- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 36
W śnie byłem przy palącym się ognisko oraz jechałem na giełdę...później takie migawki będą w telewizji. Ciekawe jest to, że w śnie rozmawia się błyskawicznie (przy pomocy myśli)...muszę zauważyć jak to jest z obcokrajowcem, bo języki mamy pomieszane w ciałach fizycznych.
Źle znoszę obserwację mojej osoby...ma być spotkanie z premierem Buzkiem, a ja chciałbym zapytać go, czy wie ile to kosztuje nasze państwo? Władza zmienia się, a służby robią, co chcą. Napłynęło pragnieniem wyjazdu do matki ziemskiej z pobytem na Mszy św. w kościele rodzinnym, a w tym czasie z transmisji nabożeństwa popłynie informacja o cierpieniach proroków, którzy pragnęli zaznać tego, co zapowiadali. Ja dożyłem czasu przyjścia zapowiadanego Zbawiciela i jestem świadkiem spełnienia tego, co zapowiadali.
Popłakałem się podczas relacji telewizyjne starszej kobiety, która wróciła w Kazachstanu. Tam została jej córki, która pragnie wrócić do Polski...do byle kącika. Tak poznałem intencję tego dnia...ogarnij świat ludzkich pragnień.
W tej intencji zacząłem moją modlitwę przebłagalną, a w telewizji pokażą rolników z Portugalii, którzy hodują czarne owce i trudno je sprzedać, podobnie jest z naszymi i z Włoch, którzy nawet interweniowali u Jana Pawła II, bo produkują zbyt dużo mleka!
Nieprzypadkowo oglądałem "Słowo na niedzielę", gdzie młody kapłan mówił o początku swojego powołania, gdy modlił się do Boga Ojca w swoich sprawach. Większość nie prosi o nic i nie dziękuje za obdarowanie. Serce zalało cierpienie, wprost chciało się płakać, ponieważ ludzie mają morze pragnień...znam to z gabinetu lekarskiego. W tym czasie idzie zimno, a powodzian zostawiono zna pastwę losu.
Moim największym i ostatecznym pragnieniem jest powrót do Królestwa Bożego, do Domu Ojca i Pana Jezusa, do miejsca wiecznej szczęśliwości, a teraz uczestnictwo w zbawianiu innych.
Pozostałem w domu i trafiłem na Mszę św. w naszym kościele, gdzie na chórze poprosiłem s. organistkę, aby ofiarowała każdy dzień swojego życia w jakiejś intencji („uświęcała”).
Poprosiłem też Pana Jezusa o przyjęcie mojej modlitwy i cierpienie tego dnia. Na ten czas popłyną słowa czytania związane z tą intencją...
1. Psalmista zawołał ( Ps: Iz 12,2-6); ‘Pan jest moją mocą i pieśnią,
On stał się dla mnie zbawieniem”.
2. Natomiast św Paweł zalecił (Flp 4,4-7): „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”.
Popłakałem się po przyjęciu św. Hostii, a po Mszy św. kupiłem obwarzanki Cygance z dzieciątkiem. Podziękowała i życzyła dobrych świąt. Wracałem wołając do Boga Ojca w mojej modlitwie przebłagalnej w intencji tego dnia.
Później popłynie film o Nepalu zagarniętym przez Chiny, gdzie ludzie żyją dla Boga, cały dzień. Do tego Czeczeńcy i Kurdowie pragnący wolności oraz Izrael czekający na przyjście Zbawiciela! Jeszcze Cyganie, a to przykład ludzi żyjących bez własnej ojczyzny.
W telewizji pokażą młodych, którzy pragną wolności, bo mamy XX wiek, a nie Średniowiecze. To pragnienie "wolności", sławy, piękna i bogactwa, popisywania się, zwycięstw w meczach ich drużyn, itd.! „Super Express” opisze ofiary kasyna. Niewidomy próbuje śpiewać piosenkę Maryli Rodowicz, a najlepiej obrazują to prośby dzieci do św. Mikołaja...trafiające później do kosza!
