- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 3
Dyżur w pogotowiu kończy bicie bicie dzwonów z niedalekiego kościoła. Czekałem na zmiennika, ale pojechać na Mszę św. o 7.30, ale w tym czasie było wezwanie do wiejskiej chatki. Płynął „Anioł Pański” oraz cz. Radosna Różańca. Po drodze patrzyły figury Matki Bożej, a u chorej trafiłem na piękny obraz Matki Bożej Królowej Świata! Zabraliśmy dziadka z porażeniem lewej strony ciała z dobrym kontaktem...rozumiał wszystko i mówił.
Dzisiaj jest zimno i pada, nieprzyjemnie, a we Włoszech jest ponowne trzęsienie ziemi. Ile jest nieszczęść na świecie? Zmiennik przybył na czas i zdążyłem na spotkanie z Panem Jezusem. Popłynie słowo...
1. „Panu, Bogu naszemu, należy się sprawiedliwość” (Ba 1,15-22), nam zaś zawstydzenie oblicza (…) ponieważ zgrzeszyliśmy przed Panem, nie wierzyliśmy Jemu, nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, by pójść za przykazaniami Jego, które nam dał”.
2. Psalmista wołał (Ps 79,1-5.8-9): „Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa, (…) Przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów, igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia”. Do tego dodał prośbę (Ps 95,8ab), abyśmy nie zatwardzali serc naszych. Jakże jest to aktualne dzisiaj, gdy to przepisuję...
3. Natomiast Pan Jezus straszył zagładą miasta Korozain i Betsaidę (Ewangelia: Łk 10,13-16) za brak nawrócenia mimo ujrzenia cudów…
Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii z wołaniem "Tato! Tatusiu! Przyjmij ten dzień przez ręce Matki Bożej".
Od 8:00 do 15:00 był straszliwy napór chorych w tym starający się o renty, a to wymaga czasu. O tego powtórki leków, a nawet potrzebujący pocieszenia, często przestraszeni chorobami i śmiercią. Jednak miałem wielką moc, a z przełączonej fali radiowej popłynie piosenka z moim imieniem: "Andrzeju jesteśmy z tobą"!
Kręciłem głową z zadziwienia, a to wyraźne działanie nadprzyrodzone. Nikomu nie odmówiłem, a ostatni chory był załamany z powodu niewydolności nerek (po przeszczepie) oraz babcia po złamaniu żebra i przestraszony nerwicą lękową. Wyraźnie widziałem, że jest to intencja modlitewna tego dnia. Trwała radość z pracy i służby Bogu Ojcu!
Podczas powrotu z pracy popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i początek mojej modlitwy przebłagalnej. Później zawołam za dzieciątka adoptowane, a w ciemności skończę moją modlitwę...z przeproszeniem Boga Ojca.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
Dyżur w pogotowiu kończy bicie bicie dzwonów z niedalekiego kościoła. Czekałem na zmiennika, ale pojechać na Mszę św. o 7.30, ale w tym czasie było wezwanie do wiejskiej chatki. Płynął „Anioł Pański” oraz cz. Radosna Różańca. Po drodze patrzyły figury Matki Bożej, a u chorej trafiłem na piękny obraz Matki Bożej Królowej Świata! Zabraliśmy dziadka z porażeniem lewej strony ciała z dobrym kontaktem...rozumiał wszystko i mówił.
Dzisiaj jest zimno i pada, nieprzyjemnie, a we Włoszech jest ponowne trzęsienie ziemi. Ile jest nieszczęść na świecie? Zmiennik przybył na czas i zdążyłem na spotkanie z Panem Jezusem. Popłynie słowo...
1. „Panu, Bogu naszemu, należy się sprawiedliwość” (Ba 1,15-22), nam zaś zawstydzenie oblicza (…) ponieważ zgrzeszyliśmy przed Panem, nie wierzyliśmy Jemu, nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, by pójść za przykazaniami Jego, które nam dał”.
2. Psalmista wołał (Ps 79,1-5.8-9): „Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa, (…) Przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów, igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia”. Do tego dodał prośbę (Ps 95,8ab), abyśmy nie zatwardzali serc naszych. Jakże jest to aktualne dzisiaj, gdy to przepisuję...
3. Natomiast Pan Jezus straszył zagładą miasta Korozain i Betsaidę (Ewangelia: Łk 10,13-16) za brak nawrócenia mimo ujrzenia cudów…
Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii z wołaniem "Tato! Tatusiu! Przyjmij ten dzień przez ręce Matki Bożej".
Od 8:00 do 15:00 był straszliwy napór chorych w tym starający się o renty, a to wymaga czasu. O tego powtórki leków, a nawet potrzebujący pocieszenia, często przestraszeni chorobami i śmiercią. Jednak miałem wielką moc, a z przełączonej fali radiowej popłynie piosenka z moim imieniem: "Andrzeju jesteśmy z tobą"!
