- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 922
Jak zwykle siedziałem od 2.30 - 5.00. Udało się edytować wczorajszy zapis, lubię być obecnie na bieżąco. Tak czynił teolog świecki, który prowadził blog. Nad ranem popłakałem się z powodu swojej nędzy...
Zarazem napłynęły przykłady błędnego postępowania z pacjentami. Poprosiłem Boga Ojca, aby tym duszom dał pocieszenie:
- staruszkowi usunąłem cewnik założony na stałe (do śmierci) i męczył się ze wstawaniem w nocy
- przyjąłem do mojego rejonu pacjenta z odległej wioski (inny rejon)...na wizycie ujrzałem błąd, bo mieli blisko do ośrodka, a to chory przewlekle z cukrzycą insulinozależną
- pacjentce z obrazami, którą z emerytury okradł własny syn (mieszkający obok), a dodatkowo jej lekarz przeszedł na emeryturę...nie pomogłem i dopiero po ponownym wezwaniu zawiozłem ją karetką do szpitala…
Dzisiaj św. Paweł mówił o swoim posługiwaniu (1 Kor, 16-19, 22-27), że jest świadomy ciążącego na nim obowiązku. Ja rozumiem go, bo z łaską wiary mamy nieodparte głoszenie Dobrej Nowiny.
Wskazał, że stał się „niewolnikiem wszystkich, żeby uratować choć niektórych”. Nasza nagroda jest nieprzemijająca. Ja całe dnie piszę, może uratuję kilku na całym świecie.
W Ew (Łk6, 39-42) uwagę zwróciło zapytanie Pana Jezusa; <<Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?>> oraz znane słowa o tych, którzy nie widzą belki we własnym oku, a jako obłudnicy wskazują na drzazgę w oku swego brata.
Eucharystia zwinęła się na pół i ćwierć jak naleśnik. To wzmocnienie w mojej słabości, zimnie, braku snu i głodzie...
Przykro mi, bo na górze tworzą rząd, walczą o stołki, a na dole wszystko jest dalej w objęciach bezpieki (do trzeciego pokolenia). W Izbie Lekarskiej nawet wybijają własne odznaczenia, bezwstydnicy, a później zawodowych samorządowców dają do salki pamięci. Wszystkie swoje nadzwyczajne zjazdy zaczynali od Mszy św. i to z arcybiskupem Hoserem, który był lekarzem.
Napłynęli też manipulatorzy...nawet dokonano ekshumacji trupa politycznego Jerzego Urbana, który zgłupiał całkowicie i popisuje się plując na naszą ojczyznę. „Gazeta warszawska” pisze o jego byłym otoczeniu z Moniką Olejnik („Stokrotką”) oraz Adamem Michnikiem, który wsiadał do jego samochodu wyskakując z krzaków. Taka czerwona zaraza królowała nad nami i ponownie budzi się po bańkach w ostatnich wyborach prezydenckich.
Ilu w tym czasie zniewolili; od prowadzącego kiosk lub sklep, brygadzistów i kierowników wszelkiej maści, lekarzy otwierających własne przychodnie, a nawet sprzątaczki lub kucharki otrzymujące pracę państwową.
Nikt nie mówi o trwaniu w skrytości tamtego systemu, bo nadal nie ma jawnych konkursów na pracę w instytucjach państwowych. Przydzielono mi garaż, a następnego dnia otrzymał go stary komuch bez samochodu i prawa jazdy. Tak samo było z dwoma mieszkaniami (w Słupsku i tutaj). Żona jako mgr geografii tułała się, bo wybranka sekretarza poszła na studia.
Oni nie dzielili narodu wg chłopaczkowego Rafałka Trzaskowskiego, który chciał dawać śluby chłopom...szkoda, że nie zoofilom (nie wolno przecież dyskryminować tych, którzy mają różne chucie). Biedak zapomniał, że głosował za podwyższeniem wieku emerytalnego.
Piszę to nieprzypadkowo, bo wymienieni są przykładem ludzi nie mających świadomości swojej nędzy i często widzą drzazgę w oku u innych.
Przez godzinę wołałem do Boga, a dzisiejsza intencja objęła także moją osobę...
APeeL
Aktualnie przepisane...
20.02.2000(n) ZA PORAŻONYCH W DUSZY
W drodze na Mszę św. o 7.00 w sercu popłynie pieśń; „Kochajmy Pana, bo Serce Jego kocha i pragnie serca naszego (…) dla nas Mu włócznia boleść zadana”. Później będę słuchał relacji o przebiegu męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli z cudownym zachowaniem jego ciała.
Zamordowali go Tatarzy, którzy pragnęli aby wyparł się wiary! Jego ciało znajduje się w kościele w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej. Po drodze spotkałem sąsiadkę, która pracuje w barze z alkoholem oraz inne którym dawałem świadectwo wiary.
W kościele śpiewał chór, a ja znalazłem się na wysokości wizerunku Ducha Świętego; „Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios". W Ewangelii Pan Jezus odpuścił grzechy paralitykowi, który wstał z łoża! Dziwne, ponieważ Msza święta była za ojca sąsiadki o nazwisku Szatan. Chodzi tylko o znak dotyczący później odczytanej intencji modlitewnej...
Przed Eucharystią z płaczem poprosiłem o uzdrowienie duchowe i cielesne córki; „Spraw to Panie”. Dziwne, bo kapłan mówił o naszym ciele i kodzie genetycznym dotyczącym chorób! To oznaczałoby, że „grzeszę, bo tak mam zakodowane”. Gdzie wówczas jest nasza wolna wola i późniejsza odpowiedzialność?
Przecież nie ma takiego kodu w duszach, które cierpią na tysiące sposobów, gdy łamiemy Dekalog, a nawet mając drobne przywary; chciwość, zazdrość, egoizm. Ilu jest takich porażonych duchowo od nałogów; alkoholu, nikotyny, leków i narkotyków.
Trudno jest zmienić się samemu i walczyć z grzechami, ale nasza całkowita przemiana dokonuje się po nawróceniu i zjednaniu z Panem Jezusem. Właśnie ze łzami w oczach przyjmuję Eucharystię...
Podczas powrotu do domu dziękowałem Najświętszemu Tacie za spotkanie z Panem Jezusem i poprosiłem o cierpienie duchowe oraz ochronę rodziny. Raduje wspólne śniadanie, rodzina oraz łaska posiadania domu.
