Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

18.10.1998(n) ZA PODŁYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 październik 1998
Odsłon: 22

Święto św. Łukasza, Ewangelisty

    Rano z telewizji popłynie świadectwo młodego człowieka, który mówił o swoim złym życiu (oblał maturę), ale zarazem przebudził się duchowo ku nawróceniu. Dalej będzie typowy zalew informacji o zbrodniach, mafii i układach z rozmydlaniem prawdy.

     Dzisiaj jest Msza święta o 10.15 w intencji służby o zdrowia. Wyszedłem z pragnieniem odmawiania odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej, ale nie znałem intencji. Piszę wciąż o odczytach intencji, bo chodzi o odmawianie modlitwy z serca, a nie ustnie. W ramach odczytów mam namiastki cierpień tych, za których wołam do Boga Ojca. Tak będzie aż do mojej śmierci.

     Zobacz "duchowość zdarzeń", która pomaga w odczytach…

- wzrok zatrzymał wielki pies ubrudzony w błocie i gnoju, jakże są podli właściciele tych zwierząt

– oto pijacy przeklinają w „psiej budzie” (komórce)

– wrócił wczorajszy film o dilerze narkotyków

– organizujący zaplanowanie krzywdy ze śledzeniem wskazanych

– oto komitet przy knajpie „Okey” – zaprzedani czerwonym poganom

     Teraz, gdy to przepisuje (10.09.2026) w radiu Maryja mówią o obecnym marszałku Sejmu RP Władymirze Czarzastym, który nigdy nie powinien być posłem, a tu druga osoba w państwie. W wypadku zgonu prezydenta przejmuje władzę! Do tego muszę dodać własne wyczyny, m. in. upicie się na pielgrzymce do Częstochowy! W bólu popłynie moja modlitwa przebłagalna za podłych i dusze takich, a także za mnie!

    Na Mszy św. popłynęły czytania…

1. Św. Paweł powie (2 Tm 4,9-17a), że: „W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone! Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody jej usłyszały.

2. Psalmista przekazał (Ps 145,10-13.17-18): „Królestwo Pana głoszą Jego święci” z peanem na cześć Stwórcy wszystkiego, a szczególnie dusz ludzkich!

3. Pan Jezus przekazał: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem abyście szli i owoc przynosili (J 15,16). Proszą się słowa pieśni: „O! Panie! To Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię”. To Tajemnica Boże...nie możesz postanowić, że będziesz wierzącym. Trzeba prosić o taką łaskę i z ufnością czekać. Modlitwy ustne nikomu nie są potrzebne, tyle, że uspokajają.

    Natomiast w samej Ewangelii (Łk 10,1-9) Pan Jezus powie o wytrwałości w modlitwie. Przy tym rozesłał dodatkowo 72 do głoszenia Dobrej Nowiny. To trwa dotychczas, a ja jestem tego przykładem...

    Napłynęła pomoc choremu, na jego prośbę, a czułem, że czyni to po modlitwach. Nie dano mu należnej renty, czeka na odwołanie, a nie ma z czego żyć. Podczas Komunii św. łzy zalały oczy. Popłynie kontynuacja mojej modlitwy, szedłem w uniesieniu „nogą za nogą”, unikając ludzi, ponieważ biegną wówczas ze swoimi sprawami!

    Napłynął obraz z wczorajszego dnia, oszust napadł na personel banku i wyciągnął wiele milionów. Jeszcze porzucające i sprzedające własne dzieci, a z drugiej strony pociechy atakujące swoich rodziców. Dalej „dorabiający się” na bliźnich (afery), high life, seks, planowane zabójstwa – w tym zamach na Jana Pawła II. Na szczycie wszelkich ludzkich podłości jest zabicia Zbawiciela, który przeszedł przez życie czyniąc tylko dobrze! To była piękna Msza Święta, proboszcz nawet mówił o Szatanie, ale darł się od niego! Ponadto młoda dziewczyna grała na skrzypcach "Ave Maria" towarzysząc organom.