Bólu skończę moją modlitwą przebłagalną i płaczem poproszę Zbawiciela, aby przekazywał na mnie cierpienia mojej rodziny. Jeszcze pragnienie Stefana Kisielewskiego, aby świat ujrzał totalny fałsz bolszewizmu! Jednak nie wiedział, że bój - na tym wygnaniu - toczy się nad nami pomiędzy Mefistofelesem, a Stwórcą. Na końcu wołałem za dzieciątka adoptowane dziękując zarazem Bogu Ojcu za ten dzień...
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 34
Na kończącym się dyżurze w pogotowiu, przed północą w ręku znalazł się wizerunek św. Michała Archanioła! Nawet postawiłem go przy obrazku Ostatniej Wieczerzy! Połącz to z wczorajszym demonicznym dyżurem. To znak czekającej mnie ochrony...
Na ten czas jestem pierwszy na kolejce...do ambulatorium i na wyjazd. Dyspozytorka zerwała mnie o 1:00 na wyjazd. Na kolegę trafiło ambulatorium...w ten sposób uniknąłem badania przestępców przywiezionych przez policję (całą „sukę”)!
Babcię ze snu zerwał napad padaczki, a to przestraszyło całą rodzinę! Domek gipsowy, a na podwórku posąg lwa! Powiedziałem o proszącej się figurze Matki Bożej, ale mruknęli coś pod nosem. Chorej zostawiłem jej skierowanie do szpitala i zlecenie na transport (pierwszy napad). Jeszcze raz zerwano na daleki wyjazd, ale w poszukiwaniu chaty wjechaliśmy na podwórko chorego!
W czasie tego wyjazdu odmawiałem moją modlitwę przebłagalną...w tym czasie przepływała nędza czerwonej "władzy ludowej" (odrzucają konkordat i lustrację) a teraz, gdy idę do przychodni spod ziemi wyrastają „czuwaje”...tak jest zawsze podczas obrad Sejmu RP. Jak ja zagrażam, a dodatkowo mam codzienny nawał chorych w przychodni (internista, specjalista z reumatologii-reumatologi).
Nie mam swoich chorych, przychodzi kto chce, to normalne niewolnictwo! Zapytasz jak to jest? Odwracasz się, a tu „patrzy” kierowca i sanitariusz, ,wybiega kierownik z jednym zapytaniem, a w rejestracji wita mnie kolega wierny władzy ludowej, bliski śmierci! To jest godne pożałowania. Na dodatek przybył taksówkarz z forsą za zwolnienie lekarskie, ale wyrzuciłem go.
Po opanowaniu nawału słodycz i pokój zalały serce (po latach będę wiedział, że było to działanie Ducha Świętego). Podjechałem pod mój krzyż i postawiłem kwiaty Panu Jezusowi. Pomyślałem o żałosnym stanie Wojciecha Jaruzelskiego i mafii partyjno-ubeckiej, bo Liga Republikańska ułożyła z lampek krzyż przed domem byłego przywódcy…
- przepłynęli fałszywi generałowie sowieccy, fałszywi aż do perfekcji
- wszyscy bojący się lustracji
- a SLD budowy nowej ojczyzny
- przepłynie cały świat i jeszcze niedawne moje wyczyny…
Popłynie moja modlitwa przebłagalna z koronką do Miłosierdzia Bożego, a właśnie w radiu „Maryja” padną słowa siostry Faustynki z „Dzienniczka” o naszej ojczyźnie! Popłakałem się, a dodatkowo jest brzydka pogoda, żona wróciła z wyjazdu, a syn jest smutny, bo nie idzie mu w sklepie z kasetami.
Na ziemi jest bylejakość, nawet na Mszy św o 17.00 kapłan spóźni się, a kościelny nie założył komży, a chłopiec czytał do wyłączonego mikrofonu...natomiast śpiewająca dziewczyna fałszowała. Popłynęły czytania z dnia...
1. Prorok zapowiedział przybycie Jana Chrzciciela jako Eliasza (Syr 48,1-4.9-11).
2. Psalmista wołał (Ps 80,2-3.15-16.18-19): „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie (…) i przyjdź nam z pomocą (...)”.
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 17,10-13) wyjaśnił uczniom, że zapowiadany Eliasz przybył, a był nim Jan Chrzciciel, ale nie rozpoznano go. Wskazał zarazem, że przyszedł on w „duchu i mocy” Eliasza, wypełniając tym samym starotestamentowe proroctwa (Malachiasza)...mimo, że sam Jan zaprzeczał, jakoby był osobiście Eliaszem.