W telewizji uwagę zwrócił program o nazwie; „Diabli nadali” i „Szatański spisek” oraz komedia „Play boy” (zagraj w chłopca) z Benny Hillem. Dziwne, bo rano mówiłem o pułapkach szatańskich, teraz serce zalał straszliwy ból, ponieważ przepłynął świat ateistyczny, Slobodan Miloszewić („Rzeźnik Bałkanów”), „wyzwoleni” i nałogowcy wszelkiej maści.
To tylko przykłady porażonych w duszy przez władzę, posiadanie i przyjemności ciała z seksem na szczycie pragnień. Wyzwoleni od wszelkich hamulców (dzisiejsze; „róbta, co chceta”); czują się niby wolni, pogodni, radośni i uśmiechnięci, ale...w barach! Natomiast ich dusze są chore!
Wrócił też przykry obraz z Mszy świętej, bo tylko garstka wiernych podeszła do Eucharystii. Na spacerze modlitewnym popłyną poszukiwania intencji; czy za udręczonych duchowo?...martwych w duszy? i wreszcie za porażonych w duszy.
To zapisałem dla poszukujących woli Boga Ojca w ofiarowywaniu dni naszego życia z modlitwami. Przy złym odczycie modlitwa jest ustna, a nie z serca. Po czasie odróżnisz to...
Jakby w ramach intencji muszę omijać chwiejących się na nogach, ale tuż pod blokiem przewrócił się alkoholik...razem z synem odprowadziliśmy go do klatki schodowej. Późno, płynie film „Szatan” o mężu psychopacie, który maltretuje i zdradza żonę. Jakże jest porażona dusza takiego, a jak moja?
Nie odzywam się do smutnej i zniechęconej żony, która w takich momentach widzi we mnie wroga. To zniknie na starość, ale teraz nie reaguję. Z zamkniętym sercem poszedłem spać, a po przebudzeniu w wielkiej rozpaczy przepraszałem Najświętszego Tatę za moje nędzne życie...za wiele zmarnowanego daru Boga (czasu) na grę w karty i pijaństwo...
APeeL
21.02.2000(p) ZA ZŁĄCZONYCH W CIERPIENIU
Wstałem wcześniej, bo czeka mnie dzień ciężkiej pracy. Przykro, ponieważ żona ma obrzękniętą twarz po nowym kremie, także spuchnięte powieki. Takie cierpienia zbliżają małżonków, sam wiesz jak to jest, a ja dodam, że jest to łaska Boga naszego! Tak czuję teraz w sercu, a łatwo można ujrzeć to w świetle wiary. Stwórca tak właśnie ukazuje nam sens cierpienia. Łączy ono ludzi, a nawet całe narody...
W pracy z radia płyną informacje z telefonami rodzin opiekujących się chorymi na Alzheimera. Z wielkim trudem opuściłem gabinet o 14:30 notując "duchowość zdarzeń" dotyczącą dzisiejszej intencji;
- w Albanii trwa marsz wypędzonych (20 000 ludzi)
- niewidomi z laskami, bardzo połączeni w cierpieniu
- utopione dzieci z płaczącymi małżeństwami
- wracają różne stowarzyszenia pomagające w ludzkich kłopotach, w tym „Caritas”
- patrzy książka książka o świadectwach uczestników Powstania Warszawskiego...wówczas byliśmy dziećmi
- ja z koleżanką w pracy, pokrzywdzeni zmianami w służbie zdrowia, połączeni cierpieniem...
W ręku znajdzie się „AVE” z art. ks. Jarosława Wojtkuna; „Cierpienie przemienione miłością” z cytowaną zasadą, że „syty nie zrozumie głodnego”. W moim zawodzie (lekarza) trzeba stwierdzić, że „zdrowy nie rozumie chorego”...szczególnie przykutego do łóżka.
Przypomina się niedawny reportaż (2020) o zdrowym, który wyjechał za chlebem do Niemiec i złamał sobie kręgosłup szyjny z przerwaniem rdzenia...tak jak żużlowiec. Wówczas taki pyta Boga Ojca; „dlaczego?” Nawet nie mogę opisać doznań takich ludzi.
Wiem tylko jedno, że zdrowi za nic nie dziękują Bogu Ojcu! Wszystko rozumieją po utracie nogi lub wzroku, ale wówczas...zamiast ofiarować cierpienie przeklinają swój los (jak Zły Łotr). Jako wiedzący powiem, że Pan Bóg nie chce naszego cierpienia, cierpi razem z nami (jak ojciec ziemski ze swoimi dziećmi), ale czeka na nasze zawołanie lub wstawiennictwo innych.
Dodam, że cierpienie ma prowadzić do wzrostu duchowego. Wielką pułapką jest zdrowie, które daje pewność siebie i sprawia krach, bo zaskakuje nas śmierć czyli początek życia wiecznego. Zakończę to faktem, że cierpienie Pana Jezusa dało nam zbawienie...
Zapamiętaj; masz wszystko ofiarować Bogu Ojcu (każdy dzień i wszystkie działania)...nazywamy to uświęceniem cierpienia. Trzeba nasze krzywdy zjednoczyć z Panem Jezusem. U mnie jest to modlitwa w intencji każdego dnia, gdzie umieram z Panem podczas Bolesnej Męki (mojej modlitwy na witrynie). To, co piszę płynie z pomocą Ducha Świętego, którego proszę zawsze o pomoc.
Sam zobacz, bo dzisiaj, gdy to opracowuje (11.09.2020) w kościele ktoś położył dla mnie „Miłujcie się” (nr 3-2020) ze zdjęciem chłopca Manuela i jego słowami; „Cierpienie było dla mnie darem Boga”. W wieku czterech lat zachorował na nowotwór (neuroblastomę).
O 15:00 popłynie Koronka do Miłosierdzia Bożego i już biegnę do domu Pana, zadziwiony obrazem w telewizji; rozdzieleniem sióstr syjamskich. Jakże cierpieli ich rodzice i oni sami. W oczekiwaniu na Mszę świętą serce zaleje ból, ponieważ spojrzy Pan Jezus Miłosierny. Po Eucharystii popłakałem się i nie mogłem wyjść z kościoła.
W bólu poszedłem spać, a po przebudzeniu wołałem do Najświętszego Taty.…
APeeL
22.02.2000(w) ZA WALCZĄCYCH O PRZETRWANIE...
W śnie prowadzę normalne życie, a jest to bardzo męczące, ponieważ przeżywam wszystko jak na jawie. Po przebudzenie o 1:00 przepraszałem Boga Ojca za moje nędzne życie. Zważ, że moja odpowiedzialność (łaska wiary) jest wielka, bo grzeszę świadomie.
