Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

18.01.2001(c) ZA NAPRAWIAJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 styczeń 2001
Odsłon: 820

    Pracę w przychodni zaczynam wcześniej, ale przyniesiono pismo z upomnieniem po dyżurze w pogotowiu...skasowano mi dwa dyżury. Napisałem pismo prośbę, ukorzony podjechałem pod „mój” krzyż z prośba o uwzględnienie mojego przyrzeczenia poprawy.

   Na ten moment „Poemat Boga-Człowieka” otwiera się na słowach o więźniach i skazańcach. Najważniejsze jest wyproszenie przebaczenia winy u Boga Ojca...

   Pod kościołem poznałem intencję i popłakałem się. Poprosiłem Boga Ojca o pomoc, otworzenie serca dyrektorki, a moją duszę zalała radość. Jakże cieszymy się z takiego postępowania naszych dzieci.

   To wszystko jest od Boga Ojca, w Jego Mądrości, bo mógłbym upaść bardziej i trafić do więzienia. Ważny jest żal za uczynione zło (upadek) i przyrzeczenie poprawy. Gubi nas pewność siebie, a niektórzy w ten sposób łamią sobie życie.

    Po Eucharystii podjechałem jeszcze raz pod mój krzyż Pana Jezusa. Gdzie ludzie szukają pocieszanie w swoich smutkach, kłopotach, upadkach? Napływa kasacja wyroku i przepływa cały świat przestępców, którzy wracają do normalnego życia: tych, którzy wyzwalają się z nałogów, porzucających złe życie, wracających do rodzin i dzieci. Dzisiaj miałem pokazanych także ludzi zagrożonych utratą pracy...

   To wszystko odpokutuję na przełomie 2007/2008 roku, po zaocznym rozpoznaniu u mnie choroby psychicznej...nawet wpisano mnie na listę lekarzy ukaranych. Początkowo sądziłem, że pomylono mistykę z psychozą, ale – w nagłej jasności – ujrzałem zastosowanie wobec mnie sowieckiej psychuszki.

   Zobacz jak postępują bolszewicy: zabierasz prawo wykonywania zawodu lekarza (za obronę krzyża)...w komisji lekarskiej bez przewodniczącego, kolegi Medarda Lecha  później podpisał, że mnie badał, ale już bez zainteresowanego” (teraz „nic nie pamięta” jak w aferze Amber – Gold i reprywatyzacyjnej).

    Powinien trafić do więzienia z komisją i „radnymi": kolega Ładysławem Nekandą -Trepka (awans na członka Naczelnej Rady Lekarskiej), Mieczysław Szatanek (ówczesny prezes, a dzisiaj wiceprezes OIL) oraz Konstanty Radziwiłł (po odznaczeniu izbowym „dobrze zasłużony w szkodzeniu" został Senatorem RP z PiS-u).

   Pokazałem to przed posiedzeniem „nowej” rady 5 września 2018 roku. Nic nie dało, bo koledzy na moją prośbę o unieważnieniu procesu psychuszki powołali...tą samą komisję lekarską. Fajnie. Tak właśnie postępują bolszewicy.

   Miłość, etyka lekarska, udawanie wierzących w Boga , uczestnictwo w Mszach św., błogosławieństwo dla Izby Lekarskiej przez prezia Bronka i dr Ewuś. Chamska bezkarność z zarzutem mowy nienawiści obecnej władzy.

   Wielu kolegów zmarło z powodu wyrzutów sumienia, rozpadł się nasz dobrze prosperujący zespół lekarski. Oto Polska właśnie. Zabijasz i chowasz się. Zniknęła „Stokrotka” z TVN. Gdzie jest moja ulubiona redaktorka, kolekcjonerka butów, która zamieszkała w nowej kamienicy po wygonieniu jej mieszkańców (reprywatyzacja)...

                                                                                                                                      APeeL

 

 

17.01.2001(ś) ZA OFIARY USZKODZENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 styczeń 2001
Odsłon: 936

    Dzisiaj nie planowałem Mszę św. porannej, ale napłynęło pragnienie bycia u spowiedzi, bo trwa "kolęda" i wieczorem może nie być kapłana. Dopiero w pragnieniu oczyszczenia duszy widzisz, co oznacza łaska Boga, który dał nam namaszczone sługi.

