Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

26.12.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SKŁADAJĄ SWOJE ŻYCIE W TWOJE RĘCE, OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 grudzień 1997
Odsłon: 23

Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika.

     Córka wyszła już z domu, ale zastrzegła sobie, abym nie zajmował jej łóżka czyli mojego. Człowiek jest głupi ze swojej dobroci, gniotłem się z żoną, dodatkowo budziłem ją chrapaniem.

    Zerwałem się na Mszę świętą odmawiając po drodze modlitwę „Anioł Pański”, którą lubię, bo jest tam wołanie do Matki Jezusa: „Pod Twoją obronę” oraz do Boga Ojca (dodawane przeze mnie), gdzie grono Jego dzieci powierza swój los! W kościele przeszedłem na stronę Matki Bożej z wizerunkiem o. M. M. Kolbe. Przepłynęła jego dobrowolna śmierć w obozie za Gajowniczka i to głodowa!

     W czytaniach padną słowa…

1. o ukamienowaniu Szczepan( )Dz 6,8-10;7,54-60) pełnego łaski i mocy, który czynił cuda w Imieniu Pana Jezusa, a wierchuszka świątynna kasowała takich...tak jest dotychczas, bo przewodzi im Przeciwnik Boga, Kłamca i Niszczyciel (Mefistofeles). Mordowany wołał:

„Panie Jezu, przyjmij ducha mego!” A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu”. Po tych słowach skonał...

2. W psalmie (Ps 31,3-4.6.8.16-17) będą słowa Pana Jezusa na krzyżu: „W ręce Twe, Panie, składam ducha mego”...

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 10,17-22) Pan Jezus zapowiedział prześladowania tych, którzy pójdą za Nim...

       W tym czasie „patrzył” wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, a wzrok przykuły blizny na Jej Twarzy. Dodatkowo znalazłem się pod stacją Drogi Krzyżowej: "Jezus przyjmuje krzyż na Swe ramiona". Dodatkowo poprosiłem: "Ojcze! Tato! Tatusiu! Proszę o wytrwanie w łasce wiary i uzdrowienie z nałogu"...

      Serce zalała słodycz i bliskość Stwórcy, a tego nie można przekazać. Jak może matka opisać miłość do dzieciątka? Dzisiaj jest list szefa KUL-u, który wyjaśnia walkę dobra ze złem, ale nie padło słowo o Szatanie. To jak przemówienie psychologa, że zaciera się granica fałszu i prawdy, budzi się pogarda dla życia, anarchizacja moralna, przestępczość i brutalność, zbrodnie, demoralizacja, przemoc w różnych sferach, agresja, wrogość i nienawiść, wulgarność, itd.! Po co to wszystko?

      W tym czasie błyskawicznie przepłynęło moje nędzne życie, dręczenie żony z tłuczeniem najpiękniejszych wazonów. Sprawia to wszystko bezbożność oraz ideologiczna walka z jedynie prawdziwą wiarą katolicką.
Zerwano do faceta z raną zadaną nożem w klatkę piersiową, a z włączonego radia będzie informacja "ona się umartwiała".

      Nie znałem intencji, ale wyklarowała się po świętej Hostii. Popłakałem się pod sztandarem "Błogosławieni, którzy umierają dla Pana" na tle krzyża w koronie cierniowej. To wprost świadectwo, przyjęcie dobrowolnego cierpienia, umartwiania się dla Zbawiciela.

     Przypomniały się słowa kończące Bolesną Mękę Zbawiciela: "w Twoje Ręce składam Duszę i Ducha Mego”. Wówczas widzisz nasze wygnanie, a to oznacza wcielenie duszy w powstające ciało fizyczne. Tak trafiłem na zesłanie, do krainy zbrodni, fałszu i przemocy, gdzie potrzebujemy Opatrzności Bożej!

     Słodycz Boża zalewała serce i duszę, popłynie moja modlitwa przebłagalna ze szczególnym uniesieniem podczas koronki do Ukrytych Cierpień Pana Jezusa oraz podczas poniżenia w Ciemnicy (UCC) i biczowania, a także obnażenia na Golgocie. Zarazem słodycz Boża koiła serce, ponieważ ta intencja obejmowała także moją osobę!

