Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

18.01.1997(s) ZA PRZYGNĘBIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 styczeń 1997
Odsłon: 12

    Przebudziłem się wcześniej z odmienionym serce, które otworzyło się w stosunku do inspektorów kontrolujących moje „zielone recepty” (bezpłatne), których witam i dziękuję za kontrolę wyjaśniając, że wiele recept jest wynikiem mojej niewolniczej pracy.

       Czas na Mszę św. 6.30...z radia Maryja popłynie „Anioł Pański”, a wzrok zatrzyma figurka Matki Bożej sprawiająca radość serca i duszy. Każdy dzień przynosi jakieś cierpienia, które każdy może ofiarować Stwórcy z tej Doliny Śmierci w której żyją której życie wymaga ofiar! „Ojcze! Przepraszam za złości, a z Twojej Woli dowiedziałem się o kontroli recept, niby przypadkowo w aptece". Mój bunt oznacza brak zawierzenia! Przyjmując to cierpienie można uczynić wiele dobra!”
       Popłyną czytania…
1. Św. Paweł powie (Hbr 4,12-16): „Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”. Mając Pana Jezusa jako wielkiego arcykapłana „trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. (…) Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski (…)”…

     Tyle lat minęło od dnia w którym napisał to mój profesor św. Paweł oraz od ww Mszy świętej, a przez ciało i serce przepłynął „dreszcz prawdy” z ciśnięciem się łez do oczu, a u mnie jest to znak Prawdy!

2. Psalmista zawołał (Ps 19,8-10.15): „Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem (…) Niech znajdą uznanie przed Tobą słowa ust moich i myśli mego serca, Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.”

3. W Ewangelii (Mk 2,13-17) Pan Jezus powołał dzisiaj celnika Mateusza, a ten zostawił wszystko, a na zarzut, że biesiaduje z grzesznikami powiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

     Słowa konsekracji kapłana wywołują omdlenie duszy! To wszystko jest wielką tajemnica Najświętszego Boga Ojca! Idę do Eucharystii i płaczę, a właśnie płynie pieśń: "Niech żyje Jezus (…) na zawsze w sercu mym". To sekundowe błyski bo nasze serca są zbyt słabe na tak wielkie przeżycia duchowe. Serce radość i słodycz...także w ustach!

      W pośpiech i ekstazie trafiłem na dyżur w pogotowiu i już jedziemy do zmarłej, a w tym czasie kierowca włączył kasetę ze śpiewem więźnia: "ja w swojej smutnej, małej celi (...) maleńkie okno (...) żałosny wzrok (...) wyblakłe usta (...) w sercu żal (...) serce z bólu łka (...) dlatego właśnie smutny szary dzień".

     Moje serce w przygnębieniu było bliskie tego skazańca. Zaczęłam modlitwę przebłagalną: „za przygnębionych”. W takim stanie trafiłem do zmarłej, a po chwilce do ciężko chorego 50-latka i ponownie do zgonu 67-latka oraz do babci ze złamaniem kolana. Jak przekazać moje przygnębienie...pocieszały mnie spotykane figury Matki Niepokalanej.

    Po czasie wszystko się odmieniło, wyszło słońce, popłyną dwie cz. różańca (radosna i chwalebna), a radość Boża - z naszego zmartwychwstania - zaleje serce.
Poprosiłem Boga Ojca o pomoc w czekającej mnie kontroli recept, a w ręku znalazły się odpowiednie przepisy!

      Jakże dobry jest Pan i każdego dnia! Właśnie z radia Maryja popłynie pieśń: „Misericordia” i to o 15:00! W moim przygnębieniu towarzyszyła mi Mateczka Najświętsza, a ja byłem przy Niej z różańcem! Przed chwilką była audycja żołnierzach wyklętych! Licznik walczący z komunistycznym okupantem!

     15:00 koronka z Radia Maryja, którą odmawiam na kolanach i z płaczem. Jakby „przypadkowo” popłynie audycja o żołnierzach wyklętych, którzy walczyli z okupantem bolszewickim.

