- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 760
Po przebudzeniu o 4.00 czytam tyg. „AVE”, gdzie jest zalecenie, że katolik nie może współdziałać z komunistami (być w ich partii). Kolega należy do PSL (koalicja z SLD) i na pewno uważa, że to nic takiego. Hasło tej fałszywej partii to „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Wracają czasy szkolne, gdy musiałem uczyć się rosyjskiego, a teraz SLD skasowało naukę religii w przedszkolach.
W pracy był nawal, ale wielu zrezygnowało z czekania i udało się skończyć o 14.00. Płynie modlitwa, a później koronka, bo znam już intencje, która wynikła z przebiegu dnia:
- nauczycielce wydałem zaświadczenie do pracy, a nie mam takiego uprawnienia
- budowlańca poratowałem zwolnieniem lekarskim, ponieważ brak pracy
- pomyliłem się w napisanym zwolnieniu lekarskim
- pędziłem fiacikiem bez dokumentów
- brałem „dary” od chorych...także biednych!
Ból zalał serce, bo wielka jest moja nędza i nie szła modlitwa, bo znalazłem się wśród biednych, samotnych, uwięzionych, oddalonych od domów i rodzin oraz ofiar strasznych wypadków, wybuchu w bloku na Ukrainie, robotników w Chinach, Indiach, Egipcie.
Na szczycie doznań wołałem; ”Jezu mój! Panie! Jezu! jakże chciałbym dotknąć Twoich stóp, obmyć i ucałować Twoje nogi… tyle wycierpiałeś i to trwa”.[...]”.
Idę na Mszę św. wieczorną, a w sercu łamiący przepisy: przeładowane ciężarówki, rowerzyści jeżdżący po chodnikach, babcie przed kościołem wpadające na jezdnię. Ból zalewa serce, „patrzy” Pan Jezus Miłosierny.
Po Komunii św. padam na kolana i wołam: „Ojcze! Nie chcę tak żyć (chodzi o obdarowywanie przez ludzi)”, a płynie pieśń: „Cóż Ci Pnie damy za Twe hojne dary”? oraz „Jezu, Tyś światłością mej duszy /../ Ty błogosław nam”. Nie mogłem wyjść z kościoła. Wracałem z płaczem odmawiając moją modlitwę.
W telewizji pokazano łamiących prawo: niszczących środowisko, nie przestrzegających prawa międzynarodowego i podpisanych zobowiązań. To trwa dotychczas, bo właśnie PO złamało umowę społeczną i chce zabrać pieniądze OFFE...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 671
W śnie rozmawiałem po angielsku z nieznajomą kapłanką. Ludzie wokół śmieli się. Dziwne, bo dzisiaj, gdy to opracowuję podano wiadomość o odchodzeniu kapłanów z Kościoła Ewangelickiego, ponieważ zaczęto tam wyświęcać kobiety oraz gejów!
Napłynęła bliskość Pana Jezusa oraz Matki Najświętszej. Wzrok zatrzymała figurka ze Zbawicielem upadającym pod krzyżem. Moje serce zalało zatroskanie o innych, chorych i moją rodzinę. To jest nieprzekazywalne. To łaska współcierpienia z Bogiem, z Jego Najświętszym Sercem zatroskanym o wszystkich na ziemi.
Zrozum ogrom tego cierpienia Boga naszego. Przypomina się moje upomnienie przeklinającego, bo zadaniem każdego z nas jest świętość. z telewzji płynęły obrazy strasznych zniszczeń popowodziowych.
Nie wiedziałem, że dzisiaj będzie tak wielki nawał chorych. Serce zalewała wzmacniająca słodycz Boża, a to zapowiedź ciężkości. Dzisiaj, gdy jestem na emeryturze nie mam tej łaski, bo na co dzień zbyteczna. Z radia popłynie piosenka M. Fogga o sercu matki: „jedynie serce matki o wszystkim dobrze wie”. Łzy zalały oczy przy pacjentce. Jeszcze nie wiedziałem, że to początek intencji modlitewnej dnia.
Jakby na ten moment przyszła starsza pani, której właśnie zmarła córka z powodu przerzutów nowotworu (35 lat).
W upale, ledwie żywy wracałem z pracy, a z kieszeni wypada mi obrazek Matki Najświętszej. Trochę oddechu dała modlitwa na działce. Zły kusił, aby „wypocząć” od kościoła. Na Mszy św. wieczornej znalazłem się pod stacją drogi krzyżowej z Matką Pana Jezusa pod krzyżem oraz uczestniczącą w składaniu ciała Pana Jezusa do grobu.