    Łzy zalewały oczy z powodu łaski Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego wizerunek nad ołtarzem zatrzymywał wzrok. W pogotowiu zmieniłem kolejkę i trafił się daleki wyjazd do wsi „Boska Wola”! Chory przeżył swój czas, ale zabrałem go do szpitala. W tym czasie popłynie koronka do 5-u świętych ran Zbawiciela „za podłych i za dusze takich” oraz powtarzana koronka do Miłosierdzia Bożego.

    Teraz Pan pomógł w napisaniu odwołania pacjentowi do Sądu Pracy! Czynię to na maszynie, a to trwa, bo trzeba zebrać dokumenty. Po wszystkim podziękowałem Bogu Ojcu, bo w przychodni nie ma na to czasu. Tata zna mojej sprawy i pomaga. Nawet pocałowałem twarz Zbawiciela. Jak wielka radość jest zawsze z otrzymania przez chorego renty, wypłacają wszystko z zaległych miesięcy.

     W tym czasie z radia Maryja będzie audycja o podłości i o ludziach podłych, a wzorem takich jest Jerzy Urban, Piotrowski (zabójca ks. Jerzego Popiełuszki)...także Zycha i Niedzielaka. To zarazem jest potwierdzenie odczytu ww. intencji. Dzisiejszy smutek, a nawet strach oddaję Odkupicielowi. Któregoś dnia drgnie serce niejednego po moich wołaniach do Boga Ojca. Zarazem sprawiają cierpienie, ale wszystko jest w woli Boga! Tak też było ze mną. To modlitwy pacjentek oraz Msze św. sprawiły moje nawrócenie. „Tatusiu Najświętszy! Przepraszam Cię za wszystkie moje podłości. Przyjmij ten dzień! Proszę.”

    Podczas transportu chorej trzy razy odmawiam koronkę do Miłosierdzia Bożego i wszystko przekazałem na ręce Boga Ojca, naszego Deus ABBA, a ból zalewa serce. Ja nigdy nie mam strachliwego serca, a teraz krążę po szpitalu i z jasnością Nieba widzę wszystko! Podziękowałem przed północą za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca.

                                                                                                                                                        APeeL

 

17.10.1998(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 październik 1998
Odsłon: 20

      Jeżeli nie znam intencji danego dnia to jego przebieg może zdziwić! Od przebudzenia demon zalewał mnie nienawiścią do kontrolującej druki L4 (zwolnienia z pracy), która wezwała mnie. Szatan wykorzystuje takie momenty i budzi złość, a to jej normalna praca. Chodzi o dobro, bo pomagam pokrzywdzonym i to przez ZUS (ciężko chorym komisje lekarskie odmawiają rent). Odwołania trwają, a tacy nie mają z czego żyć,

      Na Mszy św. padną słowa czytań

1.  Św. Paweł wskaże (Ef 1,15-23) na potrzebę modlitw do Boga Ojca o ducha mądrości oraz o „światłe oczy serca”, abyśmy ujrzeli przemożny Jego mocy „nad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem”. Znowu pojawia się polityka, a teraz, gdy przepisuje te słowa (09.09.2026)...pasują do obecnej miotania się naszego premiera Donalda Tuska, który drugi raz wlazł do tej samej wody i to brudnej!

2. Psalmista wołał do Boga Ojca (Ps 8,2-7): „Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa.”

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 12,8-12) zapewnił: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych (…).”

     To jest niby proste, ale prawie z nikim nie porozmawiasz o duszy, życiu po śmierci i zbawieniu. Szatan nie ma zakazu wstępu do kościoła i kuszenia właśnie w tym świętym miejscu, ale tylko do czasu Komunii św.! Po zjednaniu naszej duszy z Duchowym Ciałem Pana Jezusa...ucieka „tam, gdzie pieprz rośnie”. To powiedzenie oznacza w odległe i nieznane miejsca czyli „na koniec świata”.

    Pan Jezus wyjaśnia to w słowach, że nie będziemy mieli w sobie życia, jeżeli nie będziemy spożywać Jego Ciała (Chleba Żywego a ja to potwierdzam (mistyka eucharystyczna)! Skończyło się zarazem zniechęceniem do Matki Pana Jezusa, której Bestia nienawidzi, bo wyzwala dusze od zagłady. Sprawiają to Jej Objawienia, modlitwy oraz bycie Królową Czyśćca.

