Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.07.1997(p) ZA BEZSILNYCH WOBEC CIERPIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 lipiec 1997
Odsłon: 657

    W śnie zmieniałem pracę, bo mam straszny nawał pacjentów i mało czasu na modlitwy, ale nie wychodziło. Tak jest naprawdę. Czy lepiej byłoby mi w pogotowiu? Nie znajdziesz ukojenia na ziemi...

   Teraz odmawiam „Anioł Pański”...wzrok przykuwa obrazek Pana Jezusa padającego pod krzyżem, a w otworzonej szufladzie trafiam na Twarz Pana Jezusa na tle krzyża. To ewidentna zapowiedź czekającego mnie cierpienia.

    W „Rycerzu Niepokalanej” piszą o represjach. Już w 1949 r. zrabowano maszyny drukarskie. W telewizji płacze mężczyzna, ofiara powodzi. Popłakałem się z tym bratem. Słubice bronią się przed zalaniem, a we Francji spłonęło 35 tys. hektarów pól. Bezsilność gaszących strażaków. Żona całkowicie zesłabła z powodu biegunki.

   W bólu odmawiałem moja modlitwę. Przechodzę obok kierowcy samochodu ciężarowego, który śpi na kierownicy...dalej kierowca z sanitariuszami i noszami oraz babcia wspierająca się laską.

    W sercu służby niosące pomoc w klęskach i awariach. Właśnie w domu nie zapala się gaz, a sam nie poradzę. W sercu hospicja z umierającymi i bezsilnymi rodzinami oraz ja sam...osaczony i osamotniony „wróg ludu”.

   W kościele wzrok zatrzymały dwie stacje drogi krzyżowej: Pan Jezus przybijany do krzyża i Podniesiony na krzyżu. Napływa scena z „Potopu”...Bohun wyrafinowanie męczony. W dzisiejszym czytaniu Mojżesz wraca z tablicami kamiennymi, a trafia na lud czczący złotego cielca. Jeszcze bezsilny rząd RP.

   Po Komunii św. nie mogłem wyjść z kościoła, ale zaczyna się następne nabożeństwo...za wiernego do końca władzy ludowej. Na Mszy za niego jest jedna osoba. Wracam, a zaczepia mnie skacowany oraz grzebiący w śmietniku.

    Przepływają narkomani „na głodzie”. Napadła mnie straszliwa bezsilność ciała i duszy, a właśnie napadła na mnie mucha. Wyobraź sobie, że leżysz sparaliżowany. Zza ściany płyną słowa piosenki „świat nie wierzy łzą”... 

    Wzrok pada na podkopane drzewa (pobór gliny) i grzyby trujące z obrazami śmiertelnych zatruć. Wracają obrazy ofiar powodzi, rabunkowy napad na kasjerkę oraz zalew Bałtyku glonami. Tylko rozmowa z Bogiem może ukoić w tym momencie. Wyczyściłem płotek przy krzyżu, wymieniłem kwiaty i wróciła moc do modlitwy. Jak wielka to łaska...

   20.00 Film „Trzęsienie ziemi” oraz obrazy umierających na AIDS. Mowa o Bogu i umieraniu. Stwórca nie karze tą chorobą, ale grzeszni ludzie sami się zarażają. Dzień kończy się niespodziewanym zalewem słodyczą Bożą...jakby podziękowaniem za przyjęte cierpienie.

                                                                                                                                APeeL

 

 

27.07.1997(n) ZA ODDANYCH TOBIE, BOŻE OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 lipiec 1997
Odsłon: 670

    Jakże umęczy sen. Oto krążę po jakichś pomieszczeniach, gdzie szczury i robactwo. W trójkę przyjmujemy chorych w wielkim gabinecie. Ktoś wnosi jagody, a jakaś pani ma do mnie pretensję, że piję kawę. Zobacz jak wygląda moje "życie nocne"...

   Zerwałem się, a po odmówieniu „Anioł Pański” poprosiłem o ochronę mojej osoby, rodziny, dzieci, rodzeństwa...to „samo wyrywa się z duszy”. Wczoraj w „Dzienniczku” s. Faustyny czytałem o moim pragnieniu dawania świadectwa.

    W ręku mam art. „Pielgrzym”, gdzie są słowa potwierdzające moje uczucie. Na ten moment w telewizji młodzi mówią jak szerzą Ewangelię. W myśli różne kościoły, ale wybrałem Mszę św. o 9.00 i w słońcu odmówiłem cz. radosną różańca.

