- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 14
Po śnie typu eksterioryzacji, a wówczas budzę się z priapizmem, a tu piątek i nie można spełnić swojego pragnienia. Łzy zalały oczy z wołaniem: „Tato! Tatusiu tylko Ty możesz spełnić nasze pragnienia, Och! Jezu! Matko nasza!”
Dzisiaj jest mróz (-12 stopni C.) ze śniegiem, a wierni stoją przed zamkniętym kościołem. Kapłan poprosił o otwarcie naszych serc przed Bogiem Ojcem. Ile jest prób na ziemi i ile goryczy...to jedna wielka nędza. Podczas czytania znalazłem się pod stacją drogi krzyżowej: Zdejmowanie Pana Jezusa z Krzyża, a w serce pojawiły się słowa: „Dla nas Mu boleść zadana”.
Ta Msza św. z Eucharystią będzie w ww. intencji modlitewnej. Zawołałem tylko: „Ty, Boże wszystko wiesz." Dzisiaj jestem sam w przychodni, ale udało się skończyć o 15.00. Nawet miałem pragnienie niesienia pomocy, pomagania. Wychodzę, a tu próba: moja sprzątaczka z kartą! Nie spełniłem jej pragnienie, bo musiałby wszystko wyjmować.
Taka była „duchowość tego zdarzenia” jako początek odczytu ww. intencji modlitewnej. Błyskawicznie przepłynęły obrazy: czekających pod drzwiami, kilku pacjentom nie mogłem pomóc z różnych przyczyn. Pod Sejmem RP protestuje zbrojeniówka, chodzi o to, aby kupowali ich wyroby. Tuż przed modlitwą napłynęły obrazy…nieskończonych pragnień ludzkich...
- wygrania w Toto-Lotku
- rannych na wojnie uzyskania pomocy opisanych w książce „Bohater naszych czasów”
- przystąpienia do NATO z wetem Jelcyna,
- zdrowia, zamążpójścia, rządzenia, koalicji, pracy i renty
- wykrycia zabójców Pyjasa i Papały
- wreszcie powrotu do Ojczyzny Niebieskiej.
W tym czasie „Poemat Boga-Człowieka” otworzył się na słowach o lęku Matki Bożej przed odrzuceniem przez męża oraz w drugim miejscu o Jej rodzicach. Dodatkowo przebudził mnie straszący sen, a w drugim byłem na chórze naszego kościoła, gdzie leżały w całunach zwłoki trójki dzieci. Pomogłem przestraszonym rodzicom. Z Nieba miałem pokazaną pomoc, ponieważ w ręku znalazła się książeczka „Różaniec” oraz informacja o Cudownym Medaliku.
To nie było przypadkowe, ale prowadzenie, ponieważ jutro jest wspomnienie: „Ofiarowania NM Panny”… APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 14
Po dobrej nocy w pogotowiu po 35-ciu godzinach postu: nic nie piłem oprócz jednej kawy, jedna bułka, 2 jabłka. To realizacja prośby Matki Bożej w intencji pokoju, szczególnie wojny w byle Jugosławii. Na ten czas Szatan zalecał mszę świętą o 7.30 (w natchnieniu, że „Mszę św. opuszczasz?”), ale poszedłem wcześniej do przychodni na górze, a słodycz Boża zalewała serce!
To wyjaśni się później: nawał chorych trwał do 14:20! Sam zobacz jak przebiega taki atak "wielkim dobrem", a jest pewne, że w kościele rozpraszałby mnie i straszył, bo faktycznie już od 7:00 załatwiłem pięciu chorych i nie skończyłbym, a tak będzie do 14:20. Jednak to był przebieg dnia według Woli Boga Ojca: bo trafił się chory i to z pogotowia, babuszka z zawołam serca, córka matki, która grozi powieszeniem się oraz bełkoczący chory z zatorem w mózgu...wielu wpadało, a nikomu nie odmówiłem, do tego trwały telefony i niemożliwy bałagan.
Jak przebiegałby ten dzień, gdybym posłuchał Bestię? Jest pewne, że rozpraszałby i straszył nawałem chorych, których „opuściłem”. Około 15:00 napłyną obrazy z telewizji:
- zbytecznych zapasów z morzem (igranie)
- wcześniej z wystawy z gazetami "patrzyła" książka o opętaniu
- na pierwszej stronie „Super expressu” były zdjęcia trzech morderczyń
- ksiądz, który porzucił sutannę i teraz walczy z celibatem
- trafił się też tygodnik „NIE”...
