- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 594
Już dawno nie miałem snów jak na jawie: gasiłem palący się tłumik samochodu, z nadludzką siłą rzucałem bandytę, który podał komuś truciznę, spotkałem Ukraińców oszukujących podczas gry w karty, a na końcu zdziwiłem się widokiem domu obwieszonego produktami (jak na festynie), które sprzedawali. Wzrok przykuły wielkie słoneczniki.
Jak się to odbywa, bo widzimy, słyszymy, przeżywamy wszystko, ale rozmawiamy przy pomocy myśli. Nie słyszałem wrzawy przy wszystkich wydarzeniach, a rozumiałem, co "mówił" do mnie Ukrainiec protestujący na zarzut, że oszukują. Wiem jedno, że w ciałach duchowych nie ma pomieszania języków, bo rozmawiamy przy pomocy myśli (błyskawicznie).
Na Mszy św. porannej św. Paweł przekazał to, co wiem (1 Tes 4, 13-18), abyśmy nie smucili się jak wszyscy, którzy nie wierzą w życie po śmierci. Dalej było niezrozumiałe wyjaśnienie teologiczne, bo język mistyka mistyków jest zawikłany.
Nasza nadzieja jest w śmieci czyli odrzuceniu opakowania (ciała fizycznego), kuli u nogi dla duszy! Bóg Ojciec w Swojej Mądrości nic nie ukrywa. Zobacz to na cudzie przemiany larwy w motyla...jej odpowiednikiem jest ciało fizyczne (larwa) z wcieloną duszą (motylem).

Śmierć larwy (w tym wypadku przemiana) to śmierć ciała fizycznego z uwolnieniem wcielonej przy jego poczęciu duszy...może to odbyć się w sposób:
- błyskawiczny w chwalonej śmierci nagłej
- powolny i z trudem przy przedłużającej się śmierci ciała...często niepotrzebnie "zmuszanego" do funkcjonowania
- w sposób święty, gdy modlimy się o śmierć dobrą i godną.
Eucharystia ułożyła się w płatki kwiatu, długo trzymałem w ustach ten Cud Ostatni! Nie miałem dzisiaj normalnej ekstazy...pierwszy raz w życiu pojawiło się wielkie milczenie ze smutkiem i bólem w sercu.
Zarazem nie był to smutek znany z naszego życia, ale duchowy. To później wyjaśniła odczytana intencja modlitewna. W tym stanie - zjednany z Panem Jezusem - chciałabym zostać w Domu Pana na wieki...klęcząc z zamkniętymi oczami. Zdziwiłem się, że zgaszono światła i nikogo nie było już w świątyni.
Wyobraź sobie, co czuje człowiek pewny, że śmierć to jego unicestwienie, a tyle miał jeszcze planów...z pragnieniem życia na tym wygnaniu. Z drugiej strony są wiedzący, że mamy nieśmiertelną duszę oraz Ojczyznę Niebieską, gdzie jest mieszkań wiele. Na ten czas trafię na piosenkę "Dom rodzinny" Szyszkowskiego ze słowami kierującymi mnie ku wieczności...
"Jest jeszcze gdzieś rodzinny dom, gdzie każdy kąt dobrze znam. (..)
Gdzie nie byłem od tylu lat Jak zbłąkany statek żegluję przez świat."
Ja nie chcę być tutaj, ale mam jeszcze wiele pracy z przepisywaniem i opracowywaniem dziennika duchowego. Chciałbym wszystko skończyć i umrzeć ze słowem: "Wykonało się!" W tej intencji odmówiłem moją modlitwę przebłagalną dodając koronkę do Miłosierdzia Bożego...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 590
Jadąc do kościoła dziękowałem Bogu za obudzenie na czas, ponieważ siedziałem w nocy oraz za pomoc w zapisie wczorajszego świadectwa wiary. Jakby na znak z nieba siostra zaśpiewała "Abba Ojcze"!
Później uwagę przykuły wszystkie słowa kapłana odprawiającego Mszę świętą o Stwórcy, który teraz w mojej sercu jest na pierwszym miejscu...jakby przysłonięty przez Pana Jezusa.
