- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1040
Na Mszę św. o 7.15 zbudził mnie kurcz łydki. Podczas wyjścia do kościoła napłynęła bliskość Boga Ojca; „Tato! Tatusiu! Wszystko, co mam jest Twoje”. Teraz w moim sercu dominuje Bóg Ojciec, zapomniany na tle Zbawiciela (nie ma np. dnia poświęconego naszemu Deus Abba).
Na ten moment od Ołtarza św. popłyną słowa do mnie przez proroka Ezechiela (Ez 12, 1-12);
<<Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym. (…) Powiedz: Jestem dla was znakiem>>. Dalej Pan Bóg zalecił, aby prorok na ich oczach wyniósł się z tego miejsca...jak wychodzą zesłańcy.
Naprawdę jest do mnie, bo wszędzie jestem traktowany jako „nawiedzony”, „mający fluidy”. Nikt nie chce słuchać o naszej wierze i Bogu. Na forach jestem; „przejebem polaczkowym”. Natomiast faryzeusze z samorządu lekarskiego mistykę (wielką łaskę) uważają za urojenie...
Zobacz jak Szatan tańczy z wykształconymi mądusiami, którzy swoją bezbożność i wrogość w stosunku do naszej wiary traktują jako normę. W tym czasie psalmista wołał w Ps 78(77), że;
„Na próbę wystawili i drażnili Boga Najwyższego i Jego przykazań nie strzegli. (…)
Rozgniewali Go swoim bałwochwalstwem (…) wzniecali Jego zazdrość rzeźbionymi bożkami (…)”.
Natomiast Pan Jezus w Ew (Mt 18. 21-19, 1) wskazuje na potrzebę przebaczanie 77 razy. Eucharystia przewijała się do przodu, a w moim odczuciu minimalnie pękała, co wskazywało na małe cierpienie...
Myślałem o intencji; za lud oporny, za opornych na wiarę (bezbożnych)...w końcu wyszła za odpornych na wiarę (tak jak na wiedzę czyli głupich).
Teraz wymienię „duchowość zdarzeń”;
1. Pod garażem spotkałem gasnącego w oczach staruszka, budowniczego Polski Ludowej, którego szereg razy zapraszałem do pojednania z Bogiem, wskazując na posiadanie nieśmiertelnej duszy.
Ciągle twierdzi, że nie pozwalali chodzić do kościoła...słusznie, bo jest to tajna rozmowa z kapłanem. Nasz kościelny nie ma z tym problemu...jak mu się chce do podchodzi do „spożywania Pana Jezusa”, tradycyjnie bez komży, a teraz bez maseczki...spowiedź też niepotrzebna, bo kręci się przy kapłanach (zresztą źle słyszy i musiałaby krzyczeć na cały kościół).
Na YouTube popisywał się sapiący staruszek na grobem...Jerzy Urban. Dałem tam komentarz; „Panie Jurku! Czy Pana zakopią, bo mamy duszę. Stwierdzam, że ma Pan IV stopień przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Proponuje nawrócić się, bo wpadnie Pan do Czeluści, a może się zdarzyć nawet na wizji, gdzie szuka Pan ostatnich atrakcji”! To cała opcja...wciąż wiernych władzy ludowej.
2. Smutek zalał serce, ponieważ wielu dobrych ludzi jest daleko od wiary. W pracy była to większość (90%), a w bloku jest ok. 20-40 takich. Bezskutecznie próbuję ich przebudzić, niektórzy z nich kręcą, że „jeżdżą do Częstochowy”, a kilkoro zarzuca mi, że „latam do kościoła”...
"Jezu! Jezu mój!...jakże cierpisz, gdy to wszystko widzisz, a tak pragniesz zbawiania dusz! Jeżeli ja to odczuwam i cierpię...to jakże cierpisz Ty, mój Panie...przecież Twoja Męka nie ma końca! Większość tkwi w swoich błędach i zaćmieniu aż do śmierci”!
3. Trafię na przechodzącego Pana Energię, niezmiennego w poglądach od 30 lat. Wszystko to energia, a po śmierci nic nie ma. W tej grupie są wszelkiej maści mądrusie, w tym korporacja „lekarzy od głowy” (psychiatrów)...
Były konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii nie ma natchnień, a kto je ma ten jest chory. Nie masz natchnień to nie ma Boga i Szatana. Żyjesz dla życia jako głupiec duchowy. Taki dowie się wszystkiego po śmierci, ale będzie za późno.
Ja natomiast trwam w świecie nierealnym, a moje przeżycia po Eucharystii (ekstaza) to "brak krytycyzmu wobec własnych przeżyć". Mają rozum, ale „kto z kim przestaje takim się staje”. Tabletkami leczą opętanych, a „chorych na wiarę” wsadzają do psychuszek.
Duch Święty zaprowadził mnie na stronę www.racjonalista.pl, z mojej witryny skradli; Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca? Wpisz to, a trafisz do nich, a nie do mnie. To kołtuneria duchowa mająca ubaw podczas znęcania się nad sługą Boga naszego.
Nie mogę założyć u nich konta i dyskutować, a są za tolerancją...na pewno uczestniczą w Paradach Grzeszności ze „spółkującymi inaczej”...
