Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

04.03.2001(n) ZA UTRAPIONYCH ŻYCIEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2001
Odsłon: 217

     Dzisiaj jest ciężki niż, pada, ciało jest drętwe i nie chce się wstać. W ręku mam doniesienie o diagnozowaniu i leczeniu choroby niedokrwiennej serca, bo teraz zawały zdarzają się już u trzydziestolatków.

     W "Słowie na niedzielę" kobieta opowiadała o swojej drodze do nawrócenia (to jakby moje poszukiwania): od wiary w reinkarnację do Sai Baby – co oznacza Pan, Prawda, Matka i Ojciec...indyjskiego awatara z reinkarnacji. Sam początkowo wierzyłem w zestaw: chrześcijaństwo + reinkarnacja. Nawet jedna z pacjentek stwierdziła, że jest to niezgodne z nasza wiarą!

     W deszczu jechałem do Domu Pana, a serce zalewała wielka radość! Jak żyją inni? Na chórze słuchałem Słowa Bożego, gdzie prorok Syrach (Syr 51,13-20) mówił o swoim poszukiwaniu mądrości w modlitwie. "U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. (...). Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo (...)".

     Św. Paweł powiedział (Flp 3,8-14), że wszystko uznaje za stratę "ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci".

     Ja powiem inaczej, że wszystko jest dodane, a naszym obciążeniem jest ciało fizyczne, natomiast dusza pragnie powrotu do Boga.  Wówczas jeszcze nie było Eucharystii, która dzisiaj koi tęsknotę duszy za powrotem do Boga Ojca. Stąd wielkie rozterki Apostoła...mnie jest łatwiej.

      Natomiast Pan Jezus wskazał (Ewangelia: Łk 12,35-40): "Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. (...) Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie".

    Nie chciało się wyjść z kościoła, uciekałem przed ludźmi, aby nie stracić pokoju w sercu. W ręku znalazło się pismo "Ave" ze wspomnieniem zesłańca na nieludzką ziemie.

     Z telewizji popłyną straszne obrazy z napadu na Kredyt Bank w Warszawie z zamordowaniem czterech pracowników (trzech kobiet i ochroniarza). Jedna z nich zaczęła pierwszy dzień pracy! Do tego kontrole trzeźwości z wielką ilością złapanych kierowców tracących prawa jazdy.

     Jeszcze obrazy straszliwego głodu z trupami dzieci, sankcje w Iraku, reportaż o zatrutych rybach w zalewie przy Nowej Hucie oraz program o sektach satanistycznych.  Przepływał świat biednych, schorowanych i samotnych (spotykałem takich w drodze do kościoła). Ile jest utrapień na tym łez padole.

     Co jeszcze zdarzy się dzisiaj, przy wolnym dniu? Około 20:00 zadzwonił znajomy kapłan i poprosił o zawiezienie go do chorej matki (100 km). To głupi pomysł, odmówiłem, kręciłem tylko głową! Szatan ma niezłe sztuczki!

      Na dodatek syn wrócił o 1.00, a nie bierze kluczy do drzwi...zawsze zrywa żonę,  a mnie budzi. Tak przebiegał dzień "wolny" od pracy...nawet zmęczył sen! W tym utrapienie drażniła także bezczynność, bo pracuję w stałym stresie.

      Piszę to, aby zrozumieć, że na ziemi - nic nas nie zadowoli - do końca. Chodzi o to, że do śmierci będzie trwał konflikt pomiędzy pragnieniami ciała (kochającego ten świat i to życie) oraz duszy, która tęskni za powrotem do Królestwa Bożego! To jest urządzone wg Mądrości Bożej, ponieważ ludzie popełnialiby samobójstwa!

                                                                                                                           APeeL

 

 

03.03.2001(s) ZA PRZYBYWAJĄCYCH Z OCZEKIWANĄ POMOCĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2001
Odsłon: 229

     Pierwsza sobota to dzień kultu Matki Bożej z litanią po Mszy św. i błogosławieństwem wiernych Monstrancją. Na czas zbudzono z Nieba, bo zapomniałem o tym. Pada, brudno, nędza tego świata. W kościele popłynie przekaz mojego ulubionego proroka Izajasza (Iz 58,9b-14)...

      "To mówi Pan Bóg: Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem".

