Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

01.01.1996(p) ZA BŁOGOSŁAWIONĄ GARSTKĘ WIERNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 styczeń 1996
Odsłon: 325

 Świętej Bożej Rodzicielki

    Napłynęła piękność kościoła z bliskością Matki Bogurodzicy, a ja zawołałem: "Boże Ojcze! Dziękuję za żonę, która uchroniła mnie od zguby. To jej wołania i jej wiara, a także Twoje nieskończone miłosierdzie sprawiło, że otrzymałem wiarę czyli -  już tutaj na ziemi - życie wieczne".

    Popłynęły czytania  z błogosławieństwem dla nas, a z serca wyrwało się: "Boże, Jezu, Matko Najświętsza, ja wiem, że jestem na wygnaniu, a wszelka moc płynie od Boga Ojca. Przy tym mąci Przeciwnik. Nawet zaleca przyjęcie Eucharystii, gdy mam kaca!"

    W Słowie od Ołtarza św. popłyną błogosławieństwa...

Lb 6,22-27 Pan Bóg mówił do Mojżesza, a bardzo lubię mówić podobnie do różnych ludzi...

Niech Bóg was (cię) strzeże i błogosławi

Niech rozpromieni nad wami (tobą) Swoje Oblicze

i niech obdarzy was (ciebie) Swoim pokojem!

Ps 67, 2-3.5.8 także wołał podobnie:

"Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;

niech nam ukaże pogodne oblicze".

Św. Paweł (Ga 4,4-7) przekazał, że Bóg Ojciec, gdy nastała pełnia czasów zesłał nam Syna, Odkupiciela za grzechy "abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo". Możemy teraz wołać: Abba, Ojcze, co czynię w uniesieniu duchowym.

Natomiast w Ewangelii: Łk 2,16-21 Pasterze w Betlejem znaleźli św. Rodzinę i Dzieciątko., któremu przed poczęciem Anioł nadał Imię: Jezus czyli "Ten, Który Zbawia"!

    Kapłan pięknie mówił o cywilizacji śmierci, niewoli wolności (obecne "róbta, co chceta"), ale nie wspomniał o Szatanie. Po zapaleniu lampek pod moim krzyżem zacząłem dyżur w pogotowiu, a właśnie był wyjazd do babuszki chorej na nowotwór wątroby. Płyniemy karetką, a ja odmawiam moją modlitwę...malutki, skulony.

    W tym czasie Pan pokazał mi las (kiedyś puszczę), która została wycięta z posadzeniem nowych drzew. Resztka dorodnych radowała oczy, a ja pomyślałem o reszce wiernych, która pociesza Boga Ojca!

Minęliśmy figurę Niepokalanej oraz piękne kapliczki, a w sercu pojawiła się bliskość Matki Najświętszej. Babuszka umierała, poprawiła się po ostatniej wizycie, ale z trudem mówiła. Na jej czole zrobiłem krzyżyk i poprosiłem, aby "trzymała się"...

    Popłakałam się, teraz gdy to przepisuje (18 luty 2023 roku). Dzisiaj jest trochę wytchnienia, to dobry dzień. Znowu z Woli Pana jedziemy trasą pełną figur Mateczki, a w przeglądanej prasie trafiam na zdjęcie cmentarza z Matką Bożą!

    W wiejskiej chatce trafiłem na dwoje staruszków i obraz Pana Jezusa w Ogrójcu...taki jaki był w moim domu rodzinnym. Dziadkowie po 80-ce pogodni, przyjmujący starość ("przeleciało"). Nawet żartujemy...

-  Ja mam prostaka (prostatę)! Tak powiedział...

-  Ja dodałem, że prostaka już mieliśmy (Wałęsę), a teraz mamy magistra (magistrat)!

     Ile radości jest w sercach wierzących, którzy odchodzą z tego zesłania A ile lęków w młodych i pięknych,a do tego obdarowanych! Na każdej wizycie obdarowują...kupię żonie kwiaty za łapówkę, bo dzięki niej będę zbawiony! To narzędzie w rękach Boga Ojca.

    Teraz ja mam przynosić plon: przyprowadzić pielgrzymkę do nieba. Wiem o tym. Nawet proszę, aby moje doświadczenia nie poszły na marne - tylu bowiem szuka drogi do Boga, a on jest przy nas!

