- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1040
Na dyżurze w pogotowiu nie mogłem spać z zimna. To wstyd, że pracujemy w piwnicach. W tym czasie układam litanię do Boga Ojca. Czy jest taka litania? Modlę, się za ludzi w górach oraz w Etiopii.
Potwierdził się sen "do przodu", bo zerwano dwa razy do ambulatorium: do szczupłego mężczyzny z czyrakiem oraz do dobrze zbudowanego i pijanego.
Myśl pobiegła do miejsc, gdzie przebywał Zbawiciel z pragnieniem ich odwiedzenia, ale w natchnieniu odczytałem: „Nie szukaj Jezusa w świecie, ale w twojej duszy”.
Po powrocie do domu ujrzałem, że jest to namiastka nieba na ziemi. „Panie Jezu, proszę Cię, gdy nadejdzie czas odejścia żony...daj jej śmierć łagodną, z modlitwą przy gromnicy”. Nie proszę tego dla siebie, bo Bóg zna moje pragnienie.
W drodze na Mszę św. o 12.00 poczułem wolność. Co oznacza Wolność Prawdziwa? To nasz powrót od Królestwa Bożego i wieczny pobyt z Bogiem Ojcem. Stamtąd przybyłem tutaj (wygnany z miłości) i tam powrócę. Kiedy to się stanie?
Przypuszczam, że na tym zesłaniu mam nauczyć się być posłuszeństwa (tak jest u zwierząt) czyli dokładnego wykonywania Woli Boga Ojca. Wokół mnie jest pełno „wolnych” ludzi w zrozumieniu naszym (posiadanie daje możliwość czynienia tego, co się chce), ale ta „wolność” to zniewolenie (niewola posiadania)! Na ziemi nigdy nie uzyskamy Wolności Prawdziwej!
Zauważyłem, że pomiędzy moim ciałem fizycznym, a duszą powstaje coraz większy rozłam...żądze nie załamują już z lekkością duszy!
Msza św. jest długa, ale prawdziwe uniesienie trwa 5-10 minut...tym razem na początku! Wszyscy wracali z kościoła...jacyś dziwnie zadowoleni i mili.
- Co było w 56 w Poznaniu?..pyta syn.
- Czego szukasz w świecie?...później był rok 70...80 i będą następne.
W TVP trwa serial o RPA, a myśl wróciła do wolności. Zawołałem do Boga w intencji Nelsona Mandeli...”Jezu mój pomagaj temu człowiekowi".
„Boże Ojcze Wszechmogący, Jezu mój...jak pięknie to wszystko urządzone”, bo teraz budzi się Albania! "Ty, Panie dajesz wolność na ziemi ludziom i krajom". Nam śmiertelnym nędznikom wydaje się, że coś wywalczamy, że na coś zasłużyliśmy! „Proszę Cię, Boże Wszechmogący...proszę Cię Jezu o pokój dla Bejrutu.”
Chwile wytchnienia na działce, a w otwartych drzwiach budki zatrzymał się zajączek. Dwoje samotnych w jednym miejscu. Dopiero po chwilce zauważył mnie i uciekł przestraszony.
Teraz płynie film o łagrach radzieckich: „Donos na samego siebie". W moich oczach pojawiły się łzy, bo wielu w takich momentach ocenia Boga. Później nagły przeskok do Audrey Hepburn...jedno dziecko z tym, drugie z innym, a od 10 lat jest z trzecim mężczyzną.
Natomiast pan Kieślowski tłumaczy się dlaczego ludzie wyłączali telewizory, gdy emitowany jest „Dekalog”. To proste, bo człowiek ze światłem ziemskim „zrobił” film o sprawach niebieskich...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1052
Podczas snu o typie eksterioryzacji znalazłem się w pobliskim szpitalu. Przeczytaj informację o tym zjawisku poniżej lub wpisz w wyszukiwarce: Gorzka prawda o OOBE i LP „Przebudzenie”.
1. OOBE - istnienie poza ciałem.
2. LD czyli z angielskiego Lucid Dream czyli świadomy sen.
Ja nie mam świadomości, że „życie nocne” to sen, bo wszystko widzę i słyszę, a rozmowy odbywają się w myślach. W tym wypadku byłem wśród znajomego personelu, który niby reagował, ale wykonywał swoje obowiązki.