- na ten czas żona opowiadała o wyczynach uczniów!
Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Łk 19,41-44) zapłakał nad Jerozolimą: „Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. (…) nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.”
Chciało się płakać, bo w sercu poznałem obłęd ludzi z nienawiścią i pragnieniem niszczenia. W intencji dnia, później odczytanej popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Na pocieszenie będzie cicha Msza św. o 17.00, a tak to lubię ze święta Hostią i odmówieniem koronki do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia. Popłakałem się z krzykiem "Jezu! Jezu! Jakże pocieszasz! Jak dobrze jest u Ciebie, chciałbym tutaj pozostać.”
W telewizji pokażą kobiety dźwigające ciężary, które sprawiają deformacje narządu ruchu, ponieważ jest to „Rok Ciężarowca" w którym tacy rozstają się z żonami i dziećmi, bo trafiają na obozy. Węgier Akos Voros namawia do chodzenie po rozżarzonych węglach (firewalking), co służy duchowemu oczyszczenie. Wg mnie jest to demoniczny mistycyzm. Jeszcze „Cold Man”...polski sportowiec ekstremalny, naukowiec i wielokrotny rekordzista Guinnessa w wytrzymałości na skrajne zimno Inną wybitną postacią, która pasuje do tego jest polski nurek i mistrz „nurkowania na bezdechu”, który bije rekordy świata i Guinnessa, pływając oraz wstrzymując oddech pod lodem wyłącznie w kąpielówkach. Na ten czas wzrok zatrzymał Jezus Frasobliwy. Pomyślałem o tych, którzy umierają z powodu Viagry!
Popłynie moja modlitwa przebłagalna, a w telewizji będą płakali właściciele kurników! Natomiast w programie „997 " pokażą mordujących dla pieniędzy! Jaką ja jestem ofiarą!? Żartuję z chorymi, nieraz w głupi sposób: jak zgłupieję to pani będzie wiedziała, że od stemplowania! Przysłano pismo, które mam wypełnić: podać jakie leki zapisuję i ile! Zmarnuję czas i nerwy, bo chodziło o lekarzy pracujących prywatnie!
Serce zalał ból i smutek, a w telewizji będzie pokazany obłęd władzy ludowej. Przypominały się ich rakiety ("makiety")! Straszenie Zachodu, ponieważ wszędzie czyha wróg, a ja sam należę do takich! Przed północą w bólu popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. To był ciężki dzień także duchowo. Jakże cierpi Pan Jezus z powodu opętanych różnymi „misjami"! "Panie Jezu! Przepraszam za moją samolubność Przecież ja żyję tylko dla pocieszania Ciebie!”… ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 17
W śnie krążyłem, chciałem do domu...wskazano mi drogę prostą, ponieważ ludzie włóczą się. Nawet trafiłem do pagody w Korei. Nie widziano mnie i nie słyszano, a nawet gdyby to nie byłbym zrozumiany! Cóż to przenieś się dla duszy na drugi koniec świata!?
Przypomniał się kurs w Szczyrku, gdzie upiłem się, mogłem umrzeć! Wracałem z pustymi kieszeniami...w ulewnym deszczu, zlitował się jeden człowiek, nawet podwiózł mnie pod dom! Popłakałem się i przeprosiłem Najświętszego Tatę, bo przez tyle lat niszczyłem siebie! Szatan wiedział, co będzie i wiele razy chciał mnie zabić!
To pokazuje jak trudny jest nasz powrót do Boga Ojca, do Królestwa Bożego, gdzie jest mieszkań wiele! Teraz Bestia zaleca późniejsze pójście do pracy, a to oznacza bycie na Mszy św! Przykro mi, bo dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP, a ja zagrażam bezpieczeństwu mojej ojczyzny. Na Mszy św. o 6.30 popłyną czytania…
1. Apostoł Jan przekazał widok obrazów z Królestwa Bożego (Ap 4,1-11), gdzie ujrzał żyjącego na wieki wieków, gdzie przed Jego tronem padło dwudziestu czterech Starców wołając: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, boś Ty stworzył wszystko, a dzięki Twej woli istniało i zostało stworzone”. Wpisz to w wyszukiwarce i przeczytaj.