      Podczas nagłego wyjazdu do wypadku młodych chłopców, którzy rozbili dwa samochody. Na miejscu będzie płakał bezrobotny ojciec dwójki dzieci. Napłynął czas mojego pijaństwa z możliwością utraty pracy. Teraz wiem, że w moich upadkach była przy mnie Matka Najświętsza. Napłynęła rozpacz rodzin ofiar wypadku, a wczoraj zginęło w t takim dwoje mężczyzn z mojego miasta. Jakże przygnębione są matki chorych dzieci!

      Po powrocie do bazy popłynie zakończenie mojej modlitwy („Św. Agonia” Pana Jezusa na Golgocie z koronka do 5-u św Ran Zbawiciela). Płaczę przy tym, ponieważ tak wielu jest przygnębionych, a właśnie badam smutną wdowę po zgonie męża i swoją chorobą. O 2:30 trafiliśmy do bardzo słabego staruszka otoczonego przygnębioną rodziną, ale nie wyrażał zgody na zabranie do szpitala.

     Wzrok zatrzymał ozdobiony krzyż w lesie. Przepłyną obrazy tych, którzy zginęli na Polu Chwały, tych co nie mają grobu jak mój dziadek! W wiosce wzrok zatrzymał drugi krzyż...pochylony, a wokół domy nowobogackich jako domy letniskowe! Przepływają obrazy morderstw okupanta. Płakali nad nami w Królestwie Bożym!

     Z radia Maryja będzie audycja: „Święci w dziejach narodu polskiego”...ze wspomnieniem ks. Jerzego Skorupki, który z krzyżem szedł przeciwko hordzie bolszewików! Zamordowany, tak jak Jerzy Popiełuszko. Przepisuję to 21.01.2026, a wczoraj widziałem jego zwłoki z workiem kamieni u stóp (wydobyte z Wisły).

      Wróciły udręki z przerywanym snem, przepłynął cały wczorajszy dzień i wieczór z nocą z dominacją przygnębionych...
- rodziny nad umierającym ojcem staruszkiem
- chorobą męża i członków rodziny
- zgonem matki, wdowy po zgonie męża
- nieznanym miejscem pochówku wielu na świecie (brak grobów)
- Izraelczyków pozostawionych w Hebronie (na terenie Palestyny).

      Przepraszam Ojca Najświętszego za odwrócenie się od niego - przygnębieniem po śmierci córki. Rano obudziło mnie wycie psa! Przeprosiłem Boga Ojca za moje przygnębienie, co świadczyło o moim braku ufności…

                                                                                                                         APeeL

17.01.1997(pt) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 styczeń 1997
Odsłon: 8

    Tyle lat minęło, a dożyliśmy tego czasu...”Boże mój! Boże! W tym czasie garstka błaga Ciebie o Opatrzność”! Chce mi się płakać na początku przepisywania tego świadectwa wiary (21.01.2026)! Wówczas męczyły mnie sny o typie eksterioryzacji: „to jestem w bunkrze (w Izraelu)...zastawiony stół w barze, gdzie gramy w karty, ale brak chleba, który kroję wyszczerbionym nożem…
     „Boże mój! Na tym zesłaniu nawet wypoczynek zmęczy”. Po wyjściu do pracy popłynie „Anioł Pański” z poczuciem obecności Matki Najświętszej i nagłym bólem w którym zacząłem wołać: „Matko Najświętsza, to Ty tuliłaś do swojej piersi mojego Zbawiciela! Mamo! Och mamo! Bądź ze mną”. Popłakałem się, bo właśnie szły dzieci do szkoły.

     O 8:00 zaczynam w pokoju pracę, ale to pułapka, bo Szatan zna przebieg naszego dnia życia! Nie znosi naszego pokoju. Około 11:00 przybyła chora, której odmówiono przyjęcia zwolnienia lekarskiego, bo było na starym druku. Po załatwieniu sprawy straciłem wigor, a zaczął się napór chorych.

      Pomagałem z całego serca. Właśnie jest nauczycielka kierowana na rentę, która po upadku ze stogu siana raczkowała do 8 roku życia...teraz jest malutka i ma krzywy kręgosłup. W tym nawale przybył czciciel Najświętszej Maryi Panny, a rozmowa z nim to wielkie pocieszenie. Prawie padałem, a w odczycie intencji pomogło wejście pielęgniarki, która wyniosła stare zasłony okienne do k a s a c j i"!