4. W ręku znajdzie się wycinek z art. obrzydliwej ropuchy Joanny Senyszyn, która ex cathedra w „Faktach i mitach” byłego księdza Romana Kotlińskiego. Według powiedzenie Stefana Niesiołowskiego (o o. Rydzyku, że powinien założyć sobie radio w więzieniu)...Romek dostał 10 lat za próbę zabójstwa żony. W tej grupie jest mason, prof. Jan Hartman zwolennik cywilizacji śmierci...
W wielkim bólu popłynie moja modlitwa (1.5 godz.). Podczas Bolesnej Męki prawie omdlewałem z Panem Jezusem...żadnym językiem tego nie wypowiesz! „Panie Jezu zawołaj do Boga Ojca, tak jak ja wołam do Ciebie o miłosierdzie dla tych ludzi”.
Wprost byłem ze Zbawicielem na Golgocie podczas przybijania do krzyża i nie mogłem nawet sobie wyobrazić bólu podczas podnoszenia krzyża...
APeeL
„Fakty i mity” Nr 22 2012 r.
Tam babcia Joasia od demonów napisała, że; <<Nastała i wciąż się nasila moda na udawanie, że chrześcijaństwo jest prześladowane. Wraz z nią namnożyło się obrońców wiary. W polskim, pokazowo-obrzędowym katolicyzmie wiara jest nie tylko płytka, ale i spersonifikowana>>.
Kiedyś na jej blogu wskazałem, że jeszcze może zostać świętą (zadanie dla każdego, bo inaczej nie trafisz do Królestwa Niebieskiego). Pan sprawił, że umarła („życie po życiu”) i przez dwa miesiące nie bluźniła na naszą wiarę. Po powrocie do normy (opętania intelektualnego)...ponownie szydziła, w stylu tego artykułu.
<<Jesienią 1978 roku miejsce Boga zajął na dłuższą chwilę, wcześniej nikomu nieznany, Karol Wojtyła, wybrany nieoczekiwanie na papieża>>.
Wprost chce się krzyknąć; "raz sierpem, raz młotem duchową hołotę"…
www.racjonalista.pl
Christoph Zimmer w art. „Teista-ateista” z 12 grudnia 2016 r. pragnie udowodnić, że nie ma Boga. Pisze tam o wierzących; „Ale jeśli Bóg nie istnieje, prowadzi on sam siebie ad absurdum, bo twierdzi o egzystencji Boga i trzyma się tego nawet jeżeli Bóg nie istnieje. Dlatego byłby zblamowany, gdyby nie udało mu się jego stanowiska wypełnić życiem”. Szkoda czasu na czytanie tych rzygowin Szatana…
Teraz przytoczę żarty na mój temat podczas szydzenia ze skradzionego instruktażu; Jak odczytać Wolę Boga Ojca?
<<Gdy ty mówisz do Boga, to jest religia. Gdy Bóg mówi do ciebie, to jest choroba psychiczna>>. Gregory House. Też lekarz.
Mądrzy są tylko niewierzący, a dzisiaj dodatkowo paradujący z panami, którzy czują się kobietami. Takich broni Salon (Rzeczpospolita Kłamców, Alfabet Szulerów) wg Waldemara Łysiaka.
<<Tchnienie duszy w zygotę jest procesem skomplikowanym (…) Dusza zostaje uwięziona od poczęcia do naturalnej śmierci ziemskiego zezwłoka, a potem różnie>>.
Jako bezbożnicy szydzą z posiadania duszy, która jest wcielena w ciało fizyczne w momencie poczęcia. Dzisiaj dodam, że dusza jest stwarzana myślą przez Boga Ojca...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1126
Jako katolik broniący wiary i krzyża Pana Jezusa (2007/2008 r.) stałem się wyrzutkiem pozbawionym wszelkich praw. Kolega psychiatra powalił krzyż, a mój protest sprawił, że funkcjonariusze publiczni z samorządu lekarskiego z korporacją psychiatrów zastosowali wobec mnie sowiecką psychuszkę.
Wpisz; Pomnik por. Dampka zniszczony!...Portal Pomorza. Trudno tam znaleźć obraz powalonego krzyża, bo po wpisie; Obrazy dla Kaszuby. Gołubie. Krzyż. Psychiatra...pokazują domki letniskowe! Kolega pracuje, szkoli młodych lekarzy i może jest nadal biegłym sądowym.
Piszę o tym, bo „spółkujący inaczej” zaczęli atak na święte symbole naszej wiary. Nie widać poruszenia ze strony katolików...w mojej obronie też nikt nie stanął (specjalnie występowałem wszędzie). Nawet pani prokurator przysłała mi decyzję...z Izby Lekarskiej, że mam się leczyć, ale nie zauważyła, że „chorobę” rozpoznano zaocznie i „zbadano” mnie w komisji lekarskiej bez przewodniczącego. Po napadzie na mnie w samorządzie lekarskim założono kółko lekarzy katolików.
Psychuszka jako represja króluje w Federacji Rosyjskiej, ale tam dbają o „przestrzeganie prawa” przy rozpoznawaniu schizofrenii bezobjawowej. Trudno sobie wyobrazić, aby komisja lekarska była bez przewodniczącego.
W tym czasie w Senacie RP Pełni Obłudy przesłuchują wiceministra MSWiA oraz Komendanta Głównego Policji z powodu prawidłowej interwencji przeciwko pragnącym profanacji świątyni oraz aresztowaniu pana o imieniu Margot, którego osadzono razem z mężczyznami.
