Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

07.01.1997(w) ZA TROSKLIWYCH RODZICÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 styczeń 1997
Odsłon: 14

      Jakże każdy sen umęczy, gdzie byłem? Niezbyt smakuje ponownie odgrzewana biała kiełbasa, a syn ze złości śpi już 10 godzin i burczy. Chyba jest mu za dobrze? Na ten czas wzrok zatrzymała Mateczka Niepokalana (figurka), a do serca napłynęła bliskość duszy zmarłego ojca, wypadają właśnie jego imieniny.

      Płynie praca - ot, zwykły dzień, ale około 9:30 zły wpakował mi wycieczkę do gabinetu: chorą, faceta po skierowanie na EKG, babcię z zapytaniem o szczepienie oraz 3 pracowników do badania profilaktycznego! Uśmiechnąłem się, bo ten atak rozdrażnienia nie wypalił, bo wycieczkę zaprowadziłem osobiście do rejestracji! Babuszce różańcowej mówiłem o Szatanie i jego działaniu na nią...kiwała głową ze zdumienia, bo wiedziała o co chodzi.

     Później niby mało ludzi, ale nie ustawały próby nękania. Właśnie wpadł przestraszony zawałem serca, a to naderwany przyczep mięśnia piersiowego lewego...u „budowniczego Polski willowej”! Śmieliśmy się, ale tak będzie do 14:30, zostały jeszcze wizyty domowe.

      Jak odczytałem intencje tego dnia?

- Dzisiaj są imieniny ojca, rozmawialiśmy o swoich rodzicach, mój kochał trzy córki urodzone po latach...po mnie z bratem, wstawał do pracy o 4.00, bo musiał dojeżdżać „ciuchcią” 30 km...

- Na wizycie badałem 80-kę po udarze krwotocznym - ile troski wymaga taka osoba. Pomyślałem zarazem o rodzicach dzieci niepełnosprawnych, które potrzebują specjalnej troski. Stąd ponowna koronka do Miłosierdzia Bożego. Zawołałem do Matki Najświętszej, a wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny, błysnął też wizerunek Ducha Świętego.

1. Apostoł Jan przekazał (1 J 3,22-4,6) słowa o Panu Jezusie: „Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu (…) Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi (…) gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie”.

Św. Jehowy uznają Zbawiciela jako człowieka, a pysznią się „wiarą”, bo chodzą po domach i sprzedają głupie broszurki sprawiające zamęt w głowach szukających prawdziwej wiary!

2. Psalmista wołał w Ps 2,7-8.10-11): „Służcie Panu z bojaźnią,
z drżeniem całujcie Mu stopy”. Tak czynią to wierne panie...całują stopu Zbawiciela figury, która pomalowałem...

3. W Ewangelii (Mt 4,12-17.23-25) Pan Jezus dowiedział się o straceniu przez Heroda Jana Chrzciciela i zawołał: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. 

    Eucharystia była w intencji ojca ziemskiego i jego duszy. Później Janusz Laskowski będzie śpiewał: „Śnił mi się rodzinny dom” ze słowami o swojej matce, a ja w tym czasie zawołałem do Matki Pana Jezusa: "Mamusiu! Jakże ciężko na tym wygnaniu!” Zarazem poprosiłem o wstawiennictwo w moich sprawach z przeproszeniem Pana Jezusa. Pan wciąż ukazuje mi śmiertelny bój duchowy. Przez to widzę, że większość jest skołowana. Wierz mi, ponieważ codziennie stykam się z ludem!

     Dopiero w domu około 18:30 wyjaśniło się dlaczego kupiłem żonie piękne kwiaty, bo ona bardzo stara się o naszego syna. Tak to znak troskliwych rodziców. Ogarnij cały świat ojciec, babcia z wizyty, które jeszcze niedawno kopała na działce! Podczas trwającej modlitwy wołałem też za dusze takich rodziców.

      W radiu „Maryja” popłynie dyskusja o rodzinie i siłach, które ją niszczą! Dodzwoniłem się do nich wskazując na naszego wroga: Szatana! Niestety jego inteligencja nadprzyrodzona sprawia, że jest o nim cicho...zważ na wielkość i moc tego przeciwnika! Dodałem, że nawet o. Rydzyk nigdy nie mówi o nim. Wskazuje na wrogów – ziemian! Nie rozumie, że Pan Jezus przybył właśnie do takich, bo zdrowi nie potrzebują lekarza.

