- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 691
Po dwóch godzinach snu zerwałem się na Mszę świętą o 6:30, a wielka radość zalała serce, ponieważ we wczorajszym świadectwie wiary nie było zasadniczych błędów. Takie jest moje ostateczne powołanie.
Od Ołtarza św. popłynie Słowo Boże...
Św. Paweł przekazał (Hbr 12,1-4), że: "winniśmy wytrwale biec" w wyznaczony celu za Panem Jezusem, który przewodzi nam w wierze. On nie zważał na haniebną śmierć, dlatego mamy nie ustawać, złamani na duchu.
Psalmista wołał (Ps 22,26-28.30-32): "Chwalić Cię będą, którzy Cię szukają", a ja dodam od siebie, że już odnalazłem Boga Ojca i mam pragnienie oddawać cześć, radować się z bezmiaru otrzymanych łask...głównie wiary katolickiej, jedynie prawdziwej dającej zbawienie, a to oznacza nasz powrót po śmierci do naszej Prawdziwej Ojczyzny.
Psalmista wyraził to w zdaniu, że: "moja dusza będzie żyła dla Niego". Moja dusza żyje tylko i wyłączenie dla Stwórcy. Pragnę się odpłacić głosząc chwałę Deus Abba. Uwierz mi i zostaw swoje wielkie plany, bo twoje serce będzie biło tyle ile zechce Dobry Bóg.
Zarazem nie jest tak, że "co, ma być to będzie" (błędny determinizm), bo możesz mieć łaskę przedłużenia życia...w jakimś szczytnym celu! Większość pragnie "życia dla życia"...dla głupich "stu lat" ze zdziadzieniem, bo wszystko przemija, a Królestwo Niebieskie jest wieczne!
W Ewangelii: Mk 5,21-43 Pan Jezus ożywił zmarłą córeczkę jednego z przełożonych synagogi. W tym czasie jego szaty dotknęła niewiasta cierpiąca na krwotoki miesiączkowe (jest to utrata podwójnej ilości krwi przy normie 2-3 łyżek stołowych).
Zbawiciel powiedział jej: "Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!" Niewierni wskazują, że uzdrawia nas wiara w uzdrowienie (czyli siła woli własnej), co jest głupotą duchową podsuwaną przez Szatana.
Eucharystia ułożyła się w laurkę, a później w zawiniątko (moc) dla pracującego na Poletku Pana Boga.
Nie wiedziałem jaka będzie intencja dzisiejsza, ale po zawołaniu do Ducha Świętego z pocałowaniem wizerunku zesłania na Apostołów zostałem zaprowadzony na dyskusję z kapłanem posługującym na Syberii. Obaj służymy Bogu, ale każdy w odmienny sposób...
APeeL
Nazywam się ks. Marek Jaśkowski i jestem proboszczem parafii św. Józefa Robotnika w Surgucie i parafii św. Pawła Apostoła w Nojabrsku (blog ks. Jacka Jaśkowskiego). Moja Parafia to północna część zachodniej Syberii – nasz biskup określił, że jest to terytorialnie największa parafia na świecie (czterokrotnie większe od terytorium Polski)!
26.01.2013 przekazałem informację o mojej łasce i stronie, gdzie przekazuję świadectwo wiary. Zaznaczyłem, że nasze spotkanie nie jest przypadkowe. Tak się złożyło, że dzisiaj byłem na dwóch nabożeństwach (drugie, zawsze ofiarowuję Matce Bożej do "banku krwi").
Mam uwagi dotyczące blogu: proszę pisać normalnie...także o Syberii, rozterkach kapłana, wiernych i ich życiu, a to wszystko przeplatać własnymi przeżyciami duchowymi (świadectwami wiary). Chodzi o atrakcyjność przekazu, bo inaczej jest to "blog parafialny"...
Szczęść Boże!
Dziękuję za tę opinię, ale prosiłbym o rozwinięcie wymienionych uwag, bo nie bardzo je zrozumiałem: na czym ma polegać pisanie "normalne"? Ze swej strony zaznaczam, że dość ostrożnie odnoszę się do wszelkich tak zwanych objawień z Nieba - dopóki nie zostaną oficjalnie potwierdzone przez Kościół.
Serdecznie Pana pozdrawiam!
Po tej wymianie poglądów wiem, że Ksiądz jest dobrym sługą Pana, oddanym i wierzącym, ale bez światła, itd. To Pan Bóg zaprowadził mnie na ten blog...
Serdecznie pozdrawiam...
A jednak nie odniósł się Pan do mojego stwierdzenia o akceptacji ze strony Kościoła, a co do osobistych przeżyć, to proszę wybaczyć: ani ja nie oczekuję tego od nikogo, ani nikt nie może tego oczekiwać ode mnie. Każdy sam, według swego sumienia, będzie mówił i pisał o swoich osobistych doświadczeniach duchowych - w takim stopniu, w jakim chce to uczynić.