Kręciłem głową z zadziwienia, a to wyraźne działanie nadprzyrodzone. Nikomu nie odmówiłem, a ostatni chory był załamany z powodu niewydolności nerek (po przeszczepie) oraz babcia po złamaniu żebra i przestraszony nerwicą lękową. Wyraźnie widziałem, że jest to intencja modlitewna tego dnia. Trwała radość z pracy i służby Bogu Ojcu!
Podczas powrotu z pracy popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i początek mojej modlitwy przebłagalnej. Później zawołam za dzieciątka adoptowane, a w ciemności skończę moją modlitwę...z przeproszeniem Boga Ojca.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 6
Świętych Aniołów Stróżów
Całą noc lało, a teraz jest zimno, ale zerwałem się na Mszę świętą o 6:30! Jak to jest zapytasz, a ja nie wiem, co odpowiedzieć, ponieważ jest to natchnienie dające pewność, to łaska! Dzisiaj sytuacja powtórzy się, bo przepisuję to 1 lutego 2026 roku, a tuż przed Mszą świętą o 12:15, na którą szła żona i zapraszała mnie z uzasadnieniem, że później będę zadowolony. Odpowiedziałem, że wszystko poznajemy po owocach...stąd ten zapis głosem, ponieważ potrzebuję wówczas intymności!
Wówczas wzrok zatrzymał tytuł "Raj utracony", gdzie po udrękach tego życia czeka nas "wieczny odpoczynek"! To słowa z modlitwy za zmarłych, a ja stwierdzam, że jest to wieczne życie duszy w szczęściu niepojętym! W tym czasie szukamy czegoś na tym łez padole, a nie wiemy, że jest to pragnienie duszy za wyzwoleniem z ciała (tuż po jego śmierci). Nic jej tutaj nie zadowoli, stąd różne rozterki oraz realizacja pomysłów podsuwanych przez Szatana!
Poprosiłem Matkę Najświętszą o ochronę z zadziwieniem, bo dowiedziałem się, że dzisiaj jest wspomnienie Aniołów Stróżów! To jeszcze jeden dzień łaski od Boga. Nawet mam zmieniony dyżur, ponieważ wczoraj byłem udręczony. Trafił się kapłani, a ja podczas spowiedzi wskazałem na problem z obdarowywaniem, bo trudno jest odróżnić przekupstwo od daru serca!
Popłakałem się po spowiedzi, a mam odmówić "Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa".To wielka łaska Boga Ojca w której widzę nasze zjednanie. Na ten czas…
1. Prorok Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud z podniesieniem rąk swoich odpowiedział: Amen! Amen! (Ne 8,1-4a.5-6.7b-12)...
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 19,8-11): „Nakazy Pana są radością serca”, tak ale trzeba odczyta i wypełniać Jego Wolę!
3. Padną słowa wzywające do nawrócenia i uwierzenia w Ewangelię (Mk 1,15) wskazującą na istnienie Królestwa Bożego. Tak stało się ze mną..
4. Natomiast w Ewangelii (Łk 10,1-2) Pan Jezus roześle powołanych uczniów, a to trwa dotychczas...ja jednak posługuje na odległość, świadectwa docierają do każdego zakątka na ziemi. Ile razy błagałem o to, a nie wiedziałem, że będzie Internet! Owoce tego poznam po śmierci...
Pierwszy podszedłem do Eucharystii, a w tym czasie popłynie pieśń o Aniołach pozdrawiających Matkę Bożą w niebie. Ja już tutaj mam niebo w sercu po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa, a mówi o tym sama nazwa tego Sakramentu: Komunia Święta. Jakże obdarza Pan każdego dnia! W innej Ewangelii Pan Jezus zaleci, abyśmy stali się jak dzieci, tylko tak można trafić do Królestwa Niebieskiego! Tak, to wiem…
Każdy rozumie, co oznacza potrzeba osłony, gdzie na jej szczycie jest Opatrzność Boża. Dziwne, że nasza władza nie siedzi w worach pokutnych i popiele w wybudowanej Świątyni Opatrzności Bożej! Jedni i drudzy zbroją się, Szatan chce unicestwić cały świat z porwaniem 99% ludzkości! Pozostała „resztka Pana”. Nie uda się powstrzymać karzącej ręki Boga Ojca, jest nas za mało, a do tego jesteśmy prześladowani...nawet w rodzinach, co było zapowiadane przez Pana Jezusa!
Szatan chce porwać całą ludzkość, co jest pokazane na porywaniu dzieci, a nawet dorosłych...było też niewolnictwo. Szczególnie atakuje tych, którzy wiedzą o istnieniu Królestwa Bożego z wiecznym szczęściem! On był tam i nie znosi ujawnienie tej tajemnicy! Ludzie negują istnienie demonów, a mówienie o Raju wywołuje uśmiech, ponieważ wszystko kończy się zakopaniem i nic tam nie ma!