Tam widziałem lekarza dyżurnego, który spał, ”rozmawiałem” też ze szczupłym mężczyzną, a innemu - z ropniem policzka - zaleciłem maść Delbetex.
Tak też jest w moich snach do przodu. W jednym z nich ujrzałem wypadek...z zabitą na pasach. Później przekazałem to w zeznaniu, bo jak wówczas określić odpowiedzialność motocyklisty, który wpadł na staruszkę? Moje sny zawsze kończą się bolesnym priapizmem i w ten sposób wracam do ciała czyli naszego opakowania.
Autor artykułu prowadzi rozważania, które przypominają obecne (opr. to 19.06.2017 r.) traktowanie terrorystów jako chorych psychicznie, a przecież Anders Breivik siedzi w więzieniu. Psychiatria wszystko „bada”, ale nie przyjmuje istnienia Szatana (uwiedzenia i opętania).
Niekiedy nawet egzorcystom jest trudno odróżnić chorobę psychiczną od opętania. Psychiatrzy leczą opętanych lub traktują ich jako zdrowych, a przez to tacy trafiają do więzienia!
Po przebudzeniu powtarzałem w myślach: "Pan Bóg jest łagodny i dobry, sprawiedliwy, prawy, Przedwieczny i Wszechmocny”...ot, taka litania do mojego Taty!
W pracy dopisywał mi humor, nawet stwierdziłem, że chciałbym nazywać się dr Bylejaki, bo wówczas miałbym więcej pacjentów. Często po pytaniu chorego do jakiego lekarza chce się zarejestrować pada odpowiedź: do byle jakiego!
Kolega niespodziewanie zmienił kolejkę wyjazdową i dzięki temu jedziemy karetką do odległej wioski, a w tym czasie Michael Jackson śpiewa pieśni typu gospels. Moje serce zalała tęskna miłość do Pana Jezusa, a dusza wołała:
"Powiedź Jezu jak Ci jest ze mną? Gdybym umiał śpiewać - zaśpiewałby Ci! Gdybym umiał tańczyć - zatańczyłbym Ci! Gdybym mógł oddać Ci wszystko i jeszcze więcej, ale...Ty pragniesz tylko mojego serca!" To trwało tylko 3 minuty, a po moich policzkach popłynęły łzy. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że jest to: dar łez!
Napłynął Berengar z Tours (ur. 988 r.), który proponował odstąpienie od Eucharystii w chrześcijaństwie, bo uważał, że św. Hostia nie jest Ciałem Pańskim. To tak, gdy teolog-filozof wchodzi w walonkach na teren święty.
Teraz czytam książeczkę, którą podała mi nasza sprzątaczka: Tadeusz M. Czerkawski „W więzieni i Łagrze 1940-41”, gdzie opisuje czas Wigilii w obozie...
”/../ chleba nie jedliśmy od rana, bo zostawialiśmy go na czas Wigilii. Wieczorem nakrywamy stolik ręcznikiem /../ kładziemy kawałki chleba, sól i cebulę. Stajemy w szóstkę wokół tego mebelka /../.z ogromnym wzruszeniem składamy sobie życzenia po wspólnej modlitwie: my katolicy, Ukrainiec, greko-katolik i młynar Żyd, który nas przepraszał, że nie zdejmie czapki i będzie się modlił na stojąco /../”...
Płynie piosenka miłosna, chłopak śpiewa o swojej miłości do dziewczyny, a moje serce ponownie zalała bliskość Pana Jezusa:
„Tylko z Tobą mogę śmiać się i płakać
Tylko z Tobą zobaczyłem barwy kwiatów
Tylko z Tobą wyruszyłem przeciw światu...Jezu! Dlaczego tak mało ludzi śpiewa Tobie i o Tobie”…
W myślach klęczałem, a w oczach miałem łzy. Na ten moment wszedł kolega dyżurny. Wiesz jak to jest, bo mężczyźni nie płaczą! Powiedz mi jak można oddzielić nasze codzienne życie od wiary w Boga czyli miłości do Pana Jezusa...miłości ostatniej!