Na ten czas prorok Jeremiasz powie ode mnie (Jr 20,7-9): "Uwiodłeś mnie, Panie (..) Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. (..) Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. (..)."
Natychmiast wiedziałem, że jest to intencja modlitewna tego dnia, ponieważ znam ból ówczesnego proroka, a mnie jest łatwiej, ponieważ to, co było zapowiadane spełniło się. Każdy mający podobną łaskę ma pragnienie mówienia tylko o Bogu Ojcu w Trójcy Jedynym.
Z tego powodu staje się "nawiedzonym", bo gada wciąż o tym samym, a w rezultacie "żyje w świecie nierealnym i brak mu krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć" (wg specjalistów-ateistów z psychiatrii).
Wrócił napad na mnie przez własny samorząd lekarski z zaparciem się wrogów naszej wiary i krzyża Pana Jezusa (15 lat) oraz wczorajszy błagalny list do pełnomocnik ds. zdrowia lekarzy...o spotkanie i "badanie".
Zaznaczyłem, że mam wielką łaskę wiary, którą wstrząsająco opisał w internecie "Eliasz" z pisma "Idziemy" (jest na witrynie w informacji o mnie). Takie spotkanie to trudny problem, bo pani doktór pisze pięknie o psychoterapii cytując opinie nawet filozofów (mądrość ludzka)...w tym Freuda.

Oto kolega św. pamięci Sigmund Freud (23.05.1856 - 23.09.1939) lekarz austriacki żydowskiego pochodzenia, neurolog, psychoanalityk. Nie wiem jaki wpływ na jego "wymysły" miało palenie cygar...jak przez Jerzego Urbacha (nieświętej pamięci), ale fakt jest faktem, że szkodził sobie...
Życie duchowe to "skomplikowany świat wewnętrzny" z trójpodziałem: pierwotne instynkty, racjonalne myślenie i uwewnętrznione standardy moralne. Ja jestem "nawiedzony", a jego zamęt myślowy wyraża grafika na licencji "Pulsu" (pisma mojej OIL w W-wie)...

Psalmista wołał (Ps 63,2-6.8-9): "Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza (..) Będę Cię wielbił przez całe me życie i wzniosę ręce w imię Twoje."
Mój profesor św. Paweł jako mistyk mistyków też ma "ciężki" język (Rz 12,1-2): "Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe."
Natomiast Pan Jezus wskaże Piotrowi (Ewangelia: Mt 16,21-27): "Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie."
Nie zrozumiemy niczego patrząc po ludzku. Jeżeli nie masz łaski wiary spróbuj unieść się nad światem widzialnym...nawet poza kosmos, a bliżej zajrzyj do swojej duszy, która jest cząstką naszego Deus Abba. Zaraz zacznie się głupia dyskusja z zapytaniem: kto stworzył Boga z sianiem zwątpienia, bo gdyby był to nie pozwoliłby na okropności dziejące się wokół!
Wszystko zakończyła pieśń: "My chcemy Boga". Później przez chwilkę będę rozmawiał z misjonarzem o walce wewnętrznej (pomiędzy duszą i ciałem), ponieważ w kazaniu mówił jak psycholog (o sile woli). Nawet nie wspominał o Eucharystii, a ja - na dowód otrzymanej właśnie mocy - stwierdziłem, że zjednany z Duchowym Ciałem Pana Jezusa mogę w tej chwilce oddać życie za wiarę...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 566
Przed wyjściem na Mszę św. o 7.15 napłynął obraz biblijnej Wieży Babel, wznoszonej na znak potęgi Boga, która stała się symbolem ludzkiej pychy, a zarazem słabości...Bóg zburzył ją w mgnieniu oka, a budowniczym pomieszał języki!
Na ten czas Psalmista zawołał (Ps 98), że: "Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie", a Zbawiciel dodał w Ewangelii (Mt 25, 14-30), że zostaniemy rozliczeni z otrzymanych łask...
Przed Eucharystią siostra śpiewała: "Chrystus Pan karmi nas Swoim Ciałem, chwalmy Go na wieki". Ciało Pana Jezusa ułożyło się pionowo wzdłuż jamy ustnej ("My" z Bogiem Ojcem). Napłynęło natchnienie, aby wyjść z kościoła, odmówić moją modlitwę i wrócić na litanię do Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją.
