Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

23.11.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ POZA DOMEM BOGA OJCA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 listopad 1997
Odsłon: 0

Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
    Dzisiaj niedziela, a trzeba zerwać się na dyżur w pogotowiu. Ciemno i nieprzyjemnie, a w kościele było mało ludzi - nawet były wolne miejsca w ławkach. Popłynęły czytania z pięknym listem pasterskim Episkopatu.

1. Z księgi proroka Daniela (Dn 7,13-14), który w nocnym widzeniu ujrzał - wysłanie do nas przez Boga Ojca - Swego Syna, Pana Jezusa naszego Zbawiciela.

2. Psalmista głosił chwałę Majestatu Boga Ojca (Ps 93,1.2.5)...

3. Padną też słowa z Apokalipsy (Ap 1,5-8): „Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący”, a to była zapowiedź przybycie Pana Jezusa, którego ujrzy „wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi”.

4. Natomiast Pan Jezus dzisiaj znalazł się u Piłata (Ewangelia: J 18,33b-37), gdzie powiedział: „Królestwo moje nie jest z tego świata”...dodając, że przyszedł na świat, „aby dać świadectwo prawdzie”...

       Wprost omdlewam przed przystąpieniem do Komunii św. i wołaniem z duszy: "Ojcze! Niech każda chwilka mojego życia chwali Ciebie i Twoją nieskończoną dobroć". Podziękowałem za żonę z prośbą o jej sprawność. W natchnieniu miałem o to błagać. Dzisiaj, gdy to przepisuję (30.01.2026) potwierdzam, że tak się stało, a ta prośba była słuszna, ponieważ jeszcze nie wiedziałem, że moje świadectwa będą przepisywał i rozgłaszał na cały świat!

      Poprosiłem też o promyk światła Bożego dla córki z jej wyzwoleniem z nałogu. „Ojcze! Jezu! Niech w imię Twoje będzie uzdrowiona!” Sam człowiek nie może tego zmienić. Ja w tym czasie wołaniem "Tato! Tato! Tatusiu! Twoje dobro jest nieskończone. Wokół są Twoje cuda...od wschodzącego słońca poprzez śnieg! Cuda, cuda, cuda, a króluje zamieszanie spowodowane przez demony.

     Wyskoczyłem na ryzykowny obiad, bo kolega był na dalekim wyjeździe. Nawet mam ukazane: „Zobacz, co może zły, gdy Ja Jestem daje ochronę!" Jakby na ten czas zaświeciło słońce i stało się ciepło, a pokój i miłość Boża Boża zalały serce. Ile jest cudów wokół. Oto drzewa, krzewy i kasztany budzące się do życia (oszukane krótkim ociepleniem). 

     Nagły ból zalał serce, ponieważ ujrzałem mnóstwo dobrych ludzi, którzy są poza Domem Boga Ojca, a przez to poza Królestwem Niebieskim. Większość z nich żyje dla życia. Zawołałem: „Jezu, jakże to jest ukazane", bo właśnie nasz syn jest poza domem (w Katowicach). Niepokoi się o niego żona!

     W tym czasie Pan Jezus wskazał w „Prawdziwym Życiu w Bogu”, że "Królestwo Niebieskie na ziemi to jego Najświętsze Serce"! To „Drzewo Życia codziennego i Źródło Wody Żywej". Popłynie koronka za tych, którzy są poza Królestwa Niebieskim. W tym czasie z włączonego radia popłynie piosenka: "Serca dwa, serduszka małe dwa ze sob są już tyle lat".

     Wzrok zatrzymały gwiazdy za oknem. Ile cudów sprawił nam Ojciec Najświętszy!? Zawołałem w modlitwie: za dzieciątka adoptowane, które są poza sercami rodzicielek...przypomni się pacjentka, która dzisiaj była w sprawie antykoncepcji,

     „Proszę Cię, Panie Jezu spraw, aby do serc tych ludzi napłynęła miłość do własnych dzieciątek! Wrócił syn sprawiając radość. Jak wielka radość jest w niebie z każdego powracającego po nawróceniu! Popłynie dodatkowo Koronka Pokoju sprawiająca wyciszenie...

