- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 220
W ciszy popłynie dyżur w pogotowiu, a w tym czasie będę oddychał wilgotnym powietrzem (wokół mamy las). Jakże jest ukazana łaska powrotu, ponieważ dyżury w przychodni trwały przy trasie E7 (nie było jeszcze obwodnicy)...z wielkim hukiem przejeżdżających samochodów, smrodzie spalin i krzykach pijaków.
Posiadaną łaskę ujrzysz, gdy ją stracisz! Tuż po północy zerwano do ciężkiej kolki nerkowej u 21-letniej dziewczyny oraz do młodej z anginą, żyjącej w biedzie z matką, która właśnie trafiła do szpitala. W domu tej chorej "spojrzał" bardzo piękny obraz Pana Jezusa z Najświętszym Sercem!
Zacząłem pracę w przychodni, trwał dalszy spokój, a w tym czasie w radiu śpiewał Połomski: "gdy ktoś na ciebie czeka...tęskni z daleka". Człowiek normalny przeżywa to wspominając zdarzenia ze swojego życia. Natomiast w moim wypadku łzy zalały oczy z powodu rozłąki z Bogiem Ojcem, który tak właśnie czeka na każdego od czasu odkupienia nas przez Syna Bożego...możemy wracać Domu Niebieskiego. Nawet wcześniej mówiłem o tym do personelu i pacjentów.
Po wypoczynku idę do Domu Pana, płynie spóźniona koronka do Miłosierdzia Bożego. Dziękuję Bogu Ojcu za łaskę ukazywania mi ludzkich cierpień na tym zesłaniu. W tym wypadku chodzi o nasze powroty, a szczególnie mój po buncie (miesiąc siedziałem w domu). Przypomnieli się sybiracy, był taki zabrany jako dziecko z rodzicami (niewiele mówił, bo zabroniono)...rozmawialiśmy o tym właśnie dzisiaj.
Popłynie pieśń o Duchu Świętym, a w ręku miałem wycinek "Weźmijcie Ducha Świętego". Teraz "patrzy" Jego wizerunek nad Ołtarzem Świętym. W tym czasie popłynie Słowo Boże...z ostrzeżeniem Zbawiciela (Ewangelia: Mk 8,14-21): "Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda".
To trwa dotychczas, bo władza ludowa sprzyja tylko bajkowym wyznaniom (kościół polsko-katolicki podobnie jak w Chinach), gdzie kapłanów namaszczają komisarze. Popłakałem się podczas Eucharystii.
Późno, w ręku mam "Gazetę wyborczą" z artykułem "Kościół na rozdrożu", gdzie piszący chciałby, aby nasza wiara "otwierała się" na gusta wierzących. Zarazem jest zatroskany, bo na Zachodzie są puste świątynie z pragnieniem zniesienia celibatu. W tym czasie u luteran i kalwinistów oraz wszystkich chrześcijan oderwanych od następcy św. Piotra...nie ma Eucharystii!
Od kogo to zapytam? Szatan bardzo dba o nas, szczególnie o wierzących w Boga Objawionego, chce dla nas dobrze. Sam widzisz! Kościół Zbawiciela jest prowadzony według Prawa Bożego z łaski Najświętszego Taty.
Jakże mało chce wrócić do Ojczyzny Prawdziwej, mimo że mieliśmy Ubekistan. Wciąż tęsknią za komunizmem, zbrodniami, fałszem i ateizmem. Przepraszam za to Najświętszego Tatę! Dzisiaj, gdy to przepisuję (27.06.24) taka sytuacja wróciła do naszej ukochanej ojczyzny...pod postacią mieszanki Zgniłego Zachodu oraz naszych partnerów ze wschodu!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 202
Z ciężkiego snu zerwał budzik, a dzisiaj będę miał dyżur w pogotowiu. Napłynął obraz Siwca z Kwaśniewskim wyśmiewających Jana Pawła II z całowaniem ziemi ojczystej. Bez łaski Boga Ojca nie ujrzysz czym jest ojczyzna otrzymana przez Boga Ojca, namiastka Ojczyzny Niebieskiej.
W Ewangelii będzie właśnie mowa o Ojczyźnie Niebieskiej. Z tego powodu Ojciec dał Syna, aby ją otworzyć dla nas! Nie ujrzy tego ateista!
Napłynęła osoba św. Pawła zaciekle atakowanego przez Szatana, który "zdradził" (Szaweł - Paweł). Im wyżej jesteśmy w hierarchii dążąc do świętości tym większe spotykają nas udręki od tego upadłego Archanioła. O. Pio był nawet bity. Tak jest ze wszystkimi osobami ważnymi dla Stwórcy! W sekundowych błyskach przepływał duchowy ból w sercu, a w oczach kręciły się łzy.