Nad skrzywdzonymi płacze lewica, TVN oraz prasa...„Angora” na pierwszej stronie dała zdjęcie z tytułem, że machina (czytaj PiS-u) ruszyła do walki z LGTB+. Spójrz na to wszystko od Boga, a ujrzysz demoniczny fałsz, z pragnieniem mordowania wyznawców Zbawiciela.
Nie skarżę się, ale nie mogę pojąć jak trzeba być zaprzedanym poganom, aby stać się jako katolik wrogiem wiary, Boga i naszej ojczyzny. Kto faktycznie sprawuje u nas władzę?
Bóg Ojciec kocha powalającego krzyż oraz sprzedawczyków z samorządu (anty krzyżowców)...bardziej ode mnie i czeka już 12 lat na przemianę ich serc. W piśmie do Izby Lekarskiej zapytałem;
„Kto Państwu rozkazał napaść na mnie. Przebudźcie się, bo pachnie to mafią samorządową. Chcecie mnie dalej badać (w psychuszce); proszę bardzo, ale wg. zaproponowanej komisji z moim mężem zaufania.
Nie chcę przeprosin; trzeba zwrócić mi pr. wyk. zaw. lekarza, bo chciałbym pracować w szpitalu jako wolontariusz (przechorowałem chińską zarazę). Przecież jesteśmy lekarzami, Polakami, a wielu katolikami...mam zdjęcia z Mszy św. w których uczestniczyła wierchuszka samorządowa, a sztandar izbowy - w białych rękawiczkach - całował obecny wiceprezes, kolega Mieczysław Szatanek”…
Trzy pisma napisałem w prowadzeniu przez Boga Ojca (samorząd lekarski, prokuratura i Ordo Iuris). Podziękowałem za pomoc, a w drodze na pocztę z płaczem wołałem: „Ojcze! Tato! To dla Twojej Chwały, dla obrony naszej wiary. Odmień serca tych Polaków, stróżów prawa, bo gubią swoje dusze...nie chcę, aby trwali w grzechu i jako faryzeusze podchodzili do Eucharystii”.
Na Mszy św. wieczornej Pan Jezus powiedział w Ew (Mt 18, 15-20): „Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy”. Dalej Pan zaleca, aby uczynić to przy przy jednym do trzech świadków, a później donieść Kościołowi. „A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin”…
Po Eucharystii, która przewijała się do przodu krzyczałem tylko, powtarzając; Jezu, Jezu, Jezu!”...od głośnego do coraz cichszego. Po powrocie do domu wyszedłem i w wielkim bólu (1.5.g) odmawiałem moją modlitwę w intencji tego dnia…
APeeL
W ramach poświęcania się naszej wierze dałem wpis (nie zamieścili) na portalu www.wiez.com.pl
Popteologia czy pseudoteologia? O pisarstwie religijnym Szymona Hołowni
Szymon Hołownia: Rzućmy w cholerę wszystko inne, lećmy za Jezusem
Aktualnie przepisane...
31.12.2005(s) ZA DUSZE SKAZAŃCÓW
W ostatnim dniu tego roku zawołałem; „Św. Michale Archaniele proszę, błagam o ochronę. Ty wysłanniku Boga-Ojca masz moc nad szatanem! Mateczko! Mamo! Ty wiesz, że nadchodzą chwilki w których dla Twego Syna pragnę oddać swoje życie”.
Z powodu oddalenia od Boga cały czas łzy leciały na ziemię, a serce zalewało pragnienie Eucharystii. Zerwałem się na Mszę świętą o 6:30, a nie planowałem tego. Podczas toalety w jednym błysku napłynęło zaproszenie Boga Ojca do Siebie, a to wywołuje płacz...jak u dzieciątka, którego tata odjeżdża do pracy. Nie wiedziałem dlaczego mam tak nagłe zaproszenie. Tego nie można przekazać, bo musisz przeżyć to sam. Nawet żona zdziwiła się, ponieważ mieliśmy być na Mszy świętej dziękczynnej o 17:00...
Podczas przejścia do kościoła serce i duszę zalewał smutek rozłąki z Bogiem Ojcem, a nawet ból i rozpacz ze łzami w oczach. Napłynęły obrazy zesłanych na Nieludzką Ziemię, a dzisiaj mamy namiastkę ich cierpień; straszliwy wiatr, zimno i zaspy. W tym czasie napłynęła osoba dziadka żony, który przebywał tam przez rok. „Boże mój! Matko Najświętsza! Jak Oni szli? Co spożywali? Na pewno przeklinali Ciebie oraz Boga Ojca! Proszę o wybaczenie wszystkiego tym duszom”...
Szkoda, że nie zabrałem magnetofonu, ponieważ miałbym dowód mojego krzyku...naprawdę to był jeden jęk rozpaczy z normalnym płaczem. Wprost byłem wśród tych nieszczęśników. Wszystko trwało 15-20 minut, bo więcej nie wytrzymasz.
Po Eucharystii zostałem przed Matką Bożą Sybiraków. Krzyczałem tam; „Matko zabijanych na zesłaniu, padających w drodze i zamarzających z porzucaniem w śniegu. Przyjmij Matko mój ból i mój płacz. Miłosierny Dobry Tato! Spójrz łaskawie na dusze tych skazańców”. Wrócił obraz Dzieciątka, które musiało uciekać do Egiptu. Pan Jezus zaznał to wszystko już od małego...