   Wielu walczy z dziećmi Boga oraz rodziną, ale czynią to nieświadomie pod dyktando Bestii! Oni naprawdę nie wiedzą, że jest życie wieczne w Królestwie Bożym!

     Padłem na kolana i przepraszałem Boga Ojca, bo więcej zrobię modlitwą niż telefonami. Przypomniało się wcześniejsze zdanie z „Prawdziwego Życia w Bogu”, że moim domem jest niebo...

                                                                                                                               APeeL

 

 

06.01.1997(p) ZA OFIARNYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 styczeń 1997
Odsłon: 13

Uroczystość Objawienia Pańskiego...

     Wczoraj planowałem na złość "odebrać" wolny dzień, ale napłynęło, abym poszedł do pracy od 7:00, bo dzisiaj jest święto kościelne, będzie więcej ludzi (nabożeństwa są jak w dzień powszedni).

      Zerwałem się Mszę świętą o 6.30 z trafieniem do pracy o 7.00. To było zgodne z Wolą Boga Ojca, ponieważ później nie będę zdolny do nabożeństwa. Niby drobnostka, a decyduje o przebiegu dnia, czasami życia, bo nie wiesz, co może się zdarzyć za chwilkę. Wyszedłem na Mszę świętą z pustym sercem, a w kościele padną słowa czytań o łasce Boga Ojca!

1. Proroka Izajasza (Iz 60,1-6) o Światłości Wiekuistej chyba związanej z Narodzeniem Pana Jezusa. Chyba chodziło o ciemność i chwałę Pańska, która rozbłysła.

2. Psalmista wołał (Ps 72,1-2.7-8.10-13): „Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi”

„Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość, i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, od Rzeki aż po krańce ziemi”.

3. Św. Paweł powie (Ef 3,2-3a.5-6), że otrzymał łaskę od Boga Ojca (…) a mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica.”

4. Ewangelia będzie o przybyciu trzech magów do Betlejem (Mt 2,1-12) do Pana Jezusa. Tutaj jest ciekawostka, że przed Herodem wracali inna drogą.

     Poganie doznali objawienia Tajemnicy Bożej! Wielu proroków nie doczekało tego, co ja! Wprost chciało się płakać. Wcześniej zacząłem pracę, ale pacjenci przybywali z darami, a kierownik obiecywał pomoc. Pracowałem ofiarnie do 15:00, a słodycz Boża zalewała serce. Wracałem odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego za ofiarnych. Przepłynie też moja ofiarność w dniu dzisiejszym!

     Jednak na szczycie wszystkiego jest ofiara Męki Zbawiciela, która dała nam odkupienie i otworzyła Królestwo Boże! 

   Dalej byli to: pracownicy w Czarnobylu, oddający życie podczas awarii, obrazy rozbiórki domu po wybuchu, oddający narządy (nawet pokazano chłopca po przyjęciu przeszczepu), krwiodawcy, ofiarni ludzie różnych akcjach dobroczynnych, schroniska, ratownicy w różnych dziedzinach (miny, wybuch gazu, w górach i na morzu), itd. Trafię też na artykuł "Ściana nr. 303" o akcji ratowniczej w kopalni!

     O 20:00 będzie film, gdzie nad zmarłą padną słowa, że: zawsze była gotowa pomoc każdemu! Natomiast z „Prawdziwego Życia w Bogu” padną słowa Pana Jezusa o męce Jego Najświętszego Serca! Piszę to rano i płaczę!

      Na kolanach podziękowałem Bogu Ojcu za wszystko: za mieszkanie, bezpieczeństwo, pracę i wreszcie łaskę współcierpienia ze Zbawicielem. Zrób z tego film rzucając obrazy, myśli, zatrzymywanie wzroku („mówienie przez Boga”) dodając zdarzenia duchowe zmieszane z naszą codzienną egzystencją...