    Wszedłem do ciemnego kościoła (znak duchowy), a po jego rozświetleniu kapłan mówił o godności uczestniczenia w Najświętszej Ofierze. Pan Jezus uzdrowił w Świątyni Jerozolimskiej porażonego. Przybył spowiednik, a ja pobiegłem do obmycia się jako nieczysty duchowo. Łzy zalały oczy, bo właśnie płynęły słowa pieśni do Boga: „czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary, za dobrodziejstwa, których nie ma miary”.

    W przychodni trwała zwykła „młócka”, ale o 11.00 zgasło światło (awaria). Dzień kończą przykre schorzenia pacjentów: nawykowe zwichnięcia stawów barkowych u chłopca, 40-latek z przepuklina oraz wizyta u 97 latka po złamaniu szyjek k. biodrowych (ma wstawione protezy stawów biodrowych). Jako znak zaciął się zamek w drzwiach samochodu.

    Wróciłem na dyżur lekarza przychodni, a przepłynęły obrazy potwierdzające dzisiejszą intencję: w telewizji pokazano zatrutych tlenkiem węgla oraz alkoholem (izba wytrzeźwień), płakały matki dzieci z nowotworami, którym przerwano kurację (brak nowoczesnych leków), ofiary błędnych rozpoznań oraz leczenia operacyjnego i chłopca porażonego po upadku. W pościgu za złodziejami jedna kula zabiła obu i trafiła w samochód policyjny.

    To wszystko miałem pokazane w ciągu jednego kwadransa. Krążyłem w bólu, bo nie było pacjentów i odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po powrocie do budynku trafiłem na relację o wybuchu w bloku oraz pieca w szkole, a także ofiary zatrutego spirytusu.

    Chciało mi się płakać, bo ludzie mają tak wiele nieszczęść i kłopotów. Właśnie w Salwadorze po trzęsieniu ziemi 45 tys. ludzi straciło dach nad głową! Przypomniał się poranny widok, gdy w drodze do kościoła właściciel zepsutego „Poloneza” brał go na hol oraz dramat biograficzny oglądany przez żonę („Blask”), gdzie wielki pianista zapadł na chorobę psychiczną. Syn chciał zadzwonić do swojej dziewczyny, ale padł jej telefon.

    Zamek w moim samochodzie zaczął działać po naoliwieniu, bo mam tylko pokazywane cierpienia tych...za których się modlę.

                                                                                                                                  APEL

16.01.2001(w) ZA ŁAMIĄCYCH PRZYSIĘGĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 styczeń 2001
Odsłon: 951

    Moje zadziwienie sięga zenitu, bo w ręku ma ten zapis, a przed chwilką żona wróciła z sądu (30 marca 2017) ze sprawy o rozwód syna, który nam zaginął, ale przysięga była przed Bogiem. Przypomniał się płacz dziecka z powodu ojca odchodzącego z małżeństwa.

    Tamtego dnia „orałem” w przychodni od 6.50-14.00, a źle się czułem, bo poprzedniego wieczora wypiłem ("coś tam...coś tam") do kolacji i złamałem przysięgę, a dzisiaj na Mszy św. popłyną słowa o wierności Boga Ojca. Nie mogłem przystąpić do Eucharystii...

   W telewizji pokazano: sędziów łamiących przysięgę, lekarzy szkodzących pacjentom (różne przypadki). Wrócił rozłam w AWS-ie, a to jest złamanie umowy. Przepłynął cały świat i wszystkie sprawy związane z łamaniem prawa, różnych postanowień oraz przysięgania...

    Później poznamy aferę „łowców narządów”, ginekologa molestującego seksualnie pacjentki, psychiatrów, którzy robią chorych z przestępców oraz stosują psychuszkę u przeciwników hołubiącej ich władzy (obdzielanie stanowiskami „przebiegłych” sądowych, robienie z nich dyrektorów, samorządowców, konsultantów i i ekspertów...jednego z nich nawet mianowali ministrem wojny!). Proponuję przebadać wszystkich psychiatrów, bo "z kim się zadajesz takim się stajesz"...

   Przeprosiłem Pana Jezusa i poczułem bliskość Matki Bożej. To jest typowe, bo uciekamy się do matki, gdy grozi nam kara za zły czyn. Tak jest też w Królestwie Bożym. „Przepraszam Ojcze, bo wielka jest nasza nędza”.

    Chodzi o to, że na dalekim wyjeździe karetką z późniejszym oczekiwaniem pod szpitalem...w WC wypiłem potrzebną dawkę alkoholu. Przecież nie można schować się przed Bogiem, a wiem, że „patrzyła” też na to MB Częstochowska oraz św. Michał Archanioł.