Bardzo pragnąłem pokoju w Sylwestra, ale w klatce odbywała się balanga młodzieżowa z krzykami oraz bieganiem po klatce. W poprzednim roku też był podobny cyrk. O północy pijana grupa darła sie na cały głos. Teraz o północy ludzie witają Nowy Rok, ja płaczę na kolanach w objęciach Matki Bożej Pokoju!
Podczas dodatkowych wybuchów petard i rac prosiłem Boga Ojca o pokój na ziemi, w naszej ojczyźnie, rodzinie i w naszych sercach. Prosiłem też o cichość ze zmaleniem oraz o to, abym nie marnował czasu...drugiej łaski oprócz wolnej woli.
Przepłynęły też obrazy represji u nas, które dalej trwają, bo rządzi opcja pana Adama Michnika. Przecież taki człowiek nie kocha naszej ojczyzny, manipuluje otoczony specjalistami od propagandy, kłamstwa i prowokacji.
Okupant wiedział, że ma zniewolić poddanych i błyskawicznie obsadzić wszystkie stanowiska. Dzisiaj, gdy to przepisuję (13.08.2020) krzyczą, gdy chcesz ruszyć czerwonych dziadków w samorządach oraz sądach. Jedni o drugich nie wiedzą, a wszyscy donoszą na siebie...
Śledząc „wroga ludu” w kościele i gdzie się da uważają, że czynią wielkie dobro, bo bronią ojczyzny. W tym czasie mieli zakaz wierzenia w Boga i „chodzenia do kościoła”. Jako agencji czynią to wzorowo. Jeden raz zobaczyłbyś takiego...to wprost święty.
Dobrze, że obecnych wyborów prezydenckich (2020) nie wygrała palanteria czyli opcja Adama Michnika („odpieprzcie się od generała”). System bolszewicki opierał się na zabijaniu „tych, co nie z nami”. Normalny Polak, katolik, który „nie chciał pomóc” nie był z nimi. Zarazem to „bycie z nimi” oznaczało oddanie woli własnej i donoszenie…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 998
Po wczorajszym dochodzeniu do równowagi duchowej zerwałem się na Mszę św. o 7.15. Z powodu bezsenności nie planowałem tego, a szczególnie edycji wczorajszego zapisu. Wyraźnie napłynęła pomoc i jak zwykle wykonałem zadanie „co do minuty”...
Jak nie wierzysz w istnienie Ducha Świętego to zauważ jak daje mi natchnienia, pomaga w zapisach, podnosi na duchu, przynosi zaproszenia na spotkanie z Panem Jezusem Eucharystycznym oraz odmienia stan mojego starego ciała.
Bardzo pomaga mi samochód, bo w 5 minut byłem w Domu Boga naszego. Na początku Mszy św. wzrok zatrzymała stacja Drogi Krzyżowej; „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”. To zawsze oznacza, że „daję Panu Jezusowi ulgę”.
Dziwne, bo na połączonych płytkach posadzki wzrok zatrzymał wizerunek ala ręki z palcem wskazującym. Po chwilce padną słowa proroka Ezechiela (Ez 2,8-3,4), który zauważył rękę ze zwojem księgi, który spożył z polecenia Pana.
To symbolika, bo dzisiaj mamy Osobę Ducha Świętego, a wówczas Mądrość Boża była przekazywana w różny sposób. Prorok zaznał słodyczy jak ja po Eucharystii i mówił od Boga...takie jest też moje pragnienie po spożyciu Ciała Duchowego Pana Jezusa.
Natomiast Pan Jezus w Ew (Mt 18, 1-5.10.12-14) wskazał uczniom, że największe w Królestwie Niebieskim jest dziecko jako symbol uniżenia, prostoty i zawierzenia. Ponadto mówił o radości pasterza odnajdującego owcę, która oddaliła się od stada.
W tej chwilce, gdy to opracowuję wstrząsająco gra mi Leo Rojas El Condor Pasa, gdzie pasą się owce z jedną malutką. Zostałem uniesiony ponad wszystko, a łzy zalały oczy z powodu poczucia obecności Boga Ojca. Nieprzypadkowo ma 244 miliony wyświetleń od 6 lat!
Eucharystia ułożyła się w zawiniątko, a serca zalał pokój, pragnienie uniżenia, małości i milczenia. Duchowo stałem się innym człowiekiem...straciłem ciało, które stało się senne. Nawet pomyślałem o zaprzestaniu dawania świadectw wiary, bo trudno być prorokiem we własnym kraju...w sensie niewierzącej rodziny, otoczenia i niewiernego miasta...raju na ziemi!
Ludzie nie rozumieją łaski Boga, która płynie przeze mnie do nich...także do kapłanów, ponieważ tylko garstka z nich wie coś o mistyce. Ludzie w kłopotach ze zdrowiem wołają do Boga i dziwią się, że pomoc nie napływa natychmiast. Boga Ojca to nie dziwi, bo wie, że cierpienie budzi niedowiarka...
Ludzie nie widzą niepewności bytu, co pokazuje pandemia i wybuch w Bejrucie. Nie widzą też mojego "przypadkowego" spotkania i pokierowania w którym zalecam przekazanie cierpienia (uświęcenie) z proszeniem o prowadzenie.