Kapłan mówił o wołaniu o pomoc do Nieba i wypełnianiu Woli Boga Ojca! Właśnie mówiłem to samo młodej pani. Popłakałem się przed przyjęciem św. Hostii w intencji tego dnia. Ciało Pana Jezusa złamało się na pół, co oznacza cierpienie, a ja dodatkowo zawołałem: „Jezu! Jezu! Daj mi Swój Krzyż, proszę!”
Popłakałem się z wybuchem bólu, a siostra w tym czasie śpiewała cichutko: „Przyjdź Panie Jezu świat na ciebie czeka". Przepłynął cały świat od Chin poprzez Koreę, Federację Rosyjską i naszych wyznawców szczęścia na ziemi, szczególnie „związku bratniego, który miał ogarnąć ludzki ród”. Wyrobiłem się w przychodni, na piętrze tego budynku.
Na ziemi wszystko jest pożałowania godne! Dzisiaj, gdy to przepisuję (27.01.2026) na Domenie wyłączono moją stronę bez zawiadomieni, że bo nie zapłaciłem za jakiś program (25 zł)! Można dostać zawału, nawet w dziale technicznym nic nie wiedzieli.
Żydzi nadal czekają na Zbawiciela i kiwają się przed Ścianą Płaczu. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 52
Święto św. Jana, Apostoła i Ewangelisty
Po straszliwym dyżurze w pogotowiu...nie obudzono ani razu w nocy! Dzisiaj jest "wolna sobota", ale mam dyżur w przychodni na piętrze. W tym czasie Krzysztof Krawczyk śpiewał: "iść, ciągle iść w stronę słońca", a w moim sercu pojawił się Bóg Ojciec oraz Ojczyzna Prawdziwa.
Teraz, gdy jest widno można ujrzeć straszliwość nocy, w tym nasze zesłanie do Gułagu Ziemia! Namiastką były Gułagi sowieckie, ponieważ tam zabijali ciała, ale nie mogli zabić duszy ludzkiej! Natomiast na naszym zesłaniu możemy stracić duszę i w momencie śmierci wpaść do Czeluści. Niestety ludzkość nie ma świadomości i lekceważy nadprzyrodzoność z życiem wiecznym!
Od 8.00 przesuwali się chorzy: ocalony z zesłania na Syberii, pacjent śmierdzący na odległość i to od lat, anginy, bóle brzucha i infekcje. Końca nie widać, bo przybył alkoholik niepijący, rodzice syna, który zginął w wypadku, urzędniczka z mężem dodatkowo prosząca o zwolnienie lekarskie dla syna, jeszcze spóźniony bezrobotny.
Zerwano też na wizytę domową, ale trafiłem do pięknego na osiedlu określanym jako: „Kombi”! Na ten czas Alicja Majewska śpiewała: "To nie sztuka wybudować nowy dom...Sztuką jest sprawić, by miał w sobie duszę"! Właśnie na wizycie lekarskiej mówiłem, że dom trzeba budować z modlitwą! Tak wyjaśniła się moja tęsknota za Królestwem Bożym, a jej namiastką jest ojczyzna ziemska.
Podjechałem pod krzyż Pana Jezusa z kwiatami, a ktoś ustroił płotek gałązkami z choinki. Moje serce zalała tęskna miłość za Zbawicielem. Nie można wypowiedzieć tego cierpienia z poczuciem naszego wygnania, nieszczęściami, które każdy zna, ale największą z nich jest rozłąka ze Zbawicielem!
Zrozum teraz cierpienie Pana Jezusa oraz Jego miłości do nas! Jakby na tę chwilkę z radia samochodowego popłynie muzyka cygańska (Don Vasyl). Moje cierpienie wyjaśni się później, po pełnym odczycie intencji! W tym smutku nie jestem zdolny do niczego, pragnę tylko modlitwy.
Trafię na reportaż o powodzianach. Przypomniała się żona kierowcy, który jest w stałych delegacjach, tak ja jak na dyżurach, piosenki cygańskie...narodu bez ojczyzny, dzisiaj wchodzi ustawa o cudzoziemcach, a wszystkiego dopełni kolęda: "Nie było miejsca dla Ciebie".
