Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

30.10.1997(c) ZA ŻYJĄCYCH W PUSTCE NIEWIARY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 październik 1997
Odsłon: 22

     Dla odmiany, w śnie („w moim życiu nocnym”) byłem na jakimś spotkaniu towarzyskim, gdzie zaczepnie żartowaliśmy, a ja na wszystko odpowiadałem wywołując śmiech. Pomogłem też prowadzić wózek z dzieciątkiem, które wypadło i zraniło się! Prawdę mówiąc takim jestem w ciele, ponieważ lubię humor sytuacyjny. Np. w dusznej windzie z kilkoma osobami powiedziałem, że będę musiał wyskoczyć! 

     W pragnieniu wyjazdu na śniadanie (po ścisłym poście w piątek) z odwiezieniem syna do autobusu...trafił się wyjazd, ale załatwił kolega. Przed chwilką rozmawialiśmy o nowej Konstytucji w której będzie odwołanie się do Boga i do innych wartości. 

     Tak zdążyłem na Mszę świętą o 7:30! Popłynie „Anioł Pański” oraz różaniec Pana Jezusa...podziękuję za pokój w nocy. Popłyną piękne czytania…

1. Św. Pawła o naszej miłości do Pana Jezusa (Rz 8, 31b-39): „Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? (…) Któż może wydać wyrok potępienia? (…) Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?” Taka jest prawda, bo dla nas śmierć nic nie oznacza, a męczeńska jest łaską Chrystusa.

2. Psalmista wołał (Ps 109,21-22.26-27.30-31):
„Dopomóż mi, Panie, mój Boże, ocal mnie w swej łaskawości.
Aby poznali, że to Twoja ręka, żeś Ty, o Panie, tego dokonał”.

3. Pana Jezusa w Ewangelii (Łk 13,31-35) ostrzegali faryzeusze...
- Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić.
- Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu...odpowiedział Zbawiciel.

     Święta Hostia złamała się na pół, a to "my" ze Zbawicielem. Popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła. Serce i duszę zalewała słodycz duchowa sięgająca także ust! Nie wypowiesz tego, a to będzie trwała do 9:00!

    Poprosiłem Boga Ojca o przyjęcie tego dnia. Na 33 godziny - wypiłem tylko kawę. Zły przeszkadzał w spożyciu śniadaniu. To jest typowe po poście! W przychodni trafiłem na dużą ilość chorych, nawał, bałagan, bieganie, wszystko starałem się załatwić, pomóc, doradzić! Ludzie mają różne sprawy: od przeziębienia w ciąży poprzez starania się o rentę, powtórki leków, uciążliwe schorzenia , takie jak choroba zwyrodnieniowa i już 14:30!

      Tę udrękę zakończyła wizyta domowa i to w zakonie z piękną figurą Matki Bożej. Starsza siostra miała napad częstoskurczu, a wówczas serce bije 200 razy na minutę. Po jej skierowaniu do szpitala pojechałem z chryzantemami pod krzyż Pana Jezusa! Nie piłem nic od 45 godzin. Pięknie, ale złamałem się kupieniem piwa. Miałem wiele ostrzeżeń…
- w zakonie "patrzył" Pan Jezus w Ogrójcu i święty Józef
- teraz Pan Jezus w koronie cierniowej
- porcelanowa figurka Pana padającego pod krzyżem (prośba o czystość).

     Napłynął też obraz Szatana, a podczas zakupu spotykałem masę pijanych, przepłynęły ofiary alkoholizmu z mojej rodziny. To to bój, śmiertelny ból! Przepłynął świat żyjących w pustce niewiary! Wołałem za dzieciątka adoptowana.

    W telewizji będzie relacja o młodocianych mordercach (zabijali dla zakładu) oraz o przestępcach gospodarczych w rządzie (Sekuła, Gawronik), dilerach narkotyków, różnych nałogowców, VIP-ów i typów spod ciemnej gwiazdy.

     Dopiero rano ujrzę żyjących bez sensu, dla kotka i pieska, króliczka (córka), dla pracy, zdrowia i partii (Sierakowska), pragnących sukcesu. Przepłynie wieczór pokazujący życie telewizyjne. Przeprosiłem Pana jeszcze raz rano!