O 15:00 nie mogłem wejść do pokoju lekarz dyżurnego, bo kolega miał daleki wyjazd. Już emeryt, na studia był skierowany przez partię, teraz nie chce iść na emeryturę blokując pracę młodym. Ja też trzymam się pogotowia, a tak naprawdę dyrektorka nie chce mnie...po przerwie nie mam swojej pościeli (zwolniłem się w proteście z powodu niewolnictwa, ale nie wytrzymałem bez pracy). Dobrze, że mam własną kołdrę.
Napłynęły osoby starych trzymających się władzy i tak jest dotychczas, gdy to przepisuję (Jelcyn, Wałęsa, Havel, Kuczma, itd.)
Praca trwała od 7:00 do 14:00, ale jakoś szło...nawet był zgon pacjentki nieobecnego kolegi. W czasie przyjęć miałem łzy w oczach, ponieważ przybył górnik z obrazem strzelających w kopalni "Wujek" (władza nie chciała odejść). Przepłynął też świat starych ludzi, którzy kochają to życie...nawet przygotowują się do niej gromadząc majątki.
Proszę, aby Najświętszy Tata przyjął Eucharystię za wczorajszy dzień. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz cała moja modlitwa. W końcu nastał pokój i cisza. To też w ramach intencji, ponieważ nie chciałem odejść...
Dzisiaj, gdy to przepisuję (01.07.2024) Joe Biden (81 lat) stara się o reelekcję na prezydenta USA.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 200
Międzynarodowy Dzień Chorego
Na dyżurze w przychodni, blisko - trasy szybkiego ruchu E7 - jest straszliwy huk przejeżdżających samochodów oraz pijackie krzyki i strach o samochód. Po wcześniejszym wstaniu z włączonego telewizora na "Polsacie" popłynie program o alergii.
Ile wycierpią się dzieciątka (obciążone genetycznie) do dorosłych, w tym astmatyków. Tak też cierpiał syn z powodu atopowego zapalenia skóry (później pomogła mu szczepionka odczulająca). Przypomniała się pacjentka z ciężkimi napadami duszności.
Ze względu na ten dzień przepłyną obrazy: całkowicie głuchych, stwardnienie rozsiane (młodzi na wózkach) oraz choroba Alzheimera i parkinsonizm. Także ciężko uszkodzeni z różnymi deformacjami.
Pokażą też obrazy z Taize chrześcijan o różnych kolorach skóry. Popłynie "Alleluja" w różnych językach ze wspólnym posiłkiem. Straszliwy ból zalał serce ze względu na nasze podziały z oddaleniem wielu od Ojca Najświętszego.
Na ten czas przeczytałem przebieg św. Poniżenia Zbawiciela w "Poemacie Boga - Człowieka" Marii Valtorty. Nie wiem dlaczego jestem tutaj, na zesłaniu, daleko od Prawdziwego Domu!
Na Mszy św. o 9:00 przysypiałem umęczony. Dotarły tylko słowa...przekazane od Pana (Jr 17,5-8): "Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie (...)".
Św. Paweł powiedział (1 Kor 15,12.16-20) o naszym cierpieniu związanymi z pokładaniem nadzieję w Chrystusie...jesteśmy od wszystkich ludzi godni politowania. To jest prawdziwe cierpienie bez naszej winy z powodu otrzymania łaski wiary. To prawda sprawiająca wielkie cierpienie, ponieważ z tego powodu jesteśmy wykluczani, a dodatkowo cierpimy z powodu ludzkiej niewiary z gubieniem swoich dusz.
Natomiast Pan Jezus pocieszył takich (Ewangelia: Łk 6,17.20-26): "Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie".
Później, błyskawicznie przepłyną obrazy dotyczące intencji:
- w telewizji pokażą kobiety w USA uszkodzone przez środki odchudzające
- płaczące ofiary trzęsienia ziemi w Indiach oraz obrazy wybuchu wulkanu
- artykuł w "Super expressie" o karze..."5 lat za pończochy"
- relacje o prześladowaniu i więzieniach UB w 1950 roku
- ofiary różnych wypadków...właśnie "Opel" wpadł na chodnik
- katastrofa hodowców bydła (BSE)
- dziecko 4 lata pogryzione w twarz przez psa.
- właśnie zgłoszono się po kartę zgonu do 54-latka.
O 20:00 w "Polsacie" będzie program "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie", jeszcze rozdzielone siostry, dzieci oddawane po urodzeniu, obraz zbombardowanego Drezna (odwet) oraz eksterminacja narodu żydowskiego...