2. Psalmista przekazał (Ps 150,1-6) pochwały Bogu Ojcu na wszystkie sposoby.
3. Pan Jezus przekazał przypowieść o człowieku sprawiedliwym, który pragną sprawiedliwym godności królewskiej (Ewangelii Łk 19,11-28), który zarządzał swoimi dobrami. Nagradzał wierny, a odrzucał tych, którzy nie starali się. Tak też jest w naszej duchowości, kto ma większa łaskę i wykazuje się ewangelizacją będzie miał „dodane”. Zabiera się niewiernemu i dodaje takiemu.
Praca w przychodni trwała pośpiechu, bez nawału i kłótni, ale wyszedłem z trudem. Od 15.00 zacząłem dyżur w pogotowiu i szukałem „duchowości zdarzeń” w celu odczytu ww. intencji! Garstka czyni to dla dobra innych. Przesunęły się zdarzenia: akt samospalenia się Kurdów, wszelkiej maści nałogi, zapożyczanie się, rozrzutne życie, pijany lekarz zabił na przejściu, chłopiec uderzył chłopca nożem, a mąż zabił żonę. To jest nieskończone.
Ukoił sen, a w ręku znalazły się słowa Świętej Elżbiety Węgierskiej: „jak mogę nosić złotą koronę, skoro mój Pan nosił koronę cierniową? Popłakałem się o 19:00 napłynęło potwierdzenie intencji wyjazd do alkoholika, który pali też papierosy, został całkowicie zniszczony, przy tapczanie miał butelkę po wódce. Teraz złapał go ból wieńcowy serca?
Po strasznym dniu Pan dał tylko jeden wyjazd! Zapisuję końcówkę tego dnia, a w telewizji płynie program o producentach drobiu. Pobrano kredyty, sami zniszczyli siebie z utratą majątku! Czy wiesz że kurczakowi, który nie zostanie zabity w odpowiednim czasie...pęka serce! Dzisiaj Pan był dobry, bo miałem tylko jeden wyjazd pogotowiem…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
Rano podjąłem decyzję, że będę na Mszy świętej o 6:30, czekałem chwilkę na natchnienia, aby później wcześniej iść pracy (o 7:00)! Zobacz, bo po wczorajszej złości na chorych Szatan kusił, abym wziął wolny dzień...dla wypoczynku od chorych! Okaże się, że o 8:00 będę sam w przychodni, ponieważ właśnie kolega wziął wolny dzień. Oni są ważniejsi ode mnie przez chwilkę czytałem: „Poemat Boga – Człowieka”, gdzie Pan Jezus będzie rozmawiał z Matką Najświętszą. Popłakałem się jak dziecko! Musisz sam to przeczytać. (t. VI, str. 131).
Nie mogłem otworzyć samochodu z powodu mrozu. Według moich myśli miał to być początek intencji modlitewnej: „za potrzebujących pocieszenia, ale będzie podobna wyżej wymieniona. Nawet myślałem o pocieszających innych? Posłusznych? Ja pocieszam chorych od Boga Ojca i dla Niego! A wielkim pocieszeniem jest wypełnianie Wolę Boga Ojca. To zarazem jest moja łaska! Wiem jak Bóg potrzebuje posłusznych czyli tych, którzy oddaj Mu wolę własną!
Nie znałem dzisiejszej intencji, a święta Hostia złamała się na pół, co oznacza cierpienie w którym Pan Jezus będzie ze mną („my”). Faktycznie od 8:00 do 14:30 będzie ciężka praca z powrotem udręczenia typu próśb, których nie można spełnić: maść dla psa zwolnienie dla chorego, ale bez niego, itd. Na szczycie potrzeby napicia się kawy nie będzie światła!
Ten dzień przekazałem Bogu Ojcu, ale wiedz, że Stwórca nie narzuca się w takich sprawach. Popłynie też koronka do Miłosierdzia Bożego za wykorzystywanych. Zarazem przepłynie cały świat ludzi dobrych, dających, uczciwych, słabych. W tym czasie serca zalał smutek, ponieważ wróciła rozmowa smutnej Matki Zbawiciela z Nim samym!
Natomiast w programie telewizyjnym popłynie "Klan" z piosenką: „czasem chce się pożalić, ale nie ma do kogo”. Wrócą wydarzenia: wypadek autobusu z dziećmi, dziewczynka ukąszeniu przez kleszcza zachorowała na boreliozę i jest uszkodzona. Jeszcze rozproszenie w domu, ponieważ zwaliłem kwiatek na dywan, a to przykrość dla żony. W bólu popłynie cała moja modlitwa przebłagalna w ww. intencji! W reportażu z Federacji Rosyjskiej pokaże sekty.