Pełnia zadziwienia nadejdzie wieczorem, ponieważ nagle napłynie ponowne zaproszenie na Mszę św. o 19.00. Nie wiedziałem, że później będzie adoracja Monstrancji przed powrotem pielgrzymki z trasy do Częstochowy.
Teraz Eucharystia ułożyła się w kielich kwiatu, a jakby na znak spadł wielki bukiet z podpory, który poprawiłem...w moim ręku pozostał taki biały kielich. Podczas adoracji odmówiłem modlitwę za dzień wczorajszy. Poznałem także intencję tego dnia i przez godzinę krążyłem odmawiając moją modlitwę.
Zakończę tę intencję stwierdzeniem, że Pana Jezusa kocha się duszą, ale większość odrzuca Światłość...marnieją ich dusze, bo kochają swoje ciała. Musisz zrozumieć, że wszystko jest tylko dodane. Porzuć swoje ciało dla Światłości, a zrozumiesz, co oznacza Prawdziwe Szczęście…
APeeL
Aktualnie przepisane...
30.12.2005(pt) ZA LUDZI CIELESNYCH...
Na wczorajszy dyżur w pogotowiu zabrałem cudowny wizerunek Boga Ojca. To był dobry dzień, trwała prawie święta cisza i miałem czas na czytanie „Poematu Boga - Człowieka” Marii Valtorty.
Przytoczę fragment z Księgi czwartej (Część druga 44. Chleb z nieba). Tłum szukał Pana Jezusa, aby iść za Nim (po cudzie rozmnożenia chleba). Tam Szczepan wyjaśnił im, że to nie oznacza spożywanie w obfitości dobrego chleba, ale;
„Ból, prześladowanie i męczeństwo. To nie są róże, lecz kolce; nie pieszczoty, ale policzkowanie. Nie chleb, ale kamienie przygotowane dla „chrystusów". I nie bluźnię, kiedy to mówię. Jego prawdziwi wierni staną się „namaszczonymi” (…), aby stać się ofiarami (…)”.
Dalej Pan Jezus powie, że wielu szuka Go dla chleba oraz z powodu niezdrowej ciekawości, a do tego dołącza się zmysłowość z pragnieniem rzeczy niezwykłych. Pan wskazał, że powinniśmy dążyć za Nim dla pokarmu duchowego (wiem dzisiaj, że jest to Eucharystia), a nie tego, który napełnia brzuch.
„Przecież jesteście duszami. Ciało jest szatą, a bytem nieśmiertelna dusza”. Wszędzie to rozpowiadam budząc zdziwienie, że wierzę w bajki. Zobacz ile troski wkłada się dla tego, co zmarnieje. Tak było wówczas i tak jest teraz.
Zapragnąłem Mszy św. o 7.30 i z niepokojem oczekiwałem na zakończenie dyżuru, a w tym czasie trafił się nagły wyjazd. Nieraz pędzisz do umierającego, a na miejscu okazuje się, że „już mu przeszło”. Łzy zalały oczy. „Boże mój! Ile jest przeszkód, aby trafić do Twojego Domu”...
Dobrze, że wcześniej przybył zmiennik i udało się wyrwać z bałaganu, który zawsze towarzyszy zmianie dyżuru! Lepiej wówczas nie chorować. Opisuję to, aby pokazać działanie Opatrzności Bożej…
W sercu pojawili się ludzie cieleśni, których nazywam "ziemianami". Tacy wypełniają nasz Kościół Święty („wierzący, ale niepraktykujący”)...często są to także wrogowie wiary, którzy machinalnie żegnają się przed jedzeniem lub odmawiają modlitwę wieczorną z przyzwyczajenia - jak mycie zębów!
Tacy ludzie pragną nieśmiertelności...na świecie jest wielu zamrożonych w ciekłym azocie (-196 st. C.), a trzeba czynić to jeszcze na żywych. Jest to krionika w odróżnieniu od naturalnej hibernacji (sen ze spadkiem temperatury)...u naszych niedźwiedzi. Zamrożeni oczekują na ożywienie. To jest odwrócenie śmierci...wiara w ciało. Zobacz;
Ciało (hebr. bafar, gr. sarks, soma) to psycho-soma
Dusza (łac. anima), czynnik, który ożywia ciało, stanowi o tożsamości człowieka i jest źródłem ludzkiego poznania; w niektórych religiach także subtelny składnik osobowości ludzkiej, oddziela się od ciała po śmierci.
Duch (hebr. ruah, gr. pneuma) to dosłownie powiew czy wręcz wiatr, któremu nic nie jest w stanie się oprzeć (Ez 13,13; 27-33), ale także oddech...jako tchnie Boga w człowieku.
W cichym kąciku kościoła serce zalała moc, pokój i radość Boża...tego nie wypowiesz żadnym językiem. Eucharystię przekazałem w intencji tego dnia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1007
Motto; „papranie się w błocie”…
Siedziałem do 2.00 i nie planowałem Mszy św. porannej, a przed przebudzeniem zobaczyłem jakby niesiony napis: „Niegodny łask Pana Jezusa”. Tak, bo wczoraj straciłem czystość...mimo „patrzenia” figury św. Rodziny (biała porcelana) oraz wielkiej korony cierniowej na krzyżu Pana Jezusa.
