Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

29.11.1998(n) ZA OCZEKUJĄCYCH NA NAJBLIŻSZYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 listopad 1998
Odsłon: 22

    Synek zerwał się i poszedł na ostatki, ponieważ poganie lubią świętowanie...wróci o 4:00 po baletach. Z tego powodu żona nie mogła spać, a mnie męczyły sny o typie eksterioryzacji (wówczas dusza przebywa w różnych miejscach)...często sprawdzają się na jawie.

     Nagle około 7.00 napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca, a są to sekundowe błyski Światłości Niewidzialnej widzisz wszystko z Jego strony. Wówczas rozumiesz łaskę jaka jest dom (dach nad głową), rodzina, praca, a na końcu oczekiwanie na powrót do Ojca Najświętszego, który czeka na nasz powrót! Tak jak my dzisiaj na syna. Ile bólu doznaje Bóg Ojciec z powodu takiego oczekiwania na powrót ludzkości!

     Ja w tym czasie z powodu rozstania zawołałem: "Ojcze nasz", a w tym czasie z lokalnego pisma „AVE” patrzył wizerunek Boga Stwórcy z wyznaniem naszej wiary: "Wierzę w jednego Boga Ojca".

    Z włączonego „Polsatu” popłyną piękne słowa o Bogu Ojcu, który ujawnił się poprzez wcielenie Jezusa Chrystusa. Napłynęła pragnienie Eucharystii, a Pan Jezus przybył do mnie i zrezygnowałem z planowanej Mszy świętej o 12:00! Z telewizji popłyną relacje z I Wojny Światowej w której Polacy zabijali się wzajemnie, ponieważ służyli w różnych armiach okupacyjnych! Tak „szli” do ojczyzny, która miała dopiero powstać.

     Wyszedłem do kościoła ze łzami w oczach i zacząłem moją modlitwę przebłagalną. Kościół był pełen ludzi, ale garstka przystąpiła do Eucharystii...po Chleb Życia dla duszy! Łzy płynęły na posadzkę, a w tym czasie śpiewały dziewczęta z gitarami. Wprost wołały do nieba o dobroci Boga Ojca. Poprosiłem, aby Pan pocieszył żonę, która oczekiwała na mnie. Tyle lat dom był nieważny i tyle lat zmarnowałem dla Boga Ojca – Najświętszego Taty!

     Syn ponownie zerwał po telefonie kolegi i wyszedł. Ja sam dzisiaj jestem zmarnowany, męczy mnie senność ze smutkiem oraz jakaś drętwota ciała. Normalnie zwalamy to na zmęczenie pracą! Pan pocieszył, bo w nagłym błysku mam odebrać 2 dni wolne za nadgodziny. Popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia. Ponownie wróciły obrazy zabitych w I Wojnie Światowej (8 milionów zamknij). Ile bliskich czekało na ich powrót. To ogrom cierpień, a ogarnij cały świat. Popłynie też koronka do Miłosierdzia Bożego i w tym stanie wrócę do domu, gdzie Padłem do 19.00!

     Z pliku gazet trafię na reportaż w którym Pan Jezus pocałuje naszą ziemię ojczystą. Teraz, gdy to przepisuję (07.10.2026) małpował ten akt Marek Siwiec przyboczny Aleksandra Kwaśniewskiego (prezia Olka). Dzisiaj jest przybocznym marszałka Sejmu RP Władymira Czarzastego, ponieważ zablokowano lustrację.

     Na ten czas Pan Jezus z X tomu „Prawdziwego życia w Bogu” prosi nas o czynienie dobra z pielgrzymką do Jego św. Rąk! Ponownie zerwały mnie straszące sny. Padłem na kolana z prośbą do Boga o ochronę naszego mienia. „Tato, przecież to wszystko jest Twoje!” Zarazem ujrzałem naszą kruchość: - wybuch pieca w Wałbrzychu, gdzie podpalano benzyną), nastąpił wybuch ze zniszczeniem mieszkania i poparzeniem domowników - możliwość wybuchu gazu w blokach, bo całe miasto jest rozgrzebane (wymiana rur) - awaria wody w Szczecinie z brakiem ciepła!