      Na dalekim wyjeździe będę trwał w mojej modlitwie przebłagalnej (jest na witrynie) zarazem trafimy do świętej babcia (88 lat) z córką jako jej obrona przed pijanym zięciem. Natomiast na piętrze przychodni będzie spał bezdomny. Nie miał się gdzie podziać, wcześniej „robił po ludziach". Żal mi tego człowieka, musieliśmy przekazać go policji. Z telewizji płyną straszne obrazy wojny Arabowie i Izrael. Zniszczone domy, płacz i zabici. Wcześniej pokazano spalony dom oraz pozbawieni domów powodzian, nawet zwierzęta nie ma czym karmić.  Teraz badam strasznie pobitą przez męża...musiałem skierować ją do szpitala.

     Popłynie wołanie: "za tych, co są poza Twoim Domem, Ojcze”. Zbliża się północ, płynie „święta Agonia” Pana Jezusa. Właśnie jestem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd. Pan sprawił, że kolega nie opisał swojego pacjenta. Wezwano jego, a ja kręciłem głową z zadziwienia. To już piąty dyżur, gdy nie jestem budzony w nocy…

                                                                                                                                                     APeeL

                                                                                                                                               

 

22.11.1997(s) ZA ZAŚLUBIONYCH Z PANEM JEZUSEM…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 listopad 1997
Odsłon: 3

        Często mam sny do przodu, które są niebezpieczne. Nie wiem z czego to wynika, bo determinizm jest błędny, czyli: "co ma być to będzie ". Właśnie śniła się wielka ciężarówka zastawiająca drogę, a później spotkaliśmy taką idąc do kościoła o 17:00.

      Po zerwaniu się "Prawdziwe Życia w Bogu" (X tom, zapis z 28 stycznia 1997) otworzyło się na słowach Pana: „Teraz zapraszam cię do weselnej komnaty mego serca (...) ujawnię przed tobą Moje piękno (...) ja już zaznaczyłem twe ciało Moim pocałunkiem". To było do Vassuli Ryden, a ja popłakałem się wołając: "Jezu! Och Jezu!". Nie wiem dlaczego w sercu pojawiła się siostra Faustynka, a wzrok padł na książkę o świętym Antonim Pustelniku.

      W przychodni od 8:00 do 12:00 było mało ludzi: pierwsza pacjentka przybyła z dwoma córkami, trzy badania na kierowców, kilka powtórzeń leków. Jak nigdy nie smakowała kawa, a z radia płynęła kocia muzyka.
Podczas powrotu do domu moje serce nagle zalała miłość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

      Przejeżdżam obok auta "weselnego" przed fotografem! Podjechałem z kwiatami pod krzyż Pana Jezusa. Popłynie początek mojej modlitwy przebłagalnej („św. Osamotnienie” Pana Jezusa) w intencji zaślubionych z Panem Jezusem! Dlatego napływały osoby świętych.

     Kwiaty pod krzyżem wyglądały pięknie. „Jezu! Jezu! Jakże chciałbym podarować Ci wszystkie kwiaty świata". Zarazem widzę ludzi samowystarczalnych...oto małżeństwo dziadków w willi 200 m. kw. i nędza wokół, szkody powodziowe, ofiary wojen i nowotworów.  W tym czasie ja jestem obdarowany w pełni, bo moja radością jest Krzyż Pana Jezusa!

      Po powrocie do domu Pan wskazał mi na konsekrowanych kapłanów, którzy spiskują, wielu z nich idzie za wskazania wskazaniami Bestii! Zapowiada się podziały pomiędzy biskupami z rozłamem w Kościele katolickim! Ma nastąpić jakaś zmiana dotycząca Eucharystii. Szatan wie, że jest to moc naszej wiary. W tym czasie szaleje pismo „NIE” opętanego Jerzego Urbana, a moje serce zalewał straszliwy ból.

      Wyszedłem, aby odmówić moją modlitwę. Jak przekazać ci moje „umieranie”!? W takim stanie moje życie nic nie oznacza. Zapaliłem lampkę pod figurą Mateczki Niepokalanej, która „przyszła” pod mój blok. W ręku miałem obraz Matki Pokoju, a po chwilce wysunie się ulotka z prośbą o modlitwy za kapłanów!

      Na Mszy św. wieczornej będzie wspomnienie świętej Cecylii, zaślubionej z Panem Jezusem (ślub czystości). Przepłynie świat świętych i zadziwienie czytaniami. Zdziwiłem się Ewangelią (Łk 20,27-40) w której prowokatorzy ze Świątyni Jerozolimskiej zadali Zbawicielowi głupie pytanie o wdowie, która miała kilku mężów:
- Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną?
- Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Tak odpowiedział im Pan Jezus...

