- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 215
W nocy miałem serce zalane lękiem z powodu: ciężkiej pracy, a zarazem zagrożenie z powodu kontroli druków L4 przez ZUS, który rozkradziono! W ciemności i smutku oraz strachu ponownie zawołałem do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu! Przytul mnie, ochroń...niech wypłynie Twoja Prawda, Sprawiedliwość i Pokój!" Jakby w odpowiedzi napłynęły słowa psalmu: "Błogosławieni, którzy się smucą, bo zostaną pocieszeni!"
Na Mszy św. porannej popłyną czytania:...dalszy opis dzieła stworzenia. Dzisiaj (Rdz 2,18-25) zostanie podkreślone, że "mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu". Na pewno "spółkujący inaczej", a nawet zbiorowo będą zniesmaczeni, że Ewa powstała z żebra Adama, a my też robimy takie cuda (hodowla skóry dla oparzonych)...
Psalmista wołał (Ps 128, 1-5): "Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi jego drogami". Trudno zgodzić się na to, że chodzę Drogą Bożą dlatego, że boję się Pana. Taki zarzut stawiają niewierzący, że dajemy na tacę i modlimy się ze strachu przed Piekłem! Ja kocham Boga Ojca i chce do Niego wrócić, a jest tylko jedna droga: trzeba wypełniać Jego Wolę (oddać własną).
Dalej będzie prawda w zawołaniu (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom". Mądry nie pojmie nic duchowego! Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,24-30) uwolnił córeczkę Syrofenicjanki od złego ducha i to na odległość. "Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł".
Podczas Konsekracji moje serce zalała tęsknię miłość i ból rozłąki z Panem Jezusem oraz Bogiem Ojcem i Matką Najświętszą. Nie pojmie tego człowiek bez łaski wiary. Łzy płynęły po twarzy - w takim stanie podszedłem do Eucharystii. Spod kościoła zawołano mnie do bogatej - chorującej od kilku dni - na spastyczne zapalenie oskrzeli. Zabrałem ją do przychodni na zastrzyk, jeszcze nie wiedziałem, że to zdarzenie duchowe będzie w ramach dzisiejsze intencji.
Trafiłem na straszliwy napór chorych - z trudem mogłem wyjść o 14:40. Jadąc pod mój krzyż, aby zapalić lampki wstąpiłem do pacjenta, który zostawił u mnie dwa opakowania drogich leków. Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego przepływały obrazy...
- zagrożona upadkiem "Huta Katowice" z protestami oraz taka sama sytuacja z przedsiębiorstwem połowowym "Gryf" ze smutkiem ludzi zagrożonych utratą pracy
- wichura w Bieszczadach, zerwane dachy, brak prądu z powodu uszkodzenia sieci elektrycznej
- upadek wielu małych firm
- na końcu ja przestraszony kontrolą.
Jakby na znak pękła szklanka i to z hukiem, wszystko zostało zalane. Nowy premier Izraela został przywitany wybuchem samochodu pułapki w Jerozolimie. Uniwersjada w Zakopanem, ale brak śniegu. To przykłady różnych form opresji, które ujrzę później z odczytem intencji modlitewnej.
Nawet sam byłem w takiej sytuacji, bo z powodu nawału chorych musiałem zamknąć się przed pacjentami (o 14.40), którzy wówczas pytają: "czy pan nie przyjmie?" W telewizji popłyną informacje o kłamcach lustracyjnych oraz rzucających jajkami w polityków, a także o pijanym wojewodzie. Kłopoty, opresja i wstyd.
Teraz trafiłem na film o małżeństwie z oszustem, który porwał własne dziecko! Będzie też relacja o ciężkim zapaleniu rdzenia kręgowego u nastolatka oraz o odklejeniu się siatkówki u dziecka.
Przepłynie świat znajdujących się w opresji: bezrobotnych, porzuconych dzieciach i matkach usuniętych z pracy oraz urzędnika, który legalizował kradzione auta. Jeszcze ukrywający się producent bimbru i właściciel nielegalnej broni...
Kończę przepisywanie tego świadectwa (24.06.2024 r.), a w telewizji Nat. Geographic relacjonują zalanie miasto w USA przez osuwisko ("Człowiek kontra żywioł")...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 244
07.02.2001(ś) ZA ŻYJĄCYCH W SKRAJNEJ NĘDZY...
W śnie napłynęły wizerunki lekarzy z pieśnią: "Nie opuszczaj nas. Nie opuszczaj nas", a przypomniała się klepsydra zmarłego lekarza. Na Mszy św. porannej psalmista (Ps 104, 1-2.27-30) chwalił i błogosławił Pana, który dał nam wszystko na tym zesłaniu:
"Gdy im dajesz, zbierają, gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem. A gdy odbierasz im oddech, marnieją i w proch się obracają".
