Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

03.01.1998(s) ZA POZBAWIONYCH MATKI JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 styczeń 1998
Odsłon: 826

     Tuż po przebudzeniu wzrok zatrzymały wiersze Juliana Przybosia, gdzie były słowa o ciemności. W drodze do Domu Pana w sercu pojawił się „brat Jerzy” (Urban)...jako symbol demonicznych ciemności. 

   Miasto jeszcze śpi, wszędzie ciemność nad ciemnościami, która jest odpowiednikiem ciemności duchowej, a właśnie przechodziłem obok domu, gdzie mieszkał znajomy z podobnie „zniewolonym umysłem”.

   W jednej sekundzie moje serce zalała Miłość Boga Ojca i poczucie, że wszyscy jesteśmy rodzeństwem i nie ma żadnej różnicy między „bratem Jerzym”, a moim rodzonym bratem Ryśkiem.

   Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (03.01.2018) w śnie byłem na wielkiej sali obrad, gdzie zobaczyłem tego smutnego człowieka. Ogarnij tą opcję na całym świecie. Poprosiłem, aby Pan otworzył wielu jedno oko...

      Przed kościołem wzrok zatrzymała podświetlona figura Pana Jezusa po św. Poniżeniu („cierniem ukoronowanego”). Codziennie wchodzę przez te drzwi, a dzisiaj Pan pokazuje, co czynimy tkwieniem w ciemności. Mój ból to ból uczestniczącego w zbawianiu...pomocnika Pana Jezusa. Na ten moment zaprosiłem obdarowane małżeństwo do kościoła, bo mają dwa kroki, a w duszach marazm. 

   Właśnie od Ołtarza św. płynie Słowo (1J2, 29-36): „Popatrzcie jaką miłością obdarzył nas Ojciec! Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy”.

   Po Eucharystii siedziałem skulony w ławce z sercem zalanym...Wszechogarniającą Miłością Boga Ojca. Mimo 32 godzin postu (kawa i dwie kanapki) pojawiła się także sytość ciała fizycznego. Zapaliłem lampkę pod krzyżem i postawiłem Panu Jezusowi świeże róże.

    W domu trafię na program dla dzieci („Ziarno”), spotkam także liczne matki z małymi dziećmi i wózkami...w ramach klarującej się intencji modlitewnej: za dzieci potrzebujące matki. Na potwierdzenie tego karmiłem małe pieski, które zginęłyby bez suki (matki). 

    Ponownie wyszedłem w ciemność, ale już na Mszę św. wieczorną (za niedzielę, bo mam dyżur), gdzie padną słowa Pana Jezusa z krzyża; „Oto syn Twój, oto Matka twoja”. Wówczas Zbawiciel dał nam Swoją Matkę...my jesteśmy Jej dziećmi.

    Pięknie śpiewał chór, a do nabożeństwa wyszło 4 kapłanów. Po ponownej Eucharystii zapytałem Boga Ojca dlaczego zalał mnie takimi łaskami?

   W ręku znajdzie się tyg. „Niedziela” ze zdjęciem MB Niepokalanej i dziećmi, a później obejrzę film „Skrzypek na dachu”, gdzie pokażą bliski mi naród wybrany...braci starszych w wierze, którzy stali się sierotami Bożymi!

   Dzisiaj, gdy to opracowuję trwa dyskusja o zabieraniu dzieci (bieda, klapsy)...pokazano też matkę, która zrzekła się rodzicielstwa, a teraz płacze i chce odzyskać swoje dzieci. Kończę zapis tej intencji modlitewnej, a z National Geographic płyną obrazy z Getta w Warszawie z trupami dzieci zabitych głodem…!

                                                                                                                                         APeeL 

 

 

02.01.1998(pt) ZA TYCH, KTÓRZY OBRAŻAJĄ NAJŚWIĘTSZE SERCE PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 styczeń 1998
Odsłon: 720

Pierwszy Piątek

    Bardzo ważny jest odczyt natchnień, ponieważ przy naszym błędzie Anioł Stróż mówi do nas: „nie!” Ludzie w swoich błędach potwierdzają, że „coś mi mówiło, że nie”. To coś to nasz Anioł Stróż. Vassula Ryden narysowała swojego Świętego Opiekuna.

    Podjechałem pod krzyż, badając natchnienie i stwierdziłem, że lampka jeszcze płonie. To wymaga ćwiczenia, bo obok spraw błahych mamy bardzo poważne. Sprawdź to na sobie, a będziesz miał dowód na to, co piszę.