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1013
Pan jest dobry, bo prosiłem o karanie mnie udrękami, a tu od rana napływa: „wolne...wolne”. Udało się i mam wolny dzień za nadgodziny. Załatwiłem zwykłe sprawy, ale źle się czuję, bo nie mogę zasnąć z powodu udręk i wyrzutów sumienia. Muszę kręcić głową z zadziwienia i stękać z powodu -podsuwanych kuszących - myśli i scen.
Demon zepsuje czas dany od Boga i z uporem zalewa mnie scenami z mojego grzesznego życia. To już ”stare kroniki grzesznych czynów”, które mam już przebaczone. To zarazem jest dowód na zapisanie wszystkiego. Bóg nie wypomina tego co już przeszło i jest przebaczone.
Tak czyni Szatan i jego ziemska agenta (Bezpieka)...nękają tacy do trzeciego pokolenia. To ma wyzwolić rozdrażnienie, poczucie niegodności Jezusa i Boga. Z tego powodu wielu nie pójdzie do spowiedzi...i żyje tak aż do śmierci!
Dzień poświęciliśmy na zrywanie owoców na działce, ale cały czas trwała pustka duchowa. W pewnym momencie do serca napłynął pokój Pana Jezusa: „Och! Jezu mój, gdy Ty przychodzisz cichną sprawy tego świata, blednie blask ciała, a rośnie dusza”. Poczułem napływ dobrej energii...
Ponieważ jestem na początku długiej drogi to przedstawię „analitycznie” rozróżnienie działania demona oraz strony Bożej. Zawsze zadaj sobie pytanie: kto pragnie mojego strachu, smutku, rozdrażnienia, kłamania, udręczenia jakąś powtarzaną myślą? Czy pragnie tego kochający nas Ojciec?
Kusiciel ma zadanie nas udręczyć, oszukać, zasmucić, wprowadzić w błąd. Niektóre jego natchnienia odróżnisz natychmiast w swoim sumieniu: "kup wódkę, papierosy, narkotyki, gra w karty, odmówienie pomocy, powiedzenie czegoś przykrego lub złośliwego", itd.!
Trudniejsze są natchnienia dotyczące naturalnych obaw o dzieci, przed chorobą i strachem przed śmiercią, wypadkiem, dotyczące, itd. Czyli coś „do przodu”, a efektem takiej troski demona jest nasz strach, smutek, nieuzasadnione obawy ze złością, a nawet krzykiem.
Natchnienia ze strony Bożej napływają w pokoju, nie ma tam nigdy rozdrażnienia i pośpiechu z typowym kręceniem się („nie wiem, co mam robić”) i wykonywaniem czegoś w złości. Jeżeli jesteś wierzącym to musisz zrozumieć, że istnieje Opatrzność Boża, ale większość nie wierzy w takie niewidzialne efekty ochrony.
Demon zawsze niszczy nasz pokój, a różnych obaw jest tak wiele (od okradzenia poprzez wypadki aż do napadu, a nawet wojny). Stąd skłócone są rodziny, partie i różne nacje. Nigdy od Boga Ojca nie napłynie nienawiść, brak przebaczenia oraz zatwardziałość serca z pragnieniem odwetu. Musisz ujrzeć ten bój nad nami, w świecie duchowym...bój o naszą duszę, a na końcu o dusze całej ludzkości.
Z córką dyskutowaliśmy o ciele i duszy i momencie naszej śmierci. Powiedziałem jej, że w 80% przeważa w niej ciało, które w momencie wezwania przez Pana Jezusa odpada! Wyszedłem kupić piwo i w barze chciałbym być z tymi ludźmi i mówić o Panu Jezusie! Pan Bóg dał nam wszystko...tak jak ostry nóż!
Nagle dyskutujemy z kolegą sąsiadem. To bardzo dobry człowiek i lekarz, ale „letni” katolik. Powiedziałem do niego: „nie mów nasza wiara...zakładamy...tak mówi Kościół”, bo ja przekazuję ci, że Bóg Ojciec Jest, tak jak Syn Boży i Duch Św. Jest też Matka Boża i święci oraz Szatan."
"Nie wchodź na diabelskie pole z pytaniem: dlaczego były obozy koncentracyjne, bo tam był też o. M.M. Kolbe! Nie oceniaj Stwórcy! Czy jako katolik mógłbyś na większym forum (zebraniu lekarskim) powiedzieć, że Jezus Jest!?” Zaatakowałem go z mocą, ponieważ lubi dyskutować i nie można go przekonać!
