Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.08.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI SWOJE SIEDZIBY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 sierpień 1997
Odsłon: 577

   W ręku miałem „Politykę” poświęcona powodzi, a telewizji pokazywano obrazy straszliwych zniszczeń. Dzisiaj, gdy to przepisuję 24.10.2019 Polacy przeżyli kilka zalań (szczególnie Wrocław). Właśnie Turcja z Putinem robi spokój po wkroczeniu do Syrii skąd przeganiają biednych Kurdów. Ogarnij cały świat z panoszeniem się Państwa Islamskiego, które buduje nowy "związek nasz bratni"...teraz z mieszaniem ras i jedną religią na całym świecie.

    „Spojrzał” Pan Jezus w koronie cierniowej, a smutek zalał duszę. Ten ból sprawił, że biegnę do Domu Pana, bo poszkodowani w rozpaczy mogą skierować swoją nienawiść przeciw Bogu. W takich sytuacjach do udręk włącza się Szatan.

   W drodze odmawiałem moje modlitwy, bo wprost trudno to sobie wyobrazić, a bardziej to rozumiem, bo właśnie malowałem mieszkanie i kończę tapetowanie. Właśnie pokazywali eksmisję oraz tych, którzy potracili domy. Obecnie płaczą jeszcze ofiary afery reprywatyzacyjnej dokonanej przez czerwoną pajęczynę przy błogosławieństwie mateczki HGW, członkini Odnowy w Duchu Świętym!

    Wczoraj naród wybrany (04.08.) szemrał na pustyni, a Mojżesz z płaczem żalił się do Boga Ojca (Lb 11, 4b-15). Wyprowadzeni ze swoich siedzib znaleźli się na pustyni bez mięsa. Pan Bóg ukarał ich z powodu buntu przeciwko Mojżeszowi z którym rozmawia "Twarzą w twarz" (Lb 12, 1-13). Płynie pieśń do Pana Jezusie, gdzie słowa do „oczu ciśnie się łza” i tak jest naprawdę. Nie mogę wyjść po przyjęciu św. Hostii, ale gaszą światła („wyganiają”).

    Zbliża się wielka burza, a w telewizji płynie reportaż z pustyni Kalahari...”Powrót do doliny surogatem”, gdzie pokazana stała walka o byt (szakale). Zastanawiam się dlaczego Pan Jezus mi to pokazuje, ale tak samo jest z nami. Niepewność bytu z zagrożeniem od współbraci.

    Właśnie dzwoni sąsiad, który nie może dostać się do piwnicy (zamknąłem), a tam zostawił klucze od mieszkania. Później sąsiadka zostawi u nas klucze do swojego mieszkania, a inna znowu poprosi o otwarcie piwnicy...

    O 15.00 straszliwy ból zalał serce, bo wracają obrazy powodzi, właśnie płonie wieżowiec, trzęsienia ziemi. Dzisiaj, gdy to opracowuję horror przeżywa Brazylia (lawiny błotne) oraz Australia (potop). W momencie pisania pokazują wybuch gazu w budynku mieszkalnym (USA). Naród wybrany, a obecnie sytuacja Izraela/Palestyny oraz b. Jugosławia.

   Podczas modlitwy przechodziłem obok pięknych domów, a w telewizji pokażą Hiroszimę i Nagasaki oraz napromieniowanych i wysiedlanych z tego powodu. To samo jest w okolicy Czarnobyla.

    Dzień kończy straszliwa ulewa z piorunami. Jak nigdy rozumiem posiadanie własnego mieszkania, ojczyzny i pokoju. Nawalił domofon, a jakiś chłopak dobierał się do kłódki garażu. Dziękuję za wszystko i przepraszam...

                                                                                                                         APeeL

 

04.08.1997(p) ZA TYCH, KTÓRYCH SKRZYWDZIŁEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 sierpień 1997
Odsłon: 557

   Tuż po przebudzeniu z trudem doszedłem, że dzisiaj mam pierwszy dzień urlopu...”och! wolne!”. Napłynęło pragnienie modlitwy. Zrozum, że ja żyję dla ostatecznego celu naszego życia...nie chce tu być, ale mam służyć. Bardzo boli zalewające nas pogaństwo, którego normalny człowiek nie widzi.

