- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 189
Ofiarowanie Pańskie
MB Gromnicznej (nazwa popularna)...
Trafiłem błędnie na Mszę świętą o 6:30, a dzisiaj jest święto i nabożeństwa jak w niedzielę. Nie będę dzisiaj w kościele i to w tak wielkie święto, bo ja pracuję od 7:00 - 18.00.
Przytoczę tylko słowa Ewangelii (Łk 2,22-40). Matka Dzieciątka Jezus wraz z Józefem szła do Świątyni Jerozolimskiej. Teraz, gdy to przepisuję (22.06.2024 r.) dreszcz "prawdy" przepływa przez moje ciało, a w oczach kręcą się zły. Wówczas zostawiłem "Echo Medziugorie", gdzie był poniższy obraz.

To starzec Symeon "człowiek sprawiedliwy i pobożny", który "wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim". Miał objawione, że "nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego". Wziął Dzieciątko "w objęcia, błogosławił Boga" mówiąc, że może odejść z tego świata, bo "moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów (...)". Dodał, że jest to znak, któremu "sprzeciwiać się będą".
Zaraz ktoś zapyta skąd to wszystko wiedział? Jeżeli nie uznajesz Osoby Ducha Świętego, to co ci mogę wytłumaczyć? Sam przed przepisywaniem poprosiłem Go o prowadzenie. Skąd ja wiem o różnych "tajemnicach", których nie widza inni? Sprawia to Światło na oświecenie pogan, byłem jednym z nich (drinkerem i hazardzistą jak Wiśniewski).
Ze starcem była prorokini Anna (84 lata), która "nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy".
Niewolnicza praca trwała od 7:00 do 18:00 i to bez wytchnienia! Przesuwali się zaskakiwani: chorobami, a na samy końcu dwóch pacjentów zdziwionych, że chciałem dać im zwolnień pracy!
Wyszedłem z pracy w ciemności i przy mrozie -10° C, cały samochód był zasypany zmarzliną i warstwą śniegu! Urwałem wycieraczkę (koszt 50 zł.), a podczas przejazdu nic nie widziałem (można zapłacić spory mandat)! Takie małe cierpienie przybliża mnie w sercu do zaskoczonych na całym świecie.
Wróciły straszliwe obrazy trzęsienia ziemi w Indiach, ofiary klęsk żywiołowymi...powodzi oraz aktualnych pożarów w Australii z ociętymi od świata, zaskoczeni głodem, wygnaniem i zimnym (nawet w Moskwie zasypanej śniegiem), ofiary napadów, podstępów, strasznych zdarzeń z utratą pracy włącznie, podpalenie mieszkania, zniszczeniem domu w który wpadł samochód, jeszcze chmura dwutlenku siarki wydobywająca się z wulkanu z katastrofą ekologiczną.
Później z telewizji popłynie zaskoczenia Stalina złamaną umową przez Hitlera, który zaczął mordować Żydów bez ostrzeżenia (w tym małe dzieci). Tak też będzie w W-wskim Getcie, gdzie ofiary same kopały sobie groby. Właśnie trafię na film o Holokauście. Mniejsze zaskoczenie wywołały klęski sportowców-pewniaków (właśnie Adam Małysz robił błyskawiczną karierę) oraz podwyżka uposażenia czerwonych posłów...z inicjatywy mgr. Aleksandra Kwaśniewskiego, prezydenta wszystkich Polaków!
To jeszcze nie koniec, bo z powodu wścieklizny...w jednej z wiosek uśpiono wszystkie psy! To pogrom z płaczem ludzi kochających swoje zwierzęta. Natomiast BSE (odmiana wścieklizny)...sprawiła wybicie 2 milionów sztuk bydła. Trafiłem też na reportaż o hazardzistach, jeden z nich stracił całe majątek! Ja na studiach przegrałem piękna kurtkę. Przyszła żona pytała o nią, ale nic nie odpowiedziałem.
Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 211
01.02.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOŻEJ OPATRZNOŚCI...
Posłuchałem natchnienia, aby być na Mszy świętej porannej. Podczas przejazdu do świątyni popłynie "Anioł Pański", a z powodu niepokoju łzy kręciły się w oczach. Chodzi o to, że pracuję jak niewolnik, a za styczeń nie otrzymałem premii.
"Tato! Ojcze Najświętszy, Tobie powierzam moją ochronę. Proszę o odmienienie serc prześladowców, którzy czekają na mój upadek. Przepraszam za wszystko".
Przy kościele trafiłem na huk nisko przelatującego samolotu! Spojrzałem w niebo, a tam przesuwał się wielki świecący krzyż! Pomyślałem o Waldemarze Gasperze organizującym telewizję "Puls" na bazie TV Niepokalanów, któremu podpalono mieszkanie, ledwie uszedł z życiem ratując swoje dzieci.
Tak jak ja każdy dzień zaczynał od przyjęcia Eucharystii. Napłynęła także osoba ojca Kolbe oraz Abraham poddany próbie ofiarowania Bogu syna, Izaaka. Do tego dochodzi męczeństwo służących oraz wyznawców (Indonezja, Chiny). Na szczycie jest dobrowolna śmierć Zbawiciela jako zapłata za nasze grzechy.
Św. Paweł (Hbr 12,18-19.21-24) przekaże językiem mistycznym, że mamy łaskę przyłączenia się do: "miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów" (...) do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach (...)". Jednym słowem...już tutaj, na ziemi stanowimy Królestwo Boże, które jest w nas. Musisz sam to zaznać, bo naszym językiem nie można tego przekazać.
Psalmista chwalił Boga Ojca (Ps 48,2-4.9-11): "Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały (...) Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja Sięga po krańce ziemi. Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości"...
Pan Jezus rozesłał dzisiaj Apostołów (Mk 6,7-13) z zaleceniem, aby "nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie".
Popłakałem się podczas Eucharystii, która pękła z trzaskiem, a to oznaczało czekające mnie cierpienie w którym Pan Jezus będzie ze mną. Serce chciało pęknąć podczas krzyku: "Jezu! Jezu!" Faktycznie spotkała mnie ciężka praca od 7:30 do 14:30...bez chwilki wytchnienia, a to sprawiało niechęć do posługi.
O 15:00 przybyła agentka szwajcarskiej firmy ubezpieczeniowej proponująca polisę na życie. Powiedziałem jej, że nie interesuje mnie to życie, tylko życie wieczne, a tego śmiertelnik nie może mi zapewnić!
Podczas przejazdu pod mój krzyż przypomniałem sobie nabożeństwo o Najświętszym Kapłaństwie Zbawiciela. Przepłynęła ochrona ziemska w różnej postaci, a z tego wynikło natchnienie, aby dzisiaj wołać za tych, którzy swoje bezpieczeństwo oddają w ręce Boga Ojca. Trafię na straszliwe obrazy trzęsienia ziemi w Indiach. Natomiast książeczka zabrana z garażu "Obłok niewiedzy" ("W drodze") otworzyła się na słowach: "Przyjacielu mój w Bogu".
Wiem, że z pomocą łaski Bożej mam wytrwać w powołaniu - wbrew wszelkim podstępem i napaścią - nieprzyjaciół cielesnych i duchowych! Na ten moment w "Super expressie" trafiłem na rycinę Jerozolimy, gdzie trwa wojna pomiędzy wyznawcami trzech religii.

"Super express" 1 lutego 2001 info Graphic News
W Sejmu RP będzie relacja o ochronie zgromadzeń publicznych...Jerzy Urban ma czterech osobistych ochroniarzy! Natomiast z pisma medycznego spojrzy zdjęcie dzieciątka w łóżeczku...za kratkami ("ochrona"), a z kubła na śmieci wyjmę zdjęcie Jana Pawła II. Serce dalej zalewał ból i smutek...z tego powodu - środku nocy padłem na kolana - dziękując za dar cierpienia!
