Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

11.02.2001(n) ZA CIERPIĄCYCH BEZ WINY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 luty 2001
Odsłon: 188

Międzynarodowy Dzień Chorego

     Na dyżurze w przychodni, blisko - trasy szybkiego ruchu E7 - jest straszliwy huk przejeżdżających samochodów oraz pijackie krzyki i strach o samochód. Po wcześniejszym wstaniu z włączonego telewizora na "Polsacie" popłynie program o alergii.

     Ile wycierpią się dzieciątka (obciążone genetycznie) do dorosłych, w tym astmatyków. Tak też cierpiał syn z powodu atopowego zapalenia skóry (później pomogła mu szczepionka odczulająca). Przypomniała się pacjentka z ciężkimi napadami duszności.

     Ze względu na ten dzień przepłyną obrazy: całkowicie głuchych, stwardnienie rozsiane (młodzi na wózkach) oraz choroba Alzheimera i parkinsonizm. Także ciężko uszkodzeni z różnymi deformacjami.

     Pokażą też obrazy z Taize chrześcijan o różnych kolorach skóry. Popłynie "Alleluja" w różnych językach ze wspólnym posiłkiem. Straszliwy ból zalał serce ze względu na nasze podziały z oddaleniem wielu od Ojca Najświętszego.

     Na ten czas przeczytałem przebieg św. Poniżenia Zbawiciela w "Poemacie Boga - Człowieka" Marii Valtorty. Nie wiem dlaczego jestem tutaj, na zesłaniu, daleko od Prawdziwego Domu!

    Na Mszy św. o 9:00 przysypiałem umęczony. Dotarły tylko słowa...przekazane od Pana (Jr 17,5-8): "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie (...)".

    Św. Paweł powiedział (1 Kor 15,12.16-20) o naszym cierpieniu związanymi z pokładaniem nadzieję w Chrystusie...jesteśmy od wszystkich ludzi godni politowania. To jest prawdziwe cierpienie bez naszej winy z powodu otrzymania łaski wiary. To prawda sprawiająca wielkie cierpienie, ponieważ z tego powodu jesteśmy wykluczani, a dodatkowo cierpimy z powodu ludzkiej niewiary z gubieniem swoich dusz.

    Natomiast Pan Jezus pocieszył takich (Ewangelia: Łk 6,17.20-26): "Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie".    

    Później, błyskawicznie przepłyną obrazy dotyczące intencji:

- w telewizji pokażą kobiety w USA uszkodzone przez środki odchudzające

- płaczące ofiary trzęsienia ziemi w Indiach oraz obrazy wybuchu wulkanu

- artykuł w "Super expressie" o karze..."5 lat za pończochy"

- relacje o prześladowaniu i więzieniach UB w 1950 roku

- ofiary różnych wypadków...właśnie "Opel" wpadł na chodnik

- katastrofa hodowców bydła (BSE)

- dziecko 4 lata pogryzione w twarz przez psa.

- właśnie zgłoszono się po kartę zgonu do 54-latka.

    O 20:00 w "Polsacie" będzie program "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie", jeszcze rozdzielone siostry, dzieci oddawane po urodzeniu, obraz zbombardowanego Drezna (odwet) oraz eksterminacja narodu żydowskiego...

    Dzisiaj, gdy to przepisuję mamy zagrożenie III Wojną Światową...

                                                                                                                              APeeL

10.02.2001(s) ZA NIEŚWIADOMYCH BŁĘDNEGO DZIAŁANIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 luty 2001
Odsłon: 197

      Po zerwaniu przez budzik...Szatan zalecił mi "odpoczynek" czyli pójście na Mszę świętą wieczorną. To działanie jest schematyczne, ale przynosi sukces, bo jest podsuwane w pierwszej osobie ("odpocznę"). Później okaże się że o 17:00 przybędzie pacjentka!

    Słusznie wybrałem poranne zaproszenie na spotkanie z Panem Jezusem. Nawet znalazłem się w świątyni pod obrazem Świętej Rodziny z okazją do wołania o uzdrowieniem ciała i duszy córki. Nawet w ręku miałem zdjęcie własnej rodziny. Łzy zalały oczy, bo córka jest nieświadoma swojego błądzenia. Napłynęła także osoba kolegi lekarza z żoną (z kościoła zielonoświątkowego), którzy śmiali się z kultu maryjnego.