     W koronce do Miłosierdzia Bożego wołam za tych, których czas już minął. Jakby na odwrotność wzrok zatrzyma pierwiosnek, który stoi teraz przy figurce Najświętszej Marii Panny przy naszym bloku, a ja określam to słowami, że Matka Boża przyszła pod nasz blok”. Zawiozłem lampki pod krzyż Pana Jezusa.

     Trafię na reportaż "Gorączka chleba" o zbrodni na Kołymie (największej grupie obozów pracy przymusowej na północnym wschodzie ZSRR. Nazwa pochodzi od położenia w dorzeczu Kołymy) oraz Magadan, miejsce zesłania 12000 Polaków. Z tego miasta wożono katorżników do kopalni cennych metali wokół Kołymy. Tak poznałem intencję tego dnia: „za skazanych na zagładę”...straszliwe obrazy i relacja tych którzy przeżyli.

     Mnie czeka kontrola zapisywanych leków na recepty bezpłatne („zielone”). Kontrolerzy szykują się na mnie za to, że nie uczestniczę w strajku lekarzy. Za to, że pomagam, kieruję na rentę i do sanatorium, leczę tanio! Za to, że nikomu nikogo nie odsyłam. Ból zalał serce z powodu buntu. To serce skazańca! Dzisiaj, gdy to przepisuję bardzo dużo leków jest bezpłatnych (21.01.2026). Wg mnie niesłusznie, bo ten przywilej powinien dotyczyć biednych, a tu facet ma willę oraz piękny samochód, a jest równany z tym, który nie ma na chleb.

     W telewizji pojawiła komunistka Sierakowska i Jaruzelski oraz pokrzywdzeni ubecy z deklaracją pomocy tym biedakom...oklaski, a to coś strasznego, gdy wokół tyle biedy. Taka pomoc otrzymają jeszcze raz, po wyborze Donalda Tuska na premiera z jego słowami: „wszystkie krzywdy zostaną wyrównane”.

      Przed Mszą św. wieczorną w sercu trwała pustka i złość, wołałem tylko powtarzając: "Mamo! Mamusiu!” oraz „Ojcze Najświętszy daj tym ludziom światła! Przyjmij Ojcze to cierpienie w intencji tego dnia!” W tym cierpieniu moje serce jest właśnie takie! Dodatkowo napłynął obraz Pana Jezusa, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” - cóż Go spotkało? Potworna śmierć! 

      Padną słowa czytania czytań…
1. Św. Paweł wskaże (Hbr 4,1-5.11), aby nie stać się buntownikiem, ponieważ tacy nie wejdą do Wypoczynku!
2. Psalmista zwołał (Ps 78,3.4bc.6-8): „Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy”...chodziło o przekazywanie chwały Pana i Jego potęgę „przyszłemu pokoleniu”, co czynię po tak odległym zaleceniu. To pisze także dla Ciebie, abyś nie stał się opornym
buntownikiem! Podziękujesz mi, gdy się spotkamy!
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 2,1-12) uzdrowił dzisiaj paralityka! „Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich”.

     Święta Hostia w intencji tego dnia. Nagle wszystko się odwróciło, myśli i serce zalała ufność...przecież Bóg Ojciec wie o mnie i dlatego taki krzyż. Cóż oznaczają moje cierpienie w stosunku do ludzi w byłej Jugosławii (bez domów z rozbitymi rodzinami i osieroconymi dziećmi). Popłynie moja modlitwa przebłagalna, która będzie trwała do 20:00. W tym czasie popłyną obrazy…
- Rosja z chorym Jelcynem
- „NIE” Jerzego Urbana
- Chiny, zesłania do obozów
- uzależnienie na wiele sposobów
- Hebron z 400 osadnikami (Żydami) na terenie Palestyny
- ofiary pogromów (Kielce)…

       Ból zalał serce z powodu niezasłużonej krzywdy z poczuciem niesprawiedliwości społecznej. Musisz wiedzieć, że cierpienie podobnych do mnie wynika z porzucenia tego świata, a niezasłużone sprawia łączność z Panem Jezusem. Zawsze trzeba je uświęcać czy ofiarować w jakiej intencji (tutaj bardzo poważna) lub przekazywać na św. ręce Matki Jezusa!

