Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

19.09.2003(pt) ZA DRĘCZONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 wrzesień 2003
Odsłon: 103

    Wychodzę na Mszę św. o 6.30, bo pracuję w przychodni od 7.00 - 18.00! Serce zalewało dziękczynienie, bo nie wierzyłem, że będę sprawny tyle lat po przebyciu ostrej choroby reumatycznej w 14-tym roku życia...z powikłaniem (wadą serca).

      Z tego powodu dusza wołała do Nieba ze łzami w oczach: "Tato! Przyjmij jeszcze jeden dzień życia dla Ciebie!" W tym czasie wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa Miłosiernego oraz Stacja Drogi Krzyżowej z Panem Jezusem pocieszającym niewiasty. Popłyną czytanie...

      W liście św. Pawła (1 Tm 6,2c-12) będzie zalecanie, aby w ewangelizacji nie stosować utarczek słownych i dociekań, bo to budzi niepotrzebne spory. Znam to, bo nie możemy nikogo nawrócić bez modlitwy. Psalmista dodał (Ps 49.6-10.17-20), że: "Ubodzy duchem mają wstęp do nieba"...

     W Ewangelii (Łk 8,1-3) będzie relacja o Panu Jezusie zdążającym do Jerozolimy z uczniami. Właściwie mało wiemy o tym czasie (3 lata), który opisał "widzący" C. A. Ames w książce "Oczami Jezusa". Kup, a nie pożałujesz...

     Łzy zalewały oczy podczas przyjmowania Ciała Zbawiciela: "Jezu! Jezu! Och Jezu!  Jak wielka to łaska!' Powtarzałem to zawołanie, a wszystko stanie się jasne po odczycie intencji!

       Już o 7.00 był nawał chorych, a przesuwali się...

- dziadek dręczony przez córkę alkoholiczkę. która porzuciła dobrą pracę i zadaje się z różnymi partnerami

- żona leżącego uszkodzonego alkoholika, który odmawia odjęcia kończyny... dodatkowa jest opiekunką wiekowej matki

- biedna,której zabrano rentę, a pech chciał, że dopiero po tym fakcie upadła i doznała ciężkiego urazu głowy

- rolniczka prosi o szybkie załatwienie, ponieważ jej maż alkoholik - w czasie jej nieobecności - może wszystko wynieść z domu (na wódkę)

- pan, który stał się impotentem, a nie stać go na Viagrę

- pacjentka po udarze, która nie widzi na jedno oko

- 50-latek po operacyjnym leczeniu choroby niedokrwiennej serca i młody po trzech ciężkich zaostrzeniach dyskopatii (niezdolny do pracy, a ciężko jest otrzymać rentę)...

      Wróciłem do pustego mieszkania, bo żona zawsze jest, ale dzisiaj pojechała do IPiN-u, gdzie znalazł się syn z epizodem depresji...jak później napisano. Po chwilce straciłem pokój, ponieważ zadzwoniła starowinka z grzybami, ale nie przyjąłem, bo jest zatrzęsienie. 

    Z telewizji płyną obrazy skłóconych w jednym domu, spalonych rolników...Izrael/Palestyna, Irak/USA...Grozny-Czeczenia.

                                                                                                                       APeeL

 

 

18.09.2003(c) ZA ZWIEDZIONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 wrzesień 2003
Odsłon: 102

Świętego Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski

      Nie umawiałem się z pacjentami na ten dzień, a tu nawał! Okazało się, że dzisiaj jest nieobecny kolega! Mam szczęście do pracy! Powinno być: "do pracy i płacy", ale to nie idzie w parze!

     Jakby na przekór tym słowom wieczorem w Ewangelii (Mt 20,1-16a) będzie mowa o Królestwie Niebieskim porównanym do pracy w winnicy. Gospodarz najął chętnych do pracy wczesnym rankiem oraz później dwa razy tych, których nikt nie chciał, a na zakończenie dnia wszystkim zapłacił równo po denarze!

     Powstało zamieszanie, ale powiedział: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?"

