- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 21
Zerwały straszące sny, a serce zalało poczucie niebezpieczeństwa! Odmawiając modlitwę "Anioł Pański" wyszedłem ze strachem w ciemność, a nie jestem bojaźliwy! Podczas cofania samochodem zauważyłem napis: "d e a d".
Żona mówiła, abym uważał na siebie, ponieważ uciekam przed "towarzyszami"! Serce stało się puste, a w myślach:
– zabójstwo Jaroszewiczów (mord na swoim polityku)
– wybuchy i zamachy
– niechęć do świata i ludzi, niszczenia i radość z zabijania i czynionego zła!
To wszystko jest od Szatana, nawet moje obecne puste serce, nie wspominając o sercach zbrodniarzy! Wzrok zatrzymał wizerunek "Jezu ufam tobie"...napłynęła osoba Jana Pawła II w celi z Ali Agcy. Popłynie pieśń: „Kto się w opiekę odda Panu Swemu, można powiedzieć, że ma obrońcę, Boga!” W tym czasie kapłan zawołał: "Wybaw nas Panie od zła!” Natomiast Pan Jezus stwierdził w Ewangelii, że przybył, aby rzucić ogień na ziemię! Tak została ujawniona perfidia Szatana, który oszukał ludzkość!
Po świętej Hostii napłynął przedsmak Królestwa Bożego, które już tutaj jest w nas. Łzy zalały oczy, a moje serce zostało odmienione w jednej sekundzie! Przypomniały się słowa Zbawiciela, że: "nie będzie w was życia jeśli nie będziecie spożywali Mojego Ciała!"
Ten dzień przekazałem na św. ręce Zbawiciela dziękując kilkakrotnie z powtarzaniem Jego Imienia! Wracałem płacząc nad tym światem! Z drugiej strony, w jednym momencie moje serce zalała radość duchowa, chęć do pracy z pragnieniem pomagania ludziom.
Wcześniej zacząłem przyjęcia chorych, inaczej narobiłbym im masę kłopotów, ponieważ wielu z nich przybyło z daleka. Popłynie relacja z Sejmu RP, a zainteresuje mnie dyskusja o budowie w Warszawie Świątyni Opatrzności Bożej! Jak wielka to próba dla SLD!
Życzą szczęścia, a pragną rozłączyć Kościół od Państwa! Chętnie dyskutują o wyprowadzaniu pieniędzy dla naszej wiary. Zarazem otrzymał 500 tys. dolarów od światowych potentatów prowadzenia kasyn! To wyjaśnia pochodzenie ich majątków...przecież nikt z pracy nie dorobi się. Pokaż mi co masz, a powiem ci kim byłaś/eś!
Wyszedłem wcześniej z pracy z podziękowaniem Bogu Ojcu za pomoc. Miałem pocieszyć żonę, a ktoś podarował mi pęk warzyw! W Królestwie Bożym też znają się na żartach. Na rozpoczynającym się dyżurze w pogotowiu pędziliśmy do zawału, a moje serce zalewała Boża ufność, a właściwie Opatrzność Boża!
Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a oczy zaleją łzy! Zabieramy chorego do szpitala, a po powrocie w ambulatorium trafię na straszliwy bałagan: migrena u historyczki, szereg różnych chorych oraz pijaka przeklinającego, że umiera (z wszytym esperalem). Pędziliśmy na sygnałach, a mało brakowało, abyśmy na skrzyżowaniu zderzyli się z samochodem.
W oczekiwaniu na przyjęcie chorego odmawiałem moją modlitwę przebłagalną i mówiłem do pacjentek o naszej wierze. Pacjenta wypłukano, uspokoił się i zabraliśmy go do domu. Po powrocie niespodzianka przybył chory psychicznie, a z radia "Maryja" popłynie informacje o cudach Pana Jezusa, który szedł po falach do uczniów ze słowami pocieszenia: „Nie bójcie się Ja jestem"!
Z bałaganu, który wysypałem z teczki wzrok przykuła książeczka „Jezu, ufam tobie". Z radości mówiłem do dyspozytorki o naszej wierze. Od 20:00 stało się cisza, smakowała kolacja, a w pasztecie będzie wielka pineska, rozległ się trzask, myślałem, że ukruszyłem zęba! Ile jest niespodziewanych niebezpieczeństw. Byłem pierwszy na kolejce i na wyjazd, ale obudzona dopiero o 5:00!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 20
21.10.1998(ś) ZA PRZYTŁOCZONYCH KRZYŻEM...