    Planowałem spowiedź i dobrze, że nie pojechałem na „moją” Mszę św. o 6.30, bo nie było kapłana. Trafiłem na litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa i przed kościołem padłem na kolana, a każde zawołanie przeszywało duszę;

- Serce Jezusa, aż do śmierci posłuszne

- Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy

    Poprosiłem ze wszystkimi „Jezu cichy i pokorny uczyń serca moje wg Serca Twego”. Zapytałem Pana Jezusa dlaczego spotkała mnie taka łaska i czym sobie na to zasłużyłem? Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem wszedłem do kościoła, a właśnie przybył mój spowiednik. Ten Sakrament Pojednania przekazałem jako dziękczynienie na Ręce Pana Jezusa.

    Po Mszy św. spotykałem wdowę po wyśmiewającym się mężu z jej wiary. Teraz, gdy modliła się za niego pochylił się kwiatek. Człowiek normalny zaśmieje się z tego, bo większość nie widzi znaków Boga Ojca. Żona kiedyś wyszła na Gorzkie Żale, a po powrocie przywitały ją rozwinięte białe lilie.

    Zrozum, że widząc małe Znaki Pana ujrzysz Cud Stworzenia, dostaniesz ochronę, a w momencie śmierci Pan osobiście przybędzie do Ciebie.

    W przychodni trwała „młócka” od 7.30 - 16.00 (40 chorych, telefony, kłótnie i bałagan). W tym czasie otrzymałem najpiękniejsze życzenie na świecie. Jedna z babć powiedziała; „Niech Bóg ma pana w Swojej Opiece”.

   Na spacerze, w otaczającej ciemności trwałem w modlitwie, chwilami ból zalewał serce, a w oczach kręciły się łzy. Popłynęły prośby do Matki oraz Pana Jezusa i Boga Ojca o zmiłowanie nad obrażającymi Serce Pana Jezusa.

    W wieczornym filmie o życiu Amerykanów przesuwali się narkomani, geje i lesbijki oraz wojna w Wietnamie. Wraca kiosk z gazetami, gdzie „Nie”, „Playboy” i gazety pełne morderstw, a „Fakt” pisze o pięknej Julii Robert zmieniającej kochanków.

   Jeszcze sport wyczynowy i przekręty władzy z prezydentem wszystkich Polaków. Jakże ranią też Serce Pana podziały chrześcijan i kapłani-agenci. Spowiada taki, śledzi innych, a jest sługą Zbawiciela. Wczoraj pokazano takiego szefa-kapłana w domu opieki im. brata Alberta, który wyłudzał majątki od ciężko chorych i niesprawnych psychicznie: „Czynów ich nie naśladujcie”.

    Dobrze, że Mądrość Boża oddzieliła ich grzeszność od posługi; nie kalają tego, co czynią podając Eucharystię. Ja widzę zło, a cóż dopiero Serce Pana, który wszystko przenika, bo nie ma nic zakrytego, co nie byłoby odkryte. Sekunda tego cierpienia zatrzymałaby twoje serce...tak jak kuzynowi, gdy dowiedział się o zdradzie przez swoją boginkę!

   Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (02.01.2018) napływa red. Tomasz Lis, który na okładce swojego szmatławca (Newsweek) dał zdjęcie Pana Jezusa i Matki Bożej z gwiazdami Dawida i tytułem „Jezus Maria Żydzi...”. Nawet jeden włos nie spadł z głowy tego zdziczałego poganina nie spadł, a był dotychczas zgniłym moralistą.

    Dziękuję Panu za ten dzień i przepraszam, bo tak trudno jest utrzymać bezgrzeszność. Nie nadaję się już do życia na tym zesłaniu…

                                                                                                                        APeeL

 

 

01.01.1998(c) ZA OPIEKUJĄCYCH SIĘ BLISKIMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 styczeń 1998
Odsłon: 1238

     Na dzisiejszym dyżurze sylwestrowym „krążyłem po dziadkach i babciach”, ale jak się okaże w ramach później odczytanej intencji modlitewnej.

    Trafiłem do domu pod lasem w odległej wiosce z dwojgiem staruszków...ona od 10 lat na krawędzi śmierci, a on jej opiekunem. I sytuacja odwrotna, bo dziadek po apopleksji jest od 10 lat bezwładny z przykurczami i zanieczyszczający się. Nad nim płacząca żona, ponieważ może umrzeć. 

    Do tego jeszcze bezwładna 85 - letnia matka naszej pielęgniarki, też po udarze mózgu z zaburzeniem mowy, a o północy wezwano nas do nastolatka poszkodowanego przez racę, którego rodzice zostawili u babci.

