- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 4
Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki
Uciekłem po dobrym dyżurze sylwestrowym...szedłem przez las, omijając ludzi. Nie znoszę światowego wiwatowania i życzeń zdrowia! Północ stała się bożkiem, a tu mróz (minus 23 stopnie). Popłynie „Anioł Pański” i część radosna różańca, a tak się złoży, w drodze do kościoła wypadnie: „odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej”.
Przed wyjściem czekaliśmy na Mszę świętą radiową z kazaniem księdza Zawitkowskiego, który wspomni generała Romualda o Traugutta (1826-1864), który kierował Powstaniem Styczniowym...symbolizujący niezłomność, poświęcenie i męczeństwo w walce o niepodległość, co uczyniło go legendarną postacią. Schwytany przez Rosjan, mimo brutalnych przesłuchań nikogo nie zdradził i został stracony przez powieszenie na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 roku, stając się bohaterem narodowym.
Nigdy nie słucham tych transmisji, a natchnienie zaleca, abym korzystał z tej łaski! Tam będzie mowa o samotnych matkach oraz ich ostoi w postaci Domu Samotnych Matek blisko Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej! Popłakałem się podczas słuchania tej audycji i rozmów z młodymi matkami. Jedna z nich stwierdziła, ze rozmawia ze swoim dzieciątkiem, które wszystko rozumie.
Można to wyjaśnić posiadaniem przez nas wcielonej duszy...w momencie poczęcia. Pan Bóg pokazuje przez to, że życie dziecka to Jego wielka łaska. Bóg jest dawcą życia. Ciąża to próba wyboru. W tym wyborze Matka Boża wypowiedziała Magnificat, a teraz moje serce zalał ból, o łzy oczy z poczuciem bliskości Matki Najświętszej. Dodatkowo Elżbieta urodziła w starszym wieku Jana Chrzciciela. Pomyślałem o intencji modlitewnej: „czy za niewiasty brzemienne"?
Wybieramy się na Mszę świętą o 12:15, a w tym czasie…
- "patrzy” (zatrzymuje wzrok) drewniana figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem
- obrazek Matki Bożej przytulającej Dzieciątko
- właśnie trafiłem na obraz Matce Bożej z Balii, także z Dzieciątkiem...w moim poczuciu chrześcijańskiej, ale jest to Matki Wszystkich Świątyń na Bali, gdzie oddaje się cześć hinduskim bogom...
Podczas śpiewu chóru wołałem do Dzieciątka, a w myślach miałem znak zwycięstwa nad Szatanem (V). „Lulaj że Jezuniu...napłynęła obecność Matki Bożej z Dzieciątkiem. Ofiarowałem ten dzień mojego życia za matki ludzkie, które poczęły!
Od Ołtarza św. popłynęły słowa…
1. Boga Ojca do Mojżesza (Lb 6,22-27) dotyczące błogosławieństwa: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską.
2. Psalmista wołał podobnie (Ps 67,2-3.5.8): „Bóg miłosierny niech nam błogosławi”...
3. Św. Paweł przypomniał, że (Ga 4,4-7): „Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.
4. W Ewangelii (Łk 2,16-21) będzie mowa o pasterzach, którzy w Betlejem znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.
W tym czasie święta Hostia wywołała ból w sercu, który dodałem do tej intencji z uczestnictwem w misterium jakim jest Msza św.! Nie mogłem się ukoić do 15:30, w tym czasie odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Jak wielkim darem Boga Ojca jest modlitwa...szczególnie moja wymodlona w której współcierpię z Panem Jezusem!
Powtórzę, to jest wielki dar Boga, ponieważ takich jak ja nic nie może tutaj ukoić. Popłynęła cała z koronką do Miłosierdzia Bożego. Jakby na potwierdzenie intencji wzrok zatrzymała książka Janusza Korczaka "Byliśmy wówczas dziećmi". W telewizji trafiłem na relację staruszka, który urodził się w strasznej biedzie!