APeeL
Oto scan oryginału tego świadectwa...

APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 226
Zrywają sny z niepokojem, a nawet lękiem, ponieważ ZUS w piśmie wskazuje, że wydaję dużo zwolnień, ale nie pisze o ilości przyjmowanych chorych. W tym czasie jadę do Boga Ojca z wołam: "Tato! Tatusiu! Dziękuję za wszystko i w Twoje ręce oddają moje sprawy, abyś otworzył serca odpowiedzialnych ludzi".
W czytaniach padną słowa św. Pawła (Hbr 12,4-7.11-15) o Dobroci Boga Ojca, który karci nas doświadczeniami...to klapsy od dobrego ziemskiego taty. Nie "lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje".
Za moją ciężką pracę nie dawano mi nagród, nawet pozbawiono premii i ryczałtu za używanie własnego samochodu na wizyty domowe.
Psalmista w tym czasie dziękuje Bogu za łaski (Ps 103,1-2.13-14.17-18)...od Jego czicicieli .
W Ewangelii (Mk 6,1-6) Jezus przybył do swojego miasta, gdzie zaczęli dochodzić kim jest. Odszedł stamtąd ze słowami: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał".
Nagle Pan dał mi światło dotyczące mojej udręki...ujrzałem piramidę nieszczęść (w tym 100 tysięcy ofiar trzęsienia ziemi w Indiach). Podniosłem głowę, a tam na za stołem ofiarnym ujrzałem kielich w rękach kapłana! "O! Jezu! Jezu!. Przecież podlegam marnym cierpieniom, a przede mną jest życie"! Dodatkowo dotarły słowa pieśni: "On wie co udręczenie".
Po Eucharystii, Cudzie Ostatnim...w jednej chwilce serce i duszę zalała ufność i pokój! W takim stanie nie boisz się nawet śmierci! Ja mam pomagać wszystkim w bratniej miłości!
Od 7:00 do 15:00 trwał był bałagan. W wielkim smutku napłynęła intencja tego dnia: za niedocenianych, a sprawiło to zlekceważenie Pana Jezusa w Nazarecie. Ilu takich jest na świecie, niewolników lub prawie niewolników!
Zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego, a serce zalewał ból rozłąki ze Zbawicielem. Powtarzałem tylko z krzykiem imię Jezusa, które oznacza "Ten, Który Zbawia". Zarazem zauważyłem że większość ludzkości nie docenia wysiłku Boga Ojca w naszym powrocie do ojczyzny prawdziwej, w tym naród wybrany, który odrzucił Jezusa.
Ze łzami w oczach stałem na końcu kościoła całując stopy Zbawiciela na krzyżu. Święta Hostia pękła pękła na pół: "My". "Och Jezu mój! Jezu! Jakże obdarowujesz każdego dnia". Popłynie pieśń ze słowami: "nie było miejsca dla Ciebie".
Przepłynął cały świat niedocenianych, a w koszu na śmieci znalazłem stary kalendarz ze zdjęciem Jana Pawła II! Chciała zabić go ogólnoludzka mafia
Przepłynęły dręczenia rolników: obowiązkowymi dostawami, nagonka na ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, poniżanie Krzaklewskiego w wyborach, a także dręczenie mnie pracą z niedocenianiem.
W życiu jest tak, że nie doceniamy tego, co posiadamy. Dopiero utrata sprawia otwarcie naszych oczu. Dobry mąż lub żona, zdrowienie, praca, dach nad głowa i codzienny chleb. Piszę to, a prezydent wszystkich Polaków podwyższył gaże poselskie! Nawet protestowali sami posłowie, bo wiele ludzi nie ma na leki.
