- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 13
Śnie szedłem wzdłuż drogi, gdzie na poboczu trafiłem na kwiatki. Przebudzony w ciemności wyszedłem na spotkanie z Panem Jezusem, ale rozpraszali „towarzysze”...pełni czujności. W moim sercu pojawiła się złość, a nawet nienawiść, a to działanie demona. W tym czasie szef SDRP prosi o skończeniu wojny polsko-polskiej. W głowie kościelny który nigdy nie nalewa wody święconej do pojemników, ale rzadko splami się nałożeniem komży! Proboszcz nie może zwrócić mu uwagi.
W tym czasie znalazłem się naprzeciwko obrazu „Jezu ufam Tobie” i prosiłem, aby Pan im wybaczył, bo nie wiedzą, co czynią. Przebaczenie i Miłosierdzie to broń przeciw Szatanowi. Przecież to moi bracia ziemscy, wieczne rodzeństwo. Na ten czas wzrok zatrzymała stacja drogi krzyżowej: „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”, a to oznacza, że daję ulgę w cierpieniu Panu Jezusowi! Jakby w ramach ww. intencji w Ewangelii (Mt 15,29-37) Pan Jezus rozmnożył chleb i ryby dla niezliczonego tłumu słuchającego Jego nauki. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.
Święta Hostia będzie w intencji tego dnia. O 7:00 zacząłem przyjęcia pacjentów, dziwne, bo zgłaszali się zagrożeni długami: nie zapłaciła należnego podatku, poręczył komuś pożyczkę, stracił na zmianie stanowiska, zwolnieni z pracy, bezrobotni i na urlopach bezpłatnych. Moja pielęgniarka powiedziała o obawie, że jest w grupie zagrożonych redukcją.
Od Boga Ojca przybył hydraulik, który wskazał jak naprawić piecyk gazowy (niesprawny od 2 miesięcy). Przestraszyłem się, że w tym czasie prała żona. Na pocieszenie otrzymałem zapłatę za badania kierowców, a dodatkowo obdarowują pacjenci, a ja pragnę pracować bezinteresownie. Tracę w ten sposób działanie samarytanina, ponieważ przybywa do mnie wielu obcych (nie ma określonego rejonu).
Od 15.00 na dyżurze w pogotowiu trafiłem na krwotok z przewodu pokarmowego oraz do babci ze złamaniem biodra z zapaleniem płuc. Jeszcze przestraszona zapaleniem gardła, ponieważ nie pomaga antybiotyk. Piszę to, a z radia „Maryja” płynie informacja o zagrożeniu sektami (w tym Moona), który uznawał siebie za Jezusa i tworzył Kościół Zjednoczeniowy. To ewidentne działanie Szatana. Przypomina się Luter i Kalwin, a przez tych panów w Kościele Reformowanym nie ma Eucharystii czyli Duchowego Ciała Pana Jezusa w św. Hostii! Tam jest tylko celebracja bez liturgii.
Gaz zreperowany, do serca wrócił pokój, mogę spokojnie pracować, a dodatkowo mam ścisły post w intencji pokoju na świecie. Znowu zagrożenia;
- możliwość zamknięcia Stoczni Gdańskiej oraz kopalni
- na wyjeździe sanitariusz zauważył przebicie prądu, a w tym czasie przepłynęły ofiary porażenia prądem oraz promieniowanie RTG
- dziadek z niewydolnością krążenia i zapaleniem płuc
- popłakałem się z powodu wniesionego dzieciątka poparzonego herbatą
- do ambulatorium pogotowia wbiegł poparzony wybuchem akumulatora ofiara wybuchu akumulatora (oczy i rany twarzy)...musiałem jechać z nim do szpitala.
W tym czasie przepłynął świat zamarzniętych, a ja w poście pragnę wypić tylko jeden kieliszeczek, właśnie pacjentka przyniosła butelkę wódki! Jakże Pan próbuje: "Jezu! Jezu! Jezu! Jak wielka to pułapka, a cieszyłem naprawą piecyka i martwiłem moją sytuacją polityczną".