    Przed snem czytałem tekst o Matce Najświętszej. Przeprosiłem za czynione zło i podziękowałem za przeżyty rok.  Z radia popłynęły słowa do mnie; „Niech cię Pan błogosławi i strzeże”... Łzy zalały oczy, a w sercu pojawiła się żona, która wymodliła moje nawrócenie. Trzeba kupić kwiaty i podziękować Bogu za bezmiar łask.

    Z Mszy św. radiowej płyną słowa kazania o cierpieniach Matki Zbawiciela; od Zwiastowania poprzez poród w stajence i ucieczkę przed Herodem do Egiptu aż do bestialskiego zamordowania Syna Bożego. Jak wielkim wówczas Opiekunem był św. Józef.

    Teraz stoję w kościele obok matki z dziećmi, a właśnie chór śpiewa o pasterzach, którzy przybyli do Dzieciątka Jezus.

    Zły w myślach przedrzeźniał kapłana, a w duszę wpuszczał zniechęcenie, pustkę i zwątpienie. Popłakałem się po Komunii świętej, a miłość i pokój zalały serce.

    Pod rozgwieżdżonym niebem z księżycem podziękowałem Bogu za zeszły rok i za wszystkie otrzymane dary. Podczas modlitwy spotkałem matkę z dzieciątkiem, a później w oglądanym filmie: „Sprawa Kramerów” pokazano żonę, która  opuściła męża i dziecko. Jakże ważna jest nasza wierność wynikająca ze ślubu. 

    Dzisiaj, gdy to opracowuję opiekujemy się wnuczkiem, którego nie spuszczamy z oka...podczas kąpieli w rzece oraz gry w piłkę. Na mnie spadła piecza nad całą grupą dzieci wśród których był chłopiec po porażeniu mózgowym, kilka maluchów i starszych, a także 5-letni wcześniak. Cały czas chwaliłem grę słabeuszy, wiązałem im buty i poiłem płynami...czuwałem, aby nikomu nie stała się żadna krzywda.         APEL

31.12.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OCALENIE I DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 grudzień 1997
Odsłon: 67

Św. Sylwestra I, papieża

       Obudziłem się w nocy ze złością z powodu mojego wyobcowania, ale tak samo było z Panem Jezusem „obcym wśród swoich”! Z tego wynika. że mam łaskę współcierpienia ze Zbawicielem! Do dzisiaj jest odrzucany przez swoich rodaków, braci starszych w wierze.

       Zerwał budzik, a Zły zaleca pospanie. Jednak nie poszedłem na to, a właśnie będzie bardzo dużo ludzi. Ciemność, brak intymności, popłynie „Anioł Pański” z podziękowaniem za cały rok, a łzy zakręciły się w oczach! Jakże jesteśmy zaślepieni. Tyle darów, ale przy kościele ponownie wzrok zatrzymał cień krzyża, a w czytaniu padną słowa...

1. Apostoł Jan wskazał na Antychrysta (1 J 2,18-21), ponieważ wybiła nas ostatni godzina. To nie oznacza tak krótkiego czasu, ponieważ Bóg Ojciec dzięki naszym modlitwom i wstawiennictwu Matki Bożej odsuwał wielokrotnie naszą zagładę!

2. Psalmista głosił chwałę Boga Ojca (Ps 96,1-2.11-13): „śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie. (…) Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,\niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

3. Pan Jezus w Ewangelii (J 1,1-18) wypowiedział trudne zdania, że „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”.

       Podziękowałem za święta Hostię w intencji tego dnia, a wzrok chwilami zatrzymywał się na wizerunku Ducha Świętego. W przychodni był straszliwy nawał chorych od 7:00 do 14:00, praca w pośpiechu, możliwość pomyłki, ale z pomocą Pana wszystko szło gładko. Było tylko trochę zamieszania z obcymi...w tym z małżeństwem w którym żona była przestraszona kolką nerkową męża, ponieważ myślała że umrze! Pomagałem jak mogłem.

      Podjechałem pod krzyż z kwiatami i lampką, ale nadal pięknie wyglądały żółte różyczki. Podarowałem kupione żonie, a moje serce było zalane słodyczą Bożą i wdzięcznością Stwórcy. O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia, jakby sama napłynęła! Pan pokazuje nam ocalenie na ziemi i zbawienie (Prawdziwe Ocalenie, bo duszy)! Trafiłem Przejechałem obok domu, gdzie mieszka babcia ocalona w chorobie nowotworowej, a teraz badam 85-latka po zatorach. Natomiast jego opiekunka mówi o łasce ocalenia córki po ciężkim wypadku! Cóż się dziwić, gdy przed godziną jechałem i mogłem zrobić wypadek. Ile jest niebezpieczeństw w każdej chwilce często niezależnych od nas.