Święta Hostia całkowicie przemieniła duszę, która powtarzała tylko Imię Jezus z ofiarowaniem tego dnia za serca zatroskanych matek. Pragnę odmówić c. radosną różańca, ale nie pasuje, ponieważ żona zmartwiła się telefonem od córki...musi pojechać do szpitala (wywiad).
Właśnie spotkałem matkę z córeczką, którą strasznie pokąsały komary. Jak Pan Bóg to wszystko układa. Ile trosk mają serca matek. Wołałem za dzieciątka adaptowane. Wyobraź sobie cierpienie kobiety pragnącej macierzyństwa.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 662
Nagle napłynęło pragnienie bycia na Mszy św. ale w pobliżu nie ma kościoła. W takim momencie rozumiesz łaskę posiadania świątyni. Wyobraź sobie, że mieszkasz w Warszawie na Starówce, gdzie jest wiele kościołów...
Łzy zalały oczy z powodu otrzymanych łask na tym zesłaniu (poprawczaku). W tej radości odmawiam dziesiątki różańca: „Narodzenie Pana Jezusa i Ofiarowanie Pana Jezusa”, a w tym czasie w telewizji pokazują obrazy z Jerozolimy. Jan Paweł II mówił o Eucharystii, która przemienia nas i otwiera Niebo!
Teraz oglądam finisz z maratonu. Ateny. Stadion. Wiwaty. Przegrał mój faworyt, który biegł z medalikiem na piersi. „Patrzy” Pan Jezus w koronie cierniowej. Tak jest z powracającymi świętymi, którzy otrzymują wieniec chwały! Właśnie s. Faustyna pyta: czy zostanie świętą? Nigdy nie spodziewałem się, że to pragnienie zrodzi się także w mojej duszy.
Dla Boga największą wartość ma dobrowolna śmierć męczeńska. Nie oznacza tego sama śmierć, gdy chrześcijanin kochający życie zostaje zabity w czasie napadu. Płynie psalm „wszyscy zobaczcie jak nasz Pan jest dobry”.
W drzwiach kościoła wzrok zatrzymały korniki. Maleństwa, które mogą zniszczyć drzewo dębowe. Trafiam na śpiew „Jezu ufam Tobie”. Ból zalał serce z którego wyrwała się prośba, aby Pan Jezu przybył do mnie w godzinie śmierci.
Czas Komunii św. a wielu wychodzi. Dla nich spotkanie z Panem Jezusem już się skończyło. Łzy zalały oczy. „Liczę na Ciebie, Ojcze. Liczę na miłość Twą [...] na Twą ojcowską dłoń [...] liczę na każdy dzień [...] będziemy zawsze razem, będziemy zawsze blisko”. Popłakałem się, padłem na kolana, a proboszcz już czytał ogłoszenia parafialne. Nędza nasza jest porażająca.
Dzisiaj gdy to opracowuję on już wie, co oznaczała Komunia św. i nic nie pomoże paląca się dzień i noc lampka przed jego tablicą oraz zawsze świeże kwiaty (kult parafian). Wie też, że kult należy się tylko Panu naszemu. Na pewno wstydzi się tej tablicy i wiecznej lampki, ale cóż może zrobić. Piszę to dla innych proboszczów, którzy stawiają sobie pomniku już za życia.
Tak właśnie jest w mojej Izbie Lekarskiej w W-wie przy Puławskiej 18. Wchodzisz, a wita cię wielki napis na sklepieniu ("łuku tryumfalnym"), że ten budynek (także z moich składek) zakupił prezes lekarz Andrzej Włodarczyk. To wielkie pieniądze, a to zawsze budzi pokusy.
Dzisiaj czytano list w którym zawiadomiono, że czerwony Sejm RP skasował naukę religii w przedszkolach. Trwa śmiertelny bój o dusze ludzkie. Wielka jest moc fundamentalizmu ateistycznego (laickiego)...demokracji stojącej na lewej nodze. Nie wiedziałem, że to będzie trwało i kwitło.
Rozmawiałem z sąsiadem, katolikiem omamionym przez Szatana, który twierdzi, że „każda wiara jest prawdziwa”. Właśnie płynie relacja z Taize, ale prowadzący sam mówi, że z ekumenizmu zostały tylko zapisy. Kapłan katolicki rozmawia z popem.