     Popłakałem się przy pieśni "Bóg jest miłością i zbawieniem naszym". Sam zobacz, co dobrego podsuwał mi Szatan?

     Dalej trwała relacja z początku naszego stworzenia (Rdz 3,9-2). Bóg zesłał pierwszych rodziców na ziemię (za nieposłuszeństwo), aby w trudzie zdobywali pożywienie, bo jesteśmy prochem i w proch się obracamy. Nie wiem czy tak było, ale tak faktycznie jest, a po odkupieniu nas przez Zbawiciela może ponownie wrócić do Raju. Jest jeden drobny warunek: mamy stać się świętymi.

     Jakby na znak tworzenia pokarmu w Ewangelii (Mk 8,1-10) Pan Jezus nakarmił tłum (4 tys. ludzi) siedmioma bochenkami chleba i kilkoma rybami.

     Podczas konsekracji rozległ się trzask łamanej św. Hostii. "O Żywy Chlebie nas w tym Sakramencie!" Eucharystia była za wczorajszy dzień: za dających siebie i dusze takich, a to także za żonę. Popłakałem się, także podczas zapisywania tego świadectwa z poczuciem nieskończonej łaski Boga Ojca!

      Teraz przepłynie duchowość zdarzeń...

- pielęgniarka dyżurna przybywa o 8:10, trafiła na bałagan oraz pełno pacjentów na badanie USG

- nie przestawiłem dnia w kalendarzu i chciałem przegonić chorą, która przyszła prawidłowo o przedłużenie zwolnienia

- zapisałem lek, ale nie ma takiej dawki, która była w starej książce

- przyjąłem obcego, jak naszego...wziął leki i poszedł!

     Z mass mediów popłyną informacje...

- amerykański okręt podwodny uderzył w japoński trawler (zginęło dziewięć osób)

- lekarz zawiózł pacjenta do izby wytrzeźwień z pourazowym krwiakiem mózgowym...pacjent zmarł

- wracają chrześcijanie oderwani od Jana Pawła II do lepszych kościołów, gdzie nie ma Eucharystii

- "Prawdziwe życie w Bogu" otworzyło się na przesłuchiwaniu Pana Jezusa przez Piłata z późniejszym skazaniem na śmierć przez Heroda...przy entuzjazmie rodaków!

      Po koronce do Miłosierdzia Bożego dalej trwała udręka: spóźnione zapalenie gardła, jakaś obca pacjentka przestraszona zawałem serca. Skierowałem ją do szpitala, ale kolega z pogotowia nie chciał ją zabrać...podał bez mojej wiedzy pyralginę z relanium i odjechał! To wielka nieświadomość błędnego działania!

                                                                                                                             APeeL

09.02.2001(pt) ZA DAJĄCYCH SIEBIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 luty 2001
Odsłon: 203

      Bardzo przeszkadzają sny o typie eksterioryzacji, a to zjawisko - odrywania się duszy od ciała - opisał Robert A. Monroe (książka o tym tytule). Wówczas "żyjemy" i możemy znajdować się w różnych miejscach i sytuacjach. 

     Teraz, gdy to przepisuję (25.06.2024) zdarzają się rzadko, także sny do przodu. W 2023 r. byłem w ten sposób w pałacu Putina. Musiałbym obejrzeć ten salon, bo miał jedną ścianę szklaną.

      Kiedyś widziałem zabicie znajomej na pasach przed kościołem, a po kilku dniach sen sprawdził się. To była tragedia syna znajomego, nawet przekazałem to w sądzie, podczas rozprawy. Dodałem, że sam nie wiem jak to się odbywa, ale można powiedzieć, że w naszym życiu mamy zdarzenia...jakby zapisane, ale determinizm jest błędny ("co ma być to będzie").

     Dlatego w naszej wierze w modlitwie wołamy o uchronienie nas "od wszelakich złych przygód". To się nie uda, bo jesteśmy na zesłaniu, ale Bóg Ojciec może zamienić - jak u mnie - ból wieńcowy na duchowy, a niedokrwienie mózgu na wyskoczenie przepukliny brzusznej.