"Zmiłuj się nad nami Panie!"...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 215
Nawet sen człowieka umęczy...zrywałem się z złymi snami. Jako telepata odbieram też złą energię, która wydzielają chorzy pragnący przybycia do mnie. Ponadto ZUS ma pretensję, że wydaję dużo zwolnień. Nie wiedzą, że pracuję za dwóch, dodatkowo jako internista-reumatolog z serca przyjmuję takich chorych.
Natchnienie sprawia, że w wielkiej słabości mam jechać na spotkanie z Panem Jezusem. Dom Boga na ziemi to miejsce, gdzie otrzymujemy moc. Nawet jest taka pieśń ze słowami: "w Nim nasza moc". Jak żyją normalni ludzie?
Od Ołtarza św. padną słowa...
Św. Pawła (Hbr 12,1-4) o tym, że w "wierze przewodzi" Pan Jezus, a ja dodam, że jest z nami w naszych cierpieniach (krzyżach).
Psalmista wołał ode mnie (Ps 22,26-28.30-32): REFREN: Chwalić Cię będą, którzy Cię szukają".
Ja już odnalazłem Boga Ojca czego nie doczekał psalmista. "A moja dusza będzie żyła dla Niego", co potwierdzam podczas przepisywania tego świadectwa (13.05.2024 r.)
Ewangelista przekazał (Mt 8,17), że "Jezus wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby". Dalej będzie relacja (Mk 5,21-43) z uzdrowienie przez Zbawiciela kobiety cierpiącej na krwotok oraz ożywienie dziewczynki "przełożonego synagogi".
To wszystko potwierdzało moje zawierzenie w uzyskania pomocy przez Pana Jezusa. Nawet wołałem za "umierającą córkę" (odwrócona od Boga z lekomanią) oraz za lekarzy, aby uczciwie służyli chorym.
Podczas Eucharystii płynęła pieśń: "Pan Jezus już się zbliża, już puka do mych drzwi"...ja, niegodny, marny pył, a tu Król Wszechświata!
Od 7:00 do 14:30 trwał nawał chorych. W takim czasie dodatkowo jestem celem Szatana, szkodnika wywołującego rozdrażnienie i sprawiającego zamęt. Jak się okaże te zdarzenia duchowe będą dotyczyły później odczytanej intencji modlitewnej.
Około 15 pacjentów wracała do mnie z powodu zapomnienia o skierowaniach do specjalistów, pokazujących wyniki badań, a ostatnia po skierowanie na USG, które otrzymała! To sprawiało rozdrażnienie...tak jak nagłe wtargnięcia pielęgniarki oraz telefony.
Po powrocie do domu padłem umęczony. Po czasie z mass-mediów napłyną obrazy: pobytu i wracania z więzienia, wojska i pracy, po ucieczce z domu oraz wygnania i powrotu do ojczyzny z Kazachstanu i Syberii. Ostatnim jest czekający na nas powrót do Królestwa Bożego!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 214
Czekam pod przychodnią, bo dzisiaj mam wolny dzień, a w pobliżu policja karze kierowcę za jakieś przewinienie. Syn wrócił samochodem, zgrzytnęła skrzynia biegów, a prosiłem, aby nie czynił tego.
W drodze na Msze św. z włączonej kasety popłynęły słowa: "Dziś jesteśmy świadomi, że nasze oczy były ślepe, dlatego nie mogliśmy dostrzec piękności Twarzy Zbawiciela. Zapomnieliśmy też o Jego Miłości!" Dalej było błaganie, bo mamy na sobie piętno Kaina...nasze serca są pełne grzechu i szaleństwa!
Na Mszy św. poprosiłem Matkę Najświętszą o pomoc w zamianie uczynionego przeze mnie zła na dobro! To nabożeństwo poświęciłem za wczorajszy dzień (nie mogłem być ze względu na dyżur). Udało się obejrzeć transmisję w telewizji o 13.00, gdzie kapłan pięknie mówił o swoim powołaniu, zawierzeniu i oddaniu Bogu!