                                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

 

 

 

 

 

05.01.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY BOGU POWIERZAJĄ SWOJE SPRAWY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 styczeń 1997
Odsłon: 13

    Jakże w snach człowiek doznaje udręk, wielu z tego powodu doznaje zawałów serca lub udarów, a nawet nagłych zgonów. Przeżywa się bowiem różne sytuacje, ja dzisiaj miałem awarię w łazience, wyraźnie widziałem wodę tryskającą pod ciśnieniem z zepsutej rury.

     Zerwałem się, a w sercu pojawili się ci, którzy w swoich spraw nie zawierzają Najświętszemu Ojcu...tak jak dzieci swojemu ojcu ziemskiemu. Właśnie z telewizji popłynie apel, aby głuchych staruszków przysyłać do pięknego ośrodka (Smoszewo), gdzie mają tylko dwóch pacjentów. To piękny pałac, ale wiem, że wszystko uczyniono bez modlitwy, a nawet bez zawołania do Boga Ojca!

     W moim miasteczku nad rzeczką stoją upiory, które można wykorzystać, chyba zarabia na tym komornik. Tak też jest z wieloma pomysłami „władzy” wciąż ludowej. Przepisuję to 14.01.2026 r. a w tym czasie przepływają.

- dentobusy (stomatolodzy mieli jeździć po wioskach i leczyć ludziom zęby)...wydano wiele pieniędzy za ministra Konstantego Radziwiłła

- o. Rydzyk chciał budować parki rozrywki dla pielgrzymów przyjeżdżających do Torunia (dla starszych wiernych)

- ciężko chory na astmę rozbudowuje dom

- w moim miasteczku ktoś wybudował właśnie taki park i to na miejscu zalewowym z hotelem

- inny otworzył cukiernię z kawiarnią przy ulicy z dużym ruchu, ale bez możliwości zatrzymania się samochodem, prawie nikt tam nie wchodzi

- dobro czynione przez Owsiaka dla dzieci, zbierają pieniądze...także pod kościołami, a zarazem ta opcja jest za aborcją…

     Zrozum, że Stwórca widzi serce i zna nasze myśli oraz pragnienia. Zarazem pragnie naszego dobra, które wymaga Jego prowadzenie. Telewizja i środki masowego przekazu są dla całego narodu, ale służą tylko władzy ludowej, a to dla mnie jest jasne, ponieważ wszystko widzę od Boga. Nie rozumie tego żona, ale zrozumiał Kotański, który porzucił rozdawanie prezerwatyw i zniknął z telewizji! Preferuje się ludzi złych i wiernych poleceniom władzy, wówczas wszystko stoi otworem!

      Zerwałem się na Mszę świętą o 9:00! Po drodze odmawiałem „Anioł Pański” i cz. radosną różańca, a nabożeństwo będzie odprawiał kapłan z wczorajszej spowiedzi! Napłynęła bliskość Matki Różańcowej, serce stało się skupione, a każde słowo od Ołtarza świętego zalewało duszę! Popłyną piękne czytania…

1. O mądrości Bożej (Syr 24,1-2.8-12, że „wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu”. Dodam tylko, że nasza to głupstwo dla Boga.

2. Psalmista będzie wołał (Ps 147,12-15.19-20) na cześć narodu wybranego: „Nie uczynił tego dla innych narodów. Nie oznajmił im swoich wyroków”. Żydzi wówczas uznawali, że są narodem wybranym, a dzisiaj my jesteśmy narodem wybranym, bo w Izraelu nie ma już Boga. Trwają przy przestrzeganiu Prawa, nie uznają dotychczas, że czyni to Zbawiciel!

3. Wyjaśnił to św. Paweł (Ef 1,3-6.15-18), że Bóg Ojciec wybrał nas „przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa (…)”…

4. Będzie jeszcze zawołanie (1 Tm 3,16): „Chrystus został ogłoszony narodom, znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki”.

5. Ewangelia (J1,1-18) jest trudna do zrozumienia, bo „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. (…) Podczas, gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa”.

     Kapłan mówił o Panu Jezusie, który ukazuje życie wieczne i wskazuje nam drogę. Teraz, gdy to przepisuję trwa relacja Polki mieszkającej w Jerozolimie, przeszła na Judaizm i zamiast iść za Panem Jezusem...przestrzega Prawo Mojżeszowe.

