- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 239
W śnie była przeprowadzka oraz pojawił się kierowca z gołębiami (spotkam go rano). To typowy sen "do przodu", który mógłby uzasadniać determinizm czyli dokładne wytyczenie naszej drogi życiowej ("co ma być to będzie" lub "jak Bóg da").
W drodze na Mszę świętą poranną zauważyłem czuwających towarzyszy od "towarzyszenia". Każdy z nas ma jakieś powołanie od Boga Ojca, a nie o komisarzy budujących "państwo w państwie" dla "samych swoich". To małpowanie Królestwa Bożego, które jest już w nas.
Różnica jest wielka, bo nasze dusze pragną powrotu do Królestwa Niebieskiego, a oni nie wierzą w jej istnienie. Stąd jesteśmy wrogami (w Chinach nie ma kościoła katolickiego, jest taki, ale partyjny). Jednego z kapłanów wywieziono na stadion, gdzie były wyścigi psów.
Nawet w kościele jestem szukany wzrokiem przez obsługę...nawet podczas podchodzenia do Eucharystii. Kłaniam się wówczas kiwnięciem głową.
W słowie Bożym prorok (Syr 6,5-17) powiedział: "Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny (...) jako towarzysz stołu, nie wytrwa on w dniu twego ucisku. (...) Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem". To tylko kilka zdań tych wiecznych mądrości. Wierność pozorna, w każdej posłudze...to zmora szatańska.
Psalmista prosił Boga Ojca o prowadzenie (Ps 119,12.16.18.27.34-35), a to moja obecna łaska: "bądź Wola Twoja". W Ewangelii (Mk 10,1-12) faryzeusze chcieli wystawić na próba Pana Jezusa pytając: "czy wolno mężowi oddalić żonę", bo Mojżesz zezwalał na list rozwodowy.
Pan wskazał na zatwardziałość ich serc. "Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!"
Msza święta była za zmarłego o nazwisko byłego komendanta policji. Przepłynęły obrazy ich goszczenia się. Gdzie są ci ludzie teraz? Gdzie on, potrzebujący pomocy! Podczas konsekracja Eucharystii wołałem ze łzami w oczach do Boga Ojca oraz Pana Jezusa. "Chwalić Cię będę zawsze i wszędzie...Twemu Sercu...och! Mój Jezu".
Od 7:00 do 18:30 trwał nieustanny nawał chorych, nawet nie mogłem wyjść do WC! Straszliwe zmęczenie, wchodzą i wychodzą, a właściwie wchodzą i wchodzą...na końcu sprzątaczka z prośbą, której nie mogłem odmówić!
O 19:30 wzrok zatrzymał "patrzył" Pan Jezus Miłosierny, a ja zawołałem: "Panie Jezu, mój Zbawicielem! Przyjmij ten dzień na Twoje Święta Ręce. Chroń moją rodzinę, pociesz żonę. Dziękuję za wszystko".
Dzisiaj jest ścisły post w intencji pokoju w b. Jugosławii i na świecie...przez 36 godzin (bułki, lampka soku pomarańczowego, kawa)! Nie mogłem modlić się zmęczenia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 235
W nocy trwała straszliwa wichura z opadam i podczas takiej pogody wyszedłem na Mszę świętą poranną - ze smutkiem zalewającym serce - w którym wolałem jak małe dzieciątko: "Tato! Tato!" Popłynie "Anioł Pański", a w Domu Pana na ziemi serce zalał pokój i słodycz: "Jezu mój! Och! Jezu"...
Zapisuję to dla mających podobne przeżycia, aby nie dziwili się naszymi podobnymi doznaniami podczas łączności z rzeczywistością nadprzyrodzoną. Tak jest na całym świecie...
Od Ołtarza św. popłynie słowo Boże w którym Piotr (1 P 5,1-4) będzie prosił starszych, aby strzegli nawracanych..."z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe zyski, ale z oddaniem (...)". Powiem ci, że bez łaski wiary i Światła Bożego trudno to wykonać.
Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Mt 16,13-19) zapytał uczniów za kogo go uważają? Piotr powiedział: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Zarazem został powołany na pierwszego papieża kościoła katolickiego: "Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą."
Po Eucharystii podziękowałem ze łzami w oczach za wszystkie łaski, a dusza wzdychała: "Jezu mój! To jeszcze jeden dzień razem z Tobą, przepełniony wstrząsającymi doznaniami". Jakby na tę chwilkę popłynie pieśń: "To Ty, Panie na mnie spojrzałeś! Dziś Twoje usta wyrzekły me imię".
Po zjednaniu ze Zbawicielem w Eucharystii nie chciało się wyjść z kościoła. Dobrze, że dzisiaj - ze względu na nawałnicę - w przychodni nie było ludzi...przychodziły pojedyncze osoby. Taka sytuacja zawsze usypia, bo później napływali, zgłoszono też dwie wizyty i w rezultacie skończyłem o 16:30!