    Tak pokazane są możliwości naszego ciała fizycznego, a zarazem jego nędzy oraz duszy. Na pocieszenie napłynęły obrazy odpoczynku w Zakopanem...z poczuciem obecności Boga Ojca, a łzy pojawiły się w oczach "Tato! Tato! Tatusiu! Ochroń mnie i moją rodzinę, a ja przyjmę Twoje sprawy!"

     Wyszedłem w ciemność na spotkanie z Panem Jezusem, a kapłan zaczął wcześniej Mszę świętą przed czasem, co się nie zdarza. Popłynęła pieśń do Matki z prośbą: "ociemniałym podaj rękę", a w czytaniach będzie...

      Stworzenie przez Boga  przebiegłego węża (dla nas katolików jest to symbol upadłego Archanioła), który skusił Ewę do spożycia owocu z zakazanego drzewa (Rz 3,1-8).

- Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.

- Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło...rzekł Szatan do niewiasty. 

     Dodatkowo poczęstowała Adama, a w ramach kary "otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski." Czy to bajka czy nie, bo faktem jest to, że nasze dusze sa wcielane w cudowne ciała...typu zwierzęcego. 

    Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu". 

   Ja wiem, że tak właśnie działa Bestia, podsuwa "dobro" i pewność, że nic nam się nie stanie grzesząc...czyli łamiąc Prawo Boże!       

Psalmista wołał (Ps 32,1-2.5-7): "Szczęśliwy człowiek,
któremu odpuszczona została nieprawość (...)", a ja jestem tego dowodem.

     Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mk 7,31-37) uzdrowił głuchoniemego ("Effatha, to znaczy: Otwórz się!"). Pan Bóg czyni wszystko myślą, ale nam potrzebne są widzialne działania. Tak też jest z Eucharystią: widzialnym opłatkiem przez który łączymy się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (Chlebem Żywym dla naszej duszy).

     Po zjednaniu z Panem Jezusem popłakałem się wołając ponownie do Deus Abba. Jak wyrazić ten płacz i radość uczestnictwa w dziele Najświętszego Taty!?  Z wdzięczności pocałowałem Zbawiciela!  Natomiast z radością muszę przyznać, że uczestniczę w dziele zbawiania świata.

      Od 7.00 - do 18:15 trwało niewolnictwo w przychodni, które przekazałem Panu Jezusowi, aby przyjął ten dzień i to moje udręczenie. Wróciła godzina 15:00 z próbą, bo to święty czas, a właśnie wkroczył pacjent, który wyprowadził się, ale specjalnie przybył, aby mi ubliżać:  "Co pan ze mną robi? Traktuje mnie pan jak gówniarza. Tyle czasu muszę czekać, a pana leki nie pomogły mi".

     Nerwowy kolega złapałby go za bary! Natomiast ja spokojnie przyjąłem napaść, zaleciłem mu przeniesienie dokumentacji po którą pojechał i okazało się, że ma starą alergię zawodową...nawet rentę z tego powodu (uszkodzenie śluzówki jamy ustnej wikłanej grzybicą). Napisałem skierowanie do oddziału dermatologicznego oraz do alergologa. Wyszedł zadowolony!

     W środku nocy padłem na kolana omawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego. Przepłynęły osoby: matki Teresy z Kalkuty, o. Pio i o. Kolbe oraz Jana Pawła II. Piszę to, a w ręku mam obrazek kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz artykuł o świętym Stanisławie Kostce ("Do wyższych rzeczy zostałem stworzony").

                                                                                                                         APeeL

 

08.02.2001(c) ZA ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W OPRESJI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 luty 2001
Odsłon: 193

     W nocy miałem serce zalane lękiem z powodu: ciężkiej pracy, a zarazem zagrożenie z powodu kontroli druków L4 przez ZUS, który rozkradziono! W ciemności i smutku oraz strachu ponownie zawołałem do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu! Przytul mnie, ochroń...niech wypłynie Twoja Prawda, Sprawiedliwość i Pokój!" Jakby w odpowiedzi  napłynęły słowa psalmu: "Błogosławieni, którzy się smucą, bo zostaną pocieszeni!"

       Na Mszy św. porannej popłyną czytania:...dalszy opis dzieła stworzenia. Dzisiaj (Rdz 2,18-25) zostanie podkreślone, że "mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu". Na pewno "spółkujący inaczej", a nawet zbiorowo będą zniesmaczeni, że Ewa powstała z żebra Adama, a my też robimy takie cuda (hodowla skóry dla oparzonych)...