     Wczoraj nastawiłem się na pracę, ale dzień był normalny...stąd dzisiejsze diabelstwo. Właśnie wpadła nauczycielka z córką na badanie kierowców...sądziła, że jest to zaświadczenie jak dla ucznia na kolonię! Spieszyli się, ponieważ mieli tylko 5 minut do umówionej nauki jazdy!

     Ten dzień zakończy się prośbą pacjentki o zaświadczenie do sądu, ponieważ nie chce się jej jechać! Delikatnie ją przegoniłem. Ludzie nie rozumieją jak wielką łaską jest posiadanie lekarza! Ja ujrzę to podczas wieczornej Mszy świętej...jak wielką łaską jest posiadanie kapłana!

     Św. Paweł, mój profesor wypowie słowa o jego i moim pragnieniu (Flp 1,20c-24.27a)...

1. Dla mnie żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk.

2. Pragnę odejść do Królestwa Bożego, ale pozostanie w ciele jest konieczne, abym mógł przekazać świadectwa wiary...dla szukających wzmocnienia duchowego.

     Psalmista zawołał (Ps 145,2-3.8-9.17-18): "Pan bliski wszystkim, którzy Go wzywają (...) Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy".

     Patrzę na nowego kapłana,  serce zalewa dziękczynienie, a w oczach kręcą się łzy! Msza święta to jedno wielkie uniesienie duchowe (Misterium), które kończy Eucharystia. To Święty Chleb podtrzymujący życie duszy na tym zesłaniu!

     To odbywa się poprzez Pana Jezusa utajonego w Świętej Hostii. Kapłan zawsze błogosławi nas na koniec.  Nie mogłem wyjść z kościoła, ciężko wzdychałem, straciłem ciało fizyczne. Tak mi dobrze tutaj, musiałem zostać na placu kościelnym i chciałbym tu zostać na wieczność.

     Poprosiłem Pana o ochronę i pocieszenie żony, ponieważ jutro jedzie odwiedzić syna w szpitalu...                                                                                                                            APeeL

 

 

 

17.09.2003(ś) W INTENCJI OFIAR AGRESJI SOWIECKIEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 wrzesień 2003
Odsłon: 109

Rocznica napaści 17.IX.1939 roku
      Po wyjściu na Mszę świętą poranną serce zalało wołanie: "Tato! Tato! Ojcze najświętszy! Dziękuję i przepraszam za moje wyczyny w tym nędznym życiu. Dziękuję także za ten dzień z możliwością służby i życia dla Ciebie!

    W tym czasie ciężko wzdychałem w związku z rocznicą napadu na nas 17 września 939 roku. Przenieś się na chwilkę na te tereny Rzeczpospolitej, gdzie napłynęła nawałnica dzikich hord...pragnących zabijania, gwałtów i grabieży. Nastąpił rozbiór naszej ojczyzny otrzymanej od Boga Ojca.

      Popłyną słowa św. Pawła ( 1 Tym 3,14-16) o postępowaniu w „Domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego (…)”. Wówczas jeszcze nie było Misterium jakim jest Msza św. z Eucharystią. Musze stwierdzić, ze nawet kapłani nie zdają sobie sprawy w czym uczestniczą...wdając się w pogadusze lub żartując na jej zakończenie. Paweł jako mistyk mistyków mówił zawiłym językiem, który dodatkowo ktoś tłumaczył. Dzisiaj nie wolno zmienić nawet przecinka...co jest głupie.

     Psalmista (Ps 111) będzie głosił chwałę Boga naszego, który dał nam poprzez Pana Jezusa „mannę z nieba”! Natomiast w Ewangelii (Łk 7,31-35) był dalszy ciąg zarzutów przeciwko Panu Jezusowi... „Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.

      Zapoznałem się z tym, bo np. kolega lekarz z którym piłem wódę i grałem w karty na forsę widząc, że padłem na kolana przed przyjęciem Eucharystii określił to „aktorstwem”. Po śmierci przyśnił się (prośba o modlitwę)...przekazałem to jego synowi, ale odpowiedział tylko, gdzie jest jego grób, a przejął wszystko z siostrą.