To była wyraźna prośba o bezgrzeszność ze wskazaniem, że sprawiam Panu cierpienie. Chodzi o to, że od zawołanych i powołanych wymaga się więcej. W tym czasie z piosenki na YouTube popłynie pieśń („Dusza boli, a serce płacze”) ze słowami na tę chwilkę; „Boże mój, już brak mi w oczach łez, za każdy grzech wybaczyć chciej”…
Zerwałem się na Mszę św. o 7.15 z nadzieją przystąpienia do spowiedzi u „mojego” kapłana. Tak się stanie, a to było wyraźnie prowadzenie przez Ducha Św. Po oczyszczeniu łzy zalały oczy i zacząłem odmawiać „pokutę”; Anioł Pański, gdzie jest wołanie do Matki Bożej „Pod Twoją obronę”.
Ja zawsze dodaję słowa z pieśni; „Pod Twą obronę Ojcze na Niebie grono Twych dzieci swój powierza los. Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i chroń od zguby, gdy zagraża cios”. W tym czasie wzrok zatrzymał obraz s. Faustynki...jakby chciała powiedzieć, ze dobrze uczyniłem. Dla mnie było to duże pocieszenie.
Na ten czas popłyną słowa z Księgi Mądrości (Mdr 3, 1-9), że „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. (…) Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wszelkich. (…) Pan królować będzie nad nimi na wieki”.
Psalmista śpiewał w Ps 112(111); „Błogosławiony człowiek, który boi się Pana”. Tak było wówczas, bo dzisiaj już znamy Boga Ojca jako Miłosiernego Tatę...
Eucharystia przewijała się do przodu, a to znak, że wszystko wróciło do normy i mam postępować Drogą Bożą. Całość spotkania z Panem Jezusem zakończyła pieśń; „Matko Najświętsza (…) wołajmy wszyscy z jękiem ze łzami, Ucieczko Grzesznych módl się za nami”. Nasza Matka to Ucieczka Grzesznych...łzy ponownie zalały oczy…
Teraz rozumiesz na czym polega opis naszego dnia od przebudzenia...zważ, że te przeżycia trwały tylko 2 godziny. Ponieważ znałem już intencję tego dnia czekałem tylko na „duchowość zdarzeń” potwierdzającą jej odczyt;
- napłyną kapłani agenci, faryzeusze udający wierzących, grzesznicy tacy jak ja…
- wszelkiej maści przestępcy, pedofile i sodomici, żyjący na „kocią łapę”, redaktorzy siejący zwątpienie w mass-mediach i promujący wyczyny kolorowych szmaciarzy.
- opętani nienawiścią do wiary katolickiej z pociąganiem głupich do „róbta, co chceta”. Ten czerwony okularnik, „sprytek na sprytkami” (zbierający datki pod kościołami) ustawił rodzinkę przy liczeniu pieniędzy i organizowaniu pogańskiego papranie się w błocie.
- antykrzyżowcy, negujący nadprzyrodzoność...ilu jest takich na świecie.
- szkodzący ludzkości; chińska zaraza oraz rozsyłanie nasion roślin mających skolonizować lokalną przyrodę.
- władcy tego świata; klan Kimów jako przykład opętania przez Szatana.
- lekceważący świat nadprzyrodzony, negujący posiadanie duszy i "żyjący dla życia".
- dzieciobójcy (szczególnie lekarze aborterzy), zwolennicy in vitro oraz pracujący nad hybrydami (połączenie człowieka ze zwierzęciem).
- nie bojący się Boga, odrzucający zbawienie, szydercy i bluźniercy zwiedzeni fałszywą ideologią, profanujący symbole naszej wiary.
- szerzący zgorszenie, tyrani i oprawcy ze służb specjalnych (szkoleni w zabijaniu), a także tfu!rcy (film TV 4 o 22.05 „Zaginiony w akcji”, gdzie powieszono człowieka za nogi, a na głowę nałożono mu worek...ze szczurem).
- przygotowujący precyzyjne zamachy...dzisiaj jest rocznica takiego wydarzenia w Smoleńsku.
Późnym wieczorem wyszedłem, aby odmówić moją modlitwę, ale od Szatana napłynęło, że „dziś cię wykończę”. Tak się stanie, bo komary atakowały mimo pryskania ciała śr. odstraszającym, wciąż spotykałem znajomych, a wówczas jest to wielka zmora, pędzący ścieżką rowerową, a w chwilce wytchnienia kot gonił kota jakby chciał go zabić (mogły wpaść pod samochód). W tym czasie poty zalewały ciało. W złości wróciłem do domu i nie mogłem zasnąć do pierwszej w nocy.
Nie lubi Bestia modlitw za jego zwolenników świadomych i nieświadomych…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1064
Pan zadziwia mnie każdego dnia, bo wczoraj byłem ledwie żywy i nie miałem pojęcia o tym, że tej nocy o 2.30 odczytam intencję, dokonam jej zapisu z dwoma zaległymi. To było ewidentne prowadzenie przez Ducha Świętego.
Po zakończeniu wszystkiego o 6.00 z bólem głowy zasnąłem na 3-5 sekund i stałem się rześki (potrafię spać jak Napoleon na koniu), a to oznaczało spokojne wypicie kawy i przygotowanie się do spotkania z Panem Jezusem o 7.00.