W tym czasie "patrzył" wizerunek Ducha Świętego i Jezusa Miłosiernego. Popłynęło zawołanie: "Niechaj będzie z wami łaska i pokój od Jezusa Chrystusa". Teraz psalmista wołał (Ps 31,20-24): "Nabierzcie ducha ufający Panu (...) Miłujcie Pana wszyscy, którzy Go czcicie".
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 5,1-20) uwolnił opętanego, który wyszedł Mu naprzeciw z grobu. "Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach". Święta Hostia pękła na pół, ponieważ Pan Jezus był ze mną na dyżurze, a to oznaczało "my"!
W ramach później odczytanej intencji tego dnia z ręki wypadnie szklanka z kawą, dobrze, że jeszcze nie zalana! W tym czasie patrzył Pan Jezus w koronie cierniowej, a to zawsze oznacza jakieś cierpienie duchowe.
Po wyjściu na spacer ból zalewał serce, ponieważ napłynęło pragnienie modlitwy. Przesunęły się obrazy: poparzonych, ofiar lawin i wypadków komunikacyjnych oraz w zakładach pracy, a nawet wywrotka Clintona podczas zabawy z psem.
Ilu ludzi tak łamie nogi i biodra, nawet nie wspomnę o urazach kręgosłupa i czaszki. Podczas zapisywania tego świadectwa z telewizji popłynie informacje o zagryzieniu przez psy. Sam kiedyś doznałem napadu przez trzech takich i to wielkich. Podczas mojej modlitwy wzrok zatrzymał piorunochron! Jeszcze informacja o zatruciu - przez CIA Szweda Olsena.
Teraz jadę na Mszę św. wieczorną za ten dzień, a na przejściu dla pieszych nie zauważyłem wchodzących. W czasie modlitwy znalazłem się na cmentarzu, gdzie było wiele grobów ofiar ginących tragicznie. Jakby na znak potykałem się, a teraz, gdy to przepisuję (2024) podczas nieuwagi padłem jak kłoda...z możliwością złamania żebra. Wzrok zatrzymała też pajęczyna w której mucha ginie z powodu nieuwagi.
Tak też jest z opętaniem jako wynikiem nieuwagi duchowej. Później nawet nie wiesz, że w tobie jest demon. Ponowna Eucharystia była w intencji tego dnia. Wieczorem będę oglądał film o tresurze dzikich zwierząt. "Miej oczy szeroko otwarte". Przed rokiem zapomniałem o saszetce z dokumentami i forsą, którą zostawiłem na grobie babci. Forsę zwinął starszy pan z wnuczkiem. Poprosiłem, aby oddał, ale nie uczynił tego.
Jeszcze AIDS...tak złapał to schorzenie młody człowiek wykonujący sobie tatuaż w Zakopanem...niesterylnymi igłami automatu. Na koniec tego dnia pacjent pomylił telefon pogotowia z naszym w mieszkaniu.
APeeL
- 28.01.2001(n) ZA OBDARZONYCH TWOJA ŚWIATŁOŚCIĄ...
- 27.01.2001(s) ZA BEZSILNYCH W ZAGROŻENIU...
- 26.01.2001(pt) ZA ZJEDNANYCH ZE STWÓRCĄ...
- 25.01.2001(c) ZA NĘKANYCH PROŚBAMI...
- 24.01.2001(ś) ZA PRAGNĄCYCH PANA JEZUSA...
- 23.01.2001(p) ZA OBRAŻAJĄCYCH PANA JEZUSA
- 22.01.2001(p) ZA OFIARY WYBRYKÓW
- 21.01.2001(n) ZA GINĄCYCH BEZ PANA JEZUSA
- 20.01.2001(s) ZA TYCH, KTÓRYM ZMAZANO WINĘ
- 19.01.2001(pt) ZA CIERPIĄCYCH Z WŁASNEJ WINY