    Z włączonego radia popłynie piosenka ze słowami: "błogosławiony dzień" - to wszystko jest niezwykłe dzisiaj, a radość Boża rozpiera serce! W tej radości kupiłem kwiaty dla żony, a personelowi na koniec pracy "po kieliszku".

    Podczas wyjazdu o 14:00 z radia Maryja popłynie błogosławieństwo. Jakże: "Szczęśliwy człowiek, który służy Panu". Właśnie zmieniła się kolejka wyjazdów: ja pojadę do następnej babuszki w polach, która miała niedokrwienie stopy! Po drodze karetka zepsułą się pod moim krzyżem z trzema płonącymi lampkami, a to czas koronki do Miłosierdzia Bożego!

     W tym czasie prosiłem o błogosławieństwo dla resztki wiernych, którzy służą Bogu Ojcu. Z powodu bólu duchowego dwa razy powtórzyłem koronką do Pięciu Świętych Ran Zbawiciela. Zmarznięty padłem w kojący sen, a z włączonego radia Maryja popłynie wołanie: "aby ten rok był błogosławiony, inny, Boży!"...z zadziwienia kręciłem głową.

    Przed wieczorem czas na część radosną i różaniec Pana Jezusa oraz koronkę pokoju (wówczas odmawiałem wszystkie modlitwy)...jakże piękny to dzień. Na kolanach płynie modlitwa, a Szatan przerwał uniesienie wezwaniem do pijanej i pobitej, ale to wypadło na kolegę. Pan sprawił pokój, bo na nas trafił wyjazd do niewiasty, ale z bólem serca. Po drodze cieszyły rozświetlone choinki, a świat raduje się z powodu nadejścia Nowego Roku bożek).

    Dzień zakończyły wzajemne życzenia z personelem, a ja podziękowałem Bogu za wszystko...

                                                                                                                   APeeL

 

 

31.12.1995(n) ZA POZBAWIONYCH RODZINY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 31 grudzień 1995
Odsłon: 348

 Niedziela Świętej Rodziny

   Zrywają wybuchy - ludy ziemi świętują, a cóż świętują? Czy tak świętowali kilka dni temu przyjście Jezusa Chrystusa...początek naszego zbawienia? "Jezu zmiłuj się!", bo mogą wylecieć wszystkie szyby!

    Kolega, który wrócił z Sylwestra twierdził, że jego wielki owczarek zniszczył meble, a po ich wejściu wszystkich podrapał i pogryzł...musieli go uśpić! Na dodatek w kuchni kręcił się syn, a ja nie mam własnego pokoju oraz krzyczał sąsiad. Nie wiem, co mu sie stało: "Jezu! Jezu!"

   Zerwał mnie budzik i już jedziemy do Domu Pana z garstką wiernych. Moje serce zalał smutne Serca Boga Ojca, bo tak jest na całym świecie. Poganie lubią święta pierwotne, a dzisiaj opcja Jerzego Urbana i Aleksandra Kwaśniewskiego tkwi w poczuciu, że wiara to lipa, opium dla ludu z tacą i kolędą! Z drugiej strony mylą pełne kościoły "wierzących", bo w RP jest ich około 17%, a na świecie 5%.

   Od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże...

Syr 3, 1-16 z zadziwiającymi słowami o obowiązkach względem rodziców

  "Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził. (...) Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił". To jest porada na wieki wieków.  

Psalmista zawołał (Ps 128): "Niechaj cię Pan błogosławi z Syjonu,
oglądaj pomyślność Jeruzalem przez całe swe życie.

Kol 3, 12-21 "Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! 14 Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości". 

Kol 3,15a.16aA sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele.

Łk 2,41-52 Dzisiaj 12-letni Pan Jezus zagubił się w Świątyni Jerozolimskiej...

    Po spotkaniu z Panem Jezusem umęczony spałem do 15.00 do czasu Koronki do Miłosierdzia Bożego. Później Szatan zalewał mnie pustką i zwątpieniem, to straszna broń!

   Zapaliłem lampkę Matce Najświętszej i cieszyłem się z lampek pod moim krzyżem. Dzisiaj mało ludzi pamięta o Matce Najświętszej, Święty Józefie, Świętej Rodzinie. Jakby w podzięce Pan ukazał mi brudy tego dnia: "Nie było miejsca dla ciebie" - nie było i nie ma!

