- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 966
Noc Andrzejkowa w pogotowiu...pocałowały mnie dwie kobiety, ale imieniny mam 10 listopada. Personel głośno rozprawia o wymienialności dolara! Próbowałem skierować ich dyskusję na inny tor, ale nie dało rady.
Dzisiaj, gdy to przepisuję s. Faustyna krzyczała do Pana Jezusa zadziwiona - podobnie do mnie -pustymi rozmowami ludzi. Nikt nie wspomina Boga Ojca i Pana Jezusa, nikt nie mówi o naszej wierze. W mojej rodzinie natychmiast mnie wyciszają, bo gadam „wciąż o tym samym” czyli o naszej wierze, wieczności i Bogu Ojcu!
-
Na wycieczkę trzeba jechać...zwiedzić i nie stracić!
-
Jedź pan do Medjugorie.
Położyłem się i rozmyślałem o tym jak można trafić - do ludzi zabłąkanych - z Panem Jezusem. Można wykupić godzinę w telewizji na takie świadectwa...to dałoby wiele. Dzisiaj mamy już TV Trwam, ale tam też gadają o niczym. Rzadko słyszy się świadectwo wiary. Zabieramy człowiekowi: majątek, władzę i seks...co z niego zostanie, a tak właśnie jest po naszej śmierci.
Kończę dyżur, a ludowy rzeźbiarz przyniósł mi całą siatkę świątków! Wiem, że jest to podarunek od Pana Jezusa.
Teraz w przychodni trafiam na nawał pracy...prawie padam, mam ucisk w kl. piersiowej, a z powodu migreny mówię wolno i kręci mi się w głowie. Z tego powodu odmówiłem wyjazdu na wizytę do obcej pacjentki (ma swojego lekarza), ale jest mi przykro, bo jest to matka mojej bardzo przyjemnej pacjentki. Przecież moje zadanie to być tam, gdzie mnie wzywają. Nie muszę pomóc, ale muszę być!
W domu mocno przysnąłem, ale to raj dla owsików...muszę wstać i wykąpać się. Nadal jest niska higiena, ludzie obmacują chleb, a sprzedawcy przyjmują i wydają pieniądze razem z żywnością. W kuchniach także pracują ludzie nie rozumiejący wielu spraw.
Samica owsika - w czasie twojego snu - składa jaja wokół odbytu i pęka...śmierć przy porodzie. W czasie mycia spłynęły 3 sztuki. To jedna z plag nękających dzieci i dorosłych.
Prosty człowiek nie zwróci nawet uwagi na objawy: świąd odbytu, pękanie kącików ust, niesmaki, wzdęcia i bóle brzucha oraz biegunki. Zastosowanie leku nic nie daje, bo po czasie zarażasz się ponownie. Przed snem modliłem się do Pana Jezusa za wielu ludzi.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 823
Dzisiaj jest mróz i zimno w mieszkaniu. Na rozpoczęcia tego dnia Biblia otworzyła się na Ps 37; „Miej ufność w Panu i czyń, co dobre /../ Raduj się w Panu /../ Powierz Panu swoją drogę. Zaufaj Mu, a On sam będzie działał /.../”. Nastroszyłem paltocik, idę do pracy i rozmyślam wewnętrznie.
"Jezu, Jezu zlituj się nad wszystkimi chorymi, niedołężnymi, którym teraz jest zimno w domach. Zlituj się nad wszystkimi głodnymi i zmarzniętymi zwierzątkami."
Napłynęły obrazy straszliwego upału z brakiem wody. To prawda, bo męka ludzka nie kończy się na mrozie, ale ogarnia cały świat. Dlatego wszyscy powinni modlić się, jedni służyć drugim, bogaci wspomagać biednych ku wspólnej radości, ale jest to wyobrażenie raju na ziemi.
W tej biedzie, przy niskich zarobkach lubię służyć, moje serce jest przy biednych. Jaką nagrodę ma dobrze zarabiający...nawet czuje się ważniakiem. Każdy z nas jest poddawanym próbom. Teraz mówią pacjenci;
- Przed pięcioma dniami pochowałem matkę. Ukazała mi się w piwnicy w postaci mgły. Przestraszyłem się.
- Żona za życia nienawidziła zięcia (rozbójnik). On teraz jest dobry - w śnie powiedziała do niego; „czy nie mogłeś być taki od początku”?
- Ze śmiercią pogodziłam się, ale boje się szpitala (chora z przerzutami).
Całym sercem jestem też z nieuleczalnie chorymi...nie wiem dlaczego tak jest, ale myślę, że Bóg jest w ich pobliżu!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 794
Przybyłem do pracy wcześniej, ale nie było ludzi. Napłynęła podpowiedź; „wolny dzień”. Faktycznie mam taki do odebrania, ale nie ma ludzi i szkoda go stracić! Okazało się, że później będzie nawał pacjentów z wieloma ciężko chorymi, którzy mieliby wielkie kłopoty.
Dziękowali za uzyskaną pomoc...sprawiając ostatecznie moje zadowolenie. To był zarazem dowód na poranne kuszenie, które poznajemy po owocach naszego działania.
Napłynęła refleksja; nasz Kościół nie wypowiada się w stosunku do niektórych zjawisk nieznanych (natchnień, boju duchowego w myślach oraz istnienia telepatii). Przecież jest to język uniwersalny, w nim też modlimy się do Boga Ojca. Przecież w Objawieniach "rozmowa” jest prowadzona w myślach.
Syn od dłuższego czasu nawala. Dzisiaj został ukarany; zatrzymany w domu. Nie przyjmuje kary, krzyczy i złorzeczy z odgrażaniem się. Córce tłumaczę, że chwilowo zastępuję Boga Ojca, który postępuje z nami identycznie...daje nam wszystko i patrzy, co robimy z darami. Wielu "karanych" rzuca się i złorzeczy. Ci, co pojmują wszystko pokornie przyjmują i dziękują!