Mamy tego samego Boga Objawionego, Jedynego Prawdziwego Ojca, który dał nam Cud Ostatni...Eucharystię, Ciało Syna Swego. Innego cudu już nie będzie. Można wracać do otwartego Nieba, ale ilu pragnie tego? Ten cud wielu wyśmiewa, a katolicy lekceważą ten dar! Nie będziesz miał w sobie życia i nie wejdziesz do Królestwa Niebieskiego bez spożywania św. Chleba.
Trafiłem na fotografa, a wzrok zatrzymały zdjęcia nagrobkowe. Większość ludzi zdrowych ma pewność, że śmierć ich nie dotyczy, bo są mocni. Znam to z gabinetu i szczególnie takich przestrzegam. Dobre zdrowie to wielkie niebezpieczeństwo zguby duchowej.
Właśnie oglądam film o kameleonach...jeszcze oszuści z sekty „Niebo” i świadkowie Jehowy. Podczas odmawiania koronki wzrok zatrzymuje książka o filozofach, gdzie Nietzsche pisze o nihilizmie.
Nagle ujrzałem wielkie oszustwo: okupację hitlerowską zamieniono na bolszewicką, a to był „patriotyzm”, który teraz jest demokracją. Ilu nabrano, a ilu jeszcze jest sercem w tamtych podłych czasach, bo mieli chleb jak Żydzi w Egipcie. Ilu czci nadal bożka Baala? Ilu wprowadza w błąd „życie rozrywkowe lub telewizyjne", a nawet budowa domu, który staje się bożkiem...
W telewizji opanowanej przez okupantów trwa propaganda sukcesu. Nagle ustąpiła powódź: nie ma już strasznych obrazów, ofiar i poszkodowanych na całe życie, a sprawiła to cudowna różdżka nowej rady nadzorczej (czerwonych demokratów). Dlaczego Pan pokazuje mi ten bój o prawdę, a także o Prawdę?
Tylko nie mów mi, że jest to dziennik duchowy, że trzeba się modlić, ale w „komórce”, bo wiara to sprawa prywatne i nie wolno jej mieszać z polityką. To dlaczego „Polityka” zajmuje się zaleceniami dotyczącymi seksu w małżeństwach katolików? Co ich obchodzi alkowa katolików?
Dlaczego nie mówi się o tym, że w UE zamknięto 80 cukrowni (u nas dwadzieścia), a wskutek nieurodzaju „gdzieś tam” brak cukru w hurtowniach, a w sklepach zdrożał prawie dwukrotnie? Tak jest, gdy zdejmuje się krzyże i ukrywa wszystko przy pomocy „afery Dubieneckiego”.
Pan Bóg widzi te wyczyny pogan i krzywdę biednych. Każdy otrzyma zapłatę w odpowiednim czasie. „Gazeta wyborcza” pisze o świętości zwłok...Bieruta! Jego grób nadal zajmuje centralne miejsce na Powązkach. Redaktorzy nie wracają do Boga i zajmują się zgnilizną!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1317
Zerwałem się na pierwszą Mszę św. Płyną czytania z których wynika, że Stwórca dał nam to, co obiecał. Nie mogę zrozumieć dlaczego Żydzi nadal nie przyjmują Zbawiciela, ale to wynik odebranej im łaski wiary...dzięki temu ja zostałem wzięty z rogu ulicy.
Właśnie Pan Jezus wskazuje na potęgę wiary (Mt 17,14-20). Św. Hostia rozpromieniła mi serce i „zabrała” ciało, ale dzisiaj muszę spieszyć, ponieważ wracam do przychodni po urlopie i mam wielu umówionych pacjentów.
Poprosiłem Pana Jezusa o pomoc. Wszystkich załatwiłem, nie odmawiałem, a każdy otrzymał to, co mu się należało. Radość Boża zalała serce i trwała około 2 godzin. To nie jest radość w naszym zrozumieniu, która wiąże się z sukcesem. To radość wiedzącego, że Bóg jest z nami...w naszych udrękach, a także podczas zakupów i reperowania samochodu. Prawie chce się płakać z obdarowania. Dziękuję i wołam „Dobry jest Pan”.
Mignęły zwiastuny filmu „Nic do stracenia” o tych, którzy giną w czasie powrotu do domu: to odpowiednik ginących w drodze do Boga. Właśnie samochód ciężarowy uderzył w pielgrzymkę. Zginęła dziewczyna, a wielu zostało ciężko rannych.
Alicja Majewska śpiewa smutną piosenkę: gdzie jest d r o g a, kto o niej prawdę zna? Tam [...] na wspólnej drodze [...] znajdę cię”. W takich momentach moja dusza ucieka do Boga. Zawołałem tylko: „Ojcze ! Ilu zginie w drodze do Ciebie! Ilu nie wróci!”. Trzy razy odmówiłem koronkę do miłosierdzia.
