- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 40
Po zerwaniu się ze snu napłynęło wielkie pragnienie przyjęcia Eucharystii. To pragnienie może spełnić tylko i wyłącznie Msza święta z liturgią, której nie ma w żadnej innej wierze, także chrześcijańskiej, oderwanej przez „reformatorów” następcy św. Piotra! Eucharystia to największy dar Boga dla nas na ziemi, a w w tym momencie spełnienie pragnienia zjednania ze Stwórcą, a bliżej z Jego Synem, który oddał za nas swoje życie.
Trafiłem na słowa kapłana „Błogosławieni, którzy idą w Imię Pańskie". Po Eucharystii słodycz zalała usta, a ciało otrzymało moc do służenia chorym...właśnie w Imię Pańskie! Zacząłem wcześniej pracę, ale był tylko jeden pacjent, a z radia popłynie informacja o podpalonej dyskotece w Szwecji (zginęło tam około 100 osób plus 200 było poparzonych)! Po czasie zrobił się nawał!
Ludzie mają różne pragnienia: zdrowia, uzdrowienia, uzyskania pracy i wreszcie lewego zwolnienia! To co mogę to spełniam - biednej trafił się drogi lek, który zostawił agent firmy farmaceutycznej! Przejeżdżająca, obca pani zasłabła: pomogłem jej, nawet zdziwiła się diagnostyką wahadełkiem.
Wracam z kwiatami dla żony i dla Mateczki Najświętszej pod figurą, sprawdziłem kwiat pod krzyżem Pana Jezusa. W telewizji popłynął obrazy, które ukażą różne pragnienia ludzi młodych, a „Super express” otworzy się na artykule o "Dziecięcych marzeniach”! Jeszcze pragnie uwolnienia przestępcy gospodarczego!
W tym czasie z „Prawdziwego życia w Bogu” popłyną słowa Zbawiciela, abyśmy wrócili do wiary i składali w Nim ufność! Trafiłem na ponowną Mszę świętą, ale umęczony przesypiałem...ponownie przystąpiłem do Eucharystii! Na dodatek zostałem na nabożeństwie różańcowym, z litanią do Najświętszej Marii Panny.
O 20:00 będzie film "Tulipan", gdzie młody rybak ma pragnienie życia w eleganckim świecie! Właśnie pokazano panów, którzy pragną być kobietami, nawet przebierają się! Jakże Szatan udręczy ludzi. Przypomniała się piosenka Maryli Rodowicz, która podczas przyjęć chorych zaśpiewała pieśń w ramach ww. intencji: „Szukam kogoś, kogoś na stałe, na długą drogę w dal... szukam kogoś na życie całe – na wspólny śmiech i żal".
Przepłynie cały świat pragnących różnych rzeczy: wyjścia za mąż, posiadania dziecka, ciszy, zakupu samochodu, stania się kierownikiem, a nawet żyć w wielkim świecie. Właśnie syn wrócił z Łodzi, spełnił pragnienie bycia na meczu! Na tym tle pomyśl o pragnieniu ludzkości...wody i chleba. Pan może wyżywić wszystkich, ale niweczą to pragnienia wojny i zabijania. Szatan igra z większością! Tylko garstka pragnie życia wiecznego w Ojczyzny Niebieskiej...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 40
Budzik zerwał mnie na spotkanie z Panem Jezusem o 7:00, nawet zdążyłem zjeść śniadanie, a w przychodni niespodzianka...tylko jeden pacjent. Później będzie nawał do 14:15! Pan dzisiaj prowadził mnie zgodnie z później odczytaną intencją, bo według mnie intencja miała dotyczyć niesłusznie oskarżonych. Oto szkalujące pismo „NIE” z zatrzymaniem wzroku na glinianej płaskorzeźbie głowy Pana Jezusa w koronie cierniowej (niesłusznie oskarżonego przez Żydów) oraz moja łaska niesłusznie traktowana - przez nadal trwające służby bolszewickie – jako udawanie wierzącego. Do tego sprawa zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów!