      Przed świętą Hostią błagałem z powtarzaniem imienia Pana Jezusa ("Tego, Który Zbawia") za tych, którzy powierzają Bogu Ojcu swoje sprawy. Popłakałem się po świętej Hostii, a w tym czasie śpiewał chór. Nie chciało się wyjść z Domu Pana, bo serce i dusza było zalane obecnością Boga Ojca. Byłem jak dziecko, które zawierza ojcu ziemskiemu swoje sprawy.

      Zarazem napływali kierujący się w wyborach swoją mądrością. Stąd biorą się nietrafione decyzje, ponieważ nie znamy naszej przyszłości, a bliżej codzienności. Całkiem inaczej wyglądałby ten świat, miasta, domy i ulice, ale ludzkość kieruje się swoją mądrością cwaniactwem i przewidywaniem.

     Ja mam świadomość, że przed nami jest nieskończona wieczność! Zrozum, że odległość Słońca od centrum naszej Galaktyki (Drogi Mlecznej) jest szacowana na około 25 000 - 28 000 lat świetlnych, ludzkość chce trafić na Marsa. W tym czasie nie wiemy, co może stać się za chwilkę...

                                                                                                                                                                          APeeL

04.01.1997(s) ZA CIERPIĄCYCH Z MIŁOŚCI DO BOGA OJCA…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 styczeń 1997
Odsłon: 18

          Na kończącym się dyżurze w pogotowiu zerwałem się z ciężkiego snu, a z włączonego radia popłynęły piosenki miłosne...w tym czasie moje serce zalała nadprzyrodzona miłość do Boga Ojca! Z duszy wyrwał się krzyk: "Ojcze Najświętszy pragnę tylko Ciebie, tak jak słońca pragnie ten świat. Kocham Cię! Tylko z Tobą pragnę być!" Łzy zalewały oczy, a serce tęskna miłość do Stwórcy mojej duszy!

      Tak właśnie przybywa do nas Pan. Dalej łzy płynęły po twarzy z powtarzanym wołaniem, a właściwie jękiem duszy: "Tato! Tatusiu! Tato! Nie chcę niczego, pragnę tylko Ciebie, Ojca Jedynego! Tato! Tatusiu” i tak wkoło! To wynik uderzenia przez Miłość Bożą, a mój krzyk był wynikiem świadomości przebywania na zesłaniu!

     Z radia popłyną słowa piosenki, że: „dzisiaj chce się żyć”. Właśnie trafił się chory z forsą, a ja jestem po 34 godzinach ścisłego postu (chleb z solą, kawa i woda)...w intencji pokoju w b. Jugosławii. To dwa światy, bo ja w tym momencie pragnę św. Hostii...zjednania mojej duszy z Duchowym Ciałem Zbawiciela, bliskości Boga Ojca, modlitw i dzielenia się moimi doznaniami!

      W ręku mam książeczkę kard. Johna Henry Newmana „Prawdziwe świadectwa”, który przeszedł na katolicyzm, gdzie będą słowa: „Wiele świętości traci Kościół, ponieważ bracia i siostry nie chcą dzielić się ze sobą tajemnicami serc"! Ja bardzo pragnę przekazać moje doznania, nawet trzy razy pisałem do Episkopatu. Właśnie w ręku mam ostatni list w którym odesłano mnie do proboszcza, który uwierzy w moja laskę...po latach i to tuż przed swoją śmiercią! Gdzie mam udać się z moim świadectwem miłości do Boga Ojca!?

      Zważ na moje cierpienie, ponieważ nie mam z kim porozmawiać. Ukojeniem jest Eucharystia czyli łączenie się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa oraz moja modlitwa przebłagalna, zresztą wymodlona! Teraz uważa się, że taka jest prawidłowa, bo w czasie jej odmawiania współcierpię ze Zbawicielem podczas Jego Bolesnej Męki! To jest tzw. modlitwa serca, odmienna od ustnej.