                                                                                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

 

 

25.12.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ŁASKI NAWRÓCENIA I ZA DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 grudzień 1997
Odsłon: 26

Boże Narodzenie

      Po bałaganie w Wigilię na dyżurze zrywają na wyjazd, ale dyspozytorka nie wysyła nas (oszukała wzywających, że nie ma karetki), a teraz wypadło na mnie omdlenie w kościele i to o 7:45. Ma Szatan sztuczki, ponieważ chciał mi zaszkodzić., ale nie wyszło, ponieważ trafiłem na sąsiadkę i to z mojego bloku!

      Wracam spóźniony, a było „święto po wodzie” (cały czas lało). W garażu w ręku znajdzie się zaproszenie Warszawskiego Towarzystwa Reumatologicznego w Warszawie, którego nie przyjąłem! Później okaże się, że ta „duchowość zdarzenia" będzie w ramach odczytanej intencji. Zważ ilu jest tylko ochrzczonych! Bardzo dobre śniadanie, biały obrus, kojący sen i czas na Mszę św.! 

      Z transmisji telewizyjnej popłynie śpiew kolęd (Kukulska, Krawczyk): "wzgardzony, okryty chwałą...nie było miejsca dla Ciebie". W tym czasie wzrok zatrzymywała figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej. Kilka razy napłynął straszliwy ból serca, ponieważ od Boga Ojca widzę, że większość dusz nie przyjmuje, a właściwie nie potrzebuje Pana Jezusa! W pogotowiu od rana królowały przekleństwa.

      W sekundowych błyskach czuję i widzę Wszechmoc Boga Ojca, a zarazem łaskę oddania nam Syna - Zbawiciela! Właśnie dzisiaj jest rocznica otwarcia Królestwa Bożego! Serce wprost płacze  z krzykiem: "Jezu! Och! Jezu! Jezu! Nadal większość nie chce Cię, nie ma miejsca dla Ciebie"!

      Na Mszę świętą o 12:00 szliśmy z żoną w ciszy, a później stałem przed obrazem „Jezu! Ufam Tobie!” Popłyną czytania, a w sercu trwał ból, ponieważ poznałem już intencję tego dnia, ale ostateczna sprecyzuje się. 

1. Mój ulubiony prorok zapowie pełne wdzięku i radości słowa zapowiadające przybycie Boga Ojca do Jeruzalem (Iz 52, 7-10). Sam nie doczekał tego, co ja. Jakże musiał cierpieć jako zwiastun radosnej nowiny ogłaszając od Boga nadchodzące szczęście, pokój i zbawienie. Wprost wołał od Boga Ojca, co właśnie czynię: „Zabrzmijcie radosnym śpiewaniem”, bo „wszystkie krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga”.

2. Psalmista wołał to samo po swojemu (Ps 98): „Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda. (…) Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego. Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie".

3. Św. Paweł wskazał (Hbr 1,1-6), że Bóg Ojciec wielokrotnie przemawiał do nas przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. (…) który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty (…) Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem. (…) Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię.

4. W Ewangelii (J 1,1-18) będzie trudny przekaz, że: „Na początku było Słowo (…) Wszystko przez Nie się stało (…) W Nim było życie, a życie było światłością ludzi (…). Dalej było wspomnienie przysłanego Jana Chrzciciela, aby zapowiedział przybycie naszego Zbawiciela.

      Jak wielką łaską jest nasze Zbawienie z pełnią życia wiecznego w pokoju i bezpieczeństwie, którego tak pragniemy na tym zesłaniu! Zrozum moje serce, które wie, że istniejemy tuż po śmierci i o tym, że Bóg Ojciec Jest! Kapłan mówił o zbrodniach poprzedniego systemu (na całym świecie)...zniszczeniu Afganistanu i Czeczeni! Teraz trwa europejskość i demokracja z zewnętrznym obchodzeniem Narodzin Zbawiciela!