Naprawdę, jest to bardzo osobista sprawa, a wydaje mi się, że rozważania w takiej formie, w jakiej są obecnie, trafiają do przekonania ponad dwustu osób, codziennie wchodzących na bloga. Bo inaczej nie wchodziliby, a ja wówczas zrezygnowałbym z prowadzenia tego forum...
Pozdrawiam
Ja nie piszę jako święty, ale jako przyszyły święty (proszę wybaczyć humor), ale prawda jest taka, że każdy z nas powinien dążyć do świętości. Nie potrzebuję żadnej akceptacji Kościoła świętego, aby ewangelizować (dawać świadectwo wiary). Proszę wejść na mój wątek: "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim" (apel1943) Gazeta.pl Forum Religia.
Proszę zobaczyć jak tam zachowują się specjalnie opłacani pałkarze, jak ubliżają (mieli zadanie wygonić mnie). Nie udało się, a w ten sposób moje świadectwa wiary czytają zagubieni. Dwoje sług Pana Jezusa młóci słomę, a co dopiero w dyskusjach z racjonalistami. Szanowny Ksiądz nie ma powołania do "normalnego" pisania o swoim życiu na tle codziennego uczestnictwa w Cudzie Ostatnim (Eucharystii), a to jest trudne.
Nie wiem jak przebiega procedura uzyskania akceptacji Kościoła świętego...dla mojego dawania świadectwa. Proboszcz zna mój dziennik i wydawał opinię, że nie ma tam nic "contra fides et mores". Czy mam pisać do Kurii? Czy do Watykanu? Na taką opinię trzeba czekać chyba latami. Nie mam pojęcia o tym. Mistyka jest kompletnie nieznana wśród "normalnych" kapłanów.
Głoszę kult maryjny, świętych, wszystkie prawdy naszej wiary. Czy opisy moich przeżyć po Komunii św. (mistyka eucharystyczna) muszą mieć jakąś pieczątkę? Bardzo proszę o odpowiedź. Szczęść Boże
Akceptacja, o której piszę, obejmuje wszystkie prywatne wizje i różne mistyczne doznania, wykraczające poza - jeśli tak to można określić - "normalne" praktykowanie wiary. Oczywiście, każdy może mieć takie wizje i nadzwyczajne przeżycia mistyczne - jeśli tylko taka wola Boża - ale żeby je rozgłaszać, trzeba uzyskać akceptację przynajmniej biskupa diecezjalnego (oczywiście, jeżeli chcemy, aby było to traktowane jako przesłanie zgodne z wiarą).
Pozdrawiam
Ja piszę moje świadectwa, bo grzeszne jest "zakopywanie" skarbu otrzymanego od Boga. Na moich oczach wiara upada w sposób katastrofalny. Trzeba krzyczeć z wysokiej góry, wołać, protestować, bronić Boga. Za obrażenie Donka i Bronka można trafić do więzienia, a Boga i Pana Jezusa można obrażać jak się chce.
Proszę nigdy nie zwątpić w swoje powołanie, bo ręce Szanownego Księdza czynią Cud Ostatni...Eucharystię. Nie będzie już większego.
Zauważyłem, że "pracujemy na innych falach". Budzenie zniechęcenia ma różne formy i w mojej intencji mam to pokazywane. Proszę nie brać do siebie, że Szanowny Ksiądz budzi zwątpienie lub zniechęcenie. Proszę sprawdzić na sobie to działanie szatana, który z najwyższą mocą i podstępem działa na Sługi Pana Jezusa...
Zamiast wspierania się, przyjmowania uwag szatan różni nas...stąd ostrożność Księdza w ocenianiu łaski Bożej, w moim wypadku jest to mistyka eucharystyczna. Ksiądz jest cudotwórcą, bo zamienia chleb codzienny dla ciała (nigdy się nie znudzi) na Cud Ostatni, Duchowe Ciało Pana Jezusa. Rozpoznam fałszywego kapłana lub tego, który nie wypowie formuł konsekracji...poda mi opłatek!
Tylko wiara katolicka jest prawdziwa (miarą jest Eucharystia)...
Szczęść Boże
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 624
Przed Mszą św. o 17.00 pomyślałem o modlitwie za W. W. Putina oraz Siergieja Ławrowa z którym dobry kontakt ma Radosław Sikorski. Wcześniej zauważyłem tytuł o paranoi Putina...
"Nasz człowiek w Moskwie", jeżeli jeszcze żyje na pewno jest zdrowy psychicznie, uwierz mi, bo wiem, że koledzy psychiatrzy są obowiązkowymi ateistami, a wielu było usłużnymi agentami (ich bronią jest robienie z przestępcy chorego, a "wroga ludu" wtrącanie do psychuszki).