    Grzeszysz i jęczysz: "Tato! Tato! Tatusiu! Przepraszam! Boże mój! Boże!” Pomoc nadeszła, bo do rana nic nie działo się na dyżurze w pogotowiu i dopiero o 6.00 rano trafiłem do ciężko chorego. W sercu miałem pokazaną Twarz Pana Jezusa umierającego na krzyżu, a jako znak kapłan (wczoraj) podarował mi książeczkę z wizerunkiem Boga Ojca.

     Wieczorem w telewizji ponownie przepływały sprawy: sędziów - mordercw zza biurka, którzy raz na zawsze powinni być pozbawieni tego zawodu, a w „Rozmowach w toku” płakały ofiary lekarzy. Pojawił się też prezydent Olek, który robił różne numery...otoczony czerwoną Radą Bezpieczeństwa Narodowego...

                                                                                                                    APEL

15.01.2001(p) ZA WIERNYCH PRZYSIĘDZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 styczeń 2001
Odsłon: 950

    Zerwał mnie budzik o 5.15...kończę dyżur, a to wymaga zebrania „majdanu”, bo czeka mnie „młócka” w przychodni. Taki jest już los niewolnika...

    Wyszedłem w mgłę i ciemność odmawiając „Anioł Pański” z dziękowaniem Bogu za dom, pracę, rodzinę oraz Kościół św. z kapłanami. Właśnie było czytanie o kapłanie Melchizedeku. Natomiast w Ewangelii faryzeusze zarzucali Synowi Bożemu, że Jego Apostołowie nie przestrzegają Prawa i nie poszczą w nakazanym czasie.

    Kapłan zawołał w imieniu tych, których nęci świat i nowoczesność, ale nie widzą naszego przemijania. Dzisiaj, gdy to przepisuję (29 marzec 2017 r.) rozmawiałem z 85 letnim mężczyzną, który sterczy w sklepie. Zaprosiłem go na codzienną Msze św. bo dotychczas nie miał czasu dla Boga, a jesteśmy po śmierci. Bardzo przeżywam to, że dobrzy ludzie nie wracają do Boga w swoich ostatnich dniach życia.

   Popłakałem się w czasie Konsekracji i wołałem: „Tatusiu! Przyjmij jeszcze ten dzień z tego zesłania”, a podchodząc do Eucharystii znalazłem „złoty” guzik...namiastkę jakiegoś dobra. Po zjednaniu z Panem Jezusem zawołałem: „Jezu! spraw, abym nawrócił chociaż małą garstkę. Duchu Św. prowadź, wkładaj w moje usta Słowa Boga”...

    Nie da się wypowiedzieć tego ukojenia, słodyczy, cichości oraz oderwania od ciała fizycznego z bliskością Boga naszego…chciałbym, aby to trwało w i e c z n i e. Wówczas pragnę powrotu do  Ojczyzny Niebieskiej, gdzie Bóg czeka na nas z rozpostartymi Ramionami!

   Zrozum, że jest to Prawdziwa Miłość osoby do Osoby…nędznika i Świętego Zbawiciela. To są sekundowe błyski, bo dłuższy kontakt rozrywa serce. W miłości ziemskiej, tej pierwszej i czystej odczucia są podobne, ale ich nasilenie jest namiastką Miłości Bożej. Niekiedy serce zalewa radość Dziecka Bożego, a wówczas pragnę wołać „Alleluja” i chciałbym wykrzyczeć to na cały świat.

    Bez mocy, którą daje Ciało Pana Jezus nie dałbym sobie rady (po dyżurze) z nawałem pacjentów w przychodni, ich kłótniami, a trwało to od 7.00-14.30. Moim największym pragnieniem jest poznanie intencji modlitewnej dnia. Obecnie mam już wprawę, bo wychodzę na spacer i natychmiast odczytuję. Wówczas przypomniał się płacz dziecka z powodu rozstania z ojcem odchodzącym od matki oraz gorlica tuląca małpiątko!

    Dodatkowo w ręku miałem reklamę filmu „Planeta małp” z wizrunkiem Szatana. Przepłynęła bylejakość tego świata z pokładaniem ufności w człowieku, złocie i przyjemnościach, bo „żyje się tylko raz”.  Żyje się tylko raz, ale wiecznie! Na ten moment samolot zrobił smugę wznoszącą się ku Niebu.

    Popłakałem się w poczuciu bycia zesłańcem, a jest to pokazane na różnego typu obozach. Serce zalała rozłąka z Bogiem Ojcem i moja obawa o to, że zostanę zapomniany, bo znowu piłem do kolacji...a „patrzył” wiz. św. Michała Archanioła.