     Prawie płakałem podczas Komunii świętej, ponieważ obok mnie stał niewidomy dziadek, który sam trafia do kościoła! Po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii klęczałem przed obrazem "Jezu! Ufam Tobie”!  Na zakończenie Mszy świętej pięknie śpiewała siostra zakonna z akompaniamentem organów: "Chrystus, Chrystus”...popłakaliśmy się z żoną i zostaliśmy z garstką w kościele.

      W wielkim bólu rozpocząłem moją modlitwę przebłagalną...od „świętego Osamotnienia Pana Jezusa”, później popłynęła koronka do Ukrytych Cierpień w Ciemnicy (u mnie to UCC). Tego dnia krążyłem po mieście, zaniosłem kwiaty pod figurę Mateczki Zbawiciela i zapaliłem lampkę, a o 15:00 odmówiłem trzy razy koronkę do Miłosierdzia Bożego.

     Po kojącym w śnie zauważyłem uśmiechającą się św. Twarz Zbawiciela z Całunu, a właściwie Jego święte Oczy! Wprost "słyszałem": "Ja Jahwe, błogosławię cię, dziecko należące do Mnie"! Ja żyję teraz tylko dla Boga Ojca i mam tylko jedno pragnienie, aby to wszystko trafiło do poszukujących wiary! Dziwne, bo teraz, gdy to przepisuję (25.12.2025 r.) wzrok przykuły słowa Pana Jezusa do s. Faustyny: "Pisz i mów o moim miłosierdziu" (Dzienniczek,1448).

     W tym czasie w telewizji popłyną ogłupiające programy, filmy, konkursy w tym dotyczące śpiewania kolęd, a w „Polsacie” dano okrutny film. Większość nie przyjmuje Zbawiciela. Wśród nich jest moja córka studiująca na ATK! Bardzo lubi dyskutować o wierze („mądrzyć się”), ale nie była w kościele, a podczas przekazywania jej słów z "Prawdziwego życia w Bogu" odepchnęła książkę! Tam była mowa o własnej drodze ludzi, których oszukał Szatan. Ilu z nich stwarza sobie Bożków.

      Dzisiaj skończyliśmy z żona modlitwę związaną z adopcją duchową dzieci nienarodzonych. Ja wołałem za taką dwójkę przez 9 miesięcy. Teraz, w ciemności popłynie część radosną różańca...do "Narodzenia Pana Jezusa", a w różańcu Pana Jezusa wołałem za rodzinę.

      Jakże widzę moje nędzne życie z pijaństwem i ważnością oraz burdami. Nawet poczęstowałem syna lampką winiaku, a teraz przyszedł i udając, że kładzie się spać capnął butelkę i wrócił nad ranem. Robisz zło, ukrywasz go i myślisz, że Bóg Ojciec nie widzi tego, gdy ja widzę to u syna. Podziękowałem Bogu Ojcu za wszystko, a szczególnie za jego Nieskończoną Dobroć…

                                                                                                                                                                     APeeL

24.12.1997(ś) ZA ŻYJĄCYCH DLA TWOJEJ CHWAŁY, OJCZE I ZA DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 grudzień 1997
Odsłon: 26

Wigilia Narodzenia Pańskiego

      Jakże umęczą sny. Po przebudzeniu padłem na kolana z wołaniem: "Tato! Tatusiu! Ojcze Najświętszy! Przepraszam za to, że uszkodziłem sobie zdrowie przez picie alkoholu. Teraz myli mi się Salman Rushdie z Saddamem Husajnem. Przypomnę, że Salman Rushdie był objęty fatwą przez ajatollaha Chomeiniego z powodu Szatańskich wersetów, a zarazem krytykował reżim Saddama Husajna za jego okrucieństwo, mordowanie, gazowanie i gnębienie narodu irackiego, popierając interwencję mającą na celu obalenie dyktatora i wyzwolenie Irakijczyków. 

