- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 698
W śnie znalazłem się w świątyni, gdzie przenosiłem figurkę o. Kolbe z przedsionka na ołtarz. Teraz, gdy to opracowuję (28.11.2010) powiesiłem na ścianie wielką płaskorzeźbę Matki z Dzieciątkiem, która stała na podłodze („nie było miejsca dla Ciebie”).
Arb Tokarczuk mówi o boju duchowym. Z jednej strony Kościół Pana Jezusa, prawda Ewangelii, a z drugiej laickość, ateizm, liberalizm, relatywizm moralny, fałsz bolszewicki i odwrócenie od Boga wykształconych Europejczyków. "Kochająca inaczej Navratilova (lesbijka), porady seksuologa o rozkoszy...jeszcze Wałęsa, chwalący się, że tylko on może „zbawić Polskie”...
Słodycz z Nieba zalewała dusze...dziękuję za to Bogu. Kiedyś martwiłem się uciekającym czasem, a teraz mam świadomość, że to przybliża mnie mój powrót do Boga! Czytam „Listy z Łubianki”, gdzie Adam Bień pragnął powrotu do domu...
W tej radości płynie koronka pokoju oraz cz. radosna różańca. Właśnie patrzy drewniana rzeźba matki z Dzieciątkiem, a rano uczono o karmieniu niemowląt. Pan Bóg zadziwiał i zadziwia, ale garstka to widzi, bo chce niesamowitych doznań, a tu trzeba cieszyć się każdą chwilką w której czujemy bliskość Boga naszego i Jego Rękę.
Nie mogłem odczytać intencji, ale Pan wskazał na chrząszcza z w a b i o n e g o przez kwiatek. Wczoraj miałem pokazanych błądzących, pytających o drogę, mających jakiegoś g u r u.
Teraz, gdy idę na Msze św i odmawiam moją modlitwę wzrok zatrzymują reklamy piwa i alkoholu, nawet „patrzy” wielka butelka z okna oraz zdjęcie dziewczyny w grzesznej pozie. W myśli; sieci, sidła, wabiki.
W kościele odczułem powagę tego świętego miejsca i dostojeństwo Boga Ojca, a „patrzył” wizerunek Ducha Świętego i Pan Jezus Dobry Pasterz. Ile zwabionych owiec gonie bezpowrotnie, bo świat to „życie”. A jest odwrotnie, bo Życie Prawdziwe zaczyna się po odrzuceniu świata. Tak czynią kameduli. Cicha Msza św, a z zewnątrz – przez otwarte drzwi – napływa bałagan tego świata.
Po Komunii Św. padłem na kolana pod wiz. Trójcy Świętej, łzy zalały oczy, bo wielu braci jest gubionych „łapaniem szpiega” („wroga ludu”). Chorzy władcy tego świata zniewalają poddanych i napuszczają ich na innych...w ten sposób marnują życie.
Ilu gubi siebie w przekonaniu, że są patriotami i czynią coś dobrego dla ojczyzny, a wcześniej byli kolaborantami...to płatna zdrada. W ich intencji także dzisiejsza Eucharystia...
To będzie trwało, bo w zapisie z 26.11.2010 znalazło się moje spostrzeżenie: <<Przykro mi, że wielu przychodzi do Domu Pana z mojego powodu. Złoszczą się na mnie i na Boga. To nie moja wina, ale jak mam wybrnąć z tego? Wyobraź sobie, że nienawidzisz kościoła, a musisz przychodzić na rozkaz>>.
Trwa dramat powodzian, bo zlekceważono żywioł, a później zwlekano z pomocą. Specjaliści z tej dziedziny zostali usunięci z czerwonego rządu. W ramach intencji oglądałem „Szczeki IV”, gdzie wabi się rekina ludojada.
Miłość małżeńska, ale przypominają się słowa Pana Jezusa z dzisiejszych czytań „kto bardziej kocha swoja żonę ode Mnie”. Tak, bo miłość do Boga jest czysta (agape) i tylko taka daje poczucie Prawdziwego Szczęścia. Trudno o taką w małżeństwie...stąd niesmak.