Na Mszy św. wieczornej…
1. Apostoł Jan zaświadczył o tym, co ujrzał i dotknął swoją ręką (1 J 1,1-4), a chodziło o życie wieczne, które miał ujawnione. Mnie to jest niepotrzebne, nie potrzebuję żadnych znaków, po prostu: w i e m! Tak jak wszyscy z moja łaską na świecie! Uwierz i weź udział w głoszeniu istnienia Królestwa Bożego…
2. Psalmista wołał (Ps 97): „Niech sprawiedliwi weselą się w Panu”…
3. W Ewangelii (J 20,2-8) będzie znana scena w której Maria Magdalena stwierdziła, że w grobie nie było Pana Jezusa. Wezwała Jana i Piotra
Podczas powrotu z Mszy świętej wieczornej żona pokazała dom wystawiony na sprzedaż, natomiast w otwartej gazecie będzie tytuł: "Dach nad głową". Wrócił benefis aktora Bajora, który przez wiele lat tułał się, a teraz wybudował dom.
Natomiast w czasie odmawiania mojej modlitwy w telewizji trafię na obrazy pięknych domów, w tym zawodowej modelki. Nawet rozmawialiśmy o remoncie naszego mieszkania oraz o córce, która kąpie się 10 razy dziennie, a nie przeszkadzają jej brudne okna. Podziękowałem za ten dzień i poszedłem spać...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 34
Najśw. Maryi Panny z Guadalupe
Synowi nie idzie w otwartym sklepie, a pierwszego dnia byłe w euforii (sprzedaż kaset z muzyką). Przez to żona jest smutna, a on kręci się przy mnie z powodu strachu! Ja też nie mogłem spać w nocy, a rano nie miałem pokoju w sercu.
Na duchu podniosła mnie modlitwa „Anioł Pański”, a pod kościołem zawołałem: "Tato! Tato! Tatusiu! Abba! Przychodzę do Ciebie, Ojcze tak jak mój syn do mnie”. Łzy zalały oczy, a w półmroku kościoła wzrok zatrzymał wielki fresk Ojca Najświętszego błogosławiącego Swojego Syna, Pana Jezusa oraz wizerunek Ducha Świętego!
W tym czasie przepływały obrazy ludzi będących w wielkich kłopotach: powodzianie, śmierć młodych, ofiary wojen i wypadków, po spożyciu zakażonej wołowiny, TIR-y stojące z transportem oraz rolnicy z płodami, które trudno sprzedać! Tego wszystkiego nie ujrzy człowiek, który ma też swoje „strachy!"
Popłyną czytania…
1. Prorok Izajasz przekaże Słowa Boga Ojca do niego, a na wieki wieków do nas (Iz 48,17): „Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz”.
2. Psalmista przekazał w uniesieniu (słowa Ps 1,1-4.6): Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych (…) Co innego grzesznicy:są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 11,16-19) zapytał: „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci (…) Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.
Podczas podchodzenia do Eucharystii wołałem: „Ojcze! Tato! Zbawicielu!! Przyjdźcie z pomocą, bo ja pragnę nieść krzyż Pana Jezusa, a proszę o zabranie mojego (rozpraszające zdarzenia, napady Szatana, itd.). Na ten czas płynęła pieśń: "Przyjdź Panie Jezu świat na Ciebie czeka".
Po komunii z Panem Jezusem uciekałem przed ludźmi – pragnąłem być z moim Panem, sam na Sam. Właśnie na sygnałach pędziła ochrona policyjna pojazdu transportującego forsę, a właśnie kapłan mówił o znakach drogowych (nakazach i zakazach, które służą naszemu dobru) i Znakach Pana!
W przychodni było kilka osób, a nagle zrobił się zamęt, ponieważ krwiodawca ma pierwszeństwo, ale nie chciał wpuścić do mnie urzędnika z zapłatą za badanie pracowników UMG (niespodzianka). Zważ, jak ciekawe jest moje życie z Ojcem Prawdziwym, który wprost powiedział: martwiłeś się w nocy o ubezpieczenie syna, możesz teraz zapłacić!” Słodyczy Boża zalała serce...