Zdziwiłem się, ponieważ przy każdej "dziesiątce" mam wołać w intencji różnych grzeszników. Nigdy nie wpadłbym na taki pomysł. Zważ jak każdy dzień z Bogiem jest inny...teraz to zaskoczenie, które zapowiedziało ułożenie Eucharystii ("My").
Napływały grupy grzeszników...
- Niewierzący z różnej przyczyny...
- Walczący z nasza wiarą, ale nie przeszkadzają im inne wyznania, a takim jest też ateizm.
Napłynął obraz spotkania wyborczego na którym brat Włodzimierzem (Владимир) Czarzasty mówił o oddzieleniu Państwa od Kościoła katolickiego. Nie wie biedak, że islam jest państwem religijnym, gdzie obowiązkowo będzie musiał celebrować kult narzuconej wiary. Tam jak u komunistów zabrana jest wolna wola...jedyny nasz dar od Boga Ojca!
- Na jego spotkaniach asystuje pleban "spółkujących inaczej", szerzących ohydę spustoszeni...brat Robert, który żąda uznania jego małżeństwa, co oznacza globalne wyludnianie. Pragną postawić pomnik homoseksualiście...to jest już dyktatura.
- Oderwani od wiary przez fałszywych proroków Lutra i Kalwina. W centrum naszej jest Eucharystia czyli zjednanie naszej duszy z duchowym ciałem Pana Jezusa.
- Czerwona dyktatura, której wzorem jest KRLD i obecnie i Federacja Rosyjska.
Cała nasza ojczyzna zgniła podczas okupacji sowieckiej, nawet dla ludzkich zwłok nie mają czci...specjalnie je profanują (demoniczna nienawiść). W tym obiekty swojego kultu chcieli szerzyć na cały świat. W szkołach zdejmowali krzyże, aby w ich miejsce wieszać obrazy "trójcy nieświętej" (Marksa, Engelsa i Lenina).
- Idący bezmyślnie ku Królestwu Ciemności (św. Paweł). Przeciwnik Boga podsuwa: posiadanie, którego symbolem jest złoto, władzę której symbolem jest dyktator oraz przyjemności, których symbolem jest seks!
- Dodaj do tego przemoc, kradzieże i wszystkie nękające przestępstwa...jednych przez drugich, słabych przez mocnych, w biednych przez bogaczy...tak jest też pomiędzy krajami. Krótko mówiąc przestępcy wszelkiej maści...
- Judasze w każdym miejscu...szczególnie ohydni wśród namaszczonych sług Pana oraz w zawodach zaufania publicznego.
- Nienawidzący ludzkości ("panowie tego świata").
- Zwolenników aborcji, in vitro, eutanazji...sutenerzy...zmuszający do prostytucji, pedofile, itd.
- Zapartych w szkodzeniu, co mam pokazana w napadzie przez własną Izbę Lekarską...
- Głoszący fałszywą wolność oraz tolerancję lewicową (dla grzeszności), szerzący zgorszenie (Jan Hartman)...
- Wreszcie ci, którzy nie przynoszą owoców (chodziłem po żołędziach zrzucanych przez dąb, który otoczono płytkami).
Wróciłem do kościoła dokładnie na czas litanii do Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją. Podziękowałem Bogu za prowadzenie, co jest pokazane na ojcu trzymającym dzieciątko za rękę!
Podczas zapisywania tego świadectwa (w środku nocy) będę miał podsunięte ostateczne zawołanie: "Powiedziałeś, o Najsłodszy Jezu, że przyszedłeś na świat szukać grzeszników: otóż to są prawdziwi grzesznicy. Zmiłuj się więc nad nimi Panie, według dobroci i łaskawości Twojej i zbaw ich na wieki. Amen."
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 584
Spałem tylko trzy godziny, a na Mszy świętej od 6:30 radość Boża zalewała serce. Tego nie można przekazać, bo musisz przeżyć to sam. Przez witraż, gdzie siedziałem wpadł na mnie strumień słońca. Człowiek normalny widzi światło słoneczne, a ja łaskę światłości Bożej.