    Trafiłem na chór, gdzie grał i śpiewał przyszły kapłan, a siostra organistka podarowała mi pismo poświęcone VI pielgrzymce Jana Pawła II do naszej ojczyzny (chyba ostatniej). Po św. Hostii zawołałem: „Jezu! och Jezu! jakże obdarowujesz każdego dnia”. Dom, dobry czas...nawet udało się zreperować zlew.

    Młode małżeństwo porzuciło W-wę, wygody i pojechało na wieś, gdzie „poczuli ziemię”, a ja pojechałem na działkę, gdzie trafiłem na dwie zakonnice. Te zdarzenia duchowe sprawiły szybki odczyt intencji modlitewnej...początkowo „za porzucających świat dla Boga”.

   W budce zapaliłem lampkę, ucałowałem krzyżyk i Pana Jezusa z Apostołami na Ostatniej Wieczerzy...popłynęły modlitwy. W tym czasie trwa powódź...zalało Słubice, tragedia 17 tys. osób.

    Właśnie przekazują informacje:

- patriarcha Moskwy zgodził się na spotkanie z Janem Pawłem II (mydlenie oczu)

-„patrzy” o. Pio

- w „Rycerzu Niepokalanej” czytam życiorys kapłana.

    Przepływa cały świat ś w i ę t y c h, oddanych, służących i posługujących oraz wykonujących wolę Boga Ojca. Na samym dole podobni do mnie...od muzyka disco polo do uczonego. Teraz, gdy to piszę z radia „Maryja” płynie koronka do Miłosierdzia Bożego, a o. Rydzyk pragnie być w jakiejś parafii.

    Ja w tym czasie chciałbym mówić do całego świata, że mam Ojca Prawdziwego (ziemski zmarł), który daje mi wszystko i jeszcze więcej. Chciałbym, aby każdy dowiedział się o tym i zrozumiał, że przed nami jest ż y c i e! Tak woła serce napełnione nadzieją w którym nie ma miejsca na frasunek i na swoje sprawy.

    „Ojcze! Dziękuje za każdy dzień mojego życia spędzony z Tobą”...

                                                                                                                                           APeeL

 

 

26.07.1997(s) ZA MAJĄCYCH DEMONICZNE POMYSŁY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 lipiec 1997
Odsłon: 666

Joachima i Anny

    Dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis (01.01.2010) przypomniały się dwa fakty:

- pracowaliśmy z żona na styk (mijaliśmy się autobusami) i na krótki czas małe dzieci zostawialiśmy bez opieki

- moja matka ziemska miała różne pomysły...na początku mojego małżeństwa obdarowała mnie 10-letnią siostrą, a mieszkałem kątem u teściowej; ”niech chodzi do szkoły u was”! Dziecko zabrałem w kapciach i przewiozłem pociągiem przez pół Polski, a później odesłałem samo do domu!

    Zrywa budzik, a syn nie chce wstać do pracy po wczorajszym „czczeniu” sukcesów piłkarskich! Proszę Matkę Najświętszą o pomoc w odmienieniu jego serca. Miałem go nie podwozić do autobusu, ale zerwała się straszliwa ulewa. Tak jest też z Wolą Boga Ojca, która może być zmieniona...tak właśnie było ze mną.

   Syn zerwał się, a przez to trafiłem do kościoła na nieplanowaną Mszę św. Napłynęła bliskość Matki Najświętszej oraz Jej rodziców. Joachim i Anna to moi dziadkowie, bo Święta Boża Rodzicielka Maryja jest moją Prawdziwą Matką! W poczuciu bliskości Matki i Jej rodziców za wszystko dziękuję.

    Kilka osób na Mszy św. Podchodzę do Komunii św. i padam na kolana, a dzisiaj Ciało Zbawiciela podaje kapłan „nowoczesny”...stojącym. Nie mogłem wyjść z kościoła, bo pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji. Napłynie błyskawicznie po przesunięciu się zdarzeń:

- syn porzucający pracę

- brak pomocy dla powodzian

- „Super ex.” pisze o „ostrym dyżurze” z trzema pijanymi ortopedami.

    Ból zalał serce, bo przepłynęło moje nędzne życie oraz świat:

- osiedle mieszkaniowe Kazanów we Wrocławiu wybudowano poniżej poziomu Odry (będzie zalane ponownie w 2010r)

- Sowieci angażują się w loty kosmiczne, a naród głoduje

- Wałęsa, prezydent samouk uwierzył w swoją charyzmę

- rozprowadzający narkotyki

- księża „patrioci”...