Dzisiaj, gdy to przepisuję (2026) trwaj już Apokalipsa i los ludzkości waży się na włosku. Nawet nie widziałem straszliwą broń atomową-pocisk wybuchający wielokrotnie z coraz większym polem rażenia. Właśnie sowieci mają taki i dwoma uderzono na Ukrainę (2026). Główny rozrywa się, a szereg innych wybucha dalej! NATO niby daje nam ochronę, ale to wszystko jest kruche, zbyt dużo broni, którą wciąż produkują! Na dyżurze w pogotowiu pierwszy byłem na kolejce do ambulatorium i na wyjazd, ale do rana była cisza („płacili za spanie”)...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 6
Wspomnienie Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus
Zły jak zwykle zalecał wcześniejszą pracę i Mszę św. wieczorną. Jednak pojechałem na 7:30, a później okazało się, że padnę w sen od 17:00 do 18:30. Dodatkowo wg relacji żony na wieczornej proboszcz będzie popisywał się, ględził i przeciągał nabożeństwo.
Zacząłem "Anioł Pański", a wzrok zatrzymał gołąbek z poczuciem obecności Boga Ojca. Popłynie słowo z zaleceniem naśladowania Chrystusa, co wymaga wyrzeczeń.
1. Św. Paweł przekaże, że wyzuł się wszystkiego dla Chrystusa(Flp 3,8-9)...
2. Natomiast w Ewangelii (Łk 9, 57-62) ktoś zdecydował się iść za Panem Jezusem po pochowaniu swojego ojca, na co usłyszał słowa: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!” Drugiemu dodał: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Bożego”.
Nic już nie interesuje mnie na tym świecie, żadne cuda nie są mi potrzebne, ponieważ takim jest Eucharystia. Zrozumiesz to mając moją łaskę. Tutaj mamy tylko wolną wolę, którą mamy przekazywać Bogu Ojcu, a wówczas wszystko, co uczynimy będzie będzie dobre!jest
Wspomniana święta ofiarowała Panu Jezusowi swoją codzienność, codzienne czynności w intencji zbawienia innych! W tym czasie popłynęła pieśń "Pójdźmy do Pana". Święta Hostia będzie w intencji tego dnia, ale pęknie na pół ("my") ze Zbawicielem. Ja byłem pierwszy w kolejce, a za mną tylko trzy osoby. Krzyknąłem tylko "Tato! Tato!", a słodycz zalała serce i duszę, nie chciało się wyjść z kościoła. Jednak czekał na mnie ciężki dzień, nawet wzrok zatrzymała figurka Mateczki Najświętszej przed willą, naprzeciwko kościoła!
Od 8:00 w przychodni trwał nawał, ponieważ wczoraj miałem wolny dzień. Ile cierpień mają ludzie, ile udręk, krzywd dokonywanych nawet przez lekarzy (nie dają rent). Pomagałem wszystkim z głębi serca, każdemu dawałem to co mu się należało, dokładnie wypełniałem wszystkie zaświadczenia, a dokumenty na rentę pisałem na maszynie!
Często pytano czy jestem z rodziny chorego?
O 11:00 łzy zalały oczy, ponieważ z radia popłynie kołysanka, przepłynęły serca matek przytulających dzieciątka! Później, okaże się, że syn ma anginę, wymiotował i miał bóle brzucha. Pomyślałem o zapaleniu wyrostka robaczkowego. Po antybiotyku wyzdrowiał do czasu rozpoczęcia meczu piłkarskiego w telewizji!
Ogarnij teraz serca wszystkich matek na świecie, które pali Płomień Miłości! Jakże Stwórca wszystko ukazał! Wszystko!! Moje serce zalała miłość Boża, miłość do Najświętszego Serca Ojca Prawdziwego! Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz rozpocznę moją modlitwę przebłagalną w intencji tego dnia.
Jak opisać stan mojego serca! To miłość wszechogarniająca, Boża! Popłakałem się z zwołaniem: "Tato! Tatusiu! Tyle Łask, nawet Twoją Miłością mogę się dzielić, Och! Ojcze!". Jak kochasz kogoś, to wiesz! W tym stanie Ja w tym stanie podjechałem z kwiatami pod mój krzyż Pana Jezusa oraz postawiłem lilie Matce Najświętszej z lampką. Padłem w kojący sen, w całkowitym poście (tylko kawa w pracy).