Wcześniej udało się uciec z dyżuru do przychodni na piętrze, gdzie pracuję od 8:00, ale zacząłem przyjęcia chorych od 7:00, słusznie, bo nawał będzie trwał do 15:00. Podczas powrotu do domu - za murem cmentarnym - wzrok zatrzymał pochylony krzyż! Natychmiast wiedziałem. że jest to intencja modlitewna tego dnia!
W domu padłem w fotel i zasnąłem, a czas szybko płynie i już trzeba wyjść na Mszę św.! Nie docierały czytania, ponieważ przysypiałem także stojąc, a wówczas "gibam się” w sekundowych snach! Eucharystia zalała duszę i usta...słodyczą, której nie można wypowiedzieć. Zjednany z duchowym Ciałem Pana Jezusa wracałem do domu „noga za nogą”, omijając ludzi, a szczególnie "towarzyszy od towarzyszenia", ponieważ dalej jestem „wrogiem ludu”.
Zimno i nieprzyjemnie, a dzisiaj mam ścisły post w intencji pokoju na świecie, tak jak w piątek! Wróciła drętwota z powodu zmęczenia, a zarazem przepłyną obarczeni: bezdomnością, chorobami, zgonami kogoś bliskiego, bankructwem i starością, utratą urody, nałogami...te cierpienie są nieskończone. Napłynęły udręczone narody: Kurdowie, b. Jugosławia, naród rosyjski, Uganda, ofiary zapalonej ropy w Nigerii (700 osób spalonych i wiele straszliwie poparzonych).
Kupiłem zalecany z Nieba: "Poemat Boga-Człowieka", gdzie jest między innymi wizja Męki Zbawiciela. W smutku skończyłem moją modlitwę przebłagalną i kręciłem się na „wpółżywy”. Przed snem przejrzałem prasę, gdzie na każdej stronie były informacje o przytłoczonych krzyżem!
Żona przekazała, że oglądała dramat psychologiczny: "Co to za życie"? Młody człowiek, mąż i ojciec dzieci stracił sprawność po uszkodzenia mózgu w wypadku. To udręka dla niego i całej rodziny, a właśnie w mojej klatce jest taka sytuacja Podziękowałem Panu za ten dzień i przeprosiłem...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 29
Tuż po przebudzeniu napłynęła bliskość Boga Ojca i jego nieskończona miłość! Moje serce zalał smutek z powodu grzecznego życia, w tym "grzecznych myśli". Łzy zalały oczy, a z serca wyrwało się wołanie: "Tato! Tatusiu! Wiem jak trudno jest osiągnąć świętość!" Napłynął obraz grzesznych kapłanów! Jak wielki to ból dla Ojca Najświętszego. Podziękowałem za uzyskaną pomoc, ponieważ musiałbym jechać do kontrolującej zwolnienia, ale otrzymała natchnienie i zadzwoniła, aby napisać wyjaśnienie!
Na ten moment Pan powiedział do Vassuli Ryden (Prawdziwe życie w Bogu...zapis z 13 czerwca 1996 roku), a to do mnie: "Pamiętaj! Ja jestem twoim schronieniem. Uczyń sobie mieszkanie w Moim Najświętszym Sercu. Nigdy się ode Mnie nie odłączaj".
Wyszedłem w ciemność i deszcz, a serce zalewała radość i ufność Boża, ale kościół był zamknięty. Przekazałem prośbę do czekających ze mną, aby ofiarowywali swoje cierpienia Matce Najświętszej. Nagle zapalone światło, a to sprawiło poczucie powrotu świętych do Królestwa Bożego!
Popłynie pieśń: "kto się w opiekę odda Panu Swemu", a w tym czasie dwa razy wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego. Natomiast Zbawiciel będzie mówił o Paruzji czyli swoim ponownym przyjściu w chwale i rozdzieleniu owiec! Po świętej Hostii wołałem tylko: "Jezu"...powtarzając imię Zbawiciela!
Z radością zacząłem pracę o 7:30, było tylko kilka kart, ale później nastąpi nawał pacjentów i to proszących o lewe zwolnienia, obdukcję, która nie miała żadnej związku z jakąś sprawą, przybył też obcy, reperujący gaz z prośbą o recepty dla mamy.