Ten dzień kończy się audycją o świecie Aniołów, które są zróżnicowane. Na ich szczycie są Archaniołowie - istoty dobroczynne i nieśmiertelne. To od nich płyną dobre myśli, doskonała sprawiedliwość, święta harmonia i zbawcze zdrowie…
APEL
PEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1085
W sercu pojawił się Pan Jezus, a w tym czasie napływało natchnienie: „pisz o Jezusie...pisz o Jezusie!” To nie jest takie proste, ponieważ mam wielką i ciężką maszynę do pisania, która „stuka” na cały blok, a na dyżurze w pogotowiu nie mogę pisać w nocy, bo za ściną śpi drugi dyżurny.
W pracy - po spojrzeniu na Matkę z Cudownego Medalika oraz na Twarz Pana Jezusa w sercu pojawiło uniesienie duchowe, które przeszkadzało przez pewien czas w normalnej pracy. Wówczas duszą jesteś blisko Boga, a ciałem w ziemskim bałaganie.
Na ten moment weszła do gabinetu starowinka, która modli się za mnie, a na swojej osobie poznała działanie MB Niepokalanego Poczęcia. Podczas choroby pojawiała się piękna postać Matki Boskiej, która była przepasana błękitną szarfą i tą szarfą zawinęła jej przedramię oraz dała rady.
W krótkim czasie podczas wielkiej biedy otrzymała pomoc materialną, która dziwiła wszystkich. Od tamtego czasu żyje w stałym kontakcie z Matką Bożą. Ja wiem, że moje nawrócenie zostało wymodlone (mam karteczkę od innej pacjentki o zamawianych za mnie Mszach św.), ale to nie oznaczało natychmiastowej przemiany, bo Szatan jest i nie oddaje łatwo swoich łupów.
Jego nienawiść jest skierowana głównie na Matkę Pana Jezusa...przecież Herod Wielki wymordował niemowlęta w Betlejem. Teraz, gdy to przepisuję (16.08.2017 r.) - jak nigdy - złapał mnie ból wieńcowy, który trwał 10 minut. Padłem na łóżko i wołałem do Boga, że mam dużo pracy i nie mogę iść do szpitala.
Przy bólu duchowym w sercu trwa słodycz i ciepło, a w bólu wieńcowym z powodu niedokrwienia masz bolesny ucisk w okolicy serca z promieniowaniem do ręki.
Po babci modlącej się za mnie weszła świecka s. zakonna i podarowała mi świętą książeczkę...w której później znalazłem pieniądze. Teraz trwa przepychanka słowna z niewierzącą.....
- Pana Boga do garnka nie włożę !
- Chrześcijański pastor nie jadł trzy dni (w Indiach), a po modlitwie zgłosił się do niego sklepikarz i przyniósł mu za darmo produkty żywnościowe!
- Nie wierzę w Maryję!..mówi dalej, a moje serce zalał wielki smutek i w duszy krzyknąłem „Jezu, Jezu!”
To ciężki dzień pracy, której końca nie widać, ale nikomu nie odmawiam. Dzisiaj pracuję z Panem Jezusem i każdy, kto zgłasza się powinien być załatwiony tak jak sobie to wyobraża!
W tym czasie dowiaduję się, że wczasy w Zakopanem są nieaktualne, bo dawni właściciele zabierają „Orbisowi” pensjonaty. Czy takiemu grzesznikowi jak ja należy się wypoczynek? Na ten moment zbliża się 10-ta godzina udręk, ale nie czuję zmęczenia i nie ma we mnie złości.
Dalej mam dyżur w pogotowiu, gdzie pokój lekarski to nora w piwnicy, a ponieważ źle odbiera telewizor to w półmroku włączyłem kasetę z kazaniem z Mszy św. radiowej. Kolega nie protestował, a tam płynęły słowa:
<<My wyznajemy nie tylko Jedynego Boga Stwórcę Nieba i Ziemi...my wierzymy również w Jezusa Chrystusa, Jego Syna Jedynego. Syn to ktoś współistotny Ojcu...
Dlatego Jan Chrzciciel mówiąc, że Jezus jest Synem Bożym stwierdził, że stojący przed nim - nad rzeką Jordan - jest Bogiem! Jezus Chrystus potwierdził określenie, że jest Synem Bożym, ale Sam Siebie nazywał Synem Człowieczym, a to oznacza, że utożsamia się z każdym człowiekiem.