W ręku prasa: „Zwabiony do Ubecji”...”stało się przez przypadek”. Teraz czytam „Dziennik” Kisielewskiego (tam, gdzie skończyłem str. 521 z 23.12.1970) o władzy partyjnej, która stała się Panem Bogiem. Sakralizacja Partii!! Zobacz nieskończoność sztuczek szatana...
Na ten moment w radiu „Wa-Wa” mówią o alkoholu; "gdyby wszyscy przestali pić to państwo nie miałoby na biedne dzieci i bezdomnych." To propaganda czyli wabienie. Tak. Szatan podchodzi do Bram Baranka i ma nadejść wielkie odstępstwo. Obym nie doczekał zniesienia Komunii Świętej...obym nie doczekał tego dnia!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 668
opr.28.11.2010
Syn nie wraca, a żona jest zmartwiona...tyle lat dręczyłem ją swoimi wyczynami aż Pan się zmiłował. Podczas wspólnego śniadania słuchamy kazania ks. Pawlukiewicza. Łzy zalały oczy, bo kapłan mówi: jeszcze niedawno ludzkość oglądała lądowanie na Marsie, a powódź ukazała naszą nędzę.
Dzisiaj Pan Jezus wyjaśnił, że ofiary zawalonej wieży w Siloe nie są bardziej winne od innych. Bóg dba o lilie wodne i ptaki niebieskie, a za nas oddał Swojego Syna. Popłakałem się jak dziecko, a wzrok zatrzymała „Gazeta wyborcza”, gdzie piszą o „wielkich” tego świata: Clintonie i Kwaśniewskim oraz „Baćku” (ojczulku) Aleksandrze Łukaszence. Tam też poruszana jest spraw fortun.
Syn wrócił, a teraz śpi w zamkniętym pokoju i słucha kaset. Tacy jesteśmy właśnie w stosunku do Ojca Prawdziwego. W sercu płynie pieśń: „Panie, Ty wiesz krzyża się nie wstydzę, krzyż Twój całuję”. Teraz stoję przed kościołem, blisko krzyża. „Och! będzie procesja”...właśnie wychodzi młodzieniec niosący krzyż.
W kościele ciemno i cicho, bo zabrakło prądu. Dzisiaj Pan Jezus rozsyła uczniów. Przed Św. Hostią zawołałem do Boga: „Najświętszy Tato! Na Twoje Ręce przekazuję dzisiejszą Eucharystię”. Teraz chciałbym trwać na kolanach, ale proboszcz odprawia najważniejszą część nabożeństwa: ogłoszenia parafialne.
Dzisiaj, gdy to opracowuję już - po tamtej stronie - zna swój błąd, a ogłoszenia są na str. internetowej parafii. Po Mszy św. poszliśmy nad rzekę, bo woda przyniosła wiele zniszczeń...”co dał zabrał los”.
Wyszedłem na modlitwę, a wróciła wieża w Siloe, przechodzę obok podkopanego domu...emitowano też pr. telewizyjny o przelotach ptaków, patrzy tablica z nazwą mojej miejscowości, a w myśli najazdy Tatarów.
Pokazują Wrocław po nawałnicy. Ludzie płaczą w ogólnym zamęcie. Coś strasznego. Przełączyłem na „Polonię”, a tam film „Potop” o najeździe Szwedów. Z odruchowo włączonej kasety płyną słowa piosenki: „[...] budowałem dom w ogrodzie [...] pozostanę już na stałe [...]”.
Natomiast w „Niedzieli” jest drukowana powieść „Quo vadis”, gdzie „tłuszcza rabuje domy”. Tam też są ogłoszenia budowlane. Teraz Pan Jezus przez Vassulę Ryden mówi o nadejściu czasu niszczenia Świątyni - Twierdzy i zniesienia Eucharystii...obym tego nie doczekał!