     Dalej były słowa o tych, dla których "rozkoszą, jest święty dzień Pana". Dzisiaj, gdy to przepisuję (06.082024) mam łzy w oczach, ponieważ tak jest ze mną i to każdego dnia od czasu nawrócenia.

     Padła obietnica prowadzenia takich przez Boga Ojca z nasyceniem naszej duszy. Potwierdzam, że tak właśnie dzieje się ze mną, bo rozkosz w duszy znajduję w Panu. Dzisiaj dodam, że w tamtym czasie nie było jeszcze "manny z nieba", cudu ostatniego czyli Eucharystii (Duchowego Ciała Pana Jezusa).

     Psalmista dodał (Ps 86,1-6): "Naucz mnie chodzić drogą Twojej prawdy (...) Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny, zbaw sługę Twego, który Tobie ufa, Ty jesteś moim Bogiem." Łzy zalały oczy, a ból serce: żadnym językiem nie można tego wypowiedzieć i przekazać...

     Jakże cierpiał twórca tych psalmów (wspomina się króla Salomona). Serce wołało do Najświętszego Taty, który pragnie nawrócenia każdego z nas! Na ołtarzu wzrok zatrzymał napis "Przebacz nam Panie Jezu", a ja tak zawsze wołam - prosząc o przebaczenie win. To bezmiar łask: Msza św. z Eucharystią Łaska, litania do Matki Jezusa i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. To wszystko jest niepojęte dla mądrych tego świata, a zarazem jest Tajemnica Boża.

      Po wszystkim napływały obrazy przybywających z pomocą. To także dotyczy naszej codzienności, bo jedni mamy służyć drugim...co czynię codziennie w gabinecie lekarskim. Ogarnij cały świat. Dalsza duchowość zdarzeń to...

- "Zerwane więzi", redaktorka uległa wypadkowi, a właśnie Dorota Stalińska przedstawia fundację "Nadzieja", która pomaga tak właśnie poszkodowanym

- tworzący leki oraz operujący biodra

- pokażą kobietę o wadze 160 kg, która dziękowała lekarzom za schudnięcie 100 kgwłaśnie

- babci żyjącej w komórce, dobrzy ludzie dali nową siedzibę. 

- w ręku mam informację o pacjentach: odjęta pierś, kuracja przeciwnowotworowa, utrata ręki...z fundacją pomagającą tak poszkodowanym

- obrazy pryszczycy i pomoc przy jej zwalczaniu

- pomagający orłom i rysiom

- wpłacający na radio Maryja

- przejeżdżałem obok karetki "R" oraz strażaków obcinających drzewa, a w telewizji pokażą usuwanie wylanej ropy

- sam zawiozłem pokarm dla bezdomnych psów.

      Ponadto z serca pomagam starającym się o renty i wszelką pomoc. Wszystko piszę na maszynie, a to jest pracochłonne. 

                                                                                                                   APeeL

 

 

02.03.2001(pt) ZA ZWODZONYCH PRZEZ SZATANA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 marzec 2001
Odsłon: 209

     W śnie byłem na statku, rzucanym groźnymi falami, wśród obcych. Nawet pojawił się lęk z budzeniem o 2:00, 5:00 i wołanie do Boga Ojca. Serce było pełne rozłąki: "Tato! Tatusiu! Dlaczego tutaj jestem?" Zrozum, że ja jestem typem zachowania A mającego dodatkowo ochronę Boga Ojca! Przez to pragnę ukazać jak przebiega kuszenie przez Szatana.

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (03.08.2024) dam przykład takiego udanego nękanie. Po pracy nocami jestem niewyspany (pierwszy czwartek, piątek i sobota)...właśnie w tym czasie i to po nabożeństwach;

- zacząłem bezskutecznie szukać przewodu do dyktafonu

- w ten sposób zaplatałem jeden w drukarce, która przestała działać, a ja myślałem, że z powodu nowego tuszu o większej objętości

- podjechałem do bankomatu, ale był nieczynny, a w drugim zalecano wpisać nowy PIN.

     Złość zalała serce, bo nie posłuchałem Anioł Stróża, abym nie podchodził do tego bankomatu. Zapytasz, co wówczas "mówi"...nic nie mówi, ale w natchnieniu jest "Nie!" Ludzie mówią, że "coś im mówiło".

     Koledzy psychiatrzy nie uznają natchnień, a wówczas "mowę nieba" traktują jako chorobę. Powinni być przebadani, ale przez prokuratorów...jedni i drudzy obowiązkowo są niewierzący i tak kręci się władza bezbożników.