       Popłakałem się podczas Eucharystii, a zarazem wpłynęła moc do pracy w przychodni, a będzie bardzo dużo chorych ponieważ kolega ma właśnie wolny dzień! Podczas odpoczynku i snu zbudziła mnie "moja" pacjentka bo urodziła dzieciątko i ma gorączkę połogową.

    To zarazem sprawiło, że poszedłem na drugą Mszę świętą w intencji zmarłych z mojej rodziny. Poprosiłem Najświętszego Tatę o wsparcie ich dusz. W bólu podjechałem pod mój krzyż…

                                                                                                                            APeeL

 

 

 

16.09.2003(w) W INTENCJI JANA PAWŁA II

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 wrzesień 2003
Odsłon: 98

      Dzisiaj w pracy od 7:00 do 14:00 miałem chwilkę odpoczynku. Dzisiaj postanowiłem być na Mszy św. w intencji naszego papieża. Zdziwiłem się słowami św. Pawła (1 Tm,1-13): „Jeśli ktoś dąży do biskupstwa (…) powinien być nienaganny (…) Jeśli ktoś (…) nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? Tacy powinni być poddany próbie „i dopiero wtedy niech spełniają posługę, jeśli są bez zarzutu”.

      Psalmista wołał (Ps 101,1-3.5-6): „Zawsze uczciwie będę postępował. (…) Będę szedł drogą nieskalaną, kiedyż Ty do mnie przyjdziesz?”

     Potwierdzam to dzisiaj (13.05.2025 r.) i przekazuję, co oznacza dzień w prowadzeniu przez Boga Ojca po mojej prośbie o postępowanie zgodne z Wolą Boga Ojca! Ktoś powie: jaki jest sens modlitwy za papieża. Nie wie taki, że jest to ziemski przywódca boju duchowego nad nami.

      Celem Szatana jest Watykan, który wg przepowiedni ma zająć islam. Ja wyprzedałbym tam wszystko (aukcje) i rozdał biednym na całym świecie, ale nie poprzez rządy. Znam taką pomoc, która dzielili się okupanci naszej ojczyzny w ośrodku zamkniętym w pobliskim lesie. Lisy i dworacy obłowili się, co możesz dzisiaj ujrzeć na ładnie mówiących po ich willach i Mercedesach. Nie wiedzą biedacy, że nic stąd nie zabiorą, a jeszcze sprawią kłopot spadkobiorcą.

                                                                                                                                        APeeL

15.09.2003(p) ZA PODDANYCH TWOJEJ WOLI, BOŻE OJCZE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 wrzesień 2003
Odsłon: 114

Wspomnienie NMP Bolesnej

     Jak szybko płynie życie...u dzieci dzień jest bardzo długi, a wraz z wiekiem coraz szybciej przesuwają się tygodnie, miesiące i lata, w końcu trafiamy na pole niczyje (pokazuje to granica pomiędzy braćmi Koreańczykami) z przeskokiem do świata nadprzyrodzonego.

      Udało się przeżyć jeszcze jeden dzień na zesłaniu, w niewolniczej pracy w przychodni! Przed Mszą św. wzrok zatrzymał obraz Pana Jezusa w Ogrójcu, który był w domu rodzinnym. To pomogło w odczycie intencji modlitewnej.

      W tym czasie popłynie zalecenie św. Pawła (1 Tm 2,1-8), aby modlić za wszystkich, w tym: „za królów i za wszystkich sprawujących władze, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością”. To marzenie, bo Bestia nie śpi pragnąc naszej zagłady.

     Interesuję się polityką, bo właściwa wojna trwa nad nami, a ja jestem duchowym korespondentem relacjonującym wszystko prosto z tego frontu. Co w tym czasie robi ludzkość? Zachowują się jak dzieci martwiąc się o starość, a nie wiedzą czy otworzą oczy rano! Wiele lat jeździłem karetką do takich. Krzyk, szum i płacz, a wcześniej chwalono śmierć nagłą!

