Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

31.10.1997(pt) ZA KRZYWDZĄCYCH INNYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 październik 1997
Odsłon: 5

     Po przebudzeniu o 5:40 wzrok zatrzymał Pan Jezus Zmartwychwstały, a w poczuciu jakby mnie obejmował. Przeprosiłem za wczorajsze wypicie piwa i poprosiłem Matkę Najświętszą o pomoc i ochronę, ponieważ dzisiaj jestem w pogotowiu i przychodni! To normalne niewolnictwo, można trafić do więzienia w błędzie, ale nie mam jak odmawiać kierownictwo, bo rządzą towarzysze! W kościele radość zalała serce z poczuciem powrotu do Pana! Przeprosiłem za moją słabość, a właśnie stałem przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego i Trójcy Świętej!

Przepłyną czytania...

1. Słowa św. Pawła (Rzymian 9,1-5), który wyraźił głęboki ból i nieustanną troskę o zbawienie swoich rodaków – Izraelitów, potwierdzając to w Chrystusie i przez Ducha Świętego. Apostoł wymienia przywileje narodu wybranego, takie jak przybrane synostwo, chwała, przymierza, prawo, kult i obietnice, podkreślając, że z nich wywodzi się Chrystus, który jest Bogiem nad wszystkim. 

2.   W Ewangelii wg św. Łukasza (14,1-6) będzie opis uzdrowienie chorego na puchlinę wodną w szabat, podczas posiłku w domu faryzeusza. Jezus konfrontuje się z surową interpretacją prawa przez faryzeuszy, pytając, czy wolno uzdrawiać w szabat, a następnie czyni cud i pokazuje wyższość miłosierdzia nad legalizmem. Tekst podkreśla wagę odwagi w czynieniu dobra.                   Przepłyną obrazy tracących wszystko...uwczesny napad na Czeczenie oraz obecny na Ukrainę (przepisuję to 03.02.2026). Z telewizji popłynie reportaż z krzykiem i płaczem plantatorów chmielu, których oszukują, ponieważ sprowadza się tani chmiel, ale gorszy z Zachodu.

     Później będę miał poczucie, że krzywdzę obcą pacjentkę. Obdarowała mnie, a ma męża alkoholika. Wypełniłem jej dokumentację na rentę, miała karty informacyjne z kliniki. Muszę przyznać, że mam dar takiego dokumentowania stanu zdrowia osoby starającej się o świadczenie z ZUS-u...

    Z radia popłynie informacja o rzeczniku Praw Dziecka, ponieważ maltretują dzieci w rodzinach oraz o szkodach jakie czynimy w przyrodzie...opryski lasów, które zabijają ptaki, tak powstają "ciche lasy"! Na wyjeździe karetką trafiłem do uderzonej w głowę przez sąsiadkę, cała była zalana krwią.  Właśnie pracownik skarży się na szefostwo, a ja sam musiałem pracować podwójnie Z kasety popłynie piosenka ze słowami o tym, który: „wypłatę przepił całą, nic mu prawie nie zostało". Tak właśnie krzywdzą najbliższych alkoholicy. Ile lat sam krzywdziłem żonę!.

     Popłynie pieśń eucharystyczna o cierpieniu Matki Najświętszej podczas bolesnej męki Pana Jezusa! Łzy zalały oczy. Moje serce zostało odmienione. Jakim językiem opisać to? Nie mogłem wyjść z Domu Pana!

    Poprosiłem Matkę Zbawiciela o pomoc, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, a nie mogę zostawić moich pacjentów w przychodni!  Czuję, że jest to początek intencji tego dnia, ale jaki? W przychodni załatwiłem wszystkich od 7:00 do 12!   

    Dziwne, bo miałem demoniczne natchnienie kupienia ciastek, a jak się okaże właśnie przywiozła je córka. To śmieszna drobnostka, ale przenieś na sprawy w rządzie! Właśnie dzisiaj zaprzysiężono nowy rząd, służący lewicy, których władza opiera się na zapleczu (służbach wyćwiczonych w czasie okupacji)...tak już zostanie. Łamie się prawa "lewej" Konstytucji, sami ją uchwalili i sami łamią!