W telewizji będzie relacja z meczu ligowego Turków z z obstawą 2000 policjantów, a na terenach okupowanych Palestyńczycy rzucają kamieniami w przejeżdżające samochody, trwa zagrożenie po awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu. Wyjazd do podejrzenia zapalenia wyrostka robaczkowego, a kolegę zerwano do młodego, pijanego leżącego na mrozie (-15°!). To syn naszych znajomych!
Kończę moją modlitwę, a trwa pragnienie napicia się alkoholu, ale uchroniła nas pilnująca dyspozytorka! Rano przeproszę Pana za moja nędzę! Tak wielka jest jak morze. Pan jeszcze raz dał dobrą noc, po której wrócą różne zagrożenia
- niedokrwienie po zamknięciu naczyń w sercu lub mózgu (prymas Glemp)
- różne kataklizmy (powodzie, oberwania chmur z piorunami, wielki pożary i awarie...po awarii elektryczności spłonął dom dziecka!
- nagłe choroby (skręt jelit, zaburzenie rytmu serca, piorunujące zakażenie typu sepsy)
Na szczycie wszystkich zagrożenia są szatańskie pułapki sprawiająca utratę zbawienia czyli powrotu do Królestwa Bożego...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 13
Międzynarodowy dzień chorych na AIDS
Po dobrym dyżurze w pogotowiu (w nocy był spokój do 6:00)...popłynie modlitwa "Anioł Pański", a w ręku znajdzie się stary „magazyn" z Gazety wyborczej. Serce zalała słabość i pustka oraz rozdrażnienie z brakiem poczucia bliskości Boga Ojca. To wyraźnie objawy działania demona, a dodatkowo po czasie z telewizji popłyną obrazy:
- awaria wody i ciepła w Szczecinie ze szkodą dla 1/3 miasta
- strasznie biedni usuwani z bloków
- Jan Paweł II (pontyfikat 16.10.1978-02.04.2005) z art. o zniszczonym ciele i zapomnianej pamięci
- straszne katastrofy...
Dalej trwała drętwota i słabość, napłynęło pragnienie modlitwy oraz trzykrotne poczucie bliskości Boga Ojca, a zarazem tęsknota za Domem Bożym.
To wszystko działo się w błyskach i w różnych momentach: np. podczas pięknej melodii hiszpańskiej. Teraz krążę po zniszczonych wykopami ulicach (naprawianie sieci gazowej). Serce nadal było smutne z poczuciem beznadziejności. Tak trwało dalsze kuszenie, ponieważ ja nie mam takich doznań. W jednej sekundzie ujrzałem zniszczony świat: właśnie pokazywali oczyszczalnię ścieków, ale źle wykończoną, niszczy się w środowisko, ktoś spryskał lisy dezodorantem, wagony pomalowano sprayem, a stary samochody sprzedawano jako nowe! Dlatego w oczy wpadło ogłoszenie sprzedających stare rzeczy i dentystka wyrywająca zęby.
Sam przepraszałem Deus Abba z powodu zniszczenia swojego ciała. Przepłynie świat uzależnionych i zabijających siebie, jeden stracił wszystko. W tej intencji zacznę modlitwę: od koronki do Miłosierdzia Bożego do mojej modlitwy przebłagalnej.
Jednak na Mszy świętej będzie trwało rozproszenie. Podczas powrotu z kościoła natknę się na dwóch pijanych, kiwających się na nogach, a w naszej klatce będzie tłukł się podobny. Wrócił mój hazard (poker i „tysiąc” na forsę), nawet spotkałem kupującego karty.
O 19.00 w „ZOOM” (RTL) pokazali wąchających kleje (niszczenie mózgu w krótkim czasie) oraz była relacja ze szpitala, gdzie są chorzy na AIDS. Wypadek samolotu „Iskra” z powodu oblodzenia. Przybył mechanik samochodowy. W „Super expressie” pokażą chłopca z uciętymi palcami, a w piwnicy firm DDD będzie prowadziła deratyzację, ponieważ myszy spowodowały zniszczenia. Nadal źle pracuje piecyk gazowy, bo zniszczyłem szereg blaszek zapalających, a ostatnią połączyłem drutem w czasie kąpieli rozżarzyła się do czerwoności!
Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień i przeprosiłem Pana za zniszczenie zdrowia, swojego i żony...która zrywała się przy każdym otwarciu drzwi, bo uciekałem w nocy!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 15
Wspomnienie św. Apostoła Andrzeja
Po przebudzeniu serce zalała wdzięczność za wolny dzień z krzykiem: Tato! Tatusiu! To jest od Ciebie!" Oczy zalały łzy, a Szatan nie znosi tego. Napłynęła tęsknota za Domem Boga Ojca (kościołem) z byciem na Mszy św. z Eucharystią. Popłynie "Anioł Pański". Na nabożeństwie, po zjednaniu z duchowym Ciałem Pana Jezusa z serca wyrwie się wołanie: "Och! Boże! Jak dobrze jest w Twoim Domu.”
W tym czasie popłynie pieśń pytających o drogę, którą wskazuje nam Matka Zbawiciela! Wzrok zatrzymywały piękne tablice i Ołtarz święty. Napłynęła pragnienie powrotu do Królestwa Bożego. Św. Andrzej to brat św. Piotra, Bóg powołuje kogo zechce, nie ma to nic wspólnego z nasz mądrością, Zresztą rzadko powoływani są uczeni w pisaniu i czytaniu! Święta Hostia pękła na pół, co oznacza „My” z Panem Jezusem w naszych cierpieniach.
Właśnie mam wolny dzień, załatwiam wiele spraw, a w banku zaatakowały mnie dwie panie. Uciekłem! Ma zły niezłe sztuczki! Nic nie cieszy, w złości piję kawę i padłem w sen. Ile jest w nas nietaktu to okaże się intencją tego dnia:
- pacjentka pchająca się do mojego mieszkania, a ja zamykający jej drzwi przed nosem
- kobieca goniąca mnie w banku
- pracownica w banku i ja niegrzeczny.
- teraz żona prosi o plik recept dla matki dyrektorki szkoły!
Na dyżurze w pogotowiu od 15.00 z radia popłynie rozmowa z córką generała Wojciecha Jaruzelskiego, która szczyciła się swoim ojcem! Później będzie informacja o marszu "Solidarności" z chorymi na AIDS, którzy będą nakładać na słupy cementowe prezerwatywy!
Popłynie koronka, ale nie znałem jeszcze dokładnej intencji! Kierowca rozmawiał z dyspozytorką z papierosem w ustach, a palacz usiadł na moim krześle! W drzwiach pogotowia młody nie przepuszczał starych. Z włączonego telewizora popłynie filmik o dwóch znajomych: jeden walił prawdę, a drugi z tego powodu umierał!
O 17:00 trafił się wyjazd do skopanego przez rodzinę i to po twarzy...prawie umierał. Zabraliśmy go do szpitala. W tym czasie popłynie moja modlitwa przebłagalna. Kierowca też był nietaktowny, bo wyprzedzał z prawej (bez sygnałów) i mógł spowodować zderzenie czołowe.
Do radia Maryja ktoś zadzwonił i pytał o możliwość spowiedzi telefonicznej! Ile nietaktów jest na każdym kroku: oto tygodnik „NIE” z art. "Papieżu broń salcesonu”. Przecież dziennikarzy obowiązuje etyka. Wyśmiewano też powierzenie miasta NMP („Bozia nad Zielonką”)...wszystko pod tytułem: "Oto słowo czarne!"
Kolega przechodzący na emeryturę prosił mnie o sześć miesięcy zwolnienia. Ma kolegów towarzyszy, co chce ode mnie. Nietakt, bo zbudzono mnie o 1.00 do ranki na głowie wymagającej plasterka. Cała noc była przespana.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 15
Synek zerwał się i poszedł na ostatki, ponieważ poganie lubią świętowanie...wróci o 4:00 po baletach. Z tego powodu żona nie mogła spać, a mnie męczyły sny o typie eksterioryzacji (wówczas dusza przebywa w różnych miejscach)...często sprawdzają się na jawie.
