- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 10
Po dobrej nocy w pogotowiu po 35-ciu godzinach postu: nic nie piłem oprócz jednej kawy, jedna bułka, 2 jabłka. To realizacja prośby Matki Bożej w intencji pokoju, szczególnie wojny w byle Jugosławii. Na ten czas Szatan zalecał mszę świętą o 7.30 (w natchnieniu, że „Mszę św. opuszczasz?”), ale poszedłem wcześniej do przychodni na górze, a słodycz Boża zalewała serce!
To wyjaśni się później: nawał chorych trwał do 14:20! Sam zobacz jak przebiega taki atak "wielkim dobrem", a jest pewne, że w kościele rozpraszałby mnie i straszył, bo faktycznie już od 7:00 załatwiłem pięciu chorych i nie skończyłbym, a tak będzie do 14:20. Jednak to był przebieg dnia według Woli Boga Ojca: bo trafił się chory i to z pogotowia, babuszka z zawołam serca, córka matki, która grozi powieszeniem się oraz bełkoczący chory z zatorem w mózgu...wielu wpadało, a nikomu nie odmówiłem, do tego trwały telefony i niemożliwy bałagan.
Jak przebiegałby ten dzień, gdybym posłuchał Bestię? Jest pewne, że rozpraszałby i straszył nawałem chorych, których „opuściłem”. Około 15:00 napłyną obrazy z telewizji:
- zbytecznych zapasów z morzem (igranie)
- wcześniej z wystawy z gazetami "patrzyła" książka o opętaniu
- na pierwszej stronie „Super expressu” były zdjęcia trzech morderczyń
- ksiądz, który porzucił sutannę i teraz walczy z celibatem
- trafił się też tygodnik „NIE”...
- na ten czas żona opowiadała o wyczynach uczniów!
Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Łk 19,41-44) zapłakał nad Jerozolimą: „Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. (…) nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.”
Chciało się płakać, bo w sercu poznałem obłęd ludzi z nienawiścią i pragnieniem niszczenia. W intencji dnia, później odczytanej popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Na pocieszenie będzie cicha Msza św. o 17.00, a tak to lubię ze święta Hostią i odmówieniem koronki do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia. Popłakałem się z krzykiem "Jezu! Jezu! Jakże pocieszasz! Jak dobrze jest u Ciebie, chciałbym tutaj pozostać.”
W telewizji pokażą kobiety dźwigające ciężary, które sprawiają deformacje narządu ruchu, ponieważ jest to „Rok Ciężarowca" w którym tacy rozstają się z żonami i dziećmi, bo trafiają na obozy. Węgier Akos Voros namawia do chodzenie po rozżarzonych węglach (firewalking), co służy duchowemu oczyszczenie. Wg mnie jest to demoniczny mistycyzm. Jeszcze „Cold Man”...polski sportowiec ekstremalny, naukowiec i wielokrotny rekordzista Guinnessa w wytrzymałości na skrajne zimno Inną wybitną postacią, która pasuje do tego jest polski nurek i mistrz „nurkowania na bezdechu”, który bije rekordy świata i Guinnessa, pływając oraz wstrzymując oddech pod lodem wyłącznie w kąpielówkach. Na ten czas wzrok zatrzymał Jezus Frasobliwy. Pomyślałem o tych, którzy umierają z powodu Viagry!
Popłynie moja modlitwa przebłagalna, a w telewizji będą płakali właściciele kurników! Natomiast w programie „997 " pokażą mordujących dla pieniędzy! Jaką ja jestem ofiarą!? Żartuję z chorymi, nieraz w głupi sposób: jak zgłupieję to pani będzie wiedziała, że od stemplowania! Przysłano pismo, które mam wypełnić: podać jakie leki zapisuję i ile! Zmarnuję czas i nerwy, bo chodziło o lekarzy pracujących prywatnie!