                                                                                                                                APeeL

29.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI SWÓJ DOBYTEK…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 październik 1997
Odsłon: 23

      W śnie spotkałem duszę ojca ziemskiego z różnymi formami bałaganu. Po przebudzeniu pocałowałem Twarz Pana Jezusa z Całunu, który towarzyszył mi w nocy. Podczas przejazdu do kościoła miałem serce puste, nie docierały czytania i to piękne, gdzie padną słowa…

1. Św. Pawła (Rz 8,26-30): „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra (…) przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna (...) Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał (…)”.

2. Psalmista zawołał (Ps 13,4-6): „Ja zaufałem Twemu miłosierdziu”...

3. Pan Jezus powie w Ewangelii (Łk 13,22-30), że: wielu, będzie chciało wejść do Królestwa Bożego, a nie będą mogli. „Wówczas stojąc na dworze, zaczną kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście”.

    Ja jestem świadomy życia wiecznego w Królestwie Bożym, istnieniu Boga Ojca i tego, że naszym ostatecznym miejscem w kosmosie jest Dom Prawdziwy, którego namiastką jest Kościół święty, gdzie na czas naszego zesłania jest rozdawany Chleb Życia. Uwierz mi, bo to prawda dotycząca naszych prawdziwych ciała czyli dusz!

     Mimo tych słów, moje serce było puste, a weź teraz pod uwagę ludzi niewierzących! Wielu wychodzi z Mszy świętej z poczuciem marnowania czasu. To jest działanie Przeciwnika Boga, którego natchnienia nie potrafię odczytać, a wszystko poznajemy po owocach!

     Tak teraz Bestia działa na mnie...zdziwisz się, ale nie ma zabronionego wstępu do świątyni! Ucieka od nas dopiero po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (w Eucharystii). Ja właśnie stoję pod wielkim obrazem Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie! Padną Jego Słowa o "kielichu Krwi Mojej".

     Nagle nastąpiła wielka przemiana w moim sercu i duszy...podczas podchodzenia z płaczem do Eucharystii. Pojawiła się bliskość Zbawiciela z moim krzykiem: "Jezu! Jezu! Tak wielu woła do Ciebie, jakże cierpisz, gdy doznajesz urazu od najbliższych...zawołanych i wybranych”. Święta Hostia sprawiła zalanie serce pokojem i słodyczą. Nie można tego przekazać, ponieważ nie ma takich doznań w ciele fizycznym. Wówczas nie chce się wyjść z Domu Pana!  

     Rozpocząłem pracę w przychodni, a serce i duszę nadal okresowo zalewała słodycz Boża. Wszystkim pomagałem, dawałem czego pragną, pisałem wszystko na maszynie i pocieszałem. To trwało aż do dyżuru w pogotowi, nawet wcześniej zwolniłem kolegę!

     W  odczycie intencji modlitewnej pomocny był sen z wieloma formami bałaganu, gdzie mój pokój był pusty, a łóżko wyniesione. Ponownie napłynęła słodycz duchowa i to wzmacniająca. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i ukoi sen.

     Zabrałem pacjenta do szpitala, którego samochód został zniszczony. Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna, a w tym czasie obrazy: powodzian, dom w który uderzył TIR, okradzionych, spalonych, ofiary giełdy, to jest nieskończone.

     Jakby w ramach tej intencji zgubiłem krzyżyk, który na swojej piersi ma moja obecna opiekunka święta Siostra Faustyna! Biegałem i szukałem wszędzie. Na chwilkę znalazł się większy, zdjęty ze ściany mojego gabinetu przez malarzy. Ja zawiesiłem go na początku mojej pracy! Myślałem, że Pan dał mi większy, ale to była tylko mała próba, ponieważ w końcu znalazłem mój na podłodze gabinetu lekarskiego!