Jak wielki to smutek dla Najświętszego Serca Boga Ojca, gdy jego dzieci kierują się ku bożkom! Tam była mowa o kapłanach, którzy w szczególny sposób smucą Najświętsze Serce Boga. Często kończy się to samobójstwem, nawet zbiorowym. Natomiast o 21:30 pokażą kino objazdowe („Kiniarze w Indiach”), gdzie jest straszliwa bieda, wprost niewyobrażalna dla nas. W ręku znajdzie się „Echu Maryi Królowej Pokoju”, gdzie Matka Najświętsza zna wszystkie nasze sprawy i zaleca modlitwę! Wcześniej poszedłem spać z przeproszeniem Pana Jezusa!
APeeL
1
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
Na dyżurze w pogotowiu kolegę zerwano przed północą, a ja ponownie dziękowałem na kolanach za piękny dzień, ale tuż po północy wyjechałem do do wypadku. Pędzimy, daleko straszna ślizgawica. Cała trasa E7 było pusta. Piękny Opel wpadł pod TIR, samochód został zmiażdżony, straż z trudem wydobyła nieprzytomną pasażerkę! Siedzę teraz obok leżącej, kontroluje oddech i krążenie...nic nie mogę zrobić.
W ramach tej intencji wcześniej czytałem „Gazetę wyborczą” z artykułem o poszkodowanym, który ma porażenie kończyn dolnych prawdopodobnie z powodu uszkodzenia kręgosłupa! Wróciło włamanie do mojego mieszkania oraz wyobcowanie w środowisku! Tutaj pomylił się Instytut Meteorologii oraz „zaspały” służby drogowe.
Wróciłem o 7:00, cała poczekalnia ludzi! Wchodzili i wychodzili, sami obcy,. Koledzy ze strachu nie dają chorym należnych zwolnień, ponieważ boją się kontroli i wysyłają ich do mnie. W końcu przekazałem ich koledze w przychodni. Popłynie informacja o nadchodzącej lustracji.
Uciekłem o 12:00! Serce było puste i złe, zrozum teraz złość w sercach ludzi szkodzących i wyrządzających krzywdy, a możliwości tego są nieskończone! Przegoniłem pijanego proszącego o lewe zwolnienie. Z radia płynęła informacja o szkodliwości palenia biernego dzieci! O napadzie rabunkowym na aktorze, o mordercy, który oblał benzyną i podpalił, jeszcze ci, którzy nie mogą oddać (wpadają w długi), Irak, głodujący ludzie!
Dalej trwała złość, ukoił sen, ale na Mszy świętej byłem drętwy z sercem pustym, nie było we mnie miłości pragnę tylko pragnienie wolnego od chorych! To zmieni się wieczorem, po odmówieniu mojej modlitwy przebłagalnej. Wróciłem do życia z pragnieniem pomagania i bycia z chorymi.
Jakby na ten czas przypomni się Ewangelia (Łk 18,35-43) w której żebrzący niewidomy zawołał:
- Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!
- Co chcesz, abym ci uczynił?
- Panie, żebym przejrzał.
- Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Wieczorem będzie film o okrutnym mordercy...ile szkód może uczynić jeden człowiek! Na zakończenie tego dnia czytałem "Poemat Boga-Człowieka"….
APeeL
- 15.11.1998(n) ZA NIECHCIANYCH I ZA DUSZE TAKICH…
- 14.11.1998(s) ZA WYBRANYCH PRZEZ CIEBIE, OJCZE…
- 13.11.1998(pt) ZA OFIARY POMYŁEK I ZA DUSZE TAKICH…
- 12.11.1998(c) ZA OFIARY WŁASNEJ DOBROCI...
- 11.11.1998(ś) ZA TYCH, KTÓRZY POŚWIĘCILI SIĘ MOJEJ OJCZYŹNIE I ZA DUSZE TAKICH...
- 10.11.1998(w) ZA OPUSZCZONYCH W CIERPIENIU I ZA DUSZE TAKICH...
- 09.11.1998(p) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIEŃ NIE MOŻNA SPEŁNIĆ…
- 08.11.1998(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRAGNĄ TWOICH DARÓW, OJCZE…
- 07.11.1998(s) ZA SKRUSZONYCH GRZESZNIKÓW...
- 06.11.1998(pt) ZA NIEPRAWYCH RZĄDCÓW I DUSZE TAKICH...