Cały czas pomagałem, pocieszałem i dawałem każdemu, co potrzebował. Wielka radość sprawiło wypełnienie dokumentacji do ZUS-u strasznie poszkodowanej (to schodzi, bo wszystko piszę na maszynie). W domu dodatkowo trafiłem na płaczącą żonę, ponieważ odpadają nowe płytki w łazience. Na spóźnionej wizycie...w domu dziadka napłynęła myśl o ponownej Mszy św. za niedzielę, ponieważ mam ciąg dyżurowy.
Z telewizji popłyną słowa potwierdzające intencję: "za potrzebujących wsparcia psychicznego"! Przysypiałem na ponownym nabożeństwie, a przede mną był święty Józef z Dzieciątkiem...opiekun naszych rodzin.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 219
Syn nie wrócił na noc, bo pojechał do jakiejś dziewczyny w Warszawie. W snach wędrowałem, a rano demon zalewał mnie niechęcią do pracy (przeciążenie w zastępstwach). Jednak Pan sprawi pragnienie pomagania, a łzy zaleją oczy.
Zważ na niezmordowanie Szatana w szkodzeniu ze schematycznie podsuwanymi natchnieniami. Szczególnie nęka...zawołanych i wybranych przez Boga oraz kapłanów dążących do świętości. Sprawdź to na sobie, a wszystko poznasz po owocach.
Jeżeli nie żyjesz wiarą to masz spokój i w końcu uwierzysz, że demon to bajka dla małych dzieci! Ostrzegam, bo nie będziesz mógł powiedzieć, że nie wiedziałem!
Nie planowałem Mszy świętej porannej, ale trafiłem na 6:30. Mój przeciwnik wiedział, że czekają mnie przeżycia duchowe...dlatego sugerował wieczorną. Deszcz, wiatr strasznie ciemno, a ja wołam: "Tato! Tato! Tatusiu!" Popłynie "Anioł Pański".
Dom Pana na ziemi to wielka łaska! Popłakałem się po zatrzymania wzroku na wizerunku Ducha Świętego z płynącą pieśnią. Dodatkowo padnie Słowo Boże o Mądrości (Syr 4,11-19):
"Kto ją miłuje, miłuje życie, a kto dla niej rano wstaje, będzie napełniony weselem. Kto ją posiądzie, odziedziczy chwałę, a gdzie ona wejdzie, tam Pan błogosławi. Którzy jej służą, oddają cześć świętemu, a miłujących ją Pan będzie miłował. (...) A jeśliby zszedł na bezdroża, opuści go i odda w moc jego upadku."
Deus Abba sprawił, że "przejrzałem". Dzisiaj wiem, że jest to łaska z działaniem Ducha Świętego oraz codzienna Eucharystia z moją modlitwa i dziękowaniem za wszystko...
Święta Hostia pękła na pół, a to oznacza cierpienie z równoczesną pomocą Pana Jezusa. Praca trwała od 7:00 do 15:30, a czekał na mnie jeszcze dyżur w przychodni od 18.00.
W tym czasie przewijali się chorzy z bliskimi zatroskanymi o ich zdrowie...
- córka z matką mającą zapalenie płuca
- żona z mężem alkoholikiem, który kwalifikuje się do renty społecznej
- leki dla bliskich, skierowania, pampersy, zlecenia na karetkę i obrona przed więzieniem
- córka z matką, która z bólami stawów, w tym kolan z niemożnością chodzenia
- dwie matki z dzieciątkami.
Przepływał cały świat, a właśnie trwała straszliwa zawierucha oraz grad z deszczem i śniegiem. To wszystko sprawiło wielkie szkody i straszliwe wypadki. Ból duchowy zalewał serce, a koiła go moc Pana Jezusa.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 228
W nocy wołałem do Najświętszego Taty, zarazem przepraszając za różne moje słabości. Rano napłynęło zaproszenie na Mszę świętą...przed wyjazdem do matki ziemskiej.
Dzisiaj były piękne czytania (Syr 2,1-11) ze słowami skierowanymi do mnie: "Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim.
Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały! Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!"
Przepisuję to zadziwiony (03.07.2024), bo wiem to wszystko, nawet spotkały mnie zapowiadane próby ("doświadczanie złota w ogniu"). Psalmista dodał (Ps 37,3-4.27-29.39-40) słowa z mojego charyzmatu (odczytywania Woli Boga Ojca): "Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre (...) On spełni pragnienia twego serca". Wg mojego zalecania mamy oddać wolę własną wg Modlitwy Pańskiej ("Ojcze nasz"); "bądź Wola Twoja".
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 9,30-37) zalecił uczniom: "Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!"