                                                                                                                                                    APeeL

28.11.1998(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH POCIESZENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 listopad 1998
Odsłon: 24

      Po dwóch dyżurach w pogotowiu z przespanymi nocami po prośbie do Boga Ojca, aby był ze mną...cały czas jeździłem do starszych ludzi, a bardzo to lubię. Na długich trasach miałem czas na modlitwy. Nawet do trafiłem do woski „Boska Wola” i przejeżdżaliśmy obok parafii, która poświecił Jan Paweł II! Dopiero dzisiaj, gdy to przepisuję, ujrzałem pełnię pomocy Pana!

     Teraz z radości ucałowałem Pana Jezusa Zmartwychwstałego, a w tym czasie z radia płynęła pieśń: „Kochajmy Jezusa Żywego!” Szatan nie lubi świadectw o takiej pomocy, a szczególnie relacji, bo „wszystko pisze”. Później spotkał mnie zarzut ze strony „władzy ludowej”, że wszystko nagrywa.

     U tych braci i sióstr jest chorobliwa obsesja na tle ujawnienia ich działań operacyjnych. Stąd bierze się widzenie przez nich „wrogów” z ich likwidacją (vide Jan Paweł II).

      Teraz jego działanie polegało na „kociej muzyce” płynącej z radia z nasłanymi przez niego „chorymi”…

- inwalida wojenny prosił o bezpłatne leki, ale dla kolegi

- dwóch zwolnionych z pracy

- umierająca na częstoskurcz, który ustępuje po wykonaniu EKG

- słabnąca z bólami brzucha

- umierająca z nerwicy

- obca z dzieckiem

- proszący o zaświadczenie dla żony do sądu

- dwóch młodych po świadectwo na kierowcę…

    W krzyku i szumie opuściłem przychodnię z sercem zalanym straszliwym smutkiem. Zapytasz: skąd wiem, że to było od Szatana? Wszystko poznajemy po owocach, bo dyżur w przychodni dotyczy spraw pilnych. Dodatkowo córeczka zdenerwowała żonę, ponieważ "nie uznaje dogmatów kościoła” dodając, że "nie jest katoliczką”. Szybko odwiozłem ją do autobusu, po czasie napisze „kochane rodzice przysłajcie pieniądze”.

     Przy okazji podjechałem poprawiłem kwiaty na „moim” krzyżu Zbawiciela: podniesionym po upadku ze starości na trasę E7 (W-wa – Zakopane z wielką figurą złamaną na pół! Łzy zalały oczy, a zarazem tak zostałem pocieszony.

    Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego w zimnie i smutku, a ja nie mam takiego serca...ponownie zostałem pocieszony o 17:00 w kościele! Tam będzie kolorowa informacja o budowie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie! W tym czasie znalazłem się przy wielkim obrazie Pana Jezusa („Jezu ufam Tobie”).

     Na dodatek Eucharystia pękła na pół, co oznacza „My” z Panem Jezusem, ale dalej trwał smutek, bo…

- Polacy w Kazachstanie cierpią biedę, trwają zbiórki na ich przyjazdy, a także wysyłanie darów

- w Gdyni jest awaria głównej rury wodociągowej

- w Moskwie jest 300 000 bezdomnych, też płynie do nich pomoc.  

     W tym czasie z "Poematu Boga-Człowieka” popłynie opis przygotowywania się Pana Jezusa do sromotnej śmierci. Zły wykorzystał mój smutek i podsuwał pocieszenie wódką! W pracy zostawiłem różaniec w kurtce, a odebrałem to jako znak, że dzisiaj jestem zwolniony z modlitw po ciężkiej pracy.  APeeL

 

26.11.1998(c) ZA BLISKICH TWEMU NAJŚWIĘTSZEMU SERCU, BOŻE OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 listopad 1998
Odsłon: 21

      Po przebudzeniu w nocy serce zalał smutek z powodu nędzy tego życia oraz jego kruchości, co wyjaśniła wczorajsza intencja: za ofiary nieuwagi. Podziękowałem za ochronę i nie mogłem się nadziwić, bo strasznie uderzenie w szlaban tylko zadrapało maskę samochodu. Padłem na kolana wołając: "Ojcze! Tato! To wszystko co posiadam oddaję Ci, ja tutaj nic nie mam!”  

     Tuż po wstaniu Szatan podsunął natchnienie w mojej osobie, że „dzisiaj odpuszczę Mszę św.!” Zerwałem się, ucałowałem Twarz Zbawiciela i po wejściu do kościoła o 6:30 popłakałem się przy słowach kapłana, płynących wprost z mojego serca: „Ojcze! Za moje życie należała się śmierć, a tu tyle Twoich łask! Jak nieskończona jest Twoja Dobroć, Ojcze Najświętszy.”