      Psalmista wołał (Ps 128, 1-5): "Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi jego drogami". Trudno zgodzić się na to, że chodzę Drogą Bożą dlatego, że boję się Pana. Taki zarzut stawiają niewierzący, że dajemy na tacę i modlimy się ze strachu przed Piekłem! Ja kocham Boga Ojca i chce do Niego wrócić, a jest tylko jedna droga: trzeba wypełniać Jego Wolę (oddać własną).

      Dalej będzie prawda w zawołaniu (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom". Mądry nie pojmie nic duchowego! Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,24-30) uwolnił córeczkę Syrofenicjanki od złego ducha i to na odległość. "Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł".

      Podczas Konsekracji moje serce zalała tęsknię miłość i ból rozłąki z Panem Jezusem oraz Bogiem Ojcem i Matką Najświętszą. Nie pojmie tego człowiek bez łaski wiary. Łzy płynęły po twarzy - w takim stanie podszedłem do Eucharystii. Spod kościoła zawołano mnie do bogatej - chorującej od kilku dni - na spastyczne zapalenie oskrzeli. Zabrałem ją do przychodni na zastrzyk, jeszcze nie wiedziałem, że to zdarzenie duchowe będzie w ramach dzisiejsze intencji.

      Trafiłem na straszliwy napór chorych - z trudem mogłem wyjść o 14:40. Jadąc pod mój krzyż, aby zapalić lampki wstąpiłem do pacjenta, który zostawił u mnie dwa opakowania drogich leków. Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego przepływały obrazy...

- zagrożona upadkiem "Huta Katowice" z protestami oraz taka sama sytuacja z przedsiębiorstwem połowowym "Gryf" ze smutkiem ludzi zagrożonych utratą pracy

- wichura w Bieszczadach, zerwane dachy, brak prądu z powodu uszkodzenia sieci elektrycznej

- upadek wielu małych firm

- na końcu ja przestraszony kontrolą.

     Jakby na znak pękła szklanka i to z hukiem, wszystko zostało zalane. Nowy premier Izraela został przywitany wybuchem samochodu pułapki w Jerozolimie. Uniwersjada w Zakopanem, ale brak śniegu. To przykłady różnych form opresji, które ujrzę później z odczytem intencji modlitewnej.

     Nawet sam byłem w takiej sytuacji, bo z powodu nawału chorych musiałem zamknąć się przed pacjentami (o 14.40), którzy wówczas pytają: "czy pan nie przyjmie?" W telewizji popłyną informacje  o kłamcach lustracyjnych oraz rzucających jajkami w polityków, a także o pijanym wojewodzie.  Kłopoty, opresja i wstyd.

     Teraz trafiłem na film o małżeństwie z oszustem, który porwał własne dziecko! Będzie też relacja o ciężkim zapaleniu rdzenia kręgowego u nastolatka oraz o odklejeniu się siatkówki u dziecka.

  Przepłynie świat znajdujących się w opresji: bezrobotnych, porzuconych dzieciach i matkach usuniętych z pracy oraz urzędnika, który legalizował kradzione auta. Jeszcze ukrywający się producent bimbru i właściciel nielegalnej broni...

      Kończę przepisywanie tego świadectwa (24.06.2024 r.), a w telewizji Nat. Geographic relacjonują zalanie miasto w USA przez osuwisko ("Człowiek kontra żywioł")...

                                                                                                                                     APeeL

07.02.2001(ś) ZA ŻYJĄCYCH W SKRAJNEJ NĘDZY...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 luty 2001
Odsłon: 222

07.02.2001(ś) ZA ŻYJĄCYCH W SKRAJNEJ NĘDZY...

     W śnie napłynęły wizerunki lekarzy z pieśnią: "Nie opuszczaj nas. Nie opuszczaj nas", a przypomniała się klepsydra zmarłego lekarza. Na Mszy św. porannej psalmista (Ps 104, 1-2.27-30) chwalił i błogosławił Pana, który dał nam wszystko na tym zesłaniu:

     "Gdy im dajesz, zbierają, gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem. A gdy odbierasz im oddech, marnieją i w proch się obracają".