- zamknięty był zakład samochodowy (mam zezwolenie na jazdę bez pasów, ale jak wyłączyć czujnik)

-- zakład naprawy sprzętu elektronicznego był nieczynny

- dodatkowo podjechałem do Golibrody z dwoma niepotrzebnymi maszynkami (sprzedać za grosze), ale mają wiele swoich.

     To przykład demonicznego włóczenie. Jaki owoc tych działań: strata czasu, który powinienem poświecić na sen. Dodatkowo straciłem pokój po Eucharystii. Tak poznasz każde kuszeni, ćwicz się w tym, bo trzeba być wiernym w małych sprawach.

     Wówczas jeszcze nie wiedziałem jak ciężki czeka mnie dzień w pracy...nie miałem takiego w swoim życiu! Chyba dlatego wzywałem Zbawiciela: "bądź ze mną Panie Jezu"!

     Podczas przejazdu do kościoła odmawiałem "Anioł Pański" ze świadomością łaski Pana, posiadania kapłanów, których święte ręce podają nam Ciało Zbawiciela. Jakby na ten czas popłynie pieśń: "Kochajmy Pana, bo serce jego kocha i pragnie serca naszego". Popłynęły piękne czytania...

Prorok Izajasz od Boga Ojca (Iz 58,1-9): wytknął ludowi przestępstwa i grzechy! "Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga", ale ich post jest fałszywy, bo odbywa się "wśród waśni i sporów", aby rozlegał się zgiełk na wysokościach!

     Post powinien oznaczać: rozerwanie kajdan zła, więzów niewoli, wypuszczenie uciśnionych, podzielenie się chlebem z głodnymi, przyodzianie nagiego, itd.! Sam przed chwilką widziałem grzebiącego w śmietniku, a przypomniało się 300 tys. bezdomnych w Moskwie.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (5 sierpnia 2024) czytałem  o przysposobionym synu piosenkarki Madonny, który poszedł na swoje i często nie starcza mu na jedzenie! Miała piątkę dzieci, w tym dwójkę swoich, a trójkę przysposobionych.

     Psalmista wołał w Ps 51/50, że: "sercem skruszonym nie pogardzisz Panie". Podobno część psalmów napisał Salomon, a nie było takiego króla i nigdy już nie będzie na świecie. Tak jak największego człowieka, którym był Jan Chrzciciel!

     Moje serce chciało pęknąć z powodu rozłąki ze Zbawicielem, a podczas konsekracji napłynął obraz Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. W tym czasie w ręku znalazł się kawałek ciernia ze świętej Głowy Zbawiciela (figurka w domu).

      Jeszcze obdarowanie, bo to pierwszy piątek miesiąca z błogosławieństwem Monstrancją. Z trudem wyszedłem z kościoła, a w przychodni już był nawał oczekujących na moje przybycie. W tym pacjentka prosząca o pieniądze na leki, a ja nie miałem grosza.

    Około 7 do 10 pacjentów prosiło o zaświadczenia do opieki społecznej ("do biedy"). Jak mogłem każdemu pomagałem z serca. Jeszcze druk na rentę, zlecenie na karetkę (złamanie), ponieważ nie było już chirurga. Nawet zaprowadziłem poszkodowaną do pogotowia, aby nie zbyli jej w "okienku". Ostatnim był żołnierz z prośbą o zaświadczenie na zawodowe prawo jazdy. Nie mam uprawnienia na zawodowe, ale pomogłem mu. Tak to trwało do 19:15! W końcu padłem...

                                                                                                                        APeeL

01.03.2001(c) ZA OFIARY RÓŻNYCH AWARII...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 marzec 2001
Odsłon: 226

    Nie nastawiłem budzika, ale obudzono z nieba o 5:15. W sercu trwał bój o Mszę św. z natychmiastowym kuszeniem: "odpocznę ze spokojnym śniadaniem, pójdę na wieczorną".

      To jest bardzo schematyczne, ale skuteczne, bo większość uważa natchnienia płynące od Bestii...za swoje myśli. Zarazem jest to szatańskie "dobro", które poznajemy po późniejszych owocach. Przenieś to na głowę jakiegoś satrapy mającego wrogów wokół swojej osoby lub innych przywódców.