      Właśnie wzrok zatrzymał Pan Jezus, który powie do mnie z szóstego tomu, str. 86 „Prawdziwego Życia w Bogu”: "Ja i ty jesteśmy zjednoczeni. (…) Ten, który idzie ze Mną (drogą Kalwarii) staje się częścią tej ofiary (…) pójdź ze mną do Doliny Śmierci!”

      W tym czasie w tej Dolinie trwa zabijanie: wybuch w Moskwie W bólu idę spać A w telewizji zalewają śmiercią: a telewizja za zalana śmiercią: wybuch w Moskwie! Nawet ponowny sen sprawia koszmary, bo obudziłem się o 5.00 z poczuciem, że jestem w obcym łóżku! Wróciła złość na kontrolujących, którzy szykują się na mnie…

                                                                                                                                APeeL

16.01.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE ZNASZ ICH OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 styczeń 1997
Odsłon: 9

     Wieczorem miałem zamiar wyrwać się z pracy i zreperować ukruszony ząb. Jak się okaże w gabinecie stomatolog będzie remont, wykonują tylko ekstraktacje! W śnie W śnie stałem na wzgórzu z sercem zalanym tęsknotą i bólem rozłąki z Ojcem Najświętszym. Nawet wołałem: "Ojcze! Tato! Nie znają Ciebie i nie wiedzą, że Ty ich znasz i wiesz wszystko o każdym z nas”!

        Obudziłem się w stanie tej tęsknoty. Jakim językiem opisać to uczucie, może znasz cierpienie w czasie pierwszej miłości lub rozłąkę matki z dzieciątkiem? Popłynie "Anioł Pański", a wielki smutek będzie zalewał serce i duszę i poczuciem wygnania z Ojczyzny Prawdziwej. Zarazem napłynęło poczucie naszej bylejakości, bałagan i niepewności dnia i godziny, a także zbrodnie i wojny na całym świecie…

     W tym smutku wyszedłem w ciemność do kościoła z sercem pełnym niepewności...zarazem poczułem bliskość Serca Pana Jezusa. Wprost omdlewałem w duszy, bo dodatkowo poczułem obecność Boga Ojca. Większość nie wie, że ma miłosiernego Stwórcę naszej duszy pragnącego naszego powrotu.

   Popłynie słowo…

1. Św. Paweł będzie apelował od Boga Ojca (Hbr 3,7-14), abyśmy nie zatwardzali serc naszych i nie buntowali się jak na pustyni. Oni nie „poznali dróg Boga”, a ich serca zalała przewrotność jako skutek „odstąpienie od Boga żywego”!

2. Psalmista prosił (w Ps 95) abyśmy nie zatwardzali naszych serc...
„Przyjdźcie, uwielbiajmy go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył”.

3. Pan Jezus w Ewangelii (Mk 1,40-45) oczyścił trędowatego…

      Lud odwrócony od Boga Ojca nie wejdzie do odpoczynku! Jakże pragnę tej krainy, nieba, gdzie jest wieczne bezpieczeństwo! Wieczne! Większość nie wierzy, że ma Boga Ojca, bo bunt na pustyni trwa! Przypomniała się relacja babci w telewizji, która nie znała rodziców, a od przybranych zabrali ją bolszewicy. Szatan gubi dzieci - także dzisiaj!

     Po Eucharystii wołałem: „Tato!Tatusiu!” przekazując zarazem ten dzień za tych, którzy nie wiedza, że zna ich Bóg Ojciec! Zobacz przeciwstawne działania…
Szatan zalecał wcześniejsze wyjście do pracy, Mszę świętą wieczorną, wyskoczenie do dentysty, a wiedział, że oba gabinety są nieczynne!
Ze strony Bożej: Msza święta poranna, a w tym czasie rano w przychodni był wielki nawał chorych...do 15:00! Później trafiłem  do gabinetu prywatnego...