    Po chwilce popłynie smutna muzyka Flamenco, a ja ponownie popłaczę się z powodu rozłąki i miłości do Ojca Najświętszego. Jakby na ten moment z telewizji napłynął obraz Pana Jezusa na krzyżu! Ludzkość smutki pragnie ukoić poprzez horoskopy, rozrywki, ale nasze dusze może ukoić tylko Bóg Ojciec! Nie znałem jeszcze intencji, ale pasowała: „za stęsknionych i kochających Boga Ojca". Dodatkowo z telewizji padną słowa o złamanych sercach, a ja gram na akordeonie tango "Skrwawione serce" i znam cierpiących z miłości ludzkiej, a tutaj do Deus Abba! Błyskawicznie przepłynęły obrazy:

- Kuba, wiele lat katolicy mieli kłopoty

- księża, zakonnicy i pragnący świętości

- święty Franciszek i jego naśladowcy

- Jan Paweł II z jego widzeniem świata.

     Jakim językiem można przekazać mój smutek z powodu rozstania z Ojcem Najświętszym i poczucie wygnania oraz świadomości, że istnieje życie wieczne! Jakże Ojciec Najświętszy pragnie i czeka na nasz powrót do Ojczyzny Prawdziwej! Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i początek mojej modlitwy przebłagalnej.

       Na nogi postawiła kawa i już biegnę do Domu Pana odmawiając różaniec Pana Jezusa ze słowami: "Zmartwychwstawaj Panie Jezu w moim sercu! Zmartwychwstawaj, zmartwychwstawaj Panie Jezu w moim sercu!”

       W kościele było trochę kobiet, „patrzyła” figurka Jezuska w centrum ołtarza! Pobiegłem do spowiedzi, ponieważ nadarzyła się okazja. Pragnę pracować bezinteresownie, chociaż sam lubię być wdzięczny. Kapłan z łaską wiary powiedział do mnie "to oścień, który otrzymałeś od Pana, abyś wiedział kim jesteś...marnym cielesnym stworzeniem, ale ważne jest serce i wdzięczność!"

      Dzisiaj będą piękne czytania...

1. Apostoł Jan powie o dzieciach Boga i diabła z zaleceniem, abyśmy nie dali się zwieść (1 J 3,7-10).

2.  Psalmista wołał ode mnie (Ps 98,1.7-9): „Ziemia ujrzała swego Zbawiciela (…) śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
3.  Jan Chrzciciel w Ewangelii (J 1,35-42) wskazał na Pana Jezusa jako Zbawiciela...

     Po świętej Hostii padłem z płaczem na kolana i wołaniem powtarzając „Jezu”, a to imię oznacza: Ten, który Zbawia”. Ponadto zapytałem Zbawiciela: "Jak  żyłeś Jezu na ziemi? Przecież miałeś gorzej ode mnie! Jezu Jezu"!

     Teraz popłynie litania do Najświętszego Serca Matki Najświętszej z błogosławieństwem Monstrancją. Przypomnę, że Zły kusił wzięciem dzisiaj  dyżuru! Zapaliłem Mateczce lampki pod figurą, a z puszki na listy wyjąłem "Rycerza Niepokalanej" - czy było to przypadkowe?

       Skończyłem moją modlitwę, a w ręku znalazła się książka "O naśladowaniu Chrystusa". Jeszcze rano będzie trwała miłość z tego dnia. W ręku znajdzie się "Złota legenda" o życiorysach świętych Jakuba De Voragine, która stała tyle lat na półce! Książka otworzyła się na słowach Matki Najświętszej: „Synu mój. Pamiętaj o słowach twego mistrza, który uczynił Mnie twoją matką i dał Mi ciebie za syna". Ja wiem, że to było do mnie, bo stałem się dzieckiem Bożym...

                                                                                                                                                                              APeeL

03.01.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY CZYNIĄ NIESPRAWIEDLIWOŚĆ INNYM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 styczeń 1997
Odsłon: 17

     Zerwałem się po chrapaniu w nocy z powodu zapalenia zatok i po pobraniu leku nasennego. Teraz ważne jest, aby zdążyć na Mszę świętą o 7:00, a pomagają z nieba, ponieważ żona zaleciła przejazd samochodem. Chyba zapali, bo jest tylko minus 13 stopni Celsjusza.

      Pod kościołem dobiegało zakończenie litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa! Przepraszam za wczorajsze zachowanie, nawet znalazłem kartkę z zapisem modlitwy, gdzie było zdanie: "Wybacz nam niesprawiedliwość jaką czynimy innym", kapłan zawołał za trwający zepsuciu!