Dzisiaj jest zimno, dodatkowo serce zalewa smutek dotyczący niepewności bytu (reorganizacja pracy). Czerwoni wskakują na resztkę majątku narodowego (nic nie otrzymałem z powszechnego uwłaszczenie, które zablokował prezio Olek).
Teraz, gdy idziemy na Mszę świętą poczułem smutne serca matek, które nie mają na chleb! Przepływa cały świat;
- oto spotkałem laborantka analityczną, która ma kłopoty ze swoją działalnością
- zamknięte sklepy i bezrobotny syn
- Ewa Wudarska, matka pięciorga dzieci (motornicza tramwaju) wylądowała na ulicy (miała dwupokojowe mieszkanie spółdzielcze)...mąż alkoholik wypchnął ją z okna i wymeldował ze swojego mieszkania! Zabrania tego ustawa, ale towarzyszom wolno więcej...
- poszkodowani przez komis, gdzie pobrano samochody, sprzedano, a właściciele nie otrzymali grosza (60 osób)
- pokazano też rolników, którym pola niszczą łabędzie.
Ogarnij cały świat, narody napadane przez mocarzy, wojny, grabież wszystkiego, przeganianie z siedzib, brak ojczyzny (Kurdowie).
W oczekiwaniu na Mszę świętą zawołałem do Matki Bożej o ochronę, a właśnie popłynie pieśń; „kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem szczerze ufa Jemu”. Takim właśnie jestem, a skąd ten lęk? Przecież prosiłem o radość w cierpieniu, a to zarazem jest wielka łaska Boga Ojca.
Podczas czytania Słowa dusza prawie krzyczała; „Pan otworzy Swój Dom i zostawi swój stół...Tato! Tatusiu!...otworzyłeś Swój Dom, możemy wracać do prawdziwej ojczyzny. Dziękuję Panie Jezu!” Dodatkowo płynie pieśń; „Pan mym pasterzem nie brak mi niczego!”
Dzisiaj Pan Jezus ustanowił Świętego Piotra swoim następcą. Dlatego obchodzimy święto Bazyliki w Rzymie. Po Eucharystii ustąpił lęk i patrzył Pan Jezus Zmartwychwstały!
W telewizji pokażą obrazy zabijania bezdomnych kotów, wyrzucania z mieszkań przez nowego właściciela oraz slumsy w Kolumbii! Popłynie też reportaż o chłopcu zabranym do wojska, gdzie trafił na falę i w końcu został zabity. Płakała jego matka...tak jak matka Jerzego Popiełuszko.
Po wyjściu z kościoła trafiłem na staruszkę żyjącą ze zbieractwa, która ciągnęła wózek. A to wskazało na kierunek intencji („duchowość zdarzenia”); coś z bytem, walczeniem o przetrwanie. Wracają obrazy powodzian i pokazują Polaków w Kazachstanie pragnących powrotu do ojczyzny (jest ich 60 000).
Wcześniej przejąłem dyżur w pogotowiu, a smutne rozmyślania zostaną przerwane wyjazdami do osób faktycznie walczących o byt;
- samotna inwalidka (lat 85) ma pretensję do swoich rodziców, że nie dali jej wykształcenia!
- gospodyni kapłanów, która ma niedokrwienie nogi (94 lata)
- dziadek z przewlekłą niewydolnością krążenia
- oraz ostry brzuch u babci z mojego bloku.
Od 20:00 stanie się cisza. W telewizji popłyną obrazy narkomanów (Monar) walczącymi z nałogiem (o przetrwanie) i koniec filmu, gdzie matka krzyczy na syna alkoholika, który obraca się w złym towarzystwie, a teraz jest skacowany.
Do rana był spokój. Jakże Pan jest dobry. Ponownie prosiłem o ochronę, bo nie pragnę chcę wstrząsów w ciężkiej pracy z wynagrodzeniem odpowiednim do nakładu pracy…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 930
Nie spodziewałem się, że Pan sprawi edycję czterech zaległych zapisów z wczorajszym (od 2.30-5.30). Po chwilce snu pojechaliśmy z żoną na Mszę św. po której będzie sprzątała przy figury Matki Bożej.
W oczekiwaniu na rozpoczęcie nabożeństwa, z placu kościelnego zapatrzyłem się na gołębie; dwa różne stada krążyły blisko siebie, a nawet mieszały się. W dzieciństwie, blisko mojego podwórka było dwóch gołębiarzy, którzy w ten sposób walczyli z sobą...gołąb, który wpadł w pułapkę miał urywaną główkę.
To "zdarzenie duchowe" nie było przypadkowe, bo przed snem w „Gazecie warszawskiej” czytałem art. „Początki ukraińskiego ludobójstwa”. Autor Stanisław Srokowski przekazał relację o powołaniu swojego ojca do służby powszechnej na polecenie prezydenta Ignacego Mościckiego (24 sierpnia 1939 r.).
Po klęsce wracał z żołnierzami do swojej wsi na Ukrainie...zostawieni na pastwę losu trafili do stodoły przy lesie. Tam dopadli ich opętani Ukraińcy z nożami, widłami i siekierami...jego ojca nie zauważyli, bo był na stogu siana.
Wszystkich rozebrano i związano...wycinano im płaty skóry, obcinano uszy i nosy z wydłubywaniem oczu…wbijano w nich widły i siekiery. Sadystyczne znęcanie się trwało wiele godzin przy szyderczych krzykach i śmiechu. Na koniec stodołę podpalono dla zatarcia śladów bestialstwa.
Teraz od Ołtarza św. Pan Jezus mówi (Ew Łk6, 27-38) o miłowaniu nieprzyjaciół. Na tle tego bestialstwa budzi to wielkie zdziwienie, ale jest to wzór dla męczenników (św. Bartłomieja obdarto ze skóry).
Eucharystia przewijała się i ułożyła w zawiniątko, które trzymałem w ustach jak największy skarb, a po zjednaniu z Panem Jezusem działanie Jego Ciała Duchowego będzie trwało jeszcze dwie godziny. Podjechałem pod „mój” krzyż. Zobaczmy jaki będzie dalszy przebieg tego dnia z potwierdzeniem intencji.
W moich zapisach wzrok zatrzymały słowa pisane dużymi literami; aborterzy, dokonujący eutanazji wbrew woli chorego oraz ludobójcy.
Dzisiaj zabija się nowiczokiem („nowicjuszem”), który zaburza komunikację pomiędzy nerwami (także w mózgu) z paraliżem mięśni (w tym oddechowych). Śmierć jest prawie natychmiastowa, ale w dawce niewystarczającej może być opóźniona. W jej uniknięciu ofiara zostaje trwale uszkodzona...
