Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.01.1997(p) ZA KRZYWDZONYCH PRZEZ PRZEPISY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 styczeń 1997
Odsłon: 1

Motto: „Sprawiedliwość dla wszystkich”…

     W śnie widziałem zdjęcie aktora Janusza Józefowicza oraz Kory Jackowskiej ze zbiorem figurek Matki Bożej, a w tym czasie napłynęło wielkie pragnienie modlitwy za nich. Popłakałem się, ponieważ Stwórca w sekundach pokazał mi pragnienia ludzi, Jego dzieci...zarazem moich sióstr i braci na całym świecie.

     To jest łaska zaznania wszechogarniającej miłości Boga Ojca. To błyski, ponieważ więcej nie wytrzyma nasze serce. Otarłem łzy i wróciłem do moich spraw...odmieniony po wczorajszej pustce duchowej! Od 8:00 trwał nawał chorych - wiem, że czeka mnie praca w najwyższym napięciu i pośpiechu. Ratuję się metodą rozprowadzania chorych: na wykonanie ekg lub zdjęcie rtg, pobranie zastrzyku, itd.

      Do 9.00 załatwiłem 10 chorych. W tym czasie „władza” z samorządu lekarskiego zaleca pracę wolną i dokładną (w ramach protestu). Nie usiądzie taki tutaj i to z moją wiarą, gdzie jedni drugim mamy służyć. Tacy cwaniacy, brakuje im tylko filakterii przy długich płaszczach, gdy sam w takim czasie, gdy  zachoruje wepcha się na pierwszego.

    O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: "za tych, których krzywdzą”, jeszcze nie mogłem odczytać w pełni intencji! To wielki ból! Przepływają obrazy: zgon dziecka, inwalidzie pierwszej grupy nie wypłacono renty, rolnicy (kułacy) i rzemieślnicy mogą być na zwolnieniu lekarskim tylko miesiąc, nie mają normalnych uprawnień...w tym płatnego urlopu! W ręku mam wezwanie do spółdzielni mieszkaniowej, a żona mówiła o problemach z reklamacją kupionej piłki nożnej...w telewizji pokażą wciskanie bubli.

      W tym czasie trwa protest przeciwko budowie autostrady obok bloków, a program „LUZ” pyta o prawa uczniów...jeszcze złe leki, które mogą uszkadzać mózg oraz ofiary środków antykoncepcyjnych. Ogarnij cały świat. Czas płynie nieubłaganie i już biegnę do Domu Pana z wielkim pragnieniem odczytania ostatecznej intencji. Nagle napłynęło słowo: p r z e p i s y!  Podczas przyjęć chorych trafiałem na krzywdzonych, a z radia podano informację o ciężko pracujących u Włocha (umowy na czas ograniczony, bez urlopu, itd.). Natomiast w kasach zapomogowo-pożyczkowe traci się procenty.

     Podczas Mszy św. wzrok zatrzymał wizerunek Jana Chrzciciela, który dzisiaj został uwięziony. W czytaniach będą słowa...

1. Św. Paweł trudnym językiem mistyka mówił (Hbr 1,1-6): „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna”.

2. Psalmista wołał (Ps 97,1-2.6-7.9.12): „Radujcie się w Panu, sprawiedliwi, i sławcie Jego święte imię”.

3. Pan Jezus wskazał, po uwięzieniu Jana Chrzciciela (Ewangelia: Mk 1,14-20): „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Zarazem powoła Piotra i Andrzeja na Swoich Apostołów: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. (…) I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”.

     Przed Eucharystią wołałem: „Jezu! Jezu! Jezu!” Jakże obdarowujesz każdego dnia". Po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa popłakałem się, a właśnie płynęła pieśń o baranku na wieki, królu królów, panie Panów". O 18:00 w „Panoramie” będą pokazani skrzywdzeni renciści, różne renty, brak podwyżek i waloryzacji, a ceny leków takie same dla wszystkich!

     O 18:40 przełączyłem program, gdzie w "Forum" dyskutowano o prawie, przepisach i normach prawnych! Trafię też na informację o dyplomatach łamiących prawo i synu prezia Boleksława, a także na „Listy z Rosji” o łamaniu praw tej władzy, wysyłanie do Czeczeni i Afganistanu!

     Wzrok przykuł wielki napis na sądzie: "Sprawiedliwość dla wszystkich”. Jakże Pan wszystko ukazuje! Przez cały czas odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Teraz minister Miller mówi o interpretacji przepisów, które w wątpliwościach powinni służyć bliźniemu! Z pliku gazet „wysunął” się artykuł o przepisach „piłkarskich”: „był czy nie było spalonego”...