     Wróćmy do kuszenia. Dobrze, że nie posłuchałem Kłamcy, ponieważ znał przebieg tego dnia. Dodatkowo miałem przeszkodę, ponieważ nie zapalał się gaz w piecyku. Jednak zdążyłem na spotkanie z Panem Jezusem o 6.30. Dom Pana, radość z wołaniem duszy: "Tato! Tato! Och! Jezus."...

     Na Mszy św. popłynęły słowa o kłaniających się obcym bogom. Natomiast  Mojżesz przemówił do ludu (Pwt 30,15-20): "Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść".

     Psalmista wołał (Ps 1,1-4.6): "Błogosławiony, kto zaufał Panu (...) który nie idzie za radą występnych (...), jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą (...)". Podczas psalmu popłakałem się, a łzy leciały na ziemię.

    Pan Jezus wskazał uczniom (Ewangelia: Łk 9,22-25), że "musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie." Podczas Eucharystii popłynęła pieśń ze słowami: "Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami". 

     W ręku znalazł się wyschnięty zaskroniec symbol działania demona. Tak też będzie w pracy: nawał chorych, kłótnie z ciężką pracą do 15:30! Płakała matka syna, który zginął przed rokiem, a w tym czasie w pobliskiej wsi trwa pogrzeb młodego kierowcy. W jego samochód uderzyła przyczepa ciężarówki.

     Pracę zakończyłem z awarią, ponieważ był zły odpływ ze zlewu i zalało gabinet. Zważ na ochronę, bo gabinet został zalany na koniec przyjęć pacjentów.

     Z powodu pragnienia oczyszczenia trafiłem na ponowną Mszę świętą o 17:00, a właśnie przybył kapłan...powiedziałem mu o fałszywym systemie zniewalającym naród. Pragnę wołać za tych ludzi, a jakby na znak na obiad będzie ryba.

     Pokażą obrazy trzęsienia ziemi w USA oraz ofiary Czarnobyla poprzez uszkodzonych przez różne wypadki komunikacyjne i maszyn, zatrucie gazem oraz jego wybuchy. To nieskończoność. Jeszcze upadek samolotu "Iskra" ze śmiercią dwóch pilotów....

                                                                                                                                   APeeL

02.03.2001(pt) ZA ZWODZONYCH PRZEZ SZATANA...

     W śnie byłem na statku, rzucanym groźnymi falami, wśród obcych. Nawet pojawił się lęk z budzeniem o 2:00, 5:00 i wołanie do Boga Ojca. Serce było pełne rozłąki: "Tato! Tatusiu! Dlaczego tutaj jestem?" Zrozum, że ja jestem typem zachowania A mającego dodatkowo ochronę Boga Ojca! Przez to pragnę ukazać jak przebiega kuszenie przez Szatana.

     Dzisiaj, gdy to przepisuję (03.08.2024) dam przykład takiego udanego nękanie. Po pracy nocami jestem niewyspany (pierwszy czwartek, piątek i sobota)...właśnie w tym czasie i to po nabożeństwach;

- zacząłem bezskutecznie szukać przewodu do dyktafonu

- w ten sposób zaplatałem jeden w drukarce, która przestała działać, a ja myślałem, że z powodu nowego tuszu o większej objętości

- podjechałem do bankomatu, ale był nieczynny, a w drugim zalecano wpisać nowy PIN.

     Złość zalała serce, bo nie posłuchałem Anioł Stróża, abym nie podchodził do tego bankomatu. Zapytasz, co wówczas "mówi"...nic nie mówi, ale w natchnieniu jest "Nie!" Ludzie mówią, że "coś im mówiło".

     Koledzy psychiatrzy nie uznają natchnień, a wówczas "mowę nieba" traktują jako chorobę. Powinni być przebadani, ale przez prokuratorów...jedni i drudzy obowiązkowo są niewierzący i tak kręci się władza bezbożników.

- zamknięty był zakład samochodowy (mam zezwolenie na jazdę bez pasów, ale jak wyłączyć czujnik)

-- zakład naprawy sprzętu elektronicznego był nieczynny

- dodatkowo podjechałem do Golibrody z dwoma niepotrzebnymi maszynkami (sprzedać za grosze), ale mają wiele swoich.

     To przykład demonicznego włóczenie. Jaki owoc tych działań: strata czasu, który powinienem poświecić na sen. Dodatkowo straciłem pokój po Eucharystii. Tak poznasz każde kuszeni, ćwicz się w tym, bo trzeba być wiernym w małych sprawach.