Dużo ludzi, ale wszystko zostało załatwione: ten do domu, ten do szpitala, zastrzyk na migrenę i nerwicę! Ponadto pocieszałem kogo się dało i dawałem każdemu to, co mu się należy. Teraz mam wyjazd do biednego dzieciątka, którego matka jest w pracy. Pocieszały figury Niepokalanej, a w drodze powrotnej podziękowałem za niespodziankę z zapłatą, którą oddałem żonie.
Przepłynęły otrzymywane łaski: praca, rodzina, dachu nad głową, a szczególnie wiara katolickiej, kościół oraz kapłani i Eucharystia. Nawet doczekałem się przewagi mojej opcji w Sejmie RP! Właśnie trwała dyskusja nad konkordatem. Ile wrogów ma Pan, którzy mówią „NIE”!
Płynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Krążyłem po placu przy pogotowiu, dziękując z płaczem za wszystko. Ludzie traktują, że to ich spryt i wysiłek, a nawet zapobiegliwość, a właśnie zmarł nagle lekarz ginekolog, lat 58!
Pędzimy do szpitala a w tym czasie płynie część radosna różańca z wołaniem za dzieciątka nienarodzone. To zarazem dzień obdarowania, bo właśnie wezwała mnie bogata kwiaciarka. Jakże ludzie boją się śmierci...czyli powrotu do Pana, do Domu Ojca Najświętszego! Z radości dzieliłem się moimi przeżyciami, ale nie budzi to zainteresowania. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 62
Podczas przejazdu do kościoła napłynęła bliskość Matki Najświętszej, którą poprosiłem o pomoc, bo w mojej pracy to złe dni. W kościele trafiłem na kobiety śpiewające w ciemności przy jednej zapalonej świecy. W tym czasie wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego.
W czytaniach padną słowa...
1. Prorok Izajasz przekaże od Stwórcy (Iz 41,13-20) „Ja, Pan, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Dalej będzie zapewnienie o cudownej przemianie pustyni, aby wszyscy poznali, że dokonała to „ręka Pańska (…) święty Izraela”.
2. Popłakałem się przy wołaniu psalmisty (Ps 145,1.9-13): „Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu, i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki. (…) Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci”.
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 11,11-15) powiedział, że: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.
Później w pracy około 10:00 z radia popłynie piosenka: „Nie ma jak u mamy...ciepły piec...cichy kąt". W tym czasie zacząłem wołać do Ojca Najświętszego o przyjęcie tego dnia. Nie wiedziałem dlaczego, ale uporczywie napływały osoby: koledzy i koleżanki z pracy, byli członkowie PZPR-u.! Z pragnienia modlitwy „umierałem” w ciele, bo ona koi naszą tęsknotę, ale nie znałem intencji. Podjechałem pod „mój” krzyż z wołaniem za tych, dla których wszystko jest ważniejsze ("bożki") od Ojca Najświętszego!
Pocieszyły mnie słowa Anioła Daniela mówiącego do Vassuli Ryden z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. VIII zapis z 25.07.86)…
"Pokój niech będzie z tobą. Pragnij jedynie Boga. Kochaj Jahwe. Kochaj Go bardziej. Jahwe kocha cię bardziej niż możesz to sobie wyobrazić! Daj to orędzie innym. Wesprzyj się na Bogu. Idź w pokoju, moja droga, i módl się."
Jak mam wypowiedzieć mój ból, który sprawił, że zesłabłem w ciele i padłem w sen. Po przebudzeniu wzrok zatrzymała fotografia dziewczynki niewidomej od urodzenia. To coś z ciemnością i jasnością, a wielu trwa w odwróceniu od Boga Ojca! Właśnie w telewizji będą promowali książkę koleżanki po fachu (ginekolog) Michaliny Wisłockiej od "Sztuki kochania" (zm. w 2005 r.)!
Z powodu dalszego pragnienia modlitwy wyszedłem w ciemność, gdzie z płaczem wołałem w intencji tego dnia, a wzrok zatrzymał dom z niewidomym oraz sowieckim wrakiem samochodu stojącym tam od 10 lat! Wróciły obrazy z Sejmu RP w którym królują członkowie SLD!

Jerzy Buzek został desygnowany na premiera przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 17 października 1997, po wyborach parlamentarnych, w których koalicja prawicowych formacji – Akcja Wyborcza Solidarność – uzyskała 201 mandatów w Sejmie. Objął władzę po ustąpieniu rządu Włodzimierza Cimoszewicza.