W tym czasie wzrok zatrzymał obraz świętej siostry Faustyny, a ja przez nią poprosiłem, aby podziękowała Bogu Ojcu za bezmiar łask, którymi jestem zalewany. Wśród tych łask jest moc do zapisywania przeżyć duchowych związanych z jedynie prawdziwą wiarą katolicką.
Dlaczego wyznawcy Allaha i jego proroka Mahometa nie mają takich doznań, raczej chwalą się szkodzeniem...szczególnie wyznawcom Boga Objawionego, w Trójcy Jedynego!
Dzisiaj jest kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, ale ja jestem blisko zapomnianego Serca Boga Ojca, ponieważ Stwórca nie jest na pierwszym miejscu.
Św. Paweł mówił od Ołtarza św. (1 Tes 4,1-8), że: wolą Bożą jest nasze uświęcenie: "powstrzymywanie się od rozpusty (..) jak to czynią nie znający Boga poganie." Psalmista w Ps 97 wskazywał na sprawiedliwych, którzy nienawidzą zła!
Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mt 25, 1-13) zalecił potrzebę naszego czuwania i modlenia się w każdym czasie, abyśmy mogli stanąć przed Synem Człowieczym. "Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny."
Przed Eucharystią siostra zaśpiewała pieśń: "Jezu dobry i cichy serca pokornego", a moje serce przeniknął ból duchowy z zalaniem oczu łzami. Tak podszedłem do kapłana podającego Cud Ostatni jakim jest Duchowe Ciało Pana Jezusa!
Tych przeżyć nie można przekazać w żaden sposób. Bezbożnicy bardzo chętnie mówią o naszej objawionej wierze, a nie wymyślonej. Nigdy nie wspomną o buddystach, hinduistów, a nie daj Boże o islamistach!
Natomiast koleżanki, specjalistki z psychiatrii określają ten stan: "brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć". Nie mają żadnej wiedzy duchowej i opętanych leczą tabletkami. Tak było i będzie do końca tego świata czyli Paruzji Zbawiciela...jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony.

Foteks Jezus Apokalipsa

Eucharystia ułożyła się ochronnie na podniebieniu, a bardzo to lubią, ponieważ zapowiada jakąś ochronę. Szkoda, że nic o tym nie wiedzą rządzący. Przed wyborami jakiś pobożny powinien krzyczeć o tym i pociągnąć za krzyżem do Świątyni Opatrzności Bożej (właśnie przysłano zaproszenie). Okaże się, że na liście wyborczej PiS-u wystawiono Bąkiewicza, który wobec tłumu pocałował krzyż Zbawiciela.
W stanie uniesienia duchowego (ekstazy) jechałem samochodem do domu, dalej trwał pokój w sercu oraz słodycz duchowa...także w ustach. W takim stanie mamy pełnię poczucia bezpieczeństwa z brakiem strachu...nawet przed męczeńską śmiercią. Przy tym wiemy, że przed nami jest powrót do Boga Ojca z życiem wiecznym. Zjednany w Komunii św. z Panem Jezusem zawsze pragnę odosobnienia z milczeniem, wówczas bardzo męczy ten świat.
Proszę Cię, nie zmarnuj mojego świadectwa wiary, które jest wynikiem wielkiej łaski Boga czyli w i e d z y, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Nie patrz na kapłanów, ale na ich posługę, bo oni sami nie wiedzą, że są cudotwórcami, ponieważ zamieniają chleb w Duchowe Ciało Pana Jezusa. To Cud Ostatni, żadnego większego nie będzie!
Nie będziesz miał moich przeżyć, ale swoim przybyciem do Domu Pana sprawdzisz wielką radość Trójcy Przenajświętszej. Jesteś ważniejszy od tych którzy już otrzymali łaskę wiary. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie...
Po odczycie intencji zrozumiałem dlaczego nie czułem potrzeby wołania do Boga za takich, w tym za mnie...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 603
Któregoś dnia w radiu Maryja - przed koronką do Miłosierdzia Bożego - przeczytano słowa z "Dzienniczka" s. Faustyny, gdzie mówiła o posłuszeństwie w zapisywaniu swoich przeżyć.