To wszystko jest jakby ode mnie, opisywane w dzienniku po nawróceniu. Większość pokłada ufność w prochu. Zapytaj dla ciekawości znajomych, nawet katolików, co powiedzą o naszej śmierci...wskażą na grób i nicość, negując posiadanie duszy.
Na ten moment Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,14-23) przekazał tłumowi, że wszystko, co wchodzi do ust nie jest nieczyste, ale to, co wychodzi z naszych serc. Nawet uczniowie tego nie rozumieli, na co powiedział:
"I wy tak niepojętni jesteście?" Powtórzył to wszytko. "Tak uznał wszystkie potrawy za czyste (...) Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym".
Po Eucharystii napłynęła nasza marność oraz słowa świętego Pawła, który jako prześladowca wyznawców Zbawiciela określił siebie poronionym płotem.
Nagle siostra zaśpiewała pieśń: "Ja wiem w Kogo ja wierzę (..) To ten, co zstąpił z nieba, co życie za mnie dał (...) On moim szczęściem w życiu, On światłem w zgonu dzień. Zwycięża mroki grzechu, rozprasza śmierci cień".
Serce zalał pokój i miłość, a usta słodycz z poczucie utraty ciała fizycznego. Wówczas pragniesz ciszy i intymności, pozostania w pustym kościele, który zamykają. W tym czasie wszyscy wracają do świata, niekiedy przed świątynią głośno rozmawiają i śmieją się. Trudno jest po wyjściu o chwilkę samotności, bo pacjenci podbiegają ze swoimi problemami.
Od 7:00 do 15:30 bez wytchnienia trwała praca, a dzisiaj przybyło wielu biednych, szczególnie rolników, bezrobotnych i takich, którzy nie posiadają grosza na leki. Straszliwe bogactwo i skrajna bieda. Pomagam, pocieszam wystawiam zaświadczenia do UMiG.
Kobiecina obiecuje mi kogutka...powiedziałam, niech sobie życie, przecież nie ma nic wspólnego z jej chorobami. Inna przyniosła kilka jajek, a nie można odmówić, bo to wzgarda. Ostatnia starała się o rentę społeczną, której dokładnie wszystko wypełniłem i napisałem na maszynie.
W tym czasie z radia popłynie informacja o rozkradzionym ZUS-ie. Jeszcze upadające zakłady z redukcjami zatrudnionych. W nadbrzuszu trwał ucisk, ponieważ kontrolują zwolnienia lekarskie, a każą przeważnie normalnych lekarzy, zapracowanych niewolników. W ramach tej intencji sam nie miałem grosza przy duszy z lękiem o pracę.
Poprosiłem Mateczkę Najświętszą o wstawiennictwo, ponieważ nie chcę mieć kłopotów z pracę! W telewizyjnej "Panoramie" pokażą nastoletniego Janka z wielodzietnej rodziny (skrajna nędza), który chciał popełnić samobójstwo oraz biedną matkę zostawiającą dzieci po porodach...
APeeL
08.02.2001(c) ZA ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W OPRESJI...
W nocy miałem serce zalane lękiem z powodu: ciężkiej pracy, a zarazem zagrożenie z powodu kontroli druków L4 przez ZUS, który rozkradziono! W ciemności i smutku oraz strachu ponownie zawołałem do Boga Ojca: "Tato! Tatusiu! Przytul mnie, ochroń...niech wypłynie Twoja Prawda, Sprawiedliwość i Pokój!" Jakby w odpowiedzi napłynęły słowa psalmu: "Błogosławieni, którzy się smucą, bo zostaną pocieszeni!"
Na Mszy św. porannej popłyną czytania:...dalszy opis dzieła stworzenia. Dzisiaj (Rdz 2,18-25) zostanie podkreślone, że "mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu". Na pewno "spółkujący inaczej", a nawet zbiorowo będą zniesmaczeni, że Ewa powstała z żebra Adama, a my też robimy takie cuda (hodowla skóry dla oparzonych)...
Psalmista wołał (Ps 128, 1-5): "Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana i chodzi jego drogami". Trudno zgodzić się na to, że chodzę Drogą Bożą dlatego, że boję się Pana. Taki zarzut stawiają niewierzący, że dajemy na tacę i modlimy się ze strachu przed Piekłem! Ja kocham Boga Ojca i chce do Niego wrócić, a jest tylko jedna droga: trzeba wypełniać Jego Wolę (oddać własną).