     W kacu woda gasiła pragnienie, w duszy trwał lęk, a serce z wadą pracowało głośno. Wzrok zatrzymały pięknie rozwinięte lilie, aż kręciłem głową z zadziwienia. Ponownie wołałem: "Tato! Tatusiu! Proszę Cię o utrzymanie mojej sprawności dla Twoich spraw, Twojego dzieła, Zbawiania ludzkości! To sekundowe błyski. Więcej nie wytrzyma nasze słabe serce.

     Po wyjściu śpiewałem kolędę "Cicha noc”, a podczas przejazdu do kościoła, gdzie zawiozłem żonę łzy zalały oczy. Przypomniało się wczorajsze spotkanie prezydenta dostojnikami wojskowymi, gdzie wspólnie śpiewano kolędy! Zatrzymałem się z przodu kościoła, a w moim kierunku patrzył napis: „Gloria in excelsis Deo”, a wzrok ponownie zatrzymały lilie na witrażu ze św. Józefem. Napłynęła bliskość Stwórcy, a tego nie można przekazać żadnym językiem, także opisać, ponieważ musisz sam to przeżyć!

      Przepłynęły zakony, żyjący dla Boga Ojca i to w czystości przez całe życie...dla Jego Chwały! Czy to będzie intencja modlitewna? Jeszcze święci, aż krzyknąłem: "mój Boże"! Cały czas płakałem przy czytanych słowach kapłana i przed Eucharystią. W tym czasie płynęła pieśń: "Przyjdź do nas Panie...Twoje Królestwo jeszcze nieskończone".

     Wcześniej zacząłem przyjęcia w przychodni! Przybyły pojedyncze osoby, a jakby na znak przestraszona matka kapłana (77 lat). Powiedziałem jej, że przyszła dzisiaj nieprzypadkowo, wskazałem jej na skołowanie przez Szatana, który atakuje osoby prowadzące życie modlitewne!

     Efekt jego działania był skuteczny, ponieważ przestraszona z powodu „choroby” (czyli wieku) nie chodzi do kościoła. Słodycz Boża zalewała moje serce. W tym czasie spotkały mnie niespodzianki…

- musiałem szyć ranę palca, ponieważ nie było chirurga

- przybył poparzony kwasem z powodu wybuchu akumulatora, wysłałem go do szpitala

- „zasłabł” też dyżurny pogotowia i musiałem wcześniej przejąć dyżur...mam szczęście do pracy!

      Na dodatek już pędziliśmy do wypadku. Znajomy, wytwórca pomników został ciężko potrącony przez pijanego młodzieńca...przed chwilką słodycz Boża zalewała serce, a tu umierający! Pędziliśmy, aby przekazać go karetce R!

      W czasie słodyczy Bożej w duszy napłynęło poczucie wszechogarniającej miłości Boga Ojca do ludzkości! Nie można tego wyrazić! Chciałbyś objąć i przytulić wszystkich braci i siostry na ziemi! To wielka łaska Boga Ojca ukazująca Tajemnicę Miłości Miłosiernej.

     W stanie uniesienia duchowego w wiejskiej chacie trafiłem na obraz św. Rocha, patrona naszej parafii. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz skończę moją modlitwę przebłagalną. Udało się wyskoczyć na kolację wigilijną. Wołałem też za adoptowane dzieciątka nienarodzone...pasowała tutaj koronka do Świętych Ran Pana Jezusa.

     Z włączonego radio popłyną słowa o siostrach wszystkich zakonów służących Panu,a a także Mateczce Najświętszej. Dodatkowo w telewizji będzie Msza święta na dworcu dla bezdomnych!

      Szatan ponownie wieczorem podsuwał pragnienie wina którego nie lubię, a personel kręcił się, bo nikt nie miał pieniędzy. Nadzieja w chorych - w obdarowaniu, ale trafiliśmy do „powodzian” czyli barków zbudowanych przez władzę ludową dla biednych. Podziękowałem Panu za ochronę.