Napłynął ból i odczucie łaski Zbawiciela, współcierpienia z pragnieniem męczeńskiej śmierci! Zarazem pojawiła się niechęć do tego świata, jego nicość, a nawet nędza Napłynęły też nękani bliskich przez uzależnionych...w tym dręczenie mojej żony z podziałem w sercach! Piękne czytania specjalnie…
1. Zachęta do walki duchowej w której św. Paweł zaleci (Ef 6, 10-20), aby unikać „podstępnych zakusów diabła. (…) Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie najusilniej i proście za wszystkich świętych (…)”. To jest bardzo trudne, ponieważ nie informuje się jak technicznie działa Szatan i fakt, że wszystko poznajemy po owocach.
2. W Ewangelii (Łk 13,31-35) tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli Mu:
«Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić».
Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu”.
W tym czasie napłynęła bliskość Królestwa Bożego, a wzrok zatrzymała figura Pana Jezusa Dobrego Pasterza i wizerunek Ducha Świętego oraz kapłani konsekrujący opłatek w Duchowe Ciało Pana Jezusa. W sekundowych błyskach, bo więcej nie wytrzyma nasze serce...dziękowałem za ochronę podczas ostatniego upadku (upicia się) z przeproszeniem za opuszczenie Mszy św. niedzielnej!
Popłakałem się po Eucharystii, a w tym czasie popłynie pieśń: „Witaj Matuchno wiecznego Pana!”. W ławce kościelnej znalazłem krzyżyk. Pokój, ale duchowy zalał serce...”jak dobrze jest w Domu Twoim Panie”!! W przychodni jakoś szło do 14.15. Podczas wejścia do samochodu wzrok zatrzymał Pan Jezus z Całunu, a z „Prawdziwego życia w Bogu” padną słowa Zbawiciela w sprawa faryzeuszów z prośbą, aby kapłani zachowali jedność. Przykładem są bracia prawosławni, a jednocześnie oderwani od papieża („przeciwnicy”). Nawet mamy inne daty Wielkanocy.
Podziękowałem Panu Jezusowi za łaskę wiary, a w tym momencie wypadł mi krzyżyk znaleziony w kościele z moim krzykiem: „Tato! Tato! Jezu dziękuję za tę łaskę, dziękuję". Rano na Mszy świętej prosiłem o odmienienie serca żony z powodu rozłąki w sercach. Jednocześnie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego w ww. intencji. Wrócą zdarzenia z tego dnia: rozłamy na całym świecie, a bliżej Żydzi i Palestyńczycy. Zamachy terrorystyczne schowanych za nimi Hamasu...właśnie wybuchł samochód wypełniony materiałami wybuchowymi po zderzeniem z autobusem z dziećmi! Z telewizji popłynie informacja o Kościele Metodystycznym, który czyni dużo dobra, ale jest odłączony od Jana Pawła II!
Wróciłem na ponowną Mszę św. (za niedzielę). Jak wielki ból sprawiają Bogu Ojca nasze rozłamy, przecież wszyscy jesteśmy Jego dziećmi! Ponowna święta Hostia i ponowny płacz! „Oto jest Baranek Boży, kto go godnie w sercu złoży, tego wieczne szczęście czeka”!
Podczas powrotu płynęła moja modlitwa przebłagalna, która będzie trwała do 19:30! Żona odmieniła się, bo do domu ma przyjechać córka. Piszę to, a śmieją się św. oczy Zbawiciela z Całunu! Ból trwał 4-5 godzin i przed snem podziękowałem Panu Jezusowi za łaskę współcierpienia! Dopiero rano wyjaśni się dlaczego Szatan wpuszczał mi dobrą intencję dla mnie, ponieważ intencja odczytana była zgodna z Wola Boga Ojca i miała wielką moc, a Stwórca nie może narzucać Swojej Woli i mocy. Wzrok zatrzymały kwiaty od Pana spod krzyża i ich cień na ścianie!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 40
Nie wiedziałem, że w przychodni będzie tak wielki nawał. Przybędzie wielu słabych, cierpiących, biednych, bezrobotnych, ponieważ padają zakłady oraz nieopłacalna praca rolników! Chirurg zbył niewiastę ściśniętą przez zady końskie, nie otrzymała zwolnienia z pracy. To wszystko trwało do 14.30, a umęczenie wywołało złość, odmówiłem badania kierowców, żadna modlitwa nie była możliwa, bo zasypiałem.
Ja nie mam takiego serca, ale zły już rana intensywnie podsuwał Mszę św. poranną o 6:30. Natomiast teraz zaleca odpoczynek z opuszczeniem Mszy świętej o 17:00! On czyni to Szatan w naszej osobie: „nie pójdę, odpocznę, itd.”! To nie są żadne głosy ale natchnienia, a człowiek bez łaski wiary nie zauważy tego.