Dzisiaj, gdy to przepisuję mamy zagrożenie III Wojną Światową...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 208
Po zerwaniu przez budzik...Szatan zalecił mi "odpoczynek" czyli pójście na Mszę świętą wieczorną. To działanie jest schematyczne, ale przynosi sukces, bo jest podsuwane w pierwszej osobie ("odpocznę"). Później okaże się że o 17:00 przybędzie pacjentka!
Słusznie wybrałem poranne zaproszenie na spotkanie z Panem Jezusem. Nawet znalazłem się w świątyni pod obrazem Świętej Rodziny z okazją do wołania o uzdrowieniem ciała i duszy córki. Nawet w ręku miałem zdjęcie własnej rodziny. Łzy zalały oczy, bo córka jest nieświadoma swojego błądzenia. Napłynęła także osoba kolegi lekarza z żoną (z kościoła zielonoświątkowego), którzy śmiali się z kultu maryjnego.
Popłakałem się przy pieśni "Bóg jest miłością i zbawieniem naszym". Sam zobacz, co dobrego podsuwał mi Szatan?
Dalej trwała relacja z początku naszego stworzenia (Rdz 3,9-2). Bóg zesłał pierwszych rodziców na ziemię (za nieposłuszeństwo), aby w trudzie zdobywali pożywienie, bo jesteśmy prochem i w proch się obracamy. Nie wiem czy tak było, ale tak faktycznie jest, a po odkupieniu nas przez Zbawiciela może ponownie wrócić do Raju. Jest jeden drobny warunek: mamy stać się świętymi.
Jakby na znak tworzenia pokarmu w Ewangelii (Mk 8,1-10) Pan Jezus nakarmił tłum (4 tys. ludzi) siedmioma bochenkami chleba i kilkoma rybami.
Podczas konsekracji rozległ się trzask łamanej św. Hostii. "O Żywy Chlebie nas w tym Sakramencie!" Eucharystia była za wczorajszy dzień: za dających siebie i dusze takich, a to także za żonę. Popłakałem się, także podczas zapisywania tego świadectwa z poczuciem nieskończonej łaski Boga Ojca!
Teraz przepłynie duchowość zdarzeń...
- pielęgniarka dyżurna przybywa o 8:10, trafiła na bałagan oraz pełno pacjentów na badanie USG
- nie przestawiłem dnia w kalendarzu i chciałem przegonić chorą, która przyszła prawidłowo o przedłużenie zwolnienia
- zapisałem lek, ale nie ma takiej dawki, która była w starej książce
- przyjąłem obcego, jak naszego...wziął leki i poszedł!
Z mass mediów popłyną informacje...
- amerykański okręt podwodny uderzył w japoński trawler (zginęło dziewięć osób)
- lekarz zawiózł pacjenta do izby wytrzeźwień z pourazowym krwiakiem mózgowym...pacjent zmarł
- wracają chrześcijanie oderwani od Jana Pawła II do lepszych kościołów, gdzie nie ma Eucharystii
- "Prawdziwe życie w Bogu" otworzyło się na przesłuchiwaniu Pana Jezusa przez Piłata z późniejszym skazaniem na śmierć przez Heroda...przy entuzjazmie rodaków!
Po koronce do Miłosierdzia Bożego dalej trwała udręka: spóźnione zapalenie gardła, jakaś obca pacjentka przestraszona zawałem serca. Skierowałem ją do szpitala, ale kolega z pogotowia nie chciał ją zabrać...podał bez mojej wiedzy pyralginę z relanium i odjechał! To wielka nieświadomość błędnego działania!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 216
Bardzo przeszkadzają sny o typie eksterioryzacji, a to zjawisko - odrywania się duszy od ciała - opisał Robert A. Monroe (książka o tym tytule). Wówczas "żyjemy" i możemy znajdować się w różnych miejscach i sytuacjach.
Teraz, gdy to przepisuję (25.06.2024) zdarzają się rzadko, także sny do przodu. W 2023 r. byłem w ten sposób w pałacu Putina. Musiałbym obejrzeć ten salon, bo miał jedną ścianę szklaną.
Kiedyś widziałem zabicie znajomej na pasach przed kościołem, a po kilku dniach sen sprawdził się. To była tragedia syna znajomego, nawet przekazałem to w sądzie, podczas rozprawy. Dodałem, że sam nie wiem jak to się odbywa, ale można powiedzieć, że w naszym życiu mamy zdarzenia...jakby zapisane, ale determinizm jest błędny ("co ma być to będzie").