Trzeba przyznać, że W. W. Putin poczuł się bożkiem. Nie ujdzie mu to gładko, a jeżeli się nie nawróci spotka się z tow. Stalinem, który jest dla niego wzorem mordowania.
Przestrzegam, bo dusza ludzka jest nieśmiertelna. W Piekle przywitają go podobni; <<Wowa! Ty także tutaj...witaj! (ты тоже сюда...привет!). To odbywa się wśród krzyków i przekleństw oraz w smrodzie...jak w kurniku. Najgorsze jest poczucie, że kara będzie trwała wiecznie w towarzystwie demonów wszelkiej maści.
Zabić można też; słowem, zabraniem pracy, sprawieniem zgonu członka rodziny, napromieniowaniem, zatruciem chemicznym, jedną z metod jest też porywanie. Tak uczyniono z Jolantą Brzeską wrogiem numer 1 „czyścicieli kamienic”. Po porwaniu została spalona żywcem w lesie pod Warszawą.
Ja dam przykłady z mojego życia;
1. Wracając z wizyty domowej znalazłem się w krętym zjeździe do miasta („wąwozie”), gdzie drogę blokowały dwa samochody z czterema zbirami w każdym...musieli ustąpić, bo nadjechał jakiś pojazd.
2. Idąc do kościoła przed komendą policji moja uwagę zwróciła suka na pracującym silniku; chodziło o zagłuszenie samochodu sportowego, który na wielkiej szybkości wyjechał na chodni (z długiego placu mechanika samochodowego). Dotknąłem palcem jego maskę. Zapytałem właściciela kto chciał mnie zabić? Nigdy więcej go nie spotkałem...tak czynią zniewolenie rodacy.
3. Pod koniec pracy (2008 r.) trułem się oparami rtęcie (nie wiedziałem, że są szkodliwe) z zepsutego aparatu do mierzeni ciśnienia (były już wycofane), który wrócił do mnie zepsuty. Uczyniła to pielęgniarka na rozkaz swoich „samych swoich”, którzy byli pewni swego…
4. Nie udało się do uderzyła we mnie mafia w Izbie Lekarskiej...
Podczas odmawiania mojej modlitwy (1.5 godziny) napływały działania oprawców w obozach śmierci, kazamatach ubecji, podczas wojny domowej w b. Jugosławii, a teraz są to wyczyny Państwa Islamskiego.
Przytoczę tylko tytuły z aktualnego Faktu; „Uśpiła dzieci śniadaniem i zadusiła” (piątka rodzeństwa)...„Urodziła i zakopała dziewczynkę w lesie”, „Chciał narkotyków, wódki i seksu, więc zabił kolegów” (Ukrainiec w Polsce zabił dwóch z nich 52 i 32 l.).
Serce chciało mi pęknąć podczas koronki do Ukrytych Tortur Jezusa w Ciemnicy (poczytaj i zdobądź ten łaskami płynący obraz). Wołałem za demonicznych okrutników, a „pomyłkowo” wypowiedziała się „za oprawców” (kojarzą się z zadawaniem śmierci).
Chwilami chciało się płakać podczas; Biczowania i św. Poniżenia Pana Jezusa, Drogi Krzyżowej i św. Agonii z koronką do Św. Ran Zbawiciela. Najważniejsze było słowa na krzyżu; „Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedza, co czynią”…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 956
W środku nocy popłakałem się przepraszając Boga Ojca za moje wyczyny z dziękczynieniem za ochronę. Jak żyłbym obecnie i pracował na Poletku Pana Boga, gdybym stracił pracę. Trudno sobie to wyobrazić, a nie ma ludzi niezastąpionych.
Jakże Tata jest dobry! „Mateczko Najświętsza podziękuj ode mnie za wszystko Dobremu Bogu; niech chwali Go każde uderzenie mojego serca”.
To nie były zwykłe łzy, ale jeden jęk w sercu i duszy...dzieciątka przed swoim ziemskim ojcem. Po tym wtuliłem się w kołdrę i spałem jak nigdy do 9.00.
Wcześniej trafiłem na słowa proroka Izajasza, który mówił o mocy Boga naszego, Stwórcy Wszechrzeczy. Ja wiem, że moja moc jest w ramionach Pana Jezusa. Wiem też o tym, że demon nienawidzi mnie i wielokrotnie chciał mnie zabić, ale trwała Opatrzność Boża.
Na dole tej piramidy mamy Aniołów Stróżów. Na YouTube padną słowa o naszych osobistych obrońcach. Dałem tam komentarz; „Anioł Stróż jest tylko stróżem, a jest to pokazane na budowie królestwa ziemskiego. Siedzi taki w budce i krzyczy; "nie tędy, nie właź przez płot", itd. Przecież zwykły stróż nie wskazuje nam jak mamy żyć! Powiem krótko; Anioł Stróż mówi; "Nie!" Większość zna to i przekazuje, że coś mi mówiło! Nie coś, ale Anioł Stróż”.
W wielkiej radości pojechałem na Mszę św. wieczorną po wcześniejszym przeczytaniu listu św. Pawła (1Kor7, 25-31) dotyczącym małżeństwa, chociaż w Ew. (Łk 6, 20-26) kusiły słowa Pana Pana Jezusa o wykluczeniu Jego wyznawców, pogardzaniu nami i lżeniu...czego zaznaję.
Eucharystia przewijała się do przodu i zwinęła (dalsza praca), a niewysłowiona słodycz zalała serce i duszę. Doznań duchowym nie można przekazać naszym językiem...musisz je zaznać osobiście.
Tuż po powrocie przeczytałem duży fragment pouczenia Pana Jezusa o małżeństwie, które jest „darem miłości Bożej (…) Prawdziwy związek małżeński może być zawarty tylko w Nim (…) stanie się ono dla nas niosącym radość darem (…)”.*
Na tym tle wszelkie dywagacje o różnych formach życia w parze oraz karkołomnych kombinacjach (LGTB+) nie mają nic wspólnego z małżeństwem sakramentalnym (niekiedy są to ohydy spustoszenia w Oczach Boga). Dziwi mnie marzenie Rafała Trzaskowskiego o łączeniu takich grzesznych „par” jako świecki „kapłan”!
Dalej są grzeszne związki partnerskie oraz problem z haremami, ale zważ, że istnieje tylko jedna wiara Objawiona, bo nie ma Boga oprócz Jahwe (Ja Jestem). Nic nie da dyskusja, bo wszystko jest prawdziwe w kościele katolickim (przekazuję to jako wiedzący). Nawet nie wolno dyskutować na ten temat, bo poganie lubią tańczyć z Księciem Kłamstwa i mądrzyć się w jego imieniu („mają swoje poglądy”).