      Przyjąłem łącznie 45 pacjentów, wielu było kłopotliwych, o godzinie 11:00 przybyli policjanci z aresztowanym, a ja bardzo lubię mundurowych. Napłynął przykład mocy na której szycie jest moc Boga Ojca! Oczy zlały łzy, a w sercu pojawił się ból duchowy.

     Wyjeżdżałem z pracy z płaczem odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia z kwiatami dla żony i lampkami pod krzyż. Pragnąłem tylko modlitwy, a tu obiad. W drodze do gabinetu stomatologicznego dziękowałem Ojcu Najświętszemu, popłynie początek mojej modlitwy przebłagalnej. Na poczekalni będę mówił o Bogu Ojcu. Ząb wyleczony, ponownie dziękowałem z płaczem.

     Przepłynie cały świat tych, którzy nie znają Boga Ojca. Tacy nigdy za nic nie dziękują i o nic nie proszą! O 21:00 będzie reportaż o bolszewickim przewracaniu Krzyża bronionego przez kobiety, bo to miało być miejsce dla przyszłego kościoła! Natomiast w „Panoramie” będzie reportaż o prowokacji czyli pogromie Żydów w Kielcach. Tacy nie wiedzą, że Bóg zna nawet ich myśli. Podziękowałem za ten dzień i uciekłem do łóżka…

                                                                                                                                                                                    APeeL

14.01.1997(w) ZA NATRĘTNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 styczeń 1997
Odsłon: 13

     Zmęczył mnie sen w którym otrzymałem forsę i kończę budowę domu, który był pełen brzydoty. Faktycznie tak będzie, bo taki dom wybuduję tylko do wysokości fundamentów i sprzedam. Dziwne, ponieważ dzisiaj gdy to przepisuje(16.01.2026 r.) spotkaliśmy się z panem, któremu sprzedałem działkę z tak rozpoczętą budową! Nawet powiedział że go nie poznam, zarazem pochwalił że dobrze wyglądam!

     Zerwałem się o 2:00 i padłem na kolana z wołaniem: "Ojcze Najświętszy, chroń moją rodzinę, połóż Swoje Ręce na moim losie - niech moi nieprzyjaciele ujrzą Twoją Moc. Ja niczego tutaj nie potrzebuję, nawet moje życie nic nie oznacza...proszę Boże Ojcze!"

     Dzisiaj obraduje czerwony Sejm RP, a wówczas towarzysze są bardzo czujni. Od żony napłynęła niechęć do pracy, nawet powiedziała o tym, a ja widzę dzieci, które budzi się o 7:00 do szkoły, aby uczyć ich różnych rzeczy. W pośpiechu jechałem do kościoła, a wcześniej Szatan sugerował „dzień wolny od Mszy św.!” O 7.30 trafiłem na gong rozpoczynający nabożeństwo!

     Początkowo byłem pusty, ale wzrok zatrzymał św. Jan Chrzciciel. W jednym błysku serce zalało pragnienie mówienia o Ojcu Najświętszym, a później padnie zawołanie: "po środku zgromadzenia będę cię wychwalał"! Wrócił też obraz mojego wystąpienia w Krakowie, na Festiwalu pisma "Nie z tej ziemi": Jak odczytać Wolę Boga Ojca? Na ten czas w czytaniach będą słowa...

1. Św. Pawła (Hbr 2,5-12) o uczynieniu nas dziećmi Bożymi, co stało się jasne dla takich jak ja!

2. Psalmista wołał wprost ode mnie (Ps 8,2.5-9): „O Panie, nasz Panie, jak przedziwne jest Twoje imię po całej ziemi! Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

3. W Ewangelii (Mk 1,21-28) wszyscy byli zdumieni nauką Pana Jezusa w synagodze...„uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie”. Przy okazji uwolnił opętanego od złego ducha, który Go ujawniał wołając: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: „święty Boży”. Jezus rozkazał mu: „Milcz i wyjdź z niego”, co się stało!