Uciekłem na wizytę lekarska ze wstąpieniem do apteki, gdzie wydawali moje nieaktualne recepty! Po pewnym czasie Rodowicz będzie śpiewała: "szukam kogoś, kogoś na stałe, na długą drogę, na życie całe"! Popłakałem się i wołałem do Boga powtarzając: "Tato! Tato!" Ta sama melodia przywitała mnie u pacjentki na wizycie z przychodni, ciężko chorej, bliskiej śmierci...otoczonej świętymi wizerunkami.
Na początku dyżuru w pogotowie trafił się wyjazd, ale dla mnie to łaska, bo napłynęła bliskość Boga Ojca z odmówieniem koronki do Miłosierdzia Bożego! Trafiłem do ciężko chorego staruszka 92 lata, którego zabraliśmy z płaczem rodziny. To nędzna chatka, Mateczka Najświętsza z sercem, 2 drewniane łóżka, które mają od początku małżeństwa.
Przypomniał się św. Jan Kanty, który rozdał niemal wszystko, co posiadał – od znoszonego odzienia i butów po własny płaszcz – kierując się zasadą, że „dopóki masz, czym się dzielić, nie jesteś ubogi”. Także my na początku małżeństwa nic nie mieliśmy.
Znowu trafiła się babuszka z córką, musimy razem jechać do szpitala. Ponownie popłynie moja modlitwa, a w ciemności będziemy przejeżdżali obok cmentarza z figurą Matki Zbawiciela. Wolałem w intencji tego dnia dziękując za wszystko, a w tym czasie napływali oddani sobie, także w małżeństwach. Na szczycie różnych powiązań jest oddanie siebie Bogu Ojcu! Ponownie napłynęła obecność Boga Ojca oraz kapłanów...w ramach intencji oddanych sobie.
Dobry jest Pan, mój Bóg, Tata Najświętszy. Ból zalał serce, ponieważ przepłynęły obrazy z Ugandy, gdzie trwa straszliwy głód. Nie wystarcza pomoc Czerwonego Krzyża i ludzi dobrej woli. Jakże powinniśmy służyć sobie, a tu sprawa zabójcy księdza Jerzego Popiełuszki. Z radia popłynie audycja o szukających szczęścia i wybranego lub wybranki. Ktoś dzwonił do radia negując teorię ewolucji!
Jakże sam chciałbym mówić o moich łaskach. W ciemności skończyłem modlitwę, przeprosiłem Boga Ojca, ale po godzinie zerwano do porodu. Pasowała już cz. radosna różańca pod niebem w gwiazdach jak w Wigilię! To znak od Pana – bliskość Nieba! Po powrocie do ambulatorium załatwiłem ciężki napad kolki nerkowej, który wymagał morfiny. Do rana był spokój... APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 22
Koniec dyżuru w pogotowiu, budzik nie zadziałał po upadku (przesunęły się baterie). Jednak obudzono z Nieba. Popłakałem się z powodu poczucia obecności Najświętszego Taty i podziękowałem Bogu Ojca za spokojną noc. Zarazem napływały osoby kapłanów grzeszących w myślach. Poczułem, że napłynęło zapewnieni: "Pamiętaj, że Ja jestem twoim schronieniem”!
Podczas śniadania Maryla Rodowicz śpiewała: „Szukam kogoś, kogoś na stałe”. Inny mówi, że jego dziewczyna jest jak Bóg. Ja już niczego nie szukam, bo mam Prawdziwego Ojca. Z tego powodu zacząłem odmawiać cz. radosną różańca. Obok mojego krzyża zabrałem babuszkę, która powinna wcześniej zgłosić się do rejonu.
O 7:30 zacząłem przyjęcia chorych, ale nie spodziewałem się takiego nawału. Pacjenci przychodzą w poniedziałek i to blisko zakończenia pracy...z powtórkami recept. Pan pocieszył w środku tego dnia, bo nie muszę jechać do kontrolującej druki zwolnień. To wynik mojej prośby do Boga, aby ta pani otrzymała takie natchnieni! Mogę napisać wyjaśnienie.
Jakże zaskakuje Najdroższy Tata! Serce zalała bliskość Boga Ojca, poczucie Jego obecność! Tego nie można przekazać, bo to jest szczęście duchowe. Nie ma na to języka! W drodze do kościoła przepłynie pomoc Boga Ojca…
- spokojna noc na dyżurze z przebudzeniem z nieba
- telefon od kontrolujące druki L4 (zwolnień) z ZUS-u
- hydraulik naprawił gaz!