Wspomnę jeszcze o grzesznych małżeństwach katolickich, które żyją seksem z akrobacjami...nie ma nic wspólnego z miłością. Są też małżeństwa żyjące w czystości, bo sam akt seksualny wywołuje niesmak duchowy. Ci, którzy tego doznają wiedzą o czym piszę. Dlatego św Paweł namawia małżeństwa do życia w czystości...
Pewny intencji - podczas gry oldbojów - odmówiłem całą moją modlitwę, a przy okazji ruszałem się przez 1.5 godziny, a nawet biegałem podając im piłkę. Nadal w środy i piątki stosujemy post w intencji pokoju na świecie (złagodzony ze względu na wiek)…
APeeL
* C. A. Ames „Oczami Jezusa” (wizja z 17 lipca 1997 r.)
Aktualnie przepisane...
22.01.1995(n) ZA ODPYCHANYCH PRZEZ SWOICH
Dziwne, bo w śnie ujrzałem perystaltykę przełyku...wszystko jest cudownie stworzone przez Boga Ojca. Ogarnij ogrom zaburzeń; przepukliny przeponowe z refluksem, uchyłki, stan po oparzeniu, itd.
Żona z migreną odepchnęła moją rękę, a w oczach pojawiły się łzy. Ile zła może wyrządzić jeden ruch ręką. Przypomniało się zatrzymanie wzroku na figurze Pana Jezusa. Wiem, że mam pokazane odrzucenie przez najbliższych, a to później okaże się intencją tego dnia.
Z radia popłynie piosenka o złych dniach, gdy trudno żyć.
„Ciebie Jezu chciałbym spotkać w takie dni.
Duszę swa nasycić Tobą
Smakiem Twej Miłości żyć”.
Poprosiłem św. Michała Archanioła o ochronę oraz Boga Ojca o błogosławieństwo tego dnia, bo miałem puste serce. Zabrałem też wizerunek św. Jerzego walczącego ze Smokiem! Trafię na nabożeństwo Adwentystów Dnia Siódmego, gdzie będzie mowa o tolerancji i jedności (ekumenizmie), a oni nie chcą następcy św. Piotra (Jana Pawła II)!
W pogotowiu - po chwilce snu - moje serce zostało odmienione, napłynęła miłość do żony...zawiozłem jej kwiaty, a w tym czasie towarzyszyły mi gołębie (znak pokoju). Teraz uśmiecha się do badane dzieciątko. Ile trzeba się namęczyć, aby wychować takie, a ono nagle odwróci się od rodziców.
W transmisji naszej Mszy św. ponownie padły słowa o jedności, a nie ma jej nawet w rodzinach. Kapłan nawoływał, abyśmy „stali się jedno”, ale nie wspomniał o szatanie i Judaszu (zawsze będą tacy). Podczas załatwiania chorego chłopczyka jego rezolutna ciotka gadała;
- Kościół? Znam sąsiada kapłana i jego kochankę…
- Kościół to Pan Jezus, a nie grzeszny kapłan.
Właśnie w „Przewodniku katolickim" ks. Wojciech dał art.”Ksiądz”. Padłem na kolana, z wołaniem do Boga w intencji tego dnia; „za swoich, którzy odpychają”. Jakby na potwierdzenie intencji z kabaretu M. Wolskiego popłyną słowa „o swoich, który odpychają; kradną, rządzą, widzą tylko siebie”.
Teraz jedziemy do dzieciątka w Boskiej Woli, a ja odmawiam cz. chwalebną różańca. W tym czasie popłyną słowa piosenki; „przez pole idzie z bratem brat...wędrują w dłoni dłoń!” Po drodze wstąpiłem do pacjentki sprzed trzech dni, którą zawiozłem do szpitala...właśnie wychodziła do mnie z łazienki, a była umierająca.
Na ten czas z „Prawdziwego życia w Bogu” (tom 1) spojrzy Pan Jezus, a Jego Oczy obejmują moją osobę. Trudno to przekazać, ale widzimy to u zakochanych. Wówczas nie trzeba słów, bo wystarczy tylko spojrzenie. Pocałowałem Zbawiciela, który powiedział; „Ja cały jestem Miłością i chciałbym, aby takimi byli moi uczniowie. Ja Jestem Kościołem, nigdy o tym nie zapominaj!”
Jakże piękny jest każdy dzień mojego życia. W południe trafię do babuszki pod lasem z obrazami i dwoma małżeńskimi łożami, a po chwilce - dla odmiany - do podobnej, ale biednej.
Z „Prawdziwego życia w Bogu” (str. 363) padną piękne słowa podziękowania Bogu Ojcu; „Dziękuje, że spojrzałeś na mnie (…) za Twoje miłosierdzie, gdy wypierałem się Ciebie”. Także do mnie wywołując refleksję, że „jestem niczym i na nic nie zasługuję, ponieważ zaparłem się Ciebie, Boże. Chcesz mnie odrzucić – uczyń to, pragniesz zadać cierpienie – zadaj! Jeżeli pragniesz mieć mnie w Swoim Sercu – nie zasłużyłem”.
Pocałowałem Pana Jezusa, popłakałem się, chcę być tutaj tylko dla Pana. Na kolanach poprosiłem o uzdrowienie duchowe i fizyczne córki, która jest córką Boga! Przepłynął cały świat swoich, którzy odpychają. Trwała bliskość Zbawiciela na wyciągniecie ręki.
Zerwano w środku nocy na daleki wyjazd do małżeństwa starych ludzi w nędznej chatce. Tam wszystko było stare i brudne...z takimi obrazami na ścianach (w tym MB Nieustającej Pomocy).
W tym czasie babcia powiedziała; widzę, że pan jest dany od Boga i chciała mnie obdarować, a ma zasiłek z opieki społecznej. Łatwo pojmiesz moją intencję w sytuacji takich ludzi, którzy potrzebują wyciągniętej ręki, wspomożenia. Przepłynął cały świat z miejscami, gdzie są wojny, zaraza, bieda, brak wody i wszelkie kataklizmy; „Jezu!Jezu! Jezu!”
Podczas podziękowania Bogu Ojcu za ten dzień miałem pokazane odrzucenie przez swoich...nawet zgubił się piesek przybłęda, który był przy przychodni.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 992
Narodzenie NMP
Wielka radość zalała serce po wyjściu na Mszę św. o 9.00, ponieważ jest to święto...9 miesięcy po Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Poczęcie Matki Bożej bez grzechu pierworodnego jest mylone z poczęciem Pana Jezusa przez Ducha Świętego.