      W czytaniu padną słowa...

1. Z Apokalipsy (Ap 18) o boju duchowym nad nami, zarazem zdziwienie tym, że będzie tam mowa o Eucharystii („Uczcie Baranka”).

2. Psalmista zawołał (Ps 100,1-2.3.4-5): „Błogosławieni wezwani na ucztę (…) Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie, (…) On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, (…).”

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 21,20-28) zapowiedział upadek Jerozolimy, a właśnie wtedy „ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.”

     Popłakałem się z dziękczynieniem i prośbą, aby Ojciec Najświętszy przyjął te dwa dni dyżurów z równoczesną pracą w przychodni zakończoną przyjęciami w wolną sobotę. W śnie do przodu trwał nawał chorych z wchodzeniem trzech naraz, co sprawdziło się...dobrze, że przyszedłem wcześniej.

     Dużo pacjentów było nasłanych przez demona: obca babcia po leki, chora na "raka w płucu" z nerwicą na kilometr, zwyrodnienie bioder, liczne powtórki leków, chora na zatoki, ma kartę u laryngologa, ale wstąpiła, ot tak. Jeszcze chora słabnąca z dyskopatią. Ponadto nękały telefony, nawet pojawił się przedstawiciel firmy farmaceutycznej! Kolega wcześniej uciekł, a ja wołałem: "Panie! Zmiłuj się nade mną"!

     Na początek dyżuru w pogotowiu (od 15.00) trafiłem do Państwowego Domu Pomocy Społecznej dla dzieci ciężko upośledzonych. Uśmiechały się i odpowiadały, a zdeformowane całe dnie leżały. Jakże moje serce było im bliskie...nawet mieli zdjęcie czwórki, która była u Jana Pawła II.

     Po powrocie do bazy trafiłem na błogosławieństwo przez Jana Pawła II, a w tym czasie z radia Radom będą śpiewali klerycy o dziękczynieniu…za łaskę wiary i miłość. Przesunie się cały świat oddanych Ojcu Najświętszemu, a z „Prawdziwego życia w Bogu” padną słowa dziękczynienia Vassuli Ryden. Bóg Ojciec powiedział do niej: „moje dziecko”.

     Na ten czas zdarzył się straszny wypadek i to przy „moim” krzyżu Zbawiciela. Pędziliśmy dwoma karetkami. Później trafię na daleki wyjazd z szukaniem drogi do dziadka w polach. Popłynęła prawie cała moja modlitwa z koronką do Miłosierdzia Bożego...w intencji tego dnia. Szatan podsunął pragnienie picia wódki, ale przypomniała się moja prośba, aby Bóg Ojciec był ze mną w tym czasie.

      Ponadto stacja drogi krzyżowej: "Pan Jezus przybijany do krzyża”. Tak czynimy naszymi zachciankami, taka jest nasza nędza. Jak wielki ból sprawiamy Najświętszemu Sercu Ojca Prawdziwego. Z włączonego radia popłynie reportaż o morderstwach Ukraińców z Niemcami na Żydach.

      Ostatnia chora sprawiła pocieszenie, ponieważ  nad nią był wielki obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Podziękowałem za ten dzień na kolanach i przeprosiłem za moje słabości...

                                                                                                                                                                            APeeL

25.11.1998(ś) ZA OFIARY NIEUWAGI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 listopad 1998
Odsłon: 24

   Rano miałem próbę pójścia za ciałem czy za duszą pragnącą zjednania z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (Chlebem Życia)! Wybrałem Mszę św. śpiewając: „Nie jestem stąd! Nie jestem stąd!” z dodaniem: „Jezu! Jezu! Jak trudno jest zostać Twoim uczniem! Tato! Tato! Dotknij mnie”...powtarzając to trzy razy.

    Po Eucharystii, zjednany z Panem Jezusem nie mogłem wyjść z kościoła, a w tym czasie płynęła łagodna muzyka organowa. Nie wypowiesz tego naszym językiem, bo jest to Boża Miłość w sercu. W tym stanie pomagam ludziom, staram się. Facet przyniósł pojemnik jajek, a ja dałem mu kawę.

