt 4,18-22) Pan Jezus powoła na swoich apostołów Piotra i Andrzeja ze słowami: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi” oraz podobnych braci: Jakuba i Jana...

      Misjonarz mówił o życiu wiecznym, które czeka na każdego z nas! Tak rzadko mówi się na ten temat! Prosił, aby to głosić, co czynię! Popłakałem się, łzy same leciały z oczu: "O! Panie! Ty powołujesz różnych na całym świecie do głoszenia o istnieniu Królestwa Niebieskiego, które istnieje już tutaj na ziemi, ale w nas”. Jest to trudno przekazać, musisz przeżyć to sam. Cały czas "patrzył" święty Józef z Dzieciątkiem, święty Antoni, Jan Chrzciciel, Ojciec Maksymilian Maria Kolbe. Przepłynął cały świat.

      Święta Hostia będzie w intencji tego dnia, której jeszcze nie znałem. Kupiłem różaniec misyjny, a kapłan go poświęcił i błogosławił! Podczas odmawiania mojej modlitwy krążyłem po miejscach bezludnych, gdzie wzrok zatrzymały rozgrzebane nory kretów Przez psy, puste gniazdo szerszeni. Trafiłem na artykuł o kobrach, żmijach i skorpionach.

      O 15:00 podczas koronki do Miłosierdzia Bożego przepłynął świat slamsów w Kenii, gdzie był misjonarz. Pomyślałem o nienawiści między narodami, w tym rasowej oraz o zbrodniach wszelkiego typu. Trafiłem na artykuł o zamordowaniu górników z kopalni „Wujek” oraz słowa o fałszu władzy opisanej przez Stefana Kisielewskiego w jego „Dzienniku”. Nie doczekał obecnego czasu.

      Jeszcze Węgrzy (Budapeszt 1956) oraz informacja o „Czarnej Księdze zbrodni nazistowskich i bolszewickich". To historyczna publikacja relacji świadków, dokumentów i zeznań dotyczących zbrodni obu tych reżimów totalitarnych zgromadzona przez Żydowski Komitet Antyfaszystowski (ŻKA). To dokumentacja o martyrologii Żydów oraz innych narodów...w tym zbrodnie na terenach ZSRR i Polski pod okupacją nazistowską i sowiecką. 

     Na kolanach skończyłem moją modlitwę przebłagalną: "Świętą Agonię Pana Jezusa" i ciężko zmęczony poszedłem odpocząć…

                                                                                                                                                                      APeeL

 

 

29.11.1997(s) ZA ZŁĄCZONYCH W CIERPIENIACH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 listopad 1997
Odsłon: 38

       Po wczorajszym ciężkim dniu pracy w przychodni...mam wolny dzień! W tym czasie w telewizji pokazano obrazy zmęczonych. Moje serce zalał ból, a łzy  pojawiły się w oczach, ponieważ wielu jest niewolnikami!

     Napłynęła tęsknota za Zbawicielem, którą może ukoić tylko Eucharystia. Właśnie w tej rozłące mam pokazane cierpienie zarówno nasze jak i Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wielką łaską jest poczucie bliskości z tymi osobami Trójcy Świętej, a to zarazem jest znak wiecznego połączenia ze Zbawicielem!

     Jak nawrócisz się, to doznasz tej łaski i zobaczysz, że Pan nasz jest zawsze wierny - nigdy nas nie opuści! Na ten moment ucałowałem Twarz Zbawiciela, a z tomu VII "Prawdziwego Życia w Bogu” Pan Jezus powie do mnie (27 maja 1994 roku ze strony 76):

     "Prosiłem Ojca, aby cię przyoblekł we Mnie Samego, abym doprowadził cię do u ś w i ę c e n i a (...) dlatego wargi twoje zdolne są wołać: "Abba" (Ojcze), a to jest łaska wystarczająca, aby doprowadzić cię do nieba!" Dzisiaj, gdy to przepisuję (09.01.2026)...tak właśnie się stało!

     Teraz pragnę kupić kwiaty pod krzyż Pana Jezusa, ale poprzednie róże zmarzły i są jak żywe, ale wazon pękł! Dałem klucze do dorobienia, ale mechanik za wzór wziął stare...pozostał tylko jeden. Cóż Pan pokazuje przez to?