     W nocy będzie wyjazd do straszliwych bogaczy, którzy obdarowują po czasie! Na ten moment z włączonego radia Maryja popłynie kolęda, gdzie padną słowa, które "patrzyły” w kościele: „Gloria in excelsis Deo”. Kręciłem głową z zadziwienia: "padli przed Nim na kolana i uczcili swego Pana. Gloria, Gloria in excelsis Deo”. Z całego świata dzwoniono do radia Maryja, ponieważ wszędzie są żyjący dla chwały Zbawiciela: kapłani, bracia i siostry zakonne oraz tacy jak ja…

                                                                                                                                                                    APeeL

 

 

23.12.1997(w) ZA DUSZE PORYWANE PRZEZ SZATANA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 grudzień 1997
Odsłon: 20

      Po zerwaniu przez budzik wyszedłem w ciemność do Domu Pana. Płynie część radosna różańca, ponieważ nie znam jeszcze dzisiejszej intencji, którą odczytam później. Ten dzień poświęcę Panu. Od Ołtarza św. popłyną słowa...

1. Proroka Micheasza (Ml 3,1-4.23-24): Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów (…) poślę wam proroka Eliasza (Jana Chrzciciela) przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego”.

2. Psalmista wołał ode mnie (Ps 25,4-5.8-10.14): „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję”.

3. Natomiast W Ewangelii (Łk 1,57-66) będzie opisany poród Jana Chrzciciela, największego człowieka na ziemi...

      W przychodni było mało ludzi. Nawet jakoś szło, bo jest nas dwóch. O 10:30 wezwano do nagłego zasłabnięcia w moim rejonie. Tak się zaczął atak demona, ponieważ później, po powrocie załatwiałem dwóch chorych, a w tym czasie wchodziło 10 pacjentów, a właściwie interesantów!

      Dodatkowo przybyła pragnącą dyskusji o sile woli, matce ziemi, przy tym pewnej, że wszystkie wiary są prawdziwe. Na ten czas obdarują zającem oraz kaczką ze wzmocnieniem! Zająca oddałem mojej pielęgniarce, a kawę sprzątaczce.

      W czasie powrotu z pracy wołałem za dzieciątka nienarodzone oraz miałem radość ze stojących kwiatów na krzyżu. Pan dał wypoczynek, dobry sen, a z telewizji popłynie porwanie Polaków w Czeczeni (5 osób)!

      W moim sercu pojawiło się porywanie ludzi przez Szatana, a właściwie ich dusz. Wiele takich zawiera pakt z diabłem, nawet jest formuła takiego uroczystego oddania się! To odwrócenie od Boga Ojca, wielki ból zalał duszę, a w tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego i cała moja modlitwa przebłagana. Padłem umęczony, a po przebudzeniu wzrok zatrzymały kwiaty, jakby dla mnie od Pana Jezusa!

                                                                                                                                                                                APeeL

 

22.12.1997(p) ZA OFIARY PRZEKRĘTÓW...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 grudzień 1997
Odsłon: 22

        Do pracy zerwał mnie budzik, a w tym czasie wzrok zatrzymała figurka Mateczki Najświętszej. Poprosiłem o pomoc, ponieważ jestem niewolnikiem, nie mam własnych chorych, muszę załatwiać także tych, których lekarze są na urlopie, wzywają też do pogotowia, gdy nie ma karetki wyjazdowej. Jak to wszystko wytrzymuję, bo w takich przeciążeniach lekarze umierają.

       Dzisiaj, gdy to przepisuje (30 grudnia 2025 roku) wiem że, moc otrzymywałem w codziennej Eucharystii czyli łączeniu się mojej duszy z Panem Jezusem. W drodze do pracy z kasety słuchałem piosenki, a moje serce wołało z tęsknoty za Zbawicielem, powtarzając Jego Imię: "Jezu!"

     Pierwszym pacjentem był pracownik urzędu skarbowego, który kiedyś był sanitariuszem, wybudował dom i kupił sobie piękny wóz! Jakby na ten czas z radia popłynie spotkanie z z przedstawicielem ministerstwa finansów!