    Podczas przejazdu pod krzyż spotkałem policję, zrobiłem kółko, ale źle skręciłem uderzając w prowizoryczny szlaban, wszystko rozbite, a jak mam maleńkie wgięci maski. Mogłam zbić lampę lub szybę. Przypomniała się chora, której syn rozbił „Poloneza”. Przepłynie cały świat katastrof, śmierć w windzie, pożar, wybuch gazu, atak rekina na 9-latka (znaleziono tylko pół ciała), pacjentce podczas operacji zostawiono chustę w brzuchu. Spotkałem kolegę chirurga, który w przychodni złamał sobie rękę. Myśliwy zabił kogoś ze strachu.

      W końcu dnia z „Poematu Boga- Człowieka” padną słowa: "Największa nieuwagą jest pustka duchowa, ateizm i wrogość. Nie widzisz wówczas pełni znaków czasu!” Pełen zadziwienia ochroną, w środku nocy oddałem wszystko, co moje Bogu Ojcu Najświętszemu, ale najważniejsze jest oddanie woli własnej z przyjęciem słowa z Modlitwy Pańskiej: „bądź Wola Twoja”, a to moja łaska.

                                                                                                                                                                       APeeL

24.11.1998(w) ZA ZWIEDZIONYCH, KTÓRZY PRZEJRZELI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 listopad 1998
Odsłon: 25

    Ciężki człowiek, ledwie zwlokłem się z kanapy i już biegnę z niepokojem do przychodni, bo oprócz przyjęć mam kłopot z władza ludową. Zmienia się system działania służby zdrowia i przy okazji mogą pozbyć się człowieka z pracy. Masz normalną umowę, nad sobą kierownictwo, a tu sztuczka, bo musisz składać nową ofertę pracy. Sam zobacz. Nie pasuję, bo wydaję dużo zwolnień lekarskich, ale nie wiedza, że pracuję za dwóch w przychodni, wzywają mnie dodatkowo na wyjazdy pogotowiem oraz do oddziału wewnętrznego, którego ordynator robi sobie przerwę od 11.00- 13.00.

    Wszystko opisałem w ofercie, ale nie zgodzili się. Później dowiedziałem się, że to dotyczy pracujących prywatnie. Zmarnowałem czas i nerwy...zobacz sztuczki Szatana. Zmarnowałem na to 10 godzin. Nie było dużo ludzi, ale napływali do 14.00! Wracałem w wielkim smutku, a w tym czasie w „Super expressie” będzie wzmianka o „okiwanych”.

     Padłem w sen do do Mszy św. o 17.00. Nie docierały czytania, ale z Ewangelii zatrzymały uwagę słowa ostrzeżenia przez Pana Jezusa, aby nie dać się „z w i e ś ć”. Tak odczytałem intencję z ofiarowaniem ww. cierpienia w intencji tych braci i sióstr z jednoczesnym przekazaniem Mszy św. z Eucharystią.

     Ogarnij cały świat zwiedzionych, którzy po czasie przejrzeli. Z brzegu wymienię tylko sekty, inne wiary, także chrześcijańskie oderwane od następcy św. Piotra. Dalej mamy najgroźniejszą broń Mefistofelesa czyli: władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności.

                                                                                                                                                                    APeeL

  1. 23.11.1998(p) ZA ODRZUCONYCH…
  2. 22.11.1998(n) ZA ODCHODZĄCYCH…
  3. 21.11.1998(s) ZA TYCH, KTÓRYCH BYT JEST ZAGROŻONY…
  4. 20.11.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ SPEŁNIĆ SWOICH PRAGNIEŃ…
  5. 19.11.1998(c) ZA OFIARY OBŁĘDU…
  6. 18.11.1998(ś) ZA NISZCZĄCYCH SIEBIE...
  7. 17.11.1998(w) ZA ZASMUCONYCH W SERCU I ZA DUSZE TAKICH...
  8. 16.11.1998(p) ZA POSZKODOWANYCH Z WINY INNYCH…
  9. 15.11.1998(n) ZA NIECHCIANYCH I ZA DUSZE TAKICH…
  10. 14.11.1998(s) ZA WYBRANYCH PRZEZ CIEBIE, OJCZE…

Strona 1931 z 2560

  • 1926
  • 1927
  • 1928
  • 1929
  • 1930
  • 1931
  • 1932
  • 1933
  • 1934
  • 1935

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1001

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?