Dzisiaj, gdy to przepisuje (03.01.2026) babcia Joanna Szczepkowska (l. 72) zasłynęła ze swojego stwierdzenia: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”. Na jej nagrobku proponuję dać to stwierdzenie. Natomiast Jerzy Urban zasłużył na spełnienie swoich słów: „Sam pchałem się na śmierć...duszy!” Brat Donald obiecuje przyspieszenie rozliczeń, bo chce zdążyć z tym przed III Wojną Światową powinien przygotować sobie tabliczkę: „Poległ jako demokrata walczący”...
Trzeba dodać, że Europosłanka, Joasia zakochała się w Donaldzie Tusku. Napisała książkę „Goła baba”, ma szansę przed śmiercią napisać coś o swojej ostatniej miłości. Sam zobacz, co mówiła na Onet.pl "Jestem pełna podziwu dla Donalda Tuska, który zapowiedział walkę z przestępcami ("Dociśniemy śrubę"), że weszliśmy na wyższy etap rozwoju. Czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków, skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz, każdy bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje”.
Nie byłoby żadnego konfliktu, gdyby demokracja walcząca domknęła układ, ale Rafał Trzaskowski przegrał. Mieliby rączkę do podpisywania wszystkiego, co przyślą z Brukseli. Na portalu x cały czas pisałem, że nie będzie prezydentem i po co mu to było! Babcia Joasia zaleciła prezydentowi, aby radził się Donalda Tuska.

Później czytałem dzienniki Stefana Kisielewskiego...nawet w telewizji mignęło ujęcie pomnika Lenina! Nigdy nie spodziewałem się powrotu neokomunistów, których ściągnął na nas Donald Tusk chory na władzę z koalicją od lasa do sasa. Tak zmieszał się ten i tamten czas.
Jak mam oddzielić moją wiarę od codzienności, polityki i wydarzeń na świecie, którego czeka zagłada...zresztą przepowiedziana w Apokalipsie, a Bóg Ojciec nie rzuca słów na wiatr.
Pomyślałem o marszałku Sejmu RP Waldemarze Czarzastym (diabeł myli i napisało się Chrzaniastym) z ich „papieżem” Markiem Siwcem. To przykład człowieka jednoczącego naród, bo kiedyś walczył z wiarą, a teraz łaskawie zezwolił na obecność krzyża w Sejmie RP oraz wprowadził dzielenie się opłatkiem przed Bożym Narodzeniem. Zarazem usunął wszystkie gaśnice i pochylił się nad narodem wybranym (świece chanukowe). Może w Knesecie zaczną śpiewać kolędy?
Ja z tego wszystkiego nie wiem jak mamy w tym układzie oddzielić Państwo od Kościoła oraz moją wiarę od polityki i normalnego życia. Zresztą nie ma co narzekać, bo w stosunku do KRLD jesteśmy przykładem wolności. Kim Jong Un każe swoich wyznawców za noszenie spodni podobnych do jego przodków, bożków od których pochodzi. Chyba nie ma innych problemów...
To nic, że jest idealnym wzorem dyktatora ciemniaka. Może Bóg Ojciec coś z nim zrobi dzięki mojej ponownej modlitwie z ofiarowaniem tamtego dnia…
APeeL
- 10.12.1997(ś) ZA PONIŻANYCH I DUSZE TAKICH...
- 09.12.1997(w) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH ŻYCIE UTRACIŁO SENS…
- 08.12.1997(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OCALENIE...
- 07.12.1997(n) ZA ZAWIEDZIONYCH SYNEM BOŻYM, ZBAWICIELEM...
- 06.12.1997(s) ZA SŁUGI ODDANE TOBIE, BOŻE OJCZE…
- 05.12.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZAPEWNIAJĄ BYT INNYM I ZA DUSZE TAKICH…
- 04.12.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI TOBIE, BOŻE OJCZE…
- 03.12.1997(ś) ZA TYCH, CO SĄ W NAGŁEJ POTRZEBIE I ZA DUSZE TAKICH…
- 02.12.1997(w) ZA ZASKOCZONYCH…
- 01.12.1997(p) ZA POWOŁANYCH DO PRZYNOSZENIA POMOCY…