     W czytaniach padną piękne słowa...

1. Apostoł wskaże (1J 2,29-3,6): „każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego (…) Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia (...) każdy kto trwa w Nim nie grzeszy (…)". Ból zalał serce, ponieważ pragnę pracować bezinteresownie.

2. W Ewangelii (J 1,29-34) Jan Chrzciciel wskazał na Pana Jezusa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Dodał zarazem, że to jest Ten o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Znakiem miał być wskazany Duch Święty na Synem Człowieczym.

      Przepraszałem cały czas do Komunii św. w intencji tego dnia. Po zjednaniu z Panem Jezusem słodycz zalała usta, a wzrok zatrzyma drzewo przy kościele zgnite w środku! Napłynie wielkie pragnienie trwania w ciszy przy Boga Ojca i Panu Jezusie. Nie posłuchałem Anioła, abym pojechał do domu, bo chciałem dobrze dla chorych. W gabinecie było zimno i nie było światła, demon przyszykował mi sprawy...

- obcy dziadek, który zaprasza mnie do żony, a mają swojego lekarza, a to owrzodzenie podudzia dla chirurga

- pielęgniarka wchodzi i prosi, aby wypisać L4!

- opis EKG, to czynność płatna - dla kolegi

- pacjent prosi dla żony 3 o 3 różne antybiotyki

- jeszcze badanie na prawo jazdy amatorskie, a to nie nasz rejon.

      Nawał trwał do 15:30, a dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Jednak w ten sposób poznałem intencję modlitewną...

- zadzwoniłem do córki, że nie podwiozę ją do autobusu

- wróciło poranne omawianie pomocy

- teraz odmówiłem wystawienia zaświadczenia na prawo jazdy, nie dałem dalszego zwolnienia rolnictwem

- personel mówi o strajku...nie przyjęto do szpitala ostrego zapalenia wyrostka robaczkowego!

      Początek dyżuru w pogotowiu, a już pędzimy z chorą do szpitala, płynie koronka do Miłosierdzia Bożego i moja modlitwa przebłagalna...w intencji tego dnia. Po drodze zasypiałem umęczony! Jakby na pocieszenie trafiłem do sióstr zakonnych, gdzie był piękny wizerunek Matki Bożej Niepokalanej.

    Teraz badam staruszka z zapaliłem płuc, a personel odmawiał wyjazdu do niego! Dodatkowo dyspozytorka nie dała karetki transportowej, bo może się coś zdarzyć! Sam zobacz demonizm, bo wszystko poznajemy po owocach!

      Podjechałem do domu po kawałek chleba, ponieważ dzisiaj mamy z żoną ścisły post w intencji pokoju na świecie. Dalej trwałem, napływał pokój zbliżał się koniec dnia. Mówię do personelu o Woli Boga Ojca, o Jego miłości i o moim pragnieniu powrotu do nieba! Później zerwą w nocy, do odległej wsi, gdzie zsyłano za karę ludzi! Zobacz znak od Boga! Skończyłem modlitwę z dnia poprzedniego za wykorzystywanych! Jakże prowadzi pan!

                                                                                                                                                                   APeeL

 

  1. 02.01.1997(c) ZA WYKORZYSTYWANYCH…
  2. 01.01.1997(ś) ZA NIEWIASTY BRZEMIENNE...
  3. 31.12.1996(w) ZA PRAGNĄCYCH SWOJEJ NAPRAWY…
  4. 11.12.1996(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH MOCY BOŻEJ
  5. 10.12.1996(w) ZA ZAGUBIONYCH BRACI
  6. 09.12.1996(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W TWOJE CUDA, OJCZE
  7. 08.12.1996(n) ZA ZAGUBIONYCH BEZ MATKI
  8. 07.12.1996(s) ZA GINĄCYCH BEZ SYNA TWEGO, OJCZE
  9. 06.12.1996(pt) ZA SZALEŃCÓW
  10. 05.12.1996(c) ZA ZNĘKANYCH

Strona 1947 z 2457

  • 1942
  • 1943
  • 1944
  • 1945
  • 1946
  • 1947
  • 1948
  • 1949
  • 1950
  • 1951

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 187123  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?