     Natomiast u mnie trwał napór chorych, a ja na końcu trafiłem do Urzędu Skarbowego, pobrałem druk, aby dokonać jakiegoś przekrętu w kwestii darowizny synowi jako „umowy renty”. Syn kupił do swojego sklepu plecaki, ale nie dano mu rachunku z informacją, że "wysłano pocztą"! Tak będzie, ale rachunek będzie fałszywy. To jawne oszustwo, a syn okazał się naiwnym frajerem! Po koronce do Miłosierdzia Bożego przepłynie cały świat:

- oto banki spółdzielcze, specjalnie doprowadzane do upadku

- powszechne uwłaszczenie, ale komunistów, co sprawiło weto Olka Kwaśniewskiego (z ich namaszczenia)

- z telewizji padnie informacja o sprzedaży kradzionych samochodów

- jeszcze oszukiwanie krajów przez kraje.

     Ja zarazem, mam rozdwojenie w ciele, ponieważ dusza pragnie świętości, a ciało ciągnie do wielkości: władzy, posiadania i wszelkich przyjemności. W drodze na Mszę świętą wieczorną modlitwa była niemożliwa, nawet czułem moją ohydę (fałsz). Przepłynęły obrazy moich przekrętów, których normalnie nie widzę! Jakże nędzni jesteśmy!

     Przed Eucharystią wołałem z płaczem: "Jezu! Jezu! Ja jestem najgorszy, jestem nikim i niczym". Święta Hostia będzie w intencji tego dnia.

   W tym czasie losowano figurkę Matki Bożej, którą wylosował chłopczyk...dla siebie! Może wszystkie kartki były z jego nazwiskiem, albo oznaczona! Od małego uczymy oszukiwania. Może to tylko "żart" Stwórcy, który nas kocha i zna naszą nędzę! Wyszedłem odmówić modlitwę przebłagalną, a później z telewizji popłynie piosenka: "Szukaj Mnie cierpliwie dzień po dniu, podążaj Moim śladem".

     W filmie panna młoda uciekła z wesela, a w moim sercu znaleźli się oszuści matrymonialni! W tym czasie przypomniały się słowa psalmu: "całym swym sercem raduję się w Panu". Na koniec tego dnia z 7  tomu "Prawdziwego życia w Bogu" (17 lipca 1994 roku)...padną słowa Boga Ojca: "Nawet jeśli jesteście całkiem nędzni, przyjdźcie do Mnie i powiedzcie Mi: popatrz Ojcze czy widzisz wszystkie plamy na mojej duszy?"

       Jakże dobry jest Pan. Piszę to, a z telewizji płynie film dokumentalny o Pakistanie i pałacach oraz straszliwej biedzie! Jakże obłudni są przywódcy...także ci, których ministerstwo zwalnia z podatku. Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem za swoje przekręty…

       Teraz, gdy mam edytować to świadectwo (30.12.2025), jakby na jego potwierdzenie na poczcie elektronicznej otworzyłem list podszywający się pod mój bank. Natychmiast go skasowałem…

                                                                                                                                                                                      ApeeL

  1. 21.12.1997(n) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO SWOJEGO DOMU...
  2. 20.12.1997(s) ZA ROZGORYCZONYCH…
  3. 19.12.1997(pt) ZA PRAGNĄCYCH POMOCY BOŻEJ…
  4. 18.12.1997(c) ZA SZKODZĄCYCH INNYM…
  5. 17.12.1997(ś) ZA OFIARY POMYŁEK...
  6. 16.12.1997(w) ZA OFIARY SIŁ PRZYRODY…
  7. 15.12.1997(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W NAGŁYM KŁOPOCIE I POTRZEBIE POMOCY…
  8. 14.12.1997(n) ZA TYCH, KTÓRYCH PRAGNIENIA NIE MOGĄ BYĆ SPEŁNIONE...
  9. 13.12.1997(s) ZA GODNYCH POŻAŁOWANIA…
  10. 27.12.1997(s) ZA TĘSKNIĄCYM ZA WŁASNYM DOMEM I ZA DUSZE TAKICH…

Strona 1918 z 2460

  • 1913
  • 1914
  • 1915
  • 1916
  • 1917
  • 1918
  • 1919
  • 1920
  • 1921
  • 1922

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 628

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?