Dziękowałem za cud stworzenia wszystkiego przez Boga Ojca i za bezmiar darów, które spływają na mnie. Cieszyło słońce o którym nic nie wiemy, a właśnie w programie „Kosmos” (National Geogr.) pokażą działanie kolorów tęczy na kwiaty oraz budowę atomów. Nie ujrzysz tego wszystkiego "duchowo". Właśnie dzisiaj będzie poświęcenie ziarna, które musi obumrzeć, aby dać plon. Tak przecież jest z naszym ciałem, które umierając uwalnia duszę. Ilu na całym świecie wierzy w to?
W czytanym Słowie pojawiła się zapowiedź przybycia Mesjasza (Mi5, 1-4a). Natomiast św. Paweł powiedział (Rz8, 28-30), że; „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”. Mogę to potwierdzić, bo mam łaskę odczytywania Jego Woli, a inaczej nie trafisz do Królestwa Bożego. W Ewangelii będzie przekazany rodowód Jezusa Chrystusa.
Dziwne, bo przez cały czas byłem rozpraszany;
- krzywdą zawodową w której teraz uczestniczy prokuratura (przysyłają pisma od moich krzywdzicieli i zalecają leczenie się w sowieckiej psychuszce)
- zagarnięciem spadku po rodzicach, a chcę tylko parę groszy...
Napływały też instytucje do których mam pisać, a tak było przez wiele lat, bo szatan atakuje nas szczególnie w kościele. Początkowo nie zauważyłem działania Bestii, ale zdziwiłem się, gdy atak nie ustąpił po Eucharystii. Dopiero wówczas zrozumiałem, że jest to „dzień maryjny” i krzyknąłem; „Idź precz szatanie”.
Nie wiem z jakiego natchnienia podjechałem do przychodni po przepisanie leków, gdzie zetknąłem się z celową demolką informacyjną. Wszędzie wprowadzono zbyteczne centrale automatyczne, gdzie powtarzają nagranie; „jesteś czwarty do konsultanta - czas oczekiwania 1 minuta, jesteś drugi - czas oczekiwania 10 minut”. Jak babcia ma wezwać wizytę domową?
Natomiast w centrali szpitala nie podają numeru do rejestracji przychodni specjalistycznej (jedna placówka), a pan „konsultant” łączy z telefonem, który nikt nie odbiera. To działanie jest celowe, wskazuje na bałagan obecnej władzy, a zarazem daje spokój pracującym tam "naszym ludziom".
Kolega napisał leki na dwa miesiące, a do specjalisty zostałem zapisany miesiąc później. Wróciłem, ale właśnie regulowano działanie komputerów. To dzień wielkiej pustki duchowej (tak jest w święta Matki Bożej) ze złym snem, przerwanym okropnym borowaniem w naszej piwnicy...
Wszedłem też na YouTube, ponieważ mówiono o prowokacji Jerzego Urbana (nawoływanie do demolki, walki z naszą wiarą ze znieważaniem flagi i hymnu). Faktycznie profanuje tam naszą flagę jak Kupa Wojewódzki w TVN. Zważ, że zgodnie z art. 137 & 1 „kto publicznie znieważa (...) flagę (...) podlega grzywnie, karze, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". W złości, w jego stylu dałem tam komentarz;
„Pan Jurek zrobiony po pijaku, daje przekaz swojej opcji do ataku na naszą ojczyznę. Tłuste muchy i szarańcza mają wyjść z czerwonych nor i robić demolkę. Ja 12 lat mam zabrane prawo wykonywania zawodu lekarza – przez mafię w Izbie Lekarskiej w W-wie przy Puławskiej 18 – za obronę wiary i krzyża Pana Jezusa, a ta stara gnida popisuje się w mass-mediach.
Apeluję do odpowiednich organów o jego aresztowanie, bo ewidentnie nawołuje do „wojny” domowej po ostatniej sromotnej klęsce krasnych. Ma doświadczenie w wywoływaniu podziałów – jako rzecznik „zbawiciela” – nieświętej pamięci Wojciecha Jaruzelskiego. Precz z Goebbelsem"…
Na ten czas Pan Jezus powie (C. A. Ames „Oczami Jezusa” zapis 21 września 1997 r.), że dla wielu ludzi myślących tylko o sobie nie liczy się; „Bóg, kraj, naród czy nawet rodzina”. Dla różnych dóbr ludzkich poświęcają własne dusze.
Zaślepia ich egoizm i wierzą w swoją siłę...”często bywają zaślepieni, co prowadzi do nienawiści, ta zaś - prosto do piekła”. W tym czasie wiernych Bogu wyśmiewa się „jako słabych i głupich”.
Przez 1.5 godziny krążyłem w ciemności odmawiając moją modlitwę w intencji tego dnia. To było wielkie współcierpienie z Panem Jezusem, nie mogłem się ukoić, a zarazem zrozumiałem, że tak modlił się przez całe noce…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 955
Wczoraj w TV Info Janusz Korwin-Mikke w dyskusji powiedział, że on nie obnosi się ze swoim współżyciem w małżeństwie...nie czynią też tego onaniści i zoofile. Wywołał oburzenie jaśnie oświeconych zwolenniczek „spółkujących inaczej” z Paradami Grzeszności.
Redaktor prowadzący celnie zapytał o „panią” Margot, faceta, który ma partnerkę i partnera. Jak takich połączyć węzłem małżeńskim. Przekręcano zapis w Konstytucji uchwalonej przez PO, że ten akt jest przeznaczony dla kobiety i mężczyzny.
Jeszcze nie wiedziałem, że dzisiaj będę miał intencję związaną z tym problemem. Cały dzień spędziłem na opracowywaniu zaległych zapisów dziennika...w podziękowaniu „spojrzał” Pan Jezus z Całunu, a Jego św. Oczy promieniowały radością. Po chwilce obraz był już normalny...
Przed wyjściem na Mszę św. wieczorną posłuchałem natchnienia i przeczytałem słowa św. Pawła Apostoła (1Kor5,1-8); „Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka nie zdarza się nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego ojca”. Dalej zalecił, aby takiego usunąć raz na zawsze ze zgromadzenia wiernych („wydajcie takiego Szatanowi na zatracenie ciała”).