Nagle około 7.00 napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca, a są to sekundowe błyski Światłości Niewidzialnej widzisz wszystko z Jego strony. Wówczas rozumiesz łaskę jaka jest dom (dach nad głową), rodzina, praca, a na końcu oczekiwanie na powrót do Ojca Najświętszego, który czeka na nasz powrót! Tak jak my dzisiaj na syna. Ile bólu doznaje Bóg Ojciec z powodu takiego oczekiwania na powrót ludzkości!
Ja w tym czasie z powodu rozstania zawołałem: "Ojcze nasz", a w tym czasie z lokalnego pisma „AVE” patrzył wizerunek Boga Stwórcy z wyznaniem naszej wiary: "Wierzę w jednego Boga Ojca".
Z włączonego „Polsatu” popłyną piękne słowa o Bogu Ojcu, który ujawnił się poprzez wcielenie Jezusa Chrystusa. Napłynęła pragnienie Eucharystii, a Pan Jezus przybył do mnie i zrezygnowałem z planowanej Mszy świętej o 12:00! Z telewizji popłyną relacje z I Wojny Światowej w której Polacy zabijali się wzajemnie, ponieważ służyli w różnych armiach okupacyjnych! Tak „szli” do ojczyzny, która miała dopiero powstać.
Wyszedłem do kościoła ze łzami w oczach i zacząłem moją modlitwę przebłagalną. Kościół był pełen ludzi, ale garstka przystąpiła do Eucharystii...po Chleb Życia dla duszy! Łzy płynęły na posadzkę, a w tym czasie śpiewały dziewczęta z gitarami. Wprost wołały do nieba o dobroci Boga Ojca. Poprosiłem, aby Pan pocieszył żonę, która oczekiwała na mnie. Tyle lat dom był nieważny i tyle lat zmarnowałem dla Boga Ojca – Najświętszego Taty!
Syn ponownie zerwał po telefonie kolegi i wyszedł. Ja sam dzisiaj jestem zmarnowany, męczy mnie senność ze smutkiem oraz jakaś drętwota ciała. Normalnie zwalamy to na zmęczenie pracą! Pan pocieszył, bo w nagłym błysku mam odebrać 2 dni wolne za nadgodziny. Popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia. Ponownie wróciły obrazy zabitych w I Wojnie Światowej (8 milionów zamknij). Ile bliskich czekało na ich powrót. To ogrom cierpień, a ogarnij cały świat. Popłynie też koronka do Miłosierdzia Bożego i w tym stanie wrócę do domu, gdzie Padłem do 19.00!
Z pliku gazet trafię na reportaż w którym Pan Jezus pocałuje naszą ziemię ojczystą. Teraz, gdy to przepisuję (07.10.2026) małpował ten akt Marek Siwiec przyboczny Aleksandra Kwaśniewskiego (prezia Olka). Dzisiaj jest przybocznym marszałka Sejmu RP Władymira Czarzastego, ponieważ zablokowano lustrację.
Na ten czas Pan Jezus z X tomu „Prawdziwego życia w Bogu” prosi nas o czynienie dobra z pielgrzymką do Jego św. Rąk! Ponownie zerwały mnie straszące sny. Padłem na kolana z prośbą do Boga o ochronę naszego mienia. „Tato, przecież to wszystko jest Twoje!” Zarazem ujrzałem naszą kruchość: - wybuch pieca w Wałbrzychu, gdzie podpalano benzyną), nastąpił wybuch ze zniszczeniem mieszkania i poparzeniem domowników - możliwość wybuchu gazu w blokach, bo całe miasto jest rozgrzebane (wymiana rur) - awaria wody w Szczecinie z brakiem ciepła!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 18
Po dwóch dyżurach w pogotowiu z przespanymi nocami po prośbie do Boga Ojca, aby był ze mną...cały czas jeździłem do starszych ludzi, a bardzo to lubię. Na długich trasach miałem czas na modlitwy. Nawet do trafiłem do woski „Boska Wola” i przejeżdżaliśmy obok parafii, która poświecił Jan Paweł II! Dopiero dzisiaj, gdy to przepisuję, ujrzałem pełnię pomocy Pana!