    Dzisiaj mam ścisły post, w ręku znajdzie się wizerunek świętego Michała Archanioła!  Popłynie moja modlitwa przebłagalna. Teraz radość Boża zalała serce. Jakże w takich momentach pasuje część radosna różańca. W tej intencji popłynie moja modlitwa przebłagalna oraz wołanie za dzieciątka adoptowane.

     Nagle wypadł wyjazd do przestraszonej śmiercią (nerwicę lękową), która zachorowała na zapalenie krtani. To wszystko w środku nocy, nawet przestraszyła dyspozytorkę...ponownym niepotrzebnym wezwaniem! Skierowałem ją też niepotrzebnie do szpitala, krzywdząc w ten sposób wiele osób. Zobacz podłość Złego!
                                                                                                                                      ApeeL

30.10.1997(c) ZA ŻYJĄCYCH W PUSTCE NIEWIARY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 październik 1997
Odsłon: 5

     Dla odmiany, w śnie („w moim życiu nocnym”) byłem na jakimś spotkaniu towarzyskim, gdzie zaczepnie żartowaliśmy, a ja na wszystko odpowiadałem wywołując śmiech. Pomogłem też prowadzić wózek z dzieciątkiem, które wypadło i zraniło się! Prawdę mówiąc takim jestem w ciele, ponieważ lubię humor sytuacyjny. Np. w dusznej windzie z kilkoma osobami powiedziałem, że będę musiał wyskoczyć! 

     W pragnieniu wyjazdu na śniadanie (po ścisłym poście w piątek) z odwiezieniem syna do autobusu...trafił się wyjazd, ale załatwił kolega. Przed chwilką rozmawialiśmy o nowej Konstytucji w której będzie odwołanie się do Boga i do innych wartości. 

     Tak zdążyłem na Mszę świętą o 7:30! Popłynie „Anioł Pański” oraz różaniec Pana Jezusa...podziękuję za pokój w nocy. Popłyną piękne czytania…

1. Św. Pawła o naszej miłości do Pana Jezusa (Rz 8, 31b-39): „Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? (…) Któż może wydać wyrok potępienia? (…) Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?” Taka jest prawda, bo dla nas śmierć nic nie oznacza, a męczeńska jest łaską Chrystusa.

2. Psalmista wołał (Ps 109,21-22.26-27.30-31):
„Dopomóż mi, Panie, mój Boże, ocal mnie w swej łaskawości.
Aby poznali, że to Twoja ręka, żeś Ty, o Panie, tego dokonał”.

3. Pana Jezusa w Ewangelii (Łk 13,31-35) ostrzegali faryzeusze...
- Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić.
- Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu...odpowiedział Zbawiciel.

     Święta Hostia złamała się na pół, a to "my" ze Zbawicielem. Popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła. Serce i duszę zalewała słodycz duchowa sięgająca także ust! Nie wypowiesz tego, a to będzie trwała do 9:00!

    Poprosiłem Boga Ojca o przyjęcie tego dnia. Na 33 godziny - wypiłem tylko kawę. Zły przeszkadzał w spożyciu śniadaniu. To jest typowe po poście! W przychodni trafiłem na dużą ilość chorych, nawał, bałagan, bieganie, wszystko starałem się załatwić, pomóc, doradzić! Ludzie mają różne sprawy: od przeziębienia w ciąży poprzez starania się o rentę, powtórki leków, uciążliwe schorzenia , takie jak choroba zwyrodnieniowa i już 14:30!