Po Mszy św z Eucharystią - ofiarowaną w intencji tego dnia - przez godzinę odmawiałem moją modlitwę, a teraz w środku nocy przeczytałem słowa Pana Jezusa o małżeństwie.*
„Bóg wszelkiego stworzenia stworzył małżeństwo (…) Prawdziwy związek małżeński może więc zostać zawarty tylko w Nim. (…) Kiedy kobieta i mężczyzna zostają połączeni węzłem małżeńskim, ten ma stanowić o partnerstwie i równości w miłości Bożej”.
Powiem krótko; bez miłości Boga Ojca oraz Jego Opatrzności małżeństwom jest ciężko, ponieważ są celem Przeciwnika Boga. Wielu realizuje jego natchnienia mające dać szczęście na ziemi. Widzimy to obecnie w furii opętanych różnymi ideologiami.
Nawet mamy; „kolorowy kościół”, a Rafał Trzaskowski z naczelnym rabiejem kraju pragnął łączyć takich w imieniu Przeciwnika Boga. On jest nieświadomy tego, nawet nie widzi, że stracił błogosławieństwo Boga w zawiadywaniu stolicą mojej ojczyzny. To dobry człowiek (typ zachowania B), ale nie nadaje się na żadne stanowisko (brak charyzmy).
Grzeszne jest nawet wymienianie tych, którzy szerzą rozpustę, ale nasuwa się „małżeństwo” w islamie (haremy...także z nieletnimi, które okalecza się). Istnieje tylko Jeden Bóg Ojciec i rodzi się pytanie od kogo są takie działania, bo wszystko poznajemy po owocach...
Dalej kłania się Lew Starowicz; Kamasutra z 69 ulubionymi pozycjami „miłości”, prostytucja, pedofilia, seks zbiorowy, współżycie w rodzinach, kupowanie żon lub sprzedaż, obnażanie się (ekshibicjonizm) także przed dziećmi, sadomasochizm (w tym przyjemność gryzionych)...wystarczy!
Podkreślę fakt, że grzeszymy w naszych myślach, słowach i uczynkach. Tak powstają fantazje seksualne...nawet perwersyjne. Większość nie ma świadomości kontaktowania się z szatanem...nawet katolicy negują jego istnienie, a tylko garstka wie jak działa.
Ciekawiłaby mnie opinie ojca Roberta Biedronia na ten temat, ale wiem, że ubrałby wszystko w ładne słówka i wyszłoby, że ma rację. Dlatego nie wolno z takimi dyskutować, bo mają „łaskę” inteligencji w czynieniu zła od upadłego Archanioła.
Zalecam wskazywanie na szerzenie rozpusty, bo uczestniczą w tym nieświadomie wszelkiej maści „dyskutanci” nabrani ideą wolności („róbta, co chceta”). W tym czasie ubolewa się nad wymyśloną dyskryminacją, a jest to podkreślanie grzeszności (kolorowa zaraza)....tak jak; nie kradnij, nie cudzołóż, nie mów fałszywego świadectwa, itd.
APeeL
* C. A. Amos „Oczami Jezusa” 17 lipca 1997
Właśnie przepisane...
29.01.2006(n) ZA WOŁAJĄCE KAMIENIE...
Nie planowałem Mszy św. o 7.00, ale teraz cały czas płaczę z powodu wczorajszej intencji (za ofiary katastrof), bo nie mogę dojść do siebie po zawaleniu się Hali w Chorzowie z wystawcami gołębi. Jak nigdy podaję wszystkim rękę podczas przekazywania sobie znaku pokoju.
Szatan wykorzystywał mój stan i dawał mi „wolne na wypoczynek”, bo w kościele będzie dużo ludzi...podsuwał nabożeństwo wieczorne o 17.00. Chodzi wówczas o całkowitą zmianę przebiegu duchowego dnia, niemożność odczytania intencji modlitewnej i zaniechanie wołania do Boga.
Dobry odczyt czasu Mszy św. sprawi, że wieczorem wyjdę w ciemność, aby odmówić moją modlitwę. Eucharystia pękła na pół („My”), a właśnie wezwano mnie do zmarłej siostry zakonnej, której wydałem kartę zgonu.
W tym momencie wyjaśnię różnice mojej przemiany duchowej i buddysty dążącego do nirwany. U mnie, po zjednaniu z Duchowym Ciałem Pana Jezusa dzieje się to natychmiast...nawet mojego udziału. W mgnieniu oka staję się całkowicie innym człowiekiem; z ciała z duszą, duszą z ciałem. To spływa jako dar z Nieba do mojej duszy - ciało jest wyłączone.
Natomiast ci bracia w swojej medytacji muszą dążyć do uniesienia duchowego, które jest namiastką naszej ekstazy. Ich stan dotyczy jakiegoś odrywania się od ciała bez zjednoczenia z Bogiem. Musiałby to przekazać były buddysta, ale mistyka z przekazywania świadectw wiary jest rzadkością.
Na ten czas Marek Kalmus pisze błędnie w artykule; o "Mistrzu duchowym - guru". Zajmuje się tym człowiek duchowy; dlaczego nie odkrył Prawdziwego Mistrza, Jezusa Chrystusa z Nazaretu? Nie trzeba żadnych medytacji, ćwiczeń na które wskazuje autor. Dlaczego większość schodzi z Prawdziwej Drogi i czegoś szuka?
W takiej chwilce nie chcę całego świata, ale w zjednaniu z Panem Jezusem pragnę tylko modlitwy z ofiarowaniem współcierpienia za innych, w celu zbawiania ich dusz. Popłakałem się podczas wołania do Ducha Świętego; „Boże! Duchu Święty!”
Dalej straszliwy ból zalewał serce i duszę...mimo poczucia Obecności Boga Ojca. To jeden jęk z powtarzaniem; „Tato! Och Tato! Tatusiu! Tato! Tato!” Chwyciłem twarz w dłonie z pragnieniem powrotu do Domu Ojca, ale mam tutaj do wykonania jeszcze wielkie zadanie.
Tak chcę cichości, milczenia, bycia małym i ostatnim, ale wciąż napływają ćwiczące próby, a jest ich nieskończoność. Dalej będą pokazywać straszliwe obrazy poszkodowanych; „Boże mój! Boże!” W płaczu popłynie moja modlitwa...
Dzisiaj, gdy to przepisuję (05.09.2020) przestałem dawać osobiste świadectwo wiary z zapraszaniem do Domu Boga...w tym na codzienną Mszę św. Trudno być prorokiem we własnym kraju.
Szukałem intencji, a przepłynęły obrazy lekceważenia Boga i Jego Miłosierdzia. Napłynęły słowa psalmu; „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca!”