Przepłyną też poczęcia dzieci z gwałtów oraz wywołujące złość przyszłych ojców. Jeszcze litania do świętego Józefa jako pokuta po spowiedzi. W tym czasie spod książki wysunie się ulotka ze słowami biskupa radomskiego o Narodzeniu Jezusa. W czasie schodzenia z chóru kościelnego "patrzył" obraz Matki przytulającej Dzieciątko! Tak powinno być przytulone każde dzieciątko poczęte!
Wolny wieczór ale moje serce jest pełne lęku, ponieważ widzę, że jestem na straszliwym wygnaniu (dodatkowo wyobcowany), a znam zagrożenia. Tak samo dzieciątko było zagrożone przez Heroda! Z zimna idę wcześniej spać z zimna! Ze sterty gazet wyciągnąłem tyg. „Niedziela” z wizerunkiem: "Bóg się rodzi"! W tym lęku wzrok wpadł na stary kalendarz "Bóg mnie ocali". Z serca zawołałam: „Ty Panie, Sam jeden, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie”. Podziękowałem za ten dzień….
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 7
Po drodze na Mszę św. przed dyżurem w pogotowiu w oknie zakładu fotograficznego wzrok przykuły zdjęcia dzieci. Pomyślałem, że szukający drogi do życia wiecznego i świętości powinniśmy stać się jak dzieci. Nawet mówił o tym Pan Jezus: „jeżeli nie staniecie się jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Bożego”. Poprosiłem Boga Ojca o opiekę nad moją rodziną.
To były sekundowe błyski i to w porannej słabości, która po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii sprawia moc duszy i ciała fizycznego. W tym czasie przepraszałem za moje bezeceństwa…nawet przypomniał się kierownik pogotowia, który stwierdził, że jestem oszustem karcianym. Potwierdziłem to i powiedziałem, że „od tego momentu przechodzimy na ty”. Zarazem spotkanej pani życzyłem, aby "Ojciec Najświętszy pobłogosławił ją”…
Od Ołtarza św. popłynęły czytania...
1. Świętego Jana (1J 2,18-21): Dzieci, jest już ostatnia godzina (…) oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów (…) nie wszyscy są naszego ducha (…) żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi”.
2. Natomiast psalmista wołał ode mnie (Ps 96,1-2.11-13), abyśmy śpiewali Bogu na wszelkie możliwe sposoby i grali na różnych instrumentach. Tak jak chwali Go szum morza i krzyk mew, szumiące drzewa w lasach oraz wszystko, co rośnie na polach. Przypomniało się moje wołanie wskazujące na korzonki. To dziwne, bo z czarnej ziemi ii nawozu rośnie nasz chleb codzienny, zarazem cud stworzenia, bo nigdy się nie znudzi oraz piękne róże dla Matki Najświętszej. Popłakałem się, musiałem przerwać ten pean, bo łzy płynęły po twarzy.
Po Eucharystii padłem na kolana wołając ze słodyczą w duszy i ustach: "Tato! Ojcze! Przyjmij to nabożeństwo w intencji tego dnia”. Napłynęła zarazem bliskość Ojca Najświętszego! Nie można opisać tego poczucia, które rozumie matka mająca małe dziecko.
Wezwano wcześniej na dyżur w pogotowiu, a ja trwałem w ekstazie z poczuciem bycia dzieckiem Boga Ojca. Już na początku trafił się daleki wyjazd na którym przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża. W tym czasie wróciła dyskusja telewizyjna Jerzego Urbana z Walendziakiem. Jakże ciągnie mnie do takich. Przecież Pan Jezus oddał za takich swoje życie, on potrzebuje naprawy.
Szukamy właściwej drogi do chorego, a kierowca zrobił kółko wokół krzyża we wsi, tak zmyliśmy drogę. Bogaty dom, ciepło, dziadek bliski odejścia - chyba nie rozpoznano u niego guza płuca prawego! Podczas obsłuchiwania...na nim trwała cisza. Zabraliśmy go do szpitala.
Na początku dyżuru demon kusił mnie do zmiany kolejki wyjazdowej...przebieg dyżuru byłby niezgodny z później odczytaną intencją, bo kolega jeździł z porodami...