Przed snem dziękuję za dzieciątka adaptowane. Czy coś zmieniło się w tym czasie? Gwiazdy to celebryci, Zachód pogrąża się w pogaństwie, przeszliśmy dwie nawałnice powodziowe, rząd sprzyja demontażowi mojej ojczyzny, a Adama Michnika z „Gazety wyborczej” odznaczono...orderem Orła Białego...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
Wizyta kapłana („kolęda”)…
Męczyły mnie koszmary nocne...zerwałem się na Mszę św. o 6:30, a złamała mnie senność - jak się później okaże będzie "zwolnienie" z bycia w kościle. Po czasie zerwałem się, a serce zalała moc i pragnienie pomagania. Ja znam tę moc od Boga, a dodatkowo napłynęła wszechogarniającą miłość Stwórcy, szczególnie do złych (typu Jerzego Urbana i Michael’a Jacksona).
Do dzisiaj uczeni zastanawiają się nad pastuszkami? Po co te badani „uczonych”, których wiedza jest nieprzydatna w sprawach nadprzyrodzonych! Ja wiem o tym, że jest Ojciec Najświętszy i po co to badać!? Ja mam dzisiaj być wcześniej w pracy, a ty będziesz badał to natchnienie?
Dobrze, że posłuchałem natchnienia, bo już o 7.40 będzie kilka kart, ale jak zawsze jest to pułapka. Napłynęła wielka ilość chorych: babci z opieką, przestraszone panie, omdlenie w szkole, powtórki recept. Napór będzie trwał do 15:20! Jeszcze wpadł przepity po zwolnienie, ale odesłałem go.
Podczas obiadu straszny ból zalewał serce, ponieważ pomyślałem o intencji: "za tych, którzy wykorzystują dobroć innych”. Sugerowały to zdarzenia…
- obca babcia której wszystko załatwiłem i opisałem...przybyła po dalsze zwolnienie, a ma już około 120 dni (rolniczka)
- druga, nie ma pracy (sezonowość) i tacy sami mężczyźni, którzy próbują wyłudzić zwolnienie, a ja nie żałuję tak jak inni
- obca bez karty i to z mężem, młodzi którzy mają swojego lekarza obok
- cały czas trafiały się przestraszone panie, które nie widzą swojego zdrowia
- jeszcze pan z kacem...
W intencji wymyślonej modlitwa będzie płynęła ustnie, a nie z głębi serca. Potrafię to odróżnić. Mimo to napłynęły obrazy mojego umęczenia i dobroci, którą wykorzystują. Wracałem z płaczem, a z VI tomu (str. 70) „Prawdziwego Życia w Bogu” padną słowa:
"Mój, pójdź twój Jezus jest tutaj, w twojej komnacie. Płacze, ponieważ twój Najświętszy jest bardzo obrażany. Stoję jak żebrak przed każdymi z drzwiami, żebrzę o miłość (…)”. Tak, Pan Jezus nie jest zapraszany do każdego mieszkania. Żona wygląda przez okno, ja jestem senny, sąsiedzi są w pracy, a wielu jest obojętnych, a nawet dzisiaj pijanych!
Z bólu umęczenia zasnąłem. O przybyciu kapłana otrzymaliśmy błogosławieństwo, a po modlitwie rozmawialiśmy. To jest jest nieskończone. Po wyjściu zapaliłem lampkę dla Matki Najświętszej i chodziłem po osiedlu odmawiając moją modlitwę przebłagalną.
Pan sprawił, że na Jego przyjście...zakończono malowanie naszej klatki! Pachnie czystością, a obok jest bardzo brudna! To nie jest przypadkowe! Sprawił to Pan - jako swój znak! Ja to widzę i zapisuję...nawet łaską jest zwolnienie dzisiaj z Mszy świętej w kościele, ponieważ Pan wiedział, że będę zmęczony na granicy śmierci.
Nawet napłynęło zdanie: "ty przychodzisz codziennie do Mnie, a Ja przybędę dzisiaj do ciebie dzisiaj! To wprost mówił Pan i nic nie da dyskusja! Podziękowałem za wszystko i popłakałem się. Dlatego "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej (figurka). Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1
Niedziela Ekumeniczna...
