Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

03.11.1998(w) ZA UTRUDNIAJĄCYCH ŻYCIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 listopad 1998
Odsłon: 26

     Na kończącym się dyżurze w pogotowiu noc była spokojna, zerwał budzik z natchnieniem "marsz do pracy” (przychodnia na piętrze tego samego budynku! Taki rozkazu od Bestii, a wczoraj podsuwał wolny dzień za pracę sobotę! Cóż robił bym w domu, zona w bólu głowy i gardła spała po proszku, „straszne marna”! Popłynie ”Anioł Pański” z radiem „Maryja” popłynie "Anioł Pański", a w przychodni już o 7.00 był dziki tłum!

    Praca trwa w wielkim pośpiechu od 7:00 do 14:00! Nikomu nie odmówiłem, starałem się pomóc, dawałem każdemu to, co trzeba, współczułem i pocieszałem. To morze ludzkich cierpień z moim straszliwym umęczeniem. W ramach tej intencji było: – trzech chorych, którym brakowało trochę dni do roku pracy, aby uzyskać zasiłek dla bezrobotnych – biedni, którym należą się zielone recepty (tanie leki) – pacjentka, która otrzymała zieloną receptę, ale lek jest tańszy i nie można zapisać – chora z 3-ma drukami, gdzie napisałem niepełny adres do poprawki.

     O 15.00 starałem się o odczyt intencji modlitewnej, aby modlić się. Przypomniała się godzina 12:00...

- kolega nagle zwolnił się u mnie, a ja...po dyżurze w pogotowiu

- chciałem wyjść wcześniej po dyżurze

– na ścieżce ktoś zostawił samochód zagradzając drogę pieszym

– z piętra po płynie muzyka na pełny gaz z przekleństwami sąsiadów!

– w Gdańsku koparka uszkodziła rurę gazową!

     Wprost czuję nasze wygnie z Królestwa Bożego! Padłem w ciężki sen, a żona zrywana Mszę św. o 17.00. Szedłem noga za nogą wołając: „Tato! Tato! Tatusiu!” W kościele wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego, a to oznacza wzmocnienie. Proboszcz dał piękny wstęp mówiąc o zaproszeniu na Mszę świętą i naszym wymawianiu się różny sposób, bo nie masz czasu, a potem nudzisz się! Szkoda, że nie wspomniał o Szatanie, bo takie natchnienia napływają od niego!

     Na czas Eucharystii siostra grała cichutko na organach, a ja po zjednaniu Duchowym Ciałem Pana Jezusa chciałbym zostać tutaj na zawsze! Na zawsze!! Wolno wracałem do domu. W telewizji o 20:00 będzie spotkanie z ministrem skarbu Wąsaczem: to człowiek mały, twardy, zarazem spokojny i sprawiedliwy! Ilu utrudnia życie innym, pragną swojego dobra i "dobra" od Przeciwnika Boga Ojca!  Jak piękne mówią słowa, a czyny przeczą temu!

     Nie byłem zdolny do odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej z powodu wielkiego męczenia. Jednak oddałem to cierpienie w ww. intencji! Czas szybko płynie, trzeba iść spać z poczuciem, że: "Pan jest dobry”, nawet wróciły obrazy utrudniających życie: powodzie, złamania drzew padających na samochody, grobowce zniszczone przez przyrodę oraz wybuch gazu w Gdańsku, gdzie ewakuowano kilka bloków. Także katastrofa ekologiczna po wypadku pociągu cysterny ze śmiertelnymi oparami palących się środków chemicznych.

    Na dodatek umęczą sny i to dotyczące pracy w przychodni: pełna poczekalnia pacjentów, matka z małym chłopczykiem, gruba kobieta z mięsem, dodatkowo pijana! To budziło mnie trzy razy w nocy, a w ostatnim wolałem o ochronę Matki Najświętszej, tak jak Pan Jezus w Getsemani do Boga Ojca Najświętszego...