                 Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                                                        APeeL

 

12.01.1997(n) ZA ZABIJANYCH PRZEZ SZATANA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 styczeń 1997
Odsłon: 3

Chrzest Pański

       Kończy się wczorajszy dyżur w pogotowiu, a teraz zrywają na wyjazd. Kolega jeździł więcej, a teraz zażartował, że dobrze się modliłem, bo jadę do dyskoteki! Młoda matka z cukrzycą zbyt dużo wypiła i spadła ze schodów...zamieszanie, wymioty i krzyk. Pędzimy na sygnałach, a ja płaczę i zaczynam moją modlitwę przebłagalną: "za zabijanych przez Szatana"!

     Popłakałem się, a w tym czasie napłynęły obrazy z mojego nocnego życia z piciem wódki i graniem w karty. Napłynął obraz Matki Bożej na głowie węża! Przepłynął cały świat zła: wojen, nienawiści, ludobójstwa oraz wszelkiej maści nałogów. Wrócił obraz ze starego kalendarza, gdzie było zdanie: "Bóg mnie ocali. Chociażbym upadł to nie będę leżał, bo Jego ręka podtrzyma mnie". Przepłynęły też moje upadki, zarazem pomoc Matki Jezusa!

      Chorą oddaliśmy w szpitalu, a jej opiekunkę (koleżankę w stroju disco) zaczepił pijany chirurg. W tym czasie mój wzrok zatrzymał plakat z uderzeniem prądu w głowę sprawiającego śmierć. W drodze powrotnej skierowano nas do częstoskurczu, zleciłem transport do szpitala. Do rana był spokój, towarzyszył mi wielki wizerunek Matki Bożej Pokoju. W domu popłakałem się z powodu obdarowania przez Ojca Najświętszego.

     Nie byłem pewny intencji, ale w ręku znalazła się książka: "Nim zbudził się dzień'". To relacja z życia w obozie koncentracyjnym z barakiem o nazwie:  "królikarni" z kobietami do eksperymentów pseudo medycznych! Z drugiej strony książka o nabranych na ideę walki klas z ostatnim słowem proletariatczyków skazywanych na śmierć (Waryński). Obecnie widzimy owoce ich zbytecznej śmierci!

      Szatan w domu podsunął pokusę Mszy świętej wieczornej, ale trafiłem na 12:15. Przechodziłem po mieście obok baru i dyskoteki z pięknymi samochodami. Szerzy się pogaństwo, usuwa się krzyże z cmentarzy. Szkoda mi było pieniędzy na tacę, a właśnie znalazłem 10 groszy...przez to Pan powiedział: "tu wszystko jest Moje”. Zawołałem do Pana Jezusa, aby zmartwychwstawał w moim sercu, aby zsyłał na mnie Ducha Świętego...nawet przypomniała się nowenna do Ducha Świętego. W czytaniu padną słowa…

1. Prorok Izajasz powie (Iz 42,1-4.6-7) powie od Boga Ojca o przybyciu Zbawiciela. "On niezachwianie przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy'. 

2. Psalmista zawołał (Ps 29,1-4.9-10): "Pan ześle pokój swojemu ludowi" z peanem chwały dla Boga Ojca.

3.  W Ewangelii (Mk 1,6b-11) "Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym". 

     Dzisiaj jest piękna Msza święta i to za parafian, ze śpiewem chóru. Chrzest Pański, a przypomniał się chrzest córki, która biegała po kościele! Ile w tym naszej winy! Patrzył wizerunek Ducha Świętego, a łzy zalewały oczy przy słowach czytań...o umiłowanym Synu, Jezusie, ale ja dzisiaj jestem synem Ojca Najświętszego.