Podczas przejścia na Mszę świętą popłynie moja modlitwa i wróci całe dobro Taty w dniu dzisiejszym!
1. Św. Paweł przekazał w liście (Ef 2,1-10), że byliśmy umarłymi, bo postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych. Potwierdzam to! Gdzie trafiłbym w momencie śmierci? Chrystus przywrócił nas do życia! „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę”.
2. Psalmista wołał (Ps 100,1-5): „Bóg sam nas stworzył, my Jego własnością”...
3. Natomiast Pan Jezus ostrzegł nas (Ewangelia: Łk 12,13-21): Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia.” Przecież „jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem”.
Po Eucharystii pojawiła się słodycz w ustach i duszy, a serce zalewało Ciało Duchowe Zbawiciela...musiałem iść „noga za nogą” zadziwiony dobrocią Taty!
Na ten czas z tomu X „Prawdziwego życia w Bogu” popłyną do mnie słowa (kier. faktycznie do Vassuli Ryden): „Ja Jestem. Nigdy cię nie zawiodę, nigdy! (…) Dziś zastępuję z wysoka, aby być z wami w szczególny sposób”. Na to Vassula Ryden dziękowała z głębi serca, a twym momencie Pan Jezus mówił: „Moje Najświętsze Serce drży ze wzruszenia. (...) Ciesz się moją obecnością, pij Mnie i spożywaj Mnie".
Pan pomagał mi dzisiaj: jutro nie będę musiał jechać i tłumaczyć się z powodu wydanego zwolnienia lekarskiego. Listy polecone wysłane nawet zgłosiła się żona pacjenta, która pojedzie z nim do Sądu Pracy. Przeprosiłem za ten dzień i podziękowałem…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 24
Święto św. Łukasza, Ewangelisty
Rano z telewizji popłynie świadectwo młodego człowieka, który mówił o swoim złym życiu (oblał maturę), ale zarazem przebudził się duchowo ku nawróceniu. Dalej będzie typowy zalew informacji o zbrodniach, mafii i układach z rozmydlaniem prawdy.
Dzisiaj jest Msza święta o 10.15 w intencji służby o zdrowia. Wyszedłem z pragnieniem odmawiania odmawiania mojej modlitwy przebłagalnej, ale nie znałem intencji. Piszę wciąż o odczytach intencji, bo chodzi o odmawianie modlitwy z serca, a nie ustnie. W ramach odczytów mam namiastki cierpień tych, za których wołam do Boga Ojca. Tak będzie aż do mojej śmierci.
Zobacz "duchowość zdarzeń", która pomaga w odczytach…
- wzrok zatrzymał wielki pies ubrudzony w błocie i gnoju, jakże są podli właściciele tych zwierząt
– oto pijacy przeklinają w „psiej budzie” (komórce)
– wrócił wczorajszy film o dilerze narkotyków
– organizujący zaplanowanie krzywdy ze śledzeniem wskazanych
– oto komitet przy knajpie „Okey” – zaprzedani czerwonym poganom
Teraz, gdy to przepisuje (10.09.2026) w radiu Maryja mówią o obecnym marszałku Sejmu RP Władymirze Czarzastym, który nigdy nie powinien być posłem, a tu druga osoba w państwie. W wypadku zgonu prezydenta przejmuje władzę! Do tego muszę dodać własne wyczyny, m. in. upicie się na pielgrzymce do Częstochowy! W bólu popłynie moja modlitwa przebłagalna za podłych i dusze takich, a także za mnie!
Na Mszy św. popłynęły czytania…
1. Św. Paweł powie (2 Tm 4,9-17a), że: „W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone! Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i żeby wszystkie narody jej usłyszały.
2. Psalmista przekazał (Ps 145,10-13.17-18): „Królestwo Pana głoszą Jego święci” z peanem na cześć Stwórcy wszystkiego, a szczególnie dusz ludzkich!
3. Pan Jezus przekazał: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem abyście szli i owoc przynosili (J 15,16). Proszą się słowa pieśni: „O! Panie! To Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię”. To Tajemnica Boże...nie możesz postanowić, że będziesz wierzącym. Trzeba prosić o taką łaskę i z ufnością czekać. Modlitwy ustne nikomu nie są potrzebne, tyle, że uspokajają.