Serce zalał ból i smutek, a w telewizji będzie pokazany obłęd władzy ludowej. Przypominały się ich rakiety ("makiety")! Straszenie Zachodu, ponieważ wszędzie czyha wróg, a ja sam należę do takich! Przed północą w bólu popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. To był ciężki dzień także duchowo. Jakże cierpi Pan Jezus z powodu opętanych różnymi „misjami"! "Panie Jezu! Przepraszam za moją samolubność Przecież ja żyję tylko dla pocieszania Ciebie!”… ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 14
W śnie krążyłem, chciałem do domu...wskazano mi drogę prostą, ponieważ ludzie włóczą się. Nawet trafiłem do pagody w Korei. Nie widziano mnie i nie słyszano, a nawet gdyby to nie byłbym zrozumiany! Cóż to przenieś się dla duszy na drugi koniec świata!?
Przypomniał się kurs w Szczyrku, gdzie upiłem się, mogłem umrzeć! Wracałem z pustymi kieszeniami...w ulewnym deszczu, zlitował się jeden człowiek, nawet podwiózł mnie pod dom! Popłakałem się i przeprosiłem Najświętszego Tatę, bo przez tyle lat niszczyłem siebie! Szatan wiedział, co będzie i wiele razy chciał mnie zabić!
To pokazuje jak trudny jest nasz powrót do Boga Ojca, do Królestwa Bożego, gdzie jest mieszkań wiele! Teraz Bestia zaleca późniejsze pójście do pracy, a to oznacza bycie na Mszy św! Przykro mi, bo dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP, a ja zagrażam bezpieczeństwu mojej ojczyzny. Na Mszy św. o 6.30 popłyną czytania…
1. Apostoł Jan przekazał widok obrazów z Królestwa Bożego (Ap 4,1-11), gdzie ujrzał żyjącego na wieki wieków, gdzie przed Jego tronem padło dwudziestu czterech Starców wołając: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, boś Ty stworzył wszystko, a dzięki Twej woli istniało i zostało stworzone”. Wpisz to w wyszukiwarce i przeczytaj.
2. Psalmista przekazał (Ps 150,1-6) pochwały Bogu Ojcu na wszystkie sposoby.
3. Pan Jezus przekazał przypowieść o człowieku sprawiedliwym, który pragną sprawiedliwym godności królewskiej (Ewangelii Łk 19,11-28), który zarządzał swoimi dobrami. Nagradzał wierny, a odrzucał tych, którzy nie starali się. Tak też jest w naszej duchowości, kto ma większa łaskę i wykazuje się ewangelizacją będzie miał „dodane”. Zabiera się niewiernemu i dodaje takiemu.
Praca w przychodni trwała pośpiechu, bez nawału i kłótni, ale wyszedłem z trudem. Od 15.00 zacząłem dyżur w pogotowiu i szukałem „duchowości zdarzeń” w celu odczytu ww. intencji! Garstka czyni to dla dobra innych. Przesunęły się zdarzenia: akt samospalenia się Kurdów, wszelkiej maści nałogi, zapożyczanie się, rozrzutne życie, pijany lekarz zabił na przejściu, chłopiec uderzył chłopca nożem, a mąż zabił żonę. To jest nieskończone.
Ukoił sen, a w ręku znalazły się słowa Świętej Elżbiety Węgierskiej: „jak mogę nosić złotą koronę, skoro mój Pan nosił koronę cierniową? Popłakałem się o 19:00 napłynęło potwierdzenie intencji wyjazd do alkoholika, który pali też papierosy, został całkowicie zniszczony, przy tapczanie miał butelkę po wódce. Teraz złapał go ból wieńcowy serca?