   Pokażą też piratów XX wieku, którzy napadają na statki, wszystkich zabijają i wystawiają na wszystko nowe dokumenty.

   Teraz reperuję zlew, a przepływają obrazy różnych zbiorników, w tym z freonem niszczącym warstwę ozonową oraz transfery gazu, ropy, prądu i wody. Wszędzie panuje bylejakość. Dopiero teraz oznaczono (na żółto) rury z gazem w naszym bloku.

    Po obiedzie straszliwy ból zalał serce, bo nie mam gdzie się modlić, a moje obecne życie jest związane z Bogiem i Jego sprawami. W tym stanie widzę naszą nieodpowiedzialność: niszczenie lasów, przyrody, nie dbanie o stan budynków. Idę, omijam ludzi i wołam do Nieba, a wpada na mnie małżeństwo alkoholików! Ilu niszczy sobie dobre zdrowie.

   Nieodpowiedzialni aptekarze dla zysku sprzedają leki wymagające recepty lekarskiej. Młodzi uszkadzają różne narządy (wśród nich córka). Proszę ją, aby zawołała do Nieba, ale ona nie chce być zdrowa! Z Holandii płyną obrazy akrobacji samolotowych z upadkiem, a z Francji straszliwy pożar.

    Pracę hydrauliczną zakończyłem dopiero po zawołaniu do św. Józefa. Teraz czytam o eutanazji ("lekarze" zabijają ludzi). Tamże jest ogłoszenie ginekologa o wykonywaniu aborcji „zabiegi wszystkie”.

    Dróżnik upił się i spowodował wypadek pociągu, różne awarie. Pokazano kapłana homoseksualistę, który wykorzystywał ministrantów! Przepływa świat zbrojenia i zbrodni, szerzenia pornografii oraz ateizmu z zaleceniem „używania życia”...

                                                                                                                            APeeL

25.07.1997(pt) ZA ODCHODZĄCYCH OD SYNA TWEGO, OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 lipiec 1997
Odsłon: 674

    Wolny dzień, a ja nie wiem, co mam robić. Poprosiłem o natchnienie odmawiając „Pod Twoja obronę”...mam posprzątać w teczce! To naprawdę czynię okresowo, ponieważ jestem bałaganiarzem. Idziesz na wizytę i ze strachem szukasz pieczątki.

    Podczas przejazdu na działkę ujrzałem klepsydrę, a to sprawiło, że zauważyłem otwarty kościół. Teraz sam na Sam z Panem Jezusem modliłem się w intencji dnia. Przepływają „zdarzenia duchowe”:

- art. „Kościół wg Judasza”

- Aleksij odmawiający spotkania się z Janem Pawłem II w Rosji

- „lepsze” kościoły

- apostaci...wśród nich żona po śmierci córeczki Marty.

    W bólu popłynie modlitwa, a później przeczytam o fałszywym kapłanie, który stał się złodziejem po opuszczeniu seminarium. Żona rozmawiała z córką o opuszczaniu kobiet przez partnerów, a „Przyjaciółka” otworzyła się na takim właśnie artykule.

    Płyną różne modlitwy. Trafiam na Msze św. a dzisiaj jest wspomnienie św. Krzysztofa, a wiec święcenie pięknych samochodów rzemieślników, a ja wołałem za dzieciątka adoptowane.

    Od początku Mszy św. „patrzył” wizerunek Ducha Świętego, a w sercu pytanie o  ś w i ę t o ś ć, której pragnę. Ciało Zbawiciela złamało się łagodnie na pół („My”). Przepłynął świat odchodzących od Pana Jezusa (apostatów), bo Szatan podsuwa lepsze kościoły, gdzie nie ma cierpienia, co Pan wyjaśnia w dzisiejszej Ewangelii.

    Późno. Syn nie wraca, a „patrzy” duży krzyż. Pan pokazuje mi jak Bóg czeka na powrót każdego z nas. Pomnóż to cierpienie przez miliardy. W ciemności powtarzałem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Przepłynęło moje nędzne życie. Siedzieliśmy tak z żoną...24.00...1.00...2.00. Prosiliśmy Matkę o jego ochronę. Tak jest z odchodzącymi od Boga, szukającymi nie wiadomo czego (błądzącymi). Nic nie zapowiadało takiego przebiegu dnia, ale Pan Jezus jest ze mną „My”...