Natomiast w samej Ewangelii (Łk 10,1-9) Pan Jezus powie o wytrwałości w modlitwie. Przy tym rozesłał dodatkowo 72 do głoszenia Dobrej Nowiny. To trwa dotychczas, a ja jestem tego przykładem...
Napłynęła pomoc choremu, na jego prośbę, a czułem, że czyni to po modlitwach. Nie dano mu należnej renty, czeka na odwołanie, a nie ma z czego żyć. Podczas Komunii św. łzy zalały oczy. Popłynie kontynuacja mojej modlitwy, szedłem w uniesieniu „nogą za nogą”, unikając ludzi, ponieważ biegną wówczas ze swoimi sprawami!
Napłynął obraz z wczorajszego dnia, oszust napadł na personel banku i wyciągnął wiele milionów. Jeszcze porzucające i sprzedające własne dzieci, a z drugiej strony pociechy atakujące swoich rodziców. Dalej „dorabiający się” na bliźnich (afery), high life, seks, planowane zabójstwa – w tym zamach na Jana Pawła II. Na szczycie wszelkich ludzkich podłości jest zabicia Zbawiciela, który przeszedł przez życie czyniąc tylko dobrze! To była piękna Msza Święta, proboszcz nawet mówił o Szatanie, ale darł się od niego! Ponadto młoda dziewczyna grała na skrzypcach "Ave Maria" towarzysząc organom.
Łzy zalewały oczy z powodu łaski Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego wizerunek nad ołtarzem zatrzymywał wzrok. W pogotowiu zmieniłem kolejkę i trafił się daleki wyjazd do wsi „Boska Wola”! Chory przeżył swój czas, ale zabrałem go do szpitala. W tym czasie popłynie koronka do 5-u świętych ran Zbawiciela „za podłych i za dusze takich” oraz powtarzana koronka do Miłosierdzia Bożego.
Teraz Pan pomógł w napisaniu odwołania pacjentowi do Sądu Pracy! Czynię to na maszynie, a to trwa, bo trzeba zebrać dokumenty. Po wszystkim podziękowałem Bogu Ojcu, bo w przychodni nie ma na to czasu. Tata zna mojej sprawy i pomaga. Nawet pocałowałem twarz Zbawiciela. Jak wielka radość jest zawsze z otrzymania przez chorego renty, wypłacają wszystko z zaległych miesięcy.
W tym czasie z radia Maryja będzie audycja o podłości i o ludziach podłych, a wzorem takich jest Jerzy Urban, Piotrowski (zabójca ks. Jerzego Popiełuszki)...także Zycha i Niedzielaka. To zarazem jest potwierdzenie odczytu ww. intencji. Dzisiejszy smutek, a nawet strach oddaję Odkupicielowi. Któregoś dnia drgnie serce niejednego po moich wołaniach do Boga Ojca. Zarazem sprawiają cierpienie, ale wszystko jest w woli Boga! Tak też było ze mną. To modlitwy pacjentek oraz Msze św. sprawiły moje nawrócenie. „Tatusiu Najświętszy! Przepraszam Cię za wszystkie moje podłości. Przyjmij ten dzień! Proszę.”
Podczas transportu chorej trzy razy odmawiam koronkę do Miłosierdzia Bożego i wszystko przekazałem na ręce Boga Ojca, naszego Deus ABBA, a ból zalewa serce. Ja nigdy nie mam strachliwego serca, a teraz krążę po szpitalu i z jasnością Nieba widzę wszystko! Podziękowałem przed północą za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca.
APeeL
- 17.10.1998(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA…
- 16.10.1998(pt) ZA UCIEKAJĄCYCH SIĘ DO MATKI SYNA TWEGO, OJCZE...
- 15.10.1998(c) ZA SZKODZĄCYCH SOBIE...
- 14.10.1998(s) ZA MOICH NAUCZYCIELI ICH DUSZE...
- 13.10.1998(w) ZA PRAGNĄCYCH CZYSTOŚCI...
- 12.10.1998(n) ZA ZASKOCZONYCH I DUSZE TAKICH…
- 11.10.1998 (n) ZA TRĘDOWATYCH…
- 10.10.1998(s) ZA PEŁNYCH UFNOŚCI W POMOC BOŻĄ...
- 09.10.1998(pt) ZA DELEGOWANYCH...
- 08.10.1998(c) ZA TYCH, KTÓRYCH TRUDNO JEST PRZYWRÓCIĆ DO ŻYCIA