     Wówczas jeszcze nie wiedziałem jak ciężki czeka mnie dzień w pracy...nie miałem takiego w swoim życiu! Chyba dlatego wzywałem Zbawiciela: "bądź ze mną Panie Jezu"!

     Podczas przejazdu do kościoła odmawiałem "Anioł Pański" ze świadomością łaski Pana, posiadania kapłanów, których święte ręce podają nam Ciało Zbawiciela. Jakby na ten czas popłynie pieśń: "Kochajmy Pana, bo serce jego kocha i pragnie serca naszego". Popłynęły piękne czytania...

Prorok Izajasz od Boga Ojca (Iz 58,1-9): wytknął ludowi przestępstwa i grzechy! "Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga", ale ich post jest fałszywy, bo odbywa się "wśród waśni i sporów", aby rozlegał się zgiełk na wysokościach!

     Post powinien oznaczać: rozerwanie kajdan zła, więzów niewoli, wypuszczenie uciśnionych, podzielenie się chlebem z głodnymi, przyodzianie nagiego, itd.! Sam przed chwilką widziałem grzebiącego w śmietniku, a przypomniało się 300 tys. bezdomnych w Moskwie.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (5 sierpnia 2024) czytałem  o przysposobionym synu piosenkarki Madonny, który poszedł na swoje i często nie starcza mu na jedzenie! Miała piątkę dzieci, w tym dwójkę swoich, a trójkę przysposobionych.

     Psalmista wołał w Ps 51/50, że: "sercem skruszonym nie pogardzisz Panie". Podobno część psalmów napisał Salomon, a nie było takiego króla i nigdy już nie będzie na świecie. Tak jak największego człowieka, którym był Jan Chrzciciel!

     Moje serce chciało pęknąć z powodu rozłąki ze Zbawicielem, a podczas konsekracji napłynął obraz Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej. W tym czasie w ręku znalazł się kawałek ciernia ze świętej Głowy Zbawiciela (figurka w domu).

      Jeszcze obdarowanie, bo to pierwszy piątek miesiąca z błogosławieństwem Monstrancją. Z trudem wyszedłem z kościoła, a w przychodni już był nawał oczekujących na moje przybycie. W tym pacjentka prosząca o pieniądze na leki, a ja nie miałem grosza.

    Około 7 do 10 pacjentów prosiło o zaświadczenia do opieki społecznej ("do biedy"). Jak mogłem każdemu pomagałem z serca. Jeszcze druk na rentę, zlecenie na karetkę (złamanie), ponieważ nie było już chirurga. Nawet zaprowadziłem poszkodowaną do pogotowia, aby nie zbyli jej w "okienku". Ostatnim był żołnierz z prośbą o zaświadczenie na zawodowe prawo jazdy. Nie mam uprawnienia na zawodowe, ale pomogłem mu. Tak to trwało do 19:15! W końcu padłem...

                                                                                                                        APeeL

28.02.2001(ś) ZA OCIĄGAJĄCYCH SIĘ Z NAWRÓCENIEM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 luty 2001
Odsłon: 232

28.02.2001(ś) ZA OCIĄGAJĄCYCH SIĘ Z NAWRÓCENIEM...

Popielec

    Nie wiem czy dzisiaj jest Msza święta o 6:30. Człowiek, który nie chodzi do kościoła nie zdaje sobie sprawy ile wysiłku wymaga pokonanie ciała, a także podszeptów szatana o wypoczynku z propozycją bycia w kościele wieczorem! Przeważa w nas marność, nędza i grzech, bluźnierstwa (tak było we wczorajszym kabarecie Olgi Lipińskiej).

    To jego działanie jest schematyczne, ale bardzo skuteczne w stosunku do negujących nadprzyrodzoność. Podziękowałem za dwa dni urlopu, wykonane prace i dobre zakupy przez żonę. To niby nic, ale zważ na fakt, gdybyś w tym wszystkim miał przeszkody;

- nie mogą dać urlopu

- właśnie trzeba złożyć zakupioną wersalkę

- a zakupy nieudane.

    Przenieść to na wczasy, nawet atrakcyjne, ale przerwane różnymi wydarzeniami (pożary, awarie, zakażenie turystów jakąś zarazą)...w tym choroba wczasowicza, a nawet śmierć!