      Tę udrękę zakończyła wizyta domowa i to w zakonie z piękną figurą Matki Bożej. Starsza siostra miała napad częstoskurczu, a wówczas serce bije 200 razy na minutę. Po jej skierowaniu do szpitala pojechałem z chryzantemami pod krzyż Pana Jezusa! Nie piłem nic od 45 godzin. Pięknie, ale złamałem się kupieniem piwa. Miałem wiele ostrzeżeń…
- w zakonie "patrzył" Pan Jezus w Ogrójcu i święty Józef
- teraz Pan Jezus w koronie cierniowej
- porcelanowa figurka Pana padającego pod krzyżem (prośba o czystość).

     Napłynął też obraz Szatana, a podczas zakupu spotykałem masę pijanych, przepłynęły ofiary alkoholizmu z mojej rodziny. To to bój, śmiertelny ból! Przepłynął świat żyjących w pustce niewiary! Wołałem za dzieciątka adoptowana.

    W telewizji będzie relacja o młodocianych mordercach (zabijali dla zakładu) oraz o przestępcach gospodarczych w rządzie (Sekuła, Gawronik), dilerach narkotyków, różnych nałogowców, VIP-ów i typów spod ciemnej gwiazdy.

     Dopiero rano ujrzę żyjących bez sensu, dla kotka i pieska, króliczka (córka), dla pracy, zdrowia i partii (Sierakowska), pragnących sukcesu. Przepłynie wieczór pokazujący życie telewizyjne. Przeprosiłem Pana jeszcze raz rano!

                                                                                                                                APeeL

29.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI SWÓJ DOBYTEK…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 październik 1997
Odsłon: 5

      W śnie spotkałem duszę ojca ziemskiego z różnymi formami bałaganu. Po przebudzeniu pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, który towarzyszył mi w nocy. Podczas przejazdu do kościoła miałem serce puste, nie docierały czytania i to piękne, gdzie padną słowa…

1. Św. Pawła (Rz 8,26-30): „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra (…) przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna (...) Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał (…)”.

2. Psalmista zawołał (Ps 13,4-6): „Ja zaufałem Twemu miłosierdziu”...

3. Pan Jezus powie w Ewangelii (Łk 13,22-30), że: wielu, będzie chciało wejść do Królestwa Bożego, a nie będą mogli. „Wówczas stojąc na dworze, zaczną kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście”.

    Ja jestem świadomy życia wiecznego w Królestwie Bożym, istnieniu Boga Ojca i tego, że naszym ostatecznym miejscem w kosmosie jest Dom Prawdziwy, którego namiastką jest Kościół święty, gdzie na czas naszego zesłania jest rozdawany Chleb Życia. Uwierz mi, bo to prawda dotycząca naszych prawdziwych ciała czyli dusz!

     Mimo tych słów, moje serce było puste, a weź teraz pod uwagę ludzi niewierzących! Wielu wychodzi z Mszy świętej z poczuciem marnowania czasu. To jest działanie Przeciwnika Boga, którego natchnienia nie potrafię odczytać, a wszystko poznajemy po owocach!

     Tak teraz Bestia działa na mnie...zdziwisz się, ale nie ma zabronionego wstępu do świątyni! Ucieka od nas dopiero po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii). Ja właśnie stoję pod wielkim obrazem Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie! Padną Jego Słowa o "kielichu Krwi Mojej".

     Nagle nastąpiła wielka przemiana w moim sercu i duszy...podczas podchodzenia z płaczem do Eucharystii. Pojawiła się bliskość Zbawiciela z moim krzykiem: "Jezu! Jezu! Tak wielu woła do Ciebie, jakże cierpisz, gdy doznajesz urazu od najbliższych...zawołanych i wybranych”. Święta Hostia sprawiła zalanie serce pokojem i słodyczą. Nie można tego przekazać, ponieważ nie ma takich doznań w ciele fizycznym. Wówczas nie chce się wyjść z Domu Pana!  

     Rozpocząłem pracę w przychodni, a serce i duszę nadal okresowo zalewała słodycz Boża. Wszystkim pomagałem, dawałem czego pragną, pisałem wszystko na maszynie i pocieszałem. To trwało aż do dyżuru w pogotowi, nawet wcześniej zwolniłem kolegę!