Podziękowałem za obdarowanie i pomoc w prowadzeniu dziennika duchowego, który jest ewenementem na świat, ponieważ przeżycia duchowe są zapisywane i edytowane na bieżąco.
Ponadto na wydarzenia światowe patrzę od Boga Ojca i Szatana. Stąd widzę „sprytków nad sprytkami” oraz fałsz, prowokacje, faryzeizm, itd. Wielu ludzi mówi od szatana z uporem powtarzając, że mały człowiek (Jarosław Kaczyński) dzieli Polaków, a palanci (wg Adama Michnika, to ci, którym nie oddano Polski) łączą bez Boga razem „samych swoich”, czerwoną i kolorową zarazę (szatan podsunął w naszym języku prawdziwe określenie; „dupczących się”). Przepraszam...
Po bolszewicku ładnie się nazwali i wybrali, aby gnębić wyznawców wiary Objawionej, którzy przekazują Prawdę, a to oznacza wskazywanie na grzeszników. Popiera ich „ładniejszy od pana Budki” Rafał Trzaskowski, ciężko chory na władzę.
Uwierzył w moc porywających przemówień, ale nie nadaje się na żadne stanowisko jako typ zachowania „B” (przykładem zachowania „A” jest Radosław Sikorski). Psychiatrzy nazywają to „brakiem krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.
Lepszy od Grzesia Schetyny, który wszystko czytał i przed kamerami świeciły mu się oczka, ale nie udało mu się strząsnąć z drzew tłustych much i szarańczy z PiS-u. Zapomniał o tym, że „piniędzy ni ma i nie będzie”.
Od Ołtarza św. popłyną słowa mojego ulubionego proroka Eliasza żyjący w IX w. przed Chrystusem. Dzisiaj Bóg objawił się jemu, a poprzedziła to niszcząca wichura, trzęsienie ziemi i ogień. Zastanowiłem się nad zapisywaniem tego (czy czynił to sam prorok?)
Natomiast św. Paweł (Rz 9, 1-5) wskazał, że ubolewa nad tymi, którzy potrzebują zbawienia (on myślał o Izraelitach, a ja dodam ludzkość całą). Naród wybrany sprawił wielki ból Bogu Ojcu oraz Jego wyznawcom. W końcu zostali pozostawieni na pastwę losu (Ściana Płaczu).
W sercu pojawili się ci, którzy nie wierzą w świat nadprzyrodzony, posiadanie duszy i zbawienie otwierające Królestwo Bożę. Dla wielu to bajki, a dzisiaj św. Paweł powiedział to, co wiem; „Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym (…)”.
Pan sprawił, że pisząc słuchałem relacji tych, którzy przeżyli „życie po życiu”. Ty, który to czytasz nie czekaj, bo jeszcze ten nocy Pan Bóg może upomnieć się o twoją duszę. Co wówczas? Wróć do wiary poprzez Sakrament Pojednania i zacznij przystępować do Eucharystii. Podziękujesz mi, gdy spotkamy się w Raju. Nie ma Raju...to nie ma duszy, a jak nie ma duszy to jaki jest sen naszego bytu?
Można wówczas powiedzieć, że pieski i kotki mają lepiej, bo nie pracują i spokojnie żyją...z obchodzeniem ich imienin. Zakopią nas? Nie ma tak dobrze. Jerzy Urban odpowie za szkody wyrządzone naszej ojczyźnie, bo ma wysoką emeryturę i dalej szydzi z wszystkiego, co „tutejsze” wg Jana Hartmana. On też nie trafi do ziemi, ale do Czeluści. Nie idź w tym kierunku. Napisałem to po zjednaniu z Panem Jezusem w Eucharystii.
Rano odmówiłem modlitwę za tych, co są ducha nieprawego (za wczoraj), a wieczorem popłynie za tych, którzy nie pragną zabawienia. W bólu przypomniały się dzisiejsze słowa św. Pawła; „Wolałbym bowiem sam być pod klątwą, odłączonym od Chrystusa dla zbawiania braci moich (…)”. Przecież tak też było z Panem Jezusem.
Podczas moich zawołań dziesięciokrotnie powtarzałem; św. Obnażenie Zbawiciela, św. rozciąganie i przybijanie Pana Jezusa do krzyża, „Pragnę” (zbawiania dusz)...podano mu namiastkę ugaszenia pragnienia zbawiania dusz…
APeeL
Aktualnie przepisane...
28.12.2005(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZABEZPIECZENIA
Św. Młodzianków Męczenników (dotyczy rzezi niewiniątek w Betlejem)...
W Ew. (Mt 2, 13-18) Anioł Pański ukazał się Józefowi i zalecił ucieczkę do Egiptu, bo „Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. Tutaj przekażę informację z objawień prywatnych, że na tę wyprawę środki uzyskano od Mędrców (dary), którzy przybyli po Narodzeniu Maleńkiego.
Wprost chce się płakać podczas przepisywania tej intencji, bo widzę ułożenie wszystkiego przez Boga Ojca...Jego Opatrzność, której przeciętny człowiek nie pragnie i nie szuka. Nie ochronisz się przed intrygami Szatana wierząc w moc własną.