W czasie wolnym personel pogotowiu żartował z naszego palacza, który skarżył się, że nie przydzielono mu łopaty. W dyrekcji odpowiedzieli mu, niech się cieszy, że ma pracę! W temacie aborcji większość była za zabijaniem. Natomiast ten prosty człowiek wie, że jest to zbrodnia. Nawet zapytał zwolenników zabijania: ile mają dzieci...dwójkę...w tym jedno weselne!
Jak się okaże w ramach dzisiejszej intencji próbowałem zreperować telewizor, szukałem odpowiedniej żarówki oraz pomogłem w pchaniu samochodu, aby go uruchomić…przepłynęły różne awarie, w tym elektryczności. W Krakowie, samochody po wypadku zablokowały tunel, mieli też awarie elektryczności...będę też badał mechanika samochodowego.
Teraz pomagamy w kolce nerkowej z zatrzymaniem moczu, po zastrzyku musi jechać do szpitala, bo nie poradzimy. Natomiast babcia ma niedrożność przewodu pokarmowego („stawianiem się jelit”) z powodu zrostów po usunięciu pęcherzyka żółciowego z kamicą.
Natomiast na wyjeździe przejeżdżaliśmy obok wiejskiego kościoła z figurą Matki Bożej i trwającym właśnie nabożeństwem. Łzy zalały oczy, ponieważ w mojej modlitwie wypadła właśnie „święta Agonia Pana Jezusa" z ponownym poczucie bliskości Ojca Najświętszego! Trafiło się dzieciątko! Później pędziliśmy do potrąconego przez samochód. Młody chłopak nic nie pamiętał, jego czaszka była zdeformowana, uszkodził sobie też udo. Ile nieszczęścia spadnie na jego rodzinę, dochodzenie z powodu wypadku, zagrożenie życia i koszty.
Ukoił sen, a wokół trwał bałagan z powodu zbliżającej się północy. Jakby z nieba, w tym czasie przejeżdżałem obok mojego bloku z figurą Matki Bożej Niepokalanej pod którą zapaliłem lampkę. Wezwano do anginy u niewiasty, ale w bloku ktoś wypalił nazwiska mieszkańców w domofonie.
Uciekłem do łóżka, ponieważ nie lubię oklepanych życzeń, natomiast dziękuję Bogu Ojcem Najświętszemu za ten dzień. Nagle zrozumiałem w życzeniach dobro, a wielu postanawia n a p r a w ę, która upada następnego dnia. Dyspozytorka od jutra nie będzie paliła, dołącz do tego narkomanów, które chwali Kora (Olga Sipowicz).
W głębokim śnie przywitałem Nowy Rok w jakimś towarzystwie, gdzie mówiłem o duszy i życiu prawdziwym. W ramach intencji naprawiałem też samochód.
Przebudzony o 6:00 odmówiłem „Anioł Pański” z pragnieniem rozpoczęcia Nowego Roku z Bogiem Ojcem i Jego błogosławieństwem. Wielu pragnie się naprawić, ale jest to trudne bez pomocy nadprzyrodzonej…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 876
W śnie znalazłem się w budynku, gdzie mieszkałem w dzieciństwie, a przebudziłem się w momencie wpraszania się tam Cyganów. Po zerwaniu się na Mszę św. o 6.30 popłynie „Anioł Pański”...
W drodze do Domu Pana denerwują opiekunowie markujący jakieś działania. Dlaczego dręczą tych braci Polaków. Przecież wielu złości się bez powodu na mnie i chyba o to chodzi, a ja jestem niewolnikiem w przychodni.
W tym momencie moje serce jest puste i słabe, zalane lękiem, bo przeżyłem już włamanie. Pod kościołem z głośnika usłyszałem słowa kapłana o Mocy Bożej. Zatrzymałem się w przedsionku świątyni przy figurze Pana Jezusa i poprosiłem, aby Pan był dzisiaj ze mną...w moich cierpieniach.