    W telewizji mówią o odchudzaniu, ale codziennie gotuje tam grubas i nigdy nie padnie słowo: 'post”...mówią też o radości, ale nigdy Bożej. W ręku mam „Niedzielę”, gdzie kobieta pisze o Jezusie, który niesie Dobrą Nowinę wszędzie. Łzy zalały oczy, bo tak jest nas mało.  Wielu moich pacjentów jest na granicy „śmierci i życia”, nie wracają do Boga, ale kupują sobie pieski.

    Łzy zalały oczy, a żona wręcza mi wielki krzyż z koroną cierniową...właśnie w tej chwilce przyniosła go do mojego pokoju! To nie jest przypadkowe, bo wiele razy prosiłem, aby Pan Jezus zabierał jej krzyże i przekazywał mnie, bo wiele lat ja dręczyłem (hazard z drinkerstwem). Podczas zawieszania Pan Jezus dał mi do ręki Swoja koronę.

   Wzrok padł ponownie na otwartą „Niedzielę”, gdzie żona alkoholika opisuje swoje cierpienia, a kapłan mówi, że: „[...] trzeźwiejący alkoholicy są najlepszymi Apostołami [...]”. To wprost do mnie, bo teraz moim zadaniem jest zbawianie, służenie Bogu, apostołowanie.

    Przepływa pogański świat i kontrasty. Na jednym programie odchudzanie, a na drugim reklama smakołyków. Porządkuję przy bloku i na działce, a w korytarzu bloku zawiesiem krzyżyk. Szykuję się na Mszę św. a przepływa moje podłe życie i tych, których skrzywdziłem. Na pierwszym miejscu żona. Czyniłem to jeszcze niedawno, już po nawróceniu („zmartwychwstaniu”).

   Jakże raniłem przy tym Pana Jezusa. Przepływają wszyscy, którym sprawiałem i sprawiam kłopoty (nawet śledzący). Gdybym ujrzał wszystko...moje serce nie wytrzymałoby tego. Tyle lat Pan Jezus niósł mój diabelski krzyż. Spadała na mnie niewyobrażalna łaska, łaska miłosierdzia Bożego. Nawrócenie.

    Idę do kościoła z płaczem odmawiając moją modlitwę za tych, których skrzywdziłem. Na Mszy św. stałem blisko obrazu Pana Jezus Miłosiernego, a na końcu będzie śpiewana pieśń „Jezu ufam Tobie”. Patrzyła też stacja drogi krzyżowej; „Oto Matka twoja, oto syn Twój”. Proszę Matkę Bożą o łaskę miłosierdzia dla tych, których skrzywdziłem. Przez wiele lat wielu pacjentów mogłem zranić, zbyć. Pierwszy biegnę do Pana Jezusa, a teraz w bólu krążę i modlę się przez godzinę.

    Żona ogląda film o bokserze alkoholiku, a ja wołałem za dzieciątka adaptowane i odmawiam Koronkę Pokoju. Po skończeniu zauważyłem, że uśmiecha się do mnie MB Pokoju z Medziugoria...naprawdę! W „Echu” była prośba, aby iść za naszą Matką ku świętości. Błyskami napływa takie pragnienie. Tam były też słowa Jana Pawła II o Matce:

„Matko Odkupiciela z radością głosimy, ze Jesteś błogosławiona.

Bóg Ojciec wybrał Ciebie [...] byłaś posłuszna Jego woli”.

Na kolanach podziękowałem za ten dzień i przepraszam.

                                                                                                                       APeeL

03.08.1997(s) ZA ZAPLĄTANYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 sierpień 1997
Odsłon: 860

    Z telewizji od rana płynie świat iluzji: piękne domy i ludzie, mieszkania i „miłość” utożsamiana z seksem. Świat chyli się ku zagładzie, a tu bal na „Tytaniku”. Ci, co to serwują wiedzą o co chodzi...i uspokajają.