Piszę to jako ofiara, a zarazem obrońca W. W. Putina. Jest nadzieja, że może otrzymać Boże Światło...przecież tak było z Szawłem oraz z Dobrym Łotrem (pierwszym świętym), a także z komendantem Obozu Oświęcimskiego, bo ostatni będą pierwszymi....

Jeżeli W. W. Putin nie żyje, to wszystko na nic, bo tylko do śmierci ma szansę wywinięcia się Szatanowi. Po krzyku: "Boże przebacz!" jego dusza trafi do Czyśćca (Poprawczaka) na sam koniec skazanych, gdzie "przez ścianę" będzie słyszał piekielne wrzaski. Może to dziwić, ale tak wielkie jest Miłosierdzie Boga Ojca!
Jest szkopuł, bo władzę nad światem (lub współudział) podsunął mu Szatan, a w tym wypadku potrzebna jest szczególna moc Boża, ponieważ zwykły egzorcysta nie poradzi.
Zapytasz: jak doszedłem do tego wątku? Przed wyjazdem do kościoła przeczytałem Ewangelię Mk 5,1-20, gdzie do Pana Jezusa z Apostołami podbiegł "z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego", który przykuwany do skał kruszył łańcuchy, dzień i noc krzyczał i tłukł się po okolicy.

"Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!" Pan Jezus zapytał ducha nieczystego jak się nazywa, a ten odpowiedział Mu: Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu. Zarazem prosił, aby zostali wysłani w stado świń.
"A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze". Opętany stał się normalnym człowiekiem, nawet chciał iść za Panem Jezusem.
Trudno będzie uwolnić prezydenta W. W. Putina od demonicznego pragnienia władzy nad światem, zabrnął już daleko, ale Bóg może pomieszać szyki grożącemu nam zbrodniczemu systemowi!
To jednak wymaga modlitw i ofiarowania za niego cierpień. Ty, który to czytasz możesz przekazać w jego intencji swój dzień. Powiedz swoimi słowami: "Boże Ojcze przyjmij ten dzień" (dodaj cierpienia...nawet z całego życia). To nazywamy uświęceniem cierpienia. Po śmierci dowiesz się jakie dobro uczyniłeś! Poprzez ten apel na cały świat możemy sprawić kłopot Mefistofelesowi.
Dziwi mnie wierchuszka naszej wiary (katolików), która nie szuka mocy w Świątyni Opatrzności Bożej. Pomaga się Ukrainie rozgłaszając jaki dostarczyliśmy sprzęt, a taka sama sytuacja zagraża nam. Tylko Bóg nam dopomoże, ale nie widać poruszenia duchowego.
Prezydenci wolą się obejmować i straszyć mocarza z bronią jakiej nikt jeszcze nie ma na świecie. Sam zobacz głupoty, które czynią wybrani przez nas. Zważ, że nasza ojczyzna jest katolicka i szczególnie znienawidzona przez Szatana. Owoce jego wysłanników widzisz wokół, a szczególnie u mających władzę nad światem. Zniszczą wszystko, a sami wpadną do Czeluści. Tutaj są pełni ludzkiej mocy i głupiej chwały.
Pomyślałem o przekazaniu tego dnia mojego życia z Mszą św. i Eucharystią w intencji prezydenta Putina. Nic nie możemy innego zrobić oprócz modlitwy, bo tacy pytają: ile papież ma dywizji?
A to samo dotyczy naszego prezydenta Andrzeja Dudy, który nie nadaje się na to stanowisko, ładnie przemawia (ma taki talent), ale przestraszył się krzykaczy zorganizowanych przez b. Bezpiekę i wszystkie dobre zmiany, które chciała wprowadzić obecna władza...wetował!
Po Eucharystii, która wirtualnie pękła (czeka mnie cierpienie) wołałem: "Tato, Tatusiu, dziękuję za to miejsce na świecie i wszystko, co otrzymujemy, a najważniejszy jest Kościół św. i Ciało Pana Jezusa!" W tym czasie siostra organistka śpiewała o Dzieciątku Jezus przy Stajence Betlejemskiej: Mądrość Mądrości, Światłość Światłości, Bóg człowiek wcielony!
Słodycz i pokój zalały serce i duszę, a ciepło okolicę splotu słonecznego, prysły kuszenia, napłynęła bliskość Boga Ojca. "Jezu mój! Jaki to Cud". Musiałem wolno i głęboko oddychać ze wzdychaniem.
Faktycznie spotkało mnie cierpienie, bo Szatan przeszkadzał w ujawnianiu jego bezeceństw (zawieszał się program do pisania)...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 647
Zobacz jak dzisiaj zostanie podana intencja modlitewna, bo dzięki temu od 11.25 - 13.00 będę mógł - towarzysząc grającym w piłkę nożną - wołać do Boga Ojca za te osoby.
