- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
Najśw. Maryi Panny z Guadalupe
Synowi nie idzie w otwartym sklepie, a pierwszego dnia byłe w euforii (sprzedaż kaset z muzyką). Przez to żona jest smutna, a on kręci się przy mnie z powodu strachu! Ja też nie mogłem spać w nocy, a rano nie miałem pokoju w sercu.
Na duchu podniosła mnie modlitwa „Anioł Pański”, a pod kościołem zawołałem: "Tato! Tato! Tatusiu! Abba! Przychodzę do Ciebie, Ojcze tak jak mój syn do mnie”. Łzy zalały oczy, a w półmroku kościoła wzrok zatrzymał wielki fresk Ojca Najświętszego błogosławiącego Swojego Syna, Pana Jezusa oraz wizerunek Ducha Świętego!
W tym czasie przepływały obrazy ludzi będących w wielkich kłopotach: powodzianie, śmierć młodych, ofiary wojen i wypadków, po spożyciu zakażonej wołowiny, TIR-y stojące z transportem oraz rolnicy z płodami, które trudno sprzedać! Tego wszystkiego nie ujrzy człowiek, który ma też swoje „strachy!"
Popłyną czytania…
1. Prorok Izajasz przekaże Słowa Boga Ojca do niego, a na wieki wieków do nas (Iz 48,17): „Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz”.
2. Psalmista przekazał w uniesieniu (słowa Ps 1,1-4.6): Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych (…) Co innego grzesznicy:są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 11,16-19) zapytał: „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci (…) Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.
Podczas podchodzenia do Eucharystii wołałem: „Ojcze! Tato! Zbawicielu!! Przyjdźcie z pomocą, bo ja pragnę nieść krzyż Pana Jezusa, a proszę o zabranie mojego (rozpraszające zdarzenia, napady Szatana, itd.). Na ten czas płynęła pieśń: "Przyjdź Panie Jezu świat na Ciebie czeka".
Po komunii z Panem Jezusem uciekałem przed ludźmi – pragnąłem być z moim Panem, sam na Sam. Właśnie na sygnałach pędziła ochrona policyjna pojazdu transportującego forsę, a właśnie kapłan mówił o znakach drogowych (nakazach i zakazach, które służą naszemu dobru) i Znakach Pana!
W przychodni było kilka osób, a nagle zrobił się zamęt, ponieważ krwiodawca ma pierwszeństwo, ale nie chciał wpuścić do mnie urzędnika z zapłatą za badanie pracowników UMG (niespodzianka). Zważ, jak ciekawe jest moje życie z Ojcem Prawdziwym, który wprost powiedział: martwiłeś się w nocy o ubezpieczenie syna, możesz teraz zapłacić!” Słodyczy Boża zalała serce...
Dużo ludzi, ale wszystko zostało załatwione: ten do domu, ten do szpitala, zastrzyk na migrenę i nerwicę! Ponadto pocieszałem kogo się dało i dawałem każdemu to, co mu się należy. Teraz mam wyjazd do biednego dzieciątka, którego matka jest w pracy. Pocieszały figury Niepokalanej, a w drodze powrotnej podziękowałem za niespodziankę z zapłatą, którą oddałem żonie.
Przepłynęły otrzymywane łaski: praca, rodzina, dachu nad głową, a szczególnie wiara katolickiej, kościół oraz kapłani i Eucharystia. Nawet doczekałem się przewagi mojej opcji w Sejmie RP! Właśnie trwała dyskusja nad konkordatem. Ile wrogów ma Pan, którzy mówią „NIE”!
Płynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz moja modlitwa przebłagalna. Krążyłem po placu przy pogotowiu, dziękując z płaczem za wszystko. Ludzie traktują, że to ich spryt i wysiłek, a nawet zapobiegliwość, a właśnie zmarł nagle lekarz ginekolog, lat 58!