      To wszystko jest jakby ode mnie, opisywane w dzienniku po nawróceniu. Większość pokłada ufność w prochu. Zapytaj dla ciekawości znajomych, nawet katolików, co powiedzą o naszej śmierci...wskażą na grób i nicość, negując posiadanie duszy.

      Na ten moment Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,14-23) przekazał tłumowi, że wszystko, co wchodzi do ust nie jest nieczyste, ale to, co wychodzi z naszych serc. Nawet uczniowie tego nie rozumieli, na co powiedział:

"I wy tak niepojętni jesteście?" Powtórzył to wszytko. "Tak uznał wszystkie potrawy za czyste (...) Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym".

      Po Eucharystii napłynęła nasza marność oraz słowa świętego Pawła, który jako prześladowca wyznawców Zbawiciela określił siebie poronionym płotem.

      Nagle siostra zaśpiewała pieśń: "Ja wiem w Kogo ja wierzę (..) To ten, co zstąpił z nieba, co życie za mnie dał (...) On moim szczęściem w życiu, On światłem w zgonu dzień. Zwycięża mroki grzechu, rozprasza śmierci cień".

      Serce zalał pokój i miłość, a usta słodycz z poczucie utraty ciała fizycznego. Wówczas pragniesz ciszy i intymności, pozostania w pustym kościele, który zamykają. W tym czasie wszyscy wracają do świata, niekiedy przed świątynią głośno rozmawiają i śmieją się. Trudno jest po wyjściu o chwilkę samotności, bo pacjenci podbiegają ze swoimi problemami.

      Od 7:00 do 15:30 bez wytchnienia trwała praca, a dzisiaj przybyło wielu biednych, szczególnie rolników, bezrobotnych i takich, którzy nie posiadają grosza na leki. Straszliwe bogactwo i skrajna bieda. Pomagam, pocieszam wystawiam zaświadczenia do UMiG.

      Kobiecina obiecuje mi kogutka...powiedziałam, niech sobie życie, przecież nie ma nic wspólnego z jej chorobami. Inna przyniosła kilka jajek, a nie można odmówić, bo to wzgarda. Ostatnia starała się o rentę społeczną, której dokładnie wszystko wypełniłem i napisałem na maszynie.

      W tym czasie z radia popłynie informacja o rozkradzionym ZUS-ie. Jeszcze upadające zakłady z redukcjami zatrudnionych. W nadbrzuszu trwał ucisk, ponieważ kontrolują zwolnienia lekarskie, a każą przeważnie normalnych lekarzy, zapracowanych niewolników. W ramach tej intencji sam nie miałem grosza przy duszy z lękiem o pracę.

     Poprosiłem Mateczkę Najświętszą o wstawiennictwo, ponieważ nie chcę mieć kłopotów z pracę! W telewizyjnej "Panoramie" pokażą nastoletniego Janka z wielodzietnej rodziny (skrajna nędza), który chciał popełnić samobójstwo oraz biedną matkę zostawiającą dzieci po porodach...

                                                                                                                             APeeL

08.02.2001(c) ZA ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W OPRESJI...

      W nocy miałem serce zalane lękiem z powodu: ciężkiej pracy, a zarazem zagrożenie z powodu kontroli druków L4 przez ZUS, który rozkradziono! W ciemności i smutku oraz strachu ponownie zawołałem do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu! Przytul mnie, ochroń...niech wypłynie Twoja Prawda, Sprawiedliwość i Pokój!" Jakby w odpowiedzi  napłynęły słowa psalmu: "Błogosławieni, którzy się smucą, bo zostaną pocieszeni!"

       Na Mszy św. porannej popłyną czytania:...dalszy opis dzieła stworzenia. Dzisiaj (Rdz 2,18-25) zostanie podkreślone, że "mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu". Na pewno "spółkujący inaczej", a nawet zbiorowo będą zniesmaczeni, że Ewa powstała z żebra Adama, a my też robimy takie cuda (hodowla skóry dla oparzonych)...

      Psalmista wołał (Ps 128, 1-5): "Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi jego drogami". Trudno zgodzić się na to, że chodzę Drogą Bożą dlatego, że boję się Pana. Taki zarzut stawiają niewierzący, że dajemy na tacę i modlimy się ze strachu przed Piekłem! Ja kocham Boga Ojca i chce do Niego wrócić, a jest tylko jedna droga: trzeba wypełniać Jego Wolę (oddać własną).