Zdziwiłem się, a zarazem wyjaśniła się moc w 30-letnim prowadzeniu mojego dziennika (nie ma takiego na świecie)...w sensie bieżącego dawania świadectwa wiary. Siostra jest teraz moją patronką duchową...rozumie moje kłopoty, które towarzyszą dokumentowaniu doznań duchowych związanych z wiarą katolicką. U mnie edycja tylko jednego dnia zajmuje około 3 godzin.
Zarazem wiem, że na świecie jest wielu poszukujących celu życia, a jest nim zbawienie duszy (życie wieczne), bo ciało (opakowanie) na nic się nie przyda! 99% ludzkości kręci się wokół swojej codzienności...
Na Mszy św. porannej w serce wpadły słowa św. Pawła (1 Tes 3,7-13), aby "na przyjście Pana naszego Jezusa" nasze serca były "nienaganne w świętości wobec Boga". Naprawdę nigdzie nie dojdziesz bez pragnienia świętości. Jak wejdziesz na tę drogę wszystko zrozumiesz.
Co Pan Bóg pokazuje przez codzienne mycie ciała? Takim ciałem i to wiecznym jest nasza dusza, którą obmywa Sakrament Eucharystii (w zwykłej grzeszności). Tak stajemy się uświęconymi.
Na ten czas Pan Jezus dał nam zalecenie....
Mt 24,42a.44 Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Ewangelia: Mt 24, 42-51 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.
Gość niedzielny. Jeszcze nie jest za późno... Facebook Paruzja Poznam
Eucharystia przewijała się do przodu, a to oznaczało dobry dzień (u mnie w sensie duchowym, a zarazem udanym w sprawach życiowych). Tak będzie faktycznie, bo ostatecznie dokonam edycji wczorajszej intencji, a przy okazji odmówię modlitwę w intencji tego dnia...
Pomyśl o ludzkości, o swoim otoczeniu, rodzinie i samym sobie...czy kiedyś pomyślałeś o Paruzji (ponownym przybyciu Pana Jezusa, ale już w mocy i chwale)? Wszystko jest zapowiedziane: jeden zostanie wzięty, a drugi zostawiony. Masz wolną wolę...wybieraj!
Zobacz zarazem Mądrość Bożą. Twoje dziecko odwraca się od ciebie. Nie może mieć pretensji, że pokręciło swoje życie, bo nie słuchało rad i nie chciało pomocy! Przekazuję to jako wiedzący (czyli "nawiedzony" wg. wrogów wiary). Proszę Cię padnij w tej chwilce na kolana i przeżegnaj się...tyle i aż tyle. Zważ na wewnętrzny opór...
Wielką radość sprawisz Bogu Ojcu prosząc o coś, pytając w różnych sprawach. Rób to w myślach do których Szatan nie ma dostępu. Stąd bierze się zaleta milczenia. Nie mów o problemach, bo wówczas zaleje Cię swoją nadprzyrodzoną inteligencją...aż do bólu głowy. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w naszej Prawdziwej Ojczyźnie.
Nie piszę tego z książek, ale w tej chwilce z serca od Boga Ojca, w Trójcy Jedynego.
APeeL
Aktualnie przepisano...
08.11.1991(pt) Lekarz katolicki...
Zaczyna się zły dzień: żona nie ma humoru, z trudem idzie modlitwa, a w takich sytuacjach Szatan już krąży. Zdziwisz się, że wciąż piszę o tym samym. Ty masz od niego spokój, ale drgnij tylko ku wierze katolickiej, a nie ku św. Jehowy, a zobaczysz!
Właśnie podsuwa mi porzucenie Kościoła św. i naszej wiary, bo uzyskam wówczas wolność seksualną! Ilu na to idzie? Nawet namaszczeni słudzy Pana! To jego świat pełni szczęścia i demonicznej wolności "róbta, co chceta"! Ile małżeństw rozpada się po kłótni, wzajemnym ubliżaniu sobie lub poniżaniu. Dziwne, ponieważ pierwsza pacjentka, która weszła poza kolejką miała na nazwisko Zemsta!