Pędzimy do szpitala a w tym czasie płynie część radosna różańca z wołaniem za dzieciątka nienarodzone. To zarazem dzień obdarowania, bo właśnie wezwała mnie bogata kwiaciarka. Jakże ludzie boją się śmierci...czyli powrotu do Pana, do Domu Ojca Najświętszego! Z radości dzieliłem się moimi przeżyciami, ale nie budzi to zainteresowania. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 23
Podczas przejazdu do kościoła napłynęła bliskość Matki Najświętszej, którą poprosiłem o pomoc, bo w mojej pracy to złe dni. W kościele trafiłem na kobiety śpiewające w ciemności przy jednej zapalonej świecy. W tym czasie wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego.
W czytaniach padną słowa...
1. Prorok Izajasz przekaże od Stwórcy (Iz 41,13-20) „Ja, Pan, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą”. Dalej będzie zapewnienie o cudownej przemianie pustyni, aby wszyscy poznali, że dokonała to „ręka Pańska (…) święty Izraela”.
2. Popłakałem się przy wołaniu psalmisty (Ps 145,1.9-13): „Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu, i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki. (…) Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci”.
3. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 11,11-15) powiedział, że: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”.
Później w pracy około 10:00 z radia popłynie piosenka: „Nie ma jak u mamy...ciepły piec...cichy kąt". W tym czasie zacząłem wołać do Ojca Najświętszego o przyjęcie tego dnia. Nie wiedziałem dlaczego, ale uporczywie napływały osoby: koledzy i koleżanki z pracy, byli członkowie PZPR-u.! Z pragnienia modlitwy „umierałem” w ciele, bo ona koi naszą tęsknotę, ale nie znałem intencji. Podjechałem pod „mój” krzyż z wołaniem za tych, dla których wszystko jest ważniejsze ("bożki") od Ojca Najświętszego!
Pocieszyły mnie słowa Anioła Daniela mówiącego do Vassuli Ryden z „Prawdziwego Życia w Bogu” (t. VIII zapis z 25.07.86)…
"Pokój niech będzie z tobą. Pragnij jedynie Boga. Kochaj Jahwe. Kochaj Go bardziej. Jahwe kocha cię bardziej niż możesz to sobie wyobrazić! Daj to orędzie innym. Wesprzyj się na Bogu. Idź w pokoju, moja droga, i módl się."
Jak mam wypowiedzieć mój ból, który sprawił, że zesłabłem w ciele i padłem w sen. Po przebudzeniu wzrok zatrzymała fotografia dziewczynki niewidomej od urodzenia. To coś z ciemnością i jasnością, a wielu trwa w odwróceniu od Boga Ojca! Właśnie w telewizji będą promowali książkę koleżanki po fachu (ginekolog) Michaliny Wisłockiej od "Sztuki kochania" (zm. w 2005 r.)!
Z powodu dalszego pragnienia modlitwy wyszedłem w ciemność, gdzie z płaczem wołałem w intencji tego dnia, a wzrok zatrzymał dom z niewidomym oraz sowieckim wrakiem samochodu stojącym tam od 10 lat! Wróciły obrazy z Sejmu RP w którym królują członkowie SLD!

Jerzy Buzek został desygnowany na premiera przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 17 października 1997, po wyborach parlamentarnych, w których koalicja prawicowych formacji – Akcja Wyborcza Solidarność – uzyskała 201 mandatów w Sejmie. Objął władzę po ustąpieniu rządu Włodzimierza Cimoszewicza.
Dzisiaj, gdy to przepisuje (03.01.2026) babcia Joanna Szczepkowska (l. 72) zasłynęła ze swojego stwierdzenia: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”. Na jej nagrobku proponuję dać to stwierdzenie. Natomiast Jerzy Urban zasłużył na spełnienie swoich słów: „Sam pchałem się na śmierć...duszy!” Brat Donald obiecuje przyspieszenie rozliczeń, bo chce zdążyć z tym przed III Wojną Światową powinien przygotować sobie tabliczkę: „Poległ jako demokrata walczący”...