1. Przed wyjazdem na Mszę świętą o 7:00 zajrzałem na blog prof. Jana Hartmana (www.polityka.pl Loose blues), gdzie 28 stycznia dał aktualny wpis: "Klauzula lekarzy bez sumienia". Chodziło o gwałt na niepełnosprawnej 14-ce, która zaszła w ciążę, której nikt nie chciał usunąć.
2. Pod drzwiami kościoła spotkałem trójkę młodych z puszkami zbierającymi "na Owsiaka". My przez cały rok mamy wiele różnych zbiórek, a na nabożeństwa nie przychodzą bogacze, którzy jeżdżą do niedalekiej kaplicy ("parafia w parafii")...tam oprócz tacy nie ma żadnych zbiórek.
Wolontariuszom powiedziałem, że źle czynią, cel jest słuszny, ale pan Jerzy Owsiak jest jawnym przeciwnikiem naszej wiary. Ciekawe ile sam da na leczenie sepsy?

Puzzle Factory Walka dobra ze złem...
Na chórze zacząłem rozważać wpis profesora. Rzeczpospolita nie jest państwem wyznaniowym (tak jak w islamie) i nie można mieć pretensji na różne działania demokratycznie wybranej władzy z prawem stanowionym przez Sejm RP.
Prawdę mówiąc nigdzie nie widziałem Prymasa, nawet dziwię się, że nie zabiera głosu w różnych sprawach, a przecież nie można oddzielić życia codziennego, a nawet przewodzenia państwem od wiary,
Przekładając to na prosty język: władza działa według własnych pomysłów ("widzimisię") bez modlitwy o błogosławieństwo Boże czyli postępowanie zgodnie z wolą Boga Ojca. W ten sposób można doprowadzić kraj do ruiny.
Grozi nam zagłada (III Wojna Światowa), a w tym czasie planujemy budowę elektrowni atomowych oraz Centralnego Portu Lotniczego. Z drugiej strony pokazano wielkie zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego, które przyjmują płody rolników i nie płacą im nawet grosza! Protestujący trafiają na zamknięte bramy z ochroniarzami!
Postanowiłem dać komentarz na blogu profesora ze świadomością zarzutu: prawienia kazania. A takie właśnie prawi pan profesor Jan Hartman...kaznodzieja świecki podobny do o. Roberta Biedronia, który pomylił swoje powołanie. Z jednej strony można wyrażać swoje poglądy, a z drugiej powstaje zarzut, że wierzący mieszają się do polityki.

Świecki Ruch Misyjny Epifania
Od Ołtarza św. popłynie Słowo...
Proroka (So 2,3;3,12-13): "Szukajcie Pana (..) szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dzień gniewu Pańskiego".
Psalmista dodał (Ps 146,6-10): "Ubodzy duchem mają wstęp do nieba"...
Św. Paweł powie (1 Kor 1,26-31), że Bóg Ojciec powołał: "Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców (..)".
Natomiast Pan Jezus przekaże dzisiaj błogosławieństwo (Ewangelia: Mt 5,1-12a): ubogim w duchu, smutnym, cichym, pragnącym sprawiedliwości, miłosiernym, czystego serca, wprowadzających pokój, cierpiących prześladowanie dla sprawiedliwości, a szczególnie tych, którym urągają z powodu wiary w Pana Jezusa.
Przed Eucharystią serce zalała miłość do Boga Ojca z tęsknotą, której nie można wyrazić. Krzyczałem tylko w sercu: "Jezu! Panie mój! Boże Ojcze! Duchu Święty! Dziękuję za to, że Jesteście! Dziękuję za łaskę wiary!". Padłem na kolana i chciałbym tak trwać do końca życia...
APeeL
Oto mój komentarz na w/w blogu prof. Jana Hartmana (www.polityka.pl Loose blues) z jego wpisem 28.01.2023: "Klauzula lekarzy bez sumienia"...
Motto: czynienie dobra przez zło...
Sumienie to Boży wkład w naszej duszy. Posiada je każdy, tak jak duszę. Nawet ci, co to negują. Zbrodnią jest gwałt i to na niewinnej i niepełnosprawnej umysłowo dziewczynce.
Jako lekarz nie piszę w imieniu korporacji, bo wśród lekarzy większość jest niewierząca i zdziwienie budzi lekarz katolicki leczący ciało i duszę, ponieważ wielu nieszczęśników szuka pomocy u psychiatrów...ateistów, a wymagają interwencji nadprzyrodzonej (także w prowadzeniu leczenia).
Sam doznałem śmierci cywilno-zawodowej przez Izbę Lekarską, gdzie koledzy mają usta pełen etyki, nauczają innych i zawieszają pwzl (np. za inne widzenie szczepień na których dorabia się mafia).