                                                                                                                                                                  APeeL

02.11.1998(p) ZA ZAPARTYCH I DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 listopad 1998
Odsłon: 24

     Dzisiaj mam wolny dzień w przychodni, ale od 15.00 czeka mnie dyżur w pogotowiu. Na chwilkę wstąpiłem do przychodni, aby przyjąć pacjentów zaskoczonych moją nieobecnością. Pokój i radość zalałeś serce, ale wyjściem bez karty weszła osoba prosząca o leki dla chorej psychicznie w rodzinie, bo właśnie nie ma psychiatry. Wskazałem na kolegę, ale ona zaparła, a ja za nią! Tak Szatan niszczy naszą radość!

     Miałem wyjechać do matki ziemskiej, gdzie wstąpię na cmentarz i do świątyni, gdzie zostałem ochrzczony. Później, aż do Okrągłego Stołu byłem niewierzącym! Teraz krzyknąłem tylko: "Jezu! Jezu! Jakże obdarzasz Twoimi łaskami! Tutaj byłem przyniesiony do Ciebie, aby stać się katolikiem". W pustym i cichym kościele byliśmy sam na Sam z Panem Jezusem Miłosiernym, który zatrzymał wzrok!

     To jednak nie koniec darów Pana, ponieważ dodatkowo napłynęło poczucie bliskości Królestwa Niebieskiego! Tego nie można przekazać! Po powrocie do domu odebrałem przysłany "Poemat Boga - Człowieka". Przed dyżurem w pogotowiu podjechałem pod mój krzyż, gdzie wichura przewróciła kwiaty i lampkę.

     W pogotowiu otworzyłem jeden z tomów tego zestawu, gdzie trafiłem otworzyłem jeden z tomów ww. przekazu Marii Valtorty, gdzie trafiłem na słowa Matki Bożej o tych, którzy „zawierzają uparcie swej swojej mądrości („filozofii”) prowadząc przy tym życie niemoralne".

     Ukoił sen, co w pogotowiu zdarza się rzadko. W telewizji popłynie dyskusja zapartych: Danuta Waniek z SLD, Małachowski z UP oraz przedstawiciel PSL-u, a dyżur ze mną ma kolega z sercem przy PZPR-e. Natomiast z radia będzie mówił starszy pan, który był mówcą na pogrzebach. Zawołałem tylko „Jezu! Jezu!” z zakończeniem św. Agonii” Pana Jezusa i koronka do św. 5-u Pana Jezusa z dodaniem do tego koronki do Miłosierdzia Bożego!

     Późnej w w telewizji będą informacje ze świata: Saddam Husajn mignął pomnik Lenina, zaparcie się w chrześcijaństwa na Zachodzie z trwaniem w odrzuceniu Jana Pawła II, Mateczki Najświętszej i Czyśćca! Tak Panu pokazał mi ból Swojego Najświętszego Serca i to w zaparciu się dotąd wiernych, a nie ma nic gorszego!

    Daję świadectwo koledzy, którego serce jest bliskie systemu zbrodniczemu, wprost przekręcili mu serce! Trwa w tym licznik zaparty, a jest bliski odejścia (właśnie szykuje się na emeryturę). Jeszcze trwające zaparcie się Izraelitów. Przed północą zerwano na wyjazd do strasznie zapartego! Nie podpisał wezwania do sądu! Teraz przeżywa to i ma ból głowy z niepokojem. Wróciłem, a z radiowej Trójki popłynie spotkanie z kapłanem z dyskusją o wierze. Przed snem czytałem słowa płaczącej Matki Bożej nad zdjęciem Syna z krzyża. Dlatego ta stacja zatrzymała wzrok wcześniej w kościele!

                                                                                                                                                                   APeeL

01.11.1998(n) ZA LUDZI DOBREJ WOLI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 listopad 1998
Odsłon: 25

 Uroczystość Wszystkich Świętych...

       Rano, po skończonym dyżurze w pogotowiu z Radia Maryja popłyną piękne piosenki! Oto ktoś ofiarowuje wszystko Bogu Ojcu..."Tobie, Boże jedyny oddaję się w opiekę". Popłakałem się przy pieśni: "Nie rzucim ziemi (...) tak nam dopomóż Bóg", a także „Jezu patrzysz na mnie z krzyża”, a przede mną znalazła się św. Twarz Zbawiciela z Całunu!