Trzeba dodać, że Europosłanka, Joasia zakochała się w Donaldzie Tusku. Napisała książkę „Goła baba”, ma szansę przed śmiercią napisać coś o swojej ostatniej miłości. Sam zobacz, co mówiła na Onet.pl "Jestem pełna podziwu dla Donalda Tuska, który zapowiedział walkę z przestępcami ("Dociśniemy śrubę"), że weszliśmy na wyższy etap rozwoju. Czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków, skorumpowany polityk czy prorosyjski bojówkarz, każdy bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje”.
Nie byłoby żadnego konfliktu, gdyby demokracja walcząca domknęła układ, ale Rafał Trzaskowski przegrał. Mieliby rączkę do podpisywania wszystkiego, co przyślą z Brukseli. Na portalu x cały czas pisałem, że nie będzie prezydentem i po co mu to było! Babcia Joasia zaleciła prezydentowi, aby radził się Donalda Tuska.

Później czytałem dzienniki Stefana Kisielewskiego...nawet w telewizji mignęło ujęcie pomnika Lenina! Nigdy nie spodziewałem się powrotu neokomunistów, których ściągnął na nas Donald Tusk chory na władzę z koalicją od lasa do sasa. Tak zmieszał się ten i tamten czas.
Jak mam oddzielić moją wiarę od codzienności, polityki i wydarzeń na świecie, którego czeka zagłada...zresztą przepowiedziana w Apokalipsie, a Bóg Ojciec nie rzuca słów na wiatr.
Pomyślałem o marszałku Sejmu RP Waldemarze Czarzastym (diabeł myli i napisało się Chrzaniastym) z ich „papieżem” Markiem Siwcem. To przykład człowieka jednoczącego naród, bo kiedyś walczył z wiarą, a teraz łaskawie zezwolił na obecność krzyża w Sejmie RP oraz wprowadził dzielenie się opłatkiem przed Bożym Narodzeniem. Zarazem usunął wszystkie gaśnice i pochylił się nad narodem wybranym (świece chanukowe). Może w Knesecie zaczną śpiewać kolędy?
Ja z tego wszystkiego nie wiem jak mamy w tym układzie oddzielić Państwo od Kościoła oraz moją wiarę od polityki i normalnego życia. Zresztą nie ma co narzekać, bo w stosunku do KRLD jesteśmy przykładem wolności. Kim Jong Un każe swoich wyznawców za noszenie spodni podobnych do jego przodków, bożków od których pochodzi. Chyba nie ma innych problemów...
To nic, że jest idealnym wzorem dyktatora ciemniaka. Może Bóg Ojciec coś z nim zrobi dzięki mojej ponownej modlitwie z ofiarowaniem tamtego dnia…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 19
W śnie miałem nawał pracy, tak faktycznie było wielu pacjentów, a ponadto zaspałem na roraty. Popłynęły czytania…
1. Prorok Izajasz przekazał pytania od Boga Ojca (Iz 40,25-31):
- z kim można Go porównać?
- dlaczego mówimy, że nie jest jawne, to co czynimy? Ja dodam, że nawet nasze myśli są jawne, bo chyba jest to język uniwersalny w Królestwie Bożym. Ponadto spowiadamy się z grzechów w myślach!
- dlaczego nie ufamy w istnienie wiecznego Boga Ojca, Stwórcy wszechświata i wszystkiego, a „On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona”.
Ja potwierdzę, że moja moc rodzi się w słabości, a to co przeżywam i zapisuje jest wynikiem wsłuchiwania się w natchnienia duchowe z prośbami do Ducha Świętego!
2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 103,1-4.8.10): „Chwal i błogosław, duszo moja, Pana”. On ratuje nas od zguby (…) odpuszcza nasze winy” i obdarza nas „łaską i zmiłowaniem”. Bardzo lubię zawołanie z tego psalmu: „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca”.