„Patrzył” wizerunek Ducha Świętego oraz o. M. M. Kolbe, a także Zmartwychwstały Zbawiciel z malowidła ściennego. Śmierć pokonana, czego mam się lękać? Napłynął obóz w Oświęcimiu z dobrowolnym pójściem na śmierć o. Kolbe.
Płyną słowa czytań z ks. proroka Izajasza (Iz 40, 25-31): „On się nie męczy ani nie nuży /../ On dodaje mocy zmęczonym /../ Ci, co zaufali Panu, odzyskują siły /../ bez znużenia idą.”
W Ew (Mt 11, 28-30) Chrystus pokrzepia utrudzonych: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Podczas „Ojcze nasz” wołałem z płaczem do Boga: „Tato! Tatusiu! Tato!”. Ustąpił lęk o pracę i byt oraz odrzucenie nadziei (broń Szatana).
Kapłan powiedział o wielkim darze Boga...chrześcijańskiej nadziei i wierności Bogu Ojcu! Przepłynęły obrazy mojego wlewania tej nadziei w serca chorych, a to sprawia moc Boża. Poprosiłem o ochronę mojej rodziny, bo „Ojcze mój, ja nic nie potrzebuję...nic nie mam, a mam wszystko”.
Dzisiaj spotkała mnie niespodzianka, bo dali urlop w pogotowiu (5 dni + trzy dni wolne), a był to wynik wołania o opiekę do Matki Bożej, bo zawsze podczas urlopu w przychodni chodziłem na dyżury do pogotowia! To pracoholizm i zachłanność, które widziano z Nieba.
Dzięki temu słuchałem Mszy św. w radiu Maryja i z radości zagrałem Matce Jezusa na akordeonie: "Ona jest Przeczysta, Ona jest Przeczysta, najpiękniejsza z wszystkich Matek”. W homilii padną słowa o fałszu lewej nogi (podpieranej ongiś przez Lecha Wałęsę).
Teraz w filmie o wynalazcy nitrogliceryny („Alfred Nobel”), który sam zażywał ją jako lek na chorobę wieńcową, pomógł górnikom, a zarazem stworzył materiał do zabijania ludzi na całym świecie.
Nagle słodycz Boża zalała serce z pragnieniem powrotu duszy do Boga Ojca, do Królestwa Bożego, do Domu Niebieskiego! Na ten moment „spojrzał" Pan Jezus i "powiedział" do mnie: <<Ofiaruj twe życie jako wynagrodzenie i pójdź ze Mną do doliny śmierci (do martwych duchowo) /../ W tej właśnie dolinie jest praca dla ciebie>. *
To prawda, bo żyję w środowisku martwych duchowo. Jak wielki to ból dla mnie. Ogarnij cały świat: ateistów, lewaków, demokratów przeplatanych gejami i masonerią. To morza martwych duchowo, a nawet ocean.
Pocałowałem Twarz Zbawiciela w oczekiwaniu na powrót żony...tak ona tkwiła w oknach przez wiele lat! Ja wówczas czyniłem zło i mogłem skończyć marnie, ale zawierzyła mnie Matce Najświętszej. Jak wiele trzeba przejść, aby przejrzeć. "Jakże dziwne są Twoje drogi Panie"...
APeeL
* „Prawdziwe życie w Bogu” t. VI str. 86
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 896
Przez całą noc na dyżurze w pogotowiu był spokój. Szkoda, że rano nie podziękowałem Matce Najświętszej, bo to sprawiła Jej ochrona. Udało się wyjechać na Mszę św. o 7.30, gdzie stałem pusty w sercu z kilkoma paniami.
Popłynęły słowa proroka Izajasza (Iz 40, 1-17) o pasterzu chroniącym jagnięta, a Pan Jezus w Ew (Mt 18, 12-14) mówił o zagubionej owcy. Ja sam wiem jak wielka jest radość z nawróconego, bo jeszcze niedawno takim byłem.
Podczas czytań „patrzył” wizerunek Ducha Świętego oraz św. Antoni z Dzieciątkiem. Eucharystię przekazałem w intencji tego dnia, której jeszcze nie znałem..