Dalej będzie prawda w zawołaniu (Mt 11,25): "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom". Mądry nie pojmie nic duchowego! Pan Jezus w Ewangelii (Mk 7,24-30) uwolnił córeczkę Syrofenicjanki od złego ducha i to na odległość. "Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł".
Podczas Konsekracji moje serce zalała tęsknię miłość i ból rozłąki z Panem Jezusem oraz Bogiem Ojcem i Matką Najświętszą. Nie pojmie tego człowiek bez łaski wiary. Łzy płynęły po twarzy - w takim stanie podszedłem do Eucharystii. Spod kościoła zawołano mnie do bogatej - chorującej od kilku dni - na spastyczne zapalenie oskrzeli. Zabrałem ją do przychodni na zastrzyk, jeszcze nie wiedziałem, że to zdarzenie duchowe będzie w ramach dzisiejsze intencji.
Trafiłem na straszliwy napór chorych - z trudem mogłem wyjść o 14:40. Jadąc pod mój krzyż, aby zapalić lampki wstąpiłem do pacjenta, który zostawił u mnie dwa opakowania drogich leków. Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego przepływały obrazy...
- zagrożona upadkiem "Huta Katowice" z protestami oraz taka sama sytuacja z przedsiębiorstwem połowowym "Gryf" ze smutkiem ludzi zagrożonych utratą pracy
- wichura w Bieszczadach, zerwane dachy, brak prądu z powodu uszkodzenia sieci elektrycznej
- upadek wielu małych firm
- na końcu ja przestraszony kontrolą.
Jakby na znak pękła szklanka i to z hukiem, wszystko zostało zalane. Nowy premier Izraela został przywitany wybuchem samochodu pułapki w Jerozolimie. Uniwersjada w Zakopanem, ale brak śniegu. To przykłady różnych form opresji, które ujrzę później z odczytem intencji modlitewnej.
Nawet sam byłem w takiej sytuacji, bo z powodu nawału chorych musiałem zamknąć się przed pacjentami (o 14.40), którzy wówczas pytają: "czy pan nie przyjmie?" W telewizji popłyną informacje o kłamcach lustracyjnych oraz rzucających jajkami w polityków, a także o pijanym wojewodzie. Kłopoty, opresja i wstyd.
Teraz trafiłem na film o małżeństwie z oszustem, który porwał własne dziecko! Będzie też relacja o ciężkim zapaleniu rdzenia kręgowego u nastolatka oraz o odklejeniu się siatkówki u dziecka.
Przepłynie świat znajdujących się w opresji: bezrobotnych, porzuconych dzieciach i matkach usuniętych z pracy oraz urzędnika, który legalizował kradzione auta. Jeszcze ukrywający się producent bimbru i właściciel nielegalnej broni...
Kończę przepisywanie tego świadectwa (24.06.2024 r.), a w telewizji Nat. Geographic relacjonują zalanie miasto w USA przez osuwisko ("Człowiek kontra żywioł")...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 214
Św. Pawła Miki i Towarzyszy, Męczenników
Planowałem Mszę świętą wieczorną, ale mam być na porannej...nawet żona przy pożegnaniu powiedziała: "z Bogiem". Pod kościołem w bagażniku samochodu znalazłem wielki klucz, który zostawił mechanik. Czy to jakaś duchowość zdarzenia?
Dzisiaj jest wspomnienie Męczenników z Japonii (1564-66), a moje serce zalał ból, ponieważ na miejscu - wiele braci i sióstr mieszkających blisko kościoła - jest obojętna na wiarę. Inni pragną przybyć z otaczających wiosek, ale nie mają jak. Tamci na drugim końcu świata ponieśli śmierć z powodu posiadania mojej łaski.
W czytaniu będzie opis stworzenia świata (Rdz 1,20-2,4a)...każdy powie, że nikogo przy tym nie było, ale ja dodam, że Pan Bóg stwarza wszystko myślą. My już to potrafimy, a zważ, że nasz mózg "pracuje" dopiero na 10%.
Druga sprawa to fakt cudownego stworzenia wszystkiego. Na pewno nie widzisz tego, bo sprawiła to matka ziemia lub ogólnie przyroda... czyli te cuda powstałe same z siebie. Jako lekarz znam budowę naszych narządów...uwierz mi, że wszystko jest jednym wielkim cudem.
Przez ten fakt mamy poznać Stwórcę. Na to otrzymaliśmy czas (drugi dar Boga Ojca oprócz wolnej woli)...co z nim robimy? Wszystko jest ważne oprócz życia wiecznego. Jakże głupie jest nasze życzenie komuś "100 lat życia"...czyli stetryczenia, a Pan Bóg pokazuje przez to, abyśmy nie pokładali nadziei w naszym ciele (prochu z prochu).