     Miałem wątpliwość, ale kapłan to potwierdził słowami z Ewangelii: "Tyś jest Mój syn umiłowany". Śmierć Chrystusa otworzyła niebo i dała mi to synostwo. Kapłan mówił o małej ilości wiernych świadków, a ja wiem o tym. Przypomniał się list do Episkopatu, gdzie napisałem zdziwiony, bo podali, że u nas jest 95% katolików. Zobacz nieświadomość wierchuszki naszego kościoła...przy wzrastającej liczbie neopogan, ginących z powodu szatana, swoich mądrości, pragnących życia ziemskiego, a nie wiecznego 

      W drodze powrotnej z kościoła odmówiłem moją modlitwę przebłagalną, a z telewizji popłynie obraz: mewy, która rzuca muszlę małży i to kilkakrotnie z wysokości, a ta otwiera się sprawiając śmierć! Jeszcze obraz wilków i piosenka śpiewana przez przez ubranego w strój diabelski z rogami na głowie. Później miałem serce puste, pełne nienawiści, napływało zwątpienie na tym wygnaniu. To mocna broń od Bestii. Nic nie cieszyło, prasa nijak...nawet Michnik chwalił szarość, czyli to, co jest od sił ciemności: "tak lub nie, bo reszta jest diabła”.

     W ręku znalazł się artykuł o sekcie „Niebo” zabijającej dusze przez proroka, który przybył pod imieniem Pana Jezusa! Odmówiłem nowennę do Najświętszej Marii Panny wspomożenia wiernych. Nawet ten wizerunek patrzył w kościele. Nie wiedziałem jakie cierpienie otrzymam w dniu dzisiejszym, ale wszystko wyjaśniło się rano...przykry był brak obecności Boga Ojca, Stwórcy. Jednak wróciła, popłakałem się z podziękowaniem za wszystko Stwórcy!

                                                                                                                                                                      APeeL

11.01.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 styczeń 1997
Odsłon: 6

      W tym świadectwie będzie bardzo dużo „duchowości zdarzeń” potwierdzających ww intencję modlitewną. Po przebudzeniu moje serce znalazło się przy dających świadectwo wiary. W ciemności jechałem do Domu Boga, a kobiety już tam śpiewały...łzy zalewały oczy z moim wołaniem do Matki Najświętszej: "Mamo! Mamo!". Jak nigdy ujrzałem świat i jego nędzę z upadającymi królestwami ziemskimi!

    W tym czasie Królestwo Boga Ojca, a niżej Pana Jezusa nawet nie zachwiało się! Przepłynęły dwie przeciwstawne grupy: wiernych:  władzy ludowej, religii ateistycznej, a z drugiej wyznawcy Pana Jezusa, misjonarki i misjonarze rozsyłani na cały świat.

      Przypomniał się wczorajszy zakup tyg. "NIE" Jerzego Urbana oraz moja nędza z upijaniem się na granicy śmierci. Takie zachowania wywołują w naszym sumieniu wstręt. Ile brudów ma ziemia, miejsce naszego zesłania z Wiecznej Ojczyzny, Królestwo Niebieskiego. Na ten czas padną czytania...

1. Apostoł Jan powie (1 J5,5-13):  „A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (…) Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu".  Wobec tych słów błyskawicznie przepłynął obrazy nabranych na królestwo ziemskie, które nie może dać życia wiecznego!

2. W Ewangelii (Łk 5,12-16) Pan Jezus oczyścił trędowatego, któremu zalecił, aby dał świadectwo kapłanom! Wprost ujrzałem udręczenie Pana Jezusa przez tłumy mające wiele niedomagań - znam to jako lekarz! Niebo/ziemia: trędowaci i oczyszczeni, poganie i święci! Jakże jest to proste! Dlaczego ludzie nie chcą życia?

     Święta Hostia była w intencji tego dnia z powtarzaniem Imienia Pana Jezusa. Słodycz duchowa zalała serce i duszę, a nawet usta i ciało po 33 godzinach postu - po piątku!

      Z radia popłynie audycja z Kotańskim, który niesie pomoc bezdomnym, narkomanom, a w telewizji będzie pokazany inwalida, porażeni w centralnym układzie nerwowym oraz niepełnosprawni psychicznie!

      Wcześniej zacząłem pracę, ale było tylko dwóch pacjentów, ale jest to pułapka zwalniająca pracę. Później będzie napór chorych...w tym róża twarzy wymagająca leczenia penicyliną.

      Wyskoczyłem po kwiaty i benzynę, a w tym czasie wypoczywający kolega został wyrwany do zamarzniętej w lesie. Nerwowej pacjentce wskazałem, aby prosiła o pokój duchowy, który na ziemi otrzymujemy w Eucharystii. Na końcu przybyła żona alkoholika, który jest zagubiony, a jej serce jest pełne nienawiści.

      Z telewizji popłynie film o SS! Tacy mocarze, a nie wiedzieli, że każde królestwo ziemskie jest przelotne. Jakże silni byli bolszewicy! Gdzie ich moc? W Bułgarii jest płacz z powodu ofiar napadu na czerwony parlament.