Koniec dyżuru w pogotowiu, obudziło mnie wycie psa oraz dzwony kościelne z pobliskiego kościoła. Dzisiaj jestem odmieniony, radosny, żartuję i śpiewam podczas golenia...
- popłynie komentarz dla telewizji, która jest za dożywianiem dzieci
- wiadomość z ostatniej chwili: „”rząd się wyżywi!
- trzeba, aby kobiety zapuszczały warkocze, bo taką przyjęto na wiceministra
- wrócisz „ogolony i pełen sił do żony” (tam było opalony).
To już inny czas, inny dzień. Wczoraj strach i przygnębienie, a teraz można odmawiać cz. chwalebną różańca. Z włączonego „Polsatu” popłynie obraz szopki. W tym czasie kolega będzie mówił o przeżyciu z wyjazdu. Trafił do porodu, dziecko leżało w przedpokoju, całe we krwi!
W domu podczas śniadania pastor z Kościoła Ewangelickiego, a przypomniała się rozmowa z kolegą z kościoła Zielonoświątkowego, przypomniał się artykuł o sektach. W rękę wpadło zdjęcie z zamaskowaną twarzą, a śpiewał przebrany za babę pigwę. Zły wpuszcza jakąś mszę (zawsze tak samo, nie wiesz wówczas, gdzie).
Na ten moment z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. VI str.124-125) padną słowa prośby Boga Ojca, aby „przypominać Moim dzieciom, że ja jestem, że Ojciec, którego opuścili, nigdy ich nie opuścił (...). Sprawię, że ich serca zaśpiewają dla Mnie i uświadomią sobie, że poza Moją świątynię ich stół jest pusty (...) Jak to się dzieje, że tylu spośród was nie potrafi czytać i zrozumieć pism? Jak to się dzieje, że większość z was straciła zdolność spostrzegania?"
W prowadzeniu wypiłem mocną kawę i zabrałem żonę na 12:00!
Popłynie Słowo Boże...
1. Pan trzy razy wołał do proroka Samuela (1 Sm 3,3b-10.19), ale on myślał, że wzywa przez przełożonego Helego. W końcu Heli zalecił mu, aby opowiadał: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”.
2. Psalmista powiedział, a to moja łaska (Ps 40, 2.4.7-10)„Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
3. Św. Paweł przekazał (1 Kor 6,13c-15a.17-20): „Strzeżcie się rozpusty (…) Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego (…)”.
4. Pana Jezusa w Ewangelii ( J 1,35-42) zaczepił Jan z moim imiennikiem Andrejem, bratem Piotra. Poszli za Zbawicielem rozgłaszając, że znaleźli Mesjasza!
Dzisiaj przybył do nas zespół seminaryjny (śpiew, gitary i harmonijka ustna). Śpiewali o zbawczym dziele Chrystusa, o otwarciu przez Syna Bożego Królestwa Bożego. Ja wiem o tym, a a nawet piszę w dzienniku, a teraz płaczę z wołaniem: "Och! Ojcze! Ojcze! Każdy dzień mojego życia jest tak piękny i zaskakujący w twoim prowadzeniu! Wszyscy powinniśmy śpiewać Tobie hymny pochwalne i dziękczynne! Dziękuję! Dziękuję!” To sekundowe błyski, ponieważ nasze serce nie wytrzyma dłużej! Święta Hostia będzie w intencji tego dnia dzień nie znam jeszcze intencji!
Z telewizji popłynie starcie braci z SLD i AWS. Wypływa sprawa odejścia posłanki z Unii Wolności do rządu czerwonych. To pokusa władzy. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego za braci podzielonych lub za Twoje podzielone dzieci Ojcze.
Podczas modlitwy znalazłem się wśród drzew brzozowych. Wiele z nich jest złamanych, ponacinanych, różnie uszkodzonych i wyrwanych...tak właśnie wygląda nasza jedność! Dla mnie była to pomoc w odczycie intencji modlitewnej: "za wyrwanych z jedności".
Tam zatrzymałem się zadziwiony, wszedłem na wielką skałę i pomyślałem o Piotrze - skale! Jakże Pan prowadzi, ale Szatan czuwa. W czasie tego uniesienia musiałem szybko wrócić do domu z powodu biegunki.