Psalmista w tym czasie wołał (Ps 8,4-9): "Gdy patrzę na Twoje niebo (...) na księżyc i gwiazdy (...) czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?"
Zawsze zastanawiają mnie słowa psalmów, które płyną z mojego serca. Jak to będzie, gdy się spotkamy, bo tyle czasu minęło, a w naszej objawionej wierze nic się nie zmieniło.
Pan Jezus wskazał w Ewangelii (Mk 7,1-13) faryzeuszom i uczonych w Piśmie, że wg proroka Izajasza czczą Boga "wargami", a nie "sercem swym". To jest działanie na próżno, bo wykonują zasady podane przez ludzi. Tym samym uchylają przykazanie Boże z trzymaniem się tradycji ludzkiej.
Tak jest też we wszystkich religiach oprócz katolickiej, gdzie liczą się celebracje bez liturgii. Nawet u chrześcijan oderwanych od następcy św. Piotra nie ma Eucharystii! Zacząłem wołać: "Ojcze! Dziękuję za zaproszenie na spotkanie z Panem Jezusem. Na Ucztę Niebieską!"
Na ten moment popłynie pieśń ze słowami: "coś go stworzył i ocalił, czemużby Cię nie chwalił?" Nie mogłem wyjść z kościoła...dalej wołając: "Jezu! Och Jezu! Jezu!". Na ten moment otrzymałem kwiatki leżące na posadzce. Zerwała się ulewa, w której podwiozłem do domu panie bez parasoli.
Po wyjściu do pracy pojawiła się piękna słoneczna pogoda, właściwie wiosna! Dano umowę na wyższe stawki w pogotowiu. Wystawiłem rachunki, a pomyślałem że na końcu otrzymujemy taki za czas naszego pobytu na tym zesłaniu.
Z bałaganu w garażu zabrałem papiery z art. "Światło daje życie" oraz o powołaniu i kulcie królewicza Stanisława, a także kard. Stefana Wyszyńskiego. Zarazem przepłynął świat świętych i pragnących tego, a jest toklucz do Królestwa Niebieskiego...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 206
Zerwał mnie budzik, bo dzisiaj mam dyżur w przychodni. W tym czasie trafiłem na program w telewizji: "Kawa czy herbata", gdzie była rozmowa o p r z y t u l a n i u się. Później, gdy odczytam już intencję przypomni się audycja w "Polsacie" pt. "Zerwane więzi" o rozdzielonym rodzeństwie, które zabrano młodej matce...tuż po porodzie! Wielki płacz i radość była po odnalezieniu się i połączeniu po latach.
Natomiast w "Super expressie" będą rady o czułości, a w telewizji będzie relacja z klubu samotnych serc szukających partnera lub partnerki. Ktoś, kto nie zaznał tego, nie wie jakie jest to cierpienie, gdy nikt na ciebie nie czeka! Jedna z takich pań mówi o potrzebie przytulenia.
Kobiety pragną adoracji, przytulenia i czułości, a tu żona rozdrażniona migreną i poczynaniami syna...uciekłem z domu. W tym czasie ból przyszywał moje serce, bo przed chwilka czytałem orędzie Jana Pawła II do ludzi starszych, którzy są bliscy przejścia z życia do życia!
Zacznę moją modlitwę w intencji tego dnia! Załatwiłem swoje sprawy, a tu już 15:00 z koronką do Miłosierdzia Bożego. W telewizji pokażą śnieżyce i ślizgawicę nieszczęśliwe upadki ze złamaniami. Dzisiaj jestem zdziwiony łatwością odczytu w/w intencji modlitewnej.
W TVN będą trwały rozmowy o zgarniętych przez sekty. Tam trafiły osoby szukające miłości, dobra, pokoju a oni to ofiarowują. Nawet był tam zakonnik...przebudzony na czas! Te osoby nie wiedzą, że to nasze dusze szukają Boga Ojca i Prawdziwej Miłości, bo tutaj nic ich nie zadowoli.
Na Mszy św. wieczornej Pan Jezus w Ewangelii (Mk 6,53-56): "gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie".
Eucharystia była w intencji tego dnia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 214
Dzisiaj mam dyżur w przychodni. Żona wspomniała o posłudze, a napłynęła osoba kościelnego z Sanktuarium MB Pocieszenia Strapionych, który pełnił wszystko w uniżenia, zawsze w białej koszuli i stroju kościelnym. Jak wielka jest to łaska, bo jest to miejsce święte świętych, gdzie pojawia się Pan Jezus w Monstrancji.