My nie jesteśmy państwem wyznaniowym i cóż obchodzi Pana Profesora "chowanie się pod sutanną", a dlaczego nie pod strojem imama w meczecie?
"Klauzula sumienia okazuje się pałką, którą Kościół katolicki i fundamentalistyczne organizacje religijne" Przecież prawo stanowi Sejm RP.
Dalej trwa obsesja Pana Profesora na tle wiary katolickiej. Nie uznaje Pan Profesor duszy, a pisze o sumieniu, które jest "szantażem (..) obłudne przywoływanie najwyższych wartości i związany z tym fałszywy patos (..) przewrotną patologią" (..), że "donoszenie ciąży z gwałtu jest dopustem bożym, który kobieta ma obowiązek znosić (..) Nikomu nie wolno narzucać swojego „głosu sumienia” innym".
W Izbach Lekarskich są funkcjonariusze bardzo religijni. Przecież oni pilnują "etyki zawodowej" i dobra chorych. To faryzeusze, którzy także napadają na naszą wiarę (jestem tego dowodem).
Znowu "Doktryna kościelna" czyli Prawo Boże ("nie zabijaj") nie powinna obchodzić niewiernych, oraz wyznawców innych wiar. Dalej trwa napad na wiarę katolicką, a większość bezbożnych lekarzy w tym faryzeuszy z Izby Lekarskiej ukrywają się pod białymi fartuchami.
K o n k l u z j a: dziewczynka powinna mieć wykonane cesarskie cięcie przed donoszeniem ciąży. Wiele bezdzietnych małżeństw katolickich przyjęłoby to dziecko. Ilu powstaje z gwałtów w małżeństwach dokonywanych po pijaku. Jaka jest pewność, że nie poczęła geniusza?
W intencji tego dnia ofiarowałem Mszę św. z Eucharystią oraz 1.5 godzinną modlitwę...
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 626
Motto: "prawy do lewego"...
Czy wiesz jak ciężko jest człowiekowi, który otrzymał łaskę wiary? Nie chodzi o normalnie wierzących, ale o zawołanych przez Boga, a szczególnie wybranych. Na forach spotyka mnie zarzut pychy duchowej, a przecież ta łaska nie zależała ode mnie, bo "nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was"...
Nie możesz postanowić, że od jutra będziesz gorliwym katolikiem...nie dasz rady, bo Przeciwnik Boga przewróci cię w twoich myślach, nawet nie wspominam o jego sztuczkach, szczególnie mocnych na przebudzonych.
Przecież każdy zna bunt narodu wybranego, wyprowadzonego z niewoli egipskiej, który chciał tam wrócić...zamiast dotrzeć do obiecanej ojczyzny ziemskiej, mlekiem i miodem płynącej.
Byłem jak wszyscy, a nawet kandydatem na komunistę i dlatego jest mi łatwo zrozumieć niewierzących. Powtórzę, że tylko łaska Boga Ojca może ich wyrwać z tego stanu. Sprawia to nasza modlitwa, przyjmowanie cierpień zastępczych, Msze święte i to w różnych sanktuariach.
Nagle padasz na kolana, żegnasz się i tak się to zaczyna. Większość dziwi się mojej łasce, tak jak ja ich niedowiarstwu...mimo świadectw wiary i cudów ukazywanych właśnie dla nich! Mnie nie są potrzebne...nawet ich pragnienie obrażałoby Boga Ojca.
Musisz zrozumieć, że wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Nic nie da dyskusja z niewiernymi, ponieważ nie ma w nich duchowości, a Pan Jezus określa to, że nie odróżniają swojej prawej ręki od lewej. Taka jest prawda, bo Słowo Boże wykorzystują w walce z Prawdą!

Redro. W magazynie Plakat Ludzkie ręce Wikipedia Leworęczność
Przypominają się słowa piosenki: "prawy do lewego", a to oznacza pozdrawianie współbiesiadników z każdej strony stołu.
Pojechałem na Mszę świętą poranną, ale niezbyt docierały czytania, bo byłem drętwy, ale uwagę zwróciły słowa św. Pawła (Hbr 11,1-2.8-19): "Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy".
To trudny język dla zwykłych wiernych. Mnie nie jest potrzebna "poręka" tego, co się spodziewam, bo dzisiaj jest to wzajemna miłość do Boga, w Trójcy Jedynego. Jego działanie widzę w codziennych kłopotach. Nawet ten zapis jest z natchnienia Ducha Świętego, bo nie wiedziałem jak dotrzeć do intencji tego dnia z jutrzejszą modlitwą.