Po strasznym dniu Pan dał tylko jeden wyjazd! Zapisuję końcówkę tego dnia, a w telewizji płynie program o producentach drobiu. Pobrano kredyty, sami zniszczyli siebie z utratą majątku! Czy wiesz że kurczakowi, który nie zostanie zabity w odpowiednim czasie...pęka serce! Dzisiaj Pan był dobry, bo miałem tylko jeden wyjazd pogotowiem…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 15
Rano podjąłem decyzję, że będę na Mszy świętej o 6:30, czekałem chwilkę na natchnienia, aby później wcześniej iść pracy (o 7:00)! Zobacz, bo po wczorajszej złości na chorych Szatan kusił, abym wziął wolny dzień...dla wypoczynku od chorych! Okaże się, że o 8:00 będę sam w przychodni, ponieważ właśnie kolega wziął wolny dzień. Oni są ważniejsi ode mnie przez chwilkę czytałem: „Poemat Boga – Człowieka”, gdzie Pan Jezus będzie rozmawiał z Matką Najświętszą. Popłakałem się jak dziecko! Musisz sam to przeczytać. (t. VI, str. 131).
Nie mogłem otworzyć samochodu z powodu mrozu. Według moich myśli miał to być początek intencji modlitewnej: „za potrzebujących pocieszenia, ale będzie podobna wyżej wymieniona. Nawet myślałem o pocieszających innych? Posłusznych? Ja pocieszam chorych od Boga Ojca i dla Niego! A wielkim pocieszeniem jest wypełnianie Wolę Boga Ojca. To zarazem jest moja łaska! Wiem jak Bóg potrzebuje posłusznych czyli tych, którzy oddaj Mu wolę własną!
Nie znałem dzisiejszej intencji, a święta Hostia złamała się na pół, co oznacza cierpienie w którym Pan Jezus będzie ze mną („my”). Faktycznie od 8:00 do 14:30 będzie ciężka praca z powrotem udręczenia typu próśb, których nie można spełnić: maść dla psa zwolnienie dla chorego, ale bez niego, itd. Na szczycie potrzeby napicia się kawy nie będzie światła!
Ten dzień przekazałem Bogu Ojcu, ale wiedz, że Stwórca nie narzuca się w takich sprawach. Popłynie też koronka do Miłosierdzia Bożego za wykorzystywanych. Zarazem przepłynie cały świat ludzi dobrych, dających, uczciwych, słabych. W tym czasie serca zalał smutek, ponieważ wróciła rozmowa smutnej Matki Zbawiciela z Nim samym!
Natomiast w programie telewizyjnym popłynie "Klan" z piosenką: „czasem chce się pożalić, ale nie ma do kogo”. Wrócą wydarzenia: wypadek autobusu z dziećmi, dziewczynka ukąszeniu przez kleszcza zachorowała na boreliozę i jest uszkodzona. Jeszcze rozproszenie w domu, ponieważ zwaliłem kwiatek na dywan, a to przykrość dla żony. W bólu popłynie cała moja modlitwa przebłagalna w ww. intencji! W reportażu z Federacji Rosyjskiej pokaże sekty.
Jak wielki to smutek dla Najświętszego Serca Boga Ojca, gdy jego dzieci kierują się ku bożkom! Tam była mowa o kapłanach, którzy w szczególny sposób smucą Najświętsze Serce Boga. Często kończy się to samobójstwem, nawet zbiorowym. Natomiast o 21:30 pokażą kino objazdowe („Kiniarze w Indiach”), gdzie jest straszliwa bieda, wprost niewyobrażalna dla nas. W ręku znajdzie się „Echu Maryi Królowej Pokoju”, gdzie Matka Najświętsza zna wszystkie nasze sprawy i zaleca modlitwę! Wcześniej poszedłem spać z przeproszeniem Pana Jezusa!
APeeL
1
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 14
Na dyżurze w pogotowiu kolegę zerwano przed północą, a ja ponownie dziękowałem na kolanach za piękny dzień, ale tuż po północy wyjechałem do do wypadku. Pędzimy, daleko straszna ślizgawica. Cała trasa E7 było pusta. Piękny Opel wpadł pod TIR, samochód został zmiażdżony, straż z trudem wydobyła nieprzytomną pasażerkę! Siedzę teraz obok leżącej, kontroluje oddech i krążenie...nic nie mogę zrobić.