     W oczekiwaniu na na zmiennika, trafiło się dzieciątko do zbadania. Zmiana dyżuru, odejście, a na nasze miejsce wchodzą inni i tak jest w całym życiem. Żona z anginą w nocy miała ciężki ból głowy i nudności, ale okaże się, że jest to migrena związana ze zmianą pogody. Ona reaguje na niż, a ja na nadchodzący wyż.

    Czas szybko płynie i już idziemy całą rodziną na Mszę świętą o 12:00. Proboszcz nawet ładnie mówił wspominając ofiary PRL-u, ale nie wspomniał ilu proboszczów jest z nadania władzy ludowej. To miało okazać się po lustracji, której zaniechano! Jakże płaczą nad nami w niebie. Teraz płyną słowa Jezusie o Dobrym Pasterzu, który jest w naszym ołtarzu (wielka figura) oraz wizerunek Ducha Świętego, który widziałem z oddali między dwoma głowami wiernych! Gdyby to mogła chwycić kamerę! W czytanym słowie będzie...

1. W Apokalipsie (Ap 7,2-4.9-14) będzie mowa o opieczętowanych na czołach sługach Boga Ojca! Oraz odzianych w białe szaty z palmami w rękach, a w ręku ich palmy. „A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli? I powiedziałem do niego: Panie, ty wiesz. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili”.

2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 5,1-12a) przekazał błogosławienie wszystkim wszystkim, którzy tutaj są w wielkim ucisku! W tym czasie w myśli był Gandhi, Jan Paweł II, Ochojska i ci wszyscy którzy przynoszą światu i ludziom dobro i pokój! Przewinie się też Mandela, a nawet prości Kozakowie i Czerkiesi pomagający Sybirakom, co pokazał program telewizyjny!

    Święta Hostia była w intencji tego brzydkiego dnia z powodu zimna i ulewy z ofiarami wypadków. Człowiek zarazem jest taki marny, nawet zwolniony z modlitw. Nawet święci mogą upaść. Czuję jednak, że mam wołać do Boga, ale nie wiem za kogo. Na ten czas zaczęła śpiewać Ewa Błoch i Jacek Kaczmarski! Różni są ludzie dobrej woli! W świątyni znalazłem pieniążek, a po po wyjściu z kościoła napłynie bliskość Królestwa Bożego, trzy razy odmówiłem do Matki Bożej: "Pod twoją obronę".

    Zarazem w błyskach przepłynie moje mieszkanie u teściów, zgon naszej rocznej córeczki i w tym stanie wołałem do Matki Bożej za wszystkich, których skrzywdziłem. Wołałem też za duszy zmarłych z naszych rodzin.

                                                                                                                                                               APeeL

31.10.1998(s) ZA NIEŚWIADOMYCH ZAGROŻENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 październik 1998
Odsłon: 345

      W śnie „do przodu” miałem jakieś kłopoty, okaże się, że dzisiaj nie będzie pediatry! Żona wstaje i zniechęcona ciężko stęka, nawet miała myśli o śmierci. Podczas przejazdu do Domu Pana popłynie „Anioł Pański”. Wzrok padł na niosących kwiaty, a z serca wyrwało się wołanie: „Jezu! Jezu! Jakże chciałbym podarować Ci wszystkie kwiaty świata!” Popłakałem się, łzy płynęły po twarzy na ubranie. Popłynie pieśń: "Witaj Mateczko wiecznego Syna!”

     Napłynęła moc, a dodatkowo przy Ołtarzu św. pojawił się mój spowiednik! Bliski mi święty Paweł wymówił credo jego i moje pragnienie odejść do Pana, ale mam być tutaj w służbie dla Jego chwały!” Dla nas „żyć to Chrystus". Pan zalecił, aby nie wywyższać się! Natomiast kapłan prosił o modlitwę za zwiedzionych przez ten świat. Poprosiłem o uzdrowienie córki, a w tym czasie "patrzyła" stacja Drogi Krzyżowej, gdzie święty Jan i Matka stoją pod krzyżem Zbawiciela!