    Ile kosztów i wysiłku wymaga przygotowania się do balu! W ręku mam magazyn "Gazety wyborczej", gdzie jest artykuł o zamożnym przedsiębiorcy Marku Mikusiewiczu, który żonie na imieniny dał sportowego mercedesa 300a.

   To bajki na dobranoc, bo nikt poza starymi komunistami nie może prowadzić biznesu! Obok Krystyna Mrugalska zajmująca się niepełnosprawnymi! Pan wszystko pokazuje. Oto spotkanie młodych z Taize (Wrocław) i "zabawy" młodych. Biznesmen w końcu zbankrutuje i trafi do prokuratury.

    O 17:00 przepłynie przegląd wydarzeń roku, a w tym czasie będzie patrzył Pan. Napłynie pragnienie wołania: "za pozbawionych rodziny". Straszliwy ból zalał serce i wieczorem podjadę na przyjęcie ponownej Eucharystii!

   To wyjaśniło podsuwaną przez Szatana pustkę! Zobacz metody Bestii - przecież w złości mogłem złapać za butelkę! Płynie moja modlitwa za: samotnych, rozgoryczonych, opuszczonych, rozwiedzionych i porzuconych. Na schodach kościoła znalazłem się w momencie zawołania kapłana: "Błogosławieni wezwani na Ucztę Baranka".

   Ponownie - podczas mojej cz. Bolesnej różańca - wołałem w intencji tego dnia, a łzy zalewały oczy! Straszliwym bólu wołałem w mojej części bolesnej, zalewały oczy, a przede mną idzie żona!

    Po zjednaniu z Panem Jezusem padłem w ławkę i wołałem: "Och Jezu! Jezu! Jak prowadzisz i obdarzasz". Ostateczna intencja: za pozbawionych rodziny i za dusze takich. W telefonie do córki złożyłem jej życzenie, by wróciła naprawdę do Boga Ojca! Żona uchroniła mnie przed piciem alkoholu, a wszystko kończymy przytuleni...

    Podczas pisania z Pisma Świętego wypadła zakładka: obrazek Matki, Dzieciątka, Józefa oraz Świętej Rodziny z pasterzami. Piszę to ponieważ jestem zadziwiany w każdej chwilce mojego życia. Pismo zabrałem z sobą wczoraj, a leżało tam przez rok!

                                                                                                                     APeeL

 

30.09.1995(s) ZA UPRAWIAJĄCYCH WOLNY SEKS...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 wrzesień 1995
Odsłon: 485

    Podczas przejazdu do kościoła z radia popłynie mieszanka piosenek, które wywołają tęsknotę za Panem Jezusem. Nie wypowiesz tego żadnym słowem...ból prawie rozrywał serce, a nie mogę być na Mszy Św. (dyżur w pogotowiu). To musisz sam przeżyć, bo uczucie rozłąki znamy na ziemi: do dzieci, małżonków, bliskich i rodaków, itd.

    Po drodze podjechałem pod krzyż Zbawiciela i zapaliłem lampki, a w pogotowiu trafiłem na wyjazd z bałaganem przy zmianie zespołów. Na moment mojej tęsknej rozłąki z Bogiem kierowca włączył „świńską” kasetę...”nie chcę Murzyna, bo dziki, Chińczyka, bo żółty, a Araba", a w drugiej piosence ze słowami: "przeleć mnie w koniczynie".

    Śmiertelny ból zalał serce, a łzy leciały po twarzy, bo pojawiły się obrazy z wystawy sztuki seksualnej czyli „pozbawienia się fałszywego wstydu”. Zobacz jak kłamca „pięknie” nazywa obnażanie świętego ciała zawierającego duszę!

   Później dwa razy wyświęciłem pokój lekarzy dyżurnych oraz przyniosłem obrazek Pana Jezusa Miłosiernego, ale w WC trafiłem na zdjęcie spółkującej pary. Zły napierał pokusami seksualnymi - właśnie w tym czasie (nie wiedziałem dlaczego, ponieważ nie znałem późniejszej intencji)! W ręku mam art. o zmowie milczenia dotyczącej seksu. Zobacz jego broń!  