     To działanie Bestii jest proste, bo wywołuje nienawiść do naszych krzywdzicieli i prowokatorów. Szczególnie atakuje w naszej słabości! Przecież to cierpienie jest od Pana, jako próba! Jaką możesz mieć zasługę, gdy każą cię za jakieś wyczyny. Szatan wie o tym i wzbudza brak ufności, abym upadł w próbie! Zarazem wskazuje na zbrodnie samego Kościoła (Święta Inkwizycja w XIV wieku). Zrozum teraz normalnego człowieka, bez łaski wiary, którego żona zmusza do uczestnictwa w Mszach św.! Może rozpaść się małżeństwo. Dodam jeszcze, że nawet kapłani nie wiedzą, że są na jego „liście śmierci”...

    Wracałem odmieniony, a jeszcze nie wiedziałem, że kontrolująca zadzwoni i poprosi o wyjaśnienie na piśmie! Zresztą, co oznaczają moje problemy w stosunku do Kurdów. To już inny dzień, pragnę rozpocząć modlitwy, wybieramy się do Warszawy. W autobusie wzrok zatrzymał wizerunek MB Częstochowskiej nad głową kierowcy oraz słowa Matki do kierowcy, z teraz do mnie: "Jestem przy tobie, pamiętam, czuwam”. My mówimy to do Matki Jezusa, a teraz Ona do mnie!

    Napłynęła radość i odmawianie modlitwy przy łagodnej muzyce. Po wejściu do jednego ze sklepów na wystawie wisiała „moja” kurtka! W sercu pojawiła się słodycz i radość. W odczycie intencji modlitewnej pomogła duchowość zdarzeń: zwracali ludzie podpierający się laskami, babuszka z dziadkiem, wchodzący do tramwaju o kulach, niepełnosprawni chłopcy, prowadzona pod rękę! Napłynęli moi pacjenci potrzebujący pokierowania.

    Teraz czytam apel Stowarzyszenia Obrońców Pacjenta, oraz ohzrzucający się na różne cele. Znowu znaki: utykająca z laską oraz ogłoszenie „Studentka poszukuje pokoju”, żebrzący, niewidomy z psem, dziewczynka klęcząca z prośbą, inwalidka sprzedająca krzyżówki. Wzrok zatrzyma napis: "Ubezpiecz się na życie”! Martwimy się o wiele, a potrzeba mało, albo nic!

     Z serca wypłynął nagły zgon na wczorajszym dyżurze i to młodego człowieka! Wracamy, a wzrok zatrzymał podparty samochód z wymieniającym koło! Wieczorem będzie film o matce, która odkryła narkomanię syna i teraz szuka pomocy. Jeszcze sekta „Niebo” z dziećmi wymagającymi uwolnienia, a „Super express” doniósł o Polaków uwięzionych w Panamie!

    Późno kończę moją modlitwę przebłagalną, a pokazują „Katastrofy” i naszą bezradność. „Gazeta wyborcza” dała zdjęcie Jana Pawła II wspartego na krzyżu. Popłakałem się, bo były tam piękne słowa Adama Michnika o 16 października 78 roku! Napłynęły też obrazy obrazy: tacy w kościele, a zarazem wsparcie przez Msze święte w różnych intencjach, modlitwy i ofiarowywanie swoich cierpień za innych i dusze w Czyśćcu.

    Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia. Podziękowałem, a po zaśnięciu pijany pomylił klatki i na dole walił w okno...syn tłumaczył mu przez długi czas, że tutaj nie ma jego mieszkania. Ja natomiast miałem niepokój po wypiciu setki wódki, bo żona mogła wyczuć zapach i zdenerwować się, a to był bardzo piękny dzień. Ile niebezpieczeństw jest w naszej codziennej egzystencji...nawet taki zagubiony wymaga wsparcia…

                                                                                                                APeeL

16.10.1998(pt) ZA UCIEKAJĄCYCH SIĘ DO MATKI SYNA TWEGO, OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 październik 1998
Odsłon: 19

     Na zakończenie dyżuru w pogotowiu z radia płynęły słowa "bądź Wola Twoja", a dzisiaj jest 20-lecie wyboru Jana Pawła II na papieża (16 października 1978 roku). Wanda Rutkiewicz zdobyła szczyt Mont Blanc... później spotkali się. Popłynie właśnie piękna muzyka, a ja zwołam: „Jezu! Jezu mój! Jaki ja osiągnę jest szczyt?" Popłakałem się jak dziecko i dalej wołałem: "Jezu! Jezu! Spraw, aby w moim życiu wypełniła się Wola ojca Najświętszego! Boże mój! Tato! Tato! Tatusiu! Tato!" 