       Na dyżurze w pogotowiu zerwana do ciężkiego krwotoku z nosa. W ambulatorium ratowaliśmy chorą z dyskopatią. Znowu jestem u ciężko chorego - nie zginął od wylewu, szereg lat opiekuje się nim żona. Napłynęła osoba żony i miłość do niej, bo ona wymodliła moje łaski u Boga Ojca. Teraz pędzimy do śpiączki z niedocukrzenia (pomylono dawkę insuliny)...po podaniu 3 ampułek 40% glukozy ocknął się i zawieźliśmy go do szpitala.

      Cały czas zdarzały się chwile niebezpieczeństw:

- oto „Fiacik” pędził – na naszych oczach – w grupę pieszych

- ocalony przez przeszczep nerki

- ocalony po rozlaniu się ropnego pęcherzyka żółciowego z zapaleniem otrzewnej

- w/w dziadek z niedocukrzeniem!

- jeszcze chory psychicznie wzywający do siebie...

       Z telewizji popłynie kabaret Olgi Lipińskiej, gdzie co chwilkę będą czepiali się Watykanu oraz głoszących Ewangelię. Zbliża się północ. W ręku "Niedziela" z art. o Mateczce Najświętszej. Podziękowałem za ten dzień, przepraszając za zło wyrządzony w tym roku.

      Trzaskają racje, wzywają na szampana, ale odmawiam i do poparzonych oraz rannych! Po pierwszej w nocy padłem w sen, a rano ponownie dziękowałem zBogu Ojcu za zeszły rok życia…!

                                                                                                                                                                        APeeL

30.12.1997(w) ZA KOCHAJĄCYCH TO, CO PRZEMIJAJĄCE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 grudzień 1997
Odsłon: 65

      Zerwałem się o 6:05 z sercem pełnym złości, bo dzisiaj pani Labuda od Kwaśniewskiego, która była za zabijaniem dzieciątek...teraz wprowadza w szkołach wychowanie seksualne. Popłynie "Międzynarodówka", mafia polityczna szerzy zło na ziemi. Przesuwają się sprzedani politycznie dobrzy ludzie i to w dobrej wierze, że czynią to dla ojczyzny...w tym są koledzy lekarze, personel i otoczenie. W tej złości na moje wyobcowanie trafiłem pod kościół, gdzie na jego ścianie odbił się cień wielkiego krzyża!

       Teraz trwał napór Złego, który mylił słowa kolędy i straszył przed wyjazdem z żoną do Warszawy (autobusem) z moją niechęcią z powodu przewlekłego zmęczenia. Przepłynęły cuda: oto Pan Jezus w Kanie, oto pierś matki dająca życie dzieciątku, wzrok zatrzymał witraż ze św. Józefem i Dzieciątkiem.

     Popłakałem się i poprosiłem o pomoc i ochronę mojej rodziny. "Tato! Tato! Tatusiu! Kiedy mnie stąd zabierzesz? Pragnę żyć i być tutaj tylko dla Ciebie, Ojcze dla rozpowszechnienia mojego dziennika". Padną słowa czytań, a ja znam to z gabinetu: kochajacych to życie, pragnących zdrowia i 100 lat życia. Dodatkowo o pokusach tego świata...

1. Św. Jan zalecił (1 J 2,12-17): „Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki”.

2. Psalmista wołał (Ps 96,7-10): „Oddajcie Panu (…) chwałę należną Jego imieniu. (…) uwielbiajcie Pana w świętym przybytku (…) oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię”…

3. Natomiast w Ewangelii (Łk 2,36-40) podobnie jak starzec Symeon Dzieciątko przyniesione do Świątyni Jerozolimskiej rozpoznała „prorokini Anna (...) Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim (…)”.

        Poprosiłem o przyjęcie przez Boga Ojca tego dnia mojego życia z Eucharystią oraz modlitwami! Po Eucharystii zostałem całkowicie odmieniony, napłynęła też ekstaza. Jakże chciałbym przemiany wielu w mojej pracy, bo są tylko pojedyncze osoby z którymi można mówić o Bogu. To sprzedane pokolenie! Podczas przejazdu autobusem prosiłem Ojca Najświętszego o ochronę mojej rodziny, a wzrok zatrzymał napis: "wszystko dla rodziny”.