      Takim kluczem do Królestwa Bożego jest nasza świętość, którą codziennie odnawiamy poprzez przyjęcie Pana Jezusa w Eucharystii! Nie otworzą Królestwa Bożego wyznającym inną! Będziesz musiał cierpieć w Poprawczaku (Czyśćcu) w oczekiwaniu na modlitwy „resztki Pana”.

     Złymi nie otworzysz domu, tak też jest z bożkami, a na całym świecie jest ich bezmiar...w rodzinie mamy taką Ninkę - boginkę, jej mąż porzucił wiarę, bo zadurzył się w stworzeniu. Po czasie umrze nagle, a kiedyś był wierzącym, nawet ministrantem! Z tęsknoty zacząłem grać na akordeonie: "Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak, gdzie jesteś Boże mój? Ze mną bądź, ze mną bądź"...

      Na Mszy świętej, po Eucharystii niewiasta odchodziła od kapłana z twarzą w dłoniach! Ból zalał serce z moim krzykiem: "Tato! Tatusiu! Panie Jezu! Jakże pragnę umówić o Tobie, głosić Twoją chwałę! Proszę Cię daj mi tę możliwość, bo tak wielu szuka Ciebie!" Wówczas jeszcze nie widziałem że będę miał stronę internetową, której nazwa była "trzymana dla mnie": Wola Boga Ojca!

      Wiedz, że ja mam tylko jedno pragnienie - chcę żyć dla Pana i poszukujących Go, a wiem, że obecność Pana jest namacalna. Z telewizji popłynie informacja o połączonych duchowo, którzy bronią ojca Rydzyka! Na ten czas w filmie "Szczur" trafiłem na niewidomego otwierającego swoje mieszkanie. Jeszcze pokażą potomka polsko-kenijskiego, nie mającego swojej ojczyzny! Następny to urodzony w Grecji, a tam od razu jesteś Grekiem!

     Miałem kłopot z odczytem intencji modlitewnej, ale w ręku znalazł się „Dziennik metafizyczny" Gabriela Marcela, który otworzył się na rozważaniu o łasce wiary, świętości i wieczności…

   „Prawdziwie wierzący to ten, który nie potrzebuje dotknąć, by uwierzyć (…) z punktu widzenia wiary jest tylko jedna religia!" To zawiłe rozważania filozoficzne niewierzącego, który dochodzi do tego, co wiem, a co jest bardzo proste! To wynik łaski Boga, dla wszystkich podobnych na świecie.

    Ludzie mają wiele kłopotów z powrotem do domu! Cóż dopiero z powrotem do Ojczyzny Prawdziwej, gdzie warunkiem jest zjednanie z Panem Jezusem...to jedyny klucz! Przeprosiłem i podziękowałem za ten dzień.

      Intencja wyjaśniła się rano, ponieważ napłynie obraz diaspory żydowskiej, Palestyńczycy, Kurdowie oraz obecnie zjednoczona Europa (wspólnota wspólnot), Kazachstan i urodzeni w Polsce obcokrajowcy. Nieskończone są nasze cierpienia, ale one łączą nas w biedzie, rozłące, bezrobociu, oszukaniu i samotności...w utracie domu, po powodzi, pożarze. To jest Tajemnica Boża.

    Na szczycie tych cierpień jest rozłąka z Bogiem Ojcem, Panem Jezusem i Duchem Świętym. Odwrotnością jest dorabianie się, uczestnictwo w mafii, handlu i władzy.

                                                                                                                                                     APeeL

 

28.11.1997(pt) ZA PRACUJĄCYCH W TWOIM POKOJU, OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 listopad 1997
Odsłon: 36

      Na koniec dyżuru w pogotowiu miałem transport porodu. Odmówiłem "Anioł Pański” oraz część radosną różańca, ponieważ pasuje w takich wypadkach. Nagle ujrzałem Mateczkę Najświętszą w ciąży oraz w Jej najświętszym ciele Zbawiciela. Tutaj podam moje poszukiwanie – jako lekarza...jak przebiegał poród Pan Jezusa?