Później podczas snu Szatan zalewał mnie wyrzutem, że „przesypiam czas"...jakże Bestia dba o moją duchowość. Natomiast dzisiaj przed przepisywaniem tego świadectwa zalecał wyjście na modlitwę! Jak pokonasz nadprzyrodzoną inteligencję Księcia tego świata!? Tak nieświadomi zachęcani są wstąpieniem do sekt.
Ilu poszukuje Boga Ojca trafiając na religie wymyślone, ale takich dusz nic tutaj nie zadowoli, a dobry Bóg jest na wyciągnięcie ręki. Właśnie w radiu Maryja płynęła dyskusja o sektach, ale nie mogłem się dodzwonić.
W bólu do 22:00 trwała moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia - jakże chciałbym podzielić się tym darem z innymi! To spełni po czasie internet...nie poszedł na darmo mój wysiłek! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem, a wielki pokój Boży zalał serce…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 5
Przebudziłem się wcześniej z odmienionym serce, które otworzyło się w stosunku do inspektorów kontrolujących moje „zielone recepty” (bezpłatne), których witam i dziękuję za kontrolę wyjaśniając, że wiele recept jest wynikiem mojej niewolniczej pracy.
Czas na Mszę św. 6.30...z radia Maryja popłynie „Anioł Pański”, a wzrok zatrzyma figurka Matki Bożej sprawiająca radość serca i duszy. Każdy dzień przynosi jakieś cierpienia, które każdy może ofiarować Stwórcy z tej Doliny Śmierci w której żyją której życie wymaga ofiar! „Ojcze! Przepraszam za złości, a z Twojej Woli dowiedziałem się o kontroli recept, niby przypadkowo w aptece". Mój bunt oznacza brak zawierzenia! Przyjmując to cierpienie można uczynić wiele dobra!”
Popłyną czytania…
1. Św. Paweł powie (Hbr 4,12-16): „Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”. Mając Pana Jezusa jako wielkiego arcykapłana „trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. (…) Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski (…)”…
Tyle lat minęło od dnia w którym napisał to mój profesor św. Paweł oraz od ww Mszy świętej, a przez ciało i serce przepłynął „dreszcz prawdy” z ciśnięciem się łez do oczu, a u mnie jest to znak Prawdy!
2. Psalmista zawołał (Ps 19,8-10.15): „Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem (…) Niech znajdą uznanie przed Tobą słowa ust moich i myśli mego serca, Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.”
3. W Ewangelii (Mk 2,13-17) Pan Jezus powołał dzisiaj celnika Mateusza, a ten zostawił wszystko, a na zarzut, że biesiaduje z grzesznikami powiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.
Słowa konsekracji kapłana wywołują omdlenie duszy! To wszystko jest wielką tajemnica Najświętszego Boga Ojca! Idę do Eucharystii i płaczę, a właśnie płynie pieśń: "Niech żyje Jezus (…) na zawsze w sercu mym". To sekundowe błyski bo nasze serca są zbyt słabe na tak wielkie przeżycia duchowe. Serce radość i słodycz...także w ustach!
W pośpiech i ekstazie trafiłem na dyżur w pogotowiu i już jedziemy do zmarłej, a w tym czasie kierowca włączył kasetę ze śpiewem więźnia: "ja w swojej smutnej, małej celi (...) maleńkie okno (...) żałosny wzrok (...) wyblakłe usta (...) w sercu żal (...) serce z bólu łka (...) dlatego właśnie smutny szary dzień".
Moje serce w przygnębieniu było bliskie tego skazańca. Zaczęłam modlitwę przebłagalną: „za przygnębionych”. W takim stanie trafiłem do zmarłej, a po chwilce do ciężko chorego 50-latka i ponownie do zgonu 67-latka oraz do babci ze złamaniem kolana. Jak przekazać moje przygnębienie...pocieszały mnie spotykane figury Matki Niepokalanej.
Po czasie wszystko się odmieniło, wyszło słońce, popłyną dwie cz. różańca (radosna i chwalebna), a radość Boża - z naszego zmartwychwstania - zaleje serce.