      Dalej będzie prawda w zawołaniu (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom". Mądry nie pojmie nic duchowego! Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,24-30) uwolnił córeczkę Syrofenicjanki od złego ducha i to na odległość. "Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł".

      Podczas Konsekracji moje serce zalała tęsknię miłość i ból rozłąki z Panem Jezusem oraz Bogiem Ojcem i Matką Najświętszą. Nie pojmie tego człowiek bez łaski wiary. Łzy płynęły po twarzy - w takim stanie podszedłem do Eucharystii. Spod kościoła zawołano mnie do bogatej - chorującej od kilku dni - na spastyczne zapalenie oskrzeli. Zabrałem ją do przychodni na zastrzyk, jeszcze nie wiedziałem, że to zdarzenie duchowe będzie w ramach dzisiejsze intencji.

      Trafiłem na straszliwy napór chorych - z trudem mogłem wyjść o 14:40. Jadąc pod mój krzyż, aby zapalić lampki wstąpiłem do pacjenta, który zostawił u mnie dwa opakowania drogich leków. Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego przepływały obrazy...

- zagrożona upadkiem "Huta Katowice" z protestami oraz taka sama sytuacja z przedsiębiorstwem połowowym "Gryf" ze smutkiem ludzi zagrożonych utratą pracy

- wichura w Bieszczadach, zerwane dachy, brak prądu z powodu uszkodzenia sieci elektrycznej

- upadek wielu małych firm

- na końcu ja przestraszony kontrolą.

     Jakby na znak pękła szklanka i to z hukiem, wszystko zostało zalane. Nowy premier Izraela został przywitany wybuchem samochodu pułapki w Jerozolimie. Uniwersjada w Zakopanem, ale brak śniegu. To przykłady różnych form opresji, które ujrzę później z odczytem intencji modlitewnej.

     Nawet sam byłem w takiej sytuacji, bo z powodu nawału chorych musiałem zamknąć się przed pacjentami (o 14.40), którzy wówczas pytają: "czy pan nie przyjmie?" W telewizji popłyną informacje  o kłamcach lustracyjnych oraz rzucających jajkami w polityków, a także o pijanym wojewodzie.  Kłopoty, opresja i wstyd.

     Teraz trafiłem na film o małżeństwie z oszustem, który porwał własne dziecko! Będzie też relacja o ciężkim zapaleniu rdzenia kręgowego u nastolatka oraz o odklejeniu się siatkówki u dziecka.

  Przepłynie świat znajdujących się w opresji: bezrobotnych, porzuconych dzieciach i matkach usuniętych z pracy oraz urzędnika, który legalizował kradzione auta. Jeszcze ukrywający się producent bimbru i właściciel nielegalnej broni...

      Kończę przepisywanie tego świadectwa (24.06.2024 r.), a w telewizji Nat. Geographic relacjonują zalanie miasto w USA przez osuwisko ("Człowiek kontra żywioł")...

                                                                                                                                     APeeL

  1. 06.02.2001(w) ZA TYCH, KTÓRZY WIEDZĄ, ŻE ŚWIĘTOŚĆ JEST KLUCZEM DO NIEBA...
  2. 05.02.2001(p) ZA PRAGNĄCYCH PRZYTULENIA...
  3. 04.02.2001(n) ZA POWOŁANYCH DO POSŁUGI...
  4. 03.02.2001(s) ZA OCZEKUJĄCYCH NA PRZYJŚCIE PANA JEZUSA...
  5. 02.02.2001(pt) ZA ZASKOCZONYCH
  6. 01.02.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOŻEJ OPATRZNOŚCI...
  7. 31.01.2001(ś) ZA NIEDOCENIONYCH
  8. 30.01.2001(w) ZA POWRACAJĄCYCH...
  9. 29.01.2001(p) ZA OFIARY NIEUWAGI...
  10. 28.01.2001(n) ZA OBDARZONYCH TWOJA ŚWIATŁOŚCIĄ...

Strona 1775 z 2460

  • 1770
  • 1771
  • 1772
  • 1773
  • 1774
  • 1775
  • 1776
  • 1777
  • 1778
  • 1779

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 75

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?