                                                                                                                                     APeeL

 

24.07.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ POMOCY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 lipiec 1997
Odsłon: 691

   Dziwne, bo zaczynam opracowywanie starej intencji, a w „Uwadze” pokazują dwa przypadki zmarłych, którzy nie doczekali się przybycia karetki (trafiono na czas zmian zespołów).

   Teraz czekam na syna (15 minut), bo mam go podwieźć do autobusu, a on wychodzi i mówi, że pójdzie pieszo, a przed moim wyjściem żona wyrzuciła zaproszenie na poczęstunek. Napływa odrzucenie zaproszenia Jana Pawła II do Rosji. Ból zalał serce, bo syn nie chce mojej pomocy. 

    Płynie pieśń o celu naszego istnienia: o Bogu, Przyjacielu Życia. Święta Hostia całkowicie mnie obezwładniła. ”Jezu mój! Zawsze wierny!”. Jak żyją inni? Żonę zapraszają na tydzień pracy do internatu...z dziećmi powodzian, które przyjeżdżają do nas, broniła się, ale nie odmówiła.

    Na działce popłynie modlitwa...to wielka łaska Boga. Nie wiem, kto ustalił dni na części różańca. Piękna pogoda, działka, a moje serca nagle zalała bliskość Boga i poczucie Jego Dobroci.

    15.00 Podczas koronki ujrzałem Nieskończona i Prawdziwą Dobroć Boga, a to Kościół Katolicki, Msze św. z Eucharystią. Wzrok padł na krzyżyk syna z Sakramentu Bierzmowania oraz wizerunek o. Pio (cuda). Z radia popłynie pieśń „Misericordia”. Największą Dobrocią Boga Ojca jest Jego Miłosierdzie.

    Wzrok przykuły też „Szatańskie wersety” Rushdiego (później wyrzuciłem to "dzieło" do śmietnika)...uciekłem przed pijakiem, a ukłonił mi się pan o nazwisku Szatański. W telewizji pokazano ludzi tracących wszystko. Dzisiaj płynęło wiele modlitw...na końcu za dzieciątka adoptowane.

    W ręku mam art. o Objawieniach Matki Bożej Pokoju, która prosi, aby nie czytać prasy tylko Biblię oraz Ewangelię Życia. Zobacz Dobroć Boga Ojca: dał proroków i spełnił obietnice, na śmierć skazał Swojego Syna, otworzył Niebo, możemy wracać...zostawił Pisma i następców św. Piotra.

   My jednak wolimy śmierć, sprzeczanie się, negowanie tego wszystkiego i zadawanie pytań. Wolimy rozmywanie prawdy i ulepszanie Kościoła Pana Jezusa. Późno. Proszę Boga o niezależność w pracy i sprawność do końca mojego życia, abym mógł służyć Bogu i ludziom.

    Intencję wyjaśnia przebieg dnia:

- czytałem art. „Kościół św. Judasza”, którym wg Stanisława Michalkiewicza jest „Gazeta wyborcza”

     To przykład odrzucania Boga, krytykowania Kościoła Katolickiego, który nie wybiera „wolności” czyli wyświęcania kobiet...

- art. o „Guru” w „Nie z tej ziemi”

- film satanistyczny, cale rodziny przed telewizorami.

    Ten dzień kończy radość Boża z tak przeżytego czasu. To też łaska...aż chce się płakać!

                                                                                                                                      APeeL

  1. 23.07.1997(s) ZA OBRAŻAJĄCYCH BOGA OJCA
  2. 22.07.1997(w) ZA OFIARY KATAKLIZMÓW
  3. 21.07.1997(p) ZA TYCH, KTÓRYCH PROŚBY TRUDNO SPEŁNIĆ
  4. 20.07.1997(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA
  5. 19.07.1997(s) ZA NIEWINNE OFIARY
  6. 18.07.1997(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA
  7. 17.07.1997(c) ZA CHWIEJĄCYCH SIĘ
  8. 16.07.1997(ś) ZA POZOSTAWIONYCH W POTRZEBIE
  9. 15.07.1997(w) Stary człowiek musi odejść...
  10. 14.07.1997(p) ZA ZWABIONYCH

Strona 1931 z 2443

  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932
  • 1933
  • 1934
  • 1935

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 4010  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?