APeeL
31.01.2006(w) ZA NIEODPOWIEDZIALNYCH
Po Mszy św. o 6.30 popłakałem się z powodu ofiar katastrofy budowlanej w Katowicach, gdzie płaski dach nie wytrzymał ciężaru śniegu (28 stycznia 2006 podczas ogólnopolskiej wystawy gołębi pocztowych)! Projektant hali budowlanej chciał popełnić samobójstwo. Okazało się, że dyrekcja nie miała obowiązku odśnieżania hali…
Natomiast dzisiaj, gdy to przepisuję (07.09.2020) trwa ponowna awaria oczyszczalni ścieków w Warszawie...wszystko płynie do Bałtyku, a po drodze są miasta pobierające wodę z Wisły.
W tym czasie, Rafał Trzaskowski niedoszły prezydent wszystkich „spółkujących inaczej” próbuje tworzyć Nową Solidarność, bo zachorował na wielkość. Szuka się przyczyny wszystkiego, a to brak błogosławieństwa Bożego z Jego Opatrznością.
Jego przełożonym jest wojewoda mazowiecki, też chory na władze, lekarz Konstanty Radziwiłł, który stanął po stronie psychiatry powalającego krzyż Pana Jezusa, a ze mnie (obrońcy) zrobił zaocznie chorego psychicznie. Powinien trafić do więzienie, bo rozpoczął zabójstwo cywilno-zawodowe, które ze stalkingiem trwa już 12 lat...
Do tego mafia włoska we współpracy z naszymi towarzyszami zrobiła z naszej ojczyzny wysypisko toksycznych śmieci...zwożonych od partnerów z UE (mówiąc językiem Putina), których góry utylizuje się czyli podpala („bo tu się liczy kasa”). Włodarze, którym podlegają te miejsca powinni trafić do więzienia. Dziwne, bo wszystkowiedząca TVN nigdy nie tknęła tego problemu, a już dawno widziałem, że to trwa.
Ogarnij cały świat, który zniszczono za mojego życia. Właśnie pokazano - zatroskanego o ofiary trąby powietrznej - Kim Jong Una. Do pomocy wyśle kilka tysięcy członków partii. Normalnie morduje się tam ludzi, głodzi, teraz zaleca zjedzenie wszystkich psów...w tym czasie buduje rakiety mające zniszczyć USA.
Właśnie, w wybuchu zgromadzanej saletry został zniszczony Bejrut, stolica Libanu. Nawet trudno sobie wyobrazić tę tragedią podobną do zrzucenia bomby atomowej. Do tego trzeba dorzucić aktualną pandemię wirusem stworzonym w laboratoriach wojskowych Chin (wybuch bomby biologicznej).
Późnym wieczorem w TVN24 pytano o ludzi odpowiedzialnych? Każdy zna; porzucane, a nawet zabijanie dzieci, ofiary pedofilów, narkotyków, dopalaczy, a nawet alkoholu i nikotyny. Zabije samochodem i ucieknie z miejsca wypadku, kobieta miała zamrożoną szybę i potrąciła rowerzystę, pijani kierowcy i pracownicy na wysokościach.
Ile jest czyhających niebezpieczeństw; dzieci na basenach są wciągane do odpływu wody, który nie ma odpowiedniego zabezpieczenia. Ofiary braku rozwagi przy obsłudze gazu i prądu. Nie ma sensu wspominanie popisujących się lub walczących z sobą „na śmierć i życie” dla sławy i pieniędzy.
Jakże każdy z nas jest nieodpowiedzialny w stosunku do swojego obecnego życia („bądź wola moja”), ale przenieśmy to na życie duchowe (nadprzyrodzone)...naszej duszy. Zdrowi biegną do mnie już o 7.00, ale zapraszani do Domu Boga nie reagują, a nawet uważają codzienną Mszę św. jako dziwactwo. To jest całkowite lekceważenie i nieodpowiedzialność powrotu do Boga Ojca.
Kończę ten zapis 07.09.2020, a w programie TVN „Kawa na ławę” w dniu świętym porusza się sprawę krzywdy „spółkujących inaczej”, którzy pragną seksualizacji dzieci w szkołach. Tam przekrzykiwał reprezentującego PiS Michał Kamiński „Misiek”, wicemarszałek Senatu RP z pytaniem, gdzie był Rzecznika Praw Dziecka, gdy wybuchła afera pedofilska w hierarchii kościelnej. Zapomniał biedak, że wówczas rzecznikiem był facet z jego partii.
Później będzie pokazana parada dyskryminowanych z napisami w stylu; Jezus miał dwóch ojców (uderzenie w Trójcę Świętą) oraz wagina boska na kiju zamiast Monstrancji. Natomiast w Korei Południowej szatan całkiem przekręcił tym braciom w głowach; modne są śluby z samym sobą, ślubowanie drzewu lub pieskowi, że „nie zostanie opuszczony do końca życia”.
Pojawi się też gnida ludzka, Jerzy Urban nawołujący do demolki i napier...nia katolików i biało-czerwonych. Jest to przykład głupka, który prosi się o śmierć i to wieczną, bo duszy. Powinien za to trafić do więzienia i mieć zabrane obywatelstwo polskie.
Intencja ostatecznie została potwierdzona przez posłankę Maciejewską o Januszu Korwinie-Mikke, że śpi na posiedzeniach Sejmu RP, co jest wynikiem jego braku odpowiedzialności.
Nie patrz na nic, wróć w sercu jeszcze dzisiaj do Boga Ojca, a jutro weź udział w Mszy św. Poproś Ducha Świętego o przygotowanie się do Sakramentu Pojednania. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Królestwie Niebieskim...
APeeL
- 06.09.2020(n) ZA WYSTĘPNYCH
- 05.09.2020(s) ZA OFIARY CZARNEJ ZARAZY...
- 04.09.2020(pt) ZA PACJENTÓW, KTÓRYCH SKRZYWDZIŁEM I DUSZE TAKICH
- 03.09.2020(c) ZA WEZWANYCH DO ZBAWIANIA
- 02.09.2020(ś) ZA CHORYCH NA STAROŚĆ
- 01.09.2020(w) ZA OFIARY OSTATNIEJ WOJNY
- 31.08.2020(p) ZA OCZEKUJĄCYCH SPRAWIEDLIWOŚCI
- 30.08.2020(n) ZA ZNIEWAŻANYCH KATOLIKÓW
- 29.08.2020(s) ZA OFIARY BESTIALSTWA WŁADZY
- 28.08.2020(pt) ZA UCZNIÓW PANA JEZUSA