W ramach tej intencji wcześniej czytałem „Gazetę wyborczą” z artykułem o poszkodowanym, który ma porażenie kończyn dolnych prawdopodobnie z powodu uszkodzenia kręgosłupa! Wróciło włamanie do mojego mieszkania oraz wyobcowanie w środowisku! Tutaj pomylił się Instytut Meteorologii oraz „zaspały” służby drogowe.
Wróciłem o 7:00, cała poczekalnia ludzi! Wchodzili i wychodzili, sami obcy,. Koledzy ze strachu nie dają chorym należnych zwolnień, ponieważ boją się kontroli i wysyłają ich do mnie. W końcu przekazałem ich koledze w przychodni. Popłynie informacja o nadchodzącej lustracji.
Uciekłem o 12:00! Serce było puste i złe, zrozum teraz złość w sercach ludzi szkodzących i wyrządzających krzywdy, a możliwości tego są nieskończone! Przegoniłem pijanego proszącego o lewe zwolnienie. Z radia płynęła informacja o szkodliwości palenia biernego dzieci! O napadzie rabunkowym na aktorze, o mordercy, który oblał benzyną i podpalił, jeszcze ci, którzy nie mogą oddać (wpadają w długi), Irak, głodujący ludzie!
Dalej trwała złość, ukoił sen, ale na Mszy świętej byłem drętwy z sercem pustym, nie było we mnie miłości pragnę tylko pragnienie wolnego od chorych! To zmieni się wieczorem, po odmówieniu mojej modlitwy przebłagalnej. Wróciłem do życia z pragnieniem pomagania i bycia z chorymi.
Jakby na ten czas przypomni się Ewangelia (Łk 18,35-43) w której żebrzący niewidomy zawołał:
- Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!
- Co chcesz, abym ci uczynił?
- Panie, żebym przejrzał.
- Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Wieczorem będzie film o okrutnym mordercy...ile szkód może uczynić jeden człowiek! Na zakończenie tego dnia czytałem "Poemat Boga-Człowieka"….
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 15
Wczoraj byłem na dwóch Mszach świętych, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu od 7:30. Jednak przebudzony rano miałem wielkie pragnienie przyjęcia Eucharystia czyli spotkanie, a nawet zjednanie z moim Panem: nie zrozumiesz tego jako „ziemianin”.
Jako namiastkę tego pragnienia można wskazać alkohol lub narkotyki! Wczoraj w złości kupiłem butelkę, która przyda się dla "chorych dyżurnych!". Kolega chciał oddać ten dyżur, a właśnie zaliczył dwa zgony: jeden u 55-latka, a drugi umarł mu podczas badania.
Zapytałem go czy zaszkodziło mu badanie, ale tak mogło być, ponieważ chory miały zawał, a kolega kazał przejść mu do karetki! Z kasety popłynie tęskna melodia, a serce zaleje pragnienie Boga Ojca z krzykiem: „Jezu! Jezu, Boże mój!" Popłakałem się, bo nie mogłem być dzisiaj na Mszy św., ale popłynie nabożeństwo z radia z czytaniami.
Z radia popłyną czytania z księgi proroka Malachiasza (Mi 3,19-20a): "wszyscy nieczyści będą spaleni jak słoma!” Psalmista dodał: „Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie”, a święty Paweł (2 Tes. 3,7-12) wskazał na ciężką pracę Apostołów, dających zarazem przykład, bo kto nie chce pracować niech nie je!
Trwał pokój, a wcześniej w ręku znalazł się wizerunek Zbawiciela z gołąbkiem pokoju: "Podnieście głowy, bo zbliża się wasze odkupienie. Alleluja! Alleluja!” Z tego uniesienia zerwano do chorego z anginą, Przybyła też rodzina zmarłego, kolega nie wydał karty zgonu...wydałem, aby nie krążyli, bo to mój pacjent!