     W  odczycie intencji modlitewnej pomocny był sen z wieloma formami bałaganu, gdzie mój pokój był pusty, a łóżko wyniesione. Ponownie napłynęła słodycz duchowa i to wzmacniająca. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i ukoi sen.

     Zabrałem pacjenta do szpitala, którego samochód został zniszczony. Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna, a w tym czasie obrazy: powodzian, dom w który uderzył TIR, okradzionych, spalonych, ofiary giełdy, to jest nieskończone.

     Jakby w ramach tej intencji zgubiłem krzyżyk, który na swojej piersi ma moja obecna opiekunka święta Siostra Faustyna! Biegałem i szukałem wszędzie. Na chwilkę znalazł się większy, zdjęty ze ściany mojego gabinetu przez malarzy. Ja zawiesiłem go na początku mojej pracy! Myślałem, że Pan dał mi większy, ale to była tylko mała próba, ponieważ w końcu znalazłem mój na podłodze gabinetu lekarskiego!

      Czas szybko płynie, odmówiłem moje modlitwy, zawołałem za dzieciątka adoptowane, a Pan sprawił, że jeszcze jedna noc w pogotowiu będzie spokojna...zerwano tylko do ambulatorium!                                                                                                                                                                                                                                                        APeeL

17.10.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE IDĄ ZA TOBĄ, JEZU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 październik 1997
Odsłon: 1

     Kończy się dyżur w pogotowiu, chciałem zdążyć na Mszę przed pracą w przychodni, ale wyrwano na daleki wyjazd!  Podczas przejazdu karetką popłynie część radosna różańca, a wzrok będą przykuwały figury Matki Bożej. Od 8:00 do 15:30 będzie straszliwy nawał chorych, wiele spoza rejonu, także ciężkie przypadki ze szczytem o 10:00, ale udało się załatwić każdego.

     Nie mogłem odczytać intencji, a w tym czasie wzrok zatrzymało zdjęcie Che Guevary (14.06.1928 – 09.10.1967)...rewolucjonisty, pisarza, z zawodu lekarza. Uwierzył tak jak Fidel Castro, że rewolucja do droga do ludzkiej szczęśliwości...bez Boga! Tatuaże przedstawiające jego twarz symbolizowały rewolucyjne ideały...miał je Mike Tyson oraz Diego Maradona. Wołałem w mojej modlitwie do Zbawiciela i Ojca Najświętszego.

      pracy padłem, ale po 10-u minutach zerwałem się na Mszę św. wieczorną! Stałem w świeżo wymalowanym przedsionku, gdzie zdjąłem z palca ręki Pana Jezus maleńki różaniec, a ból zalał serce…
Niezbyt docierały czytania z powodu przemęczenia, ale uwagę zwróciło ostrzeżenie Pana Jezusa skierowane do uczniów (Ewangelia Łk 12,1-7):

      „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. (...) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. (…) bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła”.

      Łzy zalewały oczy podczas Eucharystii, a w tym czasie wzrok zatrzymał ojciec Pio i Jan Paweł II z Monstrancją. Zarazem widzisz zgubę większości i umierasz każdego dnia ze Zbawicielem! To dzień także za mnie! Dlatego taki bałagan, a na dodatek zwyciężyła zachłanność, bo przyjąłem „atrakcyjny” dyżur w tą sobotę...przyjechał też córka, która wówczas zajmuje mój pokój.

      O 20:00 słodycz Boża zalała serce i duszę: „Och! Ojcze! Tato! Tatusiu! Dziękuję za wszystko”.Pocałowałem Twarz Zbawiciela, który - z "Prawdziwego życia w Bogu" (t. III str. 89) - wprost błagał o nasze nawrócenie i powrót do Boga Ojca. Przypomniały się słowa pieśni: "Pan blisko jest, oczekuj Go!” Wołałem powtarzając z płaczem: „Jezu zmiłuj się nad nami”.