Dalej św. Paweł udowadniał, że wiara sprawiła posłuszeństwo Abrahama, tak poczęła też Sara mimo podeszłego wielu, a ja z łaski wiary wiem, że mamy Prawdziwą Ojczyznę do której wracamy tuż po śmierci w ciele duchowym (po odrzuceniu ciała fizycznego).
Padną też słowa z mojego serca (Łk 1,69-72.74-75), że "z mocy nieprzyjaciół wyrwani" będziemy służyć Bogu "bez trwogi, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim, po wszystkie dni nasze"!
Natomiast Pan Jezus (Mk 4,35-41Hbr 4,12) uciszył wiatr i jezioro z zapytaniem uczniów: "Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?"
Eucharystia ułożyła się w zawiniątko dla żniwiarza na niwie Pańskiej. Ten dzień mojego życia, Mszę świętą z Eucharystią przekazałem w w/w intencji. Może Bóg da tym braciom światło wiary.
Tak jak było ze mną, a także z Szawłem prześladowcą chrześcijan, którego Pan powołał na swojego sługę. To mistyk mistyków, mój obecny profesor teologii. Spotkamy się kiedyś, a wówczas podziękuję mu...szczególnie za jego stwierdzenie, że nie chciał być tutaj, ale pożyteczniejszym było jego powołanie przez Boga (uchylił się od tego papież Benedykt XVI!).
Jutro odmówię w tej intencji całą moją modlitwę...
APeeL
Oto agonistyka duchowa z zamkniętego już blogu: "Listy ateistów" (www.polityka.pl) Tanaki czyli profesora Jacka Kowalczyka. Ciągnie mnie do takich, bo zdrowi nie potrzebują lekarza. Poniżej dałem trzy moje komentarze jako Teista...
04.04.2020 Ciernista droga grzechu Tanaka
Mój komentarz jako Teista…
Panie Jacku!
Ja mam wielki szacunek dla ludzi bez łaski wiary (ateistów), ale nie mogę godzić się na demoniczne szyderstwa „wyzwolonego”.
Pisze Pan; "Pozbyłem się gnębiącego mnie we wcześniejszym dzieciństwie dławiącego lęku przed śledzącym każdy mój krok srogim obserwatorem i sędzią w niebiosach oraz wynikającego z tego częstego poczucia winy za drobne i mniej drobne grzechy".
Mój los był odwrotny, bo przebyłem drogę…od bezbożności do jedynie prawdziwej wiary katolickiej. Pan neguje istnienie duszy i nadprzyrodzoności. Nic wielkiego, ale dlaczego szydzi Pan z mojej wiary…nawet to nie jest ważne, ale z Boga Ojca?
<<Stwierdza Pan; Prawdziwy ateista nie może zwalać winy na diabelskie podszepty /../ Nie może też pozbyć się poczucia winy i wyrzutów sumienia poprzez wyznanie ich księdzu /../ musi z nimi dojść do ładu sam>>
Ewa-Joanna napisała od Szatana, że sąsiadka po zrobieniu świństwa „poleci do spowiedzi”, a z niej „nikt tego nie zdejmie” i musi z tym żyć. To jest wielka ignorancja duchowa...
Ma Pan pewność, że "nie może liczyć w ciężkich chwilach na opiekę i pomoc wyimaginowanego wszechmocnego “tatusia” w niebiosach /../ wszystkowiedzącego i absolutnie doskonałego /../ bez możliwości pocieszania się, że “taka jest wola boska”…
Nawet nie wie Pan, że pisze to pod dyktando małego demona, bo sam Belzebub nie jest potrzebny. Coś strasznego. Dlaczego czuje się Pan bezkarny?
Kończy Pan jako nihilista. "Wreszcie, nie tylko nie może pocieszać się nadzieją na życie wieczne /../ bo wszystko przepadnie w chwili śmierci wraz z jego mózgiem".
Teraz pieski i kotki „umierają”…a więc zdychamy, zakopują i koniec. W takim razie z Kim walczymy? Proszę zejść z tej drogi, a będzie ciężko w opętaniu intelektualnym…
16 kwietnia 2020 Dzięki Bogu popęd śmierci w Kościele zwycięża Tanaka
Mój komentarz jako Teista…
Panie Jacku, a nawet bracie Jacku!
Pisałeś, że masz węch obywatelski. Każdy z nas ma jakichś charyzmat. Ja wyczuwam na wielkie odległości swąd Szatana. Tak dawno nie wchodziłem na ten blog, a Pan przyprowadził mnie tutaj wczoraj oraz dzisiejszej nocy. Właśnie opracowywałem stary zapis (1993 r.) o tolerancji w stosunku do niewierzących.