   Natomiast "W słowie na niedzielę" kapłan będzie mówił o ofierze pornografii...mordercy i gwałcicielu kobiet. Mignął napis: "społeczeństwo powinno bronić się przed pornografią", a nasza prasa właśnie robi gwiazdę z inwalidy propagującego seks. Nie ujrzysz tego boju bez łaski wiary. Świa­tło Boże ukazuje wszystko.

   Teraz żąda się wolności seksualnej...prof. Kuratowska pomaga zorganizować się gejom i lesbijkom. Przypomina to wypuszczenie ptaszka hodowanego w domu, który na takiej "wolności" ginie!

   Przepłynęła cała machina: od podniecających telefonów poprzez promowanie dewiacji seksualnych wszelkiego typu w  pismach pornograficznych, książkach i na kasetach, a nawet w filmach! 

   W tym czasie pojawiły się wyrzuty sumienia z czasu, gdy byłem „umarły”...skuliłem się w sobie i z twarzą w dłoniach  zawołałem: „Jezu miej miłosierdzie nad zboczeńcami”, a Bogu Ojcu ofiarowałem w mojej modlitwie całą Bolesną Mękę Syna!

    Przypomniał się program "LUZ" (Ludzie Uwaga Zaczynamy), który promuje grzeszną miłość. Ktoś, kto czyni inaczej (czystość, sakrament małżeństwa, seks) jest wg nich relatywistą moralnym. Napastliwa, młoda dziewczyna mówi, że Bóg ojciec cieszy się z miłości fizycznej! Pojawił się śmiech i oklaski..."Jezu! wybacz!"

    Zaczynam dzień pracy, a na ten czas do gabinetu weszła pacjentka z bólem żylaków. Natychmiast przy biurku lekarskim podciąga spódnicę i ściąga rajstopy obnażając pulchne i pięknie owłosione nogi!

- Proszę przejść za parawan i tam się rozebrać...

   Obecnie nie zdarza się pobudzenie seksualne podczas badania, ale zaskakują różne sytuacje: podnoszę bluzkę pacjentki, a ona jest bez biustonosza. Wówczas nie ma czasu na opanowanie wzroku. Tej szybko dotykam miejsca bólu żylaków i uciekam do biurka...

   Jakby na pocieszenie trafiłem do babuszki w starym domku z pięknymi obrazami i figurą Matki Bożej na placu. W ręku mam "Gazetę Polską”, gdzie ujawnia się prawdziwe oblicze pana Marka Kotańskiego (obrońcy „wolności” seksualnej, „gwiazdy” naszej telewizji) oraz Jerzego Owsiaka od "róbta, co chceta". Pan Marek Kotański otoczony wiankiem dziennikarzy rozdawał prezerwatywy. Biada temu, kto odważyłby się przeciwko temu zaprotestować.

    Ankiety wykazują, że prawie połowa licealistów współżyjących używa prezerwatyw: „Jezu mój! Jezu! Panie mój, Ty to wszystko widzisz...jakże cierpi Twoje Najczystsze Serce. Przepraszam Cię za tych ludzi, moich ziemskich braci, naprawdę nie w i e d z ą, co czynią!"...

    Po powrocie do bazy dalej płynęła moja modlitwa ze szczytem cierpień podczas odmawiania drogi krzyżowej...krążyłem po placu przy pogotowiu, a śmiertelny ból wywołało obnażenie Pana Jezusa.

   Nie mogłem wprost wrócić do świata, pogłębił się oddech, napłynęło „oddalenie duszy od ciała”, które stało się malutkie. W trakcie modlitwy zły wpuszczał mi niechęć do współpracowników, którzy są normalni.

    Niewiele brakowało, abym przerwał modlitwę, aby kłócić się z nimi, bo wielka jest chęć „pokazania swego, wyjaśniania z uzyskaniem przewagi, a oni przecież nie mają łaski wiary”! 

                                                                                                      APeeL

 

29.09.1995(pt) Mam ponownie się narodzić...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 1995
Odsłon: 483

Świętych Archaniołów

    Po zerwaniu się z powodu pragnienia po wypitej „półćwiartce” jest mi głupio, bo wcześniej prosiłem Archaniołów o ochronę ("nie wiecie o co prosicie"). Przypomniało się wino wypite żonie z nalaniem wody, a ona właśnie zaprosiła  koleżankę na jego lampkę.