W przychodni był spokój, ale to cisza przed burzą, bo okazało się, że dzisiaj nie ma kolegi i cała praca spadła na mnie. Później trafiłem do Urzędu Skarbowego, gdzie napłynęła tęskna miłość do Boga Ojca. W takich chwilkach - nie pragnę niczego więcej - poza modlitwą i wołaniem do Taty. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego „za zagubione owce” czyli „za zagubionych braci”.
Wrócił dzień ciężkiej pracy bez kolegi i ostatnia pacjentka pracująca w Schronisku dla Nieletnich, gdzie jest pełno autentycznych zbirów. Takich władza ludowa wykorzystywała do swoich niecnych celów rodzących się w ich chorych umysłach, bo zamorduje taki i jest karany jako nieletni!
Moje serce jest przy nich, bo nawet uratowanie jednej takiej duszy jest wielkim sukcesem. Dowiem się o tym po śmierci. W myślach pojawili się ludzie z marginesu społecznego, a niedawno był pogrzeb takiego.
Po ciężkim śnie, kąpieli i kawie stanąłem na nogi...przesunęły się zdarzenia:
- w telewizji Krzysztof Śliwiński mówił o błędach Islamu (religii państwowej)
- w ręku znalazł się bolszewicki tygodnik „Nie” z art. ośmieszającym prymasa Józefa Glempa
- w „Super expressie” był art. o mordercy
- po stawie pływał łabędź wydalony ze stada...czynią tak też w sforach wilków...
Teraz wzrok zatrzymała Twarz Pana Jezusa z Całunu oraz „patrzył” wizerunek Ducha Św.! To wyjaśniło „otworzenie się” VI tomu „Prawdziwego życia w Bogu” Vassuli Ryden na zapisie z 30.06.1993, gdzie Zbawiciel powiedział: „Dziś Pasterz szuka owiec zagubionych i rozproszonych /../ Wszyscy, którzy są Moi powracają do Mnie.”
Proszę Cię nie wskazuj na brak imprimatur papieskiego, bo Bóg mówi do mnie przez wszystko...nawet przez Manifest komunistyczny. Jakże piękne przemówienia miał Bolesław Bierut, pierwszy budowniczy Polski Ludowej.
Nie znałem jeszcze intencji modlitewnej, ale wieczorem trafiłem na kilka zdarzeń przekazanych przez telewizję:
- artystka prowadzi uciążliwa psiarnię...widać, że bardziej kocha zwierzęta od ludzi
- rozpadające się małżeństwo, bo starszy pan zakochał się w pracownicy
- Peres, wojna Żydów z Palestyńczykami
- Jerzy Urban kontra prof. Bender (celowe nękanie Polaka przez bolszewika), który słusznie określił go Goebbelsem stanu wojennego
- właśnie skazano Pękalskiego „wampira z Bytowa” na 25 lat.
To przykłady braci zagubionych, a na ich tle zadziwiający nas święci. Świat Boga Ojca oraz idący na zagładę. Podczas modlitwy popłakałem się, bo przepływał cały świat zagubionych braci. Jakże wszystko jest pokazane na przeciwieństwach: święci i zagubieni, wierni Bogu i wrogowie wiary, błogosławieni i przeklęci.
Po skończeniu modlitwy podziękowałem Panu Jezusowi za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 863
Niepokalanego Poczęcie NMP
Zerwałem się na pierwszą Mszę św. i trafiłem na pieśń: „Ona jest przeczysta, najpiękniejsza z wszystkich matek”. Popłakałem się, bo jest to najpiękniejsza pieśń świata. Chwyciłem twarz w dłonie (było mało ludzi) i wołałem: „Mamo! Mamusiu! Matko!”
Przed chwilką czytałem słowa św. Augustyna o tych, którzy nie widzą i nie wierzą w cud stworzenia. Wszystko jest wielkim cudem, a ja jako lekarz widzę to w działania naszego ciała, nie mówiąc o duszy, tajemnicy, która trudno zbadać...cóż dopiero o Trójcy Świętej!
