- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 12
Wczoraj byłem na dwóch Mszach świętych, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu od 7:30. Jednak przebudzony rano miałem wielkie pragnienie przyjęcia Eucharystia czyli spotkanie, a nawet zjednanie z moim Panem: nie zrozumiesz tego jako „ziemianin”.
Jako namiastkę tego pragnienia można wskazać alkohol lub narkotyki! Wczoraj w złości kupiłem butelkę, która przyda się dla "chorych dyżurnych!". Kolega chciał oddać ten dyżur, a właśnie zaliczył dwa zgony: jeden u 55-latka, a drugi umarł mu podczas badania.
Zapytałem go czy zaszkodziło mu badanie, ale tak mogło być, ponieważ chory miały zawał, a kolega kazał przejść mu do karetki! Z kasety popłynie tęskna melodia, a serce zaleje pragnienie Boga Ojca z krzykiem: „Jezu! Jezu, Boże mój!" Popłakałem się, bo nie mogłem być dzisiaj na Mszy św., ale popłynie nabożeństwo z radia z czytaniami.
Z radia popłyną czytania z księgi proroka Malachiasza (Mi 3,19-20a): "wszyscy nieczyści będą spaleni jak słoma!” Psalmista dodał: „Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie”, a święty Paweł (2 Tes. 3,7-12) wskazał na ciężką pracę Apostołów, dających zarazem przykład, bo kto nie chce pracować niech nie je!
Trwał pokój, a wcześniej w ręku znalazł się wizerunek Zbawiciela z gołąbkiem pokoju: "Podnieście głowy, bo zbliża się wasze odkupienie. Alleluja! Alleluja!” Z tego uniesienia zerwano do chorego z anginą, Przybyła też rodzina zmarłego, kolega nie wydał karty zgonu...wydałem, aby nie krążyli, bo to mój pacjent!
Uczyniłem to dla złagodzenia bólu, a przy okazji dałem im świadectwo wiary, przestrzegając przed chwaleniem śmierci nagłej! Personel faktycznie był chory, a Szatan podpuszczał mnie samego do picia wódki. Ile razy mogłem nagle odejść – z powodu śmierci nieoczekiwanej po alkoholu, ale teraz mam pragnienie picia wody! Napłynęło uczucie odpuszczenia grzechów, bo teraz żyję dla Boga Ojca, a całe reszta jest dodana. To uniesienie przerywali chorzy, także dziwne sprawy:
- młoda prosi o zaświadczenie, bo wczoraj wybrano ją w ofercie pracy-
- kata zgonu, a w tym czasie ktoś zadzwonił do pogotowia i pytał o lekarzy, ale nie chciał nas!
- matka chorych dzieci nie chce kolegi, bo stan ich się pogorszył!
Przepłynął cały świat niechcianych: stare panny, bezrobotni, bezdomni, starzy, itd.! Z telewizji padną słowa o tych, którzy nie chcą mieć dzieci! Tak chciałem kupić żonie kwiaty, a właśnie trafiłem do bogatej, a karetka transportowa zabrała mnie.
Właśnie śpiewał Krzysztof Krawczyk: „Jak przeżyć wszystko jeszcze raz (…) żal straconych szans”! Popłakałem się dziękując Ojcu Najświętszemu”, któremu jest bardzo przykro, gdy jest niechciany, gdy jego dzieciątka nie chcą Go i nie kochają!
Zły jest niezmordowany: od 8:00 do 12:45 była cisza, ale na czas wyskoczenia na obiad powstało zamieszanie. Natomiast posłuchałem natchnieni, aby dobrowolnie pojechać na wyjazd za kolegę, a to jest całkowita zmienia kolejki na wezwania karetki. Mnie wypadł poród, a to sprawiło radość odmawiania różańca z dodatkową Koronką Pokoju...z dziękowaniem za wszystko! Zarazem prosiłem o pokój na świecie, napłynęła osoba Jana Pawła II. Nagle pod szpitalem - w oczekiwaniu na przyjęcie rodzącej - napłynęła zmarła córeczka Marta w wieku 1-go roku!
W tym czasie wypadła św. Agona Pana Jezus na Golgocie!. Sanitariusz mówił o radości jaką daje trzecie dziecko...niechciana córeczka. Z odruchowo włączonego radia z programu pierwszego popłynie audycja "Okruchy pamięci". Obrazy, które napływały podczas wołań: zesłańcy na Syberię, niechciani i zabijani przez przyrodę, głód i odrzucenie. Teraz zrozumiałem porwane z Polski dzieci, które nic nie wiedzą o swojej przeszłości, jeszcze bezdomni w noclegowniach, gdzie brak jest miejsc! Podziękowałem za ten dzień Bogu Ojcu z czytaniem o przebiegu życia Zbawiciela, niechcianego swojej ojczyźnie i to wśród swoich!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 14
Przebudził mnie wielki tygrys, który ostro warczał i był gotów do skoku! Później złagodniał i odszedł. Pragnę być na Mszy świętej porannej, ponieważ serce zalały słowa z pieśni: "Ale uchroń nas od nienawiści i pogardy”. Popłynął „Anioł Pański”, a moje serce i dusza odczuły wielką łaskę Boga Ojca, jaką jest Msza święta!