     Przepłynęły krajobrazy, piękne domy, ozdoby, bo naród lubi Święta! Nagły ból zalewał serce, ponieważ to wszystko jest przemijające: zdrowie, młodość z urodą, posiadanie...nawet bloki pękają, a w tym czasie garstka pomyśli o posiadaniu duszy, potrzebie jej uświęcania i życiu wiecznym!

      Popłynie moja modlitwa przebłagalna „za kochających to, co jest przemijające”! Na szczycie tych pragnień jest władza, posiadanie i wszelkiej maści przyjemności. Prawie omdlewał przy zawołaniach modlitewnych do Boga Ojca.

      Na ten święty czas czerwona opcja z posłanką Labudą od prezia Olka – dla zmylenia – w Sejmie RP pragnie szczęścia narodu i epatuje nas przyjemnością (seksem), która nic ich nie kosztuje. W tym czasie prezydent wszystkich Polaków zawetował ustawę o powszechnym uwłaszczeni. Obłowiła się opcja prezia Olka, zresztą po to wsadzili go na takie stanowisko!

     Wróćmy do kochających wszystko, co przemija. Ilu pragnie urody, młodości, pięknych domów i forsy. Zarazem wzrok zatrzymała staruszka, zniszczeni i utykający. Przy tym atakują nas reklamy (piwa i papierosów, kosmetyków, itd.)...szczególnie w czasie Bożego Narodzenia. Co mają do tego niewierni. Prawie omdlewałem podczas wołanie do Boga Ojca. Oto kult ciała fizycznego, wycieczki, zakupy, zwiedzanie świata, który także przemija! Córka pokazała zdjęcie z Turcji!

      Ta intencja jest dla Boga Ojca Najświętszego, Jezusowi przekazałem ten dzień...wołam w modlitwie i z płaczem podczas muzyki w pawilonie handlowym. Ludzie zajęci zakupami, w tym żona z córką. Popłakałem się podczas odmawiania Drodze Krzyżowej: „Jezu! Jezu mój. Królestwa Bożego, wiecznej szczęśliwości. W tym czasie wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej. Wracaliśmy podczas mgły i zimna, a ja zasypiałem.

     Demon kusił piciem alkoholu...aż przeżegnałem się wodą święconą z Lourdes! To nie było przypadkowego, ponieważ dzisiaj jest wspomnienie świętej Katarzyny Labouré od Cudownego Medalika, znanego też jako Medalik Niepokalanego Poczęcia!

      Nie udało się odrzucić weta prezydenta dotyczącego powszechnego uwłaszczenia. Te poważną ustawę wrzucono w czasie, gdy rodacy żyją „świętami”, a dodatkowo podsunięto deprawację młodzieży seksem. Zobacz cwaniaczków, ale kto może się przeciwstawić, gdy w ich rękach są mass media. Jak wytłumaczą się Bogu Ojcu ze swoich niecnych poczynań.

     Dla odwrócenia uwagi wciśnięto bój o deprawację . Prezio Olek wykonał zadanie, to dzięki jego wecie nie otrzymałem grosza z majątku narodowego, rozkradziono wszystko pod stołem. Dzisiaj, gdy to przepisuję prezio Olek jest ekspertem od sprawa naszej ojczyzny. Zapełnił zakamary czerwonych kamratów i ma dostęp do przejętych mass-mediów.

      Żonie przyśniła się zmarła matka, która powiedziała że była dzisiaj u nas, ale nie zastała nikogo.

                                                                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

  1. 29.12.1997(p) ZA WYKORZYSTYWANYCH PRZEZ INNYCH…
  2. 28.12.1997(n) ZA REPRESJONOWANYCH I ZA DUSZE TAKICH...
  3. 26.12.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SKŁADAJĄ SWOJE ŻYCIE W TWOJE RĘCE, OJCZE…
  4. 25.12.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ŁASKI NAWRÓCENIA I ZA DUSZE TAKICH
  5. 24.12.1997(ś) ZA ŻYJĄCYCH DLA TWOJEJ CHWAŁY, OJCZE I ZA DUSZE TAKICH...
  6. 23.12.1997(w) ZA DUSZE PORYWANE PRZEZ SZATANA...
  7. 22.12.1997(p) ZA OFIARY PRZEKRĘTÓW...
  8. 21.12.1997(n) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO SWOJEGO DOMU...
  9. 20.12.1997(s) ZA ROZGORYCZONYCH…
  10. 19.12.1997(pt) ZA PRAGNĄCYCH POMOCY BOŻEJ…

Strona 1937 z 2487

  • 1932
  • 1933
  • 1934
  • 1935
  • 1936
  • 1937
  • 1938
  • 1939
  • 1940
  • 1941

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 235

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?