   W USA naświetlono 100 tys. ludzi podczas próbnych wybuchów jądrowych (ukrywano). Tak są też zatruwane dusze ludzkie. Nie widzisz jadu, a giniesz. Jeżeli nie wiesz, to się dowiesz po śmierci. Ile wysiłku wkładamy w ochronę ciała, a jak mało czynimy dla duszy! Zważ na naszą lekkomyślność, bo jej śmierć oznacza potępienie.

    Szatan nienawidzi naszego szczęścia na ziemi: w kochającej się rodzinie, ojczyźnie, a także pragnienia szczęścia wiecznego. Większość wybiera podsuwane „przyjemności życiowe”. Teraz próbuje zmylić moją prawidłową decyzję: Msza św. o 11.30 w Sanktuarium, gdzie ostatecznie wróciłem do Boga (w połowie mojego życia ), a "mam się spieszyć na 9.00”. Jeszcze jestem słaby w rozróżnianiu natchnień, ale wiadomo, że „co nagle to po diable”. 

   Napłynęła bliskość Matki Najświętszej, a podczas przejazdu samochodem odmawiałem moją modlitwę...dokładnie  pod Sanktuarium Pocieszycielki Strapionych wypadło „Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni”!

    Tak było ze mną, bo tutaj po latach pogaństwa odnalazłem Pana Jezusa. Teraz udało się trafić do spowiedzi, gdzie powiedziałem o mojej niechęci do prześladowców. Kapłan zalecił, abym modlił się o ich nawrócenie do Boga. Zły wiedział o tych przeżyciach i dlatego zalecał inną Mszę św. Na pewno nie byłbym u spowiedzi.

    Poprosiłem też Matkę Najświętszą, aby podziękowała Panu Jezusowi i Bogu Ojcu za łaski, które płyną jedna za drugą. Żadnym językiem nie opiszę stanu mojej duszy, bo stoimy wobec Tajemnicy Boga.

   Podziękowałem kapłanowi i z płaczem padłem na kolana przed Panem Jezusem Zmartwychwstałym wskazującym niewiernemu Tomaszowi ranę Swojego Serca. Mnie żaden dowód wiary nie jest potrzebny, ale wielu - zaślepionych i tkwiących w swojej pogańskiej mądrości - potrzebuje takich namacalnych  z n a k ó w.

    Kapłan mówił, że jesteśmy jak Izraelici na pustyni, bo pragniemy służyć tym, którzy napełniają żołądki i dają komfort życia codziennego...nawet, gdy są to okupanci. Na końcu zostałem pobłogosławiony Monstrancją, a z powodu ekstazy po Eucharystii moje ciało fizyczne zesłabło...w sekundowym śnie ujrzałem gwieździste niebo!

   W drodze powrotnej trafiliśmy na korek spowodowany wypadkiem. Później "duchowość zdarzeń" sprawi blyskawiczny odczyt intencji modlitewnej dnia:

- zamknięty odcinek drogi, którą wracamy

- rozdzielalem zaplątane krzaki winogron...dodatkowo spowite powojem

- w ręku znalazł się drut zwinięty w pęczek, a osa zaplatała się w moich włosach!

    Przepłnął cały świat, tytuły gazet, pogmatwane życie sióstr, powiązanie policji z mafią...ilu ludzi trwa w różnych układach aż do śmierci. Pod drzwi mieszkania przyszli św. Jehowy! Powiedzialem im o ich błędach. 

   Wzrok zatrzymała pajęczyna i napłynął obraz ryb zaplatanych w sieci oraz zaplątanie sieci. Wrócił czas mojego pogańskieog życia, a właśnie pokazano Michnika całującego się z Jaruzelskim. W tle protesty, bo jest plan zburzenia pomnika wdzięczności Armii Czerwonej...

   To był dzień wielkich przeżyć duchowych z ujrzeniem nienawiści Szatana do Matki Bożej!