„Och! Jezu! Jezu! Tato! Tatusiu! Jak wielka to łaska (...)". W kościele zatrzymałem się przy tablicy, gdzie wzrok zatrzymał święty Florian, a ja zawołałem do niego o ochronę mojego mienia. Teraz „patrzył” święty Józef z Dzieciątkiem. Nie wiem dlaczego, ale to wyjaśni się w późniejszym czytaniu…
1. Padną słowa ao ludziach uczynnych (3 J 5-8), postępujących w duchu wiary, bo to świadczy o miłości i działaniu zgodnym z Wolą Boga.
2. Psalmista wołał (Ps 112, 1-2.) o błogosławionych, którzy boją się Boga Ojca. To dziwne, bo ja służę z miłości, a w upadkach błagam o przebaczenie.
3. Potwierdziły to słowa św. Pawła (2 Tes 2, 14), że: „Bóg wezwał nas przez Ewangelię, abyśmy dostąpili chwały naszego Pana Jezusa Chrystusa.
4. Natomiast w samej Ewangelii (Łk 18,1-8): Pan Jezus powiedział swoim uczniom, abyśmy cały czas modlili się i nie ustawali. To jest bardzo trudne bez wezwania i wybrania.
Kapłan szedł do konfesjonału, dalej trwało poczucie łaski Boga Ojca. Z tego powodu serce zalewała miłość i pragnienie pomagania z chęcią do pracy. Zatrzymałem się przy wizerunku Matki Bożej stojącej na wężu, którą poprosiłem o uzdrowienie córki. Po Eucharystii słodycz zalała usta i duszę, a to przedsmak Nieba z błogosławieństwem!
W drodze do pracy unikałem ludzi. Zły zna przebieg naszego dnia, bo pułapka już była zostawiona. Mało pacjentów, a tak jest zawsze...to celowe nękanie. Nie masz chęci do pracy zrobi spęd. Jak to czyni? Prosto! Daje chorym natchnienie, aby właśnie tego dnia przybyć. W mojej chęci do pomagania poczekalnia jest pusta z późniejszym nawałem i zamieszaniem!
Około 12:00 w sercu pojawiło się zawołanie do Matki Bożej. Teraz chorzy zgłaszają się, a nie było już rejestratorki. Dyżur w przychodni trwa ok. 4 godzin!
- przybyła babuszka z bólami serca, a nie ma EKG
- koleżanka z pogotowia przysłała podejrzenie zawału serca!
- jeszcze mdlejąca po zastrzyku. Złość zalała serce, nawet kupiłem wódkę! O 15:00 nie znałem jeszcze intencji, myślałem o „naprzykrzających się lub wybrzydzających”, ale w sercu zalanym łaską Pana przepłynęło obrazy wybranych i obdarowanych! Ostatnia chora mówiła o mojej świętości! Popłynie koronka za napełnionych łaską, wyróżnionych i obdarowanych!!
Teraz idziemy z żoną na ponowną Mszę świętą, ponieważ jutro mam dyżur w pogotowiu od 7.30, a nabożeństwa w niedzielę są o 7:00! Popłynie moja modlitwa przebłagalna, a w kościele napłynęła poczucie bliskości Zbawiciela...nawet wzrok zatrzymał („patrzył”) wizerunek „Jezu ufam Tobie”.
Łzy zalały oczy, a na ten czas z Ewangelii padnie słowo: „wybrani!” Tak, szukałem tego słowa nawet w słowniku. Po świętej Hostii nie chciało się wyjść z kościoła, koiła muzyka organowa. Trwałem w modlitwie około godziny.
W tym czasie „Poemat Boga-Człowieka” otworzył się na opisie spotkania Pana Jezusa ze swoimi uczniami (wybranymi). „Super Express” opisał zamach na Jana Pawła II, a w telewizji informowano o zabiciu kapłana w Afryce (Polaka). W kościele leżały pisma informujące o pracy misjonarzy!