      Przed świętą Hostią do serca napłynęło poczucie bliskości Ojca Najświętszego i Jego nieskończonego dobra! Popłakałem się i na kolanach wolałem: "Ojcze! Tato! Nawet chęć do pracy jest twoją łaską! Proszę Ojcze pobłogosław ten dzień, który przekazują na Twoje Ręce”! Kapłan jakby szukał św. Hostii dla mnie, a otrzymana w ustach złamała się na pół, co oznacza jakieś cierpienie z pomocą Bożą. Nawet popłyną słowa pieśni: "Nie jesteś sam”, a ja wiem o tym!

     W przychodni pierwszym pacjentem był policjant, który pomógł mi, gdy byłem pijany za kierownicą i to na dyżurze w pogotowiu! Nawet pragnąłem, aby kiedyś przybył do mnie. Pomyślałem o Bogu Ojcu, który jest wierny i nas nie opuszcza. Dalej trwał nawał, dużo wchodziło bez rejestracji, padały różne prośby: podbicie książeczki dla ciężarnej, zaświadczenie dla syna w wojsku (z moim lękiem), trzy razy atakowała mnie obca babcia...przyjąłem ją na końcu o 14:15. W końcu uciekłem, a w domu okaże się, że żonę dwa razy napastowali św. Jehowy oraz pani sprzedająca akcje pomocy.

      O 15:00 pędziłem na dyżur odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji tego dnia, a już czekała na mnie pani po zaświadczenie na prawo jazdy (wymaga to bycia w gabinecie przychodni). Pan dał błogi sen, kawę, radość z odmawiania części różańca z „Aniołem Pańskim” oraz koronki Pokoju. Popłakałem się z obdarowania: praca, pokój i dar posiadania kościoła (Domu Boga)!

     Wreszcie nadszedł czas odmówienia mojej modlitwy przebłagalnej, a w tym czasie jechaliśmy w wielkiej mgle do ciężko zatrutego alkoholem. Młody człowiek, piękny dorobek, popłakałem się, ponieważ przepłynęły obrazy z mojego życia. Poprosiłem Boga Ojca o przebaczenie i o łaskę pocieszenie żony.

     Nad nieprzytomnym wisiał wielki obraz Pana Jezusa z Najświętszym Sercem w koronie! Nie ujrzysz tego, sam z siebie bez łaski wiary. Zerwano jeszcze do babci z psychozą starczą, która ma natrętne obrazy (przychodzi do niej jakaś kobieta ), a wówczas krzyczy ze strachu. Nie wierzyłem, że Bóg Ojciec da wypoczynek aż do 5:45!

                                                                                                                                       APeeL

13.01.1997(p) ZA KRZYWDZONYCH PRZEZ PRZEPISY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 styczeń 1997
Odsłon: 12

Motto: „Sprawiedliwość dla wszystkich”…

     W śnie widziałem zdjęcie aktora Janusza Józefowicza oraz Kory Jackowskiej ze zbiorem figurek Matki Bożej, a w tym czasie napłynęło wielkie pragnienie modlitwy za nich. Popłakałem się, ponieważ Stwórca w sekundach pokazał mi pragnienia ludzi, Jego dzieci...zarazem moich sióstr i braci na całym świecie.

     To jest łaska zaznania wszechogarniającej miłości Boga Ojca. To błyski, ponieważ więcej nie wytrzyma nasze serce. Otarłem łzy i wróciłem do moich spraw...odmieniony po wczorajszej pustce duchowej! Od 8:00 trwał nawał chorych - wiem, że czeka mnie praca w najwyższym napięciu i pośpiechu. Ratuję się metodą rozprowadzania chorych: na wykonanie ekg lub zdjęcie rtg, pobranie zastrzyku, itd.

      Do 9.00 załatwiłem 10 chorych. W tym czasie „władza” z samorządu lekarskiego zaleca pracę wolną i dokładną (w ramach protestu). Nie usiądzie taki tutaj i to z moją wiarą, gdzie jedni drugim mamy służyć. Tacy cwaniacy, brakuje im tylko filakterii przy długich płaszczach, gdy sam w takim czasie, gdy  zachoruje wepcha się na pierwszego.