Wzrok zatrzymał wizerunek o. Pio ze słowami: "Znajdź czas dla Jezusa". Pocałowałem Twarz Zbawiciela, a z trzeciego tomu "Prawdziwego Życia w Bogu" (01.05.1989) będą słowa prośby o "powrót do miłości". Tak! Tak!! Pan przybył, aby "ożywić zwłoki". Tak! Ja to wiem, ponieważ wokół mam okazję spotykać trupy duchowe, a nawet ich stosy, sam takim byłem. Dzień zakończy się wołaniem za dzieciątka adaptowane...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 603
Wczoraj poprosiłem Boga Ojca w sprawie moich wkładów w Banku Spółdzielczym, który upada. W nocy śnił się niedźwiedź, a to zapowiedź kłopotów. Nie wiem czy brać wolny dzień, bo trzeba jechać do banku w innej miejscowości. Nastawiłem budzik na 6.30 ale z nieba obudzili o 6.00. To oznaczało, że mam brać wolny dzień.
Przy banku wzrok zatrzymała stare drzewo, spróchniałe w środku. Przy okazji zabrałem syna, a to była ochrona, bo wiozę pieniądze do innego banku. Po przekazaniu ich do innego banku łzy zalały oczy, a ja widziałem w tym pomoc Boga Ojca. Teraz wzrok zatrzymało spróchniałe drzewo z plombą cementową...sam zobacz.
Wszystko trwało godzinę. Trafiłem do szpitala i przychodni w Grójcu z brzydkim budynkiem administracji, a w przychodni kolejki z udręczeniem ludzi. Z płaczem wołałem: „Tato! Tatusiu! Dziękuję za Twoją pomoc i ochronę”.
Podczas powrotu odmawiałem cz. radosną różańca...za dzieciątka, a z włączonej kasety płynęła „Fletnia Pana”. Po drodze trafiłem na wypadek (zderzenie z samochodem ciężarowym z przyczepą napełnioną cementem)...ofiary nieostrożności, bo pada i jest ślisko. Zabrałem pijaka bez grosza, który zaspał do pracy i bardzo dziękował. Z pobocza "patrzyły" figury Matki Bożej, mojej „Pocieszycielki” dającej pokój i radość, w domu w skrzynce na listy był m-k „Niepokalana”.
Pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji modlitewnej. Nagle nadeszła pomoc, bo z „Prawdziwego życia w Bogu” (tom III) Matka Boża powiedziała do mnie: „Powierzcie Mnie swoje problemy i swoje cierpienia, a On was pobłogosławi.”
To prawda, bo obecną sprawę poświeciłem Tacie, a On to wszystko ułożył. Przecież możesz „złapać koło”. Dodatkowo trafiłem do matki ziemskiej, której brakowało leku.
Na Mszy Św. „patrzył” wizerunek Ducha Świętego, a stałem przy stacji „Zdejmowanie Pana Jezusa z krzyża”. Przypomniał się krzyż przydrożny z wyjętym gwoździem...to efekt moich modlitw uwielbienia i miłości Ojca Prawdziwego oraz podziękowania za uzyskaną pomoc.
Podziękowałem także za mieszkanie córki, a w ręku miałem stary klucz do drzwi. Ilu woła i prosi Boga i powierza swoje sprawy, a później zapomina o podziękowaniu, a nawet o Bogu Ojcu...odrzuca Go!
Czas na Eucharystię, a słodycz zalała serce i duszę...z pragnieniem modlitwy. Ja żyję tylko dla Boga i spraw innych, a moim domem jest Niebo z pragnieniem świętości. Nagle jest potwierdzenie intencji modlitewnej: „kto się w opiekę odda Panu swemu /../ ma obrońcę Boga.”
Płynie program telewizyjny: „Teraz Wy – w blasku czy w cieniu?”...o dzieciach ważniaków! W ręku „Dzienniki” S. Kisielewskiego, który widział głupotę bolszewików. Wspomniał o ich ponownym dojścia do władzy, a ja ujrzałem - w Świetle Ducha Świętego - łaski spływające na mnie od Boga Ojca...po nawróceniu!
Normalny człowiek nie ujrzy tego, bo wszystko przypisze sobie i swojej zaradności. Na kolanach podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień…
APeeL
- 29.09.1997(p) ZA DAJĄCYCH OSŁONĘ
- 28.09.1997(n) ZA OFIARY SŁABOŚCI I DUSZE TAKICH
- 27.09.1997(s) ZA NĘDZĘ NASZEGO BYTU
- 26.09.1997(pt) ZA PODZIELONYCH W SERCACH
- 25.09.1997(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH SPECJALNEJ TROSKI
- 24.09.1997(ś) ZA GARSTKĘ TWOICH, OJCZE
- 23.09.1997(w) ZA MARNUJĄCYCH TWOJE ŁASKI, OJCZE
- 22.09.1997(p) ZA POKONANYCH
- 21.09.1997(n) ZA NIEWINNE OFIARY
- 20.09.1997(s) ZA ZAMKNIĘTYCH NA TWOJE PRZYJŚCIE, OJCZE...