    Wprost "ujrzałem" obraz walki duchowej nad nami i z poczuciem mocy Bożej wyszedłem na Mszę Św. o 7.30. We wprowadzeniu padną słowa o Archaniołach: Michał („Któż jak Bóg”), Gabriel („Bóg jest mocą”) i Rafał („Bóg uderzy”).

    Z Ks. proroka Daniela popłyną piękne słowa o Przedwiecznym i boju na niebie (Ks. Apokalipsy), a w Ew. Pan Jezus wskaże na Natanaela jako „prawdziwego Izraelitę w którym nie ma podstępu”.

    Eucharystia pękła na pół zapowiadając, że Pan Jezus będzie ze mną („My”)...w mojej słabości. Słodycz Boża zalała serce, a w ustach pojawił się niesamowity smak...chciałbym, aby to trwało wiecznie, bo rozstanie z Panem Jezusem sprawia ból.

    Z Domu Boga na ziemi wyszedłem na „ten świat”, a do tego do bałaganu w pogotowiu, gdzie już czekały na mnie wyjazdy. Jakże Pan Bóg pokazuje nasz podział, bo byłem u dwóch babuszek: jedna postawiła krzyż, a druga trwa sercem przy swoim majątku.

    Napłynął pokój i stała się cisza tak potrzebna do odmawiania moich modlitw. Z powodu przewlekłego przemęczenia smacznie zasnąłem w słoneczku i na ławeczce (pogotowie jest w lesie)! Bardzo rzadko zdarza się tak dobry dyżur!

    Personel rozpalił wielkie ognisko...aż prosi się cz. radosna różańca. W sercu pojawił się Przedwieczny z Jego Tronem w kole ognistych płomieni. Strumień ognia rozlewał się i wypływał od Niego.

    Dzisiaj mam post w intencji pokoju na świecie (woda, kawa, 3 kawałki chleba z solą). ”Dobry Jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy". Przed snem czytałem słowa Pana Jezusa o Jego powrocie (Paruzji).

    W środku nocy płynęliśmy karetką z porodem i towarzyszącą muzyką. Przepłynęły obrazy pijaństwa i gry w karty. Przepraszałem i dziękowałem Bogu za wszystko, bo już dawno mogłem zginąć. Gdzie wówczas bym trafił?

    Podczas jedzenia jabłka kierowca mówił o środkach, które sprawiają, że dojrzałe nie spadają z drzewa przy wietrze. Tak jest też w życiu duchowym, bo z pomocą Pana Jezusa...narodzę się ponownie! Stanie się to po latach, a sprawią to modlitwy pacjentek z zamawianymi Mszami św. w różnych Sanktuariach...

                                                                                                                    APeeL

28.09.1995(c) ZA LUDZI INTERESU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 1995
Odsłon: 785

    W śnie pędziłem dobrym samochodem po ładnej trasie pełnej zakrętów, a po przebudzeniu Zły kusił Mszę św. o 7.00. To jasne, bo w środy pościmy z żoną i należy nam się spokojnie spożycie śniadania. Zrozum raz na zawsze, że Szatan to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji...w czynieniu zła.

   W pracy nie było nawału, ale przez 5 godzin powtarzałem chorym leki. O 12.00 zostałem pocieszony, bo dziewczynka pobiegła po kartę, a ja w tym czasie odmówiłem „Anioł Pański”. Natomiast na zakończenie pracy o 13.15 padłem na kolana i zacząłem cz. radosną różańca, a pokój i miłość Boża zalały serce. Później usiadłem skulony i zadziwiony niespodziewaną łaską Boga Ojca.

   Około 15.00 z telewizją „Polsat” znalazłem się na Via Dolorosa w Jerozolimie, która jest obecnie ulicą handlową. W tym momencie już wiedziałem, że intencja będzie dotyczyła „interesu”, bo dodatkowo natknąłem się na obrazy starych Żydów, a w drodze do kościoła wzrok zatrzymywały sklepy...handlujących także w niedzielę.

   Ponadto przypomni się chora pracująca w banku oraz potrzebujący zaświadczenia przed wyjazdem do Kanady (porzucił żonę)...spotkałem też bogatego podczas zakupów.