       Święta hostia powaliła mnie na kolana, a chór właśnie śpiewał: "Ufamy Mu" i pieśń o miłości Pana Jezusa. Ja w tym czasie wołałem z płaczem: "Jezu! Och Jezu! Dziękuję za twoją dobroć, która rozrywa moje serce! Och! Jezu!” Przekazałem ten „za zaślubionych z Tobą, Jezu!”

       Na ten czas w ręku znajdzie się VII t. Prawdziwego Życia w Bogu”, gdzie 24.10.1994 r. będą słowa Zbawiciela: "na Zachodzie Mój Dom wydany jest na splądrowanie (odeszli od Jana Pawła II (…) Ostrzegłem was, że kardynałowie wystąpią przeciw kardynałom, biskupi przeciw biskupom, kapłani przeciw kapłanom. Wybrałem Piotra (…) Jak to się stało, że staliście się zwyrodniałą winnicą"? Kręciłem głową zadziwienia, bo to był ból Zbawiciela nad podziałem Jego Kościoła! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…

                                                                                                                                   APeeL

 

21.11.1997(pt) ZA NIJAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 listopad 1997
Odsłon: 1

      Po wczorajszym złym dniu oraz nękaniem na dyżurze w pogotowiu do 18:00...do rana był całkowity spokój. Nawet miałem dobry sen w którym ujrzałem niezliczone rzesz ludzkie z kuzynem, który zginął pijany w wypadku samochodowym oraz kapłana idącego na Mszę świętą! Czytaj: to błagalna prośba o zamówienie za niego Mszy świętej, co przekażę najbliższej rodzinie. Sam padłem na kolana prosząc: "Tato! Tato! Tatusiu! Przyjmij moje całe życie w intencji wszystkich z mojej rodziny, aby nie zginęli!"

      Wcześniej przygotowałem się do pracy w przychodni, a tak jak wczoraj przychodzą pojedyncze osoby, boję się tej pułapki, ponieważ później robi się nawał, a muszę załatwić reperację samochodu i trafić do banku. Teraz przesuwają się chorzy, a ja widzę wielką łaskę, którą otrzymałem od Boga...pomaganie chorym.

     Moje serce jest pełne chęci do tego powołania. Jak wielką radość daje takie działanie, nawet zwykłe pocieszenie przestraszonego, bardzo często przez demony, bo "najważniejsze jest zdrowie"! Wielu chorych jest wdzięcznych, ja sam jestem taki, bo wiem, że sprawia to radość, temu którego doceniam.

      Jeszcze większa radość jest ze wspomagania potrzebujących, ponieważ mamy dzielić się tym, co każdy posiada, bo wszystko tutaj jest od Boga! Nic nie mamy swojego...oprócz wolnej woli! Przyjmij to raz na zawsze, a ten dar jest nieoceniony, ponieważ czyniąc „bądź Wola Twoja możesz wrócić jako święty do naszej Prawdziwej Ojczyzny, a z drugiej strony trzymając się woli własnej trafić do Czyśćca lub do czeluści!

     Zmęczony zasnąłem w fotelu, tak już będzie do emerytury, a z powodu zespołu przewlekłego przemęczenia lekarze umierają. Nawet na Mszy świętej wieczornej przysypiałem stojąc. Przepraszałem Pana, bo dopiero drugi dzień jestem po spowiedzi, a już dzisiaj upadłem. Musisz zrozumieć, że w mojej pracy mam do czynienia z wdzięcznością pacjentów oraz przekupstwem (grzechem). Granica jest płynna, ale przy mojej łasce wiary jasna! Z drugiej strony są poszkodowani w tym życiu: o to przybył młody człowiek, interes nie idzie, czworo dzieci, poratowałem go zwolnieniem, a to powinno być bezinteresowne.

     Jakże słaby jest człowiek! Pan zna nasze słabości. Pan jest miłosierny i lubi przebaczać, ale grzech musi być odrzucony w sercu! Ja nie chciałem tej forsy I teraz bolę ją z powodu utraty czystości i z tym grzechem podszedłem pod ponownie do spowiedzi!

1. W tym czasie (1 Mach) będzie relacja po zwycięstwie z postanowieniem oczyszczenia i ponownego poświecenia świątyni..po jej zbezczeszczeniu przez pogan. „Cały lud upadł na twarz, oddał pokłon i aż pod niebo wysławiał Tego, który im zesłał takie szczęście. (…) Fasadę świątyni ozdobili złotymi wieńcami (…) a między ludem panowała bardzo wielka radość (…)”.
     Przepisuję to, a moje serce doznało wstrząsu z zalaniem oczy przez zły...u miej jest to znak Prawdy. Wprost znalazłem się wśród tych braci starszych w wierze.