      Popłynie film o zbrodniach opętanego Stalina, który mordował także ludzi ze swojego otoczenia, często po 2 tygodniach ich urzędowania...nawet nie wspominam o „wrogach ludu” wg planu eksterminacji. Wielu wokół chwali tamten czas! A tu Wojciech Jaruzelski i pułkownik Ryszard Kukliński (pseud. "Jack Strong"), który przekazał blisko 40 tys. stron tajnych dokumentów Układu Warszawskiego, co zapobiegło III wojnie światowej, Zamordowano mu dwóch synów…

                                                                                                                                                                        ApeeL

16.10.1997(c) ZA ODDALONYCH OD TWEGO DOMU, OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 październik 1997
Odsłon: 0

        Nad ranem skończyłem wczorajsza modlitwę, a w sercu pojawiły się słowa piosenki: "O Panie! Szukam Cię i wciąż mi Ciebie brak, gdzie jesteś Boże mój...ze mną bądź...ze mną bądź!" Ciemno i nieprzyjemnie w kościele. Z oddali wzrok zatrzymywał („patrzył”) wizerunek Ducha Świętego...napłynęło poczucie bliskości, a zarazem ból rozłąki. Zawołałem: "Jezu! Jezu! Jezu!"... jakże pragnę powrotu do Ojczyzny Prawdziwej z tego wygnania”.

          Popłynie Słowo Boże...
1. Św. Paweł będzie mówił o tym, co dzisiaj jest jasne (Rz 3,21-29), że sprawiedliwość Boża, która wynika z wiary w Jezusa Chrystusa jest niezależna od Prawa. Nie możesz zbawić się przez przestrzeganie Prawa...tylko przez łaskę wiary, zawołanie lub wybranie przez Boga Ojca. To budzi zadziwienie, tak też mówiono w Nazarecie o Zbawicielu, przecież to syn cieśli, a tak się składa, że ja jestem synem stolarza.

2. Psalmista dodał w Ps 130,1-6: „Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, któż się ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia, aby ze czcią Ci służono”.

3. Zbawiciel dodał (J 14,6): „Ja jestem drogą prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

4. Natomiast w Ewangelii  (Łk 11,47-54) ostrzegał „faryzeuszów i uczonych w Prawie: „Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali”.

        Po świętej Hostii słodycz i radość zalały serce. Wprost chciałbym wołać o Bogu na cały świat, bo w tym czasie Szatan małpuje Stwórcę. On wie, tak jak ja, że dusze ludzkie będą szukać wieczności (stąd reinkarnacja, klonowanie ludzi, itd.). Ilu szuka, boi się śmierci, błądzi i umiera w rozgoryczeniu! W radiu trafiłem na słowa błogosławieństwa radiosłuchaczy przez naszego papieża (po 19-latach posługi). Ja w tym czasie widzę działanie Boga Ojca, bo jest to następca św. Piotra!

      Teraz trwa pośpiech przed straszliwym nawałem pacjentów w przychodni z niespodzianką: ma wolne! Wielu chorych przybyło z natchnienia Szatana: obca babcia z wszystkim lekami, „umierająca” z nerwicą blokowała gabinet, a mamy psychiatrę...jeszcze starający się o rentę, a z takimi umawiam się, bo z takimi schodzi (godzinę lub dwie z pisaniem wszystkiego na maszynie). Podczas powrotu do domu z włączonej kasety popłyną słowa piosenki: „Idzie mój Pan, idzie mój Pan! On teraz biegnie by spotkać mnie!”