                                                                                                                                APEL

 

02.08.1997(pt) ZA MARNUJĄCYCH SWOJE POWOŁANIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 sierpień 1997
Odsłon: 538

MB Anielskiej

    Spałem kilka godzin, ale zrywam się na pierwszą Mszę św. Nie idzie zaległa modlitwa, bo „nie trzeba, to już było”. Tak, bo mam wołać za dzieciątka adaptowane. Podziękowałem jeszcze raz za pomoc w pracach remontowych.

    W kościele usiadłem pod stacją drogi krzyżowej „Pan Jezus bierze krzyż na ramiona”...aż zawołałem „Panie zabierz mnie z tego zesłania”. Poprosiłem, aby Zbawiciel odpoczął w moim sercu, ja dzisiaj przyjmę Jego krzyż. Przypomniał się kurs, gdzie się upiłem. Przecież takimi czynami sam wkładam Panu Jezusowi krzyż.

    Łzy zalały oczy, bo dzisiaj jest ścięcie św. Jana Chrzciciela...dla fanaberii, bardzo często tak kończą powołani przez Stwórcę, a właśnie wypada dzień za powołania kapłańskie i zakonne. Jak wielka to łaska, a właściwie dar Boga Ojca; namaszczony kapłan staje się cudotwórcą, bo zamienia chleb w Ciało Pana Jezusa.

    Eucharystię ofiarowałem w intencji dnia przez ręce Matki Pana Jezusa...także za syna, który miota się i nie może odnaleźć swojego powołania. Podczas powrotu towarzyszyły mi figury Matki Bożej. Płynie relacja z ośrodka dla niepełnosprawnych prowadzonego przez s. zakonne, a  w „Życiu W-wy” będzie opis działalności Janusza Korczaka.

    Postawiłem kwiaty pod krzyżem Pana Jezusa i w bólu zacząłem moją modlitwę. Wierz mi, że wielką łaską jest odkrycie swojego powołania przez Boga. To dotyczy ludzi prostych i prezydentów (Castro, Wałęsa, Kwaśniewski).

    Przypomniała się babcia, która ma łaskę spotkań ze Świętą Rodziną. Ja też zapraszam do domu i na dyżur Matkę Bożą i Pana Jezusa. My jesteśmy marnymi stworzeniami i swoim myśleniem ograniczamy możliwości Boga...przybycia po naszym zaproszeniu! Dla Boga nic nie znaczą nasze przeszkody: stalowe drzwi i bunkry.

    Wieczorem ujrzę marnujących swoje powołanie:

  • policjantów i ochroniarzy sprzymierzonych z mafią. Dziwne, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (10.08.2019) tacy z Rutkowskim napadli na wskazaną osobę!
  • dziennikarzy manipulujących prawdą (kłamiących) i sprzedajnych w mass mediach obcych naszej ojczyźnie
  • porzucających kapłaństwo i zakony, nie uchwalono konkordatu
  • władza odwracająca się od ludu, sprzeczający się posłowie, a nie rozliczono winnych zaniedbań (powódź)
  • jeszcze pielęgniarka, która została nauczycielką, bokser bijący się na ulicy, nietrafieni rzemieślnicy i lekarze ze studiów opłacanych (nie trzeba egzaminu).

    Powodzian zostawiono gorzej jak Izraelitów na pustyni, a w tym czasie w telewizji (Piknik Country & Folk Mrągowo)...trwała zabawa ze sprośnymi piosenkami. Dzisiaj wiem, że moje powołanie to życie modlitewne...

                                                                                                                                      APeeL

 

 

01.08.1997(pt) ZA OFIARY NIEPRZEWIDZIANYCH ZDARZEŃ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 sierpień 1997
Odsłon: 569

   Każdy zna to takie ofiary ze swojego życia i otoczenia. Szczególnie lekarze, którzy służą w pogotowiu ratunkowym, oddziałach intensywnej opieki medycznej. Dzisiaj, gdy to przepisuje (21.08.2018) w drodze do kościoła, gdy byłem na przejściu dla pieszych pędził wprost na mnie motocykl...nawet przyspieszał mimo mojego ostrzegawczego uniesienia reki.