2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 19,45-48): „zaczął wyrzucać sprzedających w niej”.
Na ten moment Pan powie do mnie z VII tomu „Prawdziwego Życia w Bogu”: „Nie lękaj się wyznawać swoje grzechy. Wielką radość znajduję w przebaczaniu ci. Ukażę Moją łagodność w obliczu twej słabości”.

       Nie mogłem odczytać intencji, ale to wyjaśni się z „duchowości zdarzeń”…
- oto pacjent piszący wiersze o Józefie Piłsudskim, a zarazem chwalący bolszewików
- UOP, który niszczy własne akta
- dzisiaj będzie film o służbach specjalnych na Zachodzie, nie wolno ukazać „naszych”, ukochanych w ramach Paktu Warszawskiego
- chory, który nie wie, co mu dolega, ale przybył na prośbę swojej przestraszonej żony
- za nim kilka takich pań
- na końcu ja zasypiający podczas Mszy św.!

       Przysłano propozycję stworzenia wielkiej księgi mających takie same nazwisko. To jakby „rodzina”, która łączy tylko nazwisko! To rodzina „nijaka”, bo ja należę już do rodziny Dzieci Bożych…
        Na końcu jest naród wybrany, który nie rozpoznał w Panu Jezusie Syna Bożego i dalej czeka na jakiegoś zbawiciela, chyba z bronią atomową...

                                                                                                                            APeeL

20.11.1997(c) ZA SZKODZĄCYCH W NIEŚWIADOMOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 listopad 1997
Odsłon: 2

      Zrywa budzik żony, a w sumieniu przepływają moje "wyczyny" za które zacząłem przepraszać Boga Ojca. Wzrok zatrzymał tytuł książki Fiodora Dostojewskiego; "Zbrodnia i kara", dlaczego to wymyślał i zapisywał? Wyjaśnienie jest proste, wówczas nie było kina i telewizji.

      Natomiast w „Super Expressie aktor Linda był na zdjęciu był z karabinem (film „Demony wojny”). Napłynęła bliskość Boga Ojca Najświętszego z moim wołaniem z serca "Tato" z wielokrotnym powtarzaniem. Popłynie modlitwa "Anioł Pański"...tak trafiłem na zimny i ciemny oraz straszny świat. Kościół był zamknięty, a teraz siedzimy w ciemności przy dwóch wiecznych lampkach w ołtarzu…

       W tej symbolicznej ciemności, której odpowiednikiem jest ciemność duchowa napłynęło wielkie pragnienie zbawiania, a nawet oddania życia dla Boga Ojca! Popłakałem się, przepłynęło moje udręczenie w pracy oraz jako "wroga ludu"... zawołałem tylko: "Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedzą co czynią".

     W tym bólu napłynęła bliskość Zbawiciela umierającego na krzyżu i Jego przebaczenie, także takim jak ja. Sam wołałem, że przebaczam tym, którzy uważają mnie za wroga. Nawet zwróciło uwagę zdanie z Modlitwy Pańskiej: "jako i my przebaczamy". Napłynął obraz olbrzymiej spalarni śmieci, która jest odpowiednikiem piekła!

        Od Ołtarza św. padną słowa czytań…
1. Z Pierwszej Księgi Machabejskiej (1 Mch 2,15-29), która opisuje walkę Żydów o wolność religijną w II w. p.n.e.  Matatiasz powiedział do ludu: „Niech nas Bóg broni od przekroczenia prawa i jego nakazów! Królewskim rozkazom nie będziemy posłuszni i od naszego kultu nie odstąpimy ani na prawo, ani na lewo”. Zabił składającego ofiarę wg nakazu króla oraz urzędnika królewskiego. (...).
„Niech idzie za mną każdy, kto płonie gorliwością o Prawo i obstaje za przymierzem.

2. Psalmista wskazywał (w Psalmie 50): „„Bogu składaj ofiarę dziękczynną, spełnij swoje śluby wobec Najwyższego. I wzywaj Mnie w dniu utrapienia,
uwolnię ciebie, a ty Mnie uwielbisz”.

3. Natomiast Pan Jezus, gdy był „blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał” (Ewangelia: Łk 19,41-44) z powodu „dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem (…) nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia.