Podczas powrotu do domu zaczęło padać, a moje serce stało się smutne, popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. W tym czasie wróciły obrazy...
– trafieniem karetką do umierającej na nowotwór z przerzutami
– spalonych i powodzian oraz ofiary obecnej wichury
– piłkarzy porażonych przez piorun
– włóczenie ludzi po sądach
– ofiary wypadków drogowych, właśnie na trasie E7 zginał ojciec dyspozytorki
– płaczą poszkodowani i ich rodziny przez wampira gwałcącego i zabijającego
– w końcu tego ciężkiego dnia napłynęło pismo z Sądu Pracy. Musiałem tłumaczyć się z tego, że dokładnie wypełniam drugi ciężko chorych, którym nie przydzielane są renty (ok. 20% jest „lewych). Jest oczywiste, że w tym czasie wymagają zwolnienia z pracy.
Do Mszy św. wieczornej wyszło trzech kapłanów, śpiewał chór, a łzy zalały oczy. Jakby na ten czas wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego (Pocieszyciela)! Ja, który ma Ojca Najświętszego, wiem, że jest w Królestwie Bożym, a .mam tak smutne serce! Cóż inni? To cierpienie jest łaską Zbawiciela...nawet zawołałem: "Ojcze Najświętszy. Ojcze nasz”, a to już czas Eucharystii”.
W drodze powrotnej od pacjentki otrzymałem rybę, znak Pana Jezusa! W jej mieszkaniu na wyjeździe o 1.30 widziałem piękny wizerunek Zbawiciela pukającego do naszych drzwi! Popłynie moja modlitwa przebłagalna...jeszcze męczyły mnie straszne sny z budzeniem się co kilka godzin!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 40
Budzik zerwał na spotkanie z Panem Jezusem. Pod kościołem lud czekał na otwarcie, bo kościelny dba o gospodarstwo rolne! Teraz płynie zawołanie kapłana z prośbą od ludu o modlitwy, za mnie grzesznego. Oczy zalały łzy. Jakże piękne są dzisiaj czytania (Ef 5,21-33): "Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje”. Zrobiłem jej przykrość, upadłem, ta wielka nędza. Teraz w domu jest atak, niby ja zepsułem gaz!
Przyjmuję to wszystko zaczynam pracę w nawale i kłótniach pacjentów. Pomogłem każdemu i uciekłem wcześniej wcześniej, nie było obiadu, naszykowałem sobie kolację do pogotowia. Wrócił przebieg tego dnia...
1. Ostatni pacjent przybył z kamicą nerkową, a żona zabrała mu rentę.
2. Ja dręczący żonę...Szatan podsuwał, abym na złość nie zgłosił się do domu, aby żona mnie szukała!
3.Teraz atakowała mnie i sama mówiła, że ucieknie
4. „Super express” opisuje chłopca bitego przez policjanta...
O 15:00 będzie wyjazd do bardzo chorego dziadka, a w tym czasie przepłynie świat dręczonych przez najbliższych (Kurdowie, b. Jugosławia rodziny pijackie, narkomanii i moja rodzina. W tej intencji odmówię koronkę do Miłosierdzi Bożego!
W ambulatorium napadali chorzy, a to straszna udręka. Chwilka snu i już jestem blisko naszego bloku u dziewczynki z zapaleniem płuc. Zabieramy do szpitala. Płynie moja modlitwa, w bólu wołałem za żonę, zarazem przepływały obrazy z mojego nędznego życia.
Także ten świat, w ręku mam stare „NIE”, gdzie jest festiwal dręczenia Polaka przez Polaka. Z „Prawdziwego życia w Bogu” napłynie poczucie, że swoimi grzechami dręczę Boga! Jak wielka to przykrość, gdy czyni to taka osoba! Wokół tyle nieszczęść, ale czuję, że napłynie ukojenie, nawet z św. Oczu Pana Jezusa płynęła błoga radość!