   Od Ołtarza popłyną słowa (Ag 1,1-8) o spoczywających w domach wyłożonych płytami, a w tym czasie Dom Pana jest w ruinie: „Rozważcie tylko, jak się wam wiedzie.” Popłakałem się przy słowach psalmisty: „Śpiewajcie Panu, bo swój lud miłuje”.

    Przepisuję to 28 maja 2018 roku, a wielu z tamtych bogaczy dalej tkwi w handlu i gniewa się na mnie, bo straszę tamtym światem. Nie widzisz takich w Domu Boga, a później ich wnoszą.

    Dziwne, bo w dzisiejszej Ew (Mk10,17-27) Pan Jezus wskazuje bogaczowi, aby sprzedał wszystko i rozdał biednym, bo trudno jest <<wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne /../>>.

  Wówczas w ich intencji ofiarowałem Eucharystię i zacząłem moją modlitwę. Przy okazji przepraszałem za hulaszcze życie, gdy wiodło mi się i Bóg Ojciec nie był mi do niczego potrzebny!

   Po wyjściu z kościoła spotkałem grupę młodzieży ćwiczącą się przed nabożeństwem majowym i trafiłem na słowa wołania do bogatych, aby ujrzeli biednych! Wstąpiłem do baru po piwo, a wzrok zatrzymał krzyżyk Pana Jezusa w podkowie. „Zobacz, co ze Mną uczynili”? 

   Tak, bo interes robi się także na religii: wycieczki niewiernych do Ziemi Świętej, handel wokół kościoła, a z drugiej strony napłynął obraz młodego człowieka rzeźbiącego krzyże i mówiącego o Panu Jezusie.

   Prezio Lech Wałęsa blokuje ustawę emerytalną, pokazano też sędziego piłkarskiego z futrami, które zakupił w Moskwie...w błyskach przepływają obrazy: 

- handlarzy śmiercią (narkotyki, przekupstwa, płatne zabójstwa, a nawet wojny o terytoria lub różne zasoby)

- banksterzy, którzy ofiarują ci parasol, gdy nie pada, mafia dającą „ochronę” oraz okradający innych

- „praca” magisterska kosztuje 500-600 dolarów

- gwiazdy zmieniające parterów z miłości do „pieniędzy”, interesowność ma wiele twarzy...w ręku mam m-k „Pani” z grudnia 1994 r. pełen reklam papierosów, wódki i kosmetyków.

- Żydzi, to typowy naród reprezentujący interesowność i zajmujący się handlem...

   Panu Jezusowi pod krzyżem postawiłem kwiatki, a Zły podsunął zarzut, że „jadł” i „pił”, ale na ten moment czytam słowa św. Katarzyny, że Pan Jezus pragnie naszego uświęcenia, abyśmy „zakwitli kwiatem chwały” i wydali owoc cnoty.

   Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia w którym miesza się niesienie krzyża Zbawiciela z Bożym pocieszeniem mającym swoje źródło w królestwie Bożym.

    Zrób film z takiego dnia mojego życia, błyśnij obrazami, połącz bogactwo z władzą, pokaż high-life, a zarazem ślub biedaka, gdzie zabrakło wódki już o 23.00...

                                                                                                                              APeeL

  1. 27.09.1995(ś) ZA TYCH, KTÓRYM ODBIŁO...
  2. 26.09.1995(w) ZA OFIAROWUJĄCYCH SIĘ
  3. 25.09.1995(p) ZA NARODY ZNIEWOLONE
  4. 24.09.1995(n) ZA NIECZYSTYCH DUCHOWO
  5. 23.09.1995(s) ZA ZESŁANYCH DO OBOZU ZIEMIA...
  6. 22.09.1995(pt) ZA MYLNIE OCENIAJĄCYCH INNYCH
  7. 21.09.1995(c) ZA CHCIWYCH...
  8. 20.09.1995(ś) ZA OBDARZONYCH ŁASKĄ ZJEDNANIA Z BOGIEM
  9. 19.09.1995(w) ZA ZMIENIAJĄCYCH DECYZJĘ...
  10. 18.09.1995(p) Moja nędza i nicość...

Strona 1941 z 2423

  • 1936
  • 1937
  • 1938
  • 1939
  • 1940
  • 1941
  • 1942
  • 1943
  • 1944
  • 1945

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 4634  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?