Święta Hostia rozrywała serce, które wołało: "Tato! Tato! Tatusiu! Och Jezu! Jezu! Ojcze!" Nie mogłem wyjść z kościoła, uciekłem przed chorymi, a w tym czasie słodycz Boża trwała w ustach.
Od 7:00 do 14:30 trwa ciężka praca, ponieważ nadal jestem sam. W tym czasie trafił się zgon matki kapłana i to na szczycie pracy, pacjentka obca z częstoskurczem oraz czekający na wezwanie do więzienia z nadzieją, że go uratuję. Zwykły lekarz nie ma prawa zwalniać.
Po pracy, w bólu dotarłem do matki ziemskiej odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz moją modlitwę. Po zaleceniach matce dałem drobne upominki, a podczas powrotu przepływały sprawy opuszczonych domów: przez wdowy i wdowców, uwięzionych, hospitalizowanych, tych, którzy wyjechali za chlebem oraz zaginionych bez wieści.
W tym czasie w ręku znalazł się periodyk "Bóg Ojciec" (z 1999 roku): "Bóg Ojciec nie mieszka w żadnym gmachu, ale w człowieku". Dopiero następnego rana zrozumiałem, że chodzi o nasze puste serca, w większości zamknięte na wszechogarniającą Miłość Boga. Takim Stwórca nie jest potrzebny. Jego mieszkanie w Królestwie Bożym będzie puste.
Jakby na znak syn nie wrócił do domu na noc, ponieważ pojechał do dziewczyny w W-wie...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 234
Zerwał mnie budzik, a właśnie pokonałem wielkiego lwa, któremu przebiłem szyję, a później zabiłem małego. Ciężko, ciężko, a w takich sytuacjach demon schematycznie zaleca Mszę świętą poranną, ale nie poszedłem na to zaproszenie!
Bestia wiedziała, że już o 7:00 będzie nawał ludzi, a później okaże się, że kolega jest na kursie, czego mi nie przekazano wcześniej! Dodatkowo nie mogę iść na planowany urlop.
Z radia popłynie informacja o zatonięciu kutra i to w porcie. Ponadto źle idzie sprzedaż samochodów Daveo (strajk w fabryce), ostrzeżono też przed kupowaniem przeterminowanego cukru!
Jeszcze podczas wychodzenia z przychodni musiałem załatwić potrzebującego zaświadczenie do pracy oraz zamianę leku na kaszel dla dziecka (wydano w tabletkach). Z trudem uciekłem z tego młyna!
Na Mszy św. popłyną piękne słowa o Mądrości Bożej (Syr 1,1-10), gdzie prorok wskazuje na cud stworzenia, którego nie umiałbym tak opisać: "Piasek morski, krople deszczu i dni wieczności któż może policzyć? Wysokość nieba, szerokość ziemi, przepaść i mądrość któż potrafi zbadać?"
Powiem Ci, że żaden filozof nie ujrzy tego wszystkiego, a szczególnie nie uwierzy w posiadanie duszy, ciała na wieki wieków. To wszystko jest proste po otrzymaniu łaski Bożej z zapaleniem Światła Duchowego.
Psalmista wołał (Ps 93,1-2.5) o mocy i majestacie Stwórcy. Na ten czas w Ewangelii (Mt 9,14-29) opisano napady padaczki u młodego mężczyzny. Uczniowie nie mogli poradzić traktując to jako opętanie. Pan Jezus wyjaśnił, że takie przypadki leczy się postami i modlitwą.
Niektóre nasze czynności są błahe, Szatan wie o następstwach złego odczytu natchnienia. Po Mszy św. porannej trafiłbym na jeszcze większy bałagan, a wówczas można się pomylić, zrobić choremu krzywdę, a sobie sprawić kłopoty.
Proś zawsze o pomoc swojego Anioła Stróża, w różnych sprawach mamy odpowiednich świętych. Budowa naszego świata jest podobna do Królestwa Bożego, ale my działamy wg woli własnej. Nie prosimy o pomoc...
APeeL
- 18.02.2001(n) ZA TYCH, KTÓRYM PRZESZKODY NIWECZĄ PLANY...
- 17.02.2001(s) ZA OFIARY PRZEMOCY...
- 16.02.2001(pt) ZA OFIARY WIEŻY BABEL...
- 15.02.2001(c) ZA ŻYJĄCYCH NADZIEJĄ...
- 14.02.2001(ś) ZA TĘSKNIĄCYCH ZA SOBĄ
- 13.02.2001(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA ŁASKĘ POWROTU...
- 12.02.2001(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ ODEJŚĆ
- 11.02.2001(n) ZA CIERPIĄCYCH BEZ WINY...
- 10.02.2001(s) ZA NIEŚWIADOMYCH BŁĘDNEGO DZIAŁANIA...
- 09.02.2001(pt) ZA DAJĄCYCH SIEBIE...