Dlatego w naszej wierze w modlitwie wołamy o uchronienie nas "od wszelakich złych przygód". To się nie uda, bo jesteśmy na zesłaniu, ale Bóg Ojciec może zamienić - jak u mnie - ból wieńcowy na duchowy, a niedokrwienie mózgu na wyskoczenie przepukliny brzusznej.
Tak pokazane są możliwości naszego ciała fizycznego, a zarazem jego nędzy oraz duszy. Na pocieszenie napłynęły obrazy odpoczynku w Zakopanem...z poczuciem obecności Boga Ojca, a łzy pojawiły się w oczach "Tato! Tato! Tatusiu! Ochroń mnie i moją rodzinę, a ja przyjmę Twoje sprawy!"
Wyszedłem w ciemność na spotkanie z Panem Jezusem, a kapłan zaczął wcześniej Mszę świętą przed czasem, co się nie zdarza. Popłynęła pieśń do Matki z prośbą: "ociemniałym podaj rękę", a w czytaniach będzie...
Stworzenie przez Boga przebiegłego węża (dla nas katolików jest to symbol upadłego Archanioła), który skusił Ewę do spożycia owocu z zakazanego drzewa (Rz 3,1-8).
- Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.
- Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło...rzekł Szatan do niewiasty.
Dodatkowo poczęstowała Adama, a w ramach kary "otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski." Czy to bajka czy nie, bo faktem jest to, że nasze dusze sa wcielane w cudowne ciała...typu zwierzęcego.
Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu".
Ja wiem, że tak właśnie działa Bestia, podsuwa "dobro" i pewność, że nic nam się nie stanie grzesząc...czyli łamiąc Prawo Boże!
Psalmista wołał (Ps 32,1-2.5-7): "Szczęśliwy człowiek,
któremu odpuszczona została nieprawość (...)", a ja jestem tego dowodem.
Natomiast Pan Jezus (Ewangelia: Mk 7,31-37) uzdrowił głuchoniemego ("Effatha, to znaczy: Otwórz się!"). Pan Bóg czyni wszystko myślą, ale nam potrzebne są widzialne działania. Tak też jest z Eucharystią: widzialnym opłatkiem przez który łączymy się z Duchowym Ciałem Pana Jezusa (Chlebem Żywym dla naszej duszy).
Po zjednaniu z Panem Jezusem popłakałem się wołając ponownie do Deus Abba. Jak wyrazić ten płacz i radość uczestnictwa w dziele Najświętszego Taty!? Z wdzięczności pocałowałem Zbawiciela! Natomiast z radością muszę przyznać, że uczestniczę w dziele zbawiania świata.
Od 7.00 - do 18:15 trwało niewolnictwo w przychodni, które przekazałem Panu Jezusowi, aby przyjął ten dzień i to moje udręczenie. Wróciła godzina 15:00 z próbą, bo to święty czas, a właśnie wkroczył pacjent, który wyprowadził się, ale specjalnie przybył, aby mi ubliżać: "Co pan ze mną robi? Traktuje mnie pan jak gówniarza. Tyle czasu muszę czekać, a pana leki nie pomogły mi".
Nerwowy kolega złapałby go za bary! Natomiast ja spokojnie przyjąłem napaść, zaleciłem mu przeniesienie dokumentacji po którą pojechał i okazało się, że ma starą alergię zawodową...nawet rentę z tego powodu (uszkodzenie śluzówki jamy ustnej wikłanej grzybicą). Napisałem skierowanie do oddziału dermatologicznego oraz do alergologa. Wyszedł zadowolony!
W środku nocy padłem na kolana omawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego. Przepłynęły osoby: matki Teresy z Kalkuty, o. Pio i o. Kolbe oraz Jana Pawła II. Piszę to, a w ręku mam obrazek kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz artykuł o świętym Stanisławie Kostce ("Do wyższych rzeczy zostałem stworzony").
APeeL
- 08.02.2001(c) ZA ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W OPRESJI...
- 07.02.2001(ś) ZA ŻYJĄCYCH W SKRAJNEJ NĘDZY...
- 06.02.2001(w) ZA TYCH, KTÓRZY WIEDZĄ, ŻE ŚWIĘTOŚĆ JEST KLUCZEM DO NIEBA...
- 05.02.2001(p) ZA PRAGNĄCYCH PRZYTULENIA...
- 04.02.2001(n) ZA POWOŁANYCH DO POSŁUGI...
- 03.02.2001(s) ZA OCZEKUJĄCYCH NA PRZYJŚCIE PANA JEZUSA...
- 02.02.2001(pt) ZA ZASKOCZONYCH
- 01.02.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOŻEJ OPATRZNOŚCI...
- 31.01.2001(ś) ZA NIEDOCENIONYCH
- 30.01.2001(w) ZA POWRACAJĄCYCH...