    Deus Abba wiedział jak będzie przebiegało moje życie, bo miałem wielkie pragnienie zerwania z tym światem, ale nie miałem jeszcze mocy! Dzisiaj, gdy to przepisuję potwierdziły się słowa z Ew (Iz 49, 8-15): <<Czyż może niewiasta zapomnieć o swoim niemowlęciu /../ nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!>>

    Ja i moje życie jest dowodem wierności Boga Ojca. Jakby na potwierdzenie tego trafiłem na wizyty do unieruchomionego od 20 lat oraz porażonego (po wypadku) z cewnikiem w pęcherzu, którymi opiekują się żony...

                                                                                                                                 APEL

14.01.2001(n) ZA IRYTOWANYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 styczeń 2001
Odsłon: 955

    W przychodni jestem niewolnikiem, bo każdy powinien mieć swoich pacjentów, a zrobiono przestępstwo, bo wszystkich zapisano "do zespołu”. Ludzie „zapisani do mnie” (nie wiedziałem kto i ilu) dzwonili do domu i prosili na wizyty „po godzinach”, bo ja jestem ich lekarzem domowym (kojarzyli to z moim chodzeniem po domach!). Właśnie do mojego mieszkania przybyło dwóch młodych ludzi, a w pogotowiu jest dyżurny. „Panie zmiłuj się nade mną”.

   W pogotowiu wprowadzono dyżury lekarzy rodzinnych. Pokój "wypoczynku" miał jeden plus, że był poza wspólną poczekalnią, ale wersalkę miał z demobilu ze sztuczną pościelą ("przychodzi się do pracy, a nie spania"). Ponadto przeszkadzał szum z pobliskiej trasy E7 oraz parking pod oknem...także karetek. Dobrze, że wstałem wcześniej, bo nie wiedziałem, że zmiennik przychodzi o 7.00.

    Niespodziewanie poszliśmy z żoną na Mszę św. o 9.00, ale trafiliśmy na ścisk, brak było miejsc siedzących i stałem obok kobiety strasznie kaszlącej. Dzisiaj jest wspomnienie pierwszego cudu Pana Jezusa (w Kanie Galilejskiej).

    Popłakałem się podczas Eucharystii, a właśnie śpiewano: „Nie było miejsca dla Ciebie”. Przepłynęło życie Syna Bożego: narodzenie w grocie, zdrada ucznia, aresztowanie i bestialskie zamordowanie przez swoich, którzy nadal oczekują na nadejście Zbawiciela!   

    W telewizyjnym kabarecie jakaś pani zgłosiła się na ogłoszenie, a nie widziała swoich wad. To pomysł o nieskończonych możliwościach („zatrudnimy młodą i operatywna”): zgłasza się np. gruba, stara i kulawa!

   W Częstochowie na Al. NMP wisi „Goła reklama” irytująca ludzi! Facetowi przysyłają rachunki za „Canal +”, a on nie podpisywał żadnej umowy. U przyjaciół ze Wschodu odtwarzają błony dziewicze. „Nie” szydzi z Narodzenia Pana Jezusa...

    W czasie późniejszej modlitwy przepłynął świat irytowanych, którzy nieraz stają się ofiarami...w wybuchu złości uderzył nożem. To jest jedna z metod działania szatańskich służb, które specjalnie tak dręczą wyznaczonych na ich ofiary...

                                                                                                                                          APEL

  1. 13.01.2001(s) ZA BLISKICH UPADKU
  2. 12.01.2001(pt) ZA TĘSKNIĄCYCH ZA TOBĄ, OJCZE NAJŚWIĘTSZY
  3. 11.01.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY NAS CHRONIĄ
  4. 10.01.2001(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH POMOCY BOGA OJCA
  5. 09.01.2001(w) ZA ODCHODZĄCYCH NIESPODZIEWANIE
  6. 08.01.2001(p) ZA PRZEPRACOWANYCH, KTÓRYM POMAGA ZBAWICIEL
  7. 07.01.2001(n) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH NIE MA MIEJSCA
  8. 06.01.2001(s) ZA PRAGNĄCYCH ODMIANY SWEGO LOSU
  9. 05.01.2001(pt) ZA OFIARY WŁASNYCH POMYŁEK
  10. 04.01.2001(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH PRZYGARNIĘCIA...

Strona 1779 z 2458

  • 1774
  • 1775
  • 1776
  • 1777
  • 1778
  • 1779
  • 1780
  • 1781
  • 1782
  • 1783

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

725

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?