Zerwano dopiero w nocy, po drodze odmawiałem moją modlitwę i trafiłem do umierającej z powodu nowotworu. Rodzina wszystko wiedziała. Szykowałem się do pracy przychodnie na górze, ale zerwano do dziadka w odległej wiosce, który upadł z powodu niedokrwienie mózgu i jest zdezorientowany. Niepokój rodziny, zastrzyk i transport do szpitala. Na wielkim podwórku kręciły się zwierzęta szukające pożywienia i pies polujący na własne gołębie!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 39
Po balecie na dyżurze w pogotowiu spałem 21 godzin z nieobecnością na Mszy świętej. Po przebudzeniu z płaczem wołałem do Boga Ojca i Matki Najświętszej, a zarazem podziękowałem za ochronę. Trwał niepokój w sercu z pragnieniem trafienia do spowiedzi i powrotem do Pana! „Anioł Pański”, a żona nie dała samochodu.
Po drodze podbiegł do mnie "chory" z prośbą o 2 zł., a ja nie miałem grosza w kieszeni. Czy to intencja modlitewna? Przecież ja jestem w wielkiej potrzebie, w potrzebie powrotu do Pana! Kościół zamknięty, jakby na znak dla mnie. Do Mszy świętej wyszło dwóch kapłanów, prysła nadzieja na spowiedź. Na ziemi znalazłem karteczkę "Powiatowy zakład ubezpieczeń na życie"...
Popłynęły piękne czytania i nagle wyszedł spowiednik, który powiedział: jeżeli prowadzisz życie modlitewne Szatan będzie krążył wokół ciebie, abyś upadł! Tak! Tak! To święte słowa! Po Eucharystii serce zalała radość z powrotu do Pana! W drodze do domu trafiłem na grupę zadowolonych przy barze! Zaczepił mnie też inwalida na wózku potrzebujący leków oraz ojciec zamordowanego syna u którego byłem pogotowiem!
Od 7:40 do 14:45 trwała praca z niepokojem ponieważ nie jestem w pełni zdrowy. Koniec przyjęć, a tu wpadają w ramach intencji:
– prośba o podbicie telegramu do wojska
– proszący o wniosek do sanatorium, wysłałem go na
– dyspozytorka poprosiła, abym wyjechał do podejrzenia zawału
– przepłynie informacja radiowa o tonącym statku, a przez radiostację w karetce będą wzywali karetkę do wypadku, jakaś pani zapytała czy nie jest to wyjazd do jej męża, odpowiedziałem, że jedziemy do kobiety.
Zerwała się straszliwa ulewa w której pędziliśmy do szpitala. Popłynie część mojej modlitwy przebłagalnej. W zakorkowanej izbie przyjęć trafiliśmy na nieszczęścia ludzkie. Pchnęliśmy Fiacika, który nie chciał zapalić, a ojciec przyjechał po żonę po porodzi i dzieciątko. Wracamy, a…
– kierowca pobiera gaz
– na pierwszej stronie „Super expressu” jest sprawa pochowanego, który żyje
– zabrano serce zmarłemu, a rodzina domaga się odszkodowania
– porwanie…
Podziękowałem Matce Najświętszej za pomoc oraz ochronę i przeprosiłem. W ręku znalazł się Dzienniczek Siostry Faustyny, który otworzył się na słowach Zbawiciela: "Bądź spokojny, synu Mój – właśnie przez ręcznik taką nędzę chcę okazać moc miłosierdzia Swego”.
Dalej będzie opis tego, co czeka wybranych: odrzucenia poprzez poniżenia i słuszne oskarżenia. W Gazecie wyborczej trafiłem na artykuł: Prawdziwy chrześcijanin". Tak, prawdziwy chrześcijanin z ufnością oddaje się Woli Pana i zna swoją nędzę! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca...
ApeeL
- 24.10.1998(s) ZA WSPÓŁCIERPIĄCYCH...
- 23.10.1998(pt) ZA USUWANYCH ZE SWOICH SIEDZIB...
- 22.10.1998(c) ZA UFAJĄCYCH TWOJEJ OPATRZNOŚCI, OJCZE...
- 21.10.1998(ś) ZA PRZYTŁOCZONYCH KRZYŻEM...
- 20.10.1998(w) ZA ODDANYCH SOBIE...
- 19.10.1998(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OTRZYMANE ŁASKI...
- 18.10.1998(n) ZA PODŁYCH…
- 17.10.1998(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA…
- 16.10.1998(pt) ZA UCIEKAJĄCYCH SIĘ DO MATKI SYNA TWEGO, OJCZE...
- 15.10.1998(c) ZA SZKODZĄCYCH SOBIE...