   Hamował później i mógł się wywrócić. Ostentacyjnie wróciłem się i poszedłem w boczną uliczkę. Kierowca w tym czasie zapraszał mnie do przejścia! Dzisiaj, gdy to edytuje mamy awarię piecyka gazowego (22.08.2019)...niby nic, ale przeszkoda w myciu się i zmywaniu naczyń. W mieście nie ma serwisu, ale zamówiłem serwis z sąsiedniego miasta.

    Ogarnij wszystkich, którzy giną każdego dnia, a napatrzyłem się na takie tragedie...rannych i zabitych oraz kłopoty sprawców...wielu z nich było pijanych! Ostatnio dziecko utopiło się w szambie, a wówczas miałem sen do przodu; scena z kopnięciem przez konia (był taki wypadek, gdzie nieuwaga sprawia, że koń uderzył dziecko) oraz dzieci z wielkim psem…zdarzają się pogryzienia.

   Straszliwa tragedia w Kamieniu Pomorskim…spłonął budynek mieszkalny (złamano przepisy dotyczące nadzoru), ponieważ to tzw. „15-to minutówka”...tak specjalista określił budowę obiektu. Żywcem spłonęło 21 osób. Trwa tragedia ofiar trzęsienia ziemi we Włoszech (Abruzja).

    Ta intencja jest jasna i nie wymaga długiego opisu. Przekażę zdarzenie duchowe, które naprowadziło na jej odczyt. Na spacerze żona prowadziła pod „mój” krzyż (sprawdzić kwiaty, zobaczyć chwalony wystrój)…po drodze podszedłem na małego krzyża w miejscu wypadku komunikacyjnego. Na drewnianej tabliczce imiona trzech młodych mężczyzn; „zginęli śmiercią tragiczną”.

     Dzisiaj mam wielki plan; odnawianie mieszkania, a nagle gaśnie światło. Ogarnij cały świat; stają różne maszyny, a obecnie wszystko, wyobraź sobie brak gazu, wody, nieczynne ubikacje. Nie będzie działała też wiertarka, a trzeba wstrzelić korki do gzymsów.

    W wielkim bólu popłynie modlitwa i koronka do Miłosierdzia Bożego, w tej intencji, ale przysypiałem umęczony na nabożeństwie wieczornym, a Komunia Święta pęka na pół („My”). Pan Jezus jest dzisiaj ze mną, bo jeszcze wiele pracy. Później czytałem o pogromie Polaków w Hucie Pieniackiej, gdzie Ukraińcy palili napadniętych żywcem!

   Po czasie wszystko wróciło do normy, a ja dziękowałem Bogu...w tym czasie moje serce zalewała słodycz. To jest nieprzekazywalne, ale stanowi wzmocnienie podczas pracy, przyjęć chorych i różnych kłopotów. To będzie trwało latami aż do emerytury z przykrością, bo dręczą mnie towarzysze.

    Wszystko skończyłem o 1.30. Wypiłem szklankę mleka, wykąpałem się i w podziękowaniu dwa razy pocałowałem wizerunek MB Wspomożenia Wiernych...

                                                                                                                               APeeL

  1. 31.07.1997(c) ZA ZATROSKANYCH O DOM
  2. 30.07.1997(ś) ZA OFIARY ZBRODNICZEJ ZAGŁADY
  3. 29.07.1997(w) ZA OFIARNYCH W POSŁUDZE
  4. 28.07.1997(p) ZA BEZSILNYCH WOBEC CIERPIENIA
  5. 27.07.1997(n) ZA ODDANYCH TOBIE, BOŻE OJCZE...
  6. 26.07.1997(s) ZA MAJĄCYCH DEMONICZNE POMYSŁY
  7. 25.07.1997(pt) ZA ODCHODZĄCYCH OD SYNA TWEGO, OJCZE
  8. 24.07.1997(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ POMOCY
  9. 23.07.1997(s) ZA OBRAŻAJĄCYCH BOGA OJCA
  10. 22.07.1997(w) ZA OFIARY KATAKLIZMÓW

Strona 1777 z 2287

  • 1772
  • 1773
  • 1774
  • 1775
  • 1776
  • 1777
  • 1778
  • 1779
  • 1780
  • 1781

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 561  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?