    Teraz, w pogotowiu od 15:00 zaczyna się nawał: od pobrania krwi u kierowcy, który spowodował wypadek. Wzrok przykuły sprzątające podłogę. Mówiłem im o duszy i potrzebie jej oczyszczania! Jeszcze biegunka, a to też potrzeba oczyszczenia przewodu pokarmowego z bakterii.

      Przy badaniu starszej wdowy "patrzył" wizerunek Matki Różańcowej. Chora wręczyła mi koronkę do Miłosierdzia Bożego! Jakby na znak podczas wyjazdu do odległej wioski przy kościele mignęła osoba proboszcza, a to namaszczony sługa, który przebacza nasze grzechy, tym którzy potrzebują oczyszczenia. Przed chwilką myto przy mnie nogi chorej, a przepłyną obrazy higieny ciała, mycia szyb jako pewien symbol.

     Jakże Pan wszystko ukazuje. Kapłan, kościół, święta Hostia, Sakramenty Pokuty! Przecież Stwórca mógłby to uczynić inaczej! Badam młodą dziewczynę, której nerki źle pracują (z powodu kolagenozy) - może będzie potrzebowała dializ! Sam wysprzątałem samochód, gdzie trafiłem na książkę o wysyłanych na Syberię i zdanie o ospie oraz śladach po Syfilisie. Z radia popłynęły słowa z wystawy dotyczącej sacrum: o miłości miłosiernej Boga Ojca oraz o karach zsyłanych na nas...dla przebudzenia!

     Na dnie Bałtyku znaleziono pojemnik z gazem bojowym, w akcji brały udział służby chemiczne. Jeszcze narkomanii, obrazy z Norymbergi! Czyż Pan nie ukazuje w ten sposób Sądu Ostatecznego - po tym życiu? Podczas wyjazdu popłynie moja modlitwa w intencji tego dnia z zauważeniem nieba i ziemi z jej nędzą! Napłynie też obraz Krzyża łączącego niebo i ziemię. Naprawy wymagają całe narody i pojedyncze dusze.

       Trafiliśmy do zatrutego alkoholem z wszytym esperalem! Wprost chce się płakać nad tym światem. Dzięki ochronie Anioła Stróża na mojej kolejce kolega pędził do pękniętej ciąży pozamacicznej, a nie było karetki R! W tym czasie do mnie trafiła pacjentka po operacji wyrostka robaczkowego z ropniem do oczyszczenia!

    Z radia popłynie modlitwa różańcowa z Częstochowy. Kapłan będzie mówił o dążeniu do świętości! To jest szczyt naszego oczyszczenia, bo duszy.  Potem na kolanach odmówiłem Drogę Krzyżową i świętą Agonię Pana Jezusa oraz koronkę do pięciu świętych Ran Zbawiciela.

      Na wyjeździe do wiejskiej chatki trafiłem na rozciągnięte białe prześcieradła i bieliznę...po praniu. U tej pani był obraz Pana Jezusa w Ogrójcu, taki jak w moim domu rodzinnym. Sam zobacz, prowadzenie przez Boga Ojca.

      Chora zanieczyszcza się i potrzebuje opieki! Kończy się jeszcze jeden dzień z Panem. W książce kardiologicznej znalazłem wizerunek Matki Bożej Pokoju. Towarzyszy mi teraz, a w „Prawdziwe Życiu w Bogu" trafiłem na słowa: "świętość jednostki promienieje na cały kościół”.

     Sam w wolnej chwili wyczyściłem buty i wyprałem majtki, w których za jakiś czas pojadę na wyjazd, a z chorą z wypadku trafiłem do świeżo odmalowanego korytarza szpitalnego, jeszcze pachnącego farbą!

                                                                                                                                                                        APeeL

 

 

10.01.1997 (pt) ZA ZAMĘCZANYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 styczeń 1997
Odsłon: 4

    W śnie byłem na jakimś poczęstunku, gdzie żartowaliśmy. Rano popłynie Anioł Pański, a serce zaleje słodycz Boża. Dodatkowo w duszy popłynie kolęda " Chrystus się rodzi nas oswobodzi... Anieli grają...".

     Od Ołtarza św. popłynie słowo..

1. „Jeśliby ktoś mówi (1 J 4,19-5.4): Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego”.

2. Wieść o Panu Jezusie rozniosła się „po całej okolicy” (Ewangelia: Łk 4,14-22a), a dzisiaj trafił do Nazaretu. Padły tak słowa z Pisma: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. (…) Dziś spełniły się te słowa Pisma (…)”.