Doznałem szoku czytając tylko początek rzygowin Szatana. Nie masz łaski wiary, jesteś dennym ignorantem duchowym, ale mienisz się specjalistą…od bluźnienia. Ja wiem jak odbywa się „twoje” pisanie. To tylko płynie przez ciebie, dlatego ten zapis jest tak długi. Na pewno poszedł Ci gładko…
Negujesz wszystko, co święte, ale przez to dajesz dowód, że nie wiesz jak działa Czarna Bestia. Sam pchasz się na śmierć i to wieczną, bo negujesz istnienie duszy. Między innymi także za Ciebie była intencja modlitewna; 17.04.2020(pt) ZA ODRZUCAJĄCYCH WIARĘ OBJAWIONĄ. Wyjaśniło się zaproszenie Pana Jezusa na dwie Msze Św.!
Nie skończyłem jeszcze mojej modlitwy, wspomnę o Tobie, aby Pan dał Ci Światło, bo giniesz w oczach. Poproszę specjalnie, bo gubisz siebie i nieświadome dusze. Patrz na znaki jakie otrzymasz, bo masz rozum z inteligencją od Przeciwnika Boga…
18.04.2020 Czy sumienie jest potrzebne? Tanaka
Mój komentarz jako Teista
Panie Jacku!
Piszesz; „Gdybym wierzył w Boga, tobym się nie zastanawiał. Bóg mnie tym sumieniem obdarzył”! Staruszku…znowu wpadłeś na minę, bo jako ateista-antyklerykał w walonkach wszedłeś na teren święty. Nie uznajesz istnienia duszy, a chcesz „rozpracować” tak prostą sprawę.
Ponadto dyskutujesz z podobnymi sobie. Jaki sens ma młócenie słomy? Tracisz tylko czas (drugi dar Boga) i będziesz musiał zdać z tego relację. Uczepiłeś się jedynie prawdziwej wiary jak rzep psiego ogona. Przecież możesz poruszyć problem państwa wyznaniowego jakim jest Islam. Tam też wg ciebie jest „bozia”. To jednak nie uda się, bo Szatan zna Prawdę i dał Ci swój znak na czole. Trudno będzie go zdrapać.
Powiem Ci, że „szukasz”, a masz sumienie, ale zamulone. Któregoś dnia krzykniesz: „och! to tak jest!”, padniesz na kolana z przepraszaniem, a wszystko będziesz miał zmazane. Zważ, że piszę to w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Panie Jacku!
Dalsze dywagacje; „Ale jak to może sobie wytłumaczyć ateista? Dlaczego niektórzy ludzie mają sumienie, a łajdacy są go pozbawieni?” Każdy ma duszę z Boskim Sędzią (sumieniem)…pisałem o tym – w moim dzienniku – tuż po nawróceniu.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 667
Na Mszę św. o 6.30 zerwałem się - w momencie wychodzenia żony - po dwóch godzinach snu (od 4.00). To było ewidentne prowadzenie przez Boga Ojca, a świadczyła o tym wielka radość w sercu, radość z wykonania zadania i zadziwienie z uzyskanej pomocy...
Podczas wchodzenia do kościoła w serce wpadły słowa pieśni: "Zaufaj Panu, a on będzie działał!" Tak jest naprawdę i to wyjaśnia wczorajsze podanie intencji modlitewnej...tuż przed wyjściem na modlitwę z towarzyszeniem grającym w piłkę nożną.
Już nie muszę prosić w takich drobnych sprawach, ponieważ oddałem moją wolę Bogu Ojcu ("bądź Wola Twoja") i On najlepiej wie, co jest mi potrzebne w danej chwili. Jeżeli intencja jest nieprawidłowa to wówczas modlitwa jest ustna ("mówiona"), a ja muszę modlić się sercem, przeżywając i współcierpiąc z Panem Jezusem.
Jest to pokazane na dzieciątku prowadzonym przez swojego ojca ziemskiego. Uwierz mi, że tak jest naprawdę, a każdego dnia mamy wiele różnych problemów w których Stwórca jest przy nas, ponieważ jesteśmy Jego dziećmi. Chcesz iść swoją drogą? Masz wolną wolę i możesz to czynić, ale będziesz błądził.

Po co ci to: od marnowania czasu, pieniędzy ze złym owocem, który sprawi rozproszenie, niezadowolenie a nawet złości...na szczycie na Samego Boga Ojca! Widzimy to na forach, "bo, gdyby Bóg był to nie pozwoliłby na wojny, niesprawiedliwości, działania chama z Chobielina, bandytyzmu prokuratury i sędziów"...
Św. Paweł wspomniał o nawale cierpień (Hbr 10,32-39), które spotykają nawróconych...wystawionych "publicznie na szyderstwa i prześladowania (..) Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy". Tak było, tak jest i tak będzie, a znam to z własnych doświadczeń. Zresztą przeczytaj poprzedni zapis.
Psalmista zawołał (Ps 37):
"Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
(..) Pan umacnia kroki człowieka, a w jego drodze ma upodobanie".