Teraz z radości ucałowałem Pana Jezusa Zmartwychwstałego, a w tym czasie z radia płynęła pieśń: „Kochajmy Jezusa Żywego!” Szatan nie lubi świadectw o takiej pomocy, a szczególnie relacji, bo „wszystko pisze”. Później spotkał mnie zarzut ze strony „władzy ludowej”, że wszystko nagrywa.
U tych braci i sióstr jest chorobliwa obsesja na tle ujawnienia ich działań operacyjnych. Stąd bierze się widzenie przez nich „wrogów” z ich likwidacją (vide Jan Paweł II).
Teraz jego działanie polegało na „kociej muzyce” płynącej z radia z nasłanymi przez niego „chorymi”…
- inwalida wojenny prosił o bezpłatne leki, ale dla kolegi
- dwóch zwolnionych z pracy
- umierająca na częstoskurcz, który ustępuje po wykonaniu EKG
- słabnąca z bólami brzucha
- umierająca z nerwicy
- obca z dzieckiem
- proszący o zaświadczenie dla żony do sądu
- dwóch młodych po świadectwo na kierowcę…
W krzyku i szumie opuściłem przychodnię z sercem zalanym straszliwym smutkiem. Zapytasz: skąd wiem, że to było od Szatana? Wszystko poznajemy po owocach, bo dyżur w przychodni dotyczy spraw pilnych. Dodatkowo córeczka zdenerwowała żonę, ponieważ "nie uznaje dogmatów kościoła” dodając, że "nie jest katoliczką”. Szybko odwiozłem ją do autobusu, po czasie napisze „kochane rodzice przysłajcie pieniądze”.
Przy okazji podjechałem poprawiłem kwiaty na „moim” krzyżu Zbawiciela: podniesionym po upadku ze starości na trasę E7 (W-wa – Zakopane z wielką figurą złamaną na pół! Łzy zalały oczy, a zarazem tak zostałem pocieszony.
Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego w zimnie i smutku, a ja nie mam takiego serca...ponownie zostałem pocieszony o 17:00 w kościele! Tam będzie kolorowa informacja o budowie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie! W tym czasie znalazłem się przy wielkim obrazie Pana Jezusa („Jezu ufam Tobie”).
Na dodatek Eucharystia pękła na pół, co oznacza „My” z Panem Jezusem, ale dalej trwał smutek, bo…
- Polacy w Kazachstanie cierpią biedę, trwają zbiórki na ich przyjazdy, a także wysyłanie darów
- w Gdyni jest awaria głównej rury wodociągowej
- w Moskwie jest 300 000 bezdomnych, też płynie do nich pomoc.
W tym czasie z "Poematu Boga-Człowieka” popłynie opis przygotowywania się Pana Jezusa do sromotnej śmierci. Zły wykorzystał mój smutek i podsuwał pocieszenie wódką! W pracy zostawiłem różaniec w kurtce, a odebrałem to jako znak, że dzisiaj jestem zwolniony z modlitw po ciężkiej pracy. APeeL
- 26.11.1998(c) ZA BLISKICH TWEMU NAJŚWIĘTSZEMU SERCU, BOŻE OJCZE…
- 25.11.1998(ś) ZA OFIARY NIEUWAGI…
- 24.11.1998(w) ZA ZWIEDZIONYCH, KTÓRZY PRZEJRZELI…
- 23.11.1998(p) ZA ODRZUCONYCH…
- 22.11.1998(n) ZA ODCHODZĄCYCH…
- 21.11.1998(s) ZA TYCH, KTÓRYCH BYT JEST ZAGROŻONY…
- 20.11.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ SPEŁNIĆ SWOICH PRAGNIEŃ…
- 19.11.1998(c) ZA OFIARY OBŁĘDU…
- 18.11.1998(ś) ZA NISZCZĄCYCH SIEBIE...
- 17.11.1998(w) ZA ZASMUCONYCH W SERCU I ZA DUSZE TAKICH...