     Święta hostia złamała się na pół (to „My” z Panem Jezusem). Jeszcze wołanie do Świętego Rocha o uzdrowienie córki. Po drodze do przychodni byłem w zagrożeniu, ponieważ kobieta zajechała mi drogę, mogło dojść do kolizji. Rozgościłem się w gabinecie kolegi (mój jest malowany), a za oknem przywitały mnie dwa ptaszki na przewodzie! To pozdrowienia od Pana, a może od Mateczki Najświętszej, która rano "patrzyła" z ikony o 6:00!

     W przychodni trafiłem na stwierdzenie zgonu i książeczki do podbicia dla pracujących przy żywności. Nie wolno za to pobierać zapłaty, ale serce zalała "forsa". Piszę to, a z bałaganu "patrzy" wizerunek Matki Boskiej Staroskrzyńskiej z hymnem dziękczynienia! Ja zbyt rzadko dziękuję za otrzymane łaski!

     W południe zrobiło się brzydko, padał deszcz i wiał wiatr, a moje serce było pełne radości. Nawet popłynie "Anioł Pański” oraz część radosna różańca oraz różaniec Pana Jezusa. Pragnę zanieść coś żonie, a właśnie pacjentka przyniosła bombonierkę Wedla z różami na pierwszej stronie!

     W pragnieniu odczytu ww. intencji wzrok zatrzymała podwójna szyba z miotającym się w pułapce komarem. Wzrok zatrzymało też drzewo nacięte do połowy, które czeka uschnięcie. W „Prawdziwym życiu w Bogu” (t. X) otworzy się na słowach Jahwe o kapłanach, którzy występują przeciw Janowi Pawłowi II! W ręku znajdzie się artykuł w którym facet, homoseksualista zataił to przed żona i córką. Natomiast w „Super expressie” będzie zdjęcie kochanki Clintona (nieświadomego swoich czynów przez głupi romans).

     Czas szybko płynie czas, bo już 17:00 jest ciemno i wiatr. Przed chwilką byłem na wyjeździe u babci, która wczoraj złamała staw biodrowy! Podziękowałem Matce Najświętszej za pokój i kawę. Podadzą ostrzeżenie przed złodziejami, bo ludzie nie widzą zagrożenia.

     Przypomniało się utrata pieniędzy, które zostawiłem w saszetce na cmentarzu. Padną też słowa o zbrodni ludobójstwa na Romach, którzy byli nieświadomi, że w Majdanku idą na śmierć! Dzisiaj jest rocznica powstania kościoła Lutra z oderwaniem chrześcijan od Jana Pawła II...

     Straszliwy ból zalał serce z pragnieniem za nieświadomych, przepłynął nawet cały świat! Przed chwilą zagrożenie mogłem mieć wypadek! Uchroniła mnie matka Najświętsza. Przecież nie możesz patrzeć na każdy samochód stojący w wielkim ciągu z którego jeden wyskoczył z dużym pędem! Romowie ze śpiewem wchodzili do obozu, gdzie witały ich umajone bramy! Dalej reforma z Lutrem Kalwinem oraz ich wyznawcami, którzy trwają w błędzie odłączeni od następcy Świętego Piotra!

    Jakby na ten czas podjechaliśmy pod mój blok, gdzie leżał pijany. Ile lat tak sam udręczyłem żonę. Ile razy leżałem! Przecież mogłem zginąć. Zabrałem go do ambulatorium podałem co to to co trzeba dożylnie. Później Oglądałem film "Katastrofy",  właśnie z Odry wyciągnięto dwa samochody, które zderzyły się i wpadły do rzeki! Natomiast kolegę zerwano do wypadku. Trafił się też nasz kierowca z wielkim uczuleniem na szampon! Cała noc była przespana mimo że byłem pierwszy na wyjazd i do ambulatorium...

                                                                                                                                                  APeeL

 

30.10.1998(pt) ZA MAJĄCYCH RÓŻNE PRAGNIENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 październik 1998
Odsłon: 25

    Po zerwaniu się ze snu napłynęło wielkie pragnienie przyjęcia Eucharystii. To pragnienie może spełnić tylko i wyłącznie Msza święta z liturgią, której nie ma w żadnej innej wierze, także chrześcijańskiej, oderwanej przez „reformatorów” następcy św. Piotra! Eucharystia to największy dar Boga dla nas na ziemi, a w w tym momencie spełnienie pragnienia zjednania ze Stwórcą, a bliżej z Jego Synem, który oddał za nas swoje życie.