      Czas szybko płynie, odmówiłem moje modlitwy, zawołałem za dzieciątka adoptowane, a Pan sprawił, że jeszcze jedna noc w pogotowiu będzie spokojna...zerwano tylko do ambulatorium!                                                                                                                                                                                                                                                        APeeL

28.10.1997(w) ZA SZKODZĄCYM INNYM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 październik 1997
Odsłon: 9

Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

      Myślałem, że podjadę na Mszę św. o 7:30, a nie wolno opuścić dyżuru tym bardziej, że nie ma kolegi w przychodni. Zaczynam wcześniej pracę, nawet nie ma wielu pacjentów, ale skończę o 14:30! Sanitariusz przywiózł plastikową obudowę, którą stłukłem znajomemu podczas poślizgu.

       W końcu pracy serce zalał smutek, ponieważ staram się, a wielu mi szkodzi. Ten prosi o zwolnienie (bogaty), a tamta przyniosła koniak, ostatnia prosi o receptę na bardzo drogie leki (za półtora miliona starych złotych)! Koronka do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia w pełnym bólu serca.

     Umęczony przysypiałem siedząc, a czas szybko płynie i już trzeba zerwać się na Mszę świętą wieczorną! Stałem z tyłu, bo dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP, a śledzący mnie są niezmordowani („towarzysze od towarzyszenia”)...to często ludzie nad grobem, ale takich już się nie zmienisz. Nie docierały czytania z powodu rozproszenia serca i jego pustki.

1. A tu mowa o Panie, który jest Sędzią nie mający względu na osoby (Syr 35,12-14.16-18). „Nie lekceważy błagania sieroty i wdowy, kiedy się skarży”.

2. Psalmista wołał (Ps 34,2-3.17-19.23): „Biedak zawołał i Pan go wysłuchał”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 18,9-14) wskazał na fałszywą modlitwę faryzeusza: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik”. 

    W tym czasie przepływały szkody, które czyniłem innym. Płakałem podczas oczekiwania na Ciało Pana Jezusa. Zarazem popłynie pieśń o Zbawicielu, który teraz "patrzy" z oddali (Jezus Miłosierny). Wyszedłem z nabożeństwa różańcowego, bo ja mam swoje modlitwy. Właśnie popłynie wołanie za: "za szkodzących innym i za dusze takich".

     Podczas powrotu wzrok zatrzymywały bary, sklepy z alkoholem, samochód przewożący zwłoki, który stał przy linii ciągłej! Spotkałem też barmankę, której mąż jest alkoholikiem! W domu trafiłem na program o strajku anestezjologów, którzy zarabiają grosze, odcięto ludziom ciepło, trwają eksmisje, relacja ze schroniska dla nieletnich blisko naszej miejscowości, gdzie było dwóch młodych morderców.

      W programie telewizyjnym "Sensacje XX wieku" Lenin, Stalin, Hitler, Himmler, obozy, wojska, eksterminacja oraz broń jądrowa! Przepłynie cały świat z głodem w Indiach, gdzie oprócz tego jest straszliwa bieda, a zarazem korupcja z przekrętami władzy. Tam zabija się dziewczynki po urodzeniu! To wszystko...w jedną dwie godziny - ogarnij cały świat! Kamery ukryte potwierdziły zespół maltretowanego dziecka!

    Moje serce zalał wstrząsający ból z wołaniem do Boga! Jeszcze za dzieciątka adoptowane - aborcja. W prasie jest wzmianka o ukaraniu tego, który organizował wycieczki aborcyjne. Jak różne są formy szkodzenia - jedni drugim, jakże Pan mi to wszystko ukazuje w tak krótkim czasie! Jeszcze relacja zgwałconego przez kolegę i świadectwo o ojcu kazirodcy!