       Popłakałem się, wrócił dzień, gdy...
- wdowie tłumaczyłem, aby martwiła się o wieczność, a nie, co będzie juro lub za rok
- innej wskazałem, aby pokoju szukała w Eucharystii!
Znowu pośpiech i obiad, bo mam dyżur w pogotowiu. Pojawiła się „duchowość zdarzeń” pomocna w odczycie intencji modlitewnej tego dnia:
- kobieta nie mogła wejść do bloku, ponieważ jest uszkodzony domofon
- oto czarni bracia z Afryki w ośrodku internowania
- moje pragnienie powrotu do Ojczyzny Niebieskiej…

     W intencji tego dnia popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz początek mojej modlitwy przebłagalnej. Trafię później na relację z poświęcenia nowego kościoła ze słowami kapłana, że "Kościół to ziemskie Sanktuarium! Boga Żywego!” Teraz w nędznej chacie badam staruszkę, bałagan i nędza, a nad jej łóżkiem wielki obraz Pana Jezusa, który od Anioła otrzymuje świętą Hostię! Teraz badam dziewczynę po wypadku, jej pokój był wyklejony plakatami, a w ich środku...Pan Jezus z Apostołami oraz święta Hostia.   

     O 20:00 napłynęła radość Boża, która zalała serce i duszę. Trwało to godzinę, a w tym czasie popłynie część radosna różańca oraz „Anioł Pański” i różaniec Pana Jezusa. Jak wypowiedzieć pragnienie zbawienia oderwanych od Boga Ojca! Moje serce zawołała: "Tato! Tatusiu! Ile dusz jest poza Twoim Domem…jakże chciałbym, aby wrócili do naszej Prawdziwej Ojczyzny”.
Popłynie muzyka poważna, a z włączonego programu TVP 2 ponownie otrzymam błogosławieństwo od Jana Pawła II, a zarazem pocieszenie z ustąpieniem wątpienia!

      Późno, policja przywiozła do badania złapanego na kradzieży samochodu. Jakże moje serce jest bliskie takich! Wprost chciałbym go przytulić, pocieszyć i prosić, aby nie czynił tego więcej i porzucił nędzne życie...z powrotem do Boga Ojca! Wyszedłem na zewnątrz, aby skończyć moją modlitwę („św. Agonią” Zbawiciela). W sercu pojawiła się sąsiadka, która po tragedii wróciła do Pana! W środku nocy wezwano do komendy policji do pijanego kierowcy, który wcześniej miał złamaną nogę i chodzi o kulach. Natomiast bogacz dzwonił do żony, aby zabrała go do domu. 

      Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia. Przepłynął świat uwięzionych, tych co są "w wojsku", w delegacjach, pracujących miesiącami poza domem. Właśnie trafił się taki, śmieliśmy się, że jego żona dobrze znosi wdowieństwo! 
       Zamówiono Mszę św. za zamarłych pracowników pogotowia, wykluczając duszę pielęgniarki, św. Jehowy. Wskazałem, że tak nie wolno, ponieważ musielibyśmy wykluczyć ateistów, wrogów wiary i prześmiewców, a potrzebują szczególnego wsparcia w Czyśćcu. Nasze drogi nie są drogami Pana.

    Później w śnie wróciła ta sprawa, ponieważ znalazłem się na radosnym spotkaniu pracowników pogotowia. Jedna z niewiast siedziała smutna za zasłoną, a ja słuchałem muzyki poważnej! To było powiązane z ww. sytuacją, wykluczeniem świadka Jehowy z Mszy św. za zmarłych pracowników…
                                                                                                                                                               APeeL

  1. 15.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ PANOWANIA PANA JEZUSA
  2. 14.10.1997(w) ZA ZDEGENEROWANYCH
  3. 13.10.1997(p) ZA DAJĄCYCH ŚWIADECTWA WIARY w NASZEJ CODZIENNOŚCI…
  4. 12.10.1997(n) ZA TYCH W KTÓRYCH SERCACH NIE MA TWOJEJ MIŁOŚCI, OJCZE
  5. 11.10.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCKNIĘCIA
  6. 10.10.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY WZYWAJĄ RATUNKU PANA JEZUSA
  7. 09.10.1997(c) ZA NADUŻYWAJĄCYCH ŁASK
  8. 08.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE ZNAJĄ CIEBIE, TATO
  9. 07.10.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DZIELĄ SIĘ DOBRAMI
  10. 06.10.1997(p) ZA POKAJANYCH

Strona 1930 z 2465

  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932
  • 1933
  • 1934

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1273

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?