     Trafiłem na słowa kapłana „Błogosławieni, którzy idą w Imię Pańskie". Po Eucharystii słodycz zalała usta, a ciało otrzymało moc do służenia chorym...właśnie w Imię Pańskie! Zacząłem wcześniej pracę, ale był tylko jeden pacjent, a z radia popłynie informacja o podpalonej dyskotece w Szwecji (zginęło tam około 100 osób plus 200 było poparzonych)! Po czasie zrobił się nawał!

     Ludzie mają różne pragnienia: zdrowia, uzdrowienia, uzyskania pracy i wreszcie lewego zwolnienia! To co mogę to spełniam - biednej trafił się drogi lek, który zostawił agent firmy farmaceutycznej! Przejeżdżająca, obca pani zasłabła: pomogłem jej, nawet zdziwiła się diagnostyką wahadełkiem.

    Wracam z kwiatami dla żony i dla Mateczki Najświętszej pod figurą, sprawdziłem kwiat pod krzyżem Pana Jezusa. W telewizji popłynął obrazy, które ukażą różne pragnienia ludzi młodych, a „Super express” otworzy się na artykule o "Dziecięcych marzeniach”! Jeszcze pragnie uwolnienia przestępcy gospodarczego!

     W tym czasie z „Prawdziwego życia w Bogu” popłyną słowa Zbawiciela, abyśmy wrócili do wiary i składali w Nim ufność! Trafiłem na ponowną Mszę świętą, ale umęczony przesypiałem...ponownie przystąpiłem do Eucharystii! Na dodatek zostałem na nabożeństwie różańcowym, z litanią do Najświętszej Marii Panny.

     O 20:00 będzie film "Tulipan", gdzie młody rybak ma pragnienie życia w eleganckim świecie! Właśnie pokazano panów, którzy pragną być kobietami, nawet przebierają się! Jakże Szatan udręczy ludzi. Przypomniała się piosenka Maryli Rodowicz, która podczas przyjęć chorych zaśpiewała pieśń w ramach ww. intencji: „Szukam kogoś, kogoś na stałe, na długą drogę w dal... szukam kogoś na życie całe – na wspólny śmiech i żal".

     Przepłynie cały świat pragnących różnych rzeczy: wyjścia za mąż, posiadania dziecka, ciszy, zakupu samochodu, stania  się kierownikiem, a nawet żyć w wielkim świecie. Właśnie syn wrócił z Łodzi, spełnił pragnienie bycia na meczu! Na tym tle pomyśl o pragnieniu ludzkości...wody i chleba. Pan może wyżywić wszystkich, ale niweczą to pragnienia wojny i zabijania. Szatan igra z większością! Tylko garstka pragnie życia wiecznego w Ojczyzny Niebieskiej...

                                                                                                                                              APeeL

  1. 29.10.1998(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH POJEDNANIA Z BOGIEM I LUDŹMI…
  2. 28.10.1998(ś) ZA PRZYGNĘBIONYCH...
  3. 27.10.1998(w) ZA DRĘCZONYCH PRZEZ NAJBLIŻSZYCH...
  4. 26.10.1998(p) ZA BĘDĄCYCH W POTRZEBIE...
  5. 24.10.1998(s) ZA WSPÓŁCIERPIĄCYCH...
  6. 23.10.1998(pt) ZA USUWANYCH ZE SWOICH SIEDZIB...
  7. 22.10.1998(c) ZA UFAJĄCYCH TWOJEJ OPATRZNOŚCI, OJCZE...
  8. 21.10.1998(ś) ZA PRZYTŁOCZONYCH KRZYŻEM...
  9. 20.10.1998(w) ZA ODDANYCH SOBIE...
  10. 19.10.1998(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OTRZYMANE ŁASKI...

Strona 1930 z 2554

  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932
  • 1933
  • 1934

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 303

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?