     W przychodni o 8:00 będzie dużo ludzi, a ja pragnę mówić o Bogu, dzielić się doświadczeniami wiary, ale jeszcze nie wiedziałem że o 15:00 będę płakał z powodu umęczenia. Podczas przejazdu na wizytę popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego "za zamęczanych".

     Napłynął obraz kapłanów na zsyłce specjalnie zatrudnianych przy ciężkich pracach. Zabijano pracą. Napłynęły też obrazy Izraelitów głodzonych na śmierć, zabijanych dla zabawy, zabierano im wszystko, dręczonych, aby wywołać śmierć. Na wizycie nad babuszką był obraz Matki Bożej Bolesnej. Jadąc na tę wizytę płakałem, płynęła koronka do Miłosierdzia Bożego "za zamęczanych".

     Natomiast wracałem z sercem zadowolonym wykonaniem zadania dla Pana Jezusa! Każdy mój dzień to ofiara! Zły rozpraszał, wpuszczał radość, a nawet sprawił, że kupiłem pismo „Nie”.

      Po świętej Hostii słodycz zalała serce i duszę. Zimno i wiatr, pogoda zawałowo-wylewowa, a w domu z telewizji popłynie informacja o skatowanej dziewczynce przez matkę, zamordowanej koleżance, ludziach bojących się podpaleń...śpią z gaśnicami, a w filmie drażniono konie ultradźwiękami! Przypomniał się ten ciężki dzień pracy i słowa chorej, że mnie zamęczą! Teraz prasa gdzie jest informacja o ugotowanej w kąpieli i zamordowana przez koleżanki. Jeszcze strzelanina w kościele...

     Wróciły moje błagania...

- związane z prześladowaniem od początku!

- wielkim upracowaniem, na granicy niewolnictwa 

- udręczenie związane z grzesznym życiem, w tym karcianą bezsennością (zespołem przewlekłego przemęczenia)

- pracy, dodatkowe obciążenie - zwolniono lekarza pomagającego

- oskarżenie... napłynęła pomoc, a jak się okaże po latach to kuszenie, bo pomyślałem o telefonie do prezia Boleksława.

- sprawa uzdrowienia…z alkoholizmu!

     Mignęła postać Pana Jezusa z Sercem i figura Matki Najświętszej! Oto Pan mówi: „Jestem z tobą”, a ból zalał serce! Podziękowałem za ten dzień...zarazem ścisłego postu w intencji pokoju na świecie. 

                                                                                                                                                                               APeeL

09.01.1997(c) ZA POWRACAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE, ABY NIE ZGINĘLI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 styczeń 1997
Odsłon: 4

      Po dyżurze zerwał mnie budzi o 6:15, a w nocy nic się nie działo. Pojechałem po syna, aby zawieźć go do autobusu i od razu trafić na Mszę św. o 7:30! Napłynęła bliskość Boga Ojca ze skupieniem w sercu…

      Przepłynęły słowa czytań…

1. „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować (1 J 4,11-18) Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała”.

2. Psalmista mówił (Ps 72,1-2.10-13): „Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi”…

3. Natomiast dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Mk 6,45-52) przybył do łodzi uczniów „przyszedł do nich, krocząc po jeziorze”.

      Jakże piękne było słowa Apostoła Jana, a ja wiem o tym z otrzymanej łaski, stąd zadziwienie wszystkim co jest Boże, a otaczają nas nieskończone cuda. Na ten moment, jak nigdy kapłan mówił o przewrotności Szatana. Tak, to bardzo dobre określenie! Możemy je ujrzeć u nieświadomie prowadzonych przez niego, bo Sataniści to inna sprawa…wielu jest opętanych.

     Tak się stało, że kapłan podał mi dwie złączone hostie, jedna wypadła z ust i trafiła w moje ręce. Podałem kapłanowi Pana Jezusa! Popłakałem się z powodu spełniania przez Boga Ojca naszych pragnień, bo kiedyś zapragnąłem mieć Ciało Pana, które mógłbym przyjąć z pragnieniem w rozłące z Nim! Jednak tak nie wolno, bo sataniści biorą konsekrowaną Hostię do swoich obrzędów.

     Trafił się chłopczyk z pobliskiego poprawczaka, dałem zwolnienie lekarskie i narysowałem: niebo nasz wieczny dom, powrót tam z ziemi naszej duszy, ale większość trafia do czyśćca, na ziemi jest to poprawczak.