      Po świętej Hostii miłość do Boga Ojca Najświętszego zalała serce. Moje myślenie skierowałem na intencję czyli na odpuszczenie, przebaczenie tym, którzy są miłosierni, ale to był mój pomysł! Wówczas nie popłynie modlitwa z serca! W telewizji pokażą uszkodzone dzieciątku w wyniku błahej operacji (palca).

     Trafiłem do pracy w przychodni, ale był tylko jeden pacjent. Ponieważ pracuję od 8:00 wyszedłem do banku, ale z pogotowia wysłano mnie do omdlenia histerycznego. Ja nie mam dzisiaj dyżuru w pogotowiu, ale polubili mnie, bo nigdy nie odmawiam rozumiejąc kłopot dyspozytorem i chorego czekającego na pomoc, gdy nie ma żadnej karetki. Później kierowca przybył po kluczyki, aby umyć mi silnik samochodu...i zalał cewkę. Wyjaśniło się wcześniejsze natchnienie od demona: „dzisiaj cię wykończę”.

      Zobacz pokusę, ponieważ był tylko jeden pacjent, a później był nawał do 14:00. Samochód zalany, ledwie jechałem, a później spóźniłem się sam na dyżur pogotowiu, bo musiano mnie pchać, aby zapalił. W ataku demona trwa poddenerwowanie wewnętrzne, zwątpienie, a to jego straszna broń, złość, zawrót głowy aż padnięcia.

     Właśnie mam takiego pacjenta w ambulatorium, który przewraca się po zastrzyku! Żarówka miga jakby przed spaleniem, bałagan i pragnienie, a tu nagły wyjazd, próba modlitwy zakończyła się zaśnięciem w karetce. Później zacznie się nawałnica śniegowa.

       O 18:00 napłynie poczucie bliskości Boga Ojca ze słodyczą jakiej nie ma na ziemi i moim krzykiem: "Ojcze! Tato! Tato!", a w tym czasie z radia popłynie piosenka ze słowami: "uczysz się każdego dnia". Łzy zalały oczy, a na tę chwilkę padną słowa: "nie płacz...nie płacz"...

       Ja mam już trzeci wyjazd, a kolega dopiero pierwszy. Trafiłem do porażonego od lat nad którym płakała żona. Sprawia to miłość, nie pojmie tego normalny człowiek! Porzuci poszkodowanego lub poszkodowaną. Kończę moją modlitwę przebłagalną w intencji tego dnia, spacerując przy pogotowiu. Bardzo lubię modlić się pod gołym niebem i to w ruchu, tak już zostanie.

      Dzisiaj, gdy to przepisuje (29 stycznia 2026) towarzyszę zawsze grającym w piłkę (trzy razy w tygodniu)...oni grają przez półtorej godziny a ja w tym czasie odmawiam moją modlitwę przebłagalną (tyle właśnie trwa). Od 20.00 do rana będzie cisza. Zobacz jak działa Opatrzność Boża. Szatan może nam szkodzić (próby dla duszy) na tyle ile ma dozwolone.  

                                                                                                                                                  APeeL

19.11.1997(ś) ZA GODNIE ZNOSZĄCYCH TRUDNOŚCI ŻYCIOWE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 listopad 1997
Odsłon: 579

  Jeszcze ciemno, a ja zrywam się do Domu Pana (na 6:30). ​Płynie „Anioł Pański”, a serce zalewa niepokój.  Ja nie jestem strachliwy, a tu obawa o pracę i utrzymanie rodziny. Dzisiaj będzie posiedzenie Sejmu RP, ale nie widać tradycyjnych „nalotów” (jestem fałszywym szpiegiem).

  Trafiłem na klepsydrę, pacjenta, który popełnił samobójstwo u którego byłem pogotowiem. W duszy płynie pieśń; „Bóg jest miłością”, a ja nie znam pieśni...

    Od Ołtarza św. popłynęły piękne czytania (2 Mch7,1.20-21) świadczące o wierze męczenników w zmartwychwstanie. Na oczach matki zamordowano siedmiu jej synów, ponieważ nie chcieli zjeść wieprzowiny.

   Król Antioch od Szatana uważał, że gardzą jego osobą. Jedne z chłopców powiedział; <<Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa, które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszelkich nieszczęść Hebrajczyków, nie uciekniesz z rąk Bożych>>.

    Napłynął obraz ojca M. M. Kolbe – dobrowolna śmierć głodowa. Jeszcze nie wiedziałem dlaczego spotkała mnie taka „duchowość zdarzeń”...wyjaśni to później odczytana intencja. Chwilami wołałem; "Jezu! Och Jezu! Ojcze, Tato! Przyjmij ten dzień.”

    Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, która pękła na pół („My”), a to oznacza, że Pan Jezus będzie dzisiaj ze mną w pracy. Tak się stanie, bo w nawale od 11.00-13.00 napływała wzmacniająca słodycz z ciepłem w nadbrzuszu i pokojem w sercu, a zarazem mocą do pracy.

    Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że było to działanie Ducha Świętego. Podczas takiej pomocy nikomu nie odmówisz, bo czujesz się potrzebującym, jesteś na jego miejscu. Tego stanu nie można przekazać (doznanie duchowe).

  W tym czasie przybyła niewidoma, ale pogodna babuszka, która gotuje obiady samotnemu synowi oraz  mąż opiekujący się żoną, która ma ciężką cukrzycę, a także ojciec wychowujący dzieci po śmierci swojej żony. Wszystkich przyjąłem i każdemu dałem, to co trzeba.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (16.07.2020) dodam, że różne próby przechodzimy;

- żona odbiera z płaczem męża po złamaniu kręgosłupa szyjnego z porażeniem czterokończynowym

- niewidomy wykołowany przez żonę w Krakowie, kupił tanie mieszkanie na Śląsku i trafił na pandemię...ze strachu nikt nie może mu pomóc, a tam miał uczynnych znajomych

- matka dwójki dzieci i żona zachorowała na schizofrenię (stała się słupem), a mąż wymienił zamki w mieszkaniu...musiała wrócić do rodziców - na szczęście - dobrze sytuowanych z dużym mieszkaniem

- zakrztusił się jedzeniem i znalazł się w stanie śpiączki mózgowej, żona lekarka porzuciła go.

    Wrócił ból spowodowany obrazami powodzi, a wielu starszych ratuję się samemu. To wielkie nieszczęście...podobnie zdarzyło się podczas akcji wyborczej na prezydenta RP (czerwiec/lipiec 2020 r.). Premier pojechał na miejsce i zorganizował pomoc...bogate spółki państwa rzuciły trochę grosza.

    Ze łzami w oczach płynie moja modlitwa, a właśnie pokazują więźniów przyjmujących bierzmowanie. Pocałowałem uśmiechniętą Twarz Zbawiciela z Całunu, a to nie było przypadkowe, ponieważ na ostatniej stronie „Prawdziwego Życia w Bogu” (Tom 7) było błogosławieństwo, które otrzymałem rano...

    Oto słowa Pana Jezusa; "A Ja, Moje  dziecko, odpowiem ci; błogosławiony! Och, błogosławiony mojej duszy.  Na wspomnienie twego stworzenia płakałem, płakałem łzami radości (...)  Usłyszałem twoją modlitwę wypowiedzianą w czystości serca i powiadam ci;  Jesteś bardzo cenny w moich oczach (...) Nie jesteś sam. Ja jestem z tobą zawsze i błogosławię cię bez przerwy".

    Kręciłem głową z zadziwienia. Jakże piękny jest każdy dzień z Panem i dla Pana! Dziękuję Ojcze za ten dzień i przepraszam…

                                                                                                                            APeeL

  1. 18.11.1997(w) ZA WYŁUDZAJĄCYCH...
  2. 12.11.1997(ś) ZA OPANOWANYCH NIEMOCĄ
  3. 11.11.1997(w) ZA UWOLNIONYCH I ZA DUSZE TAKICH
  4. 10.11.1997(p) ZA TYCH, KTÓRZY UMIŁOWALI MOJĄ OJCZYZNĘ
  5. 01.11.1997(s) ZA PRAGNĄCYCH WRÓCIĆ DO DOMU TWEGO, OJCZE…
  6. 15.10.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ PANOWANIA PANA JEZUSA
  7. 14.10.1997(w) ZA ZDEGENEROWANYCH
  8. 13.10.1997(p) ZA DAJĄCYCH ŚWIADECTWA WIARY w NASZEJ CODZIENNOŚCI…
  9. 12.10.1997(n) ZA TYCH W KTÓRYCH SERCACH NIE MA TWOJEJ MIŁOŚCI, OJCZE
  10. 11.10.1997(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCKNIĘCIA

Strona 1924 z 2459

  • 1919
  • 1920
  • 1921
  • 1922
  • 1923
  • 1924
  • 1925
  • 1926
  • 1927
  • 1928

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 698

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?