      Padłem na kolana dziękując i przepraszając za ten dzień. Wszyscy poszliśmy wcześniej spać. W śnie trafiłem na bałagan w przychodni, gdzie sprzątałem...mignęła osoba zmarłego ojca ziemskiego!. Prosił się o wsparcie, a ja rzadko wołam za swoich…

                                                                                                                                                       APeeL

 

 

27.10.1997(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W NIEDOLI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 październik 1997
Odsłon: 7

        W śnie byłem  na obchodzie lekarskim w szpitalu w Radomiu, a później na ulicy. Na ten czas zrywa butik, w poczuciu coś niedobrego. Jak się okaże mój samochód nie ma autocasco, a jest straszna ślizgawica! Jadę i wołam "Mamo! Matko! Proszę o pomoc, bo pragnę wyzwolić się od dzieci, pragnę żyć tylko dla spraw Boga Ojca Najświętszego. Płyną zawołania kapłana i czytania…

1. Św. Paweł przekaże (Rz 8,12-17) to, co głoszę, że mamy żyć wg ducha, a nie ciała...uśmiercać popędy ciała - będziecie żyli. „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli”. To trudny język mistyka mistyków, świadka działalności Zbawiciela!

2. Psalmista wołał (Ps 68,2.4.6-7.20-21): „Bóg nasz jest Bogiem, co zbawia człowieka. (…) pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą. A sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem i rozkoszują się radością.

3. W Ewangelii (Łk 13,10-17) w świątyni uzdrowił niewiastę pochyloną chyba z powodu osteoporozy, w której dochodzi do kompresji kręgu. Bezpieka świątynna zarzucała Panu, że uzdrawia w szabat! Pan wskazał na ich obłudę...

     Napłynęło poczucie bliskości Boga Ojca i Zbawiciela. Zwykły człowiek nie wie tego, że ma Prawdziwego Ojca, który nas wyzwala! Och! Ja jestem posłany i wiem, że Bóg jest, nawet ma takie imię, a moje serce jest pełny lęku! Popłakałem się z wołaniem: "Tatusiu! Ten dzień jest dla Ciebie, Ojcze!” Święta Hostia dała moc - nie mogę tego opisać! Żadna siła nie może zaszkodzić Woli Ojca Najświętszego!   

    Praca trwała w wielkim pośpiechu, ale radość z niesienia pomocy podnosiła na duchu. Ile spraw mają ludzie...

- chirurg nie dał zwolnienia na uraz barku i głowy!

- pobita, krąży po lekarzach

- wizyty domowe załatwię pogotowiem!

     Ponieważ dzisiaj jest bardzo ślisko pod domem wpadłem w poślizg na chodnik z zarzuceniem samochodu i uderzeniem w „Wartburga”. Tylko uszkodzona plastikowa ochrona jednego światła! Żadnego zadraśnięcia, a mogłem w jadącego „Poloneza”. Zgłosiłem sprawę poszkodowanemu, a później wszystko wyrównałem.

     Po szybkim obiedzie zabrałem z domu kasetę, a Krzysztof Krawczyk właśnie śpiewał: "To co dał zabrał los". Przepływali ludzie w niedoli. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego podczas której miałem łzy w oczach. Trafiłem na trzy wizyty...

- do ciężko chorej na serce, a jeszcze niedawni była sprawna

- 80-latka w z ciężką niewydolnością oddechową leżąca pod aparatem tlenowym

- 92- latka „ostrym brzuchem”, a czekała od soboty, chyba zapalenie wyrostka robaczkowego!

     Przypomniało się poranne zawołanie kapłana: „za tych, co są w niedoli fizycznej duchowej”. Z innej kasety popłyną słowa Mateczki Najświętszej: "to Ja jestem twoją lady (lejdi). Wschodzące słońce co dnia". To wielkie pocieszenie od Matki Najświętszej…

     Ile szkód doznają nałogowcy i ich rodziny...napłynął mąż pielęgniarki dyżurnej, po wypadku po pijanemu. Tak byłoby też ze mną i z żoną: "Ojcze! Tato! Przepraszam... Dziękuję". W DTV pokażą wiele ofiar, które przyniosła niespodziewana zima! Ile innych szkód doznają ludzie…

- właśnie przybył pacjent, który gdzieś zawieruszył teczkę, a mnie przypomniała się moja teczka i strata skradzionych pieniędzy.

- przepłynęły ofiary brutalności sędziów, którzy pozbawiają kontaktu z ukochanymi dziećmi po rozwodach!

- jeszcze tych, zgubili klucze, dokumenty, okradzionych i spalonych.