3. W Ewangelii (Mt 11,28-30) Pan Jezus zaleciła, abyśmy utrudzenie przybywali do Niego. Wówczas było to niejasne, a dzisiaj sprawia to Eucharystia czyli Duchowe Ciało Pana Jezusa!
Praca w przychodni trwała od 7:30 do 15:00 z próbą wyrwania mnie na wyjazd pogotowia! Co się mam do tego! Przepływali pacjenci...
- oto miła pani znienawidzona przez zięcia, który jej ubliża
- emeryci nie mający na leki i życie
- rolnicy którzy nie mają dochodów, a ja wspomagam ich zwolnieniami lekarskimi, które zwalniają z podatku. Kończę pracę ze smutkiem z powodu obdarowania, bo naprawdę pragnę pomagać bezinteresownie. W tym smutku – w intencji tego dnia - popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Przesuną się różne sytuacje:
- poniżanie w przez kolegów i nauczycieli w szkole
- poniżanie w wojsku oraz w więzieniu z goleniem głowy
- poniżanie w rodzinach
- ja jestem poniżany w mojej ojczyźnie, traktowany jako „wróg ludu”
Wyszedłem w bólu "na miasto", zapaliłem lampkę pod figurą NMP przy naszym bloku.
Później z telewizji popłynął obrazy poniżanych:
- w Białorusi występujących przeciwko dyktatorowi Łukaszence
- policja bijąca niewinnych kibiców
- „Gazeta Polska” opisała naszych zbrodniarzy komunistycznych i ich ofiary...
Jutro rano, dodatkowo w Świetle Bożym ujrzę poniżanie…
- wyznawców Boga Objawionego jako Jego dzieci
- dlatego w ręku znalazło się pismo „NIE” Jerzego Urbana. starego bolszewika w którym każdy artykuł obraża człowieka, polityka, chrześcijanina, a wreszcie Pana Jezusa.
- poniżanie całych narodów przez innych...w ręku znajdzie się zdjęcie Chruszczowa i Fidela Castro
Do mojej modlitwy dodałem dzieciątka adoptowane, chodzi o ich ochronę przez matki decydujące się na aborcję. Dzisiaj, gdy to przepisuje (01.01.2026) posłanka Anna Maria Żukowska nazwała Leszka Millera „obleśnego dziada”, a on odpowiedział jej, że rozsiewa zgniły zapach i jest więdnącą wiedźmą,,
Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 18
Jak się okaże, już na początku przyjęć pacjentów spotkam się z tymi, za których będzie dzisiejsza modlitwa według później odczytanej ww intencji modlitewnej...
- wdowa, która jest smutna i "nie chce jej się żyć"
- umęczeni chorobami, w tym staruszka nie wyrażająca zgody na operację
- biedna, którą nie stać na szczepionkę
- starsza, smutna, ponieważ od lat opiekuje się niewidomym mężem...
To udręczenie trwało do 14:30, a w oczekiwaniu na obiad w koronce do Miłosierdzia Bożego wołałem: za bezsilnych lub bezradnych, bo sam taki byłem. Później padłem, jak nigdy nie poszedłem na Mszę św. wieczorną.
W programie TV "Panorama" młody chłopak miał zamiar skoczyć z budynku w celu samobójczym! Wyszedłem na modlitwę, a z powodu duszy zalanej tymi zdarzeniami moje serce czuło bliskość śmierci. Łatwiej jest to zrozumieć mającym takie stany, szczególnie starszym. Zarazem wiedziałem, że moje cierpienie jest łaską od Pana przez którą mam ukazane: "zobacz jak czują się ci, za których wołasz"!!