    O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: "za tych, których krzywdzą”, jeszcze nie mogłem odczytać w pełni intencji! To wielki ból! Przepływają obrazy: zgon dziecka, inwalidzie pierwszej grupy nie wypłacono renty, rolnicy (kułacy) i rzemieślnicy mogą być na zwolnieniu lekarskim tylko miesiąc, nie mają normalnych uprawnień...w tym płatnego urlopu! W ręku mam wezwanie do spółdzielni mieszkaniowej, a żona mówiła o problemach z reklamacją kupionej piłki nożnej...w telewizji pokażą wciskanie bubli.

      W tym czasie trwa protest przeciwko budowie autostrady obok bloków, a program „LUZ” pyta o prawa uczniów...jeszcze złe leki, które mogą uszkadzać mózg oraz ofiary środków antykoncepcyjnych. Ogarnij cały świat. Czas płynie nieubłaganie i już biegnę do Domu Pana z wielkim pragnieniem odczytania ostatecznej intencji. Nagle napłynęło słowo: p r z e p i s y!  Podczas przyjęć chorych trafiałem na krzywdzonych, a z radia podano informację o ciężko pracujących u Włocha (umowy na czas ograniczony, bez urlopu, itd.). Natomiast w kasach zapomogowo-pożyczkowe traci się procenty.

     Podczas Mszy św. wzrok zatrzymał wizerunek Jana Chrzciciela, który dzisiaj został uwięziony. W czytaniach będą słowa...

1. Św. Paweł trudnym językiem mistyka mówił (Hbr 1,1-6): „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna”.

2. Psalmista wołał (Ps 97,1-2.6-7.9.12): „Radujcie się w Panu, sprawiedliwi, i sławcie Jego święte imię”.

3. Pan Jezus wskazał, po uwięzieniu Jana Chrzciciela (Ewangelia: Mk 1,14-20): „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Zarazem powoła Piotra i Andrzeja na Swoich Apostołów: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. (…) I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”.

     Przed Eucharystią wołałem: „Jezu! Jezu! Jezu!” Jakże obdarowujesz każdego dnia". Po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa popłakałem się, a właśnie płynęła pieśń o baranku na wieki, królu królów, panie Panów". O 18:00 w „Panoramie” będą pokazani skrzywdzeni renciści, różne renty, brak podwyżek i waloryzacji, a ceny leków takie same dla wszystkich!

     O 18:40 przełączyłem program, gdzie w "Forum" dyskutowano o prawie, przepisach i normach prawnych! Trafię też na informację o dyplomatach łamiących prawo i synu prezia Boleksława, a także na „Listy z Rosji” o łamaniu praw tej władzy, wysyłanie do Czeczeni i Afganistanu!

     Wzrok przykuł wielki napis na sądzie: "Sprawiedliwość dla wszystkich”. Jakże Pan wszystko ukazuje! Przez cały czas odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Teraz minister Miller mówi o interpretacji przepisów, które w wątpliwościach powinni służyć bliźniemu! Z pliku gazet „wysunął” się artykuł o przepisach „piłkarskich”: „był czy nie było spalonego”...

                 Podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                                                        APeeL

 

  1. 12.01.1997(n) ZA ZABIJANYCH PRZEZ SZATANA...
  2. 11.01.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA...
  3. 10.01.1997 (pt) ZA ZAMĘCZANYCH...
  4. 09.01.1997(c) ZA POWRACAJĄCYCH DO CIEBIE, OJCZE, ABY NIE ZGINĘLI
  5. 08.01.1997(ś) ZA WZAJEMNIE MIŁUJĄCYCH SIĘ...
  6. 07.01.1997(w) ZA TROSKLIWYCH RODZICÓW...
  7. 06.01.1997(p) ZA OFIARNYCH…
  8. 05.01.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY BOGU POWIERZAJĄ SWOJE SPRAWY…
  9. 04.01.1997(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI DO BOGA OJCA…
  10. 03.01.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY CZYNIĄ NIESPRAWIEDLIWOŚĆ INNYM

Strona 1945 z 2457

  • 1940
  • 1941
  • 1942
  • 1943
  • 1944
  • 1945
  • 1946
  • 1947
  • 1948
  • 1949

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 186163  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?