Zostałem zadziwiony odkryciem, że mam podawane odczyty intencji modlitewnych (tak było wczoraj i tak stanie się dzisiaj). Kiedyś myślałem, że jest to niemożliwe, ponieważ Szatan mógłby zarzucać: modli się, ponieważ ma podawane! Sprawia to oddanie mojej woli i mojej drogi życiowej Bogu Ojcu...możesz ujrzeć to na posłusznym dziecku, które trzyma się ręki swojego taty.
Natomiast Pan Jezus w przypowieści o ziarnie wrzuconym w glebę (Mk 4,26-34), które kiełkuje i rośnie, nie wiadomo jak. Ja przy okazji ujrzałem cud tworzenia naszego chleba codziennego...z czarnej ziemi mam ulubiony ponad wszystko pokarm.
Nie przeczytasz nigdzie takiego świadectwa z "tu i teraz", prosto ze Świątyni Boga Ojca, a także z walki z Szatanem oraz jego zaciętymi wysłannikami...wrogami naszej wiary o różnej podłości w bluźnierstwach. Nie pokonasz takich, bo mają inteligencję upadłego Archanioła w czynieniu zła!
Trzeba zauważyć cud prowadzenia przez Boga Ojca, a przez to owoc swojego zawierzenia. Przecież nie miałbym tej radości, gdybym nie zerwał się i nie przyjął zaproszenia na tę Mszę świętą z kilkoma osobami, które przychodzą tutaj codziennie.
Kiedyś prosiłem proboszcza, aby zaprosił mających czas, ale odpowiedział, że nie będzie obciążał wiernych dodatkowymi obowiązkami. Sam zobacz. Cóż da ozłocenie naszego kościoła bez wiernych?
Musisz zrozumieć, że nasz Bóg Jest osobowy, to osoba duchowa bliska naszej duszy. To "Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów"...Jego pełne są niebiosa i ziemia.
Po Eucharystii zostałem zjednany z Bogiem, kościół zalała cisza, a w tym czasie zaczęły bić dzwony kościelne. To znak zaproszenia Boga do Siebie, a to ostatecznie nastąpi po śmierci. Całkowicie odmieniony wracałem do domu...
Cały dzień byłem drętwy z powodu przewlekłego niedoboru snu. Zdziwiłem się ponownym zaproszeniem na Mszę św. o 17.00. Poranną mam dodać za napadających na naszą wiarę!

Postanowiłem pójść pieszo z odmówieniem mojej modlitwy, ale nie znałem intencji, która została podana błyskawicznie...tak jak wczoraj. Dodam, że około 16.00 oglądałem program telewizyjny "Drogówka" - z patrolem krążącym od wypadku do wypadku - z rycinami ukazującymi błędy kierowców. Dodatkowo wieczorem ujrzę kierowcę skręcającego w prawo z włączonym kierunkowskazem w lewo!
Zdziwisz się, ale ta sama Msza św. była całkiem inna: śpiewali tylko kapłani z ludem, wierni zapełniali ławki, wszystkie światła sprawiały bliskość Królestwa Bożego. Popłynęła pieśń, którą bardzo lubię "Pod Twą obronę Ojcze na niebie"..."Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios".
Wzrok zatrzymywał wizerunek Ducha Świętego oraz obrazy tego kościoła (starego, który przeniesiono i wybudowanego). A wszystko wyjaśniła pieśń: "Cóż Ci Jezu damy, za Twych łask strumienie". To dzień także za mnie, szczególnie Msza św. wieczorna.
Po ponownej Eucharystii krążyłem po pustym mieście odmawiając całą moja modlitwę w intencji tego dnia...
Nie zlekceważ tego mocnego świadectwa wiary...
APeeL
- 26.01.2023(c) ZA NAPADAJĄCYCH NA NASZĄ WIARĘ I DUSZE TAKICH...
- 25.01.2023(ś) ZA RATUJĄCYCH JEDNI DRUGICH...
- 24.01.2023(w) ZA SŁUCHAJĄCYCH POLECEŃ BOGA OJCA...
- 23.01.2023(p) ZA KOLEGÓW LEKARZY TKWIĄCYCH W FAŁSZU...
- 22.01.2023(n) ZA DUSZE DZIADKÓW Z DRZEWA GENEALOGICZNEGO...
- 21.01.2023(s) WDZIĘCZNOŚĆ ZA PROWADZENIE PRZEZ BOGA OJCA...
- 20.01.2023(pt) ZA TYCH, KTÓRZY MNIE OBDAROWYWALI...
- 19.01.2023(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE OTWIERAJĄ DRZWI PANU JEZUSOWI...
- 18.01.2023(ś) ZA SŁABNĄCYCH DUCHOWO...
- 17.01.2023(w) ZA PRZEWROTNYCH DO KOŃCA...