    Na Mszy świętej w czytaniach będzie wzywanie nas do nawrócenia. Nie zrozumiesz tego, bo sami z siebie jesteśmy bezsilni (łaska)...u mnie i u św. Augustyna wymodlona (opisał to w książce: "Wyznania").

     Obaj przeszliśmy podobną drogę, a przez to bardziej rozumiemy ten dar Boga sprawiający przejście ze śmierci do życia i to wiecznego. W tym wszystkim trzeba pamiętać, że ostatni będą pierwszymi...chodzi tutaj o miłosierdzie Boga Ojca. Wystarczy błagalny krzyk podczas ostatniego uderzenia serca. Wówczas dusza ludzka jest wyrywana demonom przez Aniołów.

     Prorok wołał od Boga Ojca (Jl 2,12-18): "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!" Jakże piękne słowa padają tam o miłości i dobroci dla nas Boga Wszechmogącego. Sam dziwię się, że prorok wypowiadał to tak dawno, a ja to wiem. Przy tym boleję z powodu szerzącej się niewiary.

     W tym czasie psalmista będzie wolał (Ps 51,3-6.12-14.17): "Zmiłuj się Panie, bo jesteśmy grzeszni". Łzy zalewały oczy i to z powodu łaski Wielkiego Postu! To czas wyruszenia do walki ze złym duchem: "oto czasu pragnienie, oto czas zbawienia". Podczas Eucharystii dziękowałem za kapłanów konsekrujących komunikanty.

     Zapytałem później starszego kolegę: kiedy się nawróci? Nic nie odpowiedział, a po czasie umarł i przyśnił się (chodziło o interwencję), ponieważ rodzina przerwała Mszę św. gregoriańską zamówioną z tacy uczestników pogrzebu! Poprosiłem proboszcza o naprawienie tego głupiego działania, bo oni jej nie zamawiali...niech on odpowiada!

    Od 7:00 do 15:30 trwała radość z pracy: pomagania, załatwiania różnych potrzeb pacjentów, każdemu dawałem to, co się należało. Później trafiły na straszne doniesienia: zabito niemowlę, skatowano bliźniaczki, straszliwa katastrofa kolejowa w Wielkiej Brytanii. Przy tym pokazywano nędzę tego świata, którą ujrzałem w czasie wczorajszego nabożeństwa, bo "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz". Łzy zalewały oczy.

     W telewizji pytano: "Czy można się bawić w poście", bo zmieniono piąte przykazanie kościelne: nie ma już zakazu zabaw. Nawet ksiądz Pieronek odpowiadał, że można się bawić! W tym czasie "patrzył" Pan Jezus w koronie cierniowej, a moje oczy zalały łzy.

    To brak świadomości ludzi oraz hierarchii tego, co uczynił dla nas Pan Jezus! Jak można bawić się...w  oczekiwaniu na śmierć Zbawiciela? To ból wyznawcy, a w tym czasie KrK chce przypodobać się grzesznikom! Powtórzę zawołanie proroka (JI 2,13): "Nawróćcie się do waszego Boga, On bowiem jest łaskawy i miłosierny"...

                                                                                                                            APeeL

 

 

  1. 27.02.2001(w) ZA OCZEKUJĄCYCH NA ODPŁATĘ...
  2. 26.02.2001(p) ZA DOSTRZEGAJĄCYCH ŁASKĘ W CHOROBIE...
  3. 25.02.2001(n) ZA TRUDZĄCYCH SIĘ NADAREMNIE...
  4. 24.02.2001(s) ZA TYCH, KTÓRZY ODKRYLI, ŻE MAJĄ NAJŚWIĘTSZEGO OJCA
  5. 23.02.2001(pt) ZA MOICH PRZEŚLADOWCÓW, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ
  6. 22.02.2001(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA PSYCHICZNEGO...
  7. 21.02.2001(ś) ZA BOJĄCYCH SIĘ O BLISKICH...
  8. 20.02.2001(w) ZA TYCH, NA KTÓRYCH CZEKA PUSTY DOM
  9. 19.02.2001(p) ZA MAJĄCYCH DEMONICZNE PRZESZKODY...
  10. 18.02.2001(n) ZA TYCH, KTÓRYM PRZESZKODY NIWECZĄ PLANY...

Strona 1778 z 2476

  • 1773
  • 1774
  • 1775
  • 1776
  • 1777
  • 1778
  • 1779
  • 1780
  • 1781
  • 1782

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 711

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?