     Zacząłem wcześniej pracę, a na jej szczycie przesłuchiwał mnie żandarm wojskowy, ponieważ poborowy nabrał mnie na zwolnienie, a także dwóch innych lekarzy. To strata mojego czasu, a także przykrość...z wczorajszej intencji. Jakoś idzie, ale wciąż napływają ludzie, a dodatkowo przyszedł list z ZUS-u od lekarki sprawdzającej druki zwolnień lekarskich! Muszę tłumaczyć się z tego, że pomagałem ciężko chorym pacjentom...dodatkowo krzywdzonych właśnie przez tę instytucję! Na szczycie tej udręki, zabierającej pokój w sercu zgłosił się kierowca proszący o lewe zwolnienie od 4 października! Mają ludzie pomysły Wygoniłem go, bo wprost widzę nagonkę bolszewicką!

    Może się mylę, ale tyle lat pracowałem jako niewolnik w przychodni rejonowej, gdzie zgłaszają się wszyscy. Powód: zawsze jestem, nawet wzywają mnie na wyjazdy z pogotowia, gdyż w tym czasie felczer robi kolędę w odległym rejonie, gdzie wcześniej pracował. Z nieczynnych ośrodków też przychodzą do mnie! Z powodu bezrobocia zarejestrowani zgłaszają się, gdy zapominają o kontroli (mają wyznaczone dni). Muszę ich ratować zwolnieniami, bo stracą zasiłek.

     W smutku wracałem do domu, a z kasety popłynęły słowa kapłana o m a t k a c h! Na działce narwałem kwiatów pod krzyż i figurę Matki Bożej Niepokalanej, która „przyszła” pod nasz blok (wybudowano kapliczkę). Dwie kontrole zabrały pokój, zarazem wiem, że jest to cierpienie od Pana Jezusa, dla Jego chwały!

    Popłynie wołanie w intencji dnia w którym poproszę Mateczkę Najświętszą o pomoc. Nawet wzrok zatrzymała kapliczka Matki Bożej Nieustającej Pomocy! W bólu popłynie część bolesna różańca. Podczas przejścia na Mszę św. w sercu pojawi się bliskość Jana Pawła II z jego określeniem: "cały Twój”!

   Komunia św. będzie w intencji tego dnia, nawet nastąpiło jej pęknięcie, a to znak cierpienie w którym Pan Jezus jest ze mną! Po wyjściu z kościoła ponownie wołałem do Mateczki Najświętszej. Z budynku parafialnego „patrzył” wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przepłynie cały świat uciekających się do Matki Pana Jezusa! Napłynęły osoby pełne kultu maryjnego oraz skrzywdzeni: samotni, biedni, wyrzucani z domów, bezdomni i bezrobotni...dalej Kurdowie pozbawieni swojej ojczyzny, b. Jugosławia z ludobójstwem, ateistyczna Rosja. Wiem, że Pan przyjmie ten dzień mojego życia.

    Wielu woła, prosi i załamuje się. Dlatego to cierpienie jest w ich intencji. Późno, kończy się dzień pod znakiem papieskiego pontyfikatu, a w ręku znalazła się książeczka "Obraz w St. Błotnicy koronowany”. Tam było świadectwo całej rodziny, która zachorowała na dur brzuszny...16-latek półprzytomny wzywał pomocy Mateczki z zamówieniem Mszę świętej. Wszyscy wrócili do zdrowia wcześniej wołając: "Ratuj! Wspomóż! Pociesz!”

                                                                                                                                                 APeeL

15.10.1998(c) ZA SZKODZĄCYCH SOBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 październik 1998
Odsłon: 18

      Przebudzony w nocy przepraszałem Ojca Najświętszego, że szkodziłem sobie nałogami marnując przy tym czas. Serce zalała rozterka, a w tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus Zmartwychwstały oraz święte oczy Zbawiciela z Całunu!