W „Słowie na niedzielę” będzie mowa o Polakach, kapłanach w różnych krajach! Pan ma różnych wysłańców, wybranych śpiewających w kościele aż do Świętych Męczenników! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…
ApeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 18
Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu, a zerwał mnie brzydki sen: kasyno, dziecko, jakaś wygrana z przekrętem, a monety były z wizerunkami Anioła! Dziwne. Pocałowałem Twarz Zbawiciela z Całunu, a słodycz zalała serce. Po latach będę wiedział, że jest to działanie Ducha Świętego! Napłynęło pragnienie wcześniejszej pracy z pomaganiem udręczonemu ludziom, bowiem wielu traci pracę, ponieważ rozpadają się zakłady. To będzie akt wdzięczności Bogu Ojcu za otrzymywane łaski!
Pojechałem do przychodni o 6:40 (pracuje od 8:00), a w tym czasie przepłynął świat ustawionych z władzy: ten handluje lekami, ten ma bar, aferzyści (Baksik i towarzysze)...przyniosą mi pismo „Buchalter”, wielkie i małe stanowiska ("wiecie, rozumiecie”). „Panie zmiłuj się nad nami! Dlaczego tylu prowadzi życie zwierzęce!?” Ja też taki byłem! Znalazłem się w przychodni, a z pogotowia wzywają na wyjazd! Później stwierdzę, że powinien jechać kolega czekający na zmiennika o 7.30, który był u tej chorej!
Wiedział, że chora mieszka w polach. Popłynie część radosna różańca...trafiliśmy do babci z otępieniem. W pracy będzie nawał i pośpiech, przybyła też starowinka z pogotowia, której kazano czekać na karetkę transportową, a ona zrozumiała, że nie będzie karetki.
Praca trwała do 15:00...straszliwy ból zalewał serce z pragnieniem modlitwy, ale nie znałem intencji! Wstąpiłem do magla, bo z jego właścicielem miałem kłopot, ponieważ przeoczył wezwanie do sądu! To okaże się nieprzypadkowe, po odczycie ww. intencji.
Przepłyną obrazy...oto zatrzymany zegar, a ktoś odczytał zły czas, pomyłka w wypiciu płynu, leku, zoperowaniu nie tej osoby, amputacji nogi, zbombardowanie własnych pozycji, napłynie obraz katastrofy samolotu. W ręku znajdzie się "Wprost", gdzie będzie artykuł o zabójcach małżeństwa Jaroszewiczów. To zbrodnia polityczna, a do więzienia wpakowano niewinnych! Resztę dodaj sobie. Popłynie spóźniona koronka do Miłosierdzia Bożego. Idziemy z żoną na Mszę świętą, płynie moja modlitwa przebłagalna (jest na witrynie)… Od Ołtarza św. padną piękne słowa
1. „Miłość zaś polega na tym, abyśmy postępowali według Jego przykazań (2. 2 J 4-9). Na świecie pojawiło się wielu zwodzicieli, „którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. (…) Każdy, kto (…) nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga.
2. Psalmista wołała (Ps 119,1-2.10-11.17-18): „Błogosławieni, których droga nieskalana,
którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim. (…) Otwórz moje oczy.
abym podziwiał Twoje prawo.
3. Padnie zalecenie (Mt 24, 42a. 44) „Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.
4. Pan Jezus potwierdzi to w Ewangelii (Łk 17,26-37) przypominając czasy w których ginęły całe nacje! Dzisiaj, gdy to przepisuję trwa już zapowiadane Apokalipsa, ale nie widać poruszenia duchowego. „Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony”.
Do tego dojdą ofiary pomyłek, w tym kultowy serial "Tulipan" z 1986 roku opowiadający o losach sprytnego uwodziciela i oszusta, który okradał zakochane w nim kobiety. Jurek, rybak z prowincji, porzucił dotychczasowe życie i stał się eleganckim Kasanową, wyłudzającym pieniądze, samochody i kosztowności! Trwało także dochodzenie w sprawie wypadku samolotu (rozkaz lotu w złą pogodę).
Przypomina się podobna sytuacja, przed laty zapowiadano dobrą pogodę (pierwszego grudnia), a padał deszcz...wiedziałem jako meteoropata, że będzie mróz, w poślizgach wielu zginęło i byli poszkodowani w poślizgach. Instytut Meteorologiczny pomylił...nawet przepraszano. Taka jest nasza marność! Św. Hostia zalała duszę i serce ze skupieniem. Na zakończenie tego dnia w ciemności odmówiłem dodatkową koronkę do Miłosierdzia Bożego i z podziękowaniem poszedłem spać... APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 26
Dzisiaj będzie udręka, bo w ręku znalazł się krzyżyk, który wypadł z kieszenie. W każdym dniu obrad Sejmu RP jestem dręczony, ponieważ zagrażam bezpieczeństwu naszej ojczyzny. Cóż ja mam do tej władzy jako niewolnik mający łaskę wiary? Z tego powodu żyję i cierpię dla Pana!