Właśnie dzisiaj (08.08.2020) pokazano obrzydliwego tyrana Kim Jong Una, gorszego tysiące razy od Heroda, który morduje wszystkich wokół jak opętany tow. Stalin. Zarazem przez ręce patrzą na niego towarzysze chińscy i W. W. Putin. Wszyscy nadal szukają wrogów i pragną wojny, a w tym czasie głodzą swoich rodaków.
U nas też to było i jeszcze trwa, bo służba bezpieczeństwa własnego do śmierci musi służyć okupantowi, który wyszedł z wojskami (nie podkreśla się zasługi prezia Boleksława z zapleczem). Wcześniej dali nam zbawcę gen. Wojciecha Jaruzelskiego, którego grób chce odwiedzić Goebbels stanu wojennego, minister oświecenia narodowego...obrzydliwy Jerzy Urban.
Pan Bóg dał nam czas na nawrócenie, a ten udaje młodzieniaszka i puszcza żartobliwe filmiki. Dowie się już niedługo komu naprawdę służył i wpadnie do czeluści. Wówczas w ramach tej intencji przepływała tzw. „duchowość zdarzeń”;
- podczas obrad Sejm RP(zacznie swoją kadencję Lech Kaczyński...dają dłuższe urlopy macierzyńskie i „becikowe”, a dzisiaj, gdy to przepisuję (o8.08.2020) 13 i 14-tą emeryturę
- żona dokonuje wszystkich obowiązujących opłat, a ja ubezpieczam się jako lekarz i płacę za auto kasko
- sprawa kodu genetycznego żony (zaginięcie syna)
- foliowanie zaświadczeń
- policja i wojsko, zabezpieczenie naszych granic i bezpieczeństwa na ulicach
- nieskończoność zabezpieczeń domów i mieszkań
- łańcuchy na koła (śnieg)…
- szczepionki, itd.
Ogarnij cały świat nad którym niemrawo czuwa ONZ, nie ma prawdziwych wojsk, a rośnie terroryzm, także państwowy. Wówczas jeszcze nie było sprawy inwazji (imigracji) islamistów bez dokumentów, którzy nie plamią się pracą dla goszczących ich pogan!
Wówczas psalmista wołał w Ps124(123); „Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca (…) Gdyby Pan nie był po naszej stronie (…) wtedy pochłonęliby nas żywcem (…)”.
APeeL
29.12.2005(c) ZA ODDALONYCH OD SIEBIE
Podczas wyjścia na Mszę świętą moje serce zalało poczucie bliskości Boga Ojca oraz Jego świętej miłości do nas! Ja odczuwam tę miłość...to jest oddalenie dzieciątka od swojego tatusia, który odjechał lub poszedł do pracy. Moją duszę przenikał ból, który musiałem ukrywać...także łzy płynące po twarzy.
Po Eucharystii poprosiłem Mateczkę o cichość oraz mówienie w Jej Imieniu! Podczas płaczu patrzyło zdjęcie Jana Pawła II...Jej syna, naszego papieża. W ramach tej intencji przepłynie "duchowość zdarzeń"...
1. Żona wyjedzie do Warszawy, a ja będę miał dyżur w pogotowiu.
2. Z odruchowo włączonego radia Maryja popłyną słowa o miłości Boga Ojca. Udało mi się dodzwonić i mówić o Najświętszym tacie, a w sercu pojawiła się słodycz łączności oddalonego dzieciątka.
3. Zadzwoniłem też do „Gazety wyborczej” i mówiłem o Jezusie do pani redaktor, która pisała o normalnym porodzie Zbawiciela! "Poród" to było wyjście z groty Matki Bożej z Dzieciątkiem w obecności Aniołów i śpiewu ich chórów! Popłakałem się po skończonej rozmowie z powodu łaski mówienia o Bogu Ojcu oraz Jezusie!
4. Podarowałem krzyż do laboratorium, a przy okazji dałem świadectwo wiary...
W nocy nastąpił nagły odczyt tej intencji;
- przepłynęły obrazy oddalonych od siebie małżonków
- w telewizji trafiłem na obraz fali morskiej, która zabrała kołyskę z dzieciątkiem!
- brak naszego syna, który zaginął!
- na dyżurze zabrałem dzieciątko do szpitala oraz drugie z matką.
W TVN pokazano nielegalnych emigrantów oraz ofiarę zbrodni, którym był 13-latek. Na jego grobie szalał pies oraz płakała rodzina. Następnego ranka wróci ból rozłąki z Bogiem Ojcem i Matką Pana Jezusa. Popłakałem się i padłem na kolana…
APeeL
- 08.08.2020(s) ZA TYCH, CO SĄ DUCHA NIEPRAWEGO...
- 07.08.2020(pt) ZA PRZESTRASZONYCH AWARIĄ…
- 06.08.2020(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI BOGU ZA KAPŁANÓW I EUCHARYSTIĘ
- 05.08.2020(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI BOGU ZA ŁASKĘ WIARY
- 04.08.2020(w) ZA BŁAGAJĄCYCH BOGA O POMOC
- 03.08.2020(p) ZA MÓWIĄCYCH OD BOGA
- 02.08.2020(n) ZA NAPADAJĄCYCH NA BOGA OJCA
- 01.08.2020(s) ZA PRZEŚLADOWANYCH ZA PRAWDĘ
- 31.07.2020(pt) ZA OPĘTANYCH NIENAWIŚCIĄ DO NASZEJ WIARY
- 30.07.2020(c) ZA GRUBE RYBY