Poprosiłem Boga Ojca o pomoc w czekającej mnie kontroli recept, a w ręku znalazły się odpowiednie przepisy!
Jakże dobry jest Pan i każdego dnia! Właśnie z radia Maryja popłynie pieśń: „Misericordia” i to o 15:00! W moim przygnębieniu towarzyszyła mi Mateczka Najświętsza, a ja byłem przy Niej z różańcem! Przed chwilką była audycja żołnierzach wyklętych! Licznik walczący z komunistycznym okupantem!
15:00 koronka z Radia Maryja, którą odmawiam na kolanach i z płaczem. Jakby „przypadkowo” popłynie audycja o żołnierzach wyklętych, którzy walczyli z okupantem bolszewickim.
Podczas nagłego wyjazdu do wypadku młodych chłopców, którzy rozbili dwa samochody. Na miejscu będzie płakał bezrobotny ojciec dwójki dzieci. Napłynął czas mojego pijaństwa z możliwością utraty pracy. Teraz wiem, że w moich upadkach była przy mnie Matka Najświętsza. Napłynęła rozpacz rodzin ofiar wypadku, a wczoraj zginęło w t takim dwoje mężczyzn z mojego miasta. Jakże przygnębione są matki chorych dzieci!
Po powrocie do bazy popłynie zakończenie mojej modlitwy („Św. Agonia” Pana Jezusa na Golgocie z koronka do 5-u św Ran Zbawiciela). Płaczę przy tym, ponieważ tak wielu jest przygnębionych, a właśnie badam smutną wdowę po zgonie męża i swoją chorobą. O 2:30 trafiliśmy do bardzo słabego staruszka otoczonego przygnębioną rodziną, ale nie wyrażał zgody na zabranie do szpitala.
Wzrok zatrzymał ozdobiony krzyż w lesie. Przepłyną obrazy tych, którzy zginęli na Polu Chwały, tych co nie mają grobu jak mój dziadek! W wiosce wzrok zatrzymał drugi krzyż...pochylony, a wokół domy nowobogackich jako domy letniskowe! Przepływają obrazy morderstw okupanta. Płakali nad nami w Królestwie Bożym!
Z radia Maryja będzie audycja: „Święci w dziejach narodu polskiego”...ze wspomnieniem ks. Jerzego Skorupki, który z krzyżem szedł przeciwko hordzie bolszewików! Zamordowany, tak jak Jerzy Popiełuszko. Przepisuję to 21.01.2026, a wczoraj widziałem jego zwłoki z workiem kamieni u stóp (wydobyte z Wisły).
Wróciły udręki z przerywanym snem, przepłynął cały wczorajszy dzień i wieczór z nocą z dominacją przygnębionych...
- rodziny nad umierającym ojcem staruszkiem
- chorobą męża i członków rodziny
- zgonem matki, wdowy po zgonie męża
- nieznanym miejscem pochówku wielu na świecie (brak grobów)
- Izraelczyków pozostawionych w Hebronie (na terenie Palestyny).
Przepraszam Ojca Najświętszego za odwrócenie się od niego - przygnębieniem po śmierci córki. Rano obudziło mnie wycie psa! Przeprosiłem Boga Ojca za moje przygnębienie, co świadczyło o moim braku ufności…
APeeL
- 17.01.1997(pt) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ…
- 16.01.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE ZNASZ ICH OJCZE...
- 14.01.1997(w) ZA NATRĘTNYCH...
- 13.01.1997(p) ZA KRZYWDZONYCH PRZEZ PRZEPISY...
- 12.01.1997(n) ZA ZABIJANYCH PRZEZ SZATANA...
- 11.01.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...
- 10.01.1997 (pt) ZA ZAMĘCZANYCH...
- 09.01.1997(c) ZA POWRACAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE, ABY NIE ZGINĘLI
- 08.01.1997(ś) ZA WZAJEMNIE MIŁUJĄCYCH SIĘ...
- 07.01.1997(w) ZA TROSKLIWYCH RODZICÓW...