Wierni stali przed zamkniętym kościołem, bo kościelny spóźnił się, wody święconej też nie nalewa! Nawet proboszcz nie może mu zwrócić uwagi. "Panie zmiłuj się nad nami"! Przed Eucharystią trzykrotnie powtarzam: "nigdy nie byłem godny, nie jestem i nigdy nie będę godny!” Popłakałem się przy słowach pieśni: "Oto jest Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, kto Go godnie w sercu złoży tego wieczne szczęście czeka!”
Zacząłem pracę, ale nie spodziewałem się tak wielkiego nawału. Dobrze, że dzisiaj byłem zdecydowany i wielu pacjentów odsyłałem do kolegi, ponieważ od 15.00 mam dyżur w pogotowiu! Nie znałem jeszcze intencji, ale szefowa dyspozytorek w pogotowiu napadła na mnie, ponieważ dałem zlecenie na transport chorego do Sądu Pracy, a jej jako chorej nie załatwiłem (trafiła na horror), a w tym czasie kolega był wolny.
Błyskawicznie wróciły kłopoty, które mam z powodu czynionego dobra! Urząd chciał mnie ukarać za wypisywanie zielonych recept (tańsze leki), a prokurator wojskowy za przyjęcie żołnierza służby zasadniczej.
Dobrze, że wyrwał mnie daleki wyjazd, ponieważ popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Teraz pędzimy do babuszki która zasłabła i zabraliśmy ja do szpitala. Cały czas trwała moja modlitwa na przemian z zasypianiem. Nie miałem chwili wytchnienia.
Teraz mieszkanie matki "Trzech Budrysów", których żywi i chroni! Sanitariusz cierpi z powodu nadgodzin – nie płacą, bo nie można! Znowu daleki wyjazd do takiego samego „synka” w wieku czterdziestu lat, który po pijanemu powtórnie złamał sobie podudzie i to w miejscu zespolenia (po złamaniu przed laty). Przepłynął cały świat oraz Pan Jezus, który przeszedł przez to życie, dobrze czyniąc.
Ilu złości się na mnie, że nie mogę ich przyjąć z normalnej bezsilności i bałaganu organizacyjnego (nie mam własnego rejonu, nawet wzywają mnie do pogotowia, gdy nie mam dyżuru i przywożą do mnie chorych z innych rejonów)! W ręku znalazł się artykuł „Śmierć Rektora” oraz „Rozum i krzyż"...dwoje zamordowanych z powodu czynionego dobra (świecki i święta).
Żydzi mają pretensję, że nagradza się Edytę Stein za jej odejście od judaizmu! Zobacz jak pokrętne argumenty ma Szatan. Popłynie moja modlitwa przebłagalna z potrójną koronką do Miłosierdzia Bożego. Nagle trafił się wyjazd do licznej rodziny, gdzie pijany ojciec "nie widzi dobroci żony z dzieciątkiem na ręku”!
Tam wzrok zatrzymał piękny obraz Pana Jezusa w Ogrójcu oraz Anioł i Pan Jezus z Najświętszym Sercem w koronie! Zawiozłem go do szpitala, a podczas powrotu miałem łzy w oczach, ponieważ Pan Jezus za swoją dobroć został bestialsko zamordowany.
Napłynął obraz Pana Jezusa w Getsemani, gdzie Chrystus w opuszczeniu wołał do Ojca Najświętszego przed Swoją Męką! Jak ci przekazać moje cierpienia? W tym czasie personel żartował (humor sytuacyjny), który bardzo lubię, ale teraz nie mogłem się odnaleźć! Minęła północ, za wszystko dziękowałem z pocałowaniem Twarzy Pana Jezusa z Całunu, a serce zalała słodycz z pragnieniem. pomagania udręczonym. Po latach będę wiedział, że było to działanie Ducha Świętego.
APeeL
- 10.11.1998(w) ZA OPUSZCZONYCH W CIERPIENIU I ZA DUSZE TAKICH...
- 09.11.1998(p) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIEŃ NIE MOŻNA SPEŁNIĆ…
- 08.11.1998(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRAGNĄ TWOICH DARÓW, OJCZE…
- 07.11.1998(s) ZA SKRUSZONYCH GRZESZNIKÓW...
- 06.11.1998(pt) ZA NIEPRAWYCH RZĄDCÓW I DUSZE TAKICH...
- 05.11.1998(w) ZA ZAŁATWIAJĄCYCH SPRAWY...
- 04.11.1998(ś) ZA TYCH, KTÓRZY IDA ZA TOBĄ, PANIE – NIOSĄ SWÓJ KRZYŻ...
- 03.11.1998(w) ZA UTRUDNIAJĄCYCH ŻYCIE...
- 02.11.1998(p) ZA ZAPARTYCH I DUSZE TAKICH...
- 01.11.1998(n) ZA LUDZI DOBREJ WOLI…