     Zaraz zapytasz jaka jest dobra? Nigdy nagła, przez całe życie masz przygotowywać się do tego odlotu, ale duchowo. Drugie zalecenie dotyczy godności tego czasu. Przykładem jest stwierdzenia zgonu u babci, gdzie wcześniej był kapłan z modlącymi się sąsiadkami przy zapalonej świecy. A ty chcesz umrzeć nagle: na weselu lub w WC na wycieczce? Zważ na koszty przewiezienia trupa. 

     Nie zrozumie tego normalny człowiek, zaganiany kręcący się wokół spraw codziennych z planami na starość...dodam, że spokojną! Jaką możesz mieć starość bez Boga Ojca i bez wiary? Jaką dla duszy, która tylko czeka na uwolnienie, bo ciało fizyczne ciągnie ten świat i pragnienie długiego życia! Po co, gdy przed nami jest wieczność! Jednak ludzie nie wierzą, a potem do świątyni Boga Objawionego wnoszą trupy takich i budują im marmurowe groby!

     Nabiera ich kłamca i niszczycie (Mefistofeles), który ma nadprzyrodzoną moc w czynieniu zła! Nabrani przez niego rzucali się na władzę nad światem i czynią to samo obecnie. W tym czasie psalmista wołał (Ps 28,2-3.7-9): "Usłysz głos mego błagania, gdy (...) wznoszę ręce do świętego przybytku Twego. Nie gub mnie z grzesznikami i z tymi, co (…) w duszy żywią zły zamiar". Natomiast Pan Jezus dzisiaj (Ewangelia: Łk 7,1-10) uzdrowił sługę setnika...

     Bardzo lubię rozmawiać o sprawach wiary...”napieram w porę i nie w porę”, a nazywam to ewangelizacją uliczną. Św. Jehowy stoją na rogach ulic, ale z nimi nie pogadasz...

1. Trafiła się moja pacjentka, która też prowadzi życie modlitewne, ale nie może przełamać się w ocenie grzesznych kapłanów. Musiałem trzy razy powtarzać, że namaszczony kapłan ma wypowiedzieć formę konsekracji, on nie kala tego, co czyni, a za swoje grzechy będzie odpowiadał jak każdy. Dodałem, że słudzy Pana są atakowani z całą wściekłością. Nawet wiedziała, że Szatan odciąga od Mszy św.!

2. Z dziadkiem rowerzystą, którego przy każdym spotkaniu zapraszam do kościoła, ale trudno mu skręcić do kościoła.

3. Zaprosiłem też wdowę, aby dołączyła do garstki wiernych! Powiedziała, że chodzi do kościoła dwa razy w roku.

     Ponieważ stała ze znajomą wskazałem, że ona jest świadkiem tego zaproszenia. Jak się okaże obie są tak samo "uduchowione". Dodałem, że wzajemnie będą świadczyły o sobie i nie będą mogły powiedzieć, że nie wiedziały...

                                                                                                                               APeeL

  1. 14.09.2003(n)   ZA CZCICIELI KRZYŻA SYNA TWEGO, OJCZE...
  2. 13.09.2003(s)  ZA BŁAGAJĄCYCH O BLISKICH...
  3. 12.09.2003(pt)  DZIEŃ WDZIĘCZNOŚCI MATECZCE ZBAWICIELA
  4. 11.09.2003(c)  ZA ZDESPEROWANYCH...
  5. 10.09.2003(c) ZA SŁUŻĄCYCH UBOGIM...
  6. 09.09.2003(ś) WDZIĘCZNY BOGU OJCU ZA URATOWANIE...
  7. 08.09.2003(p)ZA OPIEKUNÓW MIEJSC ŚWIĘTYCH
  8. 07.09.2003(n) ZA TYCH, KTÓRYM ODEBRANO GODNOŚĆ...
  9. 06.09.2003(s) ZA ZRANIONYCH W DUSZY...
  10. 05.09.2003(pt) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA DOBROĆ BOGA OJCA...

Strona 1614 z 2464

  • 1609
  • 1610
  • 1611
  • 1612
  • 1613
  • 1614
  • 1615
  • 1616
  • 1617
  • 1618

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2417

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?