     Z ziemi podniosłem książkę Michaiła Lermontowa "Bohater naszych czasów" (która powstała w latach 1837–1840), gdzie były słowa o nieprzyzwoitej kobiecie! Och! Właśnie naprzeciw mojego krzyża przy trasie E7 stoją dziewczyny, a z włączonego telewizora popłynie scena zabijania i to już od rana!

     Także migawka, kolęda, a w moich oczach pojawiły się łzy! Wyszedłem w ciemność, a serce zalało straszliwe poczucie bólu wygnania z wołaniem: "Tato! Tato! Tatusiu! Przepraszam za to, że sam zabijałem siebie (alkohol)! Dzisiaj, gdy to przepisuję (07.09.2026)...jakby na znak na ławeczce przed sąsiednim blokiem spotkałem pana Marcina, fajnego faceta, który miał wielką butelkę wódki Stock (40 zł), która jest robiona z wyselekcjonowanego spirytusu zbożowego (w tym jęczmienia) oraz krystalicznie czystej wody.

    Ciemność, kościół jeszcze zamknięty, a za chwilkę popłynie pieśń: „Tobie ziemia, żywo wszelki - bądź pochwalon Boże wielki”. Serca zalewały obrazy żywiołów, a zarazem poczucie nieogarnionej mocy Stwórcy! To błyski, bo dłużej nie wytrzymana nasze słabe serce.

    Padną słowa czytań...

 1. Apostoła Pawła: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa (…) W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego Obliczem”. Dalej to jeden wielki pean na cześć Stwórcy naszych dusz...

2. Psalmista kontynuował uwielbienie Boga Ojca (Ps 98,1-6): „Śpiewajcie Panu pieśń nową (…) Wołajcie z radością na cześć Pana (...), cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie, albowiem uczynił cuda. Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry, przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy, przy trąbach i przy dźwiękach rogu, na oczach Pana, Króla, się radujcie.

3. Natomiast Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Łk 11,47-54): „Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata (…)!” Mszę św. i Eucharystię przekazałem w intencji tego dnia...

     Zapisuję to późnym wieczorem, a z programu radiowego popłynie dyskusja o podzielonych kościołach chrześcijańskich (estoński, prawosławny, chińsko-katolicki i nawet i różnych religii)! Jakże szkodzą sobie oderwani od Rzymu i szukający Boga rozumiem!

     Święta Hostia została złamana na pół („My” z Panem Jezusem)...straciłem ciało fizyczne, a nie mogę opisać tego oderwania od ciała, błyskawicznego przemienienia – to łaska! Trwałą słodycz po 33 godzinach ścisłego postu (tylko kawa plus woda). Po powrocie do domu żona przekazała, ze ktoś powywracał wazony z kwiatami pod figurą MB Niepokalanej, która "przyszła pod nasz blok". 

   Ciężka praca do 7.30 -14.00 z późniejszym obdarowaniem żony. O 15:00 poznałem intencję tego dnia: wróciło moje nocne wołanie, w „Super expressie będzie zdjęcie mordercy dwóch taksówkarzy i ochroniarza, kolega palący papierosy (chirurg, który wkrótce umrze), przekaz z rejestracji, że przyjedzie do mnie żandarmeria wojskowa (w sprawie zwolnienia lekarskiego dla żołnierza służby zasadniczej), napływali też alkoholicy, palacze, wykonujący szkodliwe tatuaże, popełniający samobójstwa oraz lekomanii.

    Teraz do pogotowia zgłosił się mężczyzna ze zmiażdżonym palcem, a inny z przebitą nogą. Wyjedziemy do zasłabnięcia, a na miejscu będzie nagły zgon znajomego 49-latka....mocno popijał i palił tytoń. Zaskoczył rodzinę nagłym zgonem sprawiając zamieszanie.

    O 22:30 popłynie dyskusja o różnych religiach i odłamach chrześcijaństwa – także o Edycie Stein! W ręku znajdzie się "Gazeta Polska" (09.09.1998): "Drogi życia, drogi śmierci"...o likwidacji uwięzionych w końcu wojny. Dopiero przed snem odczytałem intencję modlitewną tego dnia, a jak dzisiaj zaszkodziłem sobie? Na czas wyjazdu przyciszyłem radiostację i o mały włos nie jechalibyśmy do nagłego zgonu! Dobrze, że usłyszałem cichy głos dyspozytorki pogotowia.