W łazience zauważyłem rzeczy przygotowane do jutrzejszego prania. Łzy zakręciły się w oczach, bo tak wiele lat nie doceniałem pracy żony, a właściwie jej posługi, jej trwania przy mnie i znoszenia cierpień.
W przychodni był spokój, miałem zamiar wysłuchać Mszę św. radiową, ale trafiłem na nabożeństwo metodystów, gdzie dzisiaj mieli odnowę Przymierza z Bogiem! Z zadziwienia kręciłem głową, ponieważ ze sobą zabrałem periodyk "Bóg Ojciec". Przymierze z Bogiem to pragnienie życia dla Boga Ojca i to w świętości, wg Jego Woli, a to moja łaska ("bądź Wola Twoja!)" Boże mój!
Popłyną słowa ukorzenia się z prośbą o przebaczeni: za grzech odrzucenia cierpień i krzyża Zbawiciela, za samolubstwo oraz nie korzystanie z łask Boga Ojca. Stąd nasza mała skuteczność, niechęć do pokonywania zła dobrem, zaniechaniem pomagania bliźnim, a nawet im służenia.
Natomiast z Mszy św. katolickiej padną słowa mojego ulubionego proroka Izajasza (Iz 6,1-2a.3-8), który ujrzał: "Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie (...) Serafiny stały ponad Nim" wołając: "święty, święty, święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały." Tam padło zapytanie Pana...
- Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?
- Oto ja, poślij mnie! Odpowiedział prorok...
Psalmista w Ps 138 przekazał, że: "Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, bo usłyszałeś słowa ust moich. Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku".
Św. Paweł (1 Kor 15,1-11) mówił w skrócie o Zbawicielu oraz o łasce Boga, który jemu, jako poronionemu płodowi...najmniejszemu ze wszystkich apostołów. Natomiast Pan Jezus nauczał z łodzi (Ewangelia: Łk 5,1-11), a później sprawił wielki połów...
Poprosiłem Boga Ojca o otworzenia serca orzecznika ds. zwolnień lekarskich, bo ja mam wielu pacjentów, a oni liczą zwolnienia nie patrząc na to.
Popłynie piękne tango, a moje serce zalał ból rozłąki z Bogiem Ojcem. W piśmie "Bóg Ojciec" będzie list-świadectwo: "w całej mojej nicości On kocha mnie w sposób niepowtarzalny (...) w moim sercu kwitnie miłość, która jest w stanie zapomnieć wszystko (...) Teraz moje życie jest jednym wielkim dziękczynieniem".
W nocy z torby wyjąłem pismo AVE z artykułem: "Trudny powrót do ojcostwa". Dodatkowo z radia popłynie muzyka niebiańska! Wróci bliskość Boga Ojca. W książce "Pianista" trafię też na słowa o ojcu! A z "Prawdziwego życia w Bogu" przekażą słowa Zbawiciela na krzyżu "Ojcze! Wybacz im, bo nie wiedzą co czynią".
W "Echu Królowej Maryi" z Medjugorie będzie zdjęcie Slawko Barbarica z Monstrancją i słowami: "Ty jesteś moim Bogiem. Dziękuję Ci za Twoje pragnienie bycia z synami ludzkimi. Tęsknię za Twoim Obliczem Panie Jezu."

Natomiast MB Pokoju doda: "W Bogu jest pokój i nadzieja wasza. Zbliżcie się do Boga i oddajcie Mu pierwsze miejsce w waszym życiu". Tak jest obecnie ze mną, bo Deus Abba jest u mnie na pierwszym miejscu! Tam też były słowa Boga Ojca: "Ja was wybrałem"...
APeeL
- 03.02.2001(s) ZA OCZEKUJĄCYCH NA PRZYJŚCIE PANA JEZUSA...
- 02.02.2001(pt) ZA ZASKOCZONYCH
- 01.02.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAWIERZYLI BOŻEJ OPATRZNOŚCI...
- 31.01.2001(ś) ZA NIEDOCENIONYCH
- 30.01.2001(w) ZA POWRACAJĄCYCH...
- 29.01.2001(p) ZA OFIARY NIEUWAGI...
- 28.01.2001(n) ZA OBDARZONYCH TWOJA ŚWIATŁOŚCIĄ...
- 27.01.2001(s) ZA BEZSILNYCH W ZAGROŻENIU...
- 26.01.2001(pt) ZA ZJEDNANYCH ZE STWÓRCĄ...
- 25.01.2001(c) ZA NĘKANYCH PROŚBAMI...