      Teraz proszę dziarską emerytkę o posty i modlitwy, ponieważ ma czas. .Z radia padnie wiadomość o dwóch wilczurach, które napadły na powracającego ze szkoły chłopczyka. Ojciec obronił go, ale stracił rękę i nogę! Dalej na jezdni leżał piesek zmasakrowany przez samochód. Ściągnąłem go z jezdni.

     Błyskawicznie dokonałem opłaty, a monter wykonał dobre podłączenie anteny do telewizorów. Niby to drobiazgi, ale żona będzie miała dobry odbiór telewizji Trwam i radia Maryja.

     Podziękowałem za to Panu Jezusowi. Czy przypadkowo kupiłem pismo „Pani Domu”, gdzie była relacja o sektach i przebyciu śmierci klinicznej przez dziennikarkę TV. Czy przypadkowo załatwiam ubezpieczenie. Sam zobacz ile starań jest o nasz byt ziemski, a przy tym o nasze ciała. Ile w tym czasie poświęcamy naszej duszy, ciału wiecznemu, bo nawet w Piekle jest nie zabijane.

      Wróciła "duchowość zdarzeń"...

- los chłopczyka wracającego ze szkoły

- przebywający w poprawczaku

- zabity pies

- żona mówiła o biologu, który w bezkresnej tundrze odnalazł sens życia i chce wrócić do nieba!

      Popłynie koronka do miłosierdzia Bożego i Moja modlitwa przebłagalna. W tym czasie krążyłem w bólu, napłynął nawet obraz Pana Jezusa z Ewangelii, który przybył po falach aby ratować powracających rybaków, uratowano też rozbitków, zabijanie kierowcy tirów w Rosji. Podczas wołania do Boga kobietę wracającą do domu zabiera samochód! 

      Teraz z włączonego telewizora popłynie śpiew kolęd i sanie z powracającymi do domu, obrazy Ochojskiej, która mówiła o zagrożeniu żołnierzy powracających z wojny w Afganistanie oraz Czeczeni. Ile ochrony wymaga nasze życie życie...jakże Stwórca wszystko ukazuje! Powrót świecie fizycznym (ubezpieczenia), ochrona i powrót do nieba! „Tato! Nie pozwól zginąć powracającym".

     O 21:30 będzie film dokumentalny pod tytułem "Łóżko Lenina". Przepłynęły obrazy zniewalania narodów. System bolszewicki gubił braci w powrocie do Ojczyzny Prawdziwej! To ostateczna intencja: „za zagubionych w powrocie do Boga Ojca"!

     W ręku mam artykuł Izabeli Sierakowskiej, komunistce z mężem kapitalistą, która uważa, że jest przewaga katolickich środków przekazu! Wszystko jest ateistyczne. Jakże gubią powracających! „Ilu chcę wrócić do ciebie Ojcze? Ilu?”

      Wielu pragnie powrócić na skróty! Tak była było z redaktorką Zofią Czerwińską - wracała do domu przez płot! Pokazano białego niedźwiedzia, a to skojarzenie ze zsyłkami na Syberię. Z tego zesłania? Ilu wróciło, a ilu powraca do Boga Ojca poprzez kościół!? To przecież droga ubezpieczona!

    Padłem na kolana, popłynie „Święta Agonia” Pana Jezusa z mojej modlitwy! Podziękowałem za wszystko…

                                                                                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

  1. 08.01.1997(ś) ZA WZAJEMNIE MIŁUJĄCYCH SIĘ...
  2. 07.01.1997(w) ZA TROSKLIWYCH RODZICÓW...
  3. 06.01.1997(p) ZA OFIARNYCH…
  4. 05.01.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY BOGU POWIERZAJĄ SWOJE SPRAWY…
  5. 04.01.1997(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI DO BOGA OJCA…
  6. 03.01.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY CZYNIĄ NIESPRAWIEDLIWOŚĆ INNYM
  7. 02.01.1997(c) ZA WYKORZYSTYWANYCH…
  8. 01.01.1997(ś) ZA NIEWIASTY BRZEMIENNE...
  9. 31.12.1996(w) ZA PRAGNĄCYCH SWOJEJ NAPRAWY…
  10. 11.12.1996(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH MOCY BOŻEJ

Strona 1940 z 2452

  • 1935
  • 1936
  • 1937
  • 1938
  • 1939
  • 1940
  • 1941
  • 1942
  • 1943
  • 1944

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 28375  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?