- „Gazeta polska” opisze niedole przesiedlanych, zamordowanie synów Kuklińskiego, przegranych w wyborach (ROP)

- „przegranych w wyborach (ROP)

- trwająca niedola powodzian...

     O 23:00 był wyjazd do mdlejącej 17-latki u której nie wyjaśniono przyczyny, a dzisiaj zemdlała 4 razy. Nie ma rodziców i rozpacza! Z radia popłynie płacz właścicieli wielkiej Hali Targowej, która doszczętnie spłonęła! Jakże Pan ukazuje mi ból ich serc! To łaska współcierpienia z Panem Jezusem.

    Do rana był spokój Obudziłem się przed budzikiem. Serce zalało radość Boża z powodu nieskończonej dobroci Ojca Najświętszego. Całe dnie powinniśmy dziękować Bogu Ojcu za wszystko!

                                                                                                                                                                  APeeL

 

26.10.1997(n) ZA PRAGNĄCYCH UWOLNIENIA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 październik 1997
Odsłon: 9

26.10.1997(n) ZA PRAGNĄCYCH UWOLNIENIA…

Rocznica Poświecenia Naszego Kościoła…

     Dzień zacząłem od Mszy św. dzień o 7:00. Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” radość Boża zalała serce, szczególnie z powodu uwolnienia z nałogu...jak się okaże przedwczesna, ponieważ sprawi to dopiero Pan Jezus.

     Tak poznałem intencję modlitewną tego tego dnia. Ogarnij cały świat z ujrzeniem od Boga Ojcu alkoholików i palących, lekomanów i narkomanów oraz zażywających, co się da. To nie ma końca, a  musisz ujrzeć także hazardzistów, pracoholików, pragnących wielkiego bogactwa, władzy i wszelkiej maści przyjemności...w tym długiego pobytu na tym zesłaniu, bycie wiecznie młodymi i pięknymi. 

      Nie możesz ujrzeć bez Światłości Niewidzialnej! Trudno jest wrócić do normalnego życia, bo Szatan będzie podsuwał „życzliwych”, a w końcu skusi do samobójstwa. To faktycznie przerwie nałóg, ale z jednych kłopotów trafimy w drugie. To bardzo trudne.

      W tym czasie do serca napłynęli uwięzieni, pragnący wolności, gnębieni w krajach totalitarnych (KRLD, Chiny z przymusem bycia muzułmaninem). To wybuchło obecnie, gdy przepisuję (luty 2026 r.) w Iranie. „Allah abgar”...stłumiono pokojowe manifestacje z zamordowaniem ok. 30 tys. ludzi. Pan ukazuje uwięzienie, zniewolenie, przywiązanie do ziemi oraz Niebo, którego namiastką jest nasz dom na ziemi...

     Popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia. Zimno w kościele sprawiało rozproszenie, ale ból ścisnął serce przy informacji kapłana o człowieku, który zdjął krzyż w hali fabrycznej. W słowie...

1. Prorok Jerych powie od Boga (Jr 31,7-9): „Wykrzykujcie radośnie (…) Pan wybawił swój lud (…)”...

2. Psalmista zawołał (Ps 126,1-6) : „Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas”...

3. Św. Paweł mówił o arcykapłanach (Hbr 5,1-6), że są ustanowieni przez Boga Ojca dla ludzi. (…) Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabościom”. Tak też było z Panem Jezusem, którego Sam Bóg uczynił kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.

       Natomiast Pan Jezus w Ewangelii  (Mk 10,46-52) uzdrowił niewidomego żebraka.

- Co chcesz, abym ci uczynił?

- Rabbuni, żebym przejrzał.

- Jezus mu rzekł: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła.

    Ja w tym czasie pragnę uwolnienia od zła z leżeniem krzyżem w kościele...z powodu moich grzechów! Świątynia to Dom Boga Ojca na ziemi, to miejsce prowadzące do Królestwa Niebieskiego! Pan Jezus otworzył wąską furtę do niego! Powrót tam jest ostatecznym uwolnieniem od zła na wieli wieków!