     Po zawołaniu o pomoc znalazłem! Nie było ludzkiego porodu...”Dziewica! Teraz i zawsze!” Matka wyszła z Dzieciątkiem na rękach! Ile wcześniej było zatroskania w Najświętszym Sercu Mateczki, gdy musiała uciekać do Egiptu. Zważ na cierpienie Serca Boga Ojca z powodu naszego zabijanie dzieciątek nienarodzonych!

      Poprosiłem dodatkowo o pokój z odmówieniem takiej koronki! Przepłynął cały świat, gdzie prawo jest po stronie mocarzy, na samym dole nasi strzelający do górników! Zabijano w imię „prawa"! Jeszcze Kazachstan i przesiedlani Polacy. Pragnę być na Mszy św. porannej, dobrze, że wcześniej przybył oczekiwany zmiennik, ale zaciął się gaz w samochodzie! Pobiegłem pieszo (10 minut drogi) i trafiłem na czas konsekracji z poprzedniej Mszy św.! Padłem z płaczem na kolana i dziękczynieniem Bogu Ojcu, ponieważ dzisiaj nie mogę być w kościele. Sam zobacz jak otrzymujemy pomoc w prowadzeniu przez Boga Ojca.

      W tym czasie w przychodni był jeden pacjent, a to pokusa, bo później zawsze jest nawał...trzy wnioski do sanatorium, masa powtórek leków (wówczas można było zapisać na 1 miesiąc), chorzy, chorzy, babcie czekająca 3 godziny na zmierzenie ciśnienia, mogla to uczynić pielęgniarka, czterech urzędników (badania prof.) i przestraszeni przez Szatana, a także przez niego nasłani! Wracałem do domu w ciemności o 16:20, a tym czasie czekał na mnie syn, ponieważ otwiera sklep.

     Przewieźliśmy wszystko i ułożyliśmy do 22.00. Przydałem się, ponieważ syn jest słaby technicznie, nawet tablice przymocował krzywo. Tam tylko brak krzyża Pana Jezusa! Trwał pokój, także na innych stoiskach pracowano w ciszy jak mrówki! Przepłynął świat spracowanych, w cichości wykonujących swoje obowiązki, budujących i tworzących.

      Nad drugim końcu jest Szatan, Kłamca i Niszczycie, który chce świat zrównać z ziemią! Pokój, pokój, pokój, a w takim czasie ja nic nie jadłem i nie piłem w ramach ścisłego postu w intencji pokoju na świecie! Od wczorajszego dnia (22:00) na 33 godziny...tylko jedna kawa nic więcej!

      W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego („módl się i pracuj”) oraz moja modlitwa przebłagalna. Podczas pracy w pokoju Bożym nie denerwujesz się, nie przeklinasz i nie spieszysz się, bo masz to wykonać i na kolanach podziękować. Porównaj tę pracę z wysiłkiem górników na ścianie Bogu za ten dzień z moim umęczeniem, ale cóż można porównać do górników do górnika ścianowego!

                                                                                                                                                                    APeeL

 

 

  1. 27.11.1997(c) ZA ZATROSKANYCH O NAJBLIŻSZYCH
  2. 26.11.1997(ś) ZA STRZEGĄCYCH WSZYSTKICH PRAW…
  3. 25.11.1997(w) ZA OFIARY PRZEMOCY I ZA DUSZE TAKICH...
  4. 24.11.1997(p) ZA ZDANYCH NA ŁASKĘ INNYCH…
  5. 23.11.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ POZA DOMEM BOGA OJCA...
  6. 22.11.1997(s) ZA ZAŚLUBIONYCH Z PANEM JEZUSEM…
  7. 21.11.1997(pt) ZA NIJAKICH...
  8. 20.11.1997(c) ZA SZKODZĄCYCH W NIEŚWIADOMOŚCI…
  9. 19.11.1997(ś) ZA GODNIE ZNOSZĄCYCH TRUDNOŚCI ŻYCIOWE
  10. 18.11.1997(w) ZA WYŁUDZAJĄCYCH...

Strona 1928 z 2471

  • 1923
  • 1924
  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 398

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?