Pan daje nam cierpienia odpowiednie do naszej mocy duchowej. U mnie ich zapowiedzią jest napływanie wzmacniającej słodyczy. Zapragnąłem bycia na ponownej Mszy św., bo „Miłuję Ciebie, Panie, mocy moja”. Popłakałem się podczas śpiewu pieśni „Daj mi Jezusa”. Tak chcę żyć dla Pana i mówić o odczytywaniu woli Boga Ojca. Pod krzyżem Zbawiciela postawiłem świeże kwiaty...
Przepływa świat. Oto Korea Północna, gdzie obłędny władca głodzi na śmierć nawet dzieci. Właśnie wypada rocznica ataku na Nagasaki i Hiroszimę, a w „Gazecie wyborczej” bronią pogrobowców zbrodni bolszewickich.
Dzisiaj, gdy to opracowuję zostałem zatrzymany przez policję podczas przebiegania przez ruchliwą trasę...wspomniano o kwiatkach na grobie. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 694
Dzisiaj mam ostatni dzień urlopu. W słońcu idę na spotkanie z Panem Jezusem, a trafiłem na odchodzącą - ze śpiewem i akompaniamentem gitar - pielgrzymkę, która prowadził ukwiecony krzyż Pana Jezusa.
Łzy zalały oczy podczas pieśni chwalącej Pana z młodzieżą tańczącą w jej rytmie. Podczas Mszy św. trwał niepokój, a po Komunii św. nie mogłem wyjść z terenu świątyni. Usiadłem skulony na ławce, a później - omijając ludzi - wracałem powłócząc nogami.
W Ew, Pan Jezus mówił (Mt 16, 24-28); cóż z tego, że zyskamy cały świat, a stracimy na duszy. Przepływają święci, pustelnicy, przewodnicy prowadzący pielgrzymki.
Dzisiaj jest 25-rocznica beatyfikacji o. M. M. Kolbe. Radość Boża zalała serce. W przychodni przygotowałem gabinet. Wyjaśnił się sen, bo trafiłem na bałagan, a w rejestracji latała mysz, której bała się rejestratorka. Spotkałem też kolegę ze snu.
Napłynęła radość ludzka...radość z powrotu do pracy. To dziwi, bo dzisiaj jest piątek. Ta radość trwała dalej na spacerze z żoną. Słońce, las, kwiaty i śpiew ptaków, a bardzo smakuje zboże z kłosów...w czasie postu. Przypomina się scena z Ewangelii, gdy uczniowie robili to samo. To wyjaśni intencja modlitewna dnia, a napłyną obrazy rozradowanych pielgrzymów...”naszą radością jest Pan”.
Teraz już wyraźnie widzę moje obecne powołanie: to modlitwa za innych, bo na świecie jest tak wiele potrzeb. Właśnie przepływają różne nieszczęścia. Wołam też za dzieciątka nienarodzone. W ręku „Echo” z objawień MB Pokoju:
„[...] módlcie się, aby pozwolić działać Bogu,
aby z Nim się zjednoczyć, bo tylko takie życie ma sens.
Bez Niego nie ma ani przyszłości,
ani r a d o ś c i, a przede wszystkim zbawienia wiecznego [...]”.
To wielka prawda, która wynika z mojego dziennika, a nawet z przebiegu tego dnia. Na ten czas z telewizji popłyną obrazy zamętu na tym świecie, a zarazem pokazano radość powracających do domów w uratowanych Słubicach...tak też jest z nami, gdy wracamy do Domu Boga Ojca!
APeeL
- 07.08.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY PRZEPRASZAJĄ ZA SWOJĄ NĘDZĘ
- 06.08.1997(ś) ZA KOCHAJĄCYCH CIEBIE, BOŻE OJCZE
- 05.08.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI SWOJE SIEDZIBY
- 04.08.1997(p) ZA TYCH, KTÓRYCH SKRZYWDZIŁEM
- 03.08.1997(s) ZA ZAPLĄTANYCH
- 02.08.1997(pt) ZA MARNUJĄCYCH SWOJE POWOŁANIE
- 01.08.1997(pt) ZA OFIARY NIEPRZEWIDZIANYCH ZDARZEŃ
- 31.07.1997(c) ZA ZATROSKANYCH O DOM
- 30.07.1997(ś) ZA OFIARY ZBRODNICZEJ ZAGŁADY
- 29.07.1997(w) ZA OFIARNYCH W POSŁUDZE