    Jest oczywiste, że dusza wylatuje z ciała fizycznego po jego śmierci! Jest to dziwne dla ludzi negujących nadprzyrodzoność. Tacy traktują śmierci jako koniec, nawet nie wiedzą, że mamy duszę...w przeciwieństwie do całego świata ożywionego. Tacy ne przyjmują tego i boją się śmierci...boja się powrotu do Ojczyzny Prawdziwej i swojego domu, a mają rozum!

     Zobacz co Szatan wyczynia z większością tych braci i sióstr. Przed pisaniem tego od 17:00 do 18:00 atakował moją duszę zwątpieniem, a ciało pragnęło słodyczy i trwało w rozproszenie. Bolszewicy nie lubią zapisujących przeżycia! Dlatego zabili Jaroszewiczów! Wracam, ciemno, jutro zacznie pracę nowy rząd. 

     Dzisiaj, gdy to przepisują (18.02.2026 r.) wśród tych „wybrańców” jest brat Władymir Czarzasty i jego giermek Marek Siwiec, oboje bez „papierów” dopuszczających do wszystkich dokumentów. Jada na rowerach bez kart. Ohyda bolszewicka za przyzwoleniem...kogo? Nie mają honoru i jeszcze łażą po dotowanym przez nich TfVN-ie!

     W ręku znajdzie się prasa w ramach intencji, a pokazuje uwolnienie akcja agentów CIA w Zatoce Perskiej. Pierwsza strona „Super Expressu” to seks obżarstwo. pracoholizm z „kazaniem” Leszka Kołakowskiego, uwięzionego we własnej mądrości.

       Przed chwilką chora prosiła Boga Ojca o uwolnienie od śmiertelnej choroby! Popłakałem się i dodatkowo zawołałem do Pana Jezusa, aby przyjął jej wołanie…

       Podczas modlitwy przeleciał nade mną ptaszek, a przecież mówimy „wolny jak ptak”. W drodze na działkę wysprzątałem pod „moim krzyżem” i podziękowałem za ten wypoczynek.

     Podczas powrotu do domu będzie straszliwa burza śnieżna...zdążyłem do do minuty! To namiastka mieszkania w Królestwie Bożym! W tej chwilce Pan Jezus powie z „Prawdziwego życia w Bogu"...”Ja Jahwe błogosławię cię. Niebo jest twoim mieszkaniem”. W ręku znajdzie się karteczka ze słowami „mirra” oraz „zaproszenie”.

Wyjaśnię, że:

- Złoto oznacza władzę nad światem

- Kadzidło Boskość

- Mirra (po hebrajsku mor, czyli gorzki) zapowiedź męki i śmierci na krzyżu.

     Ja nie chcę być tutaj, w „Obozie Ziemia”, a rozumie to młody człowiek porażony po złamaniu kręgosłupa szyjnego! Zobacz podsuwane znaki, a my ograniczamy możliwości Boga Ojca! Czy mogłem przewidzieć, że taki będzie przebieg tego dnia? W ręku tyg. „Niedziela” z twarzą Zbawiciela ze słowami ”Sacrum i kryzys duchowości”.

                                                                                                                                                                                    APeeL

  1. 25.10.1997(s) ZA OFIARY PRZEMOCY…
  2. 24.10.1997(pt) ZA ODDANYCH W SERCU…
  3. 23.10.1997(c) ZA ZWIĄZANYCH SERCAMI…
  4. 22.10.1997(ś) ZA NIENAPRAWIALNYCH I DUSZE TAKICH…
  5. 21.10.1997(w) ZA MAJĄCYCH PRZESZKODY W MODLITWIE…
  6. 20.10.1997(p) ZA OFIARY WYPADKÓW DROGOWYCH
  7. 19.10.1997(s)) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OCALENIE
  8. 18.10.1997(s) ZA OFIARY BOLSZEWIKÓW...
  9. 17.10.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE IDĄ ZA TOBĄ, JEZU…
  10. 16.10.1997(c) ZA ODDALONYCH OD TWEGO DOMU, OJCZE

Strona 1935 z 2472

  • 1930
  • 1931
  • 1932
  • 1933
  • 1934
  • 1935
  • 1936
  • 1937
  • 1938
  • 1939

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1677

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?