W tym czasie dalej płynęły grupy ofiar: powodzi, wojny w Bośni z pokazaniem Sarajewa. Wojna w Bośni i Hercegowinie, podczas której doszło do zniszczenia Sarajewa (oblężenie rozpoczęło się 5 kwietnia 1992 roku i trwało do 29 lutego 1996 roku)...był to najdłuższy ostrzał stolicy w historii wojen nowoczesnych, podczas którego miasto było nieustannie ostrzeliwane przez siły serbskie, a snajperzy terroryzowali ulice.
Łzy zalewały oczy, bo - w intencji pokoju na tych terenach po apelu MB Pokoju - pościliśmy z żoną w środy i piątki (kawa, płyny, chleb, jabłko). Owoce tego ujrzymy po śmierci. Do tego doszły obecne wydarzenia…
- zniszczenia, zbrodnie i fałsz, pogrzeb zamordowanego dwunastolatka z płaczem rodziców
- ofiary upadku samolotu na blok w Irkucku
- hospicjum w Warszawie dla dzieci chorych na nowotwory
- protestujące pielęgniarki z powodu biedy
- straszliwie uszkodzone dzieci z powodu zespołu MPS (schorzenie genetyczne).
- na końcu będą pokazane bezdomne dzieci w Petersburgu.
Pomyślałem o cierpieniach tych u których rozpoznano chorobę nowotworową, odrzuconą nerkę po przeszczepie, zespół Alzheimera, który teraz zdarza się nawet o młodych.
Od dawna nie byłem na Mszy św. - rodzi się pytanie: jak żyją ludzkie sieroty, czyli ci, którzy nie wiedzą, że życie jest nad nami i to wieczne (po śmierci ciała), a Bóg Ojciec wciąż trwa. Popłynie cała moja modlitwa przebłagalna z zapaleniem lampki pod figurą Matki Bożej, która przybyła pod nasz blok. Żonie dodałem kwiaty i ciastka…
Przeprosiłem i podziękowałem za ten dzień!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 26
Niepokalanego Poczęcia NMP
Ze snu o typie eksterioryzacji (jesteś wówczas w konkretnym miejscu tego świata)...nawet możesz zajrzeć do jakiegoś tajnego miejsca. Pomyśl o Bogu Ojcu dla którego nie ma nic zakrytego...także w naszych myślach! W śnie usłyszałem moje imię wypowiadane przez żonę. Pośpiech i już jadę do Domu Pana...
Po zerwaniu się serce zalał straszliwy smutek: napłynęły obrazy mojego osaczenia (śledzenia każdego kroku). Ile zdrowia mają towarzysze. To jest cierpienie, które przeszedł Pan Jezus ze strony bezpieki świątynnej: śledzić, prowokować, likwidować. Można powiedzieć, że otrzymałem łaskę współcierpienia ze Zbawicielem.
Jednak jest mi trudno to przyjąć, jeszcze nie wiedziałem, że to będzie trwało do końca mojego życia (przepisuję to 10.01.2026). Zważ, że Syn Boży był Świętym Świętych! To spotkała miliony milionów - ten ucisk trwał i trwa. Stoję w kościele, blisko ołtarza. Padają słowa czytań
1. Z Księgi Rodzaju (Rdz 3,9-15.20) o grzechu pierworodnym (Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego)...,
2. Psalmista wołała (Ps 98,1-4): „Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda (…) Pan okazał swoje zbawienie, na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość”. My traktujemy zbawienia jako naszego ocalenia i to ciała wiecznego, bo duszy!
3. Św. Paweł przekaże dziękczynienie Bogu Ojcu za zesłanie Pana Jezusa dla naszego odkupienia (Ef 1,3-6.11-12)...
4. W Ewangelii (Łk 1,26-38) będzie relacja o zwiastowaniu przez Anioła przyszłej Matce Pana Jezusa: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
Ból zalewał serce z powodu Cudów Stwórcy, gdzie dzisiaj, na tym łez padole mam wszystko, ale najważniejszy jest Dom Pana, Msza św. z trzema kapłanami, dodatkowo wyszedł spowiednik. Ja doczekałem się Cudu Ostatniego, którym jest Eucharystia...Duchowe Ciało Pana Jezusa, które wchodzi podczas konsekracji do zwykłej drobiny chleba naszego codziennego, tutaj opłatka. W obozach były to okruszyny.