Uczyniłem to dla złagodzenia bólu, a przy okazji dałem im świadectwo wiary, przestrzegając przed chwaleniem śmierci nagłej! Personel faktycznie był chory, a Szatan podpuszczał mnie samego do picia wódki. Ile razy mogłem nagle odejść – z powodu śmierci nieoczekiwanej po alkoholu, ale teraz mam pragnienie picia wody! Napłynęło uczucie odpuszczenia grzechów, bo teraz żyję dla Boga Ojca, a całe reszta jest dodana. To uniesienie przerywali chorzy, także dziwne sprawy:
- młoda prosi o zaświadczenie, bo wczoraj wybrano ją w ofercie pracy-
- kata zgonu, a w tym czasie ktoś zadzwonił do pogotowia i pytał o lekarzy, ale nie chciał nas!
- matka chorych dzieci nie chce kolegi, bo stan ich się pogorszył!
Przepłynął cały świat niechcianych: stare panny, bezrobotni, bezdomni, starzy, itd.! Z telewizji padną słowa o tych, którzy nie chcą mieć dzieci! Tak chciałem kupić żonie kwiaty, a właśnie trafiłem do bogatej, a karetka transportowa zabrała mnie.
Właśnie śpiewał Krzysztof Krawczyk: „Jak przeżyć wszystko jeszcze raz (…) żal straconych szans”! Popłakałem się dziękując Ojcu Najświętszemu”, któremu jest bardzo przykro, gdy jest niechciany, gdy jego dzieciątka nie chcą Go i nie kochają!
Zły jest niezmordowany: od 8:00 do 12:45 była cisza, ale na czas wyskoczenia na obiad powstało zamieszanie. Natomiast posłuchałem natchnieni, aby dobrowolnie pojechać na wyjazd za kolegę, a to jest całkowita zmienia kolejki na wezwania karetki. Mnie wypadł poród, a to sprawiło radość odmawiania różańca z dodatkową Koronką Pokoju...z dziękowaniem za wszystko! Zarazem prosiłem o pokój na świecie, napłynęła osoba Jana Pawła II. Nagle pod szpitalem - w oczekiwaniu na przyjęcie rodzącej - napłynęła zmarła córeczka Marta w wieku 1-go roku!
W tym czasie wypadła św. Agona Pana Jezus na Golgocie!. Sanitariusz mówił o radości jaką daje trzecie dziecko...niechciana córeczka. Z odruchowo włączonego radia z programu pierwszego popłynie audycja "Okruchy pamięci". Obrazy, które napływały podczas wołań: zesłańcy na Syberię, niechciani i zabijani przez przyrodę, głód i odrzucenie. Teraz zrozumiałem porwane z Polski dzieci, które nic nie wiedzą o swojej przeszłości, jeszcze bezdomni w noclegowniach, gdzie brak jest miejsc! Podziękowałem za ten dzień Bogu Ojcu z czytaniem o przebiegu życia Zbawiciela, niechcianego swojej ojczyźnie i to wśród swoich!
APeeL
- 14.11.1998(s) ZA WYBRANYCH PRZEZ CIEBIE, OJCZE…
- 13.11.1998(pt) ZA OFIARY POMYŁEK I ZA DUSZE TAKICH…
- 12.11.1998(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI...
- 11.11.1998(ś) ZA TYCH, KTÓRZY POŚWIĘCILI SIĘ MOJEJ OJCZYŹNIE I ZA DUSZE TAKICH...
- 10.11.1998(w) ZA OPUSZCZONYCH W CIERPIENIU I ZA DUSZE TAKICH...
- 09.11.1998(p) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIEŃ NIE MOŻNA SPEŁNIĆ…
- 08.11.1998(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRAGNĄ TWOICH DARÓW, OJCZE…
- 07.11.1998(s) ZA SKRUSZONYCH GRZESZNIKÓW...
- 06.11.1998(pt) ZA NIEPRAWYCH RZĄDCÓW I DUSZE TAKICH...
- 05.11.1998(w) ZA ZAŁATWIAJĄCYCH SPRAWY...