W „Niedzieli" bardzo pięknie pisze rolnik Adam Otro; wieś męczy choroba zwana chciwością i chęcią szybkiego dorobienia się; w chałupie krytej strzechą mieszkają dziadkowie, a obok willa obecnego gospodarza. Należy odrzucić chciwość...rozłożyć w czasie dorabianie się, dzielić się owocami swojej pracy z innymi. Powinniśmy wzajemnie służyć sobie...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 828
Nad ranem padłem na kolana i zacząłem moją modlitwę, a przypomniał się stróż nocny, który całymi nocami odmawiał różaniec za każdą rodzinę (kolejno w każdym bloku). Dosłownie chodził po domach, bo tak chciała Matka Boża. Teraz to zrozumiałem i zawołałem; „Panie Jezu! Daj siłę wytrwania wszystkim słabym w moim mieście".
Pan Jezus całe noce spędzał na modlitwie, a ile nocy zmarnowałem na grze w karty z piciem alkoholu. Codziennie trzeba dziękować! Zdziwiony przeczytałem, że tuż po przebudzeniu trzeba się przeżegnać...porozmawiać z Bogiem Ojcem i prosić o błogosławieństwo dnia!
Św. Augustyn pisze, co wiem, że Bóg zna nas i czeka, wzywa, a nawet woła, bo dopiero powrót do Niego da nam pełne ukojenie.
Teraz mówię do pani, której mąż przed laty popełnił samobójstwo, a ona dotychczas szuka winnego tej śmierci, dręczy się i nie przyjmuje tego; „nie wolno wciąż wracać myślą do tyłu („dlaczego to się stało”?), ani zamartwiać się do przodu („co ze mną będzie”). Sama w końcu miała myśli samobójcze, a w domu były małe dzieci! Jak wiele diabelskich pułapek czeka na nas wokół!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 830
Na dyżurze w pogotowiu kolega chirurg nie chciał jechać w środku nocy do babci z patologicznym złamaniem całego podudzia (wiek). Dla oka założono gips, który prawdopodobnie nic nie da. Wzywający, w nędznej chatce wtykał mi pieniądze, a ja powiedziałem; „nie, nie...pan ma krzyż w domu".
Czułem, że kolega będzie miał gorszy przypadek. Tak się stanie, bo nad ranem trafi na daleki wyjazd do porodu martwego dziecka.
W rozmyślaniu o Credo czyli naszym „Wyznaniu wiary” („Wierzę w jednego Boga Ojca”) zastanawiałem się nad słowami;
1. „umęczon pod Poncjuszem Piłatem”. Nie wiem dlaczego wspomina się Piłata, którego zmuszono do uwolnienia przestępcy Barabasza...
2. „I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo”. Dzisiaj, gdy to przepisuję (06.04.2020) dziwię się tamtemu rozważaniu, bo ktoś ma pokręcone ciało, nie lubi swego ciała i musi do niego wrócić.
Tylko Pan Jezus zmartwychwstał z ciałem, bo Łazarz został tylko ożywiony. My jesteśmy natychmiast po śmierci, ale jako dusze. W świecie nadprzyrodzonym nie mamy ciał fizycznych...
Na takich rozważaniach gubią się mędrcy tego świata, a to wszystko jest proste, nawet śmiesznie; stajenka, osiołek, „król" i bestialska śmierć. Sprawiła to Mądrość Boża! W tych rozmyślaniach ujrzałem na czym polega istnienie naszego Stworzyciela.
Oto ojciec ziemski ma dzieci, które nie wiedzą o jego istnieniu. Po pewnym czasie część z nich dowiaduje się o tym i przekazuje reszcie. Tak jest z powołanymi do służby Jezusowej!
Zmęczony po dyżurze drzemałem na Mszy Św. Dopiero po Eucharystii chciałem zostać w pustym kościele, ale wszystko gaszono...wyganiając. Podczas przechodzenia przed wizerunkiem Pana Jezusa Miłosiernego uśmiechnąłem się...tak jakbyśmy rozumieli się.
Emanuel Swedenborg (29 stycznia 1688 - 29 marca 1772); naukowiec, geolog, filozof, mistyk...próbował przeniknąć wiarę rozumem. Podróżował po zaświatach i odkrył, że Ojciec Niebieski jest Człowiekiem (dodam; Bogiem Osobowym)!
Przytoczył też dysputę z Szatanem, który dla zmyłki przyjął postać człowieka; jestem uczony, Bóg to wszechświat, atmosfera, puste słowa, fikcja, wszystko jest wynikiem działania słońca, religia to opętanie, imaginacja, duch to wyziew z ciała, wyobraźnia…
Tak mówią także obecnie niewierzący wymyślając różne teorie (powstanie wszechświata i człowieka w wyniku „wielkiego wybuchu”), a pragnący wiary stwarzają sobie bożków…
APeeL
- 25.11.1989(s) Napisz na ręku literę M…
- 24.11.1989(pt) Milcz...
- 23.11.1989(c) Matko, która nas znasz...
- 22.11.1989(ś) Osiołek Pana Jezusa...
- 21.11.1989(w) Radość w służbie Bogu i ludziom...
- 20.11.1989(p) Ratunkiem jest woda święcona...
- 19.11.1989 (n) Prosiłem Boga o wstwiennictwo dla potrzebujących...
- 18.11.1989(s) ZA SZERZĄCYCH ŚWIATŁOŚĆ...
- 17.11.1989(pt) Podwójny jest byt człowieka...
- 16.11.1989(c) Co jest dobre, a co złe?...