W Rdz 3,9-15...Adam zostaje skuszony, drzewo zakazane, a wprost na ten czas psalmista zaleca (Ps 98): „Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda”. Św. Paweł (Ef 1,3-6. 11-12) wskazuje, że jesteśmy wybrani przed założeniem świata, zgodnie z zamysłem Jego Woli, po to byśmy istnieli ku chwale Jego Majestatu. Natomiast Ew (Łk 1, 26-38) mówi o cudzie Zwiastowania NMP.
Po Eucharystii pozostałem w pustym kościele i dziękowałem Matce Boga naszego, a później ucałowałem Głowę Pana Jezusa w bocznej nawie.
W przychodni był nawał chorych (od 8.00-14.00)...wielu przybyło z natchnienia Złego, aby udręczyć chorych i mnie...niektórzy przychodzili tak sobie „pogadać”. Wszystkim dałem to, co im się należało. Miłe są drobne upominki chorych, którymi dzielę się. To pułapka władzy ludowej, bo za „łapówkę” (kawa Prima lub jajka) można stracić pracę. W tym czasie okradano systemowo moją ojczyznę.
Dzisiaj mam dyżur i w drodze modliłem się w intencji tego dnia. Właśnie minąłem karawan i trafiłem na watahę psów zalecających się do wybranki. To symbol cudu stworzenia i tajemnicy śmierci, która jest radosnym przejściem do życia dla wiernych Bogu i smutkiem dla niewiernych.
W sercu widzę cuda małe i wielkie, a na szczycie jest cud stworzenia wszystkiego: od budowy człowieka do wszechświata. Nasza nerka jest mała, a sztuczna zajmuje całe pomieszczenie.
W moim pragnieniu modlitwy w ręku znalazło się aktualne „Echo Medziugorie”, gdzie MB Pokoju apeluje o nasze nawrócenie, zbliżenie się do Jej Niepokalanego Serca. Przypomniała się poranna prośba o pomoc w mojej pracy. W czasie jej trwania płynęły piękne melodie z „Radia dla Ciebie”, bo w Niebie znają moje upodobania.
Dzisiaj trwa pokój, mogę odmówić cała moją modlitwę, chwilami płaczę, bo napływają obrazy cudów czynionych przez Pana Jezusa, a zarazem niewierność Apostoła Tomasza.
21.20 z włączonego radia Maryja popłynie opis pierwszego cudu w Kanie Galilejskiej (woda została zamieniona w dobre wino). Nie wiedziałem dlaczego w ręku znalazł się art. „Matka Boska mówi z Oławy”, a przecież objawienia to też cuda.
Na koniec w telewizji pokażą Szymona pustelnika na słupie (kuszonego przez Szatana). Pustynia, płyną piękne modlitwy do Boga Ojca i szalony świat. Wybiła północ, a w sercu dalej trwała radość i pokój...dar od Matki Pana Jezusa.
Jakże piękny jest każdy dzień mojego obecnego życia. Wszystko wyjaśniła poranna wizyta św. Jehowy, którzy odrzucają Matkę Pana Jezusa oraz Eucharystię!
APeeL
- 08.12.1996(n) ZA ZAGUBIONYCH BEZ MATKI
- 07.12.1996(s) ZA GINĄCYCH BEZ SYNA TWEGO, OJCZE
- 06.12.1996(pt) ZA SZALEŃCÓW
- 05.12.1996(c) ZA ZNĘKANYCH
- 04.12.1996(ś) ZA OCIERAJĄCYCH LUDZKIE ŁZY...
- 03.12.1996(w) ZA MATKI GINĄCYCH DZIECI…
- 02.12.1996(p) ZA NATRĘTNYCH W PROŚBACH
- 01.12.1996(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH PILNEGO RATUNKU
- 30.11.1996(s) ZA PRAGNĄCYCH ŻYĆ BOGIEM
- 29.11.1996(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIENIA JEST TRUDNO SPEŁNIĆ