Napłynął obraz napisu na drzwiach mojego gabinetu: "Lekarz katolicki" z wizerunkiem Matki Bożej. U nas nie ma takiej opcji, ponieważ leczymy ludzi jako psyche i soma bez duszy! Wiele pacjentek przyjeżdżało specjalnie, aby posłuchać tego, co mówię. Często mówiono do mnie "proszę księdza". Takie "plusy i minusy".
Przykre, ponieważ żołnierzyk idzie do aresztu, a ja przy okazji zalecam mu: "Matka Boża zlitowała się nad tobą...odmawiaj w areszcie codziennie 10 Zdrowaś Maryjo". Za nim pojawiła się żona alkoholika, a ja poprosiłem Matkę Jezusa o pomoc w jego sprawie.
To wszystko dzieje się pomiędzy normalnym badaniem, bo z zapisów wynika, że udzielam tylko porad duchowych. Dzisiaj, gdy to przepisują (31.08.2023) przychodzi na myśl Magda Gessler, która uczy gotować, ale zarazem szuka przyczyn złego prowadzenia gospody w wadach szefa (apodyktyczny, nieudane małżeństwo, itd.). Teraz różnym ludziom daję mocne rady...
- zostaw ciało, przestań grzebać w śmieciach...czeka na nas Pałac (Niebo)!
- proszę uciekać do Męki Jezusa, który oddał dla pani życie i otworzył Niebo
- proszę pościć w piątki dla Pana Jezusa...
- spotkamy się za 50 lat!
- szkoda, że pan odrzuca Kościół i św. Hostię...
Naprawdę nie mogę już inaczej pracować. To nie jest moja wina, ale otrzymana łaska wiary ma służyć ludziom zagubionym, skołowanym przez złe siły...w które większość nie wierzy. Ile dusz zostanie uratowanych? Czy demon wiedział, że taki będzie ten dzień, ponieważ atakował mnie od rana.
Padłem na łóżko w pogotowiu - niezdolny do niczego, a Polska żyje "premierem". Lech Wałęsa chciał wpakować na minę prof. Bronisława Geremka! Po latach, w momencie jego tragicznej śmierci 13 lipca 2008 r. powie, że "to był drugi człowiek po Ojcu Świętym". Przepisuję ten dzień (31.08.2023), a "Bolek" ledwie dyszy, ale nawołuje do boju z obecnie rządzącymi. Jako katolik z Matką Bożą w klapie opowiada się za opcją pragnącą przywrócić rzeż niewiniątek. Co powie naszej Matce "jutro"?
Zły przywiódł człowieka z piwem, którym chce mnie częstować w pracy. Wcześniej był to młody człowiek z litrem koniaku, a ja w tym tygodniu nie kupuję "wzmocnienia". W tym czasie Szatan znosi "dary". Chciał, abyś nie czytał moich świadectw. Sam też uważaj na niego bracie!
Jakże pięknie Matka Pokoju nawołuje z Medziugorie! Pasowałby wyciąg z tych objawień, ale nie mam czasu. Pościmy z żona w środy i piątki i tak jest dotychczas (w formie złagodzonej dla staruszków). Jak to wszystko jest bliskie mojemu sercu...
APeeL
- 30.08.2023(ś) ZA AGRESORÓW, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W POTRZASKU...
- 29.08.2023(w) ZA PRZEŚLADOWANYCH ZA WIARĘ KATOLICKĄ...
- 28.08.2023(p) ZA PRZESZKADZAJĄCYCH W NAWRÓCENIU...
- 27.08.2023(n) ZA BEZBOŻNYCH WŁADCÓW...
- 26.08.2023(s) ZA POLITYCZNYCH FRAJERÓW...
- 25.08.2023(pt) ZA PRZEŚLADOWANYCH ZA MIŁOŚĆ BOGA OJCA...
- 24.08.2023(c) ZA OFIARY ROZŁĄKI I DUSZE TAKICH...
- 23.08.2023(ś) ZA OFIARY OPĘTANYCH IDEOLOGII...
- 22.08.2023(w) ZA TYCH, KTÓRYM GROZI ZAGŁADA...
- 21.08.2023(p) ZA EWANGELICZNYCH PROSTACZKÓW...