To jedna z zasadniczych tajemnic naszej wiary - w osobie Jezusa Chrystusa objawił nam się Bóg. Dla wykształconych Żydów to było bluźnierstwo, a dla wykształconych Greków głupstwo! >>
Przypomniało się poranne natchnienie: „pisz o Jezusie...pisz o Jezusie!”
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 989
Podczas golenia w myślach "rozmawiałem" z pacjentką, której wskazałem, że Pan Jezus jest przy każdym z nas, a ona niepotrzebnie czeka zamiast zawołać. Nagle przypomniała się sytuacja w której zostałem przytulony do Serca Zbawiciela, a w oczach zakręciły się łzy.
W ośrodkach dla narkomanów pana Kotańskiego na początku jest zasada „gnojenia” tych ludzi. Taki odrzucony, a właściwie ciężko chory szuka ratunku, a spotyka poniżenie. To świetna metoda, ale dla zdrowych złoczyńców. Wokół mnie jest wielu potrzebujących, odrzuconych, słabych i przemęczonych. Gdzie tacy szukają siły, a często są to ludzie wierzący.
Dzisiaj pracuję z wielkim sercem i w myślach dziękuję Panu Jezusowi za dar takiej pracy. Wszystko sprawiało mi radość, a byłem już po siedmiu godzinach pracy. Na ten moment prosta kobieta mówi, że zawsze pomaga jej Duch Św. a moc daje Msza św. Podkreśliła istnienie życia na Tamtym świecie. Słucham zdziwiony, bo mówiła to z własnej woli i posiadanej łaski wiary (pragnienia ewangelizowania). Dawała także przykłady-dowody, a to zdarza się bardzo rzadko. Wiem to po latach...przepisując dziennik duchowy.
- Dla takich jak ja sprawa jest jasna i nie wymaga udowadniania! Reszta nie wierzy, uśmiecha się...i męczy się w tym życiu! Tacy zapomnieli o Bogu, ale Bóg nie zapomniał o nich...prędzej zapomni o nich rodzona matka!
W domu niespodzianka. List podziękowanie za życzenia od papieża. W telewizji śpiewał bardzo stary Bułat Okudżawa: „nie musisz zostać zwycięzcą - wystarczy, że umrzesz jak człowiek!” Zasłoniłem twarz i popłakałem się.
Na ten moment pokazani lekarza-zbója, który przejechał małego chłopca, zepchnął go w ciemne miejsce i uciekł („rzucono paczkę i przejechałem paczkę”). Ojciec okaleczonego dziecka płacze.
Przyszedł też człowiek z rybą, malinami, wiśniami, a z serca wyrwało się: „Czym Panie zasłużyłem sobie na to? Jezu, mój Jezu! Samo Twe imię ściska serce, a gdy przychodzisz wszystko raj przypomina...twarz staruszki staje się piękna, wzrok gasi wyzywająca dziewczyna, ręka spracowana budzi szacunek, a wypielęgnowana nieufność. Tak jest, gdy przychodzisz Jezu”.
Mała dziewczynka płacze w „Telewizji nocą”, bo bieda zapukała do ich mieszkania. Matka jest bez pracy, czworo dzieci, ojciec nie żyje, nie mają renty. W ręku mam książkę „Dzieje Jezusa Chrystusa” R. L. Bruckbergera i wiem, że sam mam pisać...z potrzeby serca i duszy o Zbawicielu.
APEL
- 10.07.1990(w) ZA OFIARY MAGII PASJI
- 09.07.1990(p) ZA PRZEŻYWAJĄCYCH KONFLIKT DUSZY Z CIAŁEM
- 08.07.1990(n) ZA PRZYTULONYCH PRZEZ PANA JEZUSA
- 07.07.1990(s) ZA ŻYJĄCYCH NORMALNIE...
- 06.07.1990(pt) Murzyn...
- 05.07.1990(c) Mówi pan lepiej...od księdza!
- 04.07.1990(ś) Przykłady pułapek demona...
- 03.07.1990(w) Droga do Nieba...
- 02.07.1990(p) Nie czytaj, ale módl się i pisz...
- 01.07.1990(n) Książka ze śmietnika...