    Natomiast o 23.00 zerwano na daleki wyjazd podczas którego popłynie modlitwa, zabraliśmy matkę od dzieciątka z ropniem piersi! Podczas przejazdu do szpitala wprost na nas jechał TIR, dobrze, że uciekliśmy na pobocze! Zabieramy matkę od Dzieciątka piersi z naprzeciwka leci na nas TIR Uciekliśmy na pobocze. Martwię się przybyciem żandarmerii, prowokacja. Z drugiej strony komisje lekarskie uznają ciężko chorych za zdrowych wmawiając im symulanctwo! bronią kasy ZUS-u czyli Państwa. To wprost nie mieści się w głowie, bo lewych rent jest ok. 10-20%!

                                                                                                                                                                APeeL

14.10.1998(s) ZA MOICH NAUCZYCIELI ICH DUSZE...   

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 październik 1998
Odsłon: 18

Św. Małgorzaty Marii Alacoque, dziewicy

     Po dyżurze w pogotowiu o 6:30 znalazłem się w przychodni (na piętrze budynku), a pracuję od 8.00. Przybył tylko jeden pacjent z odległej wioski. Nie mogłem wyjechać na Mszę św., a to nie było przypadkowe, bo Msza św. w tej intencji będzie o 17:00! Dodatkowo zmiennik nie przybył wcześniej jak zwykle.

     Na ten moment zerwano do duszności w ambulatorium oraz na wyjazd do dziadka, który „zasłabł”...pędziliśmy na sygnałach, a on zmarł w nocy! Mimo to pomogłem im, wypisałem kartę zgonu, bo był wcześniej u mnie. Sprawił rodzinie zamieszanie!

    Pracuję sprawnie, ale dzisiaj jest dużo pisaniny (kilka skomplikowanych spraw), a wszystko wykonuję na maszynie…oto pani leczona na zwyrodnienie kręgosłupa oraz bóle kolana, a ma zwyrodnienie stawu biodrowego (zesztywnienie do endoprotezy). To jest częsta pomyłka, bo kolana i kręgosłup to dolegliwości mylące.

    Nawał trwał do 15:00, a po powrocie do domu, żona przypomniała, że dzisiaj jest Msza święta w intencji nauczycieli. Tak poznałem ww. intencję. Przepłynęło obrazy od pierwszej klasy do czasów akademickich. W drodze na Mszę św. popłynie moja modlitwa przebłagalna. W intencji tego dnia ofiarowałem…

- ścisły post (od 13.10. g. 22.00 dotychczas tylko jedna kawa w pracy, nie nie jadłem i nie piłem)

- Litanię do Najświętszej Marii Panny z moimi zawołaniami i prośbą o wsparcie ich dusz

- Mszę św. z Eucharystią

- modlitwę przebłagalną z koronką do Miłosierdzi Bożego, chwilami ze łzami w oczach…

      Wielu z nich było ateistami, czekają teraz na nasze wspomożenie. Przeprosiłem Pana Jezusa za wszystko…                                                                                                                                                         APeeL

  1. 13.10.1998(w) ZA PRAGNĄCYCH CZYSTOŚCI...
  2. 12.10.1998(n) ZA ZASKOCZONYCH I DUSZE TAKICH…
  3. 11.10.1998 (n) ZA TRĘDOWATYCH…
  4. 10.10.1998(s) ZA PEŁNYCH UFNOŚCI W POMOC BOŻĄ...
  5. 09.10.1998(pt) ZA DELEGOWANYCH...
  6. 08.10.1998(c) ZA TYCH, KTÓRYCH TRUDNO JEST PRZYWRÓCIĆ DO ŻYCIA
  7. 07.10.1998(ś) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ MATCE SYNA TWEGO, OJCZE
  8. 06.10.1998(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA
  9. 05.10.1998(p) ZA NAIWNYCH...
  10. 04.10.1998(n) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ...

Strona 1930 z 2551

  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932
  • 1933
  • 1934

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 979

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?