Popłakałem się z wdzięczności za ocalenie. Ponadto mam dom, pracę, wolna ojczyznę...oraz otworzone niebo! To wszystko przepływało w sekundowych błyskach, bo ciało fizycznie i ludzkie serce nie wytrzyma więcej. Kapłan mówił o cudach, które czynił Zbawiciel, ale dzisiaj te cuda dotyczą naszego życia duchowego - ja jestem tego dowodem.
Dzisiaj jest wielki dzień - to rocznica początku otwierania nieba! Powstał Zbawiciel, Jezus! Nie ujrzysz tego bez Światła Ojca Najświętszego, Wiedziałem, że Szatan zaatakuje właśnie dzisiaj! Przygotowałem się...wcześniej poprosiłem dyspozytorkę, aby nie rejestrowała „jak leci", bo od 15:00 mam dyżur w pogotowiu. Tak uczyniła, przesyłając chorych do drugiego lekarza. Nie pisałem powtórek leków, zbywałem tych, którzy przyszli z natchnienia wroga mojej duszy.
Inaczej nie spożyłbym obiadu przed dyżurem w pogotowiu. W drodze do domu…w kiosku pani podała mi tyg. "Niedzielę" z przepiękną Matką Bożą Niepokalaną, a sprzedający jabłka dał całą ich siatkę za „uratowanie nogi jego synka” (byli u mnie w pogotowiu)!
Demon dręczył mnie w pogotowiu od 16:00 do 22:00. Zrywano co chwilkę, a miałem pragnienie pięciominutowego snu! Przykry był wyjazd o 21:00 do dzieciątka z poparzoną twarzą wrzątkiem z ziołami!
Późno, a Pan Jezus powiedział do mnie z ”Prawdziwego Życia w Bogu” (t VIII z zapisem z 21.10.1986 r.)...
"Ja, Jezus, kocham cię. Odżywiaj się mną (chodzi o Eucharystie). Pozostań we mnie. Jestem tu, aby ci pomóc. Widzisz? Jestem w tobie, a ty jesteś we Mnie". Czas na wołanie za dzieciątka adoptowane! Jak opisać słodycz, która zaczęła zalewać serce, a płynął program o cierpieniu (Simone Weil)!
Przed snem przepłynął obraz mojego nędznego życia: pijaństwo, balety z umęczeniem żony! Jakże nędznie bym skończył? Płakałem z błaganiem Ojca o wybaczenie i pocieszenie żony.
Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem. W nocy był spokój do rana. Przyśniła się teściowa, matka żony, zadowolona i uśmiechnięta…
APeeL
- 07.12.1997(n) ZA ZAWIEDZIONYCH SYNEM BOŻYM, ZBAWICIELEM...
- 06.12.1997(s) ZA SŁUGI ODDANE TOBIE, BOŻE OJCZE…
- 05.12.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY ZAPEWNIAJĄ BYT INNYM I ZA DUSZE TAKICH…
- 04.12.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI TOBIE, BOŻE OJCZE…
- 03.12.1997(ś) ZA TYCH, CO SĄ W NAGŁEJ POTRZEBIE I ZA DUSZE TAKICH…
- 02.12.1997(w) ZA ZASKOCZONYCH…
- 01.12.1997(p) ZA POWOŁANYCH DO PRZYNOSZENIA POMOCY…
- 30.11.1997(n) ZA OFIARY KRZYWD I ZBRODNI WSZELKIEGO TYPU...
- 29.11.1997(s) ZA ZŁĄCZONYCH W CIERPIENIACH…
- 28.